Wyrokiem z dnia 23 czerwca 2020 r. sygn. akt VII SA/Wa 601/20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu sprawy w trybie uproszczonym, oddalił skargę Wspólnoty Mieszkaniowej Nieruchomości [...] w W. oraz Wspólnoty Mieszkaniowej [...] w W. na postanowienie Wojewody Mazowieckiego z dnia [...] stycznia 2020 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Wyrok ten został wydany w następującym stanie sprawy:
Postanowieniem nr [...] z dnia [...] listopada 2019 r. Wojewoda Mazowiecki stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta [...] z dnia [...] lipca 2019 r. nr [...] wydanej w przedmiocie pozwolenia na budowę.
W związku z powyższym skarżące Wspólnoty złożyły wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, wskazując że winę za uchybienie terminowi ponosi administrator skarżących Wspólnot, na adres którego doręczono przeznaczone dla nich egzemplarze decyzji z dnia [...] lipca 2019 r. Administrator błędnie poinformował strony o dacie doręczenia decyzji, podając datę 30 lipca 2019 r., zamiast 29 lipca 2019 r.
Postanowieniem z dnia [...] stycznia 2020 r. (zaskarżonym w tej sprawie) Wojewoda Mazowiecki działając na podstawie art. 59 § 2 w związku z art. 58 oraz art. 123 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r., poz. 2096) zwanej dalej "k.p.a." oraz art. 82 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2019 r., poz. 1186 ze zm.), odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
W ocenie organu skarżące Wspólnoty nie uprawdopodobniły w sposób wystarczający braku swojej winy w uchybieniu terminowi. Administrator był upoważniony do odbioru korespondencji, a więc za jego działanie strony ponoszą odpowiedzialność. Nadto fakt przekazania przez strony błędnej informacji odnośnie daty odbioru decyzji nie uniemożliwił profesjonalnemu pełnomocnikowi zweryfikowania tej informacji poprzez wprowadzenie numeru przesyłki znajdującej się na kopercie w wyszukiwarkę na stronie operatora pocztowego, gdzie można uzyskać informację o dacie doręczenia korespondencji.
Skargę na powyższe postanowienie wniosły wymienione na wstępie Wspólnoty, domagając się uchylenia zaskarżonego postanowienia. Postanowieniu temu zarzucono naruszenie art. 58 k.p.a., art. 7 i 77 k.p.a.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego złożona skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Podstawę oddalenia skargi stanowił art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.".
W uzasadnieniu Sąd wyjaśnił, że skarżące Wspólnoty nie wykazały przesłanek, które mogłyby skutkować uwzględnieniem skargi. We wniosku o przywrócenie terminu wskazano bowiem, że decyzja została odebrana w dniu 29 lipca 2019 r. przez pracownika firmy zarządzającej Wspólnotami, ale odnotowano ją dopiero następnego dnia, w związku z tym błędnie odnotowano datę otrzymania przesyłki. W ocenie skarżących winę za uchybienie terminu ponosi firma zarządzająca Wspólnotami.
W ocenie Sądu wadliwe wywiązanie się z przyjętego obowiązku oddania decyzji jej adresatowi, nie zwalnia adresata z winy w przypadku, gdy uchybił on terminom procesowym na skutek takiego zaniedbania. Niedbalstwo podmiotu uprawnionego do odbioru korespondencji jest traktowane tak samo jak adresata decyzji. Sąd podkreślił, że to strona ponosi odpowiedzialność za wybór podmiotu zarządzającego, a więc również do odbioru korespondencji, toteż działania lub brak działania po jego stronie obciążają negatywnymi skutkami mocodawcę. Nadto Sąd wskazał, że pełnomocnik jest adwokatem, profesjonalnie zajmującym się zastępstwem procesowym, w związku z tym oparcie się jedynie na oświadczeniu nie jest wystarczające do wyłączenia jego winy w uchybieniu terminowi. Od pełnomocnika należycie dbającego o interesy swego mocodawcy należy wymagać szczególnej dbałości o jego interesy.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodły skarżące Wspólnoty, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 58 § 1 k.p.a. polegające na odmowie uchylenia zaskarżonego postanowienia z dnia [...] stycznia 2020 r. o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania na skutek błędnego uznania przez Sąd, że skarżące dopuściły się uchybienia terminowi do złożenia odwołania z własnej winy nie zachowując nadzwyczajnej staranności i zapobiegliwości;
b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 7 i 77 k.p.a. poprzez błędne ustalenie polegające na uznaniu przez Sąd podjęcia przez organ wszystkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, pomimo wykazania dowodami w postaci korespondencji elektronicznej zawinienia po stronie zarządcy skarżących Wspólnot tj. pracownika zarządcy odbierającego korespondencję.
Mając na uwadze powyższe skarżące Wspólnoty wniosły o: uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania kasacyjnego wg norm przepisanych oraz rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym.
W uzasadnieniu zawarto argumenty na poparcie ww. podstaw kasacyjnych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie godzi się wyjaśnić, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której podstawy zostały ujęte w art. 183 § 2 p.p.s.a., jak też podstawy odrzucenia skargi lub umorzenia postępowania przed sądem wojewódzkim (art. 189 p.p.s.a.). W rozpoznawanej sprawie nie występują te przesłanki, zatem Naczelny Sąd Administracyjny był związany zarzutami skargi kasacyjnej.
We wniesionym środku odwoławczym Sądowi pierwszej instancji zarzucono wydanie wyroku z naruszeniem przepisów postępowania, a to art. 58 § 1 k.p.a. (zarzut "a") jak też art. 7, 77 k.p.a. (zarzut "b"), przy czym wadliwie w kasacji powiązano te normy prawa procesowego z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., gdyż ten przepis odnosi się wyłącznie do naruszenia prawa materialnego, a z takim przypadkiem nie mamy do czynienia w tej sprawie. Poza tym instytucja przywrócenia terminu z art. 58 § 1 k.p.a. jest instytucją prawa procesowego i nie można stosować jej do terminów materialnoprawnych, a wyłącznie do terminów procesowych czy terminów dokonania czynności procesowych (np. złożenia odwołania). Generalnie instytucja przywrócenia uchybionego terminu ma na celu usunięcie ujemnych następstw procesowych zaistniałych w wyniku uchybienia terminów procesowych. Dlatego też wiązanie naruszenia ww. normy z podnoszonym w kasacji naruszeniem art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. jest całkowicie chybione. Tym samym w skardze kasacyjnej nie powiązano zarzucanych norm prawa procesowego z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. odnoszącym się do naruszeń prawa procesowego, co uzasadnia twierdzenie, że zarzuty te nie zostały prawidłowo skonstruowane.
Niemniej jednak, niezależnie od tej wadliwości, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając zarzuty skargi kasacyjnej uznał, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy Sąd pierwszej instancji dokonując kontroli legalności zaskarżonego postanowienia z dnia [...] stycznia 2020 r. trafnie zastosował konstrukcję prawną z art. 151 p.p.s.a. i właściwie oddalił wniesioną skargę obu Wspólnot Mieszkaniowych jako niezasługującą na uwzględnienie. Tym samym wyrok Sądu pierwszej instancji w pełni odpowiada prawu, a przedstawiona do niego argumentacja nie budzi zastrzeżeń.
Nie jest usprawiedliwiony zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 58 § 1 k.p.a. Zgodnie z treścią art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Zatem przywrócenie terminu uzależnione jest od uprawdopodobnienia przez osobę zainteresowaną braku swojej winy w uchybieniu terminu. Natomiast wniosek o przywrócenie terminu co do jego meritum powinien więc powoływać się na okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Przyjmuje się, że uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym, słabszym niż dowód, nie dającym pewności, lecz jedynie prawdopodobieństwo twierdzenia o danym fakcie, to jednak uprawdopodobnienie winno prowadzić do uzasadnionego przypuszczenia, że zdarzenie będące przyczyną uchybienia terminu rzeczywiście miało miejsce. Podzielić należy pogląd prawny wyrażony w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2006 r. (sygn. akt III CZ 28/06), według którego chociaż uprawdopodobnienie jest wyjątkiem od reguły formalnego przeprowadzenia dowodu, działającym na korzyść strony powołującej się na określony fakt, to jednak nie oznacza to, że może ono w każdej sytuacji opierać się tylko na samych twierdzeniach strony. Odwołanie się w art. 58 § 1 k.p.a. do braku winy powoduje, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest dopuszczalne, gdy strona zawiniła uchybienie terminu, choćby w postaci lekkiego niedbalstwa. Przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od osoby dbającej należycie o swoje interesy. Kryterium braku winy jako przesłanki zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania staranności przy dokonywaniu czynności. Ponadto, przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej, należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu – patrz: wyrok NSA z dnia 4 października 2016 r. I OSK 2953/14. Tym samym przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Do takich okoliczności uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez stronę zalicza się między innymi przerwę w komunikacji, chorobę wymagającą hospitalizacji, czy inną nagłą i obłożną chorobę, która nie pozwoliła na dokonanie czynności procesowej lub posłużenie się osobą trzecią w celu dokonania czynności w zakreślonym terminie. Przyczyną niezawinionego niedokonania w terminie czynności procesowej mogą być także klęska żywiołowa czy katastrofa (patrz: wyrok NSA z dnia 18 października 2012 r. I FSK 2179/11).
W rozpoznawanej sprawie nie jest sporne, iż pełnomocnik Wspólnot Mieszkaniowych we wniosku o przywrócenie terminu, jako okoliczność wyłączającą jego winę w uchybieniu terminu wskazał zawinione działanie administratora (firma [...]), którego pracownik odebrał korespondencję kierowaną do Wspólnot Mieszkaniowych błędnie oznaczając datę odbioru decyzji na dzień 30 lipca 2019 r., pomimo faktycznej daty odbioru przesyłki dnia 29 lipca 2019 r. W konsekwencji powyższego błędu, pracownik administratora udzielił Wspólnotom błędnej informacji w zakresie daty rozpoczęcia biegu czternastodniowego terminu do złożenia środka zaskarżenia. W konsekwencji tego pełnomocnik Wspólnot zaskarżył rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji w dniu 13 sierpnia 2019 r., zamiast 12 sierpnia 2019 r. (tak wniosek o przywrócenie terminu). W skardze do Sądu pierwszej instancji wskazywano, że zarządca nieruchomości nie przekazał także koperty z przesyłką, a jedynie skan pisma z pieczątką wskazującą na datę odbioru (strona 4 skargi), a wskazanie błędnej daty doręczenia uprawionemu do odbioru zarządcy miała potwierdzać dodatkowo korespondencja elektroniczna.
Niewątpliwe, jak słusznie przyjął Sąd pierwszej instancji, co nie jest także kwestionowane w skardze kasacyjnej decyzja organu pierwszej instancji z dnia [...] lipca 2019 r. nr [...] została doręczona w sposób prawidłowy podmiotowi upoważnionemu przez skarżące do odbioru korespondencji i że takie doręczenie traktowane jest jak doręczenie bezpośrednio do rąk adresata. To zaś powoduje, że adresata obowiązują skutki działania podmiotu, której decyzję doręczono tak, jakby została ona doręczona wprost. Wadliwe wywiązanie się z przyjętego obowiązku oddania decyzji jej adresatowi, nie zwalnia adresata z winy w przypadku, gdy uchybił on terminom procesowym na skutek takiego zaniedbania. Niedbalstwo podmiotu uprawnionego do odbioru korespondencji jest traktowane tak samo jak adresata decyzji. Zasadnie wskazano w motywach zaskarżonego wyroku, że to strona ponosi odpowiedzialność za wybór podmiotu zarządzającego, a więc również uprawnionego do odbioru korespondencji, toteż działania lub brak działania po jego stronie obciążają negatywnymi skutkami mocodawcę. Przecież to profesjonalny zarządca nieruchomości, jak w tej sprawie, na skutek popisanej umowy w ramach jej realizacji odpowiada za winy osób, którymi się posługuje. Niewywiązanie się czy też nierzetelne realizowanie podpisanej umowy może być przedmiotem ewentualnej sprawy z powództwa cywilnego przed sądem powszechnym. Należy więc podzielić stanowisko wyrażone w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 lutego 2018 r. II OSK 3049/17, przywołane również w zaskarżonym wyroku, iż na gruncie art. 58 § 1 k.p.a. uznaje się, że strona ponosi odpowiedzialność za działania wszystkich osób, przy pomocy których dokonuje czynności procesowych, a odpowiedzialność za działania tych osób jest oceniana pod względem należytej staranności działań samej strony.
W realiach niniejszej sprawy uchybienie czternastodniowemu terminowi do wniesienia odwołania nastąpiło z uwagi na błędne przekonanie pełnomocnika skarżących, iż przesyłka zawierająca decyzję z [...] lipca 2019 r. nr [...] została odebrana 30 lipca 2019 r. gdy tymczasem nastąpiło to 29 lipca 2019 r.
Prawidłowo więc Sąd pierwszej instancji zaznaczył w uzasadnieniu kwestionowanego wyroku, iż pełnomocnik jest adwokatem, profesjonalnie zajmującym się zastępstwem procesowym, w związku z tym oparcie się jedynie na oświadczeniu popartym korespondencją elektroniczną nie jest wystarczającym do wyłączenia jego winy w uchybieniu terminowi. Od pełnomocnika należycie dbającego o interesy swego mocodawcy należy wymagać szczególnej dbałości o jego interesy. Składanie środków odwoławczych w terminie jest niewątpliwie jednym z podstawowych obowiązków pełnomocnika, dlatego też ustalenie daty otrzymania przesyłki powinno nastąpić w sposób niebudzący żadnych wątpliwości. Należy w pełni podzielić argumentację Sądu pierwszej instancji, iż w realiach niniejszej sprawy bezpośrednie zapoznanie się ze źródłową dokumentacją nie powinno stanowić żadnego problemu i tezy tej nie jest w stanie zanegować wskazywany w skardze kasacyjnej krótki okres od udzielenia przez skarżące Wspólnoty pełnomocnictwa procesowego do prowadzenia sprawy.
Poza tym, skoro pełnomocnik skarżących, według wskazanych wyżej twierdzeń nie dysponował oryginalnym dokumentem potwierdzającym datę otrzymania decyzji, to nadanie odwołania w ostatnim (wg świadomości pełnomocnika) dniu terminu, jak zasadnie podkreślono w zaskarżonym wyroku, także nie nosi cech należytej dbałości o sprawy mocodawcy, a zatem zawiera element braku należytej dbałości, który wyłącza stosowanie instytucji przywrócenia uchybionego terminu. Dodatkowo jedynie informacyjnie zauważyć należy, iż zwlekanie z dokonaniem czynności nawet do ostatniego dnia terminu nie może być oceniane jako działanie zawinione przez stronę, stąd też prawidłowo Sąd pierwszej instancji w tych okolicznościach sprawy podniósł, iż co do zasady nie można stawiać zarzutu złożenia środka odwoławczego ostatniego dnia ustawowego terminu.
Naczelny Sąd Administracyjny ponownie zauważa, że kryterium braku winy jako przesłanka uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. W świetle dotychczasowych ustaleń należy stwierdzić, że pełnomocnik skarżących taką starannością nie wykazał się. Należy zgodzić się zatem z zaprezentową w zaskarżonym wyroku tezą, iż istnienie choćby winy nieumyślnej, niedbalstwa po stronie zobowiązanego do dokonania czynności stanowi negatywną przesłankę do przywrócenia terminu na zasadzie art. 58 § 1 k.p.a. Dlatego też słusznie w realiach tej sprawy odmówiono skarżącym przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia [...] lipca 2019 r. nr [...].
Nie jest zatem, w świetle przedstawione wyżej argumentacji, usprawiedliwiony kolejny zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 7 i art. 77 k.p.a. w zakresie niedokładnego wyjaśnienia sprawy. Jak wynika z utrwalonych poglądów w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w postępowaniu dotyczącym przywrócenia terminu przesłankę braku winy w uchybieniu terminu należy badać w odniesieniu do tego podmiotu, który dopuścił się tego uchybienia, tj. strony, uczestnika postępowania lub pełnomocnika. Jeżeli niezachowanie terminu do dokonania czynności procesowych nastąpiło w wyniku zaniechań strony, to w odniesieniu do niej badamy spełnienie przesłanki braku winy. Natomiast jeśli uchybienie jest wynikiem zaniechań pełnomocnika, to badamy, czy pełnomocnik uprawdopodobnił swój brak winy w uchybieniu terminu. Ale w istocie zaniechanie pełnomocnika obciąża samą stronę. Strona ponosi bowiem odpowiedzialność za dobór osób, którymi posługuje się przy dokonywaniu czynności procesowych – patrz: wyrok NSA z dnia 9 listopada 2016 r. I OSK 1989/16. W tej sprawie takie badanie zostało przeprowadzone, i nie można skutecznie zarzucić Sądowi pierwszej instancji naruszenia ww. norm prawa procesowego.
W realiach tej sprawy skarżące Wspólnoty Mieszkaniowe mając ustanowionego profesjonalnego pełnomocnika godziły się na podejmowanie przez niego działań w ich imieniu. Skoro pełnomocnik według wskazywanych twierdzeń nie dysponował oryginalnym dokumentem potwierdzającym datę otrzymania decyzji złożył odwołanie na podstawie niezweryfikowanych, a w konsekwencji błędnych twierdzeń o dacie doręczenia decyzji, co spowodowało następnie uchybienie terminu do wniesienia odwołania, to skarżące Wspólnoty ponoszą skutki tego niewłaściwego i niekorzystnego działania swego pełnomocnika. Błędy pełnomocnika rzutują na sytuację prawną strony przez niego reprezentowanej i nie stanowią okoliczności świadczących o braku winy w uchybieniu terminu. Tym samym, dbałość o własne sprawy prowadzone przez pełnomocnika nie jest zbyt surowym kryterium oceny braku winy z art. 58 § 1 k.p.a.
Nadto wyraźnie podkreślić należy, iż jak powszechnie przyjmuje się w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, podstawowym, rutynowym obowiązkiem profesjonalnego pełnomocnika ustanowionego w celu wniesienia odwołania od decyzji jest sprawdzenie – na podstawie dokumentów źródłowych – daty doręczenia decyzji (patrz: wyrok NSA z dnia 23 lutego 2016 r. II FSK 3767/13). Skoro w tej sprawie pełnomocnik skarżących Wspólnot tego nie uczynił, a w konsekwencji powołał się na otrzymanie błędnych informacji od podmiotu zobowiązanego do odbierania przesyłek pocztowych, co do daty doręczenia decyzji, to twierdzenie takie nie może być skuteczne w kontekście uprawdopodobnienia braku zawinienia w uchybieniu terminu.
Dlatego też Sąd pierwszej instancji, jak i organ w zgodzie z obowiązującymi przepisami przyjęli, że brak było podstaw do przywrócenia terminu na zasadzie art. 58 § 1 k.p.a. Taka ocena, wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, nie jest krzywdząca dla skarżących, albowiem tylko w sytuacji, gdy strona dołożyła wszelkiej staranności i dbałości o swoje interesy, a niedopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody – w danych warunkach – nie do przezwyciężenia, można uznać, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy (wyrok NSA z dnia 19 lutego 2016 r. I OSK 1589/14), zaś z taką sytuacją braku winy nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie.
Podsumowując zauważyć należy, iż wobec przedstawionej argumentacji wniesiona skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, wobec zaistnienia przesłanek z art. 182 2 p.p.s.a.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Z tych powodów orzeczono jak w sentencji.