B. B. (dalej: "Skarżący"), reprezentowany przez pełnomocnika, pismem z 5 stycznia 2022 r. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Ministra Sprawiedliwości (dalej: "Minister") z [...] listopada 2021 r., znak: [...], wydaną na podstawie art. 16 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2021 r. poz. 1641 ze zm., dalej "u.d.i.p."), oraz art. 104 § 1 i art. 107 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735 ze zm., dalej: "k.p.a."), utrzymującą w mocy decyzję Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w [...] z [...] października 2021 r., nr [...], wydaną w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej.
Z akt postępowania wynikało, że przedmiotem wniosku Skarżącego z [...] sierpnia 2021 r. było udostępnienie informacji publicznej w postaci pełnej dokumentacji, wszelkiej korespondencji tradycyjnej i elektronicznej z wszystkimi uczestnikami zadania oraz wszelkiej dokumentacji i korespondencji w zakresie spraw dotyczących inwestycji "Remont elewacji budynku Sądu Apelacyjnego w [...]" (dalej: "SA w [...]") wykonywanej przez [...] Instytucję Gospodarki Budżetowej [...] z siedzibą w [...] (dalej: "[...]"), w tym między innymi dziennik budowy, protokoły odbioru robót, projekt budowlany, oferta wykonawcy [...], oferty podwykonawców, umowa inwestora z [...], umowy pomiędzy [...] a podwykonawcami, wykaz pracowników [...], wykaz podwykonawców [...], wykaz pracowników podwykonawców [...], faktury wystawiane przez wykonawcę oraz podwykonawców, korespondencja z kierownikiem nadzoru, korespondencja z konserwatorem zabytków, korespondencja tradycyjna i e-mailowa pracowników Sądu Apelacyjnego z wykonawcą robót, projektantem, inspektorem nadzoru, konserwatorem zabytków, Ministrem Sprawiedliwości - całej dokumentacji dotyczącej wykonania przedmiotowego zadania oraz przesłanie kserokopii powyższych dokumentów w wersji papierowej.
Dyrektor SA w [...] w piśmie z 3 września 2021 r. adresowanym do Organu I instancji wskazał, na szereg okoliczności wymagających nakładów pracy oraz specjalnego zaangażowania pracowników sądu – oderwania ich od bieżących obowiązków – co wiązałoby się z dużym utrudnieniem ich pracy, a także przekazał informację na temat szacunkowej ilości stron wnioskowanych dokumentów.
Organ I instancji pismem z 7 września 2021 r. poinformował Skarżącego, że żądane informacje, z uwagi na obszerność materiału do przejrzenia w celu ich wyselekcjonowania, poddania analizie i przygotowania dokumentów w formie papierowej, a co za tym idzie podjęcia działań organizacyjnych i zaangażowania środków osobowych, które niewątpliwie zakłócą normalny tok jego działania zobowiązanego, stanowią informacje przetworzone w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. oraz wezwał go do wskazania szczególnie istotnego interesu publicznego w tych uzyskaniu żądanych informacji.
W odpowiedzi na wezwanie – pismem z 24 września 2021 r. Skarżący wskazał, że wskazane czynności nie stanowią o przetworzeniu informacji.
Decyzją z [...] października 2021 r., nr [...], Wiceprezes Sądu Apelacyjnego w [...] odmówił udostępnienia żądanej informacji. W jej uzasadnieniu wskazał, że żądana przez Skarżącego informacja ma charakter informacji publicznej w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p. Przywołał przy tym poglądy orzecznictwa dotyczące zdefiniowania pojęcia "informacji publicznej przetworzonej" wskazując, że jest to także informacja publiczna, opracowana przez podmiot zobowiązany przy użyciu dodatkowych sił i środków na podstawie posiadanych przez niego danych, w związku z żądaniem i na podstawie kryteriów w nim wskazanych, jak również suma informacji prostych zależna od wiążących się z ich pozyskaniem nakładów, jakie musi ponieść organ, czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników.
Organ I instancji wywiódł następnie, że uczynienie zadość wnioskowi spowodowałoby konieczność dokonania analizy ponad 2 000 stron dokumentacji znajdującej się w kilku komórkach organizacyjnych SA w [...]. Informacja ta była też przedmiotem korespondencji elektronicznej, a zatem istniałaby konieczność zweryfikowania na kilku stanowiskach pracy wszystkich wiadomości mailowych w celu wyselekcjonowania tych e-maili, które objęte są zakresem wniosku. Skoro zatem złożony wniosek obejmuje tak duży nakład pracy, wymagający przy tym kontroli każdego dokumentu, oceny ich zakresu oraz dokonania stosownej anonimizacji, a następnie wykonania ich kserokopii, to w ocenie organu do jego prawidłowej realizacji koniecznie byłoby zaangażowanie większej liczby pracowników co prowadziłoby do dezorganizacji ich pracy i zakłócenie wykonywania podstawowych zadań, a także stanowiło utrudnienie we właściwym funkcjonowaniu w/w komórek organu. Z tych powodów organ uznał, że wnioskowana informacja ma charakter przetworzonej.
Organ I instancji, po rozważeniu w jaki korzystny z punktu widzenia społeczeństwa i funkcjonowania aparatu administracyjnego sposób mogą zostać wykorzystane przez Skarżącego przetworzone informacje, oraz czy korzyści te przeważają nad zaabsorbowaniem organu w przetworzenie informacji, nie dopatrzył się szczególnie istotnego interesu publicznego w udostępnieniu żądanych danych.
We wniesionym odwołaniu Skarżący zarzucił naruszenie art. 16 ust. 1 u.d.i.p. poprzez bezpodstawne jego zastosowanie i odmowę udzielenia żądanej informacji oraz naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 7 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i nie baczenie na interes społeczny i słuszny interes obywateli, sprowadzające się do braku podjęcia czynności zmierzających do załatwienia sprawy, a także art. 8 § 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie sprowadzające się do braku zastosowania zasady pogłębionego zaufania obywateli z uwzględnieniem zasad proporcjonalności bezstronności i równego traktowania, a prowadzenie postępowania w sposób niebudzący zaufania do władzy publicznej.
Skarżący podkreślił, że wykonanie czynności służących realizacji wniosku należy do podstawowych obowiązków pracowników sądu i nie zakłóca ich normalnej pracy. Podniósł, że szczególnie istotny interes publiczny sprowadza się do zbadania prawidłowości gospodarowania SA w [...] majątkiem Skarbu Państwa w nawiązaniu do robót budowlanych polegających na remoncie elewacji budynku SA w [...].
W tym stanie rzeczy Minister wydał wymienioną na wstępie decyzję. W jej uzasadnieniu przytoczył w sposób obszerny stan faktyczny sprawy, a następnie wskazał, że w aktach sprawy znajduje się informacja sporządzona przez organ I instancji dotycząca szacunkowej ilości stron wnioskowanej dokumentacji, zawierająca szczegółowy opis tych dokumentów z podaniem ich obszerności.
Przywołał przy tym wyrok WSA w Białymstoku z 30 sierpnia 2018 r., sygn. akt II SA/Bk 291/18, wskazując na zbliżony stan faktyczny sprawy i uznanie przez skład orzekający wnioskowanej informacji za informację publiczną przetworzoną. Wyjaśnił, powołując się na dorobek orzecznictwa sądowoadministracyjnego, że szereg działań organizacyjnych i angażowania środków osobowych, które zakłócają normalny tok działania adresata wniosku i utrudniają wykonywanie przypisanych mu zadań stanowi okoliczność uzasadniającą uznanie informacji publicznej za przetworzoną. Podkreślił też, że ocena żądanej informacji publicznej pod kątem tego, czy posiada ona cechy informacji przetworzonej czy jest informacją prostą, należy zawsze do organu, do którego trafia wniosek. Konkludując Minister podzielił stanowisko wyrażone przez organ I instancji, że przygotowanie odpowiedzi na wniosek wpłynęłoby negatywnie na tok realizacji jego ustawowych zadań, konieczne byłoby poniesienie określonych kosztów oraz wysiłku, który byłby trudny do pogodzenia z bieżącymi działaniami organu.
Analizując przedmiotowy wniosek w zakresie wykazania przez Skarżącego istnienia szczególnie istotnego interesu publicznego w udostępnieniu informacji, wyjaśniono, że w treści wniosku Skarżący w ogóle nie zawarł uzasadnienia dla potrzeby wykorzystania żądanej informacji dla dobra ogólnego. Zaś wchodząc wyłącznie w polemikę co do zaliczenia żądanej informacji do informacji przetworzonej nie zrealizował zobowiązania nałożonego przez organ, który w takiej sytuacji miał uzasadnioną podstawę do wydania decyzji odmownej.
Powyższa decyzja Ministra stała się przedmiotem skargi B. B. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej, rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym, a także zasądzenie kosztów postępowania. W skardze podniósł zarzuty naruszenia:
- przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy tj.
• art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. poprzez jego niezastosowanie i nieudostępnienie informacji publicznej w sytuacji z uwagi na brak wykazania szczególnego interesu publicznego, w sytuacji, w której w odwołaniu wskazano na czym polega interes publiczny w uzyskaniu informacji publicznej;
• art. 6 ust 1 pkt. 5a) u.d.i.p. poprzez jego niezastosowanie i odmowę udzielenia informacji publicznej w sytuacji gdy dotyczy ona gospodarowania przez SA w [...] majątkiem Skarbu Państwa w nawiązaniu do robót budowlanych polegających na remoncie elewacji budynku SA w [...];
• art. 15 ust. 1 u.d.i.p. poprzez jego niezastosowanie i niepobranie od Skarżącego opłaty za przygotowanie informacji publicznej, skoro przygotowanie takowej wiąże się dla organu z dodatkowymi, dolegliwymi kosztami.
• art. 16 ust. 1 i ust. 2 u.d.i.p., poprzez ich bezpodstawne zastosowanie i odmowę udostępnienia Skarżącemu informacji publicznej.
- naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy tj.
• art. 138 § 1 k.p.a. poprzez jego bezpodstawne zastosowanie i utrzymanie w mocy zaskarżonej decyzji, mimo że zachodziły przesłanki warunkujące możliwość jej uchylenia,
• art. 7 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i niezważenie na interes społeczny i słuszny interes obywateli, sprowadzające się do braku podjęcia czynności zmierzających do załatwienia sprawy z wniosku,
• art. 8 § 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie, sprowadzające się do braku zastosowania zasady pogłębionego zaufania obywateli z uwzględnieniem zasad proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania, a prowadzenie postępowania w sposób nie budzący zaufania do władzy publicznej.
W uzasadnieniu stwierdził, że stanowisko wywiedzione w skarżonych decyzjach odnośnie nadmiernego nakładu pracy potrzebnego do zrealizowania wniosku nie zasługuje na aprobatę. W tym zakresie Skarżący przywołał pogląd wyrażony w wyroku WSA we Wrocławiu z 29 maja 2020 r., sygn. akt IV SA/Wr 517/19, zgodnie z którym powołanie się jedynie na obszerność wniosku i ogólne wskazanie na konieczność zaangażowania wielu pracowników, znaczny nakład czasowy w celu zestawienia, przetworzenia i samodzielnego zredagowania wielu informacji, działania intelektualne i organizacyjne, nie czyni zadość obowiązkom organu i nie może prowadzić do uznania, że zawnioskowane informacje mają charakter informacji publicznej przetworzonej. Z tego Skarżący wywiódł, że takie uzasadnienie odmowy udostępnienia informacji publicznej jest błędne i nie może zyskać aprobaty. Przyjęcie takiego poglądu skutkowałoby bowiem przyjęciem, że wszelkie wnioski o udostępnienie informacji publicznej prowadzą do dezorganizacji pracy i zakłócenia podstawowych zadań pracowników, zaś każdy wniosek byłby traktowany jako wniosek o udostępnienie informacji przetworzonej. Tymczasem, zdaniem Skarżącego udzielanie informacji stanowi właśnie jeden z ich podstawowych obowiązków. Jeżeli natomiast prowadziłoby to do wygenerowania dodatkowych kosztów, to organ powinien wezwać Skarżącego do ich uiszczenia.
Skarżący powtórzył argumentację przedstawioną w odwołaniu dotyczącą szczególnie istotnego interesu publicznego dotyczącego zbadania prawidłowości gospodarowania SA w [...] majątkiem Skarbu Państwa, naruszenia podstawowych zasad postępowania administracyjnego. Ponadto przytoczył w sposób obszerny fragment uzasadnienia wyroku WSA w Warszawie z 11 grudnia 2018 r., sygn. akt II SA/Wa 895/18 w zakresie realizacji prawa uzyskiwania dostępu do informacji publicznej na podstawie art. 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 ze zm., dalej: "Konstytucja RP").
W odpowiedzi na skargę Minister Sprawiedliwości wniósł o jej oddalenie i zajął stanowisko jak w skarżonej decyzji. W jej treści nie odniósł się jednocześnie do zgłoszonego przez stronę skarżącą wniosku o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym, na posiedzeniu niejawnym. Wskazał nadto, że w aktach sprawy znajduje się informacja sporządzona przez organ I instancji dotycząca szacunkowej ilości stron wnioskowanej dokumentacji, zawierająca szczegółowy opis wnioskowanych dokumentów wraz z podaniem ich obszerności.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Niniejsza sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, w trybie uproszczonym. Sąd rozpoznający ją uwzględnił wniosek strony skarżącej o rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym, w trybie uproszczonym zgłoszony w treści skargi, a także brak sprzeciwu ze strony organu.
Na podstawie art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 2167 ze zm.) sąd administracyjny sprawuje, w zakresie swej właściwości, kontrolę działalności administracji publicznej, pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w zakresie swojej właściwości, ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie jej wydania. Chodzi więc o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną jedynie pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Na podstawie art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2022, poz. 329 ze zm., dalej "p.p.s.a.") Sąd przy rozstrzyganiu sprawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Biorąc pod uwagę powyższe, stwierdzić należy, że oceniana według powyższych kryteriów skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. W sprawie nie doszło bowiem do naruszenia zarówno przepisów prawa materialnego, jak i procesowego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.
Zgodnie z art. 61 Konstytucji RP obywatel ma prawo do uzyskania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Konkretyzację powyższej zasady stanowi ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Podstawowym zadaniem tej ustawy jest organizacja systemu społecznej kontroli działalności organów administracji publicznej w taki sposób, aby obywatele mieli jak najszerszy dostęp do informacji posiadanych przez administrację publiczną. Jest to realizacja konstytucyjnej zasady demokratycznego państwa prawnego, jak również zasady jawności działań administracji publicznej.
I czego zdaje się w swoim wywodzie nie zauważać pełnomocnik Skarżącego, ograniczenie konstytucyjnie chronionych wolności strony, w tym prawa do uzyskania informacji (...), następuje właśnie w drodze ustawy o dostępie do informacji publicznej, na podstawie jej obowiązujących przepisów. Zarówno Minister, jak i Wiceprezes SA w [...] w wydanych rozstrzygnięciach nie powoływali się na pozanormatywne przyczyny ograniczenia Skarżącemu możliwości dostępu do informacji publicznej. Przedmiotowe decyzje wydano na podstawie art. 16 ust 2 ww. ustawy. Pojęcie informacji publicznej przetworzonej oraz sposoby jej udostępnienia, wobec braku legalnej definicji zostały dookreślone w doktrynie oraz orzecznictwie sądowoadministracyjnym, na które organy powołały się w zaskarżonych decyzjach.
Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu na zasadach i w trybie określonych w niniejszej ustawie (w myśl art. 1 ust. 1 u.d.i.p.), przy czym prawo dostępu do informacji publicznej przysługuje każdemu obywatelowi (art. 2 ust. 1 u.d.i.p.). Do udostępnienia informacji publicznej obowiązane są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne (art. 4 ust. 1 u.d.i.p.). Art. 6 u.d.i.p. wymienia kategorie informacji publicznej, które na mocy ustawy podlegają udostępnieniu, przy czym z uwagi na treść art. 1 ust. 1 u.d.i.p. nie jest to katalog zamknięty.
Informacją publiczną w rozumieniu u.d.i.p. jest każda wiadomość wytworzona lub odnoszona do władz publicznych, a także wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub mieniem Skarbu Państwa. Zatem jest nią treść dokumentów wytworzonych przez organy władzy publicznej i podmioty niebędące organami administracji publicznej, treść wystąpień, opinii i ocen przez nie dokonywanych niezależnie, do jakiego podmiotu są one kierowane i jakiej sprawy dotyczą. Ponadto informację publiczną stanowi treść wszelkiego rodzaju dokumentów odnoszących się do organu władzy publicznej lub podmiotu niebędącego organem administracji publicznej związanych z nimi bądź w jakikolwiek sposób dotyczących ich i są nimi zarówno treść dokumentów bezpośrednio przez nie wytworzonych, jak i te, których używają przy realizacji przewidzianych prawem zadań nawet, jeżeli nie pochodzą wprost od nich.
W orzecznictwie sądów administracyjnych przesądzone zostało, że udostępnienie informacji publicznej jest czynnością materialno-techniczną, podobnie jak poinformowanie wnioskodawcy, że podmiot, do którego skierował on żądanie, nie ma informacji wskazanej we wniosku, lub, że została ona udostępniona w Biuletynie Informacji Publicznej. Z kolei na podstawie art. 16 ust. 1 u.d.i.p. organ odmawia udostępnienia informacji lub decyduje o umorzeniu postępowania.
W przedmiotowej sprawie problematyką o charakterze determinującym ocenę prawidłowości działania organu są kwestie związane z tym, czy w sprawie występuje tzw. informacja przetworzona oraz to czy Skarżący wykazał tzw. szczególny interes publiczny (o ile informacja spełnia kryteria informacji przetworzonej). Jednocześnie z uwagi na okoliczność, że zarówno organ, jak i pełnomocnik Skarżącego w sposób niewątpliwy zaznajomieni są z poglądami orzecznictwa i doktryny w przedmiotowym zakresie, istotne w niniejszej sprawie zamiast przeprowadzania kompleksowego wywodu dotyczącego samego definiowania informacji publicznej przetworzonej, będzie skupienie się wyłącznie na spornej kwestii, tj. analizie czy wskazany zakres wniosku uzasadnia uznanie wnioskowanej informacji za przetworzoną, czy też nie, a następnie, czy Skarżący wykazał, iż jej udostępnienie jest istotne ze względu na szczególny interes publiczny.
Jak wskazano wcześniej, w istocie pojęcie "informacji publicznej przetworzonej" jest pojęciem nieostrym i nie zostało przez ustawodawcę zdefiniowane. W orzecznictwie podkreślano, że na tle art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, nie można zaniechać indywidualnej klasyfikacji informacji publicznej w każdej konkretnej sprawie. "Zaakcentować należy, że ocena, czy informacja publiczna ma postać przetworzoną, musi być dokonana w sposób zindywidualizowany, w tym sensie, iż powinna uwzględniać uwarunkowania konkretnej sprawy zainicjowanej wnioskiem o udzielenie tej informacji, które determinują konkluzje, jakie w wyniku tej oceny można sformułować. Niepodobna wszak abstrahować od treści wniosku, w szczególności od tego, jaka jest ilość żądanych danych, w jakiej formie informacja ma być udzielona oraz czego ma dotyczyć. Okoliczności te wpływają przecież na to, jakie działania musi podjąć organ, by uczynić zadość wnioskowi, co z kolei ma decydujące znaczenie dla stwierdzenia, czy dochodzi do udzielenia informacji przetworzonej, czy też nie." (zob. wyrok NSA z 18 sierpnia 2016 r., sygn. akt I OSK 19/15).
I właśnie mając powyższy pogląd na względzie, akceptowany przez skład orzekający w niniejszej sprawie, należy zwrócić uwagę, że o ile w zaprezentowanym przez Skarżącego przeglądzie orzecznictwa sądowoadministracyjnego wyrażone zostały istotne z punktu widzenia informacji publicznej przetworzonej stwierdzenia, to nie sposób ich odnosić bezkrytycznie do stanu faktycznego niniejszej sprawy, jak i podzielać bez przytoczenia ich szerszego kontekstu. Sąd podziela również pogląd, iż nie można zaniechać indywidualnej klasyfikacji informacji publicznej w każdej konkretnej sprawie, poprzestając na mechanicznym odwołaniu się do tez judykatury czy doktryny, które w realiach konkretnej sprawy mogą pozostawać w sprzeczności z celami i wartościami, jakie przyświecają tak całej ustawie o dostępie do informacji publicznej (tak NSA w wyroku z 21 października 2020 r., sygn. akt I OSK 834/20).
Wątpliwości Sądu nie budzi fakt, że przedmiotem wniosku jest informacją publiczną przetworzoną. Treść żądania, wskazuje, że jej udostępnienie musiałoby wiązać się z potrzebą przeprowadzenia odpowiednich analiz dokumentów, usuwania danych chronionych prawem, a zatem zaangażowania większej ilości pracowników w oderwaniu od ich podstawowych zadań. Już nawet utworzenie zbioru informacji prostych może wymagać takiego nakładu środków i zaangażowania pracowników, które negatywnie wpłyną na tok realizacji ustawowych zadań nałożonych na podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej, a w szczególności gdy wymaga to analizowania całego zasobu posiadanych dokumentów w celu wybrania tylko tych, których oczekuje Skarżący. Właśnie wtedy mamy do czynienia z informacją przetworzoną.
Charakterystyczny dla informacji przetworzonej jest proces przetwarzania, w którym istotnym elementem jest włożenie wysiłku intelektualnego w przygotowanie tej informacji. Skarżący wniósł o udostępnienie informacji, której przygotowanie obejmuje analizę około 2.000 dokumentów, jak również całości korespondencji mailowej pracowników zatrudnionych na różnych stanowiskach. Sąd nie znajduje w tym miejscu podstaw, by nie dawać wiary szacunkom organu, pozostają one bowiem spójne na całym etapie postępowania. Należy podzielić też wykazywany w doktrynie pogląd, że "zasadniczą cechą informacji przetworzonej jest okoliczność, że jej uzyskanie wiąże się zawsze z poniesieniem przez podmiot zobowiązany określonych kosztów w szerokim znaczeniu tego słowa, zwłaszcza finansowych i organizacyjnych, często trudnych do pogodzenia z jego bieżącą działalnością (tak: J. Drachal, Zagadnienia sądowej ochrony prawa do informacji, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2010, nr 5-6, s. 104). Czynności organu, które może on podjąć, a jakich nie, by uznać informację za przetworzoną, nie podlegają skatalogowaniu, nie ujmują się w ramy zamkniętego zbioru, który w wyczerpujący sposób determinowałby charakter wnioskowanej informacji. Co istotne w cytując w skardze orzeczenie IV SA/Wr 517/19, Skarżący nie zauważył przytoczonych w tymże orzeczeniu – innych orzeczeń, na które powołał się w swojej argumentacji WSA we Wrocławiu, a mianowicie szeregu wyroków NSA (z 4 sierpnia 2015 r., sygn. akt I OSK 1645/14, z 5 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 863/14 i z 9 sierpnia 2011 r., sygn. akt I OSK 792/11), w myśl których odmawiając udostępnienia informacji publicznej przetworzonej organ obligowany jest do wykazania zakresu nakładów, jakie musi ponieść, ich czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników, konkretnej ilości koniecznych do przeanalizowania i zanonimizowania dokumentów, czy też innego rodzaju okoliczności mogących zakłócić normalny tok działania podmiotu zobowiązanego i utrudnić wykonywanie przypisanych mu zadań.
Tymczasem w aktach postępowania znajduje się szczegółowy wykaz dokumentów podlegających analizie, wraz ze wskazaniem stron dokumentów koniecznych do przetworzenia, wraz z ilością postępowań, ilością komórek organizacyjnych SA w [...], a także poszczególnych pracowników, jacy mieliby zostać zaangażowani w przetworzenie wnioskowanych informacji. Wobec czego należy wskazać, że proces przeprowadzonej na żądanie Skarżącego analizy – powodowałby w istocie konieczność oddelegowania pracowników pełniących inne zadania, bądź też zatrudnienie nowego pracownika tylko do przeprowadzenia tego procesu na potrzeby Skarżącego oraz obciążenia ich ponadstandardowym nakładem pracy. Bez wątpienia ogół czynności niezbędnych do przygotowania odpowiedzi na wniosek wymagałby podjęcia nieproporcjonalnych działań przekraczających proste czynności. Co więcej wytworzony po przeprowadzonej analizie dokument byłby informacją przygotowaną "specjalnie" dla wnioskodawcy wedle wskazanych przez niego kryteriów. W efekcie "przetworzenia" danych z zasobu organu, doszłoby do powstania nowego jakościowo dokumentu (vide: wyrok WSA w Krakowie z 26 września 2005 r. sygn. II SA/Kr 984/05). Tego rodzaju zabiegi stanowią o uznaniu wnioskowanych informacji za informacją przetworzoną, której udzielenie jest skorelowane z potrzebą istnienia przesłanki interesu publicznego. Prawo do uzyskania informacji publicznej przetworzonej będzie mieć zatem jedynie taka osoba, która jest w stanie wykazać indywidualne, realne i konkretne możliwości wykorzystania dla dobra ogółu informacji publicznej, której przygotowania się domaga, tj. uczynienia z niej użytku dla dobra ogółu w taki sposób, który nie jest dostępny dla każdego posiadacza informacji publicznej.
I choć faktycznie w tym zakresie argumentację zawartą w decyzji Wicedyrektora SA w [...] należy uznać za nieco lakoniczną, to w zaskarżonej decyzji Ministra jest już ona odrobinę bardziej wyczerpująca. Ponadto analiza materiałów postępowania prowadzi Sąd do wniosku, że uchylenie skarżonych decyzji tylko i wyłącznie z tego powodu, byłoby niecelowe. Naruszenie przepisów proceduralnych w tym zakresie (niepodniesione z resztą przez pełnomocnika) nie nastąpiło bowiem w takim stopniu, w jakim miałoby wpływ na końcowy wynik sprawy.
Odnosząc się natomiast do wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego dla uzyskania informacji przetworzonej, w ocenie Sądu uzasadnienie wniosku Skarżącego w zakresie nie przekonuje, wbrew twierdzeniom zawartym w skardze, o konieczności jej udostępnienia. Sąd podziela stanowisko organu II instancji, zajęte w odpowiedzi na skargę, iż nie wskazano na czym przedmiotowe badanie miałoby dokładnie polegać, w tym w jaki sposób miałoby zostać przeprowadzone. Skarżący nie wyjaśnił jakimi instrumentami i usprawnieniami do wykonania badania dysponuje. Samo powołanie się przez niego na chęć kontroli procesu inwestycji polegającego na remoncie elewacji SA w [...], nie spełnia tej przesłanki. Wręcz odwrotnie, wskazuje ono na brak realnego wpływu Skarżącego na szeroko rozumiany interes publiczny, wobec nie wykazania zarówno metod jak i dalszej koncepcji działania po udzieleniu przez organ wnioskowanej informacji. I choć Minister wskazał w odpowiedzi na skargę, że w sprawie może wręcz chodzić o zaspokojenie indywidualnych potrzeb Skarżącego z uwagi na okoliczność prowadzenia przez niego działalności gospodarczej zajmującej się wykonywaniem m.in. usług remontowych i modernizacyjnych, to Sąd wobec braku wiedzy w tym zakresie, nie może jednoznacznie takiego wniosku podzielić. Nie oznacza to, że Sąd dopatruje się istnienia tego szczególnego interesu. Wręcz przeciwnie – stoi na stanowisku, że Skarżący go nie wykazał. Co więcej, by do tego doszło, musi zachodzić uzasadniony (adekwatny) związek pomiędzy treścią wniosku a deklarowanym, mającym szczególnie istotne znaczenie dla interesu publicznego, celem, (wyrok NSA z 21 listopada 2019 r. sygn. akt I OSK 832/18), a czego w okolicznościach tej sprawy brak.
Odnosząc się do pozostałych zarzutów skargi, należy zwrócić uwagę, że pełnomocnik Skarżącego w cytowanych orzeczeniach przytoczył w większości szereg ogólnych rozważań dotyczących istoty dostępu do informacji publicznej oraz jawności działań instytucji publicznych. Jego argumentacja skonkretyzowała się jedynie w zakresie przytoczenia orzeczenia o sygn. IV SA/Wr 517/19, to nie sposób stracić z pola widzenia, że przywołane w skardze orzeczenia zostały zamieszczone w zakresie odpowiadającej stanowisku i argumentacji przyjętej przez Stronę Skarżącą. Pełnomocnik nie zauważa, bądź nie chce zauważyć, że przedstawiona przez niego argumentacja przeciwstawia się idei przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. I o ile faktycznie, na podstawie art. 61 Konstytucji RP, obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władcy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne, to jak wskazano wcześniej ta zasada konstytucyjna doznaje swojej konkretyzacji w przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej. Stąd też za błędny Sąd uznaje zarzut naruszenia art. 61 Konstytucji RP, ze względu na powyższe okoliczności. Jak wskazuje się w orzecznictwie NSA - regulacja zawarta w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. ma przeciwdziałać przekazaniu dużej ilości wniosków, zmierzających do uzyskania informacji przetworzonej dla realizacji celów osobistych lub komercyjnych oraz zapobiegać sytuacjom, w których działania organu skupione są nie na funkcjonowaniu w ramach przypisanych mu kompetencji, lecz na udzielaniu informacji publicznej (za: Wyrok NSA z 18 czerwca 2020 r., sygn. akt I OSK 2306/19).
Ponadto Sąd rozpoznający niniejszą sprawę nie podziela zdania pełnomocnika Skarżącego dotyczącego podstawowych obowiązków pracowników SA w [...] w związku z wymogami stawianymi przez przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej. Sąd bowiem z własnego doświadczenia doskonale zna zakres czynności pracowników cywilnych zatrudnionych w sądach, a także ich obciążenie pracą przy wykonywaniu obowiązków związanych z funkcjonowaniem wewnętrznym sądu.
W ocenie składu orzekającego, Minister w wystarczający sposób wyjaśnił Skarżącemu przesłanki jakimi kierował się przy wydawaniu zaskarżonej decyzji. W zaskarżonym rozstrzygnięciu nie doszło do naruszenia jakichkolwiek przepisów prawa materialnego. Ponadto w toku postępowania, Sąd nie dopatrzył się by doszło również do jakichkolwiek naruszeń przepisów postępowania w taki sposób, by miały one istotne znaczenie dla wyniku sprawy. Sąd nie dopatrzył się również w działaniu organu naruszenia zasad postępowania administracyjnego, które to zarzuty zostały podniesione w skardze. Sąd nie znajduje podstaw do ich uwzględnienia, bowiem zdecydowanie nie sposób odmówić organom obu instancji, by nie dołożyły starań do realizacji zasad wynikających z art. 7 k.p.a. czy art. 8 § 1 k.p.a. Wręcz przeciwnie, jak wskazano wcześniej, w aktach sprawy znajduje się szczegółowy wykaz ilości dokumentów, jakie miałyby zostać przeanalizowane wraz z opisem zaangażowania w ten proces pracowników. Sąd nie znajduje podstaw by uznać, że przed wydaniem decyzji w niniejszej sprawie jakakolwiek okoliczność faktyczna nie została dostatecznie wyjaśniona. Z kolei Pełnomocnik nie podaje w skardze w jaki sposób organy miałyby swoim działaniem naruszyć zasadę pogłębiania zaufania – poza brakiem realizacji wniosku zgodnie z wolą Skarżącego – co nie jest tożsame z istotą tej zasady. Odnosząc się do uzasadnienia zaskarżonej decyzji, należy wskazać, że choć nie w pełni odpowiada dyspozycji art. 107 § 3 k.p.a., to jak wskazano, nie jest to takiego rodzaju uchybienie, które powodowałoby konieczność jej uchylenia.
Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. - orzekł, jak w sentencji wyroku.