II KK 331/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 9 lipca 2025 r.
SSN Stanisław Stankiewicz (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Antoni Bojańczyk
SSN Paweł Kołodziejski
Protokolant Weronika Woźniak
przy udziale prokuratora del. do Prokuratury Krajowej Krzysztofa Urgacza
w sprawie Z. M.
skazanego z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 25 czerwca 2025 r.,
kasacji wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Okręgowego w Zamościu
z dnia 13 lutego 2024 r., sygn. akt II Ka 713/23,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w Hrubieszowie
z dnia 19 września 2023 r., sygn. akt II K 352/23,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Okręgowemu w Zamościu do ponownego rozpoznania w
postępowaniu odwoławczym.
Antoni Bojańczyk Stanisław Stankiewicz Paweł Kołodziejski
UZASADNIENIE
II KK 331/24
2
Z. M. został oskarżony o to, że:
„w okresie od 2003 roku do 2006 roku daty bliżej nieustalonej w Ł., powiatu h.,
w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru dopuścił się
wobec małoletniej poniżej lat 15 N. N. innej czynności seksualnej polegającej na
dotykaniu jej narządów intymnych,
tj. o czyn z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.”.
Sąd Rejonowy w Hrubieszowie, wyrokiem z dnia 19 września 2023 r.,
wydanym w sprawie o sygn. akt II K 352/23, na podstawie art. 4 § 1 k.k. w brzmieniu
ustawy z dnia 23 czerwca 2020 roku, uznał oskarżonego Z. M. za winnego
popełnienia zarzucanego mu czynu, przy czym ustalił, że w okresie od 2003 r. do
2006 r. daty bliżej nieustalonej dopuścił się wobec pokrzywdzonej innej czynności
seksualnej polegającej na dotykaniu jej narządów intymnych co najmniej kilkakrotnie,
co stanowi występek z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i za to na mocy art.
200 § 1 k.k. wymierzył mu karę 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności (pkt I). Na
podstawie art. 41 a § 2 i 4 k.k. w zw. z art. 43 § 1 k.k. orzekł wobec oskarżonego Z.
M. środek karny w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej N. N. na odległość
mniejszą niż metrów na okres 5 lat (pkt II), a nadto, na podstawie art. 41a § 2 k.k. w
zw. z art. 43 § 1 k.k. orzekł wobec ww. oskarżonego środek karny w postaci zakazu
kontaktowania się z pokrzywdzoną N. N. na okres 5 lat (pkt III). Wyrok zawierał
również rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu (IV).
Obrońca oskarżonego Z. M., we wniesionej apelacji, na podstawie „art. 425 §
1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 444 k.p.k. zaskarżył powyższy wyrok w zakresie punktu I, II,
III w całości na korzyść oskarżonego”, a na podstawie art. 438 pkt 2, 3 i 4 k.p.k.
zarzucił:
„II. obrazę przepisów postępowania oraz w następstwie tego błąd w
ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydania rozstrzygnięcia zawartego
w punkcie 1. i 2. zaskarżonego wyroku, które to uchybienia miały wpływ na wydanie
zaskarżonego orzeczenia, a to przede wszystkim obrazę przepisu art. 7 k.p.k. w zw.
z art. 410 k.p.k., art. 201 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k. i tym samym dokonanie
przez Sąd Rejonowy w Hrubieszowie dowolnej a nie swobodnej oceny dowodów i w
następstwie poczynienie błędnych ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę
II KK 331/24
3
wyroku i tym samym uznanie oskarżonego Z. M. za winnego popełnienia czynu
wyczerpującego dyspozycję art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k., podczas gdy w
oparciu o dostępny materiał dowodowy brak jest ku temu jakiejkolwiek podstaw, gdyż
ujawnione w sprawie okoliczności nie dają możliwości przyjęcia ponad wszelką
wątpliwość sprawstwa oskarżonego w zakresie przypisanych mu przez Sąd
pierwszej instancji przestępstw wskutek bezpodstawnej odmowy wiary wyjaśnieniom
oskarżonego, w których konsekwentnie i stanowczo nie przyznał się do zarzucanego
mu czynu i ujawnił doskwierający mu, wstydliwy problem choroby alkoholowej, co
tym bardziej przemawia za wiarygodnością jego zeznań, przy jednoczesnym
bezpodstawnym stwierdzeniu Sądu, że oskarżony „negował popełniony czyn,
zasłaniając się niepamięcią wywoływaną nadużywaniem alkoholu" - k. 6
uzasadnienia, podczas gdy w/w wprost zaprzeczył możliwości wykorzystywania
seksualnego jakiegokolwiek dziecka, co świadczy o wyprowadzeniu przez Sąd z
wyjaśnień oskarżonego faktów z nich niewynikających oraz wetknięcia w wyjaśnienia
oskarżonego sformułowań, których nie podał, co znajduje zresztą potwierdzenie w
zebranym materiale dowodowym w postaci zeznań świadków opisujących
oskarżonego jako osobę serdeczną, na której można polegać, a przede wszystkim
godną zaufania - k. 1 uzasadnienia oraz co wynika z opinii sądowo-lekarskiej
oskarżonego w części, w której biegły stwierdził, że „badanie podmiotowe
podejrzanego Z. M. nie wykazało występowania u niego zaburzeń preferencji
seksualnych” - k. 128 akt sprawy, co przy właściwej ocenie tych okoliczności powinno
doprowadzić Sąd pierwszej instancji do wniosku, że nie występuje przypadek tzw.
efebofilii i tym samym nieuzasadnione oparcie przez Sąd ten swojego rozstrzygnięcia
na:
nierzetelnych i niepełnych opiniach psych. P. D., sporządzonych w oparciu o
przeprowadzony z siostrami N. wywiad, podczas gdy opinie te nie spełniają
standardów w zakresie wymogów formalnych i merytorycznych z uwagi na:
a) brak przeprowadzenia u świadka jakichkolwiek badań - mimo wyprowadzonego
wniosku choćby np. o właściwościach psychicznych każdego ze świadków (np. Skala
Inteligencji Stanford Binet, test inteligencji WAIS-R),
b) a w konsekwencji powyższego - również brak zawarcia w opiniach informacji o
nieprzeprowadzeniu jakichkolwiek badań,
II KK 331/24
4
c) braku przeprowadzenia rzetelnej analizy wypowiedzi opiniowanych świadków tj. z
pominięciem wypracowanych przez psychologów sądowych kryteriów opisywanych
w literaturze podmiotu, np. analiza treści CBCA, technika Statement Validity
Assessmen, technika Scientific Content Analysis (SCAN),
d) a w konsekwencji powyższego - również braku zawarcia w opiniach informacji o
niezastosowaniu kryteriów/metod psychologicznej analizy treści zeznań świadków -
mimo wyprowadzenia wniosku, że zeznania świadków wypełniają psychologiczne
kryteria wiarygodności,
e) braku wskazania przez biegłego w opinii na zastosowanie metody, opis sposobu i
warunków przeprowadzonych badań, określenia porządku, w jakim je przedstawiono
i ograniczeniu się wyłącznie do odpowiedzi na pytania organu procesowego bez
jakichkolwiek źródeł dokonanych ustaleń,
- dokonaniu przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych w oparciu o informacje zebrane
przez biegłego P. D. i sporządzone przez niego nierzetelne i niepełne opinie, podczas
gdy:
a) opinie zostały sporządzone przez tego samego biegłego w niemalże tym samym
czasie (opinie z dni: 01.01.2023, 03.01.2023, 07.01.2023), pozostają względem
siebie niemalże identyczne, co rodzi uzasadnione podejrzenie o poddaniu się
biegłego sile jego własnej sugestii i sporządzeniu opinii z dn. 03.01.2023 i 07.01.2023
na kanwie pierwszej z nich;
b) sąd nie zweryfikował kompetencji biegłego w zakresie jego wykształcenia i
przebytych kursów uprawniających do rzetelnego opiniowania w sprawach o
przestępstwa seksualne (biegły posiada specjalizację uprawniającą do wykonywania
badań psychologicznych dla osób ubiegających się o pozwolenie na broń lub
amunicję, brak jest przy tym jakiejkolwiek powszechnie dostępnej informacji o
specjalizacji psychoseksuologicznej);
c) biegły ograniczył się wyłącznie do odpowiedzi na pytania organu procesowego,
nie czyniąc przy tym jakichkolwiek refleksji wobec faktów: upływu czasu od momentu
rzekomego popełnienia przestępstwa, zdolności zapamiętywania i odtwarzania przez
małe dziecko - a konsekwencji ustalenia czynników wpływających na zniekształcenie
zeznań (np. podatności na sugestie opiniowanych, uleganie presji otoczenia -
podczas gdy okoliczności dot. rzekomego zdarzenia stanowiły przedmiot rozmów
II KK 331/24
5
sióstr, co wynika wprost z ich zeznań), rozważenia możliwości wystąpienia
pseudologii, niedokonania oceny charakteru spostrzeżeń względem
reprodukcyjnego a rekonstrukcyjnego, możliwości nałożenia się na informacje
podawane przez świadków - świeżych śladów pamięciowych, nierozważeniu kwestii
możliwości występowania u pokrzywdzonej intruzji zwłaszcza wobec przyznanego
przez N. N. w zeznaniach wykorzystania seksualnego przez jej ówczesnego partnera
- zob. protokół rozprawy głównej z dn. 26 lipca 2023 r. „Później byłam z takim
chłopakiem, który był 11 lat starszy ode mnie i on też nie potrafił uszanować moich
granic. Nawet jak mówiłam nie, to on potrafił dalej robić swoje. Kiedyś zaczął się
dobierać do mnie jak spałam, ja wiele razy prosiłam go, żeby tego nie robił.
Obudziłam się i powiedziałam mu dlaczego. Rozpłakałam się i on dalej robił swoje” i
wpływu tychże intruzji i doświadczeń na kształt podanych informacji i zeznań,
nierzetelnej, niepełnej, niejasnej i wewnętrznie sprzecznej opinii sądowo-lekarskiej
sporządzonej przez lek. R. S., podczas gdy opinia ta nie spełniała standardów w
zakresie wymogów formalnych i merytorycznych z uwagi na:
a) niewskazanie przez biegłego i niezastosowanie poza testem Mell Kraft
jakichkolwiek badań uprawniających do wysnucia wewnętrznie sprzecznych
wniosków i uznania z jednej strony, że (k. 128 akt) „Badanie przedmiotowe
podejrzanego nie wykazało występowania u niego zaburzeń preferencji
seksualnych." a z drugiej strony rozpoznanie u oskarżonego tzw. nieeksskluzywnych
zaburzeń preferencji seksualnych;
b) wydanie przez biegłego klinicznego rozpoznania w oparciu o brak dostatecznych
danych do jego uznania, choćby z uwagi na nieprzeprowadzenie miejscowego
badania przedmiotowego,
c) wydanie przez biegłego opinii w oparciu niepełny materiał dowodowy - biegły na k.
7 opinii stwierdza, że: „Przesłana mu dokumentacja nie zawierała wywiadu
środowiskowego", w ocenie biegłego: „warto przeprowadzić wywiad z żoną
podejrzanego, by zweryfikować skąpe informacje, które ten (oskarżony) przekazał
na temat form i częstotliwości zachowań seksualnych w małżeństwie, a także
wykluczyć podobne zachowania z pasierbicą.” - podczas gdy zauważone przez
biegłego braki danych nie uprawniały go do stawiania klinicznych rozpoznań, a po
II KK 331/24
6
stronie urzędu prokuratorskiego implikowały konieczność uzupełnienia materiału
dowodowego, czego zaniechał tak urząd, jak również Sąd a quo,
d) oparciu się przez biegłego na dowodzie pośrednim - zeznaniach pokrzywdzonej i
świadków oraz wadliwych opiniach psychologicznych i zastąpienie metod
badawczych tymi dowodami z akt sprawy;
e) niewskazanie przez biegłego wprost w jaki sposób doszedł do określonych
wniosków, co stanowiło podstawę rozpoznania u oskarżonego konkretnej jednostki
chorobowej w ramach klasyfikacji ICD-10,
- nieuwzględnienie przez Sąd przy wyrokowaniu, okoliczności, że czyn zarzucany
oskarżonemu miał miejsce przed 10-sięcioma laty, a okoliczność ta ma niebagatelne
znaczenie dla procesów odtwarzania i relacjonowania przez świadków,
- niewystarczające wyjaśnienie, czy pokrzywdzona i jej siostry jako dzieci, były w
stanie zapamiętać przebieg zdarzeń z udziałem oskarżonego na przestrzeni ponad
10-sięciu lat, zwłaszcza, że:
a) stosownie do opisu czynu przypisanego oskarżonemu, do pierwszych zachowań
miało dojść gdy pokrzywdzona miała 6 lat, podczas gdy powszechnie wiadomym
pozostaje, że dziecko nie jest w stanie zapamiętać zdarzeń sprzed roku oraz,
b) u sióstr N. mogło dojść w okresie dziecięcym do utrwalenia zdarzenia przez
otoczenie poprzez np. opowiadanie o nim mimo braku realnej możliwości wystąpienia
sytuacji, w której mogło dojść do tego zdarzenia (zwłaszcza wobec stwierdzenia
pokrzywdzonej: „Jak zasypiałam to nie mogłam wtedy leżeć na boku, bo jakby
odtwarzało się to w mojej głowie i czułam wszystko, miałam koszmary”, „Jak byłam
mała to był jakiś program w telewizji o pedofilach i wtedy mama mi powiedziała, że
słuchaj N. jakby ktoś cię kiedyś dotykał, to nie można tak”, „Jako dziecko o tym nie
myślałam i nie brałam pod uwagę żeby komukolwiek o tym powiedzieć”
- nieuwzględnienie przez Sąd przy wyrokowaniu okoliczności, że u oskarżonego nie
stwierdzono zaburzeń preferencji seksualnych,
- nieuwzględnienie przez Sąd przy wyrokowaniu, okoliczności podawanych przez
biegłych w opiniach, że w informacjach podawanych przez opiniowanie pojawiają się
elementy nieistotne choć bardzo szczegółowe (np. ukraińskie piwo) podczas gdy
pokrzywdzona nie jest w stanie szczegółowo opisać jakiejkolwiek (rzekomej) sytuacji
z udziałem oskarżonego,
II KK 331/24
7
- niewystarczające wyjaśnienie i pochylenie się przez Sąd (wskutek braku posiadania
wiedzy specjalnej i braku rzetelnych opinii) nad kwestiami związanymi z: ustaleniem
czynników wpływających na zniekształcenie zeznań i ich wystąpienie lub braku,
ustalenie lub braku występowania w zeznaniach świadków pseudologii, konfabulacji,
fantazji u dzieci do 7 roku życia i możliwości mieszania wyobrażeń ze
spostrzeżeniami, wpływu efektu powtórzeń na zeznania świadków, możliwości
nałożenia na zeznania świadków świeżych śladów pamięciowych (zwłaszcza wobec
omawianego wcześniej przez rodzinę N. tematu), ustalenia, czy odtwarzanie
świadków ma charakter reprodukcyjny, czy rekonstrukcyjny,
- nieuwzględnienie jako okoliczność łagodzącą, że rzekomy czyn miał miejsce przed
ponad 10-sięcioma laty, a przez cały ten czas oskarżony nigdy nie popełnił
przestępstwa, prowadził ustabilizowany tryb życia, pozostawał osobą szanowaną i
cenioną w swojej społeczności i tym samym bezpodstawne przypisanie
oskarżonemu działania w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich
odstępach czasu polegającego na wykorzystywaniu pokrzywdzonej seksualnie,
podczas gdy brak jest jakichkolwiek obiektywnych dowodów pozwalających
sprecyzować rzeczywisty czas działania oskarżonego, konkretny rodzaj
podejmowanych przez niego przestępczych zachowań w określonym czasie i tym
samym błędne przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji długiego czasokresu działania
oskarżonego względem pokrzywdzonej, podczas gdy brak ku temu jakichkolwiek
podstaw;
- obrazę art. 167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 k.p.k., poprzez niezasadne pominięcie
wniosku dowodowego oskarżonego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z
zeznań świadka J. M. i zastąpienie tych zeznań treścią przesłanej przez świadka
informacji;
- będącą skutkiem w/w błędnych ustaleń rażącą niewspółmierność orzeczonej kary
pozbawienia wolności, polegającą na wymierzeniu oskarżonemu kary pozbawienia
wolności w wymiarze przekraczającym stopień winy i stopnień społecznej
szkodliwości czynu przypisanego oskarżonemu i pozostającą nieadekwatną w
stosunku do celów zapobiegawczych i wychowawczych kary, będącą także skutkiem
nienależytego rozważania przez Sąd wszystkich okoliczności łagodzących,
dotyczących przypisanego oskarżonemu czynu i jego osoby, poprzez:
II KK 331/24
8
a) przyjęcie przez Sąd na poczet wymiaru kary, że: „Biorąc pod uwagę wielość
zachowań, wiek pokrzywdzonej i pozostałe zaistniałe w sprawie okoliczności
składające się na stopień winy i społecznej szkodliwości czynu (…)” podczas gdy
okoliczność ta (wiek pokrzywdzonej) znajduje odzwierciedlenie w ustawowym
wymiarze kary, zaś na stopień społecznej szkodliwości przy wymiarze kary mają
wpływ okoliczności popełnienia przestępstwa in concreto;
b) poprzez nieuwzględnienie okoliczności, że do rzekomego czynu miało dojść
przeszło 10 lat temu”.
W świetle tak sformułowanych zarzutów obrońca Z. M. wniósł o: „zmianę
zaskarżonego wyroku i uniewinnienie wymienionego od przypisanego mu
przestępstwa, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy
Sądowi Rejonowemu w Hrubieszowie do ponownego rozpoznania.”
Sąd Okręgowy w Zamościu wyrokiem z dnia 13 lutego 2024 r., wydanym w
sprawie o sygn. akt II Ka 731/23, po rozpoznaniu apelacji wniesionej przez obrońcę,
zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że: - za podstawę skazania przyjął przepis
art. 200 § 1 k.k. w zw. z art.12 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k.; - podstawę wymiaru kary
uzupełnił o przepis art. 4 § 1 k.k.; - uchylił pkt II; zaś w pozostałej części zaskarżony
wyrok utrzymał w mocy, zwalniając oskarżonego od kosztów sądowych za
postepowanie odwoławcze.
Kasację od powyższego wyroku Sądu Okręgowego w Zamościu wniósł
obrońca Z. M., który zaskarżył go w całości i na podstawie art. 526 § 1 k.p.k. i art.
523 § 1 k.p.k. zarzucił:
„rażące naruszenie przepisów postepowania karnego, które mogło mieć
istotny wpływ na treść wyroku, a to:
I. rażącą obrazę art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 2 k.p.k. wskutek
powierzchownej i chybionej kontroli odwoławczej postawionych w apelacji zarzutów
obrazy prawa procesowego i będącego skutkiem tych uchybień błędu w ustaleniach
faktycznych poprzez jedynie ogólnikowe i lakoniczne odniesienie do zarzutów
apelacyjnych podnoszonych przez obrońcę oskarżonego, a w konsekwencji
nierozważenie i nieustosunkowanie się przez Sąd odwoławczy do podnoszonych
zarzutów apelacyjnych poprzez pominięcie i niedoniesienie się choćby w sposób
stwarzający pozory kontroli odwoławczej do wyartykułowanego w petitum apelacji i
II KK 331/24
9
szeroko argumentowanego w uzasadnieniu wywiedzionego środka odwoławczego
zarzutu całkowicie dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału
dowodowego, jego oderwaną od zasad wiedzy i doświadczenia życiowego analizę,
a nadto pominięcie w procesie wyrokowania i uzasadnieniu skarżonego wyroku
szeregu okoliczności ujawnionych w toku, ich nieuwzględnienie przy ocenie
materiału dowodowego i nie odniesienie się do wzajemnych relacji poszczególnych
dowodów, nieusunięciu pojawiających się wątpliwości na niekorzyść Z. M.,
zwłaszcza, że:
1) n. k. 10 uzasadnienia Sąd Odwoławczy wskazuje, że zasadniczymi
dowodami przyjętymi za podstawę poczynionych ustaleń faktycznych są: zeznania
pokrzywdzonej, które miały silne wsparcie w zeznaniach innych świadkach, a w
procesie oceny w/w dowodów Sąd pomija okoliczności takie jak:
- złożenie przez pokrzywdzoną zeznań niemalże po 18-latach od daty rzekomo
przestępczych czynów Z. M.,
- złożenie przez osoby najbliższe pokrzywdzonej zeznań po uprzednim uzgodnieniu
podawanych przez pokrzywdzoną na spotkaniu rodzinnym okoliczności dot. sprawy,
- motywacji pokrzywdzonej do składania określonych zeznań oraz motywacji
świadków do składania zeznań wspierających zeznania pokrzywdzonej,
- konieczność weryfikacji czynników wpływających na zniekształcenie zeznań
pokrzywdzonych - zwłaszcza wobec upływu niemalże 20 lat od rzekomego zdarzenia
przestępnego i jednorodnie prezentowanej wersji zdarzeń zarówno przez
pokrzywdzoną jak i jej siostrę oraz osoby najbliższe, przy pominięciu, że w/w zeznali,
że spotkali się i rozmawiali o rzekomym zdarzeniu, a przy tym, Sąd w dalszej części
uzasadnienia stwierdza, że opinie biegłych psychologów i seksuologa mają
drugorzędny charakter wobec zeznań zwłaszcza pokrzywdzonej, niemniej:
a) przy wyprowadzaniu faktów, Sąd Rejonowy i Okręgowy posłużyły się tymi opiniami,
b) rolą biegłych psychologów pozostawało wykorzystanie dostępnych metod
badawczych, celem udzielenia odpowiedzi na pytania przedstawione przez
Prokuraturę w związku ze zleceniem przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych
sądowych, a żadnych z tych metod powołani biegli nie wykorzystali,
II KK 331/24
10
c) zarówno Sąd jak i biegli psychologowie ocenili wiarygodność pokrzywdzonej w
sposób organoleptyczny bez posłużenia się jakimikolwiek kryteriami weryfikacji
zeznań świadków,
d) Sąd Okręgowy dokonał niejako spłycenia wagi i rangi dowodu z opinii biegłego
psychologa i seksuologa, które pozostają kluczowe w sprawach dot. przestępstw
przeciwko wolności seksualnej i obyczajności tak w zakresie oceny prawdomówności
i motywacji pokrzywdzonych do składania określonych zeznań, jak również ustalenia
zaburzeń preferencji seksualnych oskarżonych;
2) co tyczy się bezpośrednio dowodu z opinii biegłych psychologów i
seksuologa:
a) Sąd pierwszej instancji nie podjął jakichkolwiek działań zmierzających do
uzupełnienia wydanych w sprawie opinii lub powołania nowych biegłych - w tym
zawłaszcza opinii psychologicznych dot. sióstr N., w sytuacji, gdzie ujawnione w
apelacji wadliwości opinii powodują, że opinie te pozostają niepełne, a wobec tego
nie spełniają standardów o których stanowi art. 201 k.p.k., z kolei
niezakwestionowanie tychże opinii przez uprzedniego obrońcę, nie zwalniało Sądu z
konieczności zbadania opinii pod względem merytorycznym przy uwzględnieniu
stosowanych kryteriów zob. np. L. Paprzycki - Kryteria oceny opinii biegłego
psychiatry i psychologa w postępowaniu karnym, Palestra 43/11(503), 5-11,
b) Powyższy zarzut dot. również Sądu II instancji, który z jednej strony wskazuje na
k. 12 uzasadnienia, że „opinie z powodów wskazanych w pkt. a-e zarzutu apelacji
mogą być uznane za niepełne", nadto wskazuje na „istnienie istotnie pewnych
ułomności w zakresie sporządzonych w sprawie opinii psychologicznych" - a
następnie stwierdza, że „uchybienia tych opinii nie mogły w żadnym razie mieć
wpływu na treść zaskarżonego wyroku", powodując jednocześnie błąd (efekt)
przeniesienia do postępowania drugoinstancyjnego istniejących uchybień wyroku
Sądu pierwszej instancji, który uznał, że: „opinie biegłych wydane w niniejszej
sprawie zostały sporządzone w sposób fachowy przez osoby legitymujące się
odpowiednim, wysokim poziomem wiedzy specjalistycznej. Nie zawierają
wewnętrznych sprzeczności. Brak jest podstaw żeby kwestionować przydatność
opinii do czynienia ustaleń faktycznych na ich podstawie, w tym w zakresie jasno
sformułowanych i odpowiadających treści opinii wniosków";
II KK 331/24
11
c) Sąd drugiej instancji jedynie lakonicznie odniósł się do części z zarzutów
stawianych w/w opiniom przez obrońcę, wskazując przy tym, że „nie wykazano by
biegły nie posiadał wiadomości specjalnych wymaganych do wydania opinii
będących przedmiotem zarzutu", podczas gdy w środku zaskarżenia obrońca
wskazał na szereg ułomności opinii w tym braki ich obligatoryjnych elementów, co
już per se powoduje, że biegły nie posiada wystarczających umiejętności do
opiniowania w ogóle (nie tylko w sprawach o przestępstwa seksualne), nadto
obrońca wskazał, że opiniujący w sprawie biegły psycholog posiada specjalizację
uprawniającą wyłącznie do wykonywania badań psychologicznych dla osób
ubiegających się o pozwolenie na broń lub amunicję, brak jest przy tym jakiejkolwiek
powszechnie dostępnej informacji o specjalizacji psycho-seksuologicznej,
d) Sąd drugiej instancji dostrzega wadliwości sporządzonych opinii, podzielając
jednocześnie zarzuty stawiane w pkt. a-e apelacji obrońcy, a mimo to w konsekwencji
wbrew zasadom logiki stwierdza, że twierdzenie obrońcy o nierzetelności opinii
pozostaje dowolne.
W tym miejscu obrońca wskazuje, że dowód z opinii biegłego czy specjalisty nie jest
dowodem z natury swej takim, że może on pozostawać - trochę rzetelnym, a trochę
w części nierzetelnym (wiarygodnym w części, a w części niewiarygodnym jak np.
zeznania świadka) zwłaszcza wobec ujednoliconego standardu metodyki tworzenia
opinii, abstrahując już w zupełności od dalszych wadliwości dot. opinii, które
wskazano w apelacji.
e) Nadto przy tak sformułowanym i szeroko uzasadnionym zarzucie, Sąd drugiej
instancji - powielając błąd Sądu pierwszej instancji nie zweryfikował kompetencji
biegłego w zakresie jego wykształcenia i przebytych kursów uprawniających do
rzetelnego opiniowania w sprawach o przestępstwa seksualne. Wskazać przy tym
należy, że o ile podstawowe wymogi zawarte w przepisach prawnych nie zawsze są
wystarczające do oceny kompetencji biegłych, ich rzetelności, nie pozwalają też
ocenić wartości i adekwatności zastosowanych przez biegłego w badaniach metod
specjalistycznych, tak nie zwalniało to Sądu z obowiązku weryfikacji tychże
kompetencji, a samego biegłego z zastosowania się do standardów opiniowania dla
potrzeb wymiaru sprawiedliwości.
II KK 331/24
12
3) rażące naruszenie przez Sąd drugiej instancji art. 6 k.p.k. w zw. z art. 16 §
1 k.p.k. oraz art. 168 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez uznanie, że wiedza dot.
traumy /zdarzenia traumatycznego pozostaje faktem powszechnie znanym sądowi
również z urzędu i niepoinformowanie o tym stron postępowania, w sytuacji, gdy nie
wyłączało to dowodu przeciwnego, a nadto to rolą biegłych pozostawało naświetlanie
wyjaśnianych okoliczności z punktu widzenia wiadomości specjalnych przy
uwzględnieniu w toku procesu i udostępnionego materiału dowodowego - co
naruszyło prawo oskarżonego do obrony w sytuacji gdy Sąd winien o posiadanej
wiedzy z urzędu pouczyć, a brak tego pouczenia nie może wywoływać ujemnych
skutków procesowych dla oskarżonego, zwłaszcza, że okoliczność ta miała wpływ
na budowanie linii obrony oraz ukierunkowanie „ostrza apelacji". Nadmienić w tym
miejscu wypada za utrwalonym orzecznictwem, że w sprawach wymagających
wiedzy specjalistycznej sąd nie może rezygnować z powołania biegłych, chociażby
skład sądu dysponował wiedzą specjalną (postanowienie SN z dn. 14.11.1968 r.,
sygn. Z 46/68).
Nadto, biegły zawsze powinien być wezwany na posiedzenie sądu, gdy zachodzi
potrzeba uzupełniających wyjaśnień, niezależnie od tego, czy miał zlecone
opracowanie opinii ustnej, czy pisemnej jak i niezależnie od tego, czy strona zgłosiła
stosowny wniosek, a zaniedbanie tego obowiązku przez sąd jest istotnym
uchybieniem procesowym - tak: w. SN 27 maja 1976 r., sygn. I PR 64/76. W
kontekście powyższego, niezasadna pozostaje uszczypliwość Sądu Okręgowego, że
pierwszy z obrońców nie zakwestionował opinii, bowiem obowiązek ich należytej
weryfikacji spoczywał również na Sądzie, podczas gdy Sądy obu instancji mimo
późniejszego zgłoszenia szeregu zarzutów nie dostrzegły wadliwości opinii, a
zwłaszcza tego, że pozostają one niepełne ergo nieweryfikowalne.
4) obrazę art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k.
wynikającą z akceptacji przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego,
które ten Sąd oparł nie na swobodnej, lecz dowolnej ocenie dowodów, w
szczególności zaś opierając się wyłącznie na zeznaniach oskarżycielki posiłkowej i
powielenie tego błędu przez Sąd Okręgowy w sytuacji gdy Sądy te zaniechały
rzetelnej oceny wszystkich dowodów, ich badania oraz zaniechały uwzględnienia
okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego
II KK 331/24
13
- tak poprzez ocenę dowodów, jak również aprobowanie dowodów, które pozostają
uzyskane z naruszeniem przepisów postępowania.
5) powielenie przez Sąd drugiej instancji, błędu Sądu pierwszej instancji,
polegającego na wymierzeniu oskarżonemu kary pozbawienia wolności w wymiarze
przekraczającym stopień winy i stopień społecznej szkodliwości jako kary
nieadekwatnej do celów zapobiegawczych i wychowawczych kary poprzez
nienależyte rozważanie przez Sąd pierwszej instancji okoliczności łagodzących dot.
przypisanych oskarżonemu czynu i jego osoby oraz poprzez przyjęcie na poczet
wymiaru kary, że „Biorąc pod uwagę wielogość zachowań, wiek pokrzywdzonej" w
sytuacji gdy wiek pokrzywdzonej - jako małoletniej znajduje odzwierciedlenie w
ustawowym wymiarze kary, przy stwierdzeniu Sądu Okręgowego, że „Wiek ten z
jednej strony stanowi znamię czynu zabronionego przypisanego oskarżonemu i nie
może jednocześnie stanowić obciążającej, ale (…)”.
W konkluzji obrońca skazanego wniósł o: uchylenie zaskarżonego wyroku
oraz wyroku Sądu I instancji i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego
rozpoznania, ewentualnie - uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy
Sądowi Okręgowemu w Zamościu do ponownego rozpoznania w postępowaniu
odwoławczym.
W pisemnej odpowiedzi na powyższą kasację, prokurator wniósł o jej
oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja obrońcy Z. M., mimo pewnych jej mankamentów, okazała się zasadna,
co spowodowało konieczność uchylenia zaskarżonego nią wyroku oraz przekazania
sprawy Sądowi Okręgowemu w Zamościu do ponownego rozpoznania w
postępowaniu odwoławczym.
Spośród rozbudowanych i specyficznie zredagowanych zarzutów wniesionej
skargi za trafne uznać należało zwłaszcza te, które wytykały Sądowi ad quem rażące
i mające istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia naruszenie przepisów
prawa procesowego (art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 2 k.p.k.), warunkujących
przeprowadzenie rzetelnej kontroli odwoławczej, tudzież dotyczyły oddalenia
zgłoszonych przez obrońcę wniosków dowodowych.
II KK 331/24
14
Na wstępie przypomnieć należy, że zrealizowanie przez sąd odwoławczy
obowiązków wynikających z art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. wymaga nie tylko
niepomijania żadnego zarzutu podniesionego w środku odwoławczym, lecz także
rzetelnego ustosunkowania się do każdego z tych zarzutów oraz wykazania
konkretnymi, znajdującymi oparcie w ujawnionych w sprawie okolicznościach
argumentami, dlaczego uznano poszczególne zarzuty zawarte we wniesionym
środku odwoławczym za zasadne, bądź też za bezzasadne. Do naruszenia tych
przepisów może więc dojść nie tylko wtedy, gdy sąd drugiej instancji pomija w swoich
rozważaniach zarzuty zawarte w apelacji, lecz również wtedy, gdy analizuje je w
sposób odbiegający od standardów kontroli instancyjnej, bądź gdy przedstawiona w
uzasadnieniu argumentacja zawiera braki. Skoro ustawodawca w art. 433 § 2 k.p.k.
nałożył na sąd odwoławczy obowiązek rozważenia wszystkich wniosków i zarzutów
wskazanych w środku odwoławczym, to istotne jest tu odkodowanie znaczenia słowa
„rozważyć” w kontekście zarzutów odwoławczych, gdyż wniosek odwoławczy nie
wiąże sądu odwoławczego Językowe znaczenie słowa to „zastanowić się nad
czymś’, „przemyśleć coś”. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się
szerokie jego znaczenie. Chodzi tu nie tylko o „rozważenie” zarzutów w aspekcie
formalnym, tj. odniesienie się do nich, ale także i o aspekt merytoryczny dokonanej
oceny zarzutów. W tym ostatnim rozumieniu słowo „rozważyć” - z perspektywy art.
457 § 3 k.p.k. - oznacza „zasadnie rozważyć”, a więc dokonać prawidłowej
merytorycznej oceny zarzutów odwoławczych (zob. wyroki SN: z 6.06.2006 r., V KK
413/05, OSNKW 2006, z. 7-8, poz. 76; z 10.08. 2011 r., III KK 436/10; z 8.06. 2011
r., V KK 24/11; z 21.10.2010 r., III KK 167/10; z 11.01.2022 r., II KK 618/21; por. także
D. Świecki [w:] B. Augustyniak, K. Eichstaedt, M. Kurowski, D. Świecki, Kodeks
postępowania karnego. Tom II. Komentarz aktualizowany, LEX/el 2025). Nadto,
sposób wykonania obowiązku z art. 457 § 3 k.p.k. w odniesieniu do zarzutów i
wniosków apelacji (art. 433 § 2 k.p.k.) jest przy tym pochodną, z jednej strony, jakości
i kompletności wywodu zawartego w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji,
a z drugiej strony, treści zarzutów apelacji oraz argumentacji, która ma wspierać te
zarzuty (zob. postanowienie SN z 19.01.2023 r., II KK 15/22). Dopuszczalna jest
wprawdzie możliwość swego rodzaju odesłania przez sąd odwoławczy do
argumentacji sądu pierwszej instancji ale nie może się to sprowadzać do całkowitego
II KK 331/24
15
pominięcia problemów wskazywanych przez skarżącego. Zarówno proces kontroli,
jak i jego wyniki, muszą znaleźć wyraz w pisemnych motywach rozstrzygnięcia, a w
zależności od meritum sprawy rozważania te powinny przybrać formę odpowiednio
rozbudowanego wywodu. Natomiast brak przedstawienia w racjonalny sposób
rozumowania sądu odwoławczego, które doprowadziło go do przyjęcia stanowiska
wyrażonego w treści orzeczenia, uniemożliwia ocenę zasadności tego ostatniego na
poziomie sądu kasacyjnego.
W świetle powyższych uwarunkowań, w realiach przedmiotowej sprawy,
zestawienie części motywacyjnej zaskarżonego orzeczenia z argumentacją apelacji
stawia wyartykułowane w kasacji obrońcy uchybienia, kwestionujące rzetelność
kontroli odwoławczej, w polu zasadności. Zarzucając w apelacji wyrokowi Sądu
Rejonowego w Hrubieszowie, obrazę przepisów postępowania w zakresie dokonanej
oceny materiału dowodowego i w następstwie tego błąd w ustaleniach faktycznych
przyjętych za podstawę wydania wyroku skazującego, obrońca wskazał m.in. na
zupełnie dowolną ocenę wyjaśnień swego mandanta oraz widoczne mankamenty
wywołanych w sprawie opinii psychologicznych, tudzież opinii z zakresu seksuologii.
Na tak zakreślony zarzut Sąd drugiej instancji racjonalnej odpowiedzi nie udzielił,
ignorując w rzeczywistości jego istotę. Mianowicie Sąd Okręgowy zaakceptował
ustalenie Sądu pierwszej instancji co do sprawstwa Z. M., wywodząc, że „(…) Sąd
Rejonowy istotnie nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego odnoszącym się do istoty
sprawy, przy czym przekonująco wykazał powody takiej oceny tych zeznań. Sąd ów
prawidłowo też ustalił pozytywne cechy oskarżonego, na które wskazała także sama
pokrzywdzona. W żadnym razie nie jednak nie może to wpływać na odmienna ocenę
jego wyjaśnień dotyczących sedna sprawy i nie może stanowić jego alibi”. Nadto,
zdaniem Sądu Okręgowego „(…) ostrze apelacji ukierunkowane jest na
kwestionowanie sporządzonych w sprawie opinii biegłych. Te opinie, jak już wyżej
wskazano mają w sprawie pomocniczy tylko charakter. Same w sobie nie świadczą
one ani o tym, że oskarżony popełnił zarzucany jemu czyn, ani też takiemu ustaleniu
nie sprzeciwiają się. (…) Nie można przy tym nie dostrzegać, że w postępowaniu
rozpoznawczym oskarżony reprezentowany był przez profesjonalnego obrońcę,
który nie kwestionował tych opinii. Już z tego względu zarzuty dotyczące tych opinii
uznać trzeba byłoby za chybione” (vide s. 10-11 uzasadnienia wyroku SO).
II KK 331/24
16
Rzecz jasna nie jest rolą Sądu Najwyższego, w ramach postępowania
kasacyjnego, kontrola poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych (art. 523 § 1
k.p.k.) oraz ponowna ocena dowodów, które do takich ustaleń doprowadziły Sąd
pierwszej instancji. Jeżeli jednak dokonana przez Sąd ad quem kontrola apelacyjna
nie dała odpowiedzi na konkretne twierdzenia w tym przedmiocie, wyrażone przez
autora zwykłego środka odwoławczego wręcz je pomijając, o wypełnieniu przez ten
Sąd swej roli wymaganej treścią art. 433 § 2 k.p.k. nie może być mowy. O tym, że w
niniejszej sprawie taka sytuacja miała rzeczywiście miejsce, wystarczające jest
zestawienie części motywacyjnej wniesionej przez obrońcę apelacji z pisemnym
uzasadnieniem zaskarżonego wyroku, w którym brak jest wyczerpującego i
racjonalnego odniesienia do konkretnych argumentów wskazanych przez
skarżącego.
W szczególności obrońca w kasacji trafnie wskazuje na rażącą niekoherencję
stanowiska Sądu Okręgowego w zakresie kontroli instancyjnej odnoszącej się do
oceny wywołanych w sprawie opinii specjalistycznych, pod kątem kryteriów
określonych w art. 201 k.p.k., a nadto ustalenia znaczenia tych opinii dla rekonstrukcji
przyjętych faktów oraz wpływu wadliwości rzeczonych opinii (notabene
odnotowanych przez sam Sąd ad quem w przypadku opinii psychologicznych), na
treść zaskarżonego orzeczenia. Argumentacja Sądu odwoławczego, poczyniona w
odpowiedzi na apelacyjny zarzut obrazy art. 201 k.p.k. w stosunku do opinii biegłego
psychologa, de facto zogniskowana została wokół twierdzenia, że wywołane w
sprawie opinie miały jedynie pomocniczy, drugorzędny charakter, stąd nawet ich
potencjalna wadliwość nie mogła mieć wpływu na treść zaskarżonego apelacją
orzeczenia. Taki pogląd kontestuje jednak stanowisko Sądu pierwszej instancji, który
- jak wynika z uzasadnienia wydanego przezeń wyroku - potwierdził, że opinie
psychologiczne dotyczące N. N., K. N. oraz P. N. (obok opinii seksuologicznej
wydanej co do osoby oskarżonego), były przydatne do czynienia ustaleń faktycznych
w przedmiotowej sprawie. Nie sposób pominąć, że skoro już prokurator na etapie
postępowania przygotowawczego powziął wątpliwości co do stanu percepcji zdarzeń
i zdolności do ich odtwarzania przez ww. świadków (co nie jest okolicznością rzadką
w sprawach o przestępstwa seksualne popełnione na szkodę małoletniego w
odległym czasie), to wykluczenie wszelkich podejrzeń w tym względzie - zgodnie z
II KK 331/24
17
trybem przewidzianym w art. 192 § 2 i 4 k.p.k. - mogło nastąpić wyłącznie poprzez
odwołanie się do wiedzy specjalistycznej, w tym przypadku biegłego z zakresu
psychologii. Nie można bowiem uznać, aby kwestie, które w niniejszej sprawie
zostały podniesione w postanowieniu o powołaniu biegłego psychologa, mogły
zostać rozstrzygnięte samodzielnie przez organ procesowy, skoro dotyczyły one
ustaleń m.in. z zakresu oceny stanu rozwoju umysłowego świadków, innego
zakłócenia „czynności psychologicznych”, a w dalszej kolejności również i
prawidłowej zdolności postrzegania oraz zapamiętywania postrzeżeń, wiernego
odtwarzania opisywanych wydarzeń, skłonności do agrawacji i konfabulacji (vide
postanowienie z 5 grudnia 2022 r. - k. 21-21v.). Przepis art. 192 § 2 k.p.k. daje sądowi
lub prokuratorowi prawo do przesłuchania świadka z udziałem biegłego psychiatry
lub biegłego psychologa, oczywiście jeżeli zachodzą okoliczności wskazane w tym
przepisie, przy czym ocena charakteru tych wątpliwości należy do organu
procesowego i w zależności od tej oceny organ ten decyduje o przybraniu biegłego
do uczestniczenia przy przesłuchaniu świadka. Okoliczności ujęte w przywołanym
postanowieniu prokuratora o powołaniu biegłego, miały istotne znaczenie dla
rozstrzygnięcia sprawy i wymagały niewątpliwie wiadomości specjalnych.
Stanowisko zajęte w tej kwestii przez biegłego psychologa (P. D. ), posłużyło Sądowi
pierwszej instancji do procesowej oceny zeznań ww. świadków, a w szczególności
pokrzywdzonej N. N., której relacje - jak stwierdził to sam Sąd ad quem - stanowiły,
„zasadniczy dowód przyjętych w tej sprawie (…) ustaleń faktycznych” (str. 10
uzasadnienia wyroku SO). W tym stanie rzeczy istotą przedmiotowego postępowania
było ustalenie, czy kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy zeznania pokrzywdzonej N.
N., a także wspierające relacje jej sióstr (K. N. i P. N.) były depozycjami wiarygodnymi.
Narzędziem pomocnym do ich zweryfikowania były natomiast opracowane opinie
psychologiczne, co do których w zwykłym środku zaskarżenia, obrońca podniósł
rozliczne, konkretne zarzuty, kontestując tym samym prawidłowość, dokonanej przez
Sąd Rejonowy, oceny relacji ww. świadków, a przede wszystkim zeznań N. N., a te
ostatnie w istocie były podstawą skazania Z. M. za przestępstwo przeciwko wolności
seksualnej małoletniej wówczas ww. pokrzywdzonej. Wszak opinia psychologiczna
może wykazywać nieprawidłowości bądź normę w sferze poznawczej świadka, w
sferze spostrzegania i odtwarzania spostrzeżeń, a przez to - mieć subsydiarne
II KK 331/24
18
znaczenie dla przeprowadzonej oceny dowodów. W tym względzie za niezrozumiałe
i dowolne uznać należy stanowisko Sądu Okręgowego o drugorzędnym znaczeniu
rzeczonych opinii, skoro zawarte w nich analizy i konkluzje, dostarczyły Sądowi
Rejonowemu informacji (ważkich z punktu widzenia oceny zeznań ww. świadków),
przy pomocy których Sąd ten dokonał procesowej oceny wiarygodności materiału
obciążającego oskarżonego, w tym także, w tym także kluczowego dowodu w postaci
zeznań pokrzywdzonej N. N..
Truizmem jest twierdzenie, że w sprawach o przestępstwa seksualne biegły
psycholog może dostarczyć relewantnych informacji na temat stanu psychicznego
świadka w przedmiotowym zakresie, co stanowi istotny komponent w dokonywanej
przez sąd ocenie, czy zeznania są spójne i wiarygodne. Oczywiste jest przy tym, że
ocena wiarygodności poszczególnych depozycji nie jest rolą biegłego, tylko sądu
orzekającego, niemniej opinia biegłego psychologa ma umożliwić prawidłowe
dokonanie tej oceny, dzięki posiadaniu przez biegłego wiadomości specjalnych.
Wobec tego ocena ta powinna być dokonana zawsze przy pomocy opinii pełnej,
jasnej i niesprzecznej, bazującej na możliwie szerokim spectrum informacji z akt
sprawy, pozwalających na dokonanie oceny świadka pod kątem jego predyspozycji
psychologicznych do złożenia wiarygodnych zeznań. Rzecz jednak w tym, że brak
uwzględnienia zawartej w apelacji obrońcy argumentacji merytorycznie kontestującej
procesową wartość specjalistycznych opinii doprowadził do sytuacji, w której Sąd
Okręgowy, na etapie postępowania apelacyjnego, kategorycznie zdezawuował
potrzebę przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego psychologa, wskazując że: „(…)
analiza akt sprawy w żadnym razie nie uzasadnia twierdzenia, że przeprowadzenie
takiego dowodu było konieczne. Obaj świadkowie w czasie przesłuchania byli
osobami pełnoletnimi i żadne okoliczności nie wskazywały na to by istniały wskazane
wyżej przyczyny uzasadniające przeprowadzenie dowodu z opinii psychologicznej
dotyczącej ich zeznań. Co istotne, także w postępowaniu odwoławczym Sąd II
instancji nie stwierdził istnienia takich okoliczności, przy czym mając bezpośredni
kontakt na sali rozpraw z samą pokrzywdzoną i obserwując jej zachowanie się w
trakcie postępowania stwierdził oczywisty brak podstaw do przeprowadzania takiego
dowodu”. Taką konstatację Sąd Okręgowy poczynił jednak z pozycji ex post, tj. po
zapoznaniu się przedłożonymi opiniami psychologicznymi, a w zastosowanej
II KK 331/24
19
argumentacji odwołał się do pełnoletności świadków oraz ogólnikowo zaakcentował
brak okoliczności, które miałyby wskazywać na wątpliwości wymienione w art. 192 §
2 k.p.k. Merytoryczna warstwa przedstawionej argumentacji jest zatem lapidarna i
niespójna, co nie przekonuje, że wywołanie w niniejszej sprawie opinii biegłego
psychologa było zabiegiem zbędnym tudzież pozbawionym procesowej celowości, w
szczególności biorąc pod uwagę charakter zarzuconego czynu (przestępstwo
przeciwko wolności seksualnej i obyczajności na szkodę osoby małoletniej), czas
jego popełnienia (okres od 2003 r. do 2006 r., a zatem gdy pokrzywdzona miała
wówczas od 5 do 9 lat,) oraz substancję materii dowodowej, w której kluczową rolę
odgrywały relacje pokrzywdzonej, składne po raz pierwszy przed organem
procesowym po upływie blisko 16 lat od ostatniego z opisywanych karygodnych
zachowań (zawiadomienie o przestępstwie datowane jest na dzień 3 listopada
2022 r.). To właśnie wskazane powyżej okoliczności niniejszej sprawy, istotnie
wzmacniały ładunek wpływu kasacyjnych zarzutów na treść zaskarżonego
orzeczenia.
Jak już wyżej wskazano, z uzasadnienia wyroku Sądu I instancji wynika, że
opinie psychologiczne stanowiły istotny dowód wzmacniający konstatację o nadaniu
przymiotu wiarygodności zeznaniom świadków na podstawie których poczyniono w
sprawie ustalenia faktyczne. Ich treść niewątpliwie pozwoliła wykluczyć
nieprawidłowości w sferze poznawczej świadków, zdolności ich spostrzegania
i odtwarzania spostrzeżeń. Opinie te rzutowały zatem na ocenę dowodów
stanowiących podstawę skazania oskarżonego, a przede wszystkim zeznań
pokrzywdzonej N. N.. Skoro więc Sąd pierwszej instancji jasno potwierdził, że w tym
względzie kierował się wywołanymi w sprawie opiniami psychologicznymi, to nie
można zasadnie twierdzić - jak uczynił to bezkrytycznie Sąd Okręgowy - że „(…)
potencjalne uchybienia tych opinii nie mogły w żadnym razie mieć wpływu na treść
zaskarżonego wyroku”. Jeśli bowiem stanowisko biegłego obarczone byłoby wadą
wynikającą z niespełnienia kryteriów określonych w art. 201 k.p.k. - i przez to błędnie
przyznawałoby walor wiarygodności psychologicznej zeznaniom pokrzywdzonej
(stanowiącym prymarny dowód w sprawie), to rozstrzygnięcie sądu, który kierował
się wadliwą konkluzją biegłego, również dotknięte byłoby błędem w sferze oceny
dowodów, a następnie ustaleń faktycznych. Okoliczność zaś, że w postępowaniu
II KK 331/24
20
rozpoznawczym oskarżony (i jego poprzedni obrońca) nie kwestionowali tych opinii,
sama w sobie nie może stanowić podstawy do uznania apelacyjnego zarzutu obrazy
art. 201 k.p.k. za bezzasadny. To obowiązkiem sądu korzystającego z takiego
dowodu jest przeprowadzenie analizy i oceny z punktu widzenia zasad logicznego
rozumowania oraz sprawdzenie zupełności opinii, kompletności materiałów
będących jej podstawą, poprawności zastosowanych metod badawczych i przyjętych
sposobów wnioskowania (zob. wyrok SN z 28.05.2001 r., IV KKN 89/01).
Rzecz także w tym, że w realiach przedmiotowej sprawy rozważania w
zakresie wadliwości omawianych opinii psychologicznych nie mają charakteru czysto
hipotetycznego, bądź polemicznego, skoro nawet Sąd Okręgowy expressis verbis
stwierdził, iż „(…) opinie owe - z powodów wskazanych w punktach a-e
przedmiotowego zarzutu apelacji - mogą być uznane za niepełne, o tyle dowolne jest
twierdzenie o ich nierzetelności” (str. 12 uzasadnienia wyroku SO). Jeśli więc Sąd
odwoławczy rzeczywiście dostrzegł, że opinie biegłego nie spełniają warunku
zupełności, to mając na uwadze poczynione wyżej konkluzje w sferze błędnego
poglądu Sądu ad quem na temat możliwego wpływu tego rodzaju uchybienia na treść
zaskarżonego apelacją wyroku, obiektywnie zachodziła konieczność podjęcia
czynności w kierunku usunięcia stwierdzonej wadliwości. Nadto, przy jednoczesnym
zakwestionowaniu zupełności przedmiotowych opinii, jako całkowicie nielogiczne i
nieracjonalne jawi się przyznanie im waloru rzetelności, co Sąd Okręgowy dobitnie
podkreślił w przywołanym wyżej fragmencie pisemnych motywów swego wyroku.
Konsekwencją stwierdzenia mankamentów wskazanych w art. 201 k.p.k., nie może
być bowiem uznanie, że opinie zostały sporządzone w sposób rzetelny, a zatem nie
budzący wątpliwości, oddający rzeczywisty stan rzeczy. Uznać wszak trzeba, że
prawidłowa wykładnia ww. unormowania musi prowadzić do wniosku, iż dopiero
kumulatywne przypisanie opinii specjalistów walorów kompletności, jasności i braku
sprzeczności pozwala na końcowe ustalenie w zakresie rzetelności tego dokumentu.
Nie jest żadnym novum spostrzeżenie, że - co do zasady - przepis art. 201
k.p.k. przewiduje dwojaki sposób rozwiązywania problemu opinii niejasnych,
niepełnych, sprzecznych wewnętrznie lub między sobą. To organ procesowy
podejmuje decyzję, czy wezwać ponownie tych samych biegłych, czy też powołać
nowych. Rzecz jednak w tym, że na rozprawie apelacyjnej Sąd Okręgowy oddalił
II KK 331/24
21
adekwatne wnioski dowodowe obrońcy, uznając odmiennie, że „(…) w aktach sprawy
znajdują się wnioskowane dowody, które nie zawierają uchybień wskazanych w art.
201 k.p.k.”. W tym zakresie wynik kontroli odwoławczej cechuje jaskrawa
sprzeczność, a tego rodzaju wadliwość mogła mieć istotny wpływ na treść
zaskarżonego kasacją wyroku.
Nie sposób również w tej materii pominąć, co zauważa skarżący, chybione
było także zastępowanie przez Sąd ad quem dostrzeżonych wad opinii i wiedzy
specjalistycznej własnymi ustaleniami. W tym kontekście zwraca również uwagę
argumentacja pisemnych motywów zaskarżonego orzeczenia, która przytoczona
została w zakresie kontroli instancyjnej wartości dowodowej opinii biegłego
seksuologa. Sąd odwoławczy kwestionując doniosłość uwag poczynionych przez
biegłego seksuologa, w której ten wskazał, że przesłana mu dokumentacja nie
zawierała wywiadu środowiskowego, a nadto „warto przeprowadzić wywiad z żoną
podejrzanego”, tudzież „Z. M. powinien zostać zbadany przez biegłych lekarzy
psychiatrów”, w istocie nie wyjaśnił zasadności swojego stanowiska. Autor kasacji nie
bez racji zatem wskazuje, że Sąd Okręgowy zaniechał wywołania opinii
uzupełniającej, w oparciu o wymienione dowody, mimo, iż zdaniem biegłego
specjalisty pozwoliłoby to na wydanie jasnej i jednoznacznej opinii seksuologicznej.
Warto zauważyć, że wprawdzie w ww. opinii podkreślono, że „można rozpoznać u Z.
M. nieekskluzywne (niewyłączone) zaburzenia preferencji seksualnych”, jednakże
biegły sam wskazał, iż: „wnioski opinii stawiam w oparciu o podmiotowe badanie
seksuologiczne i analizę dostarczonych mi akt, w wypadku pojawienia się nowych
dowodów w sprawie, mogą ulec zmianie”. Wcześniej podkreślił także w opinii, iż
swoje rozpoznanie „stawia z dużą ostrożnością, gdyż doświadczenie uczy, że często
w postępowaniu pojawiają się nowe dowody, które mogą wpływać na jego zmianę.”
(k. 128-129). Nie ulega przy tym wątpliwości, że opinia seksuologiczna powinna
dostarczyć dostatecznie pewnych ustaleń, czy sprawca posiada cechy osobowości,
które mogłyby wskazywać na skłonności do popełnienia zarzucanego mu
przestępstwa, natomiast specjalista seksuolog, nie dysponował (w momencie
wydania opracowanej opinii), ani wnioskami opinii sądowo-psychiatrycznej Z. M., ani
wynikami wywiadu środowiskowego, ani też relacjami J. M. (przesłuchanej wszakże
dopiero na rozprawie odwoławczej).
II KK 331/24
22
W tej sytuacji uniemożliwienie obrońcy zadawania pytań i wyjaśnienia
niejasności w opinii biegłego stanowiło rażące naruszenie prawa oskarżonego do
obrony i oddalenia wniosku dowodowego, które mogło mieć istotny wpływ na treść
orzeczenia, co trafnie wskazano w kasacji. Jeżeli bowiem strona w takim procesie
zgłasza zastrzeżenia co do wydanej opinii biegłego lub chce uzyskać od niego ustne
dodatkowe wyjaśnienia, powinnością sądu jest wezwanie biegłego na rozprawę i
umożliwienie stronie uzyskania od biegłego dodatkowych ustnych wyjaśnień.
Słowem, pochylając się nad apelacyjnymi zarzutami w przedmiocie opinii
psychologicznych i opinii seksuologa, Sąd odwoławczy nie rozważył należycie
kwestii usunięcia dostrzeżonych wad opracowanych opinii, niewłaściwe rozpoznał
integralnie związane z tym zagadnieniem wnioski apelacji (w aspekcie art. 201 k.p.k.,
posiłkując się także podstawą z art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k.), a przede wszystkim nie
zachował racjonalnej spójności stanowiska wyrażonego w pisemnych motywach
zaskarżonego wyroku. W tym miejscu jedynie na marginesie wskazać należy, że
wniosek dowodowy może zostać oddalony na podstawie art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k.,
kiedy w sposób oczywisty zmierza do przedłużenia postępowania. Wykorzystanie tej
możliwości, której celem jest racjonalne ograniczenie możliwości potencjalnego
przewlekania procesu przez strony, nie może jednak przesłonić celów postępowania
karnego, określonych w art. 2 k.p.k., w tym dążenia do dokonania prawdziwych
ustaleń faktycznych, które przecież mają stanowić podstawę (fundament) wszelkich
rozstrzygnięć. Nadto, prawo do obrony gwarantuje stronie, co do zasady, możliwość
nie tylko składania wniosków dowodowych, ale i wyboru etapu postępowania, na
którym zostaną one złożone.
Wprawdzie - co do zasady - braki uzasadnienia wyroku sądu odwoławczego
nie mogą stanowić samoistnej podstawy wydania wyroku kasatoryjnego (art. 537a
k.p.k.), jednak jego wady mogą prowadzić do wniosku, że sąd w istocie nie rozpoznał
wniesionej apelacji, albo uczynił to z takim rażącym naruszeniem prawa, że wyrok
kasatoryjny może znaleźć swoje uzasadnienie w stwierdzeniu naruszenia przepisów
art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. Uwzględniając zatem zaprezentowane
uwagi, Sąd Najwyższy, na podstawie art. 436 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k., ograniczył
rozpoznanie zarzutów kasacji do omówionych wyżej uchybień, albowiem
II KK 331/24
23
stwierdzenie ich zasadności nie wymaga odnoszenia się do pozostałych uchybień,
których rozpoznanie byłoby zresztą, w zaistniałej sytuacji, bezprzedmiotowe.
Całokształt poczynionych powyżej rozważań nie pozostawia wątpliwości co do
nierzetelnego rozpoznania przez Sąd ad quem apelacji obrońcy w odniesieniu do
wyroku Sądu Rejonowego w Hrubieszowie, którym skazano oskarżonego Z. M.. Sąd
Najwyższy, rzecz jasna, nie przesądza o rodzaju przyszłego rozstrzygnięcia Sądu
Okręgowego, uznając wszelako trafność zarzutów kasacyjnych w powyższym
zakresie, dostrzega konieczność uzupełnienia przewodu sądowego w instancji
odwoławczej oraz przeprowadzenia rzetelnej kontroli instancyjnej, która udzieli
rzetelnej i racjonalnej odpowiedzi na zarzuty i wnioski sformułowane w zwykłym
środku odwoławczym. Niczego nie przesądzając Sąd kasacyjny stwierdza, że
właśnie w zależności od wyników tak przeprowadzonego postępowania Sąd ad quem
powinien następnie wydać jedno z orzeczeń, o których mowa w art. 437 § 1 k.p.k.
Nie sposób w tym miejscu pominąć, że sposób rozpoznania przez sąd ad
quem zarzutów wskazanych w środku odwoławczym stanowić powinien dowód, że
zaskarżone orzeczenie sądu pierwszej instancji poddane zostało rzeczywistej
kontroli. Autor środka odwoławczego oraz strona, w imieniu której środek ten składa
powinny bowiem mieć przekonanie, że zgodnie z art. 433 § 2 k.p.k. sformułowany
zarzut został rzetelnie rozważony. Tymczasem w realiach niniejszej sprawy
kasacyjnej trudno o takie przekonanie. Rzecz w tym, że żaden z oskarżonych nie
powinien być pozbawiony prawa do rzetelnego procesu odwoławczego, skoro prawo
to postrzegać należy w płaszczyźnie standardu rzetelnego procesu sądowego,
gwarantowanego wskazaniami art. 6 ust. 1 Europejskiej konwencji o ochronie praw
człowieka i podstawowych wolności.
Stwierdzone rażące naruszenie prawa procesowego, bez wątpienia miało
istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, co musiało implikować uchyleniem
zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy Sądowi Okręgowemu w Zamościu do
ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
Procedując ponownie, Sąd drugiej instancji, mając na uwadze wskazania
Sądu Najwyższego (art. 442 § 3 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k.), rozpozna zatem
wniesioną na rzecz oskarżonego apelację, nie tracąc z polu widzenia
wyeksponowanych w niej zarzutów i argumentów, posiadających relewantne
II KK 331/24
24
znaczenie w kontekście ostatecznego rozstrzygnięcia, bacząc przy tym, aby
wyjaśnione zostały wszystkie istotne, sygnalizowane w niej okoliczności, słowem
dochowane zostały odpowiednie standardy procesowe, jakie powinno realizować
rzetelne orzekanie w postępowaniu odwoławczym.
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy, orzekł jak w sentencji wyroku.
[J.J.]
[r.g.]
Antoni Bojańczyk Stanisław Stankiewicz Paweł Kołodziejski