Naczelny Sąd Administracyjny

II GSK 2022/18

wyrok z dnia 2022-05-17

  • Pełna treść
  • 3 powołanych przepisów

To orzeczenie w Twojej sprawie

Odpowiedź z cytowanymi przepisami i sygnaturami orzeczeń, bez zakładania konta.

Częste pytania:

Sprawdź, co z tego orzeczenia wynika dla Twojego stanu faktycznego.

Zapytaj za darmo

Dane orzeczenia

SygnaturaII GSK 2022/18
Data orzeczenia2022-05-17
Rodzaj orzeczeniawyrok
SądNaczelny Sąd Administracyjny
WydziałNaczelny Sąd Administracyjny
SędziowieDorota Dąbek (przewodniczący), Mirosław TrzeckiTomasz Smoleń (sprawozdawca)

Słowa kluczowe

Pełna treść orzeczenia

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń (spr.) po rozpoznaniu w dniu 17 maja 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej (...) od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 17 lipca 2018 r. sygn. akt III SA/Gl 243/18 w sprawie ze skargi (...) na decyzję Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach z dnia (...)r. nr (...) w przedmiocie ustalenia opłaty podwyższonej za wydobywanie kopaliny bez wymaganej koncesji oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 10 lipca 2018 r. sygn. akt III SA/Gl 243/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę (...) (skarżący) na decyzję Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach z dnia (...) r. nr (...) ldz. (..) w przedmiocie opłaty podwyższonej za wydobycie kopaliny bez wymaganej koncesji.

Sąd I instancji orzekał w następującym stan faktyczny sprawy.

Decyzją z (...)r. Dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Poznaniu ustalił skarżącemu opłatę podwyższoną za wydobycie kruszywa naturalnego - piasku, bez wymaganej koncesji, na działkach o numerach ewidencyjnych 9 i 10 w granicach bieżących śladów eksploatacji w zachodniej części wyrobiska, położonego przy ul. (...) w miejscowości (...), Gmina (...), powiat (...), województwo (...) w wysokości 36 516,80 zł oraz zobowiązał do wniesienia naliczonej opłaty:

1. w wysokości 60 % na konto Gminy (...),

2. w wysokości 40% na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie.

W wyniku oględzin przeprowadzonych 16 grudnia 2015 r. organ ustalił, że na działkach (....) znajduje się wyrobisko nr 1, na działkach (...) – wyrobisko nr 2, a na działce nr 2- wyrobisko nr 3. Z uwagi na fakt, że ślady bieżącej eksploatacji dotyczyły tylko wyrobiska 2, wszczęcie postępowania w przedmiocie ustalenia opłaty podwyższonej nastąpiło tylko wobec niego.

Fakt prowadzenia wydobycia wynikał również z pisma Dyrektora (...) Parku Narodowego z (...) r., zawierającego prośbę o sprawdzenie legalności wydobycia kruszywa prowadzonego na działkach (...), które są położone na gruntach prywatnych znajdujących się na terenie Parku, gdyż służby parku stwierdziły wydobywanie kruszywa na wskazanych działkach.

Od decyzji organu I instancji skarżący wniósł odwołanie z (...)r. Rozpatrując odwołanie, organ II instancji doszedł do przekonania, że nie zasługuje ono na uwzględnienie i zaskarżoną decyzją utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ wskazał, że, treść zarzutów całego odwołania sprowadza się de facto do kwestionowania pozostałej (tj. powyżej 150 Mg), ilości wydobytej kopaliny, a co za tym idzie kwoty naliczonej opłaty podwyższonej. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego i zebranych dowodów w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, organ II instancji zauważył brak podstaw do uznania zarzutów odwołania.

Organ II instancji stwierdził, że biorąc pod uwagę zgromadzony materiał dowodowy, w tym dokonaną analizę zdjęć satelitarnych z portali Google Earth i Geoportal, ustalenia w zakresie okresu eksploatacji kopaliny w części działek 9 i 10 (zachodnia cześć wyrobiska) są prawidłowe. Ubytek kopaliny w przedmiotowej części działek o numerach 9 i 10 nastąpił w latach 2015-2016. Ilość wydobytej kopaliny ustalona na podstawie pomiaru wykonanego 1 kwietnia 2016 r. ustalona została w oparciu o tzw. model terenu "przed eksploatacją" na podstawie punktów (współrzędne i wysokości) pomierzonych na górnej krawędzi wyrobiska. W toku ponownego rozpatrzenia sprawy organ I instancji nie pozyskał innych (poza zdjęciami satelitarnymi) dowodów, na podstawie których można byłoby w sposób bezsporny ustalić tzw. stany przejściowe, przy czym nie ulega wątpliwości, iż kopalina, za którą naliczona została opłata podwyższona wydobyta została po dniu 31 marca 2014 r. (data zdjęcia z portalu Google Earth, na którym brak śladów wydobycia w tym rejonie działek). W tym miejscu organ II instancji zwrócił uwagę, że pomiar ilości wydobytej kopaliny został uzyskany zgodnie z procedurą. Odnosząc się do twierdzeń odwołującego się w zakresie ilości piasku wydobytego powyżej uznanej przez niego wielkości oraz tego, że organ I instancji nie zbadał czy ta ilość nie wyniknęła na skutek procesów naturalnych, wskutek kradzieży osób trzecich albo czy nie jest wynikiem wydobycia przez Gminę(...), w czym odwołujący się upatruje niezasadność zastosowania art. 143 ust. 3 ustawy z 9.06.2011 r. — Prawo geologiczne i górnicze (Dz. U. z 2016 r. poz. 23, z późn. zm.)- dalej powoływana jako P.g.g., organ II instancji wskazał, że z powołanego przepisu wynika, że stroną postępowania w sprawie ustalenia opłaty podwyższonej w przypadku braku podmiotu, który prowadzi działalność bez wymaganej koncesji, jest właściciel nieruchomości (odwołujący się jest właścicielem przedmiotowych działek). W ocenie organu II instancji, słusznie organ I instancji uznał, że to właśnie odwołującemu się należy ustalić opłatę podwyższoną za całość wydobytego piasku, bowiem wydobycie to dotyczy wydobycia uwzględniającego "bieżące ślady eksploatacji", czego dowodzą wcześniej opisane dowody. Dodatkowo, na uwagę zasługuje fakt, że wydobyta przez Gminę kopalina dotyczyła wschodniej części wyrobiska, a więc innej niż tej, której dotyczy postępowanie, tj. części zachodniej. Ponadto dla takiej ilości ubytku kopaliny nie znajdują również uzasadnienia ubytki kopaliny wynikłe wskutek procesów naturalnych, na które powołuje się w uzasadnieniu odwołania strona. Jeżeli natomiast chodzi o wskazywanie na kradzież dokonaną przez osoby trzecie, to organ II instancji zauważył, że organy ścigania nie prowadziły postępowania skutkującego wskazaniem na konkretnego sprawcę kradzieży, tego sprawcy nie wskazał też odwołujący się.

Na to rozstrzygnięcie skarżący wywiódł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał dotychczasowe stanowisko.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach stwierdził, że skarga okazała się nieuzasadniona.

W ocenie WSA zasadnym było utrzymanie w mocy decyzji ustalającej stronie – właścicielowi nieruchomości, na której była prowadzona działalność górnicza, opłaty podwyższonej. Z analizy zdjęć satelitarnych w portalu Google Earth wynika, że wyrobisko w miejscu naliczonej opłaty uległo znacznemu powiększeniu w okresie od kwietnia do sierpnia 2015 r. przez przesunięcie zachodniej skarpy eksploatacyjnej o ok. 14 m w kierunku południowym i zachodnim. Z zeznań świadków wynika natomiast, że eksploatacja prowadzona była od początku 2015 r. do 1 kwietnia 2016 r. Również z porównania zdjęć z Google Earth i Geoportal wynika, że zasięg eksploatacji na przestrzeni lat 2009 do kwietnia 2015 r. uległ niewielkim zmianom.

W aktach sprawy znajduje się pismo Gminy (...) z (...) r. informujące, że w roku 2010 pobrano 2000-2500 t na walkę z powodzią, jednak Gmina pobrała piasek z wschodniej części wyrobiska, podczas gdy przedmiotem niniejszego postępowania jest część zachodnia. Nie ulega też wątpliwości, że kopalina, za którą naliczono opłatę została wydobyta po dniu 31 marca 2014 r., gdyż w tym dniu na zdjęciu z portalu Google Earth brak było śladów wydobycia w tym rejonie.

W ocenie Sądu I instancji nie zasługują na uwzględnienie twierdzenia strony co do tego, że ubytki kopaliny powstały na skutek procesów naturalnych, takich jak osuwanie się ścian wyrobiska, gdyż ilość piasku jest zbyt duża, aby mogła być wynikiem takiego procesu. Tych ustaleń nie zmienia okoliczność, że część wydobytego piasku została rzekomo skradziona. Zauważyć bowiem należy, że w aktach sprawy brak jest dowodów potwierdzających tę tezę.

Ponadto Sąd I instancji wskazał, że przepis wskazujący krąg podmiotów będących stroną postępowania o ustaleniu opłaty jest zamknięty i należy do nich osoba dokonująca wydobycia bez koncesji ( i mógłby to być również złodziej, gdyby został zidentyfikowany) a drugim z nich jest właściciel nieruchomości, na której prowadzona jest eksploatacja kopaliny bez koncesji. Przepis ten nie przewiduje wyjątku dla sytuacji, gdy jest ona prowadzona bez wiedzy i zgody właściciela, co oznacza, że – w sytuacji, gdy osoby pozyskujące piasek bez zgody strony nie zostały zidentyfikowane - organy zasadnie uczyniły skarżącego stroną takiego postępowania i adresatem decyzji ustalającej opłatę podwyższoną i w tym zakresie nie naruszyły prawa.

Zdaniem Sądu I instancji ustalenia co do ilości wydobytego kruszywa należy uznać za prawidłowe biorąc pod uwagę kwalifikacje osoby sporządzającej dokumentację i dokonanie obmiaru przy użyciu specjalistycznych urządzeń pomiarowych.

Odnośnie do zarzutu nałożenia na skarżącego obowiązku uiszczenia opłaty w sytuacji braku podstaw do zastosowania przepisu z art. 143 ust. 3 P.g.g. Sąd również go nie podziela.

Od przedmiotowego wyroku skarżący złożył skargę kasacyjną, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Skargę kasacyjną oparto na obu podstawach kasacyjnych przewidzianych w art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, dalej: p.p.s.a.) zarzucając:

1. naruszenie prawa materialnego przejawiające się:

a. uznaniem, że skarżący w realiach niniejszej sprawy ponosi odpowiedzialność za skradziony kruszec w trybie przepisu art. 143 ust. 3 P.g.g.;

2. naruszenie prawa procesowego:

a. w postaci art. 106 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. przejawiającego się błędną oceną dowodów polegającą na przyjęciu, iż obwiniony w zakreślony zarzutem czasie zakończył poszczególne czynności co skutkowało obowiązkiem ich wpisania oraz miał czas i możliwości dokonania wpisów w notatniku;

b. naruszenie przepisu art. 67 ust. 2 pkt. 3 k.p.a. w zw. z art. 85 k.p.a. - przejawiające się uznaniem, że główna czynność dowodowa zmierzająca do ustalenia ilości wydobytej kopaliny - od której to ilości naliczana jest opłata - mimo, iż przeprowadzona w niewłaściwy sposób i odnotowana w niewłaściwej formie - tj. notatki urzędowej - w miejsce wymaganego dla takich czynności protokołu - jest ważna i może stanowić podstawę rozstrzygnięć;

c. naruszenie prawa procesowego w tym przepisu art. 138 § 2 i § 2a k.p.a., przez nierespektowanie wytycznych udzielonych w decyzji uchylającej;

Argumenty na poparcie powyższych zarzutów zostały przedstawione w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Zarządzeniem z 18 marca 2022 r. sprawa została skierowana na posiedzenie niejawne, na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2021 r. poz. 2095 ze zm.), o czym poinformowano pełnomocników stron.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania z art. 183 § 2 p.p.s.a., zatem spełnione zostały warunki do rozpoznania skargi kasacyjnej.

Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na rozstrzygnięcie.

W ocenie NSA nietrafne są podniesione przez skarżącą zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji przepisów wskazanych skardze kasacyjnej. Podkreślić należy, że skarga kasacyjna jest formalnie wadliwa, co uniemożliwia pełne odniesienie się do naruszeń wskazywanych przez skarżącego. Bez wątpienia Sąd I instancji nie naruszył przepisów k.p.a., bo tych przepisów nie stosował i stosować nie mógł. Natomiast Sąd I instancji mógł naruszyć przepisy, które stosował, zatem przepisy p.p.s.a. Jednak tych skarga kasacyjna nie wskazuje. NSA zauważa i podkreśla, że Sąd I instancji mógłby naruszyć art. 151 lub art. 145 § 1–3 p.p.s.a. z odesłaniem do właściwych przepisów procesowych lub materialnych stosowanych przez organ, a naruszenie to polegałoby na tym, że dokonał wadliwej kontroli zaskarżonej decyzji. Zatem działania Sądu I instancji mogą tylko pośrednio odnosić się do przepisów k.p.a., przy czym to strona ma wykazać rodzaj naruszenia przepisów i ich związek z rozstrzygnięciem, bo w przypadku naruszeń przepisów procesowych tylko te z nich mogą być podstawą skutecznej skargi kasacyjnej, które mają istotny wpływ na rozstrzygnięcie. Jednak wykazanie tego wpływu jest również obowiązkiem skarżącego kasacyjnie. Określone w ten sposób rygory formalne skargi kasacyjnej uniemożliwiają kontrolę wyroku, jeżeli skarga kasacyjna, jak ma to miejsce w rozpoznawanej sprawie, nie określa zakresu i kierunku weryfikacji wyroku ze względu na podnoszone naruszenia prawa procesowego. Skarga kasacyjna jest profesjonalnym środkiem zaskarżenia, co oznacza, że ma spełniać prawem określone wymogi, skoro NSA jako sąd kasacyjny może działać tylko w granicach w niej ustalonych. Niezależnie od powyższych uwag, zarzuty skardze kasacyjnej, należy uznać za niezasadne.

Odnosząc się do zarzutu zawartego w pkt 2.a skargi kasacyjnej wskazać należy, że związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym - zdaniem skarżącego - uchybił sąd, określenia, jaką postać miało to naruszenie, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia przepisów postępowania - wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślić przy tym należy, że przytoczenie podstawy kasacyjnej musi być precyzyjne. Jeżeli przepis prawa składa się z kilku jednostek redakcyjnych, wówczas zarzucane naruszenie należy powiązać z jego konkretną jednostką redakcyjną. Warunek przytoczenia podstawy kasacyjnej i jej uzasadnienia nie jest spełniony, gdy skarga kasacyjna zawiera wywody zmuszające sąd II instancji do domyślania się, który przepis prawa autor kasacji miał na uwadze, podnosząc zarzut naruszenia przepisów prawa. Bowiem ze względu na ograniczenia wynikające z regulacji prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny nie może we własnym zakresie konkretyzować podstaw skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować (por. wyrok NSA z dnia z dnia 16 lutego 2022 r., sygn. akt III OSK 2425/21, CBOSA). Nie ma obowiązku ani prawa do domyślania się i uzupełniania argumentacji autora skargi kasacyjnej. Przytoczenie podstawy kasacyjnej musi więc być precyzyjne, gdyż - z uwagi na związanie sądu kasacyjnego granicami skargi kasacyjnej - Naczelny Sąd Administracyjny może uwzględnić tylko te przepisy, które zostały wyraźnie wskazane w skardze kasacyjnej jako naruszone. Nie jest natomiast władny badać, czy sąd I instancji nie naruszył innych przepisów. W przypadku omawianego zarzutu skarżący zarzucił naruszenie art. 85 k.p.a. który składa się z dwóch jednostek redakcyjnych, natomiast skarżący kasacyjnie nie sprecyzował, która z tych jednostek redakcyjnych została, w jego ocenie naruszona.

Przyznać trzeba, że sporządzenie z oględzin, które miały miejsce 1 kwietnia 2016 r., notatki służbowej zamiast protokołu zauważyć jest to uchybienie przepisom k.p.a. Jednakże, co Sąd I instancji trafnie zauważył, że notatki zawiera wszystkie elementy określone w art. 68 § 1 k.p.a. Wskazuje ona kto brał udział w czynnościach, kiedy i gdzie miały one miejsce, opisuje ich przebieg i ustalenia, a także jakie oświadczenia złożyła skarżący (pkt 7 i 8 notatki). Obmiaru wyrobiska dokonali uprawnieni pracownicy organu I instancji: mierniczy górniczy i geolog górniczy, a więc osoby, mające kompetencje i doświadczenie. W trakcie wykonywanego obmiaru wyrobiska obecny był skarżący, który został poinformowany o wykonaniu tego obmiaru i w toku prowadzonego postępowania nie kwestionował treści notatki. Nie przedstawił również żadnych dowodów wskazujących na wadliwość dokonanego obmiaru. W tych okolicznościach zgodzić należy się z Sądem I instancji, że uchybienie formalne polegające na udokumentowaniu czynności notatką zamiast protokołem nie może skutkować uchyleniem decyzji. Dokonane zaś obmiary wyrobiska jak i analiza zdjęć satelitarnych z portali Google Earth i Geoportal dały podstawę do ustalenia skarżącemu opłaty podwyższonej za wydobycie kopaliny bez wymaganej koncesji.

W związku z tym za niezasadny uznać należy także zarzut sformułowany w pkt 2.c skargi kasacyjnej. W ponownym bowiem postępowaniu organ I instancji powtórnie przesłuchał świadków, wskazał, że skarżący został uznany za stronę z uwagi na przyznany przez niego fakt wydobycia 150 Mg pisaku, jak i jako właściciel nieruchomości (w pozostałym zakresie). Ponadto organ ustalił, że wyrobisko od października 2012 r. do marca 2014 r. uległo niewielkiemu powiększeniu w kierunku północnym i wydobyta stąd kopalina nie jest przedmiotem naliczonej opłaty podwyższonej, natomiast od sierpnia 2015 r. wyrobisko uległo znacznemu powiększeniu w kierunku południowym i zachodnim i nastąpiło przesunięcie zachodniej skarpy eksploatacyjnej o ok. 14 m.

Treść zarzutu podniesionego w pkt 2.a skargi kasacyjnej w kontekście rozpoznawanej sprawy jest całkowicie niezrozumiały. Pomijając to zauważyć należy, że z przepisu art. 106 § 1 p.p.s.a. wynika, iż po wywołaniu sprawy rozprawa rozpoczyna się od sprawozdania sędziego, który zwięźle przedstawia na podstawie akt stan sprawy ze szczególnym uwzględnieniem zarzutów skargi. Przepis ten zatem nakazuje zreferowanie sprawy w sposób zwięzły, ze szczególnym uwzględnieniem zarzutów skargi. Oznacza to, że sędzia sprawozdawca przedstawia stan sprawy w sposób skrócony, zwracając szczególną uwagę na kwestie sporne, podnoszone przez stronę skarżącą. Nie ma obowiązku dokładnego referowania treści akt sprawy administracyjnej, decyzji, skargi i pism składanych w toku postępowania sądowoadministracyjnego, ale obowiązek przedstawienia istoty problemu (por. wyrok NSA z 30 sierpnia 2009 r., II FSK 1742/08, Lex nr 524631). Autor skargi kasacyjnej naruszenie powyższego przepisu upatruje w błędnym ustaleniu stanu faktycznego. Takie stanowisko w ocenie NSA należy uznać za nietrafne. Na gruncie powyższego przepisu nie jest bowiem możliwe kwestionowanie ustaleń stanu faktycznego. Przepis ten w istocie wskazuje na kolejność czynności dokonywanych przez sędziego sprawozdawcę po wywołaniu sprawy. Treść skargi kasacyjnej nie wyjaśnia natomiast, w jaki sposób miałoby dojść do naruszenia tego przepisu i to w sposób istotny dla wyniku sprawy. Nawet gdyby przedstawienie sprawy było zbyt zwięzłe, to trudno dopatrzeć się związku tego ewentualnego naruszenia art. 106 § 1 p.p.s.a. z wynikiem sprawy.

Formułując zarzut w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego przejawiające się uznaniem, iż skarżący w realiach niniejszej sprawy ponosi odpowiedzialność za skradziony kruszec w trybie przepisu art. 143 ust. 3 P.g.g. Analiza zarzutu i jego uzasadnienia wskazuje, że zarzut ten zmierza do podważenia ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Dlatego też przypomnieć trzeba, że zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być skutecznie uzasadniony próbą zwalczania poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych (por. wyrok NSA z dnia 28 stycznia 2014 r., sygn. akt I OSK 178/13, LEX nr 1501745). Z utrwalonego już orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, że na drodze podnoszenia zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego nie można podważać wadliwości w zakresie ustalania stanu faktycznego (por. wyrok NSA z dnia 26 listopada 2009 r., sygn. akt I OSK 601/09, LEX nr 586418, wyrok NSA z dnia 31 marca 2004 r., OSK 59/04, ONSAiWSA 2004, Nr 1, poz. 10.; wyrok NSA z dnia 13 października 2004 r., FSK 548/04, LEX 147685.; wyrok NSA z dnia 14 października 2004 r., FSK 568/04, ONSAiWSA 2005, Nr 4, poz. 67; wyrok WNSA z dnia 21 lutego 2005 r., GSK 1045/04, LEX nr 187142; wyrok NSA z dnia 3 marca 2005 r., GSK 974/04, LEX nr 186875; wyrok NSA z dnia 3 września 2008 r., II GSK 293/08, LEX nr 470457). Niedopuszczalne jest postawienie zarzutu naruszenia prawa materialnego zamiast zarzutu naruszenia przepisów postępowania i podważanie za jego pomocą ustaleń faktycznych. Próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd pierwszej instancji nie może bowiem nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.). Ewentualnie może być ona skuteczna tylko w ramach podstawy kasacyjnej wymienionej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 21 marca 2014 r., sygn. akt I GSK 654/12, LEX nr 1487732). Nie ma możliwości skutecznego powoływania się na zarzut wadliwego zastosowania prawa materialnego w sytuacji, gdy nie zakwestionowano równocześnie ustaleń stanu faktycznego, na których oparto skarżone rozstrzygnięcie. Jest to konsekwencją faktu, że błędne zastosowanie (bądź niezastosowanie) przepisów materialnoprawnych zasadniczo każdorazowo pozostaje w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego sprawy i może być wykazane pod warunkiem wcześniejszego obalenia tych ustaleń czy też szerzej - dowiedzenia ich wadliwości.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, uznając za niezasadne zarzuty skargi kasacyjnej i na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Naczelny Sąd Administracyjny nie uwzględnił zawartego w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosku Prezesa WUG o obciążenie skarżącego kosztami postępowania kasacyjnego, ponieważ organ nie wykazał poniesienia takich kosztów, w szczególności odpowiedź na skargę kasacyjną została podpisana przez osobę działającą z upoważnienia piastuna organu, a nie przez pełnomocnika.

Powiązane przepisy

Zapytaj AI o to orzeczenie