II KK 29/16

wyrok SN – Sąd Najwyższy z dnia 2016-07-07

Dane orzeczenia

SygnaturaII KK 29/16
Data orzeczenia2016-07-07
Rodzaj orzeczeniawyrok SN
SądSąd Najwyższy
WydziałIzba Karna Wydział II
SędziowieSSN Tomasz Grzegorczyk, SSN Jacek Sobczak, SSN Jerzy Steckiewicz, SSN Tomasz Grzegorczyk (przewodniczący), SSN Jacek Sobczak (sprawozdawca)

Pełna treść orzeczenia

Sygn. akt II KK 29/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 lipca 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Tomasz Grzegorczyk (przewodniczący)
SSN Jacek Sobczak (sprawozdawca)
SSN Jerzy Steckiewicz

Protokolant Anna Janczak

przy udziale prokuratora Biura Lustracyjnego IPN Jarosława Skroka,
w sprawie W. S.
w przedmiocie stwierdzenia zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 7 lipca 2016 r.,
kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego na niekorzyść lustrowanego
od orzeczenia Sądu Apelacyjnego
z dnia 6 sierpnia 2015 r.,

utrzymującego w mocy orzeczenie Sądu Okręgowego

w W. z dnia 23 lutego 2015 r.,

uchyla zaskarżone orzeczenie Sądu Apelacyjnego

i utrzymane nim w mocy orzeczenie Sądu

Okręgowego i przekazuje

sprawę Sądowi Okręgowemu

do ponownego rozpoznania.

UZASADNIENIE

Prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej w W. przekazał Sądowi Okręgowemu wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec W. S., pełniącego funkcję publiczną […] wobec powstania wątpliwości, co do zgodności z prawdą złożonego przez wymienionego w dniu 14 czerwca 2010 r. oświadczenia lustracyjnego.

Sąd Okręgowy orzeczeniem z dnia 23 lutego 2015 r., na podstawie art. 21a ust. 1 i art. 21 a ust. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (tekst jednolity – Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 425 ze zm.) stwierdził, iż W. S. złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne, o którym mowa w art. 7 ust. 1 wymienionej ustawy.

Od tego orzeczenia zarówno prokurator jak i obrońca wymienionego wywiedli apelacje. Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej zaskarżył to orzeczenie w całości na niekorzyść wymienionego wskazując na obrazę przepisu prawa materialnego, tj. art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej z 2006 r., polegającą na wadliwym zastosowaniu poprzez błędną wykładnię obowiązującego prawa i przyjęcie, że przepis ten nie określa w sposób wyczerpujący ustawowej definicji współpracy z organami bezpieczeństwa państwa, lecz zawarta w nim definicja winna być dopełniona przez kolejną przesłankę w postaci „ukierunkowania działań współpracownika na jeden z elementów wymienionych w preambule do ustawy, składających się na łamanie praw człowieka i obywatela na rzecz komunistycznego ustroju totalitarnego”, a w następstwie uznanie, że ustalone zachowanie W. S. nie wyczerpuje cech współpracy właśnie ze względu na brak owego „ukierunkowania”, mimo że prawidłowe rozumienie przepisu art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej z 2006 r., jak również właściwa ocena znaczenia prawnego preambuły do ustawy, prowadzi do wniosku, że żadna dodatkowa przesłanka poza jego zakresem językowym nie jest wymagana, a zachowanie lustrowanego wyczerpuje cechy współpracy w rozumieniu ustawy lustracyjnej z 2006 r.

Sąd Apelacyjny orzeczeniem z dnia 6 sierpnia 2015 r., utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie Sądu I instancji. Tym niemniej, członek składu orzekającego, w osobie Sędziego Sądu Apelacyjnego M. P., wywiódł zdanie odrębne, co do wydanego w tej sprawie rozstrzygnięcia. Owo zdanie odrębne – skrótowo w tym miejscu rzecz przywołując - zostało oparte na uznaniu, iż W. S. nie mógł złożyć zgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego, skoro ustalono w sprawie, iż świadomie i w sposób tajny współpracował z organami bezpieczeństwa państwa jako osobowe źródło informacji i tym samym swoim zachowaniem wypełnił wszystkie pięć elementów, cech sankcjonowanej przez ustawodawcę współpracy: świadomości, tajności, podjęcia rzeczywistych kontaktów, przekazywania informacji dla SB, pozyskiwanych metodami operacyjnymi (ar. 3a ust. 1 w zw. z art. 2 ust. 1 ustawy lustracyjnej). Na zaprezentowaną ocenę w realiach rozpoznawanej sprawy nie miała żadnego wpływu treść preambuły i ewentualne wyłączenia z niej wynikające.

Kasację od orzeczenia Sądu Apelacyjnego wywiódł Prokurator Generalny, zaskarżając je w całości, na niekorzyść lustrowanego. W skardze podniesiono rażące i mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej definiującego pojęcie współpracy z organami bezpieczeństwa, której obowiązek ujawniania spoczywa na osobach pełniących funkcję publiczne wskazane w art. 4 ustawy lustracyjnej, poprzez bezpodstawne przyjęcie w następstwie nieuprawnionej wykładni celowościowej, że współpracą w rozumieniu art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej jest jedynie taka współpraca, która została ukierunkowana na choćby jeden z elementów wymienionych w preambule, składający się na łamanie praw człowieka i obywatela, co skutkowało niezgodnym z ustawą uznaniem, że W. S. złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne.

Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym Sądowi Apelacyjnemu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja Prokuratora Generalnego okazała się zasadna, co skutkowało koniecznością wydania orzeczenia o charakterze kasatoryjnym, nie tylko – jak wnosił skarżący - w zakresie orzeczenia Sądu odwoławczego, ale przede wszystkim orzeczenia pierwszoinstancyjnego.

Powstałe w przedmiotowej sprawie uchybienie o charakterze materialnoprawnym, prawidłowo rozpoznane przez skarżącego prokuratora, dotyczy w rzeczy samej źródłowego w sprawie rozstrzygnięcia wydanego przez Sąd Okręgowy w W. To właśnie orzeczenie dotknięte zostało obrazą wskazanego w petitum skargi przepisu, wynikającą z błędnego założenia o niekompletności przesłanek z art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej z 2006 r. i konieczności ich uzupełnienia o elementy wyrażone w preambule do tejże ustawy w zakresie poprawnego definiowania zamieszczonego w niej pojęcia „współpracy”. Konsekwencją tego orzeczenie Sądu Apelacyjnego, nie wychwytujące tegoż uchybienia – rzecz jasna - jako na równi wadliwe musiało zostać usunięte z obrotu prawnego.

Przypomnieć wypada, iż podstawą wydania przez Sąd I instancji rozstrzygnięcia o stwierdzeniu prawdziwości złożonego przez W. S. oświadczenia lustracyjnego było uznanie, że choć wymieniony świadomie i w sposób tajny współpracował z organami bezpieczeństwa państwa jako osobowe źródło informacji i tym samym swoim zachowaniem wypełnił wszystkie pięć elementów, cech sankcjonowanej przez ustawodawcę współpracy, to jednak działanie jego nie było nakierowane na chociażby jeden z celów wskazanych w preambule, co czyni jego oświadczenie lustracyjne prawdziwym (o braku współpracy z organami bezpieczeństwa państwa) przez co zgodnym z art. 7 ustawy lustracyjnej.

Preambuła do ustawy lustracyjnej z 2006 r. zawiera natomiast stwierdzenie, że: praca albo służba w organach bezpieczeństwa państwa komunistycznego, lub pomoc udzielana tym organom przez osobowe źródło informacji polegające na zwalczaniu opozycji demokratycznej, zwalczaniu związków zawodowych, zwalczaniu stowarzyszeń, łamaniu prawa do wolności słowa i zgromadzeń, gwałceniu prawa do życia, wolności i bezpieczeństwa obywateli była trwale związana z łamaniem prawa człowieka i obywatela na rzecz komunistycznego ustroju totalitarnego.

Na potrzeby rozstrzyganego w niniejszej sprawie problemu odwołać należy się do postanowienia składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2016 r., I KZP 17/15 (Lex 1991137, OSNKW 2016/14/23). Wprawdzie pytanie prawne w przywołanej sprawie wyłoniło się na podstawie nieco innych od obecnie rozstrzyganych okoliczności faktycznych, tym niemniej zawarte w uzasadnieniu tego orzeczeniem rozważania prawne są adekwatne do problemu poruszonego w zaskarżonych kasacją orzeczeniach. Wartość przytoczonej w tym postanowieniu argumentacji wynika z podsumowania ograniczeń (na które powołano się w uchylonych orzeczeniach), wynikających z preambuły ustawy lustracyjnej z 2006 r., w zakresie obowiązku osób lustrowanych ujawniania faktu współpracy z organami bezpieczeństwa państwa. Sąd Najwyższy w przywołanym indykacie wnikliwie i drobiazgowo poddał analizie treść przepisów ustawy lustracyjnej ale także uwypuklił kontrowersje na temat wartości normatywnej preambuły i jej zapisu. Nie ma potrzeby powtarzania wszystkich dociekań i rozważań Sądu Najwyższego, choć koniecznym wydaje się odesłanie ponownie rozstrzygającego Sądu do treści tego orzeczenia, które w niniejszej sprawie należało podzielić.

Podsumowując Sąd Najwyższy zauważył, bowiem, że: tekst preambuły ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (j.t. Dz. U. z 2013 r., poz. 1388) nie zawiera norm prawnych, które mogłyby być odczytywane jako uzupełnienie, a zwłaszcza zawężenie definicji współpracy zawartej w art. 3a ust. 1 tej ustawy; oraz że sformułowania zawarte w preambule stanowią wiążący materiał interpretacyjny dla odtworzenia ratio legis powstania aktu prawnego, a zwłaszcza systemu wartości u jego podstaw; a także, że na gruncie obowiązującej ustawy lustracyjnej nie można sformułować generalnej zasady ograniczającej jej stosowanie wobec określonej grupy tajnych współpracowników organów bezpieczeństwa państwa tylko ze względu na zakres zadań, jakie wykonywali, w szczególności dlatego, że dotyczyły one działań wywiadowczych lub kontrwywiadowczych.

W tym stanie rzeczy oczywistym jest, że jedynymi kryteriami właściwego definiowania współpracy z organami bezpieczeństwa państwa są te wynikające bezpośrednio z przepisów ustawy lustracyjnej z 2006 r. bez konieczności odwoływania się w tym zakresie do ograniczeń preambuły tej ustawy.

W oparciu o treść ustawy lustracyjnej wyróżnić należy trzy kategorie osób współpracujących z ówczesnymi organami bezpieczeństwa państwa: pracownicy i pełniący służbę w tych organach (art. 1 ); tajni współpracownicy i pomocnicy (art. 3a ust. 1) i jawni współpracownicy – osoby zobowiązane do współpracy z tymi organami z mocy ustaw, w związku z pełnioną funkcją, zajmowanym stanowiskiem, wykonywana pracą lub pełniona służbą (art. 3a ust. 2). Ujawnieniu w rozumieniu przepisów ustawy lustracyjnej podlega każdy rodzaj pracy lub służby we wskazanych w art. 2 tej ustawy organach bezpieczeństwa państwa. W ustawie lustracyjnej nie sformułowano obowiązku ujawniania każdego rodzaju tajnej współpracy z tymi organami, jak tylko takiej, która zasadza się na pięciostopniowej skali warunków, od których kumulatywnego spełnienia zależne jest ujawnienie „współpracy” w raporcie lustracyjnym. Katalog tychże przesłanek wypływa z treści art. 3a ust. 1 tej ustawy, zgodnie z którym: współpracą w rozumieniu ustawy jest świadoma i tajna współpraca z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi organów bezpieczeństwa w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji oraz z poglądu Trybunału Konstytucyjnego wyrażonego w wyroku z dnia 10 listopada 1998 r. wydanego w sprawie o sygn. K 39/97 (OTK z 1999 r. nr 6 poz.99).

Na tej podstawie przyjmuje się, że ujawnienia wymaga współpraca, która: polega na kontaktach z organami bezpieczeństwa państwa i przekazywaniu informacji tym organom; musi mieć charakter świadomy; współpraca musi mieć charakter tajny, co oznacza, że fakt nawiązania współpracy, a także jej przebieg, ma pozostać tajemnicą, w szczególności wobec tych środowisk, których miały dotyczyć przekazywane informacje; współpraca musi się wiązać z operacyjnym zdobywaniem informacji przez organy bezpieczeństwa państwa; i wreszcie nie mogła ograniczać się do samej deklaracji woli, lecz winna była materializować się w świadomie podejmowanych konkretnych działaniach w celu urzeczywistnienia podjętej współpracy.

Tymczasem z treści pisemnych motywów orzeczenia Sądu I instancji wynika, iż zgromadzony w sprawie i oceniony materiał dowodowy potwierdził, że W. S. świadomie i w sposób niejawny współpracował z organami bezpieczeństwa państwa jako osobowe źródło informacji, któremu nadano pseudonim „G.” i nr ewidencyjny […]. Tym samym zachowaniem swoim wpisał się w pięciostopniową skalę ustawowych warunków współpracy. Co więcej, jak słusznie zauważono w kasacji ale przede wszystkim obszernym i rzeczowym uzasadnieniu zadania odrębnego, dla zmaterializowania współpracy nie jest konieczne, by informacje dostarczone przez osobowe źródło były istotne operacyjnie i wykorzystywane. Ocena istotności i przydatności informacji oraz ewentualność ich wykorzystania leżą bowiem poza gestią informatora.

Rzeczą rozstrzygającego sądu nie jest także przesądzanie o ewentualnych powstałych w związku z ujawnieniem informacji szkodach, ani też rolą sądu nie jest wartościowanie przekazanych wiadomości. Reasumując, dla spełnienia kryteriów współpracy nie wymaga się wykazania powodów, celu i efektów podjętej przez informatora współpracy.

W rozpoznawanym judykacie w pełni słuszna wydaje się konstatacja skarżącego prokuratora, iż Sąd Okręgowy a w ślad za nim Sąd Apelacyjny dopuściły się rażącego naruszenia przepisu prawa materialnego, tj. art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej z 2006 r., poprzez dokonanie błędnej jego wykładni, a uchybienie to miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, bowiem doprowadziło do nieuprawnionego uznania, iż ocena prawdziwości złożonego przez W. S. oświadczenia lustracyjnego w zakresie współpracy z organami bezpieczeństwa określonej normami prawa, powinna być dokonana również przy uwzględnieniu preambuły ustawy lustracyjnej.

W toku ponownego rozpoznania sprawy Sąd Okręgowy dokona wszechstronnej analizy przepisów ustawy lustracyjnej z 2006 r. w kontekście istniejącego orzecznictwa zarówno Trybunału Konstytucyjnego jak i Sądu Najwyższego dotyczącego omawianego zagadnienia i w oparciu o tak poczynione ustalenia wyda wolną od wad decyzję procesową dotyczącą wymienionego lustrowanego.

Mając na uwadze powyższe orzeczono, jak w sentencji wyroku.

kc

Zapytaj AI o to orzeczenie

Pytanie 1/2 (bez konta)