Orzeczeniem z "[...]" Komendant Powiatowy Policji w N. (dalej jako: organ I instancji), na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jednolity Dz.U. z 2020 r. poz. 360 ze zm., dalej jako: u.o.P.), po dokonaniu oceny materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko R.S. (dalej jako: obwiniony lub skarżący), obwinionemu o to, że 25 stycznia 2020 r. na parkingu wewnętrznym Komendy Powiatowej Policji w N. (dalej jako: KPP), będąc funkcjonariuszem Policji, naruszył dyscyplinę służbową, przekraczając przysługujące mu uprawnienia, w ten sposób, że w trakcie realizacji obowiązków służbowych związanych z doprowadzeniem osoby do pomieszczeń dla osób zatrzymanych uderzył ręką umieszczonego w radiowozie zatrzymanego, tj. o przewinienie dyscyplinarne z art. 132 ust. 3 pkt 3 u.o.P., uznał obwinionego winnym popełnienia zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego i wymierzył karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. W uzasadnieniu organ I instancji podniósł, że zebrany materiał dowodowy prowadzi do wniosku, że obwiniony dopuścił się popełnienia zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego. Świadczą o tym w szczególności zeznania zatrzymanego oraz nagranie z monitoringu. Wskazano, że przy oglądaniu zapisu z kamery, towarzysząca przedmiotowemu zdarzeniu dynamika, pozwala wnioskować, że obwiniony zastosował niezasadnie siłę fizyczną w postaci uderzenia dłonią umieszczonego w pojeździe służbowym zatrzymanego. Logiczny ciąg zdarzeń opisanych przez zatrzymanego, ich spójność i zbieżność z materiałem dowodowym nie pozostawiły wątpliwości co do trafności wniosków w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym. Podniesiono, że zachowanie funkcjonariusza jest postępowaniem nagannym, nieakceptowalnym i w żaden sposób nie może być usprawiedliwione. Wskazano, że obwiniony swoją postawą naruszył dobre imię Policji, w której pełni służbę i tym samym, negatywnie wpłynął na wizerunek tej formacji, będącej instytucją szczególnego zaufania społecznego. Podkreślono, że obwiniony był dowódcą patrolu i pełnił służbę z policjantem o bardzo małym doświadczeniu zawodowym, uczącym się wymaganych zachowań i postaw. Policjant, będąc uprawnionym do egzekwowania zachowań zgodnych z porządkiem publicznym, musi zaś dawać przykład nienagannego zachowania, w tym poprzez przestrzeganie powszechnie obowiązującego prawa, o czym stanowi § 2 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta". Wskazano, że doszło do naruszenia dyscypliny służbowej, zaś zachowanie obwinionego, w myśl art. 132a ust. 1 u.o.P., miało charakter działania zawinionego. Zaznaczono, że w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym wzięto również pod uwagę okoliczności przemawiające na korzyść obwinionego, m.in. długi staż służby w Policji (od 5 lipca 2011 r.) oraz ostatnią opinię wystawioną za okres od 6 czerwca 2016 r. do 5 czerwca 2018 r., która jest opinią pozytywną, przy czym jakość wykonywanych obowiązków służbowych została oceniona na poziomie dobrym. Wskazano także, że obwiniony w 2017 r. wziął udział w ogólnopolskim turnieju par patrolowych, a na przełomie 2019 r. otrzymywał kwartalne nagrody motywacyjne w formie pieniężnej. Jednocześnie organ I instancji wskazał, jakimi przesłankami, w myśl art. 134 h ust. 1 u.o.P., należy kierować się przy wymiarze kary. Podano, że należy uwzględniać także okoliczności przemawiające na korzyść obwinionego i wybrać karę współmierną, a więc taką która nie będzie ani za łagodna, ani za surowa.
Obwiniony wniósł odwołanie od powyższego orzeczenia, zarzucając organowi I instancji dowolne przyjęcie, że podczas interwencji naruszył on dyscyplinę służbową w ten sposób, że uderzył ręką w twarz zatrzymanego. Wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Podniósł, że jego udział w przedmiotowej interwencji, w jej pierwszej części, nie zawierał żadnych uchybień. Wskazał, że zatrzymany był pod znacznym wpływem alkoholu, używał w stosunku do policjantów wulgarnych określeń i ewidentnie działał na jego szkodę. Jednocześnie obwiniony zarzucił, że świadek interwencji pomawia go, a innym świadkom zarzuca się solidarność koleżeńską. Dodał, że w przypadku tego rodzaju przewinienia niezbędne jest wykazanie umyślności działania lub zaniechania. Natomiast w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia powołano się jedynie na ciąg zdarzeń, który, w ocenie obwinionego, został wymyślony. Zarzucił, że postępowanie dyscyplinarne było prowadzone stronniczo. Podniósł, że zatrzymany nie skarżył się, że został uderzony, nie wskazywał na obrażenia, ani nie domagał się jakiegokolwiek zaopatrzenia medycznego. Natomiast w toku postępowania dyscyplinarnego nikt nie zapytał go, dlaczego włożył rękę do radiowozu, o czym zresztą on sam przypomniał sobie dopiero po obejrzeniu nagrania z monitoringu, gdyż w całej sytuacji uznał to za nieistotne. Dodał, że był przesłuchiwany prawie po trzech tygodniach i nie pamiętał wszystkich szczegółów. Obwiniony podkreślił także swój dotychczasowy nienaganny sposób pełnienia służby. Podał, że nigdy nie zgłaszano pod jego adresem zastrzeżeń co do sposobu przeprowadzanych interwencji, jak również nigdy umyślnie nie naruszył żadnych przepisów, ani zasad uczciwego policjanta. Zaznaczył, że nie miał możliwości złożenia wniosków dowodowych w postaci powołania biegłego odnośnie do złamanego nosa zatrzymanego, który w jego ocenie mataczy w niniejszej sprawie i pomawia go.
Orzeczeniem z "[...]" Komendant Wojewódzki Policji w O. (dalej jako: organ odwoławczy) utrzymał zaskarżone orzeczenie w mocy. W uzasadnieniu przedstawiono szczegółowo ustalony w toku przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego stan faktyczny. Wskazano, że obwiniony nie przyznał się do zarzucanego mu naruszenia dyscypliny służbowej. Oświadczył, że nie uderzył ręką w twarz zatrzymanego, kiedy ten znajdował się w pojeździe służbowym funkcjonariuszy na parkingu wewnętrznym KPP, natomiast zatrzymany poinformował go, że taką wersję przedstawi, żeby obwiniony miał później kłopoty. Wyjaśnił również, że w pojeździe służbowym jedynie wycierał zatrzymanemu nos, bowiem funkcjonariusze wcześniej użyli wobec niego środka przymusu bezpośredniego w postaci ręcznego miotacza pieprzu. Organ odwoławczy wskazał, że w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym włączono do akt sprawy wybrane materiały uzyskane w toku czynności wyjaśniających, w tym kserokopie sporządzonych na potrzeby sprawy karnej przeciwko zatrzymanemu protokołów przesłuchania ustalonych świadków, protokołów oględzin, notatników służbowych policjantów, zaświadczeń lekarskich i innych dokumentów. Przesłuchano również w charakterze świadka zatrzymanego oraz innych funkcjonariuszy, którzy w dniu zdarzenia przebywali na terenie KPP. Dokonano też oględzin nagrania monitoringu wizyjnego, a do akt postępowania dyscyplinarnego włączono nośniki DVD z zabezpieczonym nagraniem z monitoringu, zaś przeprowadzony dowód z oględzin zilustrowano materiałem poglądowym w postaci wydruków zrzutów z ekranu zarejestrowanego przez kamery obrazu. Podniesiono, że obwiniony służbę w Policji pełni od 5 lipca 2011 r., zaś na aktualnie zajmowanym stanowisku służbowym referenta Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego KPP pozostaje od 15 maja 2018 r. Obwiniony nie był dotychczas karany dyscyplinarnie. Był wyróżniany przez przełożonego właściwego w sprawach osobowych nagrodami motywacyjnymi. W ocenie organu odwoławczego postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone prawidłowo. Wskazano, że z materiałami postępowania rzecznik dyscyplinarny zapoznał obwinionego 7 kwietnia 2020 r. i do treści sporządzonego z tej czynności protokołu obwiniony złożył oświadczenie, że nie wnosi zastrzeżeń do zebranego materiału dowodowego. Jednocześnie obwiniony nie skorzystał z przysługującego mu uprawnienia do ewentualnego złożenia wniosków dowodowych. Następnie postanowieniem z "[...]" rzecznik dyscyplinarny zakończył czynności dowodowe. Wskazano, że sprawozdanie z przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego zostało sporządzone dopiero 28 maja 2020 r. z uwagi na ustawowe zawieszenie biegu terminów procesowych w postępowaniach, uregulowanych na podstawie przepisów obowiązujących w związku z utrzymującym się stanem epidemii na terenie kraju, ogłoszonym z powodu Covid-19, o czym poinformowano telefonicznie obwinionego. Następnie 29 maja 2020 r. przełożony dyscyplinarny zaakceptował wnioski rzecznika dyscyplinarnego, jednocześnie przesyłając obwinionemu odpis zatwierdzonego sprawozdania i wzywając go do raportu na 9 czerwca 2020 r. W piśmie poinformowano również, że niestawiennictwo obwinionego w raporcie nie skutkuje koniecznością powtórzenia tej czynności i nie tamuje dalszego biegu postępowania, stosownie do art. 135j ust. 10 pkt 3 u.o.P. O terminie raportu organ I instancji poinformował także przewodniczącego zarządu właściwej organizacji zakładowej związku zawodowego policjantów. Organ odwoławczy zaznaczył, że oprócz nadania wskazanej korespondencji, dodatkowo podejmowano liczne próby skontaktowania się telefonicznie z obwinionym celem uzupełniającego przekazania mu informacji o wezwaniu do raportu, jednakże obwiniony nie podejmował połączenia. Podobnie nikt nie otworzył policjantom drzwi w znanym organowi miejscu zamieszkania obwinionego. Podkreślono, że na żadnym etapie postępowania dyscyplinarnego, również w treści złożonego odwołania, obwiniony nie wyrażał zainteresowania udziałem w raporcie i nie kwestionował prawidłowości przebiegu tej czynności wobec jego niestawiennictwa. Wskazano również, że do rozpoznania odwołania złożonego przez obwinionego wyższy przełożony dyscyplinarny, na podstawie art. 135m ust. 1-4 u.o.P. powołał komisję, do której wyznaczono trzech oficerów Policji w służbie stałej, z których jeden został wskazany przez zakładową organizację związku zawodowego policjantów. Podniesiono, że w wyniku analizy akt przedmiotowej sprawy organ odwoławczy uznał, że brak jest podstaw do uchylenia w całości zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez przełożonego dyscyplinarnego, albowiem w prowadzonym postępowaniu zebrano obszerny materiał dowodowy. Podniesiono, że po zapoznaniu obwinionego z aktami postępowania dyscyplinarnego, miał on prawo w terminie 3 dni od tej czynności złożyć wniosek o uzupełnienie akt postępowania, czego nie uczynił. Ponadto postanowieniem z "[...]" zakończono czynności dowodowe, a odpis postanowienia w tym samym dniu doręczono obwinionemu. Wobec powyższego, dalsze czynności dowodowe nie mogły być przeprowadzone. Wskazano, że przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności spowodowania u zatrzymanego obrażeń ciała w postaci złamania nosa, w tym ustalenie mechanizmu powstania tego urazu, nie miały znaczenia, bowiem organ postępowania dyscyplinarnego nie zarzucił obwinionemu spowodowania skutku w postaci powstania takiego urazu. Zdaniem organu odwoławczego kwalifikacja prawna została zastosowana prawidłowo, a zarzucony opis czynu odpowiada ustaleniom dokonanym na podstawie przeprowadzonych dowodów. Podkreślono, że szczególna rola jaką pełni Policja wymaga od jej funkcjonariuszy wyjątkowej dyscypliny, jak również bezwzględnego przestrzegania prawa. Wskazano, że zatrzymany w chwili zaistnienia zdarzenia był osobą będącą w dyspozycji funkcjonariuszy Policji, której założono kajdanki na ręce trzymane z tyłu. Tym samym, został pozbawiony możliwości obrony przed stosowaniem wobec niego jakiejkolwiek przemocy fizycznej. W ocenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego organ I instancji słusznie przyjął, że obwiniony popełnił wskazywane przewinienie dyscyplinarne z winy umyślnej, stosownie do art. 132a u.o.P. Zaznaczono, że obwiniony jest doświadczonym policjantem, dlatego trudno podzielić tezę, jakoby nie zdawał sobie sprawy z ewentualnych skutków swojego postępowania. Wprawdzie kara wydalenia ze służby stanowi najsurowszą z sankcji dyscyplinarnych, jednakże zgodnie z art. 134h ust. 1 u.o.P. kara dyscyplinarna powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W ocenie organu odwoławczego obwiniony dopuścił się bardzo poważnego przewinienia dyscyplinarnego, powodującego daleko idące negatywne skutki dla służby w odbiorze społecznym tej formacji, jak i możliwe do przewidzenia w świadomości innych funkcjonariuszy, szczególnie w przypadku ewentualnego złagodzenia odpowiedzialności dyscyplinarnej. Dokonując oceny zasadności zastosowanej sankcji przez pryzmat powyższych zasad organ odwoławczy uznał zaskarżone rozstrzygnięcie za słuszne. Wskazano, że nie sposób uwzględnić na korzyść obwinionego bezprawne stosowanie przez niego jako funkcjonariusza Policji przemocy fizycznej względem osoby zatrzymanego, wobec którego dodatkowo użyto środka przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek założonych na ręce trzymane z tyłu i tym samym, pozbawiono go możliwości jakichkolwiek odruchów obronnych. Dlatego też uznając winę policjanta organ uznał, że nie sposób wymierzyć mu innej kary dyscyplinarnej, gdyż jedynie kara wydalenia ze służby jest współmierna i adekwatna do udowodnionego przewinienia dyscyplinarnego. Jednocześnie nie stwierdzono okoliczności przemawiających za uniewinnieniem obwinionego od zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego, za zmianą wysokości kary dyscyplinarnej, jak też za odstąpieniem od ukarania. Nie stwierdzono również przesłanek, wskazujących na konieczność umorzenia przedmiotowego postępowania.
W skardze wniesionej do tut. Sądu obwiniony zarzucił dowolne przyjęcie przez organy, że naruszył dyscyplinę służbową, bez wskazania dowodów, w oparciu o które świadczy się o jego winie i w oparciu o jakie dowody się ją wyklucza. Wskazując na powyższy zarzut, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia. Skarżący zarzucił, że nie zachowano naczelnych zasad postępowania dyscyplinarnego. Podał, że został przesłuchany przez rzecznika dyscyplinarnego 12 lutego 2019 r. i wówczas też postawiono mu zarzut, jednakże nie mógł on skorzystać z obrońcy i nawet nie wiedział jak to zrobić, tym bardziej, że był zaskoczony zaistniałą sytuacją. Dodał, że składane przez niego wnioski dowodowe były odrzucane, zaś ustalone przez rzecznika dyscyplinarnego dowody jedynie przypuszczały jego winę, przy czym nie mógł się on do nich ustosunkować. Zarzucił również, że był wprowadzany w błąd odnośnie do terminu zakończenia czynności dowodowych, co pozbawiło go możliwości składania wniosków dowodowych. Przed wręczeniem mu orzeczenia organu I instancji nie został poinformowany o sprawozdaniu i stawiennictwie do raportu. Z kolei organ odwoławczy zwolnił go ze służby zanim doręczono mu zaskarżone orzeczenie. Skarżący zakwestionował sposób przeprowadzenia postępowania odwoławczego, a także zarzucił dyskryminację jego osoby, działanie na jego niekorzyść oraz brak przestrzegania praw przysługujących funkcjonariuszom Policji. Skarżący wyjaśnił, że nie uderzył zatrzymanego i nie zrobił nic ponad swoje uprawnienia. Dodał, że postanowił wystąpić ze służby w trybie natychmiastowym, jednakże nie wyrażono na to zgody, bowiem miał być zwolniony "dla przykładu". Podał również, że wobec zatrzymanego umorzono postępowania, zaś interweniujących funkcjonariuszy Policji ukarano na podstawie domniemań.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko, przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.
W piśmie procesowym z 6 kwietnia 2021 r. skarżący wyjaśnił, że w trakcie prowadzonego postępowania dyscyplinarnego był skierowany na studia stacjonarne w Wyższej Szkole Policji w S., a w związku z tym jego przełożonym dyscyplinarnym powinien być przełożony w miejscu nauki. Zarzucił również, że złamano zasadę obiektywizmu w postępowaniu dyscyplinarnym, bowiem oparto się wyłącznie na nagraniu z kamery, z którego nic nie wynika. Podniósł, że należało przesłuchać lekarzy, ustalić powinowatość świadków, ubiegać się o całą dostępną dokumentację medyczną, dopuścić opinię biegłego, przeprowadzić eksperymenty dowodowe, a także dokładnie przesłuchać świadków. Zarzucił, że pominięto zasadę domniemania niewinności, gdyż od początku został uznany za winnego i tak go traktowano. Zdaniem skarżącego złamano także zasadę in dubio pro reo, pomijając dokumentację medyczną, dotyczącą obrażeń zatrzymanego. Skarżący podniósł, że uniemożliwiono mu składanie wniosków dowodowych oraz pominięto obowiązek dostarczenia dokumentacji przed raportem, zaś pisma wysyłane były drogą pocztową bez zachowania 14-dniowego terminu. W ocenie skarżącego sposób postępowania organów miał na celu pozbawienie go prawa do obrony. Skarżący podkreślił, że wydając zaskarżone orzeczenie oparto się wyłącznie na poszlakach, nie wyjaśniono wszystkich nieścisłości, a postępowanie dyscyplinarne prowadził funkcjonariusz Policji, który zdaniem skarżącego winien być wyłączony z postępowania. Skarżący zwrócił również uwagę na fakt, że prowadzone w tej sprawie postępowanie karne wykazało nieścisłości w zeznaniach świadków, brak dokumentacji medycznej oraz przesłuchań innych osób. W tej sytuacji skarżący wniósł o wznowienie postępowania dyscyplinarnego lub jego umorzenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz.U. z 2020 r., poz. 137) i art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej jako: p.p.s.a.), sąd administracyjny kontroluje legalność zaskarżonego rozstrzygnięcia administracyjnego, czyli jego zgodność z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, obowiązującymi w dacie jego wydania, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Stosownie zaś do art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. sąd ma obowiązek uwzględnienia skargi i wyeliminowania z obrotu prawnego aktu administracyjnego, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Rozpoznając wniesioną w niniejszej sprawie skargę Sąd uznał, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że przedmiotowa skarga została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie art. 15 zzs⁴ ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jednolity Dz.U. z 2020 poz. 1842 ze zm.), wobec uznania rozpoznania sprawy za konieczne z uwagi na obowiązek terminowego załatwiania spraw i w związku z uznaniem, że istnieje duże zagrożenie dla życia i zdrowia stron związane z przeprowadzeniem rozprawy oraz wobec braku możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku.
Przechodząc do meritum sprawy stwierdzić przede wszystkim należy, że z dniem 1 października 2020 r. weszła w życie ustawa z 14 sierpnia 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach dotyczących wsparcia służb mundurowych nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych, o zmianie ustawy o Służbie Więziennej oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2020 r. poz. 1610), na mocy której znowelizowano przepisy u.o.P., w tym przepisy rozdziału 10 u.o.P., regulującego odpowiedzialność dyscyplinarną i karną policjantów. Zgodnie jednak z art. 22 ust. 1 tej ustawy do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. W przedmiotowej sprawie postępowanie zostało wszczęte 12 lutego 2020 r., a związku z tym toczyło się w oparciu o przepisy w brzemieniu obowiązującym do 30 września 2020 r. i dlatego powołane w dalszej części przepisy u.o.P. odnoszą się do ich brzmienia sprzed tej zmiany.
Podnieść należy, że odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji została kompleksowo uregulowana w rozdziale 10 u.o.P. W ramach ustawowych unormowań, uregulowany został zarówno zakres i zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i zasady oraz tryb postępowania dyscyplinarnego. Przy czym – jak wskazano wyżej - w zakresie nieuregulowanym w ustawie do postępowania tego odpowiednio zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu postępowania karnego (art. 135p. ust. 1 u.o.P.). Nie ulega także wątpliwości, że odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy policji uzasadniona jest szczególną rolą jaką w społeczeństwie spełnia Policja. Istotą postępowania dyscyplinarnego policjantów jest odpowiedzialność funkcjonariusza za popełnienie czynu uchybiającego godności i obowiązkom wykonywania zawodu. Zgodnie bowiem z art. 132 ust. 1 u.o.P. policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Zgodnie z art. 132a u.o.P. czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne może mieć zarówno charakter umyślny, jak i nieumyślny. Ustalenie umyślności bądź nieumyślności przewinienia dyscyplinarnego, warunkuje wystąpienie winy przy jego popełnieniu. Stopień winy nie przesądza o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, ale może mieć wpływ na wymiar kary. Ponadto zgodnie z art. 135g u.o.P., dokonując ustaleń w zakresie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego oraz rozstrzygając o jego popełnieniu, właściwe organy obowiązane są badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, a jednocześnie niedające się usunąć wątpliwości winny rozstrzygać na jego korzyść. Oznacza to, iż w granicach swobodnej oceny dowodów, dokonane w sprawie ustalenia winny być oparte na wszechstronnej ocenie materiału dowodowego. Przy czym stosownie do art. 135e ust. 1 u.o.P. organ prowadzący postępowanie obowiązany jest do podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego.
Rodzaje kar przewidzianych za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego określone zostały w art. 134 u.o.P. Ustalając katalog kar, ustawodawca nie określił jakiemu przewinieniu dyscyplinarnemu winna odpowiadać każda z nich. Brak w tym względzie przyporządkowania określonych przewinień lub naruszeń dyscypliny służbowej do poszczególnych kar wskazuje, iż wybór kary pozostawiony został uznaniu organu orzekającego o jej wymierzeniu. Skutkuje to swobodą organu w wyborze i zastosowaniu kar określonych w art. 134 u.o.P., co nie oznacza jednak, że w zakresie wymierzenia kary dyscyplinarnej organ może podejmować rozstrzygnięcie w sposób dowolny. Jest on bowiem związany w tym zakresie przepisami regulującymi postępowanie dyscyplinarne. Z tego też względu winien dokonywać oceny zasadności kary, na podstawie ustaleń w zakresie stanu faktycznego, stosownie do art. 134h ust. 1 u.o.P., który stanowi, iż wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Obowiązany jest przy tym uwzględnić określone w art. 134h ust. 2 i 3 u.o.P. okoliczności przemawiające za zaostrzeniem wymiaru kary, jak okoliczności przemawiające za jej złagodzeniem. Podkreślenia przy tym wymaga, iż sądowa kontrola uznaniowości w zakresie wymierzenia kary dyscyplinarnej, sprowadza się wyłącznie do oceny czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 31 stycznia 2014 r. sygn. akt I OSK 2687/12, dostępny w Internecie). Zatem Sąd uprawniony jest jedynie do kontroli, czy organ rozstrzygający zebrał i rozważył cały materiał dowodowy oraz czy na jego podstawie dokonał ustaleń stosownie do unormowań zawartych w przepisach ustawy, a także czy organ zastosował się do wytycznych dotyczących wymiaru kary, określonych w art. 134h u.o.P. (por. np. wyrok NSA z 23 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OSK 709/13, wyrok NSA z 27 listopada 2015 r., sygn. akt I OSK 1134/14, dostępne w Internecie).
W ocenie Sądu w niniejszej sprawie w postępowaniu dyscyplinarnym zgromadzono kompletny materiał dowodowy, przy zachowaniu wymogów proceduralnych, określonych w art. 134i oraz następnych u.o.P., w tym związanych z prawem skarżącego do obrony. Wprawdzie skarżący twierdzi, że w trakcie przesłuchania przez rzecznika dyscyplinarnego 12 lutego 2019 r., kiedy to postawiono mu zarzut, nie mógł skorzystać z obrońcy i nawet nie wiedział jak to zrobić, ale okoliczność ta nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym. Zarówno w doręczonym postanowieniu, jak i w protokole przesłuchania obwinionego, który został podpisany przez skarżącego, znajdują się pouczenia wynikające m.in. z art. 135f ust. 1 u.o.P., w tym pouczenie o prawie do ustanowienia obrońcy (art. 135f ust. 1 pkt 4a u.o.P.) oraz do zgłaszania wniosków dowodowych (art. 135f ust. 1 pkt 2 u.o.P.). Skarżący w toku całego postępowania dyscyplinarnego nie powołał obrońcy; przy czym nie uczynił tego nie tylko przed przesłuchaniem w charakterze obwinionego, co ewentualnie może tłumaczyć elementem zaskoczenia, ale także na późniejszym etapie postępowania. W tej sytuacji jego twierdzenie o braku możliwości skorzystania z obrońcy jest niezasadne. Podobnie nieskuteczny jest zarzut nieuwzględniania przez organ wniosków dowodowych skarżącego. Wskazać bowiem należy, że w toku postępowania skarżący złożył wniosek dowodowy jedynie w piśmie z 21 lutego 2020 r., w którym wniósł o przesłuchanie jednego z policjantów, a także o przeprowadzenie wywiadu środowiskowego dotyczącego zatrzymanego. Został on rozpoznany przez rzecznika dyscyplinarnego, który postanowieniem z "[...]" odmówił jego uwzględnienia, wyjaśniając że wnioskowany świadek od dawna nie zamieszkuje w tej samej miejscowości co skarżący, a w związku z tym dowód ten nie będzie przydatny do stwierdzenia okoliczności zdarzenia, zaś wywiad środowiskowy może być przeprowadzony jedynie w stosunku do oskarżonego. W aktach sprawy znajduje się także protokół zapoznania skarżącego z aktami postępowania dyscyplinarnego, w którym został on pouczony o możliwości złożenia w ciągu 3 dni wniosku o uzupełnienie postępowania, z czego skarżący także nie skorzystał. Natomiast kolejny wniosek dowodowy skarżący złożył dopiero w odwołaniu od decyzji organu I instancji. Przy czym organ odwoławczy w uzasadnieniu swojego orzeczenia wskazał, z jakich względów dowód ten nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i ocena ta nie budzi wątpliwości. Wskazać przy tym należy, że do akt postępowania dyscyplinarnego dołączono dokumentację zgromadzoną przez prokuratura, w tym dokumentację medyczną dotycząca zatrzymanego. Ponadto należy podkreślić, że wprawdzie skarżący twierdzi, że w sprawie należałoby przesłuchać kolejnych świadków, ale nie wskazuje na jaką okoliczność mieliby zostać przesłuchani. Nie znajduje także uzasadnienia zarzut prowadzenia postępowania w sposób stronniczy. Skoro bowiem w ocenie skarżącego rzecznik dyscyplinarny winien być wyłączony z postępowania, to skarżący mógł złożyć stosowny wniosek w tym zakresie. Ponadto niezrozumiałe są zarzuty skarżącego co do nieinformowania go o podejmowanych czynnościach, skoro to skarżący nie podejmował kierowanej do niego korespondencji, nawet przy próbach doręczania jej bezpośrednio w miejscu jego zamieszkania, czy też nie odbierał połączeń telefonicznych. W związku z powyższym, w ocenie Sądu, nie sposób podzielić stanowiska skarżącego, że w toku postępowania dyscyplinarnego naruszono jego uprawnienia. Skarżący był informowany o swoich prawach, a nie sposób uznać, że jako policjant ze sporym doświadczeniem, nie miał żadnej świadomości, w jaki sposób skorzystać z przysługujących mu uprawnień.
W ocenie Sądu nie jest także zasadny zarzut co do przeprowadzenia postępowania przez niewłaściwy organ. Wskazać bowiem należy, że zgodnie z art. 133 ust. 1 u.o.P. przełożonym dyscyplinarnym jest przełożony, o którym mowa w art. 32 ust. 1 u.o.P., czyli w niniejszej sprawie Komendant Powiatowy Policji. Wprawdzie kolejne ustępy art. 133 u.o.P. określają odstępstwa od tej zasady, ale jako wyjątki od reguły przepisy te winny być interpretowane zawężająco. Zgodnie z art. 133 ust. 2 u.o.P. przełożonym dyscyplinarnym policjanta delegowanego do czasowego pełnienia służby lub któremu powierzono pełnienie obowiązków służbowych albo którego skierowano na szkolenie zawodowe, studia w Wyższej Szkole Policji lub kurs doskonalenia zawodowego w szkole policyjnej lub ośrodku szkolenia Policji jest przełożony dyscyplinarny w miejscu pełnienia służby, odbywania szkolenia lub nauki, z wyłączeniem możliwości orzekania kar określonych w art. 134 pkt 3-6, które wymierza przełożony, o którym mowa w art. 32 ust. 1. W aktach sprawy, poza oświadczeniem skarżącego, nie ma żadnej informacji o tym, że skarżący w trakcie przedmiotowego zdarzenia nie tylko był skierowany na studia w wyższej szkole policji, ale że także studia te odbywał. Nawet jednak, gdyby faktycznie taka okoliczność miała miejsce, to z powołanego przepisu wynika, że właściwość przełożonego dyscyplinarnego w miejscu odbywania studiów nie dotyczy przypadków, w których wymierzana jest kara określona w art. 134 pkt 3 – 6 u.o.P. Skoro zatem skarżącemu wymierzono kare określona w art. 134 pkt 6 u.o.P., to mógł to uczynić wyłącznie Komendant Powiatowy Policji.
W ocenie Sądu dokonując ustaleń odnośnie do przebiegu wydarzenia objętego zarzutem, organ opierał się o prawidłowo zgromadzony materiał dowodowy, który poddał wszechstronnej oraz wnikliwej analizie, a wyciągnięte z niej wnioski są logiczne, spójne i nawzajem się uzupełniające. Jak słusznie wskazano w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zeznania zatrzymanego, przesłuchanego dwukrotnie, są spójne, logiczne i korelują z nagraniami z monitoringu. Wprawdzie w momencie zdarzenia zatrzymany był w stanie po użyciu alkoholu, ale - jak słusznie wskazano w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia - brak jest okoliczności świadczących o tym, że był w stanie znoszącym jego zdolność prawidłowej oceny rzeczywistości, czy też możliwość zapamiętywania, zwłaszcza że przesłuchany ponownie po kilkunastu dniach podał ten sam przebieg zdarzenia. Wskazać przy tym należy, że rzeczywiście na nagraniu z monitoringu nie widać samego momentu uderzenia zatrzymanego, ale ruchy wykonane przez skarżącego wskazują na uderzenie. Poza tym, na co wskazano w sprawozdaniu z przeprowadzonego postępowania, w momencie wykonywania tych ruchów skarżący nie trzymał w ręku czegokolwiek, co służyłoby do wytarcia twarzy, ani też nie trzymał dokumentów, a w związku z tym nie są wiarygodne jego twierdzenia, że właśnie w tym celu skierował się do wnętrza samochodu. Natomiast okoliczność, że drugi z policjantów, który pełnił służbę wraz z oskarżonym twierdzi, że nie widział uderzenia jest o tyle niewiarygodne, że także przeciwko niemu zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Z kolei okoliczność, że inni policjanci, którzy znajdowali się na terenie Komendy w momencie przywiezienia zatrzymanego nie zauważyli zdarzenia, nie przeczy przebiegowi podawanemu przez zatrzymanego, skoro zdarzenie to miało miejsce na parkingu, a nie w budynku Komendy. W tych okolicznościach w ocenie Sądu zgromadzony materiał dowodowy potwierdza, że obwiniony dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego.
W ocenie Sądu wymierzona kara stanowi represję proporcjonalną do stopnia zawinienia, co spełnia dyrektywy wymiaru kary. Podkreślić przy tym należy, że w postępowaniu dyscyplinarnym dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych, gdyż ustawodawca nie określił, jakiemu przewinieniu odpowiada każda z sankcji wymienionych w art. 134 u.o.P. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji (por. wyrok NSA z 31 stycznia 2014 r., sygn. akt I OSK 2687/12). Organ uwzględnił przy tym także okoliczności przemawiające na korzyść skarżącego, w tym dotychczasowy przebieg jego służby. Jednakże w ocenie Sądu organ prawidłowo uznał, że przeciwwagę dla tych okoliczności stanowiło zachowanie skarżącego, które nie może być tolerowane ze względu na szczególną rolę jaką pełni Policja, co wymaga od jej funkcjonariuszy wyjątkowej dyscypliny, jak również bezwzględnego przestrzegania prawa. Na niekorzyść skarżącego przemawiał zaś fakt, że pokrzywdzony w chwili zaistnienia zdarzenia był osobą będącą w dyspozycji funkcjonariuszy Policji, której założono kajdanki na ręce trzymane z tyłu, a tym samym, został pozbawiony możliwości obrony przed stosowaniem wobec niego jakiejkolwiek przemocy fizycznej. W tych okolicznościach wymierzona kara, aczkolwiek surowa, nie narusza dyrektywy proporcjonalności.
Natomiast poza zakresem niniejszej sprawy pozostaje kwestia dotycząca uniemożliwienia skarżącemu – jak twierdzi - wystąpienia ze służby na własną prośbę. W związku z tym Sąd nie może się do niej odnosić. Podkreślić także należy, że odpowiedzialność dyscyplinarna ma charakter odrębny od odpowiedzialności karnej. Zatem postępowanie w tym zakresie toczy się niezależnie od postępowania karnego. Natomiast stosownie do art. 135r ust. 1 pkt 5 u.o.P. postępowanie dyscyplinarne zakończone prawomocnym orzeczeniem wznawia się, jeżeli prowadzone o ten sam czyn postępowanie karne, karne skarbowe lub w sprawach o wykroczenia zostało zakończone prawomocnym wyrokiem uniewinniającym albo orzeczeniem o umorzeniu postępowania ze względu na okoliczności określone w art. 17 § 1 pkt 1 lub 2 Kodeksu postępowania karnego albo w art. 5 § 1 pkt 1 lub 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Zatem w przypadku, gdyby w toczącym się postępowaniu karnym zapadło jedno ze wskazanych rozstrzygnięć, to istnieje możliwość wznowienia przedmiotowego postępowania.
Wobec powyższego Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił.