II USKP 14/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 13 maja 2025 r.
SSN Leszek Bielecki (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Robert Stefanicki
SSN Agnieszka Żywicka
w sprawie z odwołania A. O.
przeciwko Dyrektorowi Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw
Wewnętrznych i Administracji w Warszawie
o wysokość policyjnej renty inwalidzkiej,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 13 maja 2025 r.,
skargi kasacyjnej odwołującego się od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku
z dnia 15 lutego 2023 r., sygn. akt III AUa 2143/21,
oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny w Gdańsku III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
wyrokiem z 15 lutego 2023 r., III AUa 2143/21, w sprawie z odwołania A. O. od decyzji
Dyrektora Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i
II USKP 14/24
2
Administracji w Warszawie, oddalił apelację odwołującego się od wyroku Sądu
Okręgowego w Gdańsku z 29 lipca 2021 r., VII U 5815/19, oddalającego jego
odwołanie od decyzji organu rentowego z 26 maja 2017 r. ponownie ustalającej
wysokość jego policyjnej renty inwalidzkiej.
W sprawie tej spór dotyczył wysokości renty odwołującego się, przy obliczeniu
których organ rentowy zastosował art. 13b w związku z art. 15c i 22a ustawy z dnia
18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji
Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Wywiadu Wojskowego,
Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego,
Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby
Celno-skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (jednolity tekst: Dz.U. z 2024 r.,
poz. 1121, dalej jako ustawa zaopatrzeniowa).
Sąd Okręgowy ustalił, że odwołujący się (ur. […] 1958 r.) ukończył kierunek
ekonomiczno-społeczny na Wydziale Ekonomiki i Transportu […] oraz odbył studium
wojskowe przy […] (w okresie od 1 października 1979 r. do 10 czerwca 1980 r.).
Nadto ukończył studium wiedzy o Resorcie Spraw Wewnętrznych. Zdał egzamin dla
funkcjonariuszy, którzy ukończyli kurs wstępnego przeszkolenia nowo przyjętych
funkcjonariuszy SB z wynikiem ogólnym bardzo dobrym, a kolejno ukończył studium
oficerskie Akademii Spraw Wewnętrznych MSW w W. z wynikiem ogólnym dobrym.
Był członkiem Socjalistycznego Związku Studentów Polskich oraz P..
Pismem z dnia 15 marca 1981 r. odwołujący się wniósł o przyjęcie go do
służby w Milicji Obywatelskiej wskazując, iż kończy studia i chce pełnić służbę na
rzecz władzy ludowej oraz kontynuować tradycję związaną ze służbą jego ojca jako
oficer w MSW. Został przyjęty do MO z dniem 1 października 1982 r. Zobowiązał się
utrzymywać w ścisłej tajemnicy wszystkie okoliczności związane ze służbą. W
okresie od 1 października 1982 r. do 30 listopada 1984 r. pełnił służbę na stanowisku
młodszego inspektora na wolnym etacie inspektora w Komendzie Wojewódzkiej
Milicji Obywatelskiej - Wojewódzkim Urzędzie Spraw Wewnętrznych w G. w Wydziale
III SB. W okresie od 1 grudnia 1984 r. do 31 października 1986 r. pełnił służbę na
stanowisku młodszego inspektora na wolnym etacie inspektora w Wojewódzkim
Urzędzie Spraw Wewnętrznych w G. Z dniem 8 września 1985 r. zaliczono go w
nieetatowy stan słuchaczy stacjonarnego Studium Podyplomowego ASW w P. Z
II USKP 14/24
3
dniem 1 października 1985 r. został mianowany funkcjonariuszem stałym w związku
z upływem okresu służby przygotowawczej, a z dniem 4 lipca 1986 r. odwołany z
nieetatowego stanu słuchaczy SP ASW w P.
W okresie od 1 listopada 1986 r. do 29 lutego 1988 r. odwołujący się pełnił
służbę na stanowisku inspektora w Wojewódzkim Urzędzie Spraw Wewnętrznych w
G. w Wydziale III-I SB. Dalej w okresie od 1 marca 1988 r. do 31 października 1989
r. pełnił służbę na stanowisku starszego inspektora w Wojewódzkim Urzędzie Spraw
Wewnętrznych w G. w Wydziale III-l SB. W okresie od 1 listopada 1989 r. do 31 lipca
1990 r. pełnił służbę na stanowisku starszego inspektora w Wojewódzkim Urzędzie
Spraw Wewnętrznych w G. w Wydziale Ochrony Konstytucyjnego Porządku Państwa
SB. Został zwolniony ze służby z dniem 31 lipca 1990 r. w stopniu porucznika.
W ramach pełnionej służby odwołujący się wykonywał działalność operacyjną.
Realizował zadania w trudnym środowisku akademickim T. (…). Ze środowiska tego
zapewniał dopływ szeregu informacji, które w wielu przypadkach stanowiły podstawę
do podjęcia stosownych przeciwdziałań operacyjno-zabezpieczających. Wielokrotnie
z pełnym powodzeniem realizował zadania przeciwko członkom nielegalnych
ugrupowań antysocjalistycznych. Pozyskiwał i pracował z osobowymi źródłami
informacji. Osiągał wyróżniające wyniki na odcinku pracy operacyjnej. W opiniach
służbowych wskazywano, iż jest utalentowanym, sumiennym oraz zaangażowanym
funkcjonariuszem, który nienagannie radzi sobie z pracą operacyjną. Miał przyznany
dodatek operacyjny. Wskazywano, iż powierzone mu sprawy operacyjne prowadził z
dużą dociekliwością. Był wielokrotnie nagradzany oraz odznaczany, jego uposażenie
podwyższano, przyznawano mu liczne dodatki pieniężne.
Odwołujący się nie przeszedł weryfikacji Komisji Kwalifikacyjnej do przyjęcia
go w szeregi służby w Urzędzie Ochrony Państwa oraz w nowo powstałych jednostek
organizacyjnych podległych MSW. W opinii wskazano, iż nie odpowiada on
wymogom przewidzianym dla funkcjonariusza lub pracownika MSW. Złożył
odwołanie od powyższej opinii, jednakże Centralna Komisja Weryfikacyjna utrzymała
w mocy zaskarżoną opinię.
Wydział III Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w G., będący
odpowiednikiem terenowym Departamentu III MSW, zajmował się m.in.
zapobieganiem, rozpoznawaniem i wykrywaniem wrogiej i szkodliwej działalności,
II USKP 14/24
4
nieprawidłowości i ujemnych zjawisk zabezpieczonych obiektów gospodarki
narodowej, organizowaniem pracy operacyjnej oraz prowadzeniem bieżącego
rozpoznania w zabezpieczanych instytucjach, obiektach i środowisk na terenie
Trójmiasta, problemowo-zagadnieniową ochroną dziedzin szczególnie ważnych dla
potrzeb gospodarczych i społeczno-politycznych województwa oraz kraju
(inwestycje, działalność naukowo-badawcza, handel zagraniczny, łączność i
komunikacja, środki masowego przekazu i wybitni specjaliści i naukowcy),
organizowaniem kontroli polskich specjalistów handlowców i naukowców
wyjeżdżających za granicę, zwalczaniem dywersji ekonomicznej, oraz ideologiczno-
politycznej, prowadzeniem inwigilacji operacyjnej osób o wrogich i
nacjonalistycznych poglądach znanych z negatywnej postawy oraz ujawnianiem i
rozpracowywaniem osób podejrzanych informacji i charakterze gospodarczym i
naukowym oraz politycznym (technologia produkcji, poziom techniki wytwarzania,
patenty, prace naukowo-badawcze itp.). Wydział zajmował się operacyjną ochroną
m.in. […], Akademii Medycznej w G., Wyższego Studium Nauczycielskiego,
Politechniki […], Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego, Wyższej Szkoły Sztuk
Plastycznych czy Wyższej Szkoły Muzycznej.
Do obowiązków inspektora w tym wydziale należało m.in. kontrola działalności
inwigilowanych wrogich grup w określonych środowiskach, sprawdzanie operacyjne
oraz rozpracowywanie osób, wszechstronne rozpoznawanie nastrojów w
kontrolowanych środowiskach, zabezpieczenie przez penetracją obcych wywiadów,
ujawnianie osób utrzymujących i próbujących nawiązać kontakt z „Kulturą” paryską i
fundacjami emigracyjnymi, prowadzenie działań operacyjnych na odcinku
bezpośredniego styku wymiany naukowej, kulturalno-artystycznej z krajami
kapitalistycznymi, rozpoznawania i przeciwdziałanie wpływom duszpasterstwa
względem młodzieży, kontrolowanie działalności klubów i imprez organizowanych
przez młodzież oraz środowisko kulturalno-twórcze i naukowe.
Wydział III-l SB zajmował się kompleksową ochroną operacyjną oraz
rozwijaniem pracy operacyjno-zapobiegawczej na terenie G. i S. w zakresie
obiektów, środowisk i zagadnień takich jak wyższe uczelnie, szkolnictwo
ponadpodstawowe, placówki PAN, zakłady i placówki naukowo-dydaktyczne,
duszpasterstwo akademickie, polityczne organizacje młodzieżowe czy organizacje i
II USKP 14/24
5
stowarzyszenia naukowe. Do zadań starszego inspektora w tym wydziale należało
m.in. bezpośrednie ochranianie i wytypowanie obiektów i środowisk, wysuwanie
koncepcji i opracowywanie dokumentów, opracowywanie skomplikowanych planów
kombinacji operacyjnych, analizowanie uzyskiwanych materiałów operacyjnych,
typowanie, pozyskiwanie i praca z osobowymi źródłami informacji oraz prowadzenie
spraw operacyjnych wszystkich kategorii. Kolejno, do zadań inspektora należało
m.in. współuczestniczenie w operacyjnej ochronie wytypowanych obiektów i
środowisk, opracowywanie dokumentów niezbędnych w toku ochrony obiektów oraz
realizujących przyjęte kierunki działania, informowanie kierownika o zdarzeniach
zaistniałych w ochranianych obiektach i środowiskach, pod nadzorem kierownika
sekcji typowanie, opracowywanie i praca z osobowymi źródłami informacji,
zabezpieczanie warunków konspiracji i pozyskiwanie lokali kontaktowych oraz
prowadzenie pod nadzorem kierownika sekcji spraw operacyjnych niższych
kategorii. Z kolei młodszy inspektor zajmował się m.in. współuczestniczeniem w
operacjach, opracowywaniem niektórych dokumentów, pracą z niektórymi źródłami
informacji, prowadzeniem niektórych mniej skomplikowanych spraw niższych
kategorii. Wszystkie czynności operacyjne młodszy inspektor wykonywał pod
nadzorem kierownika sekcji.
Decyzją z 17 lipca 1995 r. Zakład Emerytalno-Rentowy Ministerstwa Spraw
Wewnętrznych w związku z zaliczeniem odwołującego się przez Wojskową Komisję
Lekarską MSW w G. do II grupy inwalidzkiej, przyznał mu prawo do policyjnej renty
inwalidzkiej od dnia 1 września 1994 r., która od 1 marca 2017 r. po waloryzacji
wyniosła 2.736,56 zł.
W dniu 20 marca 2017 r. Instytut Pamięci Narodowej Komisja Ścigania
Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, na podstawie posiadanych akt osobowych,
stwierdził, że w okresie od 1 października 1982 r. do 31 lipca 1990 r. odwołujący się
pełnił służbę na rzecz totalitarnego państwa, o której mowa w art. 13b ustawy
zaopatrzeniowej. Z tego względu organ rentowy, kontestowaną w niniejszej sprawie
decyzją z 26 maja 2017 r., ponownie ustalił wysokość policyjnej renty inwalidzkiej
odwołującego się, począwszy od 1 października 2017 r., na kwotę 1.000 zł.
Zarówno Sąd Okręgowy, jak i Sąd Apelacyjny, uznały odwołanie za
nieuzasadnione. Sąd pierwszej instancji szczegółowo wyjaśnił dlaczego w świetle
II USKP 14/24
6
materiałów IPN uznał, że odwołujący pełnił służbę na rzecz totalitarnego państwa.
Wyjaśnił do czego zmierzały dokonane ustalenia, dlaczego sam zapis ustawowy i
informacja o przebiegu służby z IPN nie może przesądzać o fakcie służby na rzecz
totalitarnego państwa, że konieczne jest przeprowadzenie postępowania
dowodowego na te okoliczności według zasad ogólnych z zastosowaniem rygoru
wynikającego z art. 6 k.c. Wskazał też, że ze złożonych dokumentów wynika, że
odwołujący się pełnił służbę na rzecz totalitarnego państwa w organach
(jednostkach) wymienionych w art. 13b ustawy zaopatrzeniowej. Za ustaleniami
Sądu Okręgowego, jak i potwierdzającymi stanowisko organu rentowego,
przemawiają także dokumenty IPN, z których wynika, że odwołujący się służąc w
spornym okresie od 1 października 1982 r. do 31 lipca 1990 r., zajmował się
zwalczaniem opozycji oraz podziemia niepodległościowego. Sam zainteresowany w
żadnym stopniu nie przedstawił natomiast dowodów na okoliczności podnoszone
przez siebie zarówno w odwołaniu od decyzji jak i w apelacji, że był szeregowym
funkcjonariuszem nieprowadzącym działalności na szkodę obywateli, polegającej na
zwalczaniu opozycji demokratycznej, związków zawodowych, stowarzyszeń,
kościołów i związków wyznaniowych, łamaniu prawa do wolności słowa i
zgromadzeń, gwałceniu prawa do życia, wolności, własności i bezpieczeństwa
obywateli. Jego czynności, co wynikało z dokumentacji IPN, służyły właśnie tym
celom, tj. zwalczaniu opozycji demokratycznej, łamaniu prawa do wolności słowa i
zgromadzeń, gwałceniu prawa do życia, wolności i bezpieczeństwa obywateli.
Odwołujący się jedynie polemizował z poprawnie ustalonym przez Sąd Okręgowy
stanem faktycznym, nie przedstawiając żadnych dowodów, które byłyby niewłaściwe
ocenione przez Sąd.
Tym samym Sąd odwoławczy uznał, że wyrok Sądu Okręgowego odpowiada
prawu. Sąd Okręgowy dokonał odpowiedniej wykładni przepisów ustawy
zaopatrzeniowej. Uznał, iż sam zapis ustawy nie może przesądzać o tym, czy
odwołujący się pełnił służbę na rzecz totalitarnego państwa. Przeprowadził
postępowanie dowodowe pod kątem indywidualnej winy odwołującego się i wina ta
została wykazana.
Sąd Apelacyjny podkreślił, że istotną okolicznością, którą ustalił Sąd
Okręgowy, a która nie była kwestionowana przez odwołującego się, jest fakt, że w
II USKP 14/24
7
1990 r. nie przeszedł on pozytywnie weryfikacji, w wyniku czego nie został
dopuszczony w demokratycznej Polsce do służby w Policji czy innych służbach.
Odwołanie od orzeczenia Komisji weryfikacyjnej zostało oddalone orzeczeniem
Centralnej Komisji Weryfikacyjnej. W ocenie Sądu drugiej instancji jest to bardzo
ważny aspekt pod kątem ustalenia indywidulanej winy bowiem w 1990 r. dwie
komisje orzekły, zgodnie z porządkiem prawnym, że odwołujący się nie spełniał
wymogów by dalej służyć na rzecz demokratycznego państwa. Dwie komisje były
przekonane, że nie posiadał on kwalifikacji moralnych do pełnienia służby po 1990 r.
mimo młodego wieku (niespełna 32 lata), wyższego wykształcenia, z uwagi na fakt
w jaki sposób i jakie czynności wykonywał do 1990 r.
Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe z dokumentów
zgromadzonych w trakcie postępowania, z którego wynikało w sposób niebudzący
wątpliwości, że odwołujący w okresie spornym służył w Wojewódzkim Urzędzie
Spraw Wewnętrznych w G. w Wydziale III-I SB m.in. na stanowisku inspektora, w
środowisku naukowym na terenie G. i S. w zakresie zagadnień takich jak wyższe
uczelnie, szkolnictwo ponadpodstawowe, placówki PAN, zakłady i placówki
naukowo-dydaktyczne, duszpasterstwo akademickie, polityczne organizacje
młodzieżowe czy organizacje i stowarzyszenia naukowe. Do jego zadań w tym
wydziale należało m.in. bezpośrednie typowanie obiektów i środowisk, wysuwanie
koncepcji i opracowywanie dokumentów, opracowywanie skomplikowanych planów
kombinacji operacyjnych, analizowanie uzyskiwanych materiałów operacyjnych,
typowanie, pozyskiwanie i praca z osobowymi źródłami informacji oraz prowadzenie
spraw operacyjnych wszystkich kategorii. Kolejno, do zadań inspektora należało
m.in. współuczestniczenie w operacyjnej ochronie wytypowanych obiektów i
środowisk, typowanie, opracowywanie i praca z osobowymi źródłami informacji,
zabezpieczanie warunków konspiracji i pozyskiwanie lokali kontaktowych oraz
prowadzenie pod nadzorem kierownika sekcji spraw operacyjnych niższych
kategorii. Odwołujący się w ramach pracy operacyjnej inwigilował środowisko
trójmiejskiej młodzieży oraz studentów, pozyskiwał oraz rozpracowywał osobowe
źródła dowodowe, wskazywano, iż tajni współpracownicy, z którymi kontakt
nawiązał, przyczynili się do podjęcia stosownych przeciwdziałań operacyjno-
zabezpieczających. Odwołujący się z łatwością, gorliwością oraz z pozytywnym
II USKP 14/24
8
rezultatem realizował zadania przeciwko członkom nielegalnych ugrupowań
antysocjalistycznych. Neutralizował środowisko akademickie za pomocą wszelkich
dostępnych metod operacyjnych. Niejednokrotnie osiągał wyróżniające wyniki na
odcinku pracy operacyjnej, był nagradzany, awansowany, a jego uposażenie było
podnoszone, przyznawano mu dodatki specjalne oraz dodatek operacyjny.
Tym samym Sąd odwoławczy przyjął, że czynności odwołującego się, co
wynikało z dokumentacji IPN, służyły zwalczaniu opozycji demokratycznej,
stowarzyszeń, łamaniu prawa do wolności słowa i zgromadzeń. Wydział, w którym
służył zwalczał wolnościowe środowiska akademickie, a on sam był wysokim
funkcjonariuszem. Pozyskiwał osobowe źródła informacji, zapobiegał
antysocjalistycznym nastrojom i dążeniom.
W skardze kasacyjnej, zaskarżając wyrok w całości, odwołujący się zarzucił
naruszenie prawa materialnego: 1/ art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 2 marca
2020 r. o szczegółowych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem,
przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz
wywołanych nimi sytuacji kryzysowych w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji przez
niewłaściwe zastosowanie i rozpoznanie sprawy przez Sąd drugiej instancji w
składzie jednego sędziego, podczas gdy nie było to konieczne dla ochrony zdrowia
publicznego (art. 2 i 31 ust. 3 Konstytucji RP), w związku z czym prowadziło do
nieważności postępowania na podstawie art. 379 pkt 4 k.p.c.; 2/ art. 2 Konstytucji
przez błędną wykładnię opierającą się na przeświadczeniu, że arbitralne obniżenie
wysokości świadczenia rentowego nie narusza zasady ochrony praw nabytych i
zasady sprawiedliwości społecznej, a także zasady zaufania obywatela do państwa
i tworzonego przez nie prawa, wynikających z zasady demokratycznego państwa
prawnego; 3/ art. 15c w związku z art. 13b ustawy zaopatrzeniowej przez błędną
wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, że skarżący w
spornym okresie pełnił służbę, która może być określona jako służba na rzecz
totalitarnego państwa, co uzasadniałoby obniżenie wysokości przysługujących mu
świadczeń rentowych, pomimo niewykazania okoliczności świadczących o winie
indywidualnej, co pozostaje w sprzeczności z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 16
września 2020 r., III UZP 1 /20; 4/ art. 67 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 31 ust. 3
Konstytucji przez błędną wykładnię i uznanie, że obniżenie wysokości świadczeń
II USKP 14/24
9
emerytalno-rentowych jest proporcjonalne i uzasadnione z punktu widzenia
sprawiedliwości społecznej, podczas gdy nie zaistniały przesłanki ku obniżeniu
wysokości świadczeń, a obniżenie ich wysokości stanowi przejaw nieuzasadnionego
w żadnym stopniu działania władzy publicznej, za to godzącego w prawo do
zabezpieczenia społecznego; 5/ art. 233 § 1 k.p.c., które mogło mieć istotny wpływ
na wynik sprawy poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów,
wywiedzenie wniosków nielogicznych z poczynionych ustaleń i zastosowanie
domniemania winy byłego funkcjonariusza resortu bezpieczeństwa za wszelkie
przekroczenia w zakresie działalności określonych jednostek, w których pełnił służbę,
pomimo odmiennej interpretacji wskazanej przez Sąd Najwyższy w uchwale III UZP
1/20.
Z uwagi na powyższe wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku, zniesienie
postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością i przekazanie sprawy sądowi
drugiej instancji do ponownego rozpoznania w innym składzie oraz o zasądzenie
kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, od
według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w
całości i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez zmianę zaskarżonego orzeczenia,
tj. przyznanie świadczenia rentowego w dotychczasowej wysokości.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona.
Przechodząc do zarzutów skargi kasacyjnej wskazać należy na kilka
elementarnych kwestii istotnych dla jej rozstrzygnięcia. Podnieść należy na
rozbieżność orzecznictwa sądów powszechnych co wykładni pojęcia „służby na
rzecz totalitarnego państwa” określonej w art. 13b ust. 1 ustawy zaopatrzeniowej.
Podjęta przez Sąd Najwyższy uchwała z 16 września 2020 r., III UZP 1/20, tych
rozbieżności nie usunęła, wręcz przeciwnie poglądy w orzecznictwie sądów
powszechnych i Sądu Najwyższego ewoluują (patrz m.in. wyrok z 25 października
2023 r., III USKP 39/23 LEX nr 3619227, wyroki Sądu Najwyższego niepublikowane
w sprawach: III USKP 95/23, III USKP 16/23, III USKP 55/23, III USKP 95/23).
Stosownie do przepisu art. 390 § 2 k.p.c. uchwała Sądu Najwyższego rozstrzygająca
II USKP 14/24
10
zagadnienie prawne wiąże tylko w danej sprawie. Sądy powszechne nie mogą jednak
dowolnie ignorować wydawanej przez Sąd Najwyższy uchwały. Brak bowiem
formalnej mocy wiążącej orzecznictwa Sądu Najwyższego poza związaniem
wynikającym z przepisów szczególnych nie oznacza, iż nie mają one realnego
wpływu na orzecznictwo sądów powszechnych. Zawierają one zawsze określoną
wykładnię danej normy prawnej popartą szeroką argumentacją i autorytetem Sądu
Najwyższego. Niezastosowanie się do takiej uchwały wymaga przedstawienia
pogłębionej kontrargumentacji, która może się okazać niewystarczająca w razie
kontroli kasacyjnej danego rozstrzygnięcia.
Odnosząc się do interpretacji pojęcia „służby na rzecz totalitarnego państwa”
określonej w art. 13b ust. 1 ustawy zaopatrzeniowej, za utrwaloną w doktrynie i
orzecznictwie należy uznać tezę, że granica wykładni, jaką stanowić może językowe
znaczenie tekstu, nie jest oczywiście granicą bezwzględną, ale do przekroczenia tej
granicy niezbędne jest silne uzasadnienie aksjologiczne, odwołujące się przede
wszystkim do wartości konstytucyjnych. Wykorzystanie innych metod wykładni prawa
ma miejsce, dopiero gdy poddawane ocenie unormowania okażą się
dysfunkcjonalne albo zmierzają do nadużycia prawa, gdy rezultaty wykładni
językowej są jasne, ale pozostają w zasadniczej sprzeczności z hierarchią wartości
systemu prawa. Ponadto zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego
(zob. uzasadnienie uchwały 7, mającej moc zasady prawnej, z 27 kwietnia 2003 r.,
III CZP 8/03) wolno odstąpić od sensu językowego wykładni, mimo że przepis jest
jasny i oczywisty, gdy prowadzi to do rażąco niesprawiedliwych lub irracjonalnych
konsekwencji, gdy przemawiają za tym szczególnie ważne racje prawne, społeczne,
ekonomiczne lub moralne, gdy językowe znaczenie przepisu pozostaje w
oczywistym konflikcie lub sprzeczności ze znaczeniem innych norm systemu,
zwłaszcza gdy te normy mają wyższą moc prawną, gdy znaczenie to prowadzi do
rażąco niesprawiedliwych rozstrzygnięć lub pozostaje w oczywistej sprzeczności z
powszechnie akceptowanymi normami moralnymi, albo gdy znaczenie to prowadzi
do konsekwencji absurdalnych z punktu widzenia społecznego lub ekonomicznego.
Z powołaniem się na uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 września
2017 r., I UK 341/16, OSNP 2018 nr 7, poz. 97, trzeba przypomnieć że w judykaturze
i doktrynie prezentowane jest jednolite stanowisko odnośnie reguły pierwszeństwa
II USKP 14/24
11
wykładni językowej. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 28 czerwca 2000 r., K 25/99
(OTK 2000 nr 5, poz. 141), stwierdził, że w państwie prawnym interpretator musi
zawsze w pierwszym rzędzie brać pod uwagę językowe znaczenie tekstu prawnego.
Jeżeli językowe znaczenie tekstu jest jasne, wówczas - zgodnie z zasadą clara non
sunt interpretanda - nie ma potrzeby sięgania po inne, pozajęzykowe metody
wykładni. W takim wypadku wykładnia pozajęzykowa może jedynie dodatkowo
potwierdzać, a więc wzmacniać, wyniki wykładni językowej wykładnią systemową czy
funkcjonalną. Interpretator związany jest językowym znaczeniem tekstu prawnego,
znaczenie to stanowi zawsze granicę dokonywanej przez niego wykładni. W
pewnych szczególnych sytuacjach rola wykładni funkcjonalnej nie będzie jednak
ograniczać się wyłącznie do roli dyrektywy wyboru jednego ze znaczeń językowych,
ale może tworzyć swoiste, różne od alternatyw językowych, znaczenie tekstu
prawnego. Przyjęcie takiego swoistego znaczenia tekstu prawnego, ustalonego na
podstawie wykładni funkcjonalnej (celowościowej) będzie prowadziło zawsze do
wykładni rozszerzającej lub zwężającej. Również w tym wypadku językowe
znaczenie tekstu prawnego stanowi granicę wykładni, w tym sensie, że nie jest
dopuszczalne przyjęcie swoistych wyników wykładni funkcjonalnej, jeżeli wykładnia
językowa prowadzi do jednoznaczności tekstu prawnego. Nie oznacza to jednak, że
granica wykładni, jaką stanowić może językowe znaczenie tekstu, jest granicą
bezwzględną. Oznacza to jedynie, że do przekroczenia tej granicy niezbędne jest
silne uzasadnienie aksjologiczne, odwołujące się przede wszystkim do wartości
konstytucyjnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 8 stycznia 1993 r., III ARN 84/92,
OSNC 1993 nr 10, poz. 183; z 8 maja 1998 r., I CKN 664/97, OSNC 1999 nr 1, poz.
7; z 25 kwietnia 2003 r., III CZP 8/03, OSNC 2004 nr 1, poz. 1; z 25 października
2016 r., I UK 386/15, LEX nr 2169474 oraz uchwałę Sądu Najwyższego z 3 listopada
1997 r., III ZP 38/97, OSNAPiUS 1998 nr 8, poz. 234; z 8 lutego 2000 r., I KZP 50/99,
OSNKW 2000 nr 3-4, poz. 24 i uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
z 25 kwietnia 2003 r., III CZP 8/03, OSNC 2004 nr 1, poz. 1 oraz K. Płeszka:
Językowe znaczenie tekstu prawnego jako granice wykładni, w: Filozoficzno -
teoretyczne problemy sądowego stosowania prawa, pod red. M. Zirka-Sadowskiego,
Łódź 1997, s. 69-77; T. Spyra, Granice wykładni prawa. Znaczenie językowe tekstu
prawnego jako granice wykładni, Zakamycze 2006). W uzasadnieniu wyroku z 13
II USKP 14/24
12
stycznia 2005 r., P 15/02 (OTK-A 2005 nr 1, poz. 4), Trybunał Konstytucyjny wyraził
ponadto pogląd, że wykładni przepisu dokonuje się zawsze, nawet w sytuacjach
pozornie niebudzących wątpliwości interpretacyjnych, a zasada clara non sunt
interpretanda zamienia się właściwie w zasadę interpretatio cessat in claris
(interpretację należy zakończyć, gdy osiągnięto jej jednoznaczny rezultat).
Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie również wielokrotnie wyjaśniał, że
przepisy regulujące system zabezpieczenia społecznego ze względu na swoją istotę
i konstrukcję podlegają wykładni ścisłej. Nie powinno się więc stosować do nich
wykładni celowościowej, funkcjonalnej lub aksjologicznej w opozycji do wykładni
językowej, jeżeli ta ostatnia prowadzi do jednoznacznych rezultatów
interpretacyjnych, a zatem nie można ich poddawać ani wykładni rozszerzającej, ani
zwężającej, modyfikującej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 16 sierpnia 2005 r., I UK
378/04, OSNP 2006 nr 13-14, poz. 218; z 23 października 2006 r., I UK 128/06,
OSNP 2007 nr 23-24, poz. 359; z 29 stycznia 2008 r., I UK 239/07, OSNP 2009 nr
7-8, poz. 103; z 4 marca 2008 r., II UK 129/07, OSNP 2009 nr 11-12, poz. 155; z 19
maja 2009 r., III UK 6/09, LEX nr 509028). Wskazane dyrektywy wykładni znajdują
odzwierciedlenie nie tylko w prawie ubezpieczeń społecznych. W teorii prawa istnieje
bowiem ugruntowane stanowisko odnośnie do reguł pierwszeństwa wykładni
językowej (por. M. Zieliński: Wykładnia Prawa, Zasady, Reguły, Wskazówki,
Warszawa 2002, s. 49). Wykorzystanie innych metod wykładni prawa ma miejsce,
dopiero gdy poddawane ocenie unormowania okażą się dysfunkcjonalne albo
zmierzają do nadużycia prawa (zob. M. Raczkowski: Wykładnia celowościowo-
funkcjonalna a jednolitość orzecznictwa. Zbieżne stanowisko w tej mierze wyraził
także Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z 25 czerwca 2000 r., K 25/99
(OTK 2000 nr 5, poz. 141; zob. też: K. Płeszka: Językowe znaczenie tekstu prawnego
jako granica wykładni (w:) Filozoficzno-teoretyczne problemy sądowego stosowania
prawa, pod red. M. Zirka-Sadowskiego, Łódź 1997, s. 69-77; a także wyrok Trybunału
Konstytucyjnego z 28 czerwca 2000 r., K 25/99, OTK 2000 nr 5, poz. 141 oraz wyroki
Sądu Najwyższego: z 8 stycznia 1993 r., III ARN 84/92, OSNC 1993 nr 10, poz. 183;
z 8 maja 1998 r., I CKN 664/97, OSNC 1999 nr 1, poz. 7, uchwały Sądu Najwyższego
z 3 listopada 1997 r., III ZP 38/97, OSNAPiUS 1998 nr 8, poz. 234; z 8 lutego 2000 r.,
II USKP 14/24
13
I KZP 50/99, OSNKW 2000 nr 3-4, poz. 24 i uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego z 25 kwietnia 2003 r., III CZP 8/03, OSNC 2004 nr 1, poz. 1).
Wskazać należy, że ustawa dezubekizacyjna w art. 13b stanowi, że
bezpośrednią przyczyną obniżenia świadczeń emerytalno-rentowych jest
okoliczność, że funkcjonariusz został uznany za osobę „pełniącą służbę na rzecz
totalitarnego państwa”. Powyższą kwestię rozstrzygała już poprzednia ustawa, tzw.
pierwsza ustawa dezubekizacyjna z 2009 r. w art. 15 ust. 1b. stwierdzała ona, że
sam fakt pełnienia służby w organach bezpieczeństwa państwa powoduje obniżenie
świadczenia emerytalnego. Nie dodawała żadnych warunków, ocen czy opisów
służby. Wtedy Sąd Najwyższy potwierdził, w wyrokach z 24 czerwca 2015 r. (sygn.
akt II UK 246/15) oraz z 25 maja 2016 r. (sygn. akt II BU 7/15), że w świetle tych
przepisów nie trzeba analizować rodzaju wykonywanej przez funkcjonariusza służby,
by ustalić czy jego świadczenie podlega zmniejszeniu. Nadto wskazać należy, że w
już w dniu 3 marca 2011 r. w sprawie II UZP 2/11 Sąd Najwyższy rozpatrując
zagadnienie prawne przekazane postanowieniem przez Sąd Apelacyjny w
Warszawie z dnia 25 listopada podjął uchwałę: Za każdy rok pełnienia służby w
latach 1944-1990 w organach bezpieczeństwa państwa, o których mowa w art. 2
ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach
organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów
(jednolity tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr 63, poz. 425 ze zm.), emerytura wynosi 0,7%
podstawy jej wymiaru (art. 15b ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o
zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa
Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby
Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej,
Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich
rodzin (jednolity tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 8, poz. 67 ze zm.), co oznacza, że wysokość
emerytury wyliczanej wyłącznie za okresy pełnienia takiej służby może być niższa od
40% podstawy wymiaru tego świadczenia”. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały
wyraźnie wskazał, że żaden rodzaj ani sposób wykładni zawartego w art. 15b ust. 2
ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy odesłania do art. 15 tej ustawy
nie daje osobom, które pełniły w latach 1944-1990 służbę w organach
bezpieczeństwa państwa, o których mowa w ustawie lustracyjno-dezubekizacyjnej,
II USKP 14/24
14
możliwości prawnych ani argumentów prawnych lub prawniczych do domagania się
ustalenia wysokości należnych im emerytur z zaopatrzenia emerytalnego
funkcjonariuszy od innej podstawy wymiaru niż 0,7% za każdy rok pełnienia służby
w wymienionych w art. 2 organach bezpieczeństwa państwa. Przeciwnie, poddane
analizie przepisy są jednoznacznie czytelne, a przeto jasne i niewymagające
szczególnie pogłębionej analizy prawnej ani prawniczej. Pomimo to Sąd Najwyższy
uznał, że rozstrzygnięcie przedstawionego zagadnienia prawnego było niezbędne ze
względu na znaczną liczbę adresatów poddanych analizie regulacji prawnych,
którym wskutek zastosowania spornych przepisów organy emerytalne skorygowały
(obniżyły) w istotny sposób wysokość pobieranych emerytur z zaopatrzenia
emerytalnego służb mundurowych. Jasny, jednoznacznie czytelny i
niepozostawiający wątpliwości, w ocenie Sądu Najwyższego, był art. 15b ustawy o
zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy, który w ust. 1 stanowił, że emerytura
osoby, która w latach 1944-1990 pełniła służbę w organach bezpieczeństwa państwa
(o naturze totalitarno-komunistycznej), o których mowa w ustawie lustracyjno-
dezubekizacyjnej, wynosi 0,7% podstawy wymiaru tego świadczenia za każdy rok
takiej służby. Takie same zasady obliczania emerytur z zaopatrzenia emerytalnego
funkcjonariuszy potwierdza normatywne brzmienie art. 13 ust. 1 pkt 1b ustawy
zaopatrzeniowej, który traktuje okresy wymienionej służby w organach
bezpieczeństwa państwa totalitarnego w latach 1944-1990 jako okresy równorzędne
ze służbą w Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu,
Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, Służbie Wywiadu Wojskowego, Centralnym
Biurze Antykorupcyjnym, Straży Granicznej, Biurze Ochrony Rządu, Państwowej
Straży Pożarnej i w Służbie Więziennej, ale na zasadach określonych w art. 15b tej
ustawy, z wyjątkiem służby określonej w ust. 2 art. 13 (przepis nadal obowiązujący),
który w ogóle wyklucza możliwość uznania za równorzędne okresów służby w latach
1944-1956 w charakterze funkcjonariusza organów bezpieczeństwa państwa,
porządku i bezpieczeństwa publicznego, jeżeli przy wykonywaniu czynności
służbowych funkcjonariusz popełnił przestępstwo przeciwko wymiarowi
sprawiedliwości lub naruszające dobra osobiste obywatela i za to został zwolniony
dyscyplinarnie, umorzono wobec niego postępowanie karne ze względu na znikomy
lub nieznaczny stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu lub został skazany z
II USKP 14/24
15
winy umyślnej prawomocnym wyrokiem sądu. Sąd Najwyższy zastosował więc w tym
przypadku wykładnię językową przepisów tzw. pierwszej ustawy dezubekizacyjnej,
na mocy której obniżono funkcjonariuszom organów bezpieczeństwa państwa (o
których mowa była w ustawie lustracyjno-dezubekizacyjnej), uznając jej zapisy za
jasne oraz oczywiste i nie wymagające odwołania się do innych zasad wykładni poza
wykładnią ściśle językową.
Od wykładni językowej Sąd Najwyższy odszedł przy ocenie zapisów drugiej
ustawy dezubekizacyjnej, podejmując w dniu 16 września 2020 r. uchwałę w sprawie
III UZP 1/20 i stwierdzając, że kryterium "służby na rzecz totalitarnego państwa"
określone w art. 13b ust. 1 ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu
emerytalnym funkcjonariuszy Policji, (...) oraz ich rodzin (jednolity tekst: Dz.U. z
2020 r., poz. 723) powinno być oceniane na podstawie wszystkich okoliczności
sprawy, w tym także na podstawie indywidualnych czynów i ich weryfikacji pod kątem
naruszenia podstawowych praw i wolności człowieka." W ocenie Sądu Najwyższego
w tym składzie argumentacja zawarta w powyższej uchwale nie jest przekonująca.
Aktualna ustawa z 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym
funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu,
Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego
Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej
Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin w art. 13b ust. 1 uznaje okres
służby od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r. w ściśle określonych cywilnych
i wojskowych instytucjach i formacjach jako okres służby na rzecz totalitarnego
państwa. W ocenie Sądu Najwyższego ustawa ta nie daje uprawnień sądom do
jakichkolwiek ocen sposobu wykonywania przez funkcjonariuszy tej służby. W ocenie
Sądu Najwyższego był to świadomy i celowy zabieg ustawodawcy, który
konkretyzując pojęcie służby na rzecz totalitarnego państwa, poprzez ścisłe
określenie jednostek aparatu bezpieczeństwa i ram czasowych służby, chciał
uniknąć jakichkolwiek wątpliwości interpretacyjnych, które pojawiały się podczas
stosowania pierwszej ustawy dezubekizacyjnej, która odwoływała się do organów
wymienionych w ustawie lustracyjnej. Dlatego też, służba o której mowa w art. 13b
ustawy zaopatrzeniowej, to „służba na rzecz totalitarnego państwa”, którą
ustawodawca definiuje jako „służbę od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r.
II USKP 14/24
16
w wymienionych w ustawie cywilnych i wojskowych instytucjach i formacjach”
(art. 13b ust. 1 ustawy) oraz służbę na etatach oraz w ramach szkoleń, kursów, a
także oddelegowania w określonych instytucjach, wskazanych w ustawie (art. 13b
ust. 2 ustawy), chyba że służba ta rozpoczęła się po raz pierwszy nie wcześniej niż
w dniu 12 września 1989 r. bądź której obowiązek wynikał z przepisów o
powszechnym obowiązku obrony (art. 13c ustawy zaopatrzeniowej). Ustawa zawiera
definicję legalną i nie ma potrzeby sięgania do innych rodzajów wykładni, skoro
ustawa dezubekizacyjna zawiera definicję ścisłą i nie budzącą wątpliwości. Z
powyższej definicji legalnej wynika, że okolicznościami przesądzającymi o
kwalifikacji służby danej osoby jako „służby na rzecz totalitarnego państwa” są
wyłącznie ramy czasowe i miejsce pełnienia służby. Trudno też znaleźć jakiekolwiek
argumenty systemowe przemawiające za zastosowaniem w tym przypadku wykładni
pozajęzykowej.
Definicja ustawowa „służby na rzecz totalitarnego państwa” jest oczywiście
jedynie kryterium wyjściowym w analizie sytuacji prawnej indywidualnych
funkcjonariuszy. Konstrukcja powyższa tworzy domniemanie ustawowe, które
funkcjonariusz może obalić czy to w postępowaniu administracyjnym, czy to przed
sądami powszechnymi, tak aby uniknąć obejmowania wszystkich funkcjonariuszy
pełniących służbę w czasie i miejscach wskazanych w ustawowej definicji
niekorzystnymi dla nich unormowaniami w zakresie ustalania wysokości świadczeń
z zaopatrzenia emerytalnego. Powyższe rozumowanie znajduje odzwierciedlenie w
tych zapisach ustawy zaopatrzeniowej, które wprost przewidują w określonych
sytuacjach wyłączenie unormowań w zakresie obniżania wysokości świadczeń z
zaopatrzenia emerytalnego wobec funkcjonariuszy, którzy pełnili służbę w czasie i
miejscach wskazanych w ustawowej definicji, będąc przez to funkcjonariuszami
pełniącymi „służbę na rzecz totalitarnego państwa”- tj. w przepisach art. 8a ust. 1,
art. 15c ust. 5 i 6, art. 22a ust. 5 i 6, art. 24a ust. 4 i 6 tej ustawy, co przemawia za
przemyślanym zabiegiem systemowym ustawodawcy. Z treści art. 15c ust. 5 i 6,
art. 22a ust. 5 i 6, art. 24a ust. 4 i 6 ustawy zaopatrzeniowej wynika, że ustalenie
emerytury, renty inwalidzkiej i renty rodzinnej w sposób wskazany w art. 15c ust. 1,
art. 22a ust. 1 i art. 24a ust. 1 nie następuje wobec wskazanych w tych przepisach
osób, jeżeli osoby te udowodnią, że przed rokiem 1990, bez wiedzy przełożonych,
II USKP 14/24
17
podjęły współpracę i czynnie wspierały osoby lub organizacje działające na rzecz
niepodległości Państwa Polskiego. Przy tym chodzi właśnie o osoby, „które pełniły
służbę na rzecz totalitarnego państwa, o których mowa w art. 13b, i które
pozostawały w służbie przed dniem 2 stycznia 1999 r.” Ustawodawca w treści art. 15c
ust. 5 i 6 (i odsyłających do treści tego przepisu regulacjach art. 22a ust. 6 i art. 24a
ust. 6) ustawy zaopatrzeniowej wyraźnie rozróżnia charakter działalności w ramach
służby odbywanej w warunkach państwa totalitarnego od formalnego kryterium
„okresu służby na rzecz państwa totalitarnego”, stanowiąc wprost, że niekorzystnych
unormowań zawartych w przepisach ustawy zaopatrzeniowej „nie stosuje się, jeżeli
osoba, o której mowa w tych przepisach, udowodni, że przed rokiem 1990, bez
wiedzy przełożonych, podjęła współpracę i czynnie wspierała osoby lub organizacje
działające na rzecz niepodległości Państwa Polskiego. (...). W przypadku, o którym
mowa w ust. 5, środkiem dowodowym może być zarówno informacja, o której mowa
w art. 13a ust. 1, jak i inne dowody, w szczególności wyrok skazujący, choćby
nieprawomocny, za działalność polegającą na podjęciu, bez wiedzy przełożonych,
czynnej współpracy z osobami lub organizacjami działającymi na rzecz
niepodległości Państwa Polskiego w okresie służby na rzecz totalitarnego państwa,
o której mowa w art. 13b”. Oznacza to, że sam ustawodawca przyjmuje, że legalna
definicja „służby na rzecz totalitarnego państwa” ma w istocie konstrukcję obalanego
ustawowego domniemania, według którego osoby pełniące służbę odpowiadającą
kryteriom zawartym w art. 13b w związku z art. 13c ustawy zaopatrzeniowej, tj.
pełniące służbę w określonym czasie w ramach określonych stosunków służbowych,
nie podlegają ogólnym regulacjom art. 15, art. 22 i art. 24 ustawy, skoro wyraźnie
przewidział, że również w stosunku do osób, które pełniły „służbę na rzecz
totalitarnego państwa” w rozumieniu art. 13b w związku z art. 13c ustawy
zaopatrzeniowej, lecz działały w opozycji do zadań i funkcji ustrojowych państwa tego
rodzaju, unormowania art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy mogą nie mieć
zastosowania. W tym kontekście trudno przyjąć aby wykładnia językowa pojęcia
„służby na rzecz totalitarnego państwa” prowadziła do rażąco niesprawiedliwych lub
irracjonalnych konsekwencji.
Wykładnię powyższą wzmacnia treść art. 13a ust. 4 ustawy zaopatrzeniowej,
zgodnie z którą sporządzana przez Instytut Pamięci Narodowej – Komisję Ścigania
II USKP 14/24
18
Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu informacja o przebiegu służby „na rzecz
totalitarnego państwa” zawiera zarówno dane istotne z punktu widzenia legalnej
definicji „służby na rzecz totalitarnego państwa”, tj. wskazanie okresów służby na
rzecz totalitarnego państwa, o których mowa w art. 13b, jak i inne dane, tj. informację,
„czy z dokumentów zgromadzonych w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej –
Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu wynika, że funkcjonariusz
w tym okresie, bez wiedzy przełożonych, podjął współpracę i czynnie wspierał osoby
lub organizacje działające na rzecz niepodległości Państwa Polskiego”, a zatem
informację dotyczącą nie tylko „okresu służby na rzecz państwa totalitarnego”, lecz
również dotykającą charakteru działalności w ramach służby odbywanej w
warunkach państwa totalitarnego, co – w przypadku angażowania się w działalność
niekorespondującą z zadaniami i funkcjami państwa totalitarnego – z mocy samego
prawa wyłącza stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do osób pełniących
służbę, o której mowa w art. 13b ustawy (art. 15c ust. 5 i 6, art. 22a ust. 5, art. 24a
ust. 4. Takie rozumienie zapisów ustawy zaopatrzeniowej, uwzględniające obok
wykładni językowej art. 13b w związku z art. 13c ustawy zaopatrzeniowej, pozostałe
unormowania tej ustawy, pozwala ,w ocenie Sądu Najwyższego, na pełne
odkodowanie treści pojęcia „służby na rzecz totalitarnego państwa” w zgodzie z
konstytucyjnymi zasadami wyznaczającymi standardy demokratycznego państwa
prawnego. Pojęcie „państwa totalitarnego” ma z punktu widzenia aksjologii
demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości
społecznej (art. 2 Konstytucji RP) jednoznacznie pejoratywne zabarwienie, co
oznacza, że charakter taki ma również „służba na rzecz” takiego państwa.
Dlatego też Sąd Najwyższy w tym składzie nie podziela wykładni pojęcia
"służby na rzecz totalitarnego państwa", jakiej dokonał Sąd Najwyższy w uchwale z
dnia 16 września 2020 r., III UZP 1/20. W ocenie Sądu Najwyższego jest to wykładnia
prawotwórcza, sprzeczna z zasadami demokratycznego państwa prawnego i
trójpodziału władz wynikających z Konstytucji RP. Żaden bowiem sąd, w tym Sąd
Najwyższy, nie jest uprawniony do ustanawiania prawa, do czego teza Sądu
Najwyższego nawiązuje poprzez zastosowanie ocennego kryterium „służby na rzecz
totalitarnego państwa”. Pojęcie takiego kryterium w żadnym razie nie zostało
sformułowane w ustawie. Wskazać dodatkowo należy, że odwoływanie się przez Sąd
II USKP 14/24
19
Najwyższy w powyższej uchwale do wykładni pozaliteralnej nie znajduje, w ocenie
Sądu Najwyższego w tym składzie żadnego uzasadnienia prawnego. Odwołanie się
do ustawy lustracyjnej, która reguluje odmienne kwestie, a mianowicie - określa
zasady i tryb ujawniania informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa
państwa oraz treści tych dokumentów, znajdujących się w archiwum Instytutu
Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu,
zwanego dalej "Instytutem Pamięci Narodowej", tryb składania oraz oceny zgodności
z prawdą oświadczeń dotyczących pracy lub służby w organach bezpieczeństwa
państwa lub współpracy z tymi organami w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia
31 lipca 1990 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa
państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów nie ma również systemowego
uzasadnienia. Ustawa stwierdza co prawda w preambule, że: ,,Stwierdzamy, że
praca albo służba w organach bezpieczeństwa państwa komunistycznego, lub
pomoc udzielana tym organom przez osobowe źródło informacji (zapis uznany za
niezgodny z Konstytucją RP) polegające na zwalczaniu opozycji demokratycznej,
związków zawodowych, stowarzyszeń, kościołów i związków wyznaniowych,
łamaniu prawa do wolności słowa i zgromadzeń, gwałceniu prawa do życia, wolności,
własności i bezpieczeństwa obywateli, była trwale związana z łamaniem praw
człowieka i obywatela na rzecz komunistycznego ustroju totalitarnego. Mając na
względzie powyższe, a także konieczność zapewnienia obsady funkcji, stanowisk i
zawodów wymagających zaufania publicznego przez osoby, które swoim
dotychczasowym postępowaniem dają i dawały w przeszłości gwarancje uczciwości,
szlachetności, poczucia odpowiedzialności za własne słowa i czyny, odwagi cywilnej
i prawości, oraz ze względu na konstytucyjne gwarancje zapewniające obywatelom
prawo do informacji o osobach pełniących takie funkcje, zajmujących takie
stanowiska i wykonujących takie zawody, stanowi się, co następuje:…”.
Ustawa lustracyjna jednak w żadnym zapisie nie zawiera definicji legalnej
służby na rzecz państw totalitarnego, a jedynie stwierdza, że pracę albo służbę w
organach bezpieczeństwa państwa komunistycznego w warunkach opisanych wyżej,
należy uznać za trwale związaną z łamaniem praw człowieka i obywatela na rzecz
komunistycznego ustroju totalitarnego. Sformułowanie powyższe ma charakter
stricte ocenny - jednoznacznie negatywny dla tego typu służby lub pracy, a nie
II USKP 14/24
20
definiujący. „W założeniu jednym z celów ustawodawcy była konieczność
zapewnienia obsady funkcji, stanowisk i zawodów wymagających zaufania
publicznego przez osoby, które swoim dotychczasowym postępowaniem dają i
dawały w przeszłości gwarancje uczciwości, szlachetności, poczucia
odpowiedzialności za własne słowa i czyny, odwagi cywilnej i prawości. Zgodnie z
intencją ustawodawcy, przekazywanie informacji dotyczących pracy albo służby w
organach bezpieczeństwa państwa komunistycznego, lub pomocy udzielanej tym
organom przez osobowe źródło informacji, jest niezbędne ze względu na
konstytucyjne gwarancje zapewniające obywatelom prawo do informacji o osobach
pełniących określone funkcje, zajmujących dane stanowiska i wykonujących pewne,
ściśle określone zawody...” (patrz: Jarosław Marciniak – Obowiązki lustracyjne
pracodawcy i pracowników).
Przede wszystkim jednak nie można przyjąć, że ustawa lustracyjna zawiera
definicję służby na rzecz totalitarnego państwa, zważywszy na fakt, że stwierdzenie
to jest zawarte w preambule do ustawy, a więc we wstępie do aktu prawnego zwykle
o istotnym znaczeniu politycznym, ale nie rodzącym skutków prawnych dla
adresatów aktu normatywnego. Preambuła nie rodzi zatem sama w sobie skutków
prawnych, nawet wobec osób objętych ustawą lustracyjną. Podobne stanowisko jest
akceptowane w najnowszych poglądach doktryny - patrz Artur Kotowski: Raz jeszcze
o normatywnym statusie preambuły, glosa postanowienia Sądu Najwyższego z 25
lutego 2016 r., I KZP 17/15: Preambuła posiada znaczenie normatywne jedynie w
zakresie źródła dyrektyw interpretacyjnych, które [...] - wiążą interpretatora ad casum
jedynie przy interpretacji nazw lub ich zbiorów z jednego aktu normatywnego i nie
mogą stanowić żadnej dyrektywy ogólnej. Tym samym preambuła ma znaczenie
pomocnicze w zakresie i tak uznanej za pomocniczą metody interpretacji
celowościowej. Jej znaczenia służą rozstrzyganiu kolizji celów względnie alternatyw
znaczeniowych wynikłych w procesie interpretacji.” Nie można zatem już choćby z
tego powodu dyrektyw wykładni pojęcia „służby na rzecz komunistycznego ustroju
totalitarnego” przenosić na inne akty normatywne, a więc również na ustawę
zaopatrzeniową.
Wbrew stwierdzeniom Sądu Najwyższego zawartym w uzasadnieniu uchwały,
III UZP 1/20, stanowisko zawarte w tezie tej uchwały nie jest utrwalone w
II USKP 14/24
21
orzecznictwie sądów administracyjnych (na przykład wyroki: z 11 grudnia 2019 r.,
I OSK 2015/19, LEX nr 2865792; I OSK 2247/19, LEX nr 2799469 a także z 4
czerwca 2019 r., II FSK 2018/17, LEX nr 2715899). Wyroki te zapadły na tle
zastosowania przepisu art. 8a ust. 1 ustawy zaopatrzeniowej. W uzasadnieniach tych
wyroków, zapadłych na tle wykładni tego przepisu, stanowiącego, że ,,minister
właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych
przypadkach, może wyłączyć stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do
osób pełniących służbę, o której mowa w art. 13b, ze względu na krótkotrwałą służbę
przed dniem 31 lipca 1990 r. oraz rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po dniu
12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia, sądy
administracyjne wskazywały, że: „Z definicji ustawowej zawartej w art. 13b ustawy
dezubekizacyjnej” wynika, że okolicznościami przesądzającymi o kwalifikacji służby
danej osoby jako "służby na rzecz totalitarnego państwa" są wyłącznie ramy czasowe
i miejsce pełnienia służby. Definicja ta, jak wynika z pozostałych unormowań ustawy
zaopatrzeniowej, nie jest jednak ukierunkowana na objęcie restrykcyjnymi
unormowaniami ustawy zaopatrzeniowej tych funkcjonariuszy, którzy wprawdzie
pełnili służbę w czasie i miejscach wskazanych w ustawowej definicji, jednakże ich
działalności nie można ocenić negatywnie z punktu widzenia aksjologii
demokratycznego państwa prawnego i chronionych przez to państwo praw słusznie
nabytych do zaopatrzenia społecznego. Definicja ustawowa "służby na rzecz
totalitarnego państwa" przedstawia się jako kryterium wyjściowe w analizie sytuacji
prawnej indywidualnych funkcjonariuszy, mające w istocie konstrukcję ustawowego
domniemania o istnieniu podstawy prawnej do obejmowania wszystkich
funkcjonariuszy pełniących służbę w czasie i miejscach wskazanych w ustawowej
definicji, restrykcyjnymi unormowaniami w zakresie ustalania wysokości świadczeń
z zaopatrzenia emerytalnego.” Sądy administracyjne słusznie wskazywały, że
domniemanie to jednak może być obalone w konkretnym stanie faktycznym między
innymi z uwagi na charakter, rodzaj wykonywanych czynności, których nie można
ocenić negatywnie. Wniosek powyższy znajduje uzasadnienie w tych
unormowaniach ustawy zaopatrzeniowej, które wprost przewidują w określonych
sytuacjach wyłączenie restrykcyjnych unormowań w zakresie ustalania wysokości
świadczeń z zaopatrzenia emerytalnego wobec funkcjonariuszy, którzy pełnili służbę
II USKP 14/24
22
w czasie i miejscach wskazanych w ustawowej definicji będąc przez to
funkcjonariuszami pełniącymi "służbę na rzecz totalitarnego państwa". Unormowania
te zawarte zostały w art. 15c ust. 5 i 6, art. 22a ust. 5 i 6, art. 24a ust. 4 i 6 ustawy
zaopatrzeniowej oraz właśnie w art. 8a ust. 1 tej ustawy. Jednak orzeczenia te, jak
wskazano wyżej, zapadały na tle stosowania art. 8a ust. 1 ustawy zaopatrzeniowej
oraz oceny czy te szczególnie uzasadnione przypadki mają zastosowanie w ściśle
określonych stanach faktycznych. Mając powyższe na uwadze, regulację zawartą w
art. 8a ust. 1 ustawy zaopatrzeniowej należy wykładać, jako dany przez
ustawodawcę organowi administracji publicznej/sądom administracyjnym instrument
służący wszechstronnemu zbadaniu sprawy określonego funkcjonariusza w celu
zweryfikowania, czy funkcjonariusz ten, objęty ustawowym domniemaniem "służby
na rzecz totalitarnego państwa", jest w istocie osobą, której wysokość świadczeń z
zaopatrzenia emerytalnego powinna być ustalana na podstawie przepisów
znajdujących uzasadnienie wyłącznie do tych osób, które angażowały się w sposób
bezpośrednio ukierunkowany na realizowanie charakterystycznych dla ustroju
państwa totalitarnego jego zadań i funkcji i których prawa - z tego właśnie względu -
zostały nabyte niesłusznie z perspektywy aksjologii demokratycznego państwa
prawnego. Stąd też, treść art. 8a ust. 1 ustawy zaopatrzeniowej, jak wskazywały
sądy administracyjne w/w sprawach, może stanowić podstawę do wyłączania
restrykcyjnych unormowań ustawy w drodze indywidualnego aktu administracyjnego,
tj. decyzji administracyjnej rozstrzygającej konkretną sprawę indywidualnego
podmiotu.
Dlatego też, w ocenie Sądu Najwyższego, służba z „okresu totalitarnego
państwa” nie zawsze będzie traktowana jako podstawa do obniżenia świadczeń
emerytalno-rentowych funkcjonariuszy. Unormowania art. 15c ust. 5 i 6, art. 22a
ust. 5 i 6, art. 24a ust. 4 i 6 ustawy zaopatrzeniowej w sposób wyraźny akcentują taką
aktywność funkcjonariuszy "z okresu totalitarnego państwa", która pozostawała w
bezpośredniej opozycji do zadań i funkcji państwa totalitarnego i stanowią podstawę
- na warunkach wskazanych w tych unormowaniach do wyłączenia regulacji art. 15c
ust. 1, art. 22a ust. 1 i art. 24a ust. 1 tej ustawy właśnie wobec osób, wymienionych
w art. 13b w związku z art. 13c ustawy zaopatrzeniowej. Udowodnienie tego rodzaju
aktywności powoduje więc, że osoba, której sytuacja ze względu na okres i miejsce
II USKP 14/24
23
pełnionej służby nadal mieści się w zakresie ustawowej definicji "służby na rzecz
totalitarnego państwa" traktowana jest przez ustawodawcę jako osoba, względem
której nie znajdują aksjologicznego uzasadnienia negatywne unormowania
wprowadzające odstępstwa od ogólnych zasad ustalania wysokości świadczeń z
zaopatrzenia emerytalnego czy rentowego.
Sąd Najwyższy w niniejszym składzie podziela przy tym stanowisko zawarte
w postanowieniu Sądu Najwyższego z 19 lutego 2020 r. w sprawie sygn. akt III UZP
11/19, że „funkcjonariusz, któremu obniżono świadczenie zaopatrzeniowe, może
wystąpić do właściwego ministra o weryfikację spornych okresów jego służby w
instytucjach wymienionych w art. 13b ustawy zaopatrzeniowej, jeżeli uważa, że
spełnił warunki, o których mowa w jej art. 8a. W szczególności spornych dyspozycji
nie stosuje się, jeżeli funkcjonariusz służb totalitarnego państwa udowodni, że przed
rokiem 1990, bez wiedzy przełożonych współpracował i czynnie wspierał osoby lub
organizacje działające na rzecz niepodległości Państwa Polskiego (art. 15c ust. 5),
co także poddaje się weryfikacji sądowej. W konsekwencji nie ma innych podstaw
prawnych do jurysdykcyjnej kreacji nieznanych ustawie zaopatrzeniowej kryteriów
potencjalnego reaktywowania wysokości emerytur lub rent funkcjonariuszom, z
których każdy będzie dowodził "niewinnego" udziału w systemie totalitarnego
bezprawia z dalszym pokrzywdzeniem i upokorzeniem ofiar niegodziwej służby
represyjnej, która zwalczała ruchy demokratyczne, niepodległościowe, obywatelskie
i wolnościowe”. Przeciwne zapatrywania są stanowiskiem nie znajdującym
jakiegokolwiek odzwierciedlania w ustawie.” Sąd Najwyższy podziela również
stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z 19 lutego 2020 r. w
sprawie III UZP 11/19, który uznał, że: „Kryterium pełnienia służby na rzecz
totalitarnego państwa w okresie od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. w cywilnych
lub wojskowych instytucjach wymienionych w art. 13b ustawy z dnia 18 lutego 1994 r.,
ustalane na wniosek właściwego organu emerytalno-rentowego przez Instytut
Pamięci Narodowej - Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu na
podstawie posiadanych akt osobowych funkcjonariusza (art. 13a w związku z art. 15c
ust. 4), jest spełnione po sądowym zweryfikowaniu formalnej przynależności do
instytucji wymienionych w art. 13b ustawy odpowiedzialnych za łamanie
podstawowych praw człowieka i wolności osób represjonowanych lub członków ich
II USKP 14/24
24
rodzin, bez konieczności indywidualizacji lub sądowej weryfikacji stosowania represji
politycznych przez konkretnego funkcjonariusza. Osobom, które pomiędzy 22 lipca
1944 r. a 31 lipca 1990 r. pełniły na rzecz totalitarnego państwa służbę, o której mowa
w art. 13b i pozostawały w takiej służbie przed dniem 2 stycznia 1999 r., przysługują
z budżetu państwa emerytury na zasadach określonych w art. 15c ww. ustawy, które
nie naruszają karnistyczno-kryminalnej zasady ne bis in idem, ani nie stanowią
nieproporcjonalnego obniżenia wysokości poprzednio niesłusznie nabytych
uprawnień zaopatrzeniowych.”
W ocenie Sądu Najwyższego powyższe stanowisko, mimo braku związania
sądu powszechnego treścią informacji o przebiegu służby wystawionej przez IPN,
obliguje sąd jedynie do ustalenia czy ubezpieczony wykonywał służbę lub pracę w
jednostkach szczegółowo wymienionych w art. 13b ustawy dezubekizacyjnej.
Pojęcie „służby na rzecz totalitarnego państwa” zostało wprowadzone ustawą
dezubekizacyjną i miało zastąpić nieprecyzyjne (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 24
lutego 2015 r., II UK 104/14, LEX nr 1665589) określenie organów bezpieczeństwa
państwa zawarte w art. 2 ust. 1 ustawy lustracyjnej (zobacz druk sejmowy 1061), z
czym sądy borykały się przy rozpoznawaniu spraw z poprzedniej ustawy
dezubekizacyjnej. Wbrew twierdzeniom zawartym w uchwale Sądu Najwyższego w
sprawie III UZP 1/20 ustawodawca zawarł w ustawie definicję normatywną tego
pojęcia zgodną z zasadami przepisu § 146 ust. 1 Rozporządzenia Prezesa Rady
Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie "Zasad techniki prawodawczej" (Dz.U.
z 2016 r., poz. 283) gdyż wprowadził definicję ścisłą służby na rzecz totalitarnego
państwa, nie budzącą żadnych wątpliwości interpretacyjnych. Sąd Najwyższy
podziela w tym zakresie stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w cytowanym
postanowieniu, III UZP 11/19, w którym Sąd Najwyższy zauważył, że w odniesieniu
do przepisów ustawy z 1994 r. istotne zmiany przyniosła ustawa nowelizująca z
2009 r. To ten akt prawny stanowił likwidację przywilejów emerytalnych
funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa, co wyraźnie akcentowała preambuła ustawy,
potępiająca jednoznacznie funkcje policji politycznej w systemie władzy
komunistycznej. W założeniu ustawy nowelizującej z 2009 r. wprowadzony
mechanizm weryfikacyjny przewidywał ponowne obliczenie wysokości emerytury
osoby, która pełniła służbę w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w
II USKP 14/24
25
art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach
organów bezpieczeństwa państwa z lat 1994-1990 (jednolity tekst: Dz.U. z 2020 r.,
poz. 306, dalej jako ustawa lustracyjna). W myśl art. 15b ust. 1 pkt 1 tej noweli służba
w określonych podmiotach została potraktowana jak okres nieskładkowy, to jest 0,7%
podstawy wymiaru za każdy rok służby w organach bezpieczeństwa państwa w
latach 1994-1990. W orzecznictwie jednoznacznie stwierdzono, że tak obniżone
świadczenie może być niższe od 40% podstawy jego wymiaru, uznając
równocześnie, że art. 15b ustawy nowelizującej z 2009 r. nie naruszył zasady
równości lub proporcjonalności świadczeń, bowiem tak uzyskane przywileje nie
podlegają ochronie z racji działań ukierunkowanych na zwalczanie przyrodzonych
praw człowieka i tym samym funkcjonariusze nie mają prawa podmiotowego ani
tytułu moralnego domagania się utrzymania przywilejów zaopatrzeniowych za okresy
zniewalania dążeń niepodległościowych (również wspomniana uchwała Sądu
Najwyższego z 3 marca 2011 r., II UZP 2/11, OSN 2011 nr 15-16, poz. 210). Sąd
Najwyższy zauważył, że rozwiązania ustawy z 2009 r. zostały zaskarżone do
Trybunału Konstytucyjnego, który uznał je za zgodne z Konstytucją (zob. wyroki: z
24 lutego 2010 r., K 6/09, OTK-A 2010 r. Nr 2, poz. 15; z 11 stycznia 2012 r., K 36/09,
OTK-A 2012 Nr 1, poz. 3). Oceniając poszczególne aspekty, Trybunał Konstytucyjny
był zdania, że wspólnym mianownikiem aksjologicznym jest niewątpliwie
dezaprobata dla metod i praktyk służby bezpieczeństwa (zob. wyrok z 28 kwietnia
1999 r., K 3/99, OTK 1999 Nr 4, poz. 73), a środki demontażu dziedzictwa, po byłych
totalitarnych ustrojach komunistycznych, dają się pogodzić z ideą demokratycznego
państwa prawa tylko wtedy, gdy - pozostając w zgodzie z wymaganiami państwa
opartego na rządach prawa - będą skierowane przeciwko niebezpieczeństwom
grożącym podstawowym prawom człowieka oraz procesowi demokratyzacji (zob.
wyrok z 11 maja 2007 r., K 2/07, OTK-A 2007 Nr 5, poz. 48). Trybunał Konstytucyjny
uznał, że demokratyczne państwo oparte na rządach prawa dysponuje
wystarczającymi środkami, aby zagwarantować, że sprawiedliwości stanie się
zadość, a winni zostaną ukarani. Nie może ono jednak i nie powinno zaspokajać
żądzy zemsty, zamiast służyć sprawiedliwości. Musi natomiast respektować takie
prawa człowieka i podstawowe swobody, jak prawo do należytego procesu, prawo
do wysłuchania czy prawo do obrony oraz stosować je także wobec tych osób, które
II USKP 14/24
26
same ich nie stosowały, gdy były u władzy. Trybunał podzielił pogląd ustawodawcy,
że jedynie podjęcie odważnej próby udzielenia przez funkcjonariusza pomocy ofierze
represji politycznych zasługuje na aprobatę. Ta pozytywna ocena znalazła swój
wyraz w art. 13a ust. 4 pkt 3 ustawy z 2009 r. Warto zwrócić tu uwagę, że Trybunał
Konstytucyjny w tej sprawie nie miał żadnych wątpliwości interpretacyjnych co do
pojęcia totalitarnego ustroju komunistycznego w przeciwieństwie do Sądu
Najwyższego orzekającego w sprawie III UZP 1/20. Warto też podkreślić, że Trybunał
Konstytucyjny już w orzeczeniu z 15 lutego 1994 r. (K 15/93, OTK 1994 Nr 1, poz. 4)
wskazał, że "współpraca z organami represji nastawionymi na zwalczanie polskich
ruchów niepodległościowych musi być oceniona negatywnie i to bez względu na to,
o jakie stanowiska i o jaki charakter zatrudnienia w tych organach chodzi. Dotyczy to
zarówno aparatu represji państw obcych, jak i komunistycznego aparatu represji w
Polsce."
Problem odebrania przywilejów funkcjonariuszom służby bezpieczeństwa
stanowił również przedmiot wypowiedzi ETPCz, który rozpoznawał sprawy z
perspektywy naruszenia art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji. W uzasadnieniu
rozstrzygnięcia (skarga nr 15189/10, Adam Cichopek przeciwko Polsce) Trybunał
podkreślił, że: (-) obniżenie lub zawieszenie emerytury może stanowić ingerencję we
własność, która musi być uzasadniona; (-) pojęcie "interes publiczny" jest z
konieczności szerokie... Uznając za naturalne, że swoboda ustawodawcy przy
implementacji polityki społecznej i gospodarczej powinna być szeroka, Trybunał
wielokrotnie deklarował, że szanuje ocenę ustawodawcy w zakresie tego, co leży w
interesie publicznym, jeśli nie jest ona oczywiście pozbawiona uzasadnionych
podstaw. Nie jest ona jednak nieograniczona. Trybunał musi być przekonany, że
została zachowana rozsądna proporcja między użytymi środkami i celem, jaki miał
być w ten sposób osiągnięty. Wyraża to pojęcie "właściwa równowaga", jaka musi
być zachowana między wymaganiami ogólnego interesu społeczności i ochrony
podstawowych praw jednostki. W szczególności Trybunał musi upewnić się, czy na
skutek ingerencji dana osoba nie została nieproporcjonalnie i nadmiernie obciążona;
(-) przy ocenie proporcjonalności środków podejmowanych przez państwo w sferze
praw emerytalnych ważne jest ustalenie czy prawo skarżącego do świadczeń z
danego systemu ubezpieczeń społecznych zostało naruszone w sposób dotykający
II USKP 14/24
27
samej jego istoty. Ważna może być również natura odebranego świadczenia, w
szczególności, czy jego źródłem był szczególnie korzystny system emerytalny
dostępny jedynie pewnym grupom. Ocena w tym zakresie różni się zależnie od
konkretnych okoliczności i osobistej sytuacji skarżącego; całkowite pozbawienie
uprawnień powodujące utratę środków utrzymania, co do zasady oznacza jednak
naruszenie prawa własności, ale rozsądna i umiarkowana obniżka już nie. W
aktualnej ustawie dezubekizacyjnej, ustawodawca obniżając świadczenia
emerytalne i rentowe zachował ich wysokość nie mniejszą niż przeciętna
emerytura/renta ogłoszona przez Prezesa ZUS, a w przypadku osoby, która pełniła
służbę na rzecz totalitarnego państwa, o której mowa w art. 13b, i została zwolniona
ze służby przed dniem 1 sierpnia 1990 r. rentę inwalidzką w kwocie minimalnej
według orzeczonej grupy inwalidzkiej.
W tym kontekście podkreślić należy, że art. 2 Konstytucji zawiera nie tylko
zasadę demokratycznego państwa prawnego, ale również zasadę konstytucyjną
państwa urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej. Korespondują
one z zasadą równości, ale wyznaczają również i przede wszystkim obowiązki
państwa o charakterze materialnym, polegające na realizacji i ochronie wielu
wartości konstytucyjnych, w tym solidarności społecznej czy bezpieczeństwa
socjalnego (zob. wyrok TK z 20 grudnia 2012 r., sygn. K 28/11, OTK ZU nr 11/A/2012,
poz. 137), oznaczając również przeciwieństwo arbitralności państwa (por. wyroki TK
z: 30 kwietnia 2012 r., sygn. SK 4/10, OTK ZU nr 4/A/2012, poz. 42; 20 listopada
2012 r., sygn. SK 34/09, OTK ZU nr 10/A/2012, poz. 122; 22 maja 2013 r., sygn. P
46/11, OTK ZU nr 4/A/2013, poz. 42, i powoływane w nich orzecznictwo, wyrok TK z
5 maja 2009 r., sygn. P 64/07, OTK ZU nr 5/A/2009, poz. 64 i powołana tam literatura;
analogicznie w wyroku TK z 26 października 2010 r., sygn. K 58/07, OTK ZU nr
8/A/2010, poz. 80) i stanowionego przez nie prawa (por. wyrok TK z 19 lutego 2013 r.,
sygn. P 14/11, OTK ZU nr 2/A/2013, poz. 17). Jednak stosowanie zasady
sprawiedliwości społecznej jako podstawy kontroli konstytucyjności prawa wymaga
zachowania szczególnej powściągliwości. Trybunał Konstytucyjny może
interweniować tylko w tych przypadkach, w których naruszenie tej zasady ma
charakter oczywisty (por. np. wyrok z 26 stycznia 2010 r., sygn. K 9/08, OTK ZU nr
1/A/2010, poz. 4). Konieczność szczególnej powściągliwości wynika przede
II USKP 14/24
28
wszystkim z tego, że konstytucyjna klauzula generalna nie zawiera dostatecznie
precyzyjnych i jednoznacznych przesłanek formułowania ocen prawnych, które
byłyby wolne od arbitralności czy czysto subiektywnych przekonań aksjologicznych
reprezentowanych przez poszczególne składy orzekające, lecz tylko określa pewne
minimalne, progowe kryteria rozwiązań prawnych, które powinny być respektowane
przez ustawodawcę podczas regulacji określonej sfery stosunków społecznych
wkraczającej w sferę interesów jednostki (zob. wyrok o sygn. K 9/08). Nie znaczy to
jednak, że przypadki oczywistego naruszenia konstytucyjnych zasad sprawiedliwości
społecznej nie istnieją. Przeciwnie, nawiązując łącznie do zasad sprawiedliwości
społecznej i zasady ochrony praw nabytych (wynikającej również z art. 2 Konstytucji),
TK stwierdził, że ochronie konstytucyjnej podlegają "tylko prawa nabyte «słusznie»,
co wyklucza stosowanie analizowanej zasady nie tylko w wypadku praw nabytych
contra legem czy praeter legem, lecz także uzyskanych z naruszeniem zasady
sprawiedliwości społecznej albo w sposób niedopuszczalny w demokratycznym
państwie prawnym" (wyrok TK z 25 listopada 2010 r., sygn. K 27/09, OTK ZU nr
9/A/2010, poz. 109; zob. również wyroki TK z: 20 grudnia 1999 r., sygn. K 4/99, OTK
ZU nr 7/1999, poz. 165; 14 lipca 2003 r., sygn. SK 42/01, OTK ZU nr 6/A/2003, poz.
63, 16 marca 2010 r., sygn. K 17/09, OTK ZU nr 3/A/2010, poz. 21 oraz 19 grudnia
2012 r., sygn. K 9/12, OTK ZU nr 11/A/2012, poz. 136). Z zasady ochrony zaufania
obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa, nazywanej również zasadą
lojalności państwa względem obywateli, wynika nakaz takiego stanowienia i
stosowania prawa, aby nie stawało się ono swoistą pułapką dla adresata normy i aby
mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, że nie naraża się na prawne skutki,
których nie mógł przewidzieć, podejmując decyzję, oraz że jego działania
realizowane zgodnie z obowiązującym prawem będą także w przyszłości uznawane
przez porządek prawny (zob. wyroki TK z: 21 grudnia 1999 r., sygn. K 22/99, OTK
ZU nr 7/1999, poz. 166; 16 czerwca 2003 r., sygn. K 52/02, OTK ZU nr 6/A/2003,
poz. 54). Zasada zaufania obywateli do państwa nie ma, co podkreśla się w
orzecznictwie TK, charakteru absolutnego. Ustawodawca może odstąpić od jej
przestrzegania, ale tylko wtedy, gdy jest to usprawiedliwione koniecznością ochrony
innej zasady konstytucyjnej (zob. wyrok TK z 7 lutego 2001 r., sygn. K 27/00, OTK
ZU nr 2/2001, poz. 29). Podkreślić należy, że zasada ta chroni wyłącznie oczekiwania
II USKP 14/24
29
usprawiedliwione i racjonalne. Istnieją dziedziny życia i sytuacje, w których jednostka
musi liczyć się z tym, że zmiana warunków społecznych lub gospodarczych może
wymagać zmian regulacji prawnych, w tym również zmian, które znoszą lub
ograniczają dotychczas zagwarantowane prawa podmiotowe. Zgodnie z art. 67 ust. 1
Konstytucji, obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności
do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku
emerytalnego. Zakres i formy zabezpieczenia społecznego określa ustawa.
Zabezpieczenie społeczne może być realizowane za pomocą różnych technik
zaspokajania potrzeb obywateli w związku z występowaniem wymienionych w tym
przepisie różnych rodzajów ryzyka społecznego. Zróżnicowanie tych technik może
wpływać na odmienne ukształtowanie niektórych elementów konstrukcyjnych prawa
do zabezpieczenia społecznego, z zachowaniem jednak wspólnego dla wszystkich
standardu. W dotychczasowym orzecznictwie Trybunał, analizując charakter art. 67
Konstytucji, stwierdził m.in., że: "Podstawą ewentualnych roszczeń osób
ubiegających się o rentę, emeryturę czy inne świadczenie zabezpieczenia
społecznego są bowiem przepisy ustaw regulujących szczegółowo te kwestie, a nie
art. 67 Konstytucji, który upoważnia ustawodawcę do określenia zakresu i form
zabezpieczenia społecznego, z ograniczeniami, które mają chronić
świadczeniobiorców przed jego arbitralnością" (patrz m.in.: wyrok TK z 19 grudnia
2012 r., sygn. K 9/12). TK podkreśla także swobodę ustawodawcy w kształtowaniu
praw z ubezpieczenia społecznego. Z uwagi na złożoność materii związanej z
ubezpieczeniami społecznymi, Konstytucja RP nie przesądziła o formach realizacji
prawa do zabezpieczenia społecznego, pozostawiając ustawodawcy zwykłemu
znaczny margines swobody określania poszczególnych wymogów i zasad
przyznawania określonych świadczeń.
Kolejny z wzorców kontroli, art. 31 ust. 3 Konstytucji stanowi: "Ograniczenia w
zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko
w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego
bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i
moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą
naruszać istoty wolności i praw". We wskazanym wzorcu kontroli zawarta została
zasada proporcjonalności (art. 31 ust. 3 zdanie pierwsze) oraz zakaz naruszania
II USKP 14/24
30
istoty prawa i wolności (art. 31 ust. 3 zdanie drugie). W dotychczasowym
orzecznictwie Trybunał Konstytucyjny stwierdzał jednak, że z uwagi na "odsyłający"
charakter art. 67 ust. 1 Konstytucji, zakres dopuszczalnych ograniczeń prawa do
zabezpieczenia społecznego nie podlega testowi proporcjonalności
wprowadzonemu w art. 31 ust. 3 zdanie pierwsze Konstytucji. Prawo do
zabezpieczenia społecznego podlega natomiast testowi konstytucyjności z
perspektywy art. 31 ust. 3 zdanie drugie Konstytucji, zgodnie z którym ograniczenia
w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw nie mogą naruszać istoty
tych wolności i praw. W wyroku o sygn. K 9/12 oraz w wyroku o sygn. SK 18/13,
Trybunał podkreślił, że naruszenie istoty prawa do zabezpieczenia społecznego
zachodzi, gdy ustawodawca określi wysokość świadczeń poniżej minimum
egzystencji podstawowych potrzeb.
Ustawodawca, wprowadzając nowe zasady ustalania świadczenia
emerytalnego funkcjonariuszy nie naruszył art. 67 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3
Konstytucji. Wziął pod uwagę konieczność zapewnienia im minimum socjalnego.
Zagwarantowanie, że świadczenie emerytalne jest wypłacane w kwocie przeciętnej
lub minimalnej emerytury stanowi realizację prawa, o którym mowa w art. 67 ust. 1
Konstytucji (por. wyrok TK, sygn. K 6/09). Konstytucyjny standard jest w tym
obszarze wyznaczany przez powszechny system emerytalno-rentowy, a nie systemy
preferencyjne, takie jak emerytury i renty mundurowe lub emerytury w obniżonym
wieku, które nie należą do istoty konstytucyjnego prawa do zabezpieczenia
społecznego, zagwarantowanego w art. 67 ust. 1 Konstytucji (zob. wyroki TK: z 29
kwietnia 2008 r., sygn. P 38/06 i 3 marca 2011 r., sygn. K 23/09, OTK ZU nr 2/A/2011,
poz. 8). Pomimo uznania, że prawo do świadczeń nieproporcjonalnie wyższych od
uposażenia osób pracujących poza aparatem bezpieczeństwa PRL za okres od
1944 r. do 1990 r. zostało nabyte w sposób niegodziwy, ustawodawca nie pozostawił
byłych funkcjonariuszy bez środków do życia, zapewniając im uposażenie na
poziomie co najmniej minimalnego świadczenia (i nie wyższego niż przeciętne), jakie
otrzymują wszyscy obywatele RP, również represjonowani przez aparat
bezpieczeństwa państwa komunistycznego. Nie można zatem uznać, by stanowiło
to nieproporcjonalną ingerencję w prawo do zabezpieczenia społecznego.
II USKP 14/24
31
Zwrócić należy uwagę, że Skarżący w aparacie bezpieczeństwa pracował
przez okres 8 lat w okresie nasilonych represji wobec swoich współobywateli. Okres
ten obejmował m.in. represje stanu wojennego, w tym śmierć około 100 ofiar oraz
zamordowanie ks. J. P. w dniu 19 października 1984 r. przez funkcjonariuszy
Wydziału IV SB. Praca o charakterze operacyjnym przemawia za tym, że był bardzo
zaangażowany w służbę mającą na celu zwalczanie opozycji. Taką służbę należy
ocenić jednoznacznie negatywnie, jako służbę przeciwko odzyskaniu suwerenności
Państwa Polskiego. Służba w strukturach przeznaczonych do zwalczania ruchów
wolnościowych i demokratycznych dążeń do odzyskania lub przywrócenia
niepodległości oraz podstawowych praw i wolności obywatelskich była służbą
niegodziwą, przy czym dobrze nagradzaną przez państwo komunistyczne i związaną
z szeregiem przywilejów materialnych. Ponadto Skarżący nie przeszedł weryfikacji
Komisji Kwalifikacyjnej do przyjęcia go do służby w Urzędzie Ochrony Państwa w tzw.
III RP.
Na marginesie tylko wskazać należy, że z uwagi na zawarte w art. 13b
domniemanie ustawowe „służby na rzecz totalitarnego państwa”, to na odwołującym
się każdorazowo ciąży obowiązek dowodu w zakresie zaistnienia którejkolwiek z
przesłanek, opisanych wyżej, pozwalających na odejście od mechanizmu obniżenia
świadczeń.
Należy zgodzić się przy tym z argumentacją Sądu Najwyższego zawartą w
uzasadnieniu uchwały III UZP 1/20 w zakresie w jakim przyjął, że informacja IPN o
przebiegu służby nie jest władczym przejawem woli organu administracji publicznej
(władczym rozstrzygnięciem), lecz oświadczeniem wiedzy i nie rozstrzyga konkretnej
sprawy administracyjnej w stosunku do konkretnej osoby fizycznej i to sąd
powszechny podczas rozpoznawania istoty sprawy, będzie uprawniony do
weryfikacji informacji IPN w postępowaniu dowodowym. Może to jednak nastąpić
jedynie wskutek wątpliwości co do treści tej informacji na wniosek ubezpieczonego
lub z urzędu. Jednak zakres tej weryfikacji będzie zawsze ściśle związany z
właściwym zastosowaniem normy art. 13b ustawy dezubekizacyjnej (okresu i rodzaju
jednostek tam wymienionych), a nie oceny indywidualnych czynów funkcjonariuszy i
ich weryfikacji pod kątem naruszenia podstawowych praw i wolności człowieka, jak
chciałby Sąd Okręgowy za Sądem Najwyższym w uchwale III UZP 1/20. Zatem
II USKP 14/24
32
ciężar dowodu w sytuacji kwestionowania informacji IPN o przebiegu służby
spoczywać będzie na ubezpieczonym zgodnie z ogólnymi zasadami dowodzenia z
art. 232 k.p.c. w związku z art. 6 k.c., a nie na organie rentowym. Argumentacja
dotycząca rozkładu ciężaru dowodu, wynikająca z uzasadnienia uchwały III UZP 1/20,
skażona jest błędem logicznym, zważywszy na fakt, że SB, czy MO były zasadniczo
tajną i jawną policją polityczną, która z istoty i rodzaju zadań, w tym czynów
przestępczych, nie dokumentowała. Te zaś czynności, które znalazły
odzwierciedlenie na piśmie zostały w znacznej części zniszczone przy likwidacji „tzw.
teczek” Służby Bezpieczeństwa w latach 1989 i 1990.
Domniemanie konstytucyjności ustaw łączy się z zasadą podziału władzy oraz
potrzebą zagwarantowania ustrojowej pozycji parlamentu jako podmiotu
posiadającego kompetencję prawodawczą. W tym ujęciu domniemanie
konstytucyjności uzasadnia się „koniecznością ochrony pozycji ustrojowej
parlamentu” Pozycja ta gwarantować ma swobodę ustawodawcy decydowania o
zakresie, sposobie i formach regulacji prawnej. W nowszym orzecznictwie TK
wiązane jest z procesem stosowania prawa, uzasadniającym modyfikację
rekonstrukcji norm i praktyki stosowania prawa w razie obalenia domniemania
konstytucyjności, w sytuacji gdy doszło do formalnego zakwestionowania podstaw
tego domniemania, przy jednoczesnym braku derogacji właściwych przepisów. W
podobny sposób termin ten używany jest w piśmiennictwie z zakresu prawa
konstytucyjnego, co do zasady nawiązującego do wypowiedzi dotyczących
domniemania konstytucyjności prezentowanych przez TK. Pojęcie „domniemanie
konstytucyjności” pojawia się w rozważaniach z zakresu teorii prawa, w
szczególności zaś w analizach dotyczących modeli i teorii wykładni. W tej sferze
domniemanie konstytucyjności stanowi element koncepcji wykładni, służący
realizacji zasady nadrzędności Konstytucji oraz zasady bezpośredniego jej
stosowania w procesie interpretacji. Wiąże się z hierarchiczną strukturą systemu
prawa, traktowanego jako zbiór przepisów uporządkowanych pod względem
treściowym, proceduralnym i kompetencyjnym. Ma postać idealizacyjną silnie
związaną z założeniem racjonalności prawodawcy, spójności i niesprzeczności
systemu prawa. Bywa także ujmowane jako „szczególne założenie” ograniczające
zakres zastosowania reguły kolizyjnej lex superior derogat legi inferiori, a więc jako
II USKP 14/24
33
swoiste dopełnienie systemu reguł kolizyjnych, metareguła, wyłączająca możliwość
pominięcia normy sprzecznej z Konstytucją przez organ nieposiadający w tym
zakresie specjalnego upoważnienia. Zasada powyższa ma znaczenie formalne
(procesowe, proceduralne), interpretacyjne, kompetencyjno-materialne i systemowe.
To znaczenie wiąże się w doktrynie ze wskazaniem, że domniemanie
konstytucyjności jest dyrektywą rozkładu ciężaru dowodu w procesie kontroli
konstytucyjności, potrzeba jej wyróżnienia wynika zaś z braku regulacji ustawowej,
która określałaby ciężar argumentacji i rozkład dowodu w postępowaniu przed
Trybunałem Konstytucyjnym. W zakresie dyrektywy interpretacyjnej zasada
domniemania konstytucyjności opiera się na założeniu, że stanowiąca element
systemu prawa stanowionego regulacja zawiera postanowienia umożliwiające
rekonstrukcję norm postępowania zgodnych z Konstytucją. W tym ujęciu chodzi o
rozstrzyganie wszelkich interpretacyjnych wątpliwości na korzyść ujmowanego w
kategorii systemowej dyrektywy interpretacyjnej domniemania, że przepis jest
zgodny z Konstytucją, a nie wbrew niemu. Znaczenie kompetencyjno-materialne
oparte jest na wyłącznej kompetencji derogacyjnej TK. W tym ujęciu wskazuje się,
że termin „domniemanie konstytucyjności” oznacza zasadę, zgodnie z którą
naruszające Konstytucję akty normatywne obowiązują do czasu stwierdzenia ich
niezgodności z normami konstytucyjnymi poprzez kompetentny organ, w
przewidzianej przez prawo procedurze kontroli konstytucyjności. W znaczeniu
systemowym domniemanie konstytucyjności traktuje się jako założenie systemu
prawnego. W tym ujęciu spójny i niesprzeczny wewnętrznie system prawa i założenie
racjonalnego prawodawcy nakazuje traktowanie obowiązującej ustawy jako zgodnej
z Konstytucją, nawet jeżeli w świetle doktryny i orzecznictwa budzi ona uzasadnione
zastrzeżenia (patrz: Maciej Gutowski, Piotr Kardas - Domniemanie konstytucyjności
a kompetencje sądów - Palestra 5/2016).
W zakresie oceny konstytucyjności konkretnego przepisu prawnego przez sąd
powszechny występują dwa odmienne stanowiska. W orzecznictwie Sądu
Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażany jest pogląd, że
kompetencję orzekania o niekonstytucyjności oznaczonego przepisu ustawy ma
wyłącznie Trybunał Konstytucyjny i tylko on może rozważać usunięcie z systemu
prawnego przepisów sprzecznych z ustawą zasadniczą (art. 188 pkt 1 Konstytucji
II USKP 14/24
34
RP). Z tego stanowiska wynika, że sąd powszechny nie ma możliwości
niestosowania obowiązujących przepisów ustawy z powołaniem się na ich
niekonstytucyjność. Dopóki nie zostanie stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny
niezgodność określonego przepisu z Konstytucją RP, dopóty ten przepis podlega
stosowaniu i może stanowić podstawę merytorycznych rozstrzygnięć sądowych.
Domniemanie zgodności ustawy z Konstytucją może być obalone jedynie wyrokiem
Trybunału Konstytucyjnego, a przewidziane w art. 178 ust. 1 Konstytucji związanie
sędziego ustawą obowiązuje dopóty, dopóki ustawie tej przysługuje moc
obowiązująca (por. wyroki Sądu Najwyższego z 2 kwietnia 2009 r., IV CSK 485/08 i
z 17 marca 2016 r., V CSK 377/15 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego
z 5 listopada 2010 r., (...) i powołane w nich orzeczenia).
Wyrażane jest również odmienne stanowisko, zgodnie z którym orzekanie o
zgodności ustaw z Konstytucją (art. 188 pkt 1 Konstytucji RP), co niewątpliwie należy
do wyłącznej kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, nie jest tożsame z oceną
konstytucyjności przepisu mającego zastosowanie w konkretnej sprawie
rozstrzyganej przez sąd. Wskazuje się, że sąd jest obowiązany do oceny
konstytucyjności przepisu ustawy w ramach ustalania, który przepis obowiązującego
prawa będzie zastosowany do rozstrzygnięcia danego stanu faktycznego w
indywidualnej sprawie. Odmowa zastosowania przepisu ustawy uznanego przez sąd
za sprzeczny z konstytucją nie narusza zatem kompetencji Trybunału
Konstytucyjnego i nie ma bezpośredniego związku z tymi kompetencjami. Uznanie,
że sądy powszechne nie są uprawnione do badania zgodności ustaw z Konstytucją,
a w konsekwencji do zajmowania stanowiska w kwestii ich zgodności, jak też
niezgodności z ustawą zasadniczą, jest wyraźnie sprzeczne z art. 8 ust. 2 Konstytucji
RP, który zobowiązuje do bezpośredniego stosowania jej przepisów, przy czym pod
pojęciem "stosowanie" należy rozumieć w pierwszym rzędzie sądowe stosowanie
prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego z 8 sierpnia 2017 r., I UK 325/16 i powołane w
nim orzecznictwo).
Sąd Najwyższy w niniejszym składzie podziela pierwsze z prezentowanych
stanowisk, iż dopóki nie zostanie stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny
niezgodność określonej normy ustawowej z Konstytucją RP, dopóty przepis podlega
stosowaniu i stanowi podstawę merytorycznych rozstrzygnięć sądowych. Stanowisko
II USKP 14/24
35
odmienne prowadzi bowiem niedozwolonej ingerencji w kompetencje Trybunału
Konstytucyjnego. Podkreślić należy, że bezpośredniość stosowania Konstytucji RP
przez sądy powszechne nie oznacza przyznania im kompetencji do kontroli
konstytucyjności obowiązującego ustawodawstwa. Rolą sądu jest wyłącznie kontrola
kwestionowanego orzeczenia w świetne regulacji normatywnych. Natomiast ocena
zasadności ich przyjęcia przez ustawodawcę wykracza poza kompetencje sądu,
który jest obowiązany stosować prawo (wobec zasady trójpodziału podziału władz -
art. 10 Konstytucji RP). Jego stanowienie, z uwzględnieniem ram konstytucyjnych,
pozostaje w kompetencjach ustawodawcy wyposażonego w demokratyczny mandat
od wyborców (art. 10 oraz 95 ust. 1 Konstytucji RP). W konsekwencji, ocena tego,
czy zastosowane rozwiązania są uzasadnione, należy w istocie do prawodawcy,
wedle aksjologii większości-wyłonionych w demokratycznych wyborach -
parlamentarzystów, o ile mieszczą się one w ramach zakreślonych generalnymi
ramami Konstytucji RP. W tym kontekście, ocena regulacji w zakresie zgodności z
normami konstytucyjnymi należy do Trybunału Konstytucyjnego. Przepis art. 188
Konstytucji jednoznacznie zastrzega orzekanie w tych sprawach do wyłącznej
kompetencji Trybunału Konstytucyjnego (postanowienie Sądu Najwyższego z 18
września 2002 r., sygn. akt Ul CKN 326/01). Domniemanie zgodności ustawy z
Konstytucją może być obalone jedynie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, a
przewidziane w art. 178 ust. 1 Konstytucji związanie sędziego ustawą obowiązuje
dopóty, dopóki ustawie tej przysługuje moc obowiązująca (por. wyroki Sądu
Najwyższego z 2 kwietnia 2009 r., IV CSK 485/08, LEX nr 550930 i z 17 marca
2016 r., V CSK 377/15, OSNC 2016 Nr 12, poz. 148 oraz wyrok Naczelnego Sądu
Administracyjnego z 5 listopada 2010 r., II GSK 1208/10, LEX nr 746078 i powołane
w nich orzeczenia).
W wyroku z 14 listopada 2015 r. sygn. akt II CSK 517/14 Sąd Najwyższy
stwierdził z kolei, iż „brak w Konstytucji przepisu przyznającego sądom i innym
organom powołanym do stosowania prawa kompetencji do kontroli, na użytek
rozpoznawanej sprawy, konstytucyjności aktów ustawowych nie pozwala - ze
względu na wyrażoną w art. 7 Konstytucji zasadę działania organów władzy
publicznej na podstawie i w granicach prawa - domniemywać tej kompetencji”.
Możliwość stosowania postanowień Konstytucji jako wyłącznej podstawy
II USKP 14/24
36
rozstrzygnięć sądowych pojawi się tylko wtedy, gdy dane postanowienie
sformułowane będzie w sposób na tyle precyzyjny i jednoznaczny, że możliwe będzie
rozstrzygnięcie sprawy indywidualnej tylko na jego podstawie. Po drugie,
bezpośrednie stosowanie Konstytucji nie może prowadzić do pomijania
obowiązujących regulacji ustawowych. Ponieważ w polskim porządku prawnym
bardzo niewiele jest materii, w których unormowania konstytucyjne nie znalazły
konkretyzacji i rozwinięcia w ustawo-dawstwie zwykłym, proces bezpośredniego
stosowania Konstytucji przybiera zwykle postać współstosowania normy (zasady)
konstytucyjnej i odpowiednich norm ustawowych. Trybunał Konstytucyjny uważa, że
wszędzie tam, gdzie jakaś materia jest normowana równolegle przez Konstytucję i
ustawy zwykłe, konieczne jest łączne uwzględnianie tych wzorców, bezpośrednie
stosowanie Konstytucji nie może być rozumiane jako upoważnienie sądów do
odmowy zastosowania przepisów obowiązującej ustawy, zamiast skierowania
odpowiedniego pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego. Konstytucja w
sposób jednoznaczny upoważnia bowiem tylko Trybunał Konstytucyjny do
rozstrzygania o niekonstytucyjności ustawy, z czego wynika też zobowiązanie sądu
do wystąpienia z pytaniem prawnym, o ile sąd uważa lub przypuszcza, że ustawa
jest niezgodna z Konstytucją. Przyjęcie odmiennego zapatrywania po pierwsze
naruszałoby spójność polskiego systemu prawa, a po drugie nic znajduje żadnego
umocowania w Konstytucji RP, która nic przewiduje incydentalnej, w konkretnej
sprawie, kontroli konstytucyjności danego przepisu i możliwości „odmowy jego
zastosowania w wyniku dokonania takiej oceny. Taki model kontroli konstytucyjności
nie został w Polsce wprowadzony. Ustawa cieszy się domniemaniem
konstytucyjności od momentu jej uchwalenia przez parlament do momentu ustnego
ogłoszenia o niekonstytucyjności jej zapisów przez Trybunał Konstytucyjny (wyrok
TK z 9 grudnia 2015 r., sygn. akt K 35/15, wyrok TK z 14 lipca 2015 r., sygn. akt SK
26/4, wyrok TK z 23 października 2007 r., sygn. akt P 10/07). Domniemanie
konstytucyjności ustawy służy ochronie takich wartości, istotnych z punktu widzenia
obywateli, jak pewność i bezpieczeństwo prawne, zaufanie do państwa i prawa przez
niego stanowionego. Zasadą domniemania konstytucyjności ustawy związani
jesteśmy do momentu jej obalenia, orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.
Domniemania powyższego nie obalają natomiast zgłaszane w toku procesu
II USKP 14/24
37
ustawodawczego czy stosowania ustawy zarzuty dotyczące jej niekonstytucyjności.
W polskim systemie prawa nie obowiązuje zasada, że norma uznana przez sąd za
„oczywiście” sprzeczną z Konstytucją RP może zostać pominięta w ramach
stosowania prawa. Zresztą już samo stwierdzenie owej „oczywistości” mogłoby być
problematyczne w poszczególnych przypadkach, nie ma bowiem żadnych kryteriów
normatywnych, które pozwoliłoby na ustalenie tego stanu, wynikających z Konstytucji
RP czy też jakiejkolwiek ustawy procesowej. Dowodzi to tego, że ustawodawca nie
przewidział możliwości dokonania takiej oceny przez sąd.
W istniejącym orzecznictwie sądowym można wskazać wiele przykładów
upowszechniania się wadliwej praktyki samodzielnego odmawiania stosowania
przepisów obowiązującego ustawodawstwa. Skonstatować w konsekwencji należy,
że z jednej strony, w działaniach niektórych sądów rysuje się swoisty deficyt refleksji
konstytucyjnej, polegający na niedostrzeganiu problemów konstytucyjnych nawet w
sytuacjach, gdy potrzeba skierowania pytania prawnego do TK rysuje się w sposób
oczywisty, a z drugiej strony, w działaniach niektórych sądów zaznacza się zjawisko
nadaktywności konstytucyjnej, czyli skłonności do samodzielnego podejmowania
arbitralnych rozstrzygnięć ,ubieranych w formę bezpośredniego stosowania
konstytucji, w sytuacjach, gdy konstytucja przewiduje konieczność zachowania drogi
pytania prawnego (patrz: opracowanie orzecznictwa TK z lat 1998 - 2001 A.
Czarnockiej - Kontrola konstytucyjności ustaw - Trybunał Konstytucyjny a sądy).”
Natomiast w związku z zarzutem skargi kasacyjnej, a dotyczącym
nieważności postępowania, należy wyjaśnić, że mocą uchwały Sądu Najwyższego z
26 kwietnia 2023 r., sygn. akt III PZP 6/22 (OSNP 2023 nr 10, poz. 104) przepis
art. 15zzs¹ ust. 1 pkt 4 ogranicza prawo do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy
(art. 45 ust. 1 Konstytucji RP) ponieważ nie jest konieczne dla ochrony zdrowia
publicznego (art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) i prowadzi do nieważności
postępowania (art. 379 pkt 4 k.p.c.). Niemniej jednak przywołana uchwała,
posiadająca moc zasady prawnej, obowiązuje od dnia jej podjęcia, czyli od dnia 26
kwietnia 2023 r. Natomiast Sądy obydwu instancji orzekały, odpowiednio 29 lipca
2021 r. i 15 lutego 2023 r. W związku z tym zarzut nieważności postępowania jest
chybiony.
II USKP 14/24
38
W związku z powyższym w ocenie Sądu Najwyższego pozbawienie
Skarżącego wyższego świadczenia za okres służby na rzecz totalitarnego państwa
przy zachowaniu świadczenia do zabezpieczenia społecznego w wysokości nie
niższej niż świadczenia z powszechnego systemu ubezpieczeniowego (Funduszu
Ubezpieczeń Społecznych) nie stanowi naruszenia zarówno Konstytucji, jak i
standardów prawa międzynarodowego.
Nie podzielając zarzutów i wniosków kasacyjnych, Sąd Najwyższy z mocy
art. 39814 k.p.c. orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej.
[SOP]