II NSKP 12/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 4 marca 2025 r.
SSN Oktawian Nawrot (przewodniczący)
SSN Marek Dobrowolski
SSN Joanna Lemańska (sprawozdawca)
Protokolant Przemysław Szuty
w sprawie z powództwa X spółki akcyjnej z siedzibą w W.
przeciwko Przewodniczącemu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji
o nałożenie kary pieniężnej,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
w dniu 4 marca 2025 r.
skargi kasacyjnej pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z 15 lutego 2023 r., sygn. VII AGa 821/22:
I. oddala skargę kasacyjną;
II. zasądza od Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii
i Telewizji na rzecz X spółki akcyjnej z siedzibą w W. kwotę
2700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu
kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu
kasacyjnym wraz z odsetkami w wysokości odsetek
ustawowych za opóźnienie za czas po upływie tygodnia od
dnia ogłoszenia niniejszego wyroku do dnia zapłaty.
II NSKP 12/24
2
[k.b.]
UZASADNIENIE
Decyzją nr […] z 16 sierpnia 2021 r. Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii
i Telewizji (dalej: Przewodniczący, Pozwany), działając na podstawie art. 53 ust. 1 w
zw. z art. 18 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz.U. z 2020
r., poz. 805, dalej: u.r.t.), w związku ze stwierdzeniem naruszenia przez X Spółkę
Akcyjną z siedzibą w W. (dalej: Powód) art. 18 ust. 1 u.r.t. poprzez
rozpowszechnienie 23 września 2020 r. o godzinie 23:03 w programie X audycji pt.
„Y”, odcinek […]., sezon […]. - nałożył na Powoda karę pieniężną w wysokości
20.000 zł.
W uzasadnieniu decyzji wskazano, że w spornej audycji propagowano
postawy i poglądy sprzeczne z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności
ze względu na prezentację scen, treści uprzedmiotawiających kobiety i mężczyzn
oraz przedstawienie ich w roli obiektów seksualnych, prowadzące do naruszenia
godności ludzkiej obu płci, w związku czym przez emisję tej audycji nadawca
naruszył art. 18 ust. 1 u.r.t. Wskazano, że ochrona godności każdego człowieka jest
w polskim systemie prawnym wartością konstytucyjną. Na podstawie analizy filmu
Pozwany wskazał, że przedmiotowa audycja zawiera szereg scen przedstawiających
w sposób szczegółowy, wraz z anatomicznymi detalami, ciała obnażonych kobiet i
mężczyzn. Sprowadzeniu mężczyzn i kobiet do roli obiektów seksualnych, o
atrakcyjności których decydują prezentowane genitalia i piersi, towarzyszy
przekonywanie widzów poprzez odpowiednie komentarze prowadzącej oraz
uczestników, że koncentracja na cechach płciowych danej osoby i ocena jej wartości
lub przydatności na podstawie tych cech, z pominięciem sfery emocjonalnej oraz
intelektualnej jednostki, jest naturalna w relacjach społecznych. Pozwany podkreślił,
że propagowanie tego rodzaju postaw i poglądów uznać należy za moralnie naganne
i zagrażające dobru społecznemu.
Na skutek odwołania Powoda od powyższej decyzji, Sąd Okręgowy
w Warszawie wyrokiem z 22 lutego 2022 r., XVI GC 1899/21, uchylił w całości
zaskarżoną decyzję (pkt 1) oraz rozstrzygnął o kosztach postępowania (pkt 2).
II NSKP 12/24
3
Sąd Okręgowy ustalił, że w programie X, 23 września 2020 r., o godzinie 23:03,
został wyemitowany […] odcinek edycji programu z cyklu „Y”, który spotkał się z
krytyką ze strony części odbiorców. Wyemitowana na antenie programu X audycja
zakwalifikowana została przez nadawcę do kategorii wiekowej „od lat 18”. Konwencja
programu przewidywała prezentację kandydatów (pełnoletnich kobiet i mężczyzn),
którzy byli kwalifikowani do kolejnych etapów lub odpadali z programu. Sześć nagich
kobiet lub sześciu nagich mężczyzn zostaje zamkniętych – każde z osobna – w
podświetlonych różnymi kolorami, ale nieprzezroczystych kabinach. Ich
poszczególne części ciała i twarz w kolejnych rundach stopniowo były odsłaniane (od
stóp w górę). W każdej rundzie mężczyzna lub kobieta, będący uczestnikiem
wybierającym, dokonywała stopniowo eliminacji poszczególnych kandydatów nie w
oparciu o deklarowane zainteresowania kandydatów, ich doświadczenie życiowe
czy odpowiedzi na pytania jak zachowaliby się w określonych sytuacjach,
ale wyłącznie na podstawie wyglądu oraz cech fizycznych kobiet i mężczyzn, poprzez
stopniowe obnażanie kandydatki lub kandydata, a w dalszym etapie również z
uwzględnieniem oceny brzmienia, tonu głosu, sposobu mówienia, czy reakcji
na zadawane pytania. Po wyeliminowaniu 4 z 6 kandydatów, ubrany uczestnik
również się rozbierał i był poddany ocenie przez pozostałych nagich uczestników.
W odcinku wyemitowanym 23 września 2020 r. przedstawiono relacje oraz refleksje
dotyczące spotkań, na które wybrali się uczestnicy zgodnie z dokonanym
przez siebie wyborem.
Zdaniem Sądu Okręgowego, zaskarżona decyzja była nieprawidłowa.
Uzasadniając swoje stanowisko, Sąd pierwszej instancji wskazał, że podstawa
prawna odwołania oparta była na art. 53 ust. 1 w zw. z art. 18 ust. 1 u.r.t.
Zgodnie z art. 53 ust. 1 u.r.t., jeżeli nadawca narusza obowiązek wynikający
między innymi z przepisu art. 18 ust. 1 Przewodniczący Krajowej Rady wydaje
decyzję nakładającą na nadawcę karę pieniężną w wysokości do 50% rocznej opłaty
za prawo do dysponowania częstotliwością przeznaczoną do nadawania programu,
a w przypadku, gdy nadawca nie uiszcza opłaty za prawo do dysponowania
częstotliwością, karę pieniężną w wysokości do 10% przychodu nadawcy,
osiągniętego w poprzednim roku podatkowym, uwzględniając zakres i stopień
II NSKP 12/24
4
szkodliwości naruszenia, dotychczasową działalność nadawcy oraz jego
możliwości finansowe.
Zgodnie zaś z art. 18 ust. 1 u.r.t. (w brzmieniu relewantnym dla niniejszej
sprawy), audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z
prawem, polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i
dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści dyskryminujących ze
względu na rasę, płeć lub narodowość.
Sąd Okręgowy wskazał, że art. 18 ust. 1 u.r.t. ma charakter klauzuli generalnej,
sformułowanej bardzo ogólnie i odwołującej się, jeżeli chodzi o przesłanki
sprzeczności z polską racją stanu, moralnością i dobrem społecznym, do kryteriów
mało obiektywnych i tym samym zależnych od subiektywnego nastawienia
dokonującego wykładni tego przepisu.
Dokonując wykładni art. 18 ust. 1 u.r.t., Sąd Okręgowy podzielił stanowisko
Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 2 lipca 2013 r., III SK 42/12, zgodnie z
którym użyte w art. 18 ust. 1 u.r.t. słowo „propagować” oznacza „szerzyć,
upowszechniać jakieś poglądy, idee, hasła, zjednywać kogoś dla jakiejś idei, akcji,
przyczyniać się do zwiększenia popularności czegoś; głosić, krzewić, popularyzować,
promować”. Wobec powyższego, aby stwierdzić „propagowanie” określonych
zachowań nie jest konieczne, aby emisji określonej audycji towarzyszył zamiar
przekonania odbiorców do zawartych w niej treści, bądź by twórcom audycji należało
wykazać działanie w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym. Słowo
„propagowanie” odnieść należy do samej treści emitowanej audycji, nie do
zachowania nadawcy. Propagowanie przez audycję działań sprzecznych z prawem
winno być ściśle skorelowane z treściami wspartymi odpowiednią formą wyrazu i
zawartymi w konkretnej audycji, by po jej emisji można było uznać, że zachęcała
widzów do podejmowania pokazanych w niej działań. Ewentualnie sposób
prowadzenia audycji winien być odpowiedni, a prezentowane w niej działania należy
uznać za właściwe i słuszne, godne naśladowania. Przesłanka atrakcyjności
przekazu pod względem treści lub formy jest wystarczająca do poddania audycji
takiej ocenie.
Sąd Okręgowy wskazał jednocześnie, że przedmiotowe i zseksualizowane
traktowanie kobiet prowadzi do utrwalanego negatywnego wzorca zachowania,
II NSKP 12/24
5
zatem nie można uznać, że emitowanie audycji o takich treściach nie propaguje
„postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym”.
Przedmiotowe traktowanie kobiet, jak również wartościowanie innych osób przez
pryzmat ich atrakcyjności seksualnej (seksualizacja), nie są postawami pozytywnymi
lub neutralnymi z punktu widzenia dobra społecznego. Jednakże, Sąd orzekający
obowiązany jest (na wypadek zaskarżenia decyzji, podnoszącej naruszenie
wszystkich wskazanych powyżej nakazów, zakazów i nakładającej karę pieniężną)
zbadać, ustalić stan faktyczny na podstawie całości emitowanego przekazu, audycji
i dopiero po tym dokonać odpowiedniej subsumcji. Naruszenie bowiem
któregokolwiek z zakazu lub nakazu określonego ww. przepisem może mieć miejsce
całością przekazu, audycji, jej sensem, kontekstem, sugestiami, może także nastąpić
już samym obrazem. Weryfikacji zarzutu naruszenia art. 18 ust. 1 u.r.t. należy przy
tym dokonywać przez uwzględnieniu całości przekazu audycji, jej sensu oraz
kontekstu.
Zdaniem Sądu Okręgowego, dla stwierdzenia czy doszło do naruszenia art.
18 ust. 1 u.r.t. znaczenie ma również wpływ emitowanych treści na widzów. Sąd
pierwszej instancji podniósł przy tym, że normy moralne ewoluują w czasie. Pewne
zachowania, które 100 lat temu zostałyby uznane za sprzeczne z moralnością, dziś
za takie uznane nie będą. Sąd Okręgowy wskazał, że nie może zostać ocenione jako
naganne moralnie występowanie uczestników nago. Z pewnością takie zachowanie
w XIX w., czy w pierwszej połowie XX wieku zostałoby uznane za moralnie naganne,
a osoby biorące udział w takim wydarzeniu spotkałyby się ze społecznym
potępieniem. Jednak we współczesnej kulturze popularnej wiele postaci pokazuje się
przez pryzmat ich seksualnej atrakcyjności. Widok kobiety w bieliźnie na plaży,
telewizyjnych reklamach lub czasopismach nie jest niczym nadzwyczajnym i z
pewnością nie gorszy większości członków społeczeństwa.
Odnosząc się do kwestii prezentowania uczestników w spornej audycji w
sposób „zseksualizowany” (a więc eksponujący ich cechy seksualne) oraz
uprzedmiotowiający obie płci, Sąd Okręgowy wskazał, że program miał na celu
ukazanie naturalności. Program podkreśla różnorodność ludzkiego gustu i preferencji.
Audycja niesie za sobą przekaz, że ludzie, którzy nie są idealni pod względem
fizycznym mogą podobać się drugiej osobie, a propagowany w społeczeństwie
II NSKP 12/24
6
wzorzec lub kanon piękna ludzkiego ciała, nie stanowi gwarancji powodzenia w
nawiązaniu i utrzymaniu relacji z inną osobą. Nie budzi wątpliwości fakt, że anatomia
człowieka, jego seksualność, przestają być w społeczeństwie tematem dominującym.
W tym kontekście zarzut odnoszący się do przedmiotowego traktowania człowieka
Sąd Okręgowy uznał za całkowicie chybiony.
Sąd pierwszej instancji wskazał zarazem, że przedmiotowa audycja może
budzić wątpliwości natury estetycznej, jednak ta konstatacja nie daje podstaw do
uznania, że w ten sposób doszło do naruszenia wskazanych w decyzji przepisów.
Nie można przyjąć, że audycja zawiera treści propagujące zachowania sprzeczne z
moralnością, przy uwzględnieniu faktu, że przekaz skierowany jest do widza co
najmniej 18-letniego, który zdaje sobie sprawę co jest przedmiotem programu i godzi
się na swoistą formułę audycji. Uzasadnione jest to kontekstem programu, który jest
skierowany do dorosłej publiczności i próbuje zgłębić naturę przyciągania fizycznego.
Nie jest jednak wulgarny czy obsceniczny, a nagość prezentuje w sposób naturalny i
aseksualny. Ponadto, program nie zawiera żadnych scen aktywności seksualnej. Nie
ma też podstaw do stwierdzenia, że audycja, której celem jest dostarczenie rozrywki
i nie ma na celu zmuszenia widza do podjęcia głębszych przemyśleń, narusza czyjąś
godność, propaguje postawy i poglądy sprzeczne z moralnością i dobrem
społecznym. Audycja ta ukazuje indywidualność jednostki przejawiającą się w formie
cielesności oraz porusza kwestie związane z atrakcyjnością fizyczną, sympatią czy
gustami. W ocenie Sądu Okręgowego, program ten spełniał walory edukacyjne i
równościowe, bowiem ukazuje wpływ kontekstu społecznego na zachowania i
samooceny, stanowi reakcję na powszechne zachowania społeczne polegające na
wyborze potencjalnych kandydatów z wykorzystaniem zdjęć w portalach randkowych,
społecznościowych, które z uwzględnieniem możliwości technicznych urządzeń,
programów komputerowych, umiejętności fotografowania, które w rzeczywistości
kreują nieprawdziwy wizerunek człowieka. Wielowątkowość programu wiąże się z
różnorodnością, ciałopozytywnością czy mówieniem o samoakceptacji. Program
ukazuje obraz zwykłych ludzi, mogących wyzbyć się kompleksów, nierealistycznych
oczekiwań wobec własnego ciała, a tym samym odkryć wyjątkowość i piękno w
indywidualnych różnicach. Sąd zaznaczył zatem pozytywny przekaz programu oraz
jego walory społeczne, wskazując, że podczas programu zostało wyraźnie pokazane,
II NSKP 12/24
7
iż aby zwracając uwagę na własne preferencje dotyczące kwestii fizycznych nie
kierować się ślepym pożądaniem, co rodzić może szereg niebezpieczeństw
związanych z pożądaniem ślepym na wartość osoby. Uświadamia, że pierwsze
cielesne zauroczenie jest często bardzo zwodnicze, a podstawą do zbudowania
poprawnych relacji, dobrego i trwałego związku niezbędne jest porozumienie na
poziomie duchowym.
Według Sądu Okręgowego, nadawanie sytuacjom przedstawionym w audycji
znaczenia jako pewnego symbolu przedmiotowego traktowania lub poniżania kobiet
i mężczyzn, całkowicie abstrahuje od tematyki i konwencji programu. Jest to
niewątpliwie program rozrywkowy, którego celem z pewnością nie jest promowanie
określonych wzorców zachowań, w szczególności poniżających kobiety i mężczyzn.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy stwierdził brak podstaw do
uznania, że sporna audycja propaguje postawy i poglądy sprzeczne z moralnością i
dobrem społecznym, a w konsekwencji nałożenia na nadawcę kary pieniężnej.
Wyrokiem z 15 lutego 2023 r., VII AGa 821/22, Sąd Apelacyjny w Warszawie
oddalił apelację Pozwanego od powyższego wyroku Sądu Okręgowego w
Warszawie (pkt 1) oraz rozstrzygnął o kosztach postępowania apelacyjnego (pkt 2).
Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do zakwestionowania prawidłowości
ustaleń Sądu Okręgowego i w pełni je podzielił, z jednym wyjątkiem dotyczącym
artystycznego przekazu spornej audycji, co nie miało jednak znaczenia dla wyniku
sprawy. W związku z powyższym pozostałe ustalenia Sądu Okręgowego Sąd drugiej
instancji przyjął za podstawę swojego rozstrzygnięcia bez konieczności ich
powtarzania.
Sąd Apelacyjny podzielił również ocenę prawną dokonaną przez Sąd
pierwszej instancji.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Pozwany wbrew ciążącemu na nim ciężarowi
dowodu, nie wykazał przede wszystkim negatywnego wpływu spornego odcinka
audycji na dorosłych widzów. Pozwany nie zdołał podważyć tego, że Sąd Okręgowy
miał podstawy, aby w ramach swobodnej oceny sędziowskiej uznać, że sporna
audycja nie narusza art. 18 ust. 1 u.r.t., w szczególności, że nie zostały naruszone
normy moralne i dobro społeczne. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy
przede wszystkim poprawnie przyjął, że przy ocenie spornej audycji w aspekcie
II NSKP 12/24
8
naruszenia ww. normy prawnej nie można abstrahować od tego, że „Y” jest
programem rozrywkowym.
Sąd Apelacyjny ponadto uzupełniająco, ponad argumentację Sądu
Okręgowego, dodał, że atmosfera w trakcie całego spornego odcinka programu była
pogodna, pełna uśmiechu ze strony uczestników programu i osoby prowadzącej. W
ogóle nie było widać ze strony osób uczestniczących w programie zawstydzenia,
zażenowania z powodu pokazywania się nago, wypowiadanych treści i całej formuły
programu i co istotne, dotyczy to także tych osób, które nie zostały wybrane. Zdaniem
Sądu Apelacyjnego, trudno zatem było dostrzec tu coś, co odziera uczestników z
godności.
Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że dla
wyciągnięcia przez widzów prawidłowych wniosków ze spornego odcinka audycji
wystarczające jest przedstawienie relacji i refleksji ze spotkań uczestników po
programie. To właśnie relacje z tych spotkań pozwalają na jednoznaczne
wyciągnięcie przez widzów prawidłowych wniosków z emisji programu, które również
orzekając dostrzegł Sąd Okręgowy, wskazując w swoim uzasadnieniu, że audycja
uświadamia, że pierwsze cielesne zauroczenie jest często bardzo zwodnicze, a
podstawą do zbudowania poprawnych relacji, dobrego i trwałego związku jest
porozumienie na poziomie duchowym. Dorosły widz, nie demonizujący seksualności
ludzi a traktujący ją jako nieodłączny element człowieczeństwa, mający obok wielu
innych czynników wpływ na kształtowanie ludzkiej osobowości, w audycji potrafi to
dostrzec.
Sąd Apelacyjny podzielił również stanowisko Sądu Okręgowego, że sporna
audycja ukazuje indywidualność jednostki przejawiającą się w formie cielesności
oraz porusza kwestie związane z atrakcyjnością fizyczną, sympatią czy gustami.
Ponadto pogram ukazuje obraz zwykłych ludzi mogących wyzbyć się kompleksów,
nierealistycznych oczekiwań wobec własnego ciała i nadawanie sytuacji
przedstawionym w audycji znaczenia, jako pewnego symbolu przedmiotowego
traktowania lub poniżania kobiet i mężczyzn, całkowicie abstrahuje od tematu i
konwencji programu. Za takim rozumowaniem przemawia np. to, że kobiety i
mężczyźni zewsząd są bombardowani nierealistycznymi standardami urody, a ten
program tego nie czyni. Wręcz odwrotnie, pokazuje, że są akceptowane i mogą się
II NSKP 12/24
9
podobać także ciała niedoskonałe, nie takie jak prezentowane są w reklamach i na
okładkach czasopism.
W kontekście wykładni art. 18 ust. 1 u.r.t. Sąd Apelacyjny podkreślił zarazem,
że określenie tego co jest moralne jest kwestią wysoce ocenną, stąd też Sąd
Okręgowy słusznie położył nacisk na konieczność obiektywizacji oceny w tym
zakresie, co wyklucza kierowanie się subiektywnymi odczuciami konkretnej osoby.
Ponadto z pewnością rozumienie wymagań moralności różni się w czasie i
przestrzeni, szczególnie w naszej dobie charakteryzującej się szybką i daleko
sięgającą ewolucją poglądów.
Analizując treść spornej audycji Sąd Apelacyjny uwzględnił również jej odbiór
przez widzów, podkreślając, że ma istotne znaczenie w sprawie. Powód wywodził,
że program cieszy się dużą oglądalnością. Pozwany tej okoliczności nie zaprzeczył,
a to wpłynęło na podjęcie przez Powoda decyzji o stworzeniu jego polskiej wersji.
Gdyby rzeczywiście audycja ta propagowała poglądy i postawy sprzeczne z
moralnością i dobrem społecznym poprzez to, że prezentuje sceny i treści
uprzedmiatawiające kobiety i mężczyzn raczej nie cieszyłaby się wysoką
oglądalnością wśród widzów. Uprzedmiotowienie człowieka jest jednoznacznie
negatywnym zjawiskiem, które sprowadza rolę człowieka wyłącznie do narzędzia,
służącego do osiągnięcia określonego celu bez względu na potrzeby i uczucia
człowieka wykorzystywanego. Jest to takie działanie, które spotyka się z nagłą, silną
reakcją człowieka. Skoro widzowie tę audycję chętnie oglądają (okoliczność
bezsporna), to można wnioskować, że nie wywołuje ona u nich takiego uczucia i nie
sprawia takiego wrażenia, a więc nie pokazuje uprzedmiotowienia kobiet i mężczyzn.
Podobnie jest z jej uczestnikami, którzy byli zadowoleni z udziału w programie.
Dorośli ludzie, mający ukształtowany system wartości i własne doświadczenia
życiowe, są w stanie rozpoznać uprzedmiotowienie człowieka.
Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy na
podstawie całości […] odcinka emitowanej audycji, jej sensu, kontekstu, obrazu, miał
podstawy do uznania, że jej wyemitowanie nie doprowadziło do naruszenia
standardów określonych w przepisie art. 18 u.r.t. Zdaniem Sądu Apelacyjnego,
Pozwany nie przedstawił takich argumentów, które nakazywałyby uznać, że ocena
tego odcinka programu, charakteru audycji, jej całokształtu a także poszczególnych
II NSKP 12/24
10
elementów, dokonana przez Sąd Okręgowy w toku postępowania
pierwszoinstancyjnego, a także jej wpływu na widzów, była nieprawidłowa. Opierała
się na prawidłowym logicznym wnioskowaniu i ocenianiu materiału dowodowego
zgodnie z doświadczenie życiowym.
W konkluzji Sąd Apelacyjny wskazał, że formuła spornego programu może
oczywiście dla wielu widzów wydać się szokująca, gdyż jego uczestnicy wybierają
spośród sześciu osób tę, z którą pójdą na randkę, z tą różnicą w stosunku do innych
tego typu programów, że zamiast rozpocząć znajomość od rozmowy czy przyjrzenia
się twarzy drugiej strony, oglądają nagie ciała, od dołu poczynając. Jednak Sąd
Apelacyjny zaznaczył, że samo pokazanie nagości nie było powodem
zakwestionowania spornej audycji, a język używany przez osoby biorące udział w
programie i prowadzącą najwyraźniej nie żenował uczestników, lecz ich bawił. Nadto
Sąd Apelacyjny podkreślił, że choć audycja pokazuje nagość i pojawiają się w niej
czasami dość swobodne zwroty, dla niektórych mogące być uznane za wielce
niestosowne, to jednak jest emitowana w godzinach późnowieczornych. Ponadto, nie
prezentuje ona żadnych scen seksu czy treści o charakterze pornograficznym.
Pozwany wniósł od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 15 lutego
2023 r., skargę kasacyjną, zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie prawa
materialnego, tj. art. 18 ust. 1 u.r.t., poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na
uznaniu, że:
1. przy ocenie czy audycje lub inne przekazy propagują postawy i poglądy
sprzeczne z moralnością i dobrem społecznym należy uwzględnić takie okoliczności
jak deklarowany przez nadawcę cel lub założenie audycji, odbiór audycji i skutek
oddziaływania audycji na odbiorców czy ogólny pozytywny odbiór audycji bez
uwzględniania szczegółowej treści i formy przekazu, pomimo, iż do oceny czy
audycja propaguje postawy i poglądy sprzeczne z moralnością i dobrem społecznym
powinny zostać uwzględnione tylko obiektywne ustalenia co do treści i formy
przekazu;
2. przy ocenie czy audycje lub inne przekazy propagują postawy i poglądy
sprzeczne z moralnością i dobrem społecznym można oprzeć się na normach
obyczajowych zamiast moralnych, pomimo, iż moralność (normy moralne) i normy
II NSKP 12/24
11
obyczajowe stanowią inne i odrębne od siebie systemy normatywne i klauzule
generalne;
3. audycja o charakterze rozrywkowym umniejsza bądź wyłącza
odpowiedzialność nadawcy za naruszenie tego przepisu (art. 18 ust. 1 u.r.t.), pomimo
iż taki odrębny status audycji o charakterze rozrywkowym nie wynika ani z normy
prawnej art. 18 ust. 1 u.r.t. ani żadnego innego przepisu u.r.t.,
4. elementem „moralności” pozostającym pod ochroną tego przepisu jest
godność traktowana jako dobro osobiste, a nie godność człowieka wywodzona z art.
30 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, pomimo iż to godność człowieka
wywodzona z art. 30 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej jest wartością moralną
chronioną na podstawie art. 18 ust. 1 u.r.t.,
5. utożsamieniu pojęcia „moralności” ze społeczną aprobatą działań czy treści
pomimo, iż moralność jest systemem normatywnym kwalifikującym ludzkie
zachowania jako dobre lub złe, słuszne lub niesłuszne, który nie zawsze pozostaje
w ścisłym związku ze społeczną aprobatą różnych działań czy treści.
Wskazując na powyższe, Pozwany wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego
wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu
w Warszawie przy uwzględnieniu kosztów postępowania kasacyjnego, ewentualnie
o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz
zasądzenie na rzecz Pozwanego kosztów procesu za wszystkie instancje według
norm przepisanych.
Powód w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie w całości oraz o
zasądzenie od Pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania kasacyjnego,
w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.
Postanowieniem Sądu Najwyższego z 21 maja 2024 r., II NSK 130/23,
skarga kasacyjna została przyjęta do rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna podlegała oddaleniu, choć część argumentów
w niej zawartych okazała się trafna.
W niniejszej sprawie wszystkie zarzuty kasacyjne dotyczyły wykładni art. 18
ust. 1 u.r.t. w brzmieniu obowiązującym na moment wydania zaskarżonej decyzji,
II NSKP 12/24
12
zgodnie z którym audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań
sprzecznych z prawem, polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z
moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści
dyskryminujących ze względu na rasę, płeć lub narodowość.
W pierwszej kolejności należy przyznać rację Pozwanemu, że w kontekście
wykładni art. 18 ust. 1 u.r.t. audycja o charakterze rozrywkowym nie umniejsza ani
nie wyłącza odpowiedzialność nadawcy za naruszenie tego przepisu. Satyryczny czy
rozrywkowy charakter wypowiedzi nie stanowi przesłanki explicite wyłączającej
bezprawność zachowania na gruncie art. 18 ust. 1 u.r.t. Na takim stanowisku trafnie
stanął Sąd Najwyższy w wyroku z 2 lipca 2013 r., III SK 42/12 (zob. też E.
Czarny-Drożdżejko [w:] Ustawa o radiofonii i telewizji. Komentarz, Warszawa 2014,
uwagi do art. 18.).
W powołanym orzeczeniu z 2 lipca 2013 r. Sąd Najwyższy szeroko odniósł się
do powyższego zagadnienia, wskazując, że jakkolwiek satyryczny charakter
wypowiedzi pozwala na posługiwanie się takimi środkami wyrazu, które w przypadku
zwykłych wypowiedzi mogłyby nie korzystać z konwencyjnej ochrony przewidzianej
przepisami Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności
sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami
nr 3, 5 i 8 oraz Protokołem nr 2 (Dz.U. Nr 81, poz. 284, dalej: EKPC), to jednak nie
wyłącza on możliwości ingerowania przez władze państwowe. Satyryczny charakter
wypowiedzi i zamiar jej autora nie przesądzają o naruszeniu art. 10 EKPC w
przypadku zastosowania względem autora lub podmiotu rozpowszechniającego
wypowiedź satyryczną sankcji. Także w ramach standardu krajowego brak podstaw
do założenia, że satyryczny charakter utworu niejako z góry wyłącza bezprawność
działania – w tym wypadku nadawcy audycji telewizyjnej – i zawsze korzysta z
wolności (swobody) wypowiedzi (zob. też wyroki Sądu Najwyższego z 20 czerwca
2001 r., I CKN 1135/98; z 27 stycznia 2006 r., III CSK 89/05), zaś w przypadku
wypowiedzi naruszających inne dobra chronione przez system prawny należy
zweryfikować, czy naruszenie to jest niezbędne dla osiągnięcia celu utworu
satyrycznego (wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2011 r., II CSK 431/10).
W kontekście powyższego należy zgodzić się z Pozwanym, że nawet
występujący w audycji pozytywny aspekt przekazu nie wyklucza co do zasady
II NSKP 12/24
13
możliwości stwierdzenia, że doszło do naruszenia wartości wymienionych w art. 18
ust. 1 u.r.t. Pozytywne cele w zakresie nagłaśniania problemów, informowania i
wzbogacania debaty publicznej należy osiągać w audycji bez naruszania innych
norm prawnych. Twórcy i nadawca, o ile rzeczywiście chcą zabrać głos w ważnej
społecznie sprawie, zawsze mogą dobrać taką treść i formę wypowiedzi, która nie
narusza innych wartości.
Należy jednak mieć na uwadze, że rozważania zawarte w uzasadnieniu
zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego w kontekście rozrywkowego wydźwięku
spornej audycji nie miały charakteru rozstrzygającego, w tym sensie, że to nie
rozrywkowy charakter audycji był przyczyną uznania przez Sąd Apelacyjny, że w
sprawie nie doszło do naruszenia art. 18 ust. 1 u.r.t.
Generalnie należy również zgodzić się z Pozwanym, że moralność (normy
moralne) i normy obyczajowe stanowią inne i odrębne od siebie systemy normatywne
i klauzule generalne. W doktrynie wskazuje się, że termin „moralność” użyty w art.
18 ust. 1 u.r.t. ma wiele znaczeń. Z jednej strony oznacza zespół norm moralnych
uznawanych przez daną osobę czy grupę osób, z drugiej strony – praktykę
postępowania według określonych norm społecznych. Normy moralne mają na ogół
ogólny, generalny i dyrektywny charakter.
Norm moralnych nie należy jednak mylić z normami obyczajowymi. Normą
obyczajową jest taka reguła postępowania, która ukształtowała się w świadomości
ludzi w wyniku społecznego nawyku wielokrotnego powtarzania w określonych
sytuacjach tych samych zachowań. Normy te, w odróżnieniu od moralnych, nie służą
wartościowaniu zachowań ludzi z punktu widzenia dobra i zła (zob. J. Sobczak [w:]
Radiofonia i telewizja. Komentarz, Kraków 2001, uwagi do art. 18).
Pojęcia „moralności” na gruncie art. 18 ust. 1 u.r.t. nie można więc utożsamiać
ze społeczną aprobatą działań czy treści, ponieważ moralność jest systemem
normatywnym kwalifikującym ludzkie zachowania jako dobre lub złe, słuszne lub
niesłuszne, który nie zawsze pozostaje w ścisłym związku ze społeczną aprobatą
różnych działań czy treści. To zatem, czy dana audycja cieszy się zainteresowaniem
i popularnością, samo w sobie nie przesądza jeszcze, że nie jest ona sprzeczna z
moralnością.
II NSKP 12/24
14
Rozważania zawarte w zaskarżonym wyroku Sądu Apelacyjnego zdają się
faktycznie wiązać kwestie moralności z popularnością, czego Sąd Najwyższy nie
podziela. W praktyce mogą bowiem występować audycje sprzeczne z prawem,
moralnością, czy dyskryminujące, cieszące się równocześnie niestety dużym
zainteresowaniem. Popularność nie może jednak wyłączać bezprawności. Do takich
audycji również znajdzie więc zastosowanie art. 18 ust.1 u.r.t., i w tym właśnie tkwi
jego funkcja ochronna.
Należy jednak podkreślić, że ten wątek rozważań Sądu Apelacyjnego w
uzasadnieniu zaskarżonego wyroku miał także charakter poboczny,
nie rozstrzygając samoistnie o treści orzeczenia.
Istotne zatem dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie było ustalenie, czy
audycja propagowała postawy i poglądy sprzeczne z moralnością i dobrem
społecznym, na które to przesłanki powołał się Pozwany w treści decyzji, będącej
przedmiotem zaskarżenia. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej zdaje się przy tym
wynikać, że Skarżący swoje rozważania odnosi wyłącznie do sprzeczności z
moralnością, zasadniczo z pominięciem drugiej wskazanej wartości – dobra
społecznego, i na tym skoncentrują się dalsze rozważania.
Pojęcie „propagowania” na gruncie art. 18 ust. 1 u.r.t. było już przedmiotem
rozważań Sądu Najwyższego. W wyroku z 2 lipca 2013 r., III SK 42/12, Sąd
Najwyższy zwrócił uwagę, że do stwierdzenia „propagowania” określonych
zachowań nie jest konieczne, przy językowej wykładni art. 18 ust. 1 u.r.t., aby emisji
określonej audycji towarzyszył zamiar przekonania odbiorców do zawartych w niej
treści, bądź by twórcom audycji należało wykazać działanie w zamiarze
bezpośrednim lub ewentualnym. Przepis art. 18 ust. 1 u.r.t. odnosi się do
„propagowania” określonych treści przez konkretną audycję („Audycje lub inne
przekazy nie mogą propagować działań ...”), a nie nadawcę lub twórców audycji.
Przepis art. 18 ust. 1 u.r.t. jest co prawda adresowany do nadawcy, ale słowo
propagowanie odnosi nie do zachowania nadawcy, ale do samej treści emitowanej
audycji. Nadawca może dystansować się wobec tych treści, opatrzyć je stosownym
komentarzem, co jednak nie zmienia tego, że z punktu widzenia samych przesłanek
zastosowania art. 18 ust. 1 u.r.t. istotne jest, czy dana audycja (jej treść) „propaguje”
niepożądane przez prawodawcę zachowania.
II NSKP 12/24
15
Jednocześnie w powołanym orzeczeniu z 2 lipca 2013 r. Sąd Najwyższy
podkreślił, że czasownik „propagować”, którym posłużono się w treści art. 18 ust. 1
u.r.t., służy odróżnianiu audycji, których emisja może prowadzić do pociągnięcia
nadawcy do odpowiedzialności na podstawie art. 53 ust. 1 u.r.t od audycji
zawierających treści tego samego rodzaju, które takiej odpowiedzialności nie będą
uzasadniać. Aby można było mówić o propagowaniu przez audycję działań
określonych w art. 18 ust. 1 u.r.t. konieczne jest, by konkretna audycja m.in. zawierała
takie treści wsparte odpowiednią formą wyrazu, aby po jej emisji można było uznać,
że zachęcała widzów do podejmowania pokazanych w niej działań. W rezultacie o
tym, czy audycja propaguje działania określone zachowania, decydują w
konsekwencji okoliczności faktyczne konkretnej sprawy i ustalenia co do treści i
formy przekazu.
W kontekście powyższego, podzielając w pełni zaprezentowaną wyżej
wykładnię terminu „propagowanie” na gruncie art. 18 ust. 1 u.r.t., należy uznać, że
do stwierdzenia „propagowania” określonych postaw i poglądów nie jest konieczne,
aby emisji audycji towarzyszył zamiar przekonania odbiorców do zawartych w niej
treści, bądź aby twórcy audycji działali w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym.
Przepis art. 18 ust. 1 u.r.t. odnosi się do „propagowania” określonych treści przez
konkretną audycję, a nie nadawcę lub twórców audycji. Jest on wprawdzie
adresowany do nadawcy, ale słowo „propagowanie” odnosi się nie do zachowania
nadawcy, lecz do treści emitowanej audycji. O propagowaniu przez audycję
niepożądanych postaw i poglądów można zatem mówić wówczas, gdy audycja
zawiera treści sprzeczne z chronionymi dobrami (m.in. moralnością), a sposób
przekazu zachęca odbiorców do popierania pokazanych w niej postaw i poglądów,
względnie przekonuje, że te niepożądane postawy i poglądy są właściwe, słuszne
lub godne naśladowania.
Przenosząc powyższe zapatrywania na grunt niniejszej sprawy, należy
podzielić zaprezentowane w analizowanej sprawie stanowisko Sądów obu instancji,
które zgodnie uznały, że dla oceny, czy doszło do naruszenia art. 18 ust. 1 u.r.t.,
znaczenie ma wpływ emitowanych treści na widzów. Sądy obu instancji uwzględniły
bardzo szczegółowo treść i formę przekazu i słusznie położyły przy tym nacisk na
II NSKP 12/24
16
konieczność obiektywizacji oceny w tym zakresie, co wyklucza kierowanie się
subiektywnymi odczuciami konkretnej osoby.
W kontekście powyższego, brak jest podstaw do zarzucenia Sądowi
Apelacyjnemu błędnej wykładni art. 18 ust. 1 u.r.t. w kontekście nieuwzględnienia
przy ocenie spornej audycji elementu w postaci odbioru spornej audycji przez widzów.
Sąd ten uwzględnił i szczegółowo omówił zarówno treść, jak i formę przekazu,
a ustalenia w tym zakresie miały charakter obiektywny.
Kluczowe zatem pozostało rozstrzygnięcie, czy kwestionowana audycja
propagowała postawy i poglądy faktycznie sprzeczne z moralnością.
Pozwany, formułując zarzut kasacyjny odnoszący się do sprzeczności z
moralnością, doprecyzował, że elementem „moralności” pozostającym pod ochroną
art. 18 ust. 1 u.r.t. jest w niniejszej sprawie godność człowieka. Zarzucił przy tym, że
sąd II instancji zamiast odnieść się do godności wywodzonej z art. 30 Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej, potraktował godność jako dobro osobiste.
Zarzut ten nie zasługiwał na uwzględnienie.
Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odniósł się w swoich
rozważaniach do kwestii godności w sposób uniwersalny, tak jak uniwersalna jest ta
wartość konstytucyjna. W żaden sposób Sąd Apelacyjny nie zawęził przy tym swoich
rozważań li tylko do dóbr osobistych osób występujących w kwestionowanej audycji.
Jednocześnie dla Sądu Najwyższego w pełni przekonujące są rozważania
zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego i przywołane tam rozważania
sądu pierwszej instancji, że w kwestionowanej audycji nie doszło do propagowania
działań sprzecznych z moralnością, w szczególności, że doszło do naruszenia
godności osób tam występujących. Sąd Apelacyjny podkreślił, że atmosfera w trakcie
całego spornego odcinka programu była pogodna, pełna uśmiechu ze strony
uczestników programu i osoby prowadzącej. W ogóle nie było widać ze strony osób
uczestniczących w programie zawstydzenia, zażenowania z powodu pokazywania
się nago, wypowiadanych treści i całej formuły programu i co istotne, dotyczy to także
tych osób, które nie zostały wybrane. W tej sytuacji należało zgodzić się ze
stanowiskiem Sądu Apelacyjnego, że trudno było w tym aspekcie dostrzec coś, co
mogłoby odzierać uczestników spornej audycji z godności. Słusznie jednocześnie
Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że sporna audycja ukazuje indywidualność jednostki
II NSKP 12/24
17
w aspekcie jej cielesności oraz porusza kwestie związane z atrakcyjnością fizyczną,
sympatią czy gustami. Ponadto pogram ukazuje obraz zwykłych ludzi mogących
wyzbyć się kompleksów. Pokazuje, że są akceptowane i mogą się podobać także
ciała niedoskonałe, nie tylko takie jak prezentowane w reklamach i na okładkach
czasopism.
Powyższe przesądza, że zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego odpowiada
prawu, co rodzi konieczność oddalenia skargi kasacyjnej na podstawie art. 39814
k.p.c.
O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd Najwyższy orzekł na podstawie
art. 98 § 1, 11 i 3 w związku z art. 39821 w związku z § 2 pkt 5 i § 10 ust. 4 pkt 1
rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat
za czynności adwokackie (tekst jedn. Dz.U. 2023, poz. 1964).
Mając powyższe na względzie, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
(k.b.)
[r.g.]