II KO 49/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Stanisław Stankiewicz
Dnia 14 lipca 2026 r.
w sprawie T. R.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej
na posiedzeniu w dniu 14 lipca 2026 r.,
wniosku Sądu Apelacyjnego w Warszawie
o przekazanie sprawy o sygn. akt II AKzw 745/24 do rozpoznania innemu sądowi
równorzędnemu,
na podstawie art. 37 § 1 k.p.k. a contrario
p o s t a n o w i ł:
nie uwzględnić wniosku.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny w Warszawie wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o
przekazanie sprawy T. R. o sygn. akt II AKzw 745/24, w przedmiocie rozpoznania
zażalenia skazanego na postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie, sygn. akt
XVIII K 152/18, wydane na podstawie art. 80b § 5 k.k.w. - innemu sądowi
równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości.
W uzasadnieniu wniosku wskazano generalnie na sytuację organizacyjną i
prawną zaistniałą w Sądzie właściwym, która „ma charakter systemowy” i „prowadzi
do naruszenia art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. oraz art. 45 ust. 1 Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej”. Sędzia referent podniósł m.in., że „w Sądzie
Apelacyjnym w Warszawie przydział spraw dokonywany jest z naruszeniem art.
II KO 49/25
2
47a § 1 i § 2, ale także art. 55 § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju
sądów powszechnych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 334 ze zm.)”, zaś kierownictwo
sądu ustaliło podziały czynności sędziom pionu karnego znacznie ograniczając
przedmiotowo możliwość wykonywania czynności orzeczniczych, przede wszystkim
w zasadniczej kategorii spraw (AKa), tudzież spraw w przedmiocie tymczasowego
aresztowania, a taka praktyka ma miejsce pomimo uwzględnienia, przez Krajową
Radę Sądownictwa, odwołań złożonych przez sędziów od podziałów czynności z 9
sierpnia 2024 r.
W konsekwencji, w ocenie Sądu wnioskującego, w Sądzie Apelacyjnym w
Warszawie w sprawach karnych nie jest aktualnie możliwe utworzenie składu sądu,
który można uznać za niezależny, bezstronny i niezawisły, co przemawia za
przekazaniem przedmiotowej sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na
dobro wymiaru sprawiedliwości.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wniosek Sądu Apelacyjnego w Warszawie nie zasługuje na uwzględnienie.
Przekonanie wyrażone w przedstawionej inicjatywie, jakoby dobro wymiaru
sprawiedliwości wymagało, w realiach przedmiotowej sprawy, przekazania jej do
rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, nie znajduje racjonalnego oparcia w
treści art. 37 § 1 k.p.k.
Instytucja przewidziana w powyższym unormowaniu, pozwalająca na
przekazanie przez Sąd Najwyższy sprawy innemu sądowi równorzędnemu, ze
względu na dobro wymiaru sprawiedliwości, ma charakter wyjątkowy i jako
odstępstwo od konstytucyjnej zasady rozpoznawania sprawy przez sąd właściwy
(art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), nie może podlegać wykładni rozszerzającej
(exceptiones non sunt extendendae). Tylko zatem szczególne sytuacje, które mogą
wywierać wpływ na swobodę orzekania lub stwarzać przekonanie o braku
warunków do rozpoznania sprawy w sposób obiektywny, mogą uzasadniać
skorzystanie z dyspozycji przepisu art. 37 § 1 k.p.k. Wyjątkowy charakter tego
unormowania był od dawna podkreślany w licznych orzeczeniach Sądu
Najwyższego (zob. postanowienia SN: z 13 lipca 1995 r., III KO 34/95, OSNKW
1995, z. 9-10, poz. 68; z 7 listopada 1995 r., II KO 51/95, OSNKW 1996, z. 1-2, poz.
II KO 49/25
3
6; z 2 czerwca 1995, II KO 19/95, OSNKW 1995, z. 9-10, poz. 67; z 21 stycznia
2003 r., III KO 59/02). „Dobro wymiaru sprawiedliwości” może być zatem podstawą
przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu między innymi w takich
sytuacjach, w których postronny, obiektywnie oceniający okoliczności procesowe
sprawy obserwator postępowania, świadomy jednak reguł rządzących procesem
karnym oraz roli i umiejscowienia organów postępowania, mógłby powziąć
uzasadnioną wątpliwość co do tego, czy sąd właściwy jest w stanie sprawę taką w
sposób obiektywny i bezstronny rozpoznać (zob. postanowienie SN z 19 września
2019 r., II KO 79/19, OSNKW 2019, z. 10, poz. 64). Sąd Najwyższy wielokrotnie
podkreślał przy tym, że pojęcie dobra wymiaru sprawiedliwości odnosi się przede
wszystkim do sytuacji, w których okoliczności związane z miejscowymi
uwarunkowaniami, silnymi emocjami społecznymi lub innymi czynnikami
zewnętrznymi, mogłyby realnie zagrozić bezstronności sądu lub wywołać w opinii
publicznej uzasadnione wątpliwości co do obiektywizmu orzekania, słowem
negatywnie wpływać na ocenę sposobu funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości,
bez względu na rodzaj i treść ostatecznego wydanego orzeczenia. W tej mierze
prezentowano jednakże jednolite stanowisko, iż trudności kadrowe i przejściowe
kłopoty organizacyjne sądu nie uzasadniają przekazania sprawy innej jednostce
równorzędnej (zob. postanowienia SN z 28 marca 2008 r., II KO 13/08; z 27 maja
2015 r., III KO 34/15, OSNKW 2015, z. 10, poz. 85).
W świetle powyższych uwarunkowań przedstawiona w przedłożonym
wniosku argumentacja, choć obrazuje problem o charakterze ustrojowo-
administracyjnym w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, nie stanowi podstawy do
zastosowania instytucji forum extraordinatum (z art. 37 § 1 k.p.k.). W szczególności
w ramach tego nadzwyczajnego postępowania, Sąd Najwyższy nie jest organem
powołanym do oceny funkcjonującego w danym sądzie podziału czynności sędziów,
respektowania uchwał organów samorządu sędziowskiego, weryfikowania i
rozstrzygania kwestii kompetencyjnych, czy też personalnych wewnątrz jednostek
wymiaru sprawiedliwości, ani też nie może przejmować roli organu nadzoru
administracyjnego nad działalnością prezesów sądów - słowem pełnić roli arbitra w
kwestiach organizacyjnych danego sądu. Zatem rozwiązywanie problemów
dotyczących podziału czynności, czy kwestie organizacyjne choćby związane z
II KO 49/25
4
obsadą wydziałów, powinno odbywać się przy wykorzystaniu instrumentów
przewidzianych w ustawie z 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów
powszechnych (Dz.U.2024.334 t.j.), a nie poprzez przenoszenie, w trybie art. 37 § 1
k.p.k., spraw karnych poszczególnych oskarżonych (skazanych) do okręgów innych
sądów. Służyć temu celowi winny przede wszystkim możliwe do realizacji działania
organizacyjne, których przeprowadzenie leży w gestii kierownictwa sądu, a w
szczególności jego prezesa, odpowiedzialnego za jego należyte funkcjonowanie,
który dysponuje odpowiednimi instrumentami ustawowymi (art. 47a, art. 47b, art. 77
§ 9 cyt. wyżej ustawy).
Manifestowany w postanowieniu Sądu wnioskującego brak respektu
organów kierowniczych sądu dla decyzji konstytucyjnego organu podejmującego
przewidziane ustawą czynności (Krajowej Rady Sądownictwa), choć musi zostać
oceniony krytycznie, również nie może uzasadniać przekazania sprawy innemu
sądowi równorzędnemu. Wprawdzie dobro wymiaru sprawiedliwości jest pojęciem
abstrakcyjnym i ocennym, to podstawą zastosowania wyjątkowej instytucji z art. 37
§ 1 k.p.k., nie może stanowić kwestia sposobu przydziału określonych spraw do
rozpoznania poszczególnym sędziom. Warto przy tym zauważyć, że kwestię
bezstronności, niezawisłości i obiektywizmu rozstrzygania w orzecznictwie Sądu
Najwyższego odnoszono do sądu, który jest właściwy miejscowo, przy czym te
warunki oceniano przez pryzmat okoliczności zewnętrznych, związanych ściśle z
konkretną sprawą, tj. stronami i uczestnikami postępowania oraz przedmiotem
tegoż postępowania, które to okoliczności mogły wpływać na swobodę orzekania i
bezstronność sędziego. Stwierdzenie wystąpienia takich okoliczności każdorazowo
musi mieć charakter realny i konkretny, co powinno znaleźć odzwierciedlenie i
zastosowanie w każdej indywidualnej sprawie. Jednakże adekwatnej argumentacji,
w tym właśnie aspekcie (odnoszącej się do sprawy skazanego T. R. o sygn. akt II
AKz 745/24), w ocenianej inicjatywie nie przedstawiono.
Zauważyć również wypada, że dostatecznym powodem zastosowania art. 37
k.p.k., na gruncie niniejszej sprawy, nie mogą być wątpliwości Sądu wnioskującego
związane z możliwością utworzenia składu orzekającego, który nie naruszałby art.
439 § 1 pkt 2 k.p.k. W dominującym, dotychczasowym orzecznictwie oraz
wypracowanych poglądach przedstawicieli doktryny, wskazana wyżej bezwzględna
II KO 49/25
5
przyczyna odwoławcza, określana mianem „nienależytej obsady sądu", tradycyjnie i
od wielu lat wiązana była z rozpoznaniem sprawy w składzie odbiegającym
liczbowo lub konstrukcyjnie od składu przewidzianego przez ustawę karną dla
danej kategorii spraw rozpoznawanej przez sąd danego szczebla lub w konkretnym
trybie (zob. uchwały SN: z 21 listopada 2001 r., I KZP 28/01; z 20 listopada 1997
r., I KZP 30/97). Należyta obsada sądu musiała zawsze bowiem spełniać wszystkie
ilościowe i jakościowe wymogi ustawy, stawiane składom orzekającym w
konkretnych sprawach karnych, które wynikają z przepisów k.p.k. i innych ustaw, w
tym o tzw. charakterze ustrojowym (prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawa
o Sądzie Najwyższym). Zatem sądem nienależycie obsadzonym jest sąd w takim
składzie, który nie jest w ogóle - w danym rodzaju spraw - przez ustawę
przewidziany, ani też nie jest dopuszczalny do wyznaczenia w określonej kategorii
spraw na podstawie upoważnienia ustawy (S. Zabłocki [w:] J. Bartoszewski [red.],
Komentarz do Kodeksu postępowania karnego, teza 21 do art. 439, Warszawa
1998). Skoro zatem rozważaną bezwzględną przyczynę odwoławczą, w realiach
niniejszej sprawy, należy wiązać wyłącznie z zagadnieniem "ilościowej" kompozycji
składu orzekającego, to tym samym nie jest dopuszczalne badanie kwestii
niezawisłości czy bezstronności sądu w pryzmacie uchybienia, o którym mowa w
przepisie art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., a co za tym idzie, niezachowanie wymaganych
prawem reguł dotyczących wyznaczania składu powołanego do osądzenia danej
sprawy, nie może skutkować zaistnieniem ww. bezwzględnej przyczyny
odwoławczej. Zresztą w orzecznictwie wprost wskazuje się, że zaniechania w
sferze realizacji reguł dotyczących losowego przydziału spraw, wymagają
dokonania oceny z punktu widzenia wystąpienia przesłanek określonych w art. 438
pkt 2 k.p.k., nie zaś w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. (zob. postanowienia SN: z 17 lipca
2019 r., V KK 296/19; z 24 lutego 2021 r., V KK 30/21). Rzecz bowiem w tym, że
jako względna przyczyna odwoławcza traktowane były i są wszelkie odstępstwa od
zasad wyznaczania składów orzekających (zob. uchwała SN z 17 listopada 2005 r.,
I KZP 43/05, OSNKW 2005, z. 12, poz. 115; postanowienia SN: z 22 lutego 2012 r.,
IV KK 164/11; z 26 lutego 2019 r., II KO 47/18, OSNK 2019, z. 7, poz. 34).
Natomiast ewentualne wątpliwości i zastrzeżenia co do takich cech sądu jak
niezawisłość i bezstronność mogą być ewentualnie przedmiotem oceny w
II KO 49/25
6
postępowaniu inicjowanym w trybie art. 41 k.p.k., względnie w ramach tzw. testu
niezawisłości i bezstronności, o jakim mowa w art. 42a u.s.p. Obie te instytucje
wymagają jednak ustalenia konkretnej okoliczności oraz równie konkretnego
związku tej okoliczności z przedmiotem rozpoznawanej sprawy, które postrzegane
łącznie powodowałyby, że zachodzą uzasadnione wątpliwości co do braku
bezstronności w rozstrzygnięciu danej sprawy (art. 41 § 1 k.p.k. ), względnie, że
zostanie w określonej sprawie naruszony standard niezawisłość lub bezstronności
(art. 42a u.s.p.).
Przedmiotowa sprawa nie należała zatem do kręgu tych spraw
incydentalnych, w których uzasadnione było procedowanie na podstawie art. 37 § 1
k.p.k., albowiem - co do zasady, jak to już wyżej zaznaczono - to wyjątkowe
unormowanie nie może być traktowane jako sposób rozwiązywania bieżących
problemów organizacyjnych sądów. Sygnalizowane w postanowieniu zagadnienia
winny zatem zostać rozstrzygnięte na poziomie organizacyjnym w Sądzie
wnioskującym, co pozostaje w kompetencji, ale też odpowiedzialności, jego
prezesa i osób sprawujących administracyjny nadzór nad sądami, których właściwa
reakcja winna zapewnić jego sprawne, prawidłowe funkcjonowanie oraz
respektować prawo strony do rzetelnego procesu.
Wprawdzie w realiach przedmiotowej sprawy nie zaistniały przesłanki
wskazujące na to, że pozostawienie jej w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie
sprzeciwia się „dobru wymiaru sprawiedliwości”, jednakże wydaje się, iż kwestie
sygnalizowanych we wniosku działań sprzecznych z zasadą legalizmu, mogą być w
perspektywie przedmiotem innych, odrębnych postępowań przez odpowiedni organ.
Uwzględniając całokształt przeprowadzonych wyżej rozważań, postanowiono
jak na wstępie.
[J.J.]
[a.ł]
II KO 49/25
7