II KO 144/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Stanisław Stankiewicz
Dnia 31 lipca 2025 r.
w sprawie G.P.
oskarżonego z art. 280 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i in.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 31 lipca 2025 r.,
inicjatywy wyrażonej w postanowieniu Sądu Okręgowego w Radomiu
z dnia 5 czerwca 2025 r., sygn. akt II K 71/25,
w przedmiocie przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi
równorzędnemu,
na podstawie art. 37 § 1 k.p.k. a contrario
p o s t a n o w i ł:
nie uwzględnić wniosku.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Radomiu, wskazanym wyżej postanowieniem, powołując
„art. 37 k.p.k.” (powinno być: art. 37 § 1 k.p.k.), wystąpił do Sądu Najwyższego z
inicjatywą przekazania sprawy oskarżonego G. P. do rozpoznania innemu sądowi
równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości. W uzasadnieniu
wniosku podniesiono, że: „osobą, która występuje w przedmiotowej sprawie w
charakterze pokrzywdzonej, jest J.S., która od kilku lat pełni funkcję biegłej sądowej
ustanowionej przy Sądzie Okręgowym w Radomiu”, zaś „oskarżony w swoich
wyjaśnieniach, które złożył w toku postępowania przygotowawczego, poddawał pod
wątpliwość to, że z racji pełnionej przez jego żonę funkcji biegłego sądowego, jego
II KO 144/25
2
sprawa zostanie rozstrzygnięta w sposób bezstronny”. Zdaniem Sądu
wnioskującego: „postrzeganie sądu jako organu bezstronnego, będące
okolicznością mającą niewątpliwy wpływ na dobro wymiaru sprawiedliwości,
przemawia za przekazaniem niniejszej sprawy do innego równorzędnego sądu”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wniosek Sądu Okręgowego w Radomiu nie zasługuje na uwzględnienie.
Przekonanie wyrażone w przedstawionej inicjatywie, jakoby dobro wymiaru
sprawiedliwości wymagało, w realiach przedmiotowej sprawy karnej, przekazania
jej innemu sądowi równorzędnemu, nie znajduje racjonalnego oparcia w art. 37 § 1
k.p.k.
Nie ulega wątpliwości, że skorzystanie przez Sąd Najwyższy z uprawnienia
przewidzianego w tym przepisie, jako wyjątek od konstytucyjnej gwarancji
rozpoznania sprawy przez sąd właściwy (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), może
nastąpić jedynie w sytuacjach wyjątkowych, a przede wszystkim wtedy, gdy realnie
występują okoliczności tego rodzaju, iż mogą one negatywnie wpływać, w wypadku
rozpoznania sprawy przez sąd właściwy, na ocenę sposobu funkcjonowania
wymiaru sprawiedliwości, bez względu na rodzaj i treść ostatecznie wydanego
orzeczenia. Dobro wymiaru sprawiedliwości może być zatem podstawą
przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu między innymi w takich
sytuacjach, w których postronny, obiektywnie oceniający okoliczności procesowe
sprawy obserwator postępowania, świadomy jednak podstawowych reguł
rządzących procesem karnym oraz roli i umiejscowienia organów postępowania,
mógłby powziąć uzasadnione wątpliwości co do tego, czy sąd właściwy jest w
stanie sprawę taką w sposób obiektywny i bezstronny rozpoznać (zob. np.
postanowienie SN z 19 września 2019 r., II KO 79/19, OSNKW 2019, z. 10, poz.
64). Tego rodzaju okoliczności w rzeczywistości nie występują jednak w realiach
przedmiotowej sprawy, zaś te, na które powołano się w nadesłanym wniosku, nie
dają wystarczających, merytorycznych podstaw do tego, aby Sąd Najwyższy
skorzystał z wyjątkowego uprawnienia, jakie przyznano mu w treści art. 37 k.p.k.
Rzecz bowiem w tym, że przekazanie sprawy w omawianym trybie może nastąpić
II KO 144/25
3
tylko wtedy, gdy w sposób realny, a nie pozorny, występują okoliczności, które
mogą stwarzać uzasadnione przekonanie o braku warunków do obiektywnego i
bezstronnego rozpoznania sprawy w danym sądzie (zob. postanowienia SN: z 13
lipca 1995 r., III KO 34/95, OSNKW 1995, z. 9-10, poz. 65; z 13 listopada 2008 r.,
IV KO 130/08, R-OSNKW 2008, poz. 2280; z 13 sierpnia 2013 r., V KO 55/13; z 16
lipca 2014 r., III KO 50/14; z 14 marca 2018 r., IV KO 14/18; z 25 listopada 2021 r.,
II KO 94/21; z 9 sierpnia 2024 r., III KO 111/24). Sąd Najwyższy wielokrotnie,
między innymi we wskazanych wyżej orzeczeniach, wyrażał pogląd, że
przekonanie o braku możliwości obiektywnego rozpoznania sprawy, przez sąd
miejscowo właściwy, oparte być powinno na racjonalnych i rzeczywistych
przesłankach. Jest także rzeczą oczywistą, iż samo subiektywne przekonanie
strony postępowania o braku obiektywizmu sądu miejscowo właściwego do
rozpoznania sprawy, nie jest w żadnym razie wystarczającą przesłanką dla
odstąpienia od tej właściwości. Przeciwnie, uwzględnianie inicjatyw opartych na tej
tylko przesłance, prowadziłoby do niepożądanego zjawiska manipulowania
właściwością miejscową sądów przez zainteresowanych uczestników postępowania
- bez żadnych ku temu realnych i obiektywnych podstaw, nawiązujących do „dobra
wymiaru sprawiedliwości” (zob. postanowienia SN: z 2 kwietnia 2004 r., V KO 18/04;
z 20 września 2024 r., I KO 92/24; z 4 kwietnia 2025 r., III KO 41/25).
W świetle powyższych uwarunkowań, lektura złożonego wniosku i materiału
aktowego dołączonej sprawy przekonuje, że nie zachodzą realnie obiektywne
okoliczności i merytoryczne podstawy do zastosowania wyjątkowej instytucji,
przewidzianej w art. 37 § 1 k.p.k. W orzecznictwie Sądu Najwyższego słusznie
wskazuje się, iż biegłego należy traktować jako uczestnika postępowań sądowych,
tak jak inne osoby występujące w sprawie, chociażby w charakterze świadków,
pokrzywdzonych czy oskarżonych. Inna rola takich osób w sposób oczywisty nie
może podważać obiektywizmu sądu. Przyjąć należy, iż choćby potencjalne
występowanie w charakterze pokrzywdzonego, podejrzanego czy oskarżonego -
osoby będącej wieloletnim biegłym sądowym, samo w sobie, nie stanowi
zagrożenia dla dobra wymiaru sprawiedliwości, zaś Sąd Okręgowy nie wskazał
żadnych szczególnych okoliczności sprawy, które temu dobru by zagrażały (zob.
postanowienia SN: 21 kwietnia 2005 r., IV KO 11/05; z 27 kwietnia 2005 r., IV KO
II KO 144/25
4
25/05; z 25 lutego 2010 r., II KO 5/10; z 28 września 2007 r., V KO 58/07; z 14
grudnia 2010 r., III KO 105/10; z 11 lipca 2013 r., IV KO 46/13; z 14 grudnia 2010 r.,
III KO 105/10; z 30 lipca 2020 r., III KO 67/20; z 26 września 2023 r., V KO 85/23).
W kontekście zaprezentowanych rozważań, nie sposób oczywiście pominąć,
że poszczególne sprawy, w których sądy występują z omawianą inicjatywą,
oceniane powinny być rzecz jasna indywidualnie, z uwzględnieniem konkretnych
okoliczności ujawnionych w danym postępowaniu. Wprawdzie klauzula generalna w
postaci „dobra wymiaru sprawiedliwości” - z uwagi na jej nieostry i oceny charakter
- pozwala Sądowi Najwyższemu na pewną elastyczność w stosowaniu prawa,
jednakże wyjątkowość regulacji art. 37 k.p.k., niewątpliwie oznacza tym samym
zakaz interpretacji rozszerzającej. Skoro dla zastosowania tej instytucji konieczna
jest konstatacja, że wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości, zaś odstąpienie
od zasady rozpoznania sprawy przez sąd miejscowo właściwy, może nastąpić m.in.
tylko w razie zaistnienia sytuacji wskazującej, że nie jest możliwe sprawne,
skuteczne i rzetelne rozpoznanie sprawy przez ten sąd konkretnej sprawy, to z
pewnością dobru wymiaru sprawiedliwości nie służy nadużywanie instytucji
właściwości z delegacji, bowiem w praktyce może to implikować następstwa
sprzeczne z ratio legis tego unormowania, podważające zaufanie do niezależności
sądów i niezawisłości sędziów. Wyrażanie zatem supozycji, że tego rodzaju
sytuacja, jak ma miejsce w sprawie przedmiotowej, może być przesłanką do
podejmowania decyzji o przekazaniu sprawy innemu sądowi równorzędnemu,
wcale nie sprzyja budowaniu społecznego przekonania o bezstronności organów
wymiaru sprawiedliwości. Wręcz przeciwnie, staje się wyrazem inicjowania
nieuzasadnionych wątpliwości, w tym zakresie, przez sam organ procesowy.
Sąd Okręgowy w Radomiu powinien więc dołożyć szczególnych starań, by w
czasie rozpatrywania sprawy oskarżonego G. P. nie powstały zastrzeżenia co do
obiektywności lub bezstronności składu orzekającego i by w opinii publicznej nie
zaistniały wątpliwości co do tego, że wydawane orzeczenia są wolne od
jakichkolwiek pozaprocesowych wpływów, podyktowanych jakimikolwiek innymi
przesłankami, z wyjątkiem tych, wynikających z materiału dowodowego i treści
stosowanych ustaw. Autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby
II KO 144/25
5
sądy nie unikały prowadzenia spraw dla nich trudnych, nie ulegały presji opinii
publicznej, ani nie popadały w zwątpienie co do własnych kompetencji, w zakresie
przeprowadzenia sprawiedliwego procesu.
Mając na uwadze zaprezentowane wyżej względy, nie znajdując
racjonalnych podstaw do uwzględnienia wniosku, Sąd Najwyższy orzekł, jak na
wstępie.
[WB]
[
SSN Stanisław Stankiewicz