II KO 77/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 15 kwietnia 2025 r.
SSN Jerzy Grubba
w sprawie S. K.
toczącej się w postępowaniu wykonawczym
po rozpoznaniu w Izbie Karnej
na posiedzeniu w dniu 15 kwietnia 2025r.
wniosku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 marca 2025r.
o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu
na podstawie art. 37§1 k.p.k.
p o s t a n o w i ł:
nie uwzględnić wniosku.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny w Warszawie, wskazanym wyżej postanowieniem, na
podstawie art. 37§1 k.p.k. wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o
przekazanie sprawy S.K. , prowadzonej w postępowaniu wykonawczym – o
zaliczenie okresu rzeczywistego pozbawienia wolności na poczet kary pozbawienia
wolności, do rozpoznania sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru
sprawiedliwości.
Wniosek został uzasadniony tym, że autor postanowienia – sędzia SA M.L. –
dostrzega zagrożenie dla dobra wymiaru sprawiedliwości w tym, że decyzje o
przydzielaniu spraw w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, zgodnie z
obowiązującym aktualnie podziałem czynności, podejmuje osoba będąca
II KO 77/25
2
Prezesem tego Sądu, a nie jej poprzednik odwołany z tego stanowiska, a także, że
w jego ocenie przydział spraw dokonywany jest w tym Sądzie z naruszeniem
przepisów ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie. Jest to zresztą kolejny wniosek
złożony przez wskazanego Sędziego w analogicznej kwestii.
Uzasadnienie wydanego w tym przedmiocie postanowienia nie zawiera
przekonujących argumentów mogących świadczyć o tym, że pozostawienie
niniejszej sprawy we właściwości sądu powołanego ustawowo do jej rozpoznania,
mogłoby stanowić zagrożenie dla dobra wymiaru sprawiedliwości, będącego
wyłącznym kryterium przekazania sprawy – na podstawie art. 37 k.p.k. – innemu
sądowi równorzędnemu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie
wskazywano na wyjątkowy charakter instytucji uregulowanej w wymienionym
przepisie, podkreślając że zbyt szerokie jej stosowanie może spowodować skutki
wręcz sprzeczne z ratio legis powołanego przepisu, osłabiając poczucie zaufania
nie tylko do konkretnego sądu, lecz również do całego wymiaru sprawiedliwości
(zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 2000r., II KO 156/00,
Prok. i Pr. 2001, nr 1, poz. 9). Tylko więc w szczególnych wypadkach, gdy
zagrożenie dla dobra wymiaru sprawiedliwości jest realne, uznać można, że istnieją
istotne racje przemawiające za odstąpieniem od konstytucyjnej zasady rozpoznania
sprawy przez sąd właściwy, również w znaczeniu miejscowym.
Takiej okoliczności nie mogą stanowić problemy techniczne i organizacyjne
istniejące po stronie sądu właściwego do rozpoznania sprawy. Powyższe
stanowisko Sąd Najwyższy prezentuje stabilnie od dziesięcioleci.
Takim problemem organizacyjnym leżącym po stronie sądu jest wyznaczenie
takiego składu, który spełniałby wymóg należycie obsadzonego sądu w rozumieniu
art. 439§1 pkt 2 k.p.k.
W niniejszej sprawie rzeczywiście można mieć najdalej idące wątpliwości co
do tego, czy skład Sądu wyznaczony z udziałem autora wniosku może być
uznawany za sąd należycie obsadzony zwłaszcza w kontekście rozstrzygnięcia
zapadłego w sprawie IV KK 327/23 Sądu Najwyższego, gdzie wskazano, m. in. że
„z perspektywy obiektywnego obserwatora postawę sędziego M.L. można
II KO 77/25
3
zdefiniować jako istotne zaangażowanie w umacnianie i pogłębianie w Polsce stanu
destrukcji niezależnego wymiaru sprawiedliwości za pomocą wszczynania
postępowań dyscyplinarnych powodujących tzw. efekt mrożący wobec sędziów,
którzy podejmowali działania, mieszczące się w granicach ich kompetencji, dające
wyraz respektowaniu europejskiego standardu dostępu do sądu niezależnego,
niezawisłego, ustanowionego ustawą. Działania te przez władzę wykonawczą były
nagradzane możliwością szybkiego awansu (obecnie na stanowisko sędziego Sądu
Apelacyjnego w Warszawie) i obejmowania licznych funkcji wiążących się z
gratyfikacją finansową”.
Powyższe jednak nie jest w stanie wywołać żadnych skutków w przestrzeni
zakreślonej przez normę art. 37 k.p.k. Jest to bowiem kwestia, która winna zostać
rozwiązana na poziomie właściwej organizacji pracy w danym sądzie, będąca
w kompetencji Prezesa tego Sądu i Ministra Sprawiedliwości.
Brak jakichkolwiek podstaw do uznawania, że cały Sąd Apelacyjny
w Warszawie znalazł się w sytuacji, która nakazywałaby przyjęcie, że istnieją
wątpliwości co do bezstronności wszystkich sędziów orzekających w tym Sądzie,
a więc że dbałość o dobro wymiaru sprawiedliwości nakazuje przekazanie tej
sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu.
Natomiast niniejszy wniosek jest niczym innym jak kolejną próbą
kontestowania podziału czynności przyjętego w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie,
jak i decyzji Przewodniczącej Wydziału II Karnego z dnia 18 marca 2025r. o
odmowie zarejestrowania wniosku o wyłączenie M.L. od udziału w niniejszej
sprawie. Podkreślić raz jeszcze jednak należy, że toczony przez SSA M.L. spór z
obecnym kierownictwem SA Warszawa nie czyni tego Sądu niezdolnym do
rozpoznania niniejszej sprawy, bez naruszenia dobra wymiaru sprawiedliwości.
Uwzględniając powyższe, Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.
[J.J.]
[a.ł]
II KO 77/25
4