Naczelny Sąd Administracyjny

II GSK 1433/18

wyrok z dnia 2022-04-26

  • Pełna treść

To orzeczenie w Twojej sprawie

Odpowiedź z cytowanymi przepisami i sygnaturami orzeczeń, bez zakładania konta.

Częste pytania:

Sprawdź, co z tego orzeczenia wynika dla Twojego stanu faktycznego.

Zapytaj za darmo

Dane orzeczenia

SygnaturaII GSK 1433/18
Data orzeczenia2022-04-26
Rodzaj orzeczeniawyrok
SądNaczelny Sąd Administracyjny
WydziałNaczelny Sąd Administracyjny
SędziowieGabriela JyżUrszula Wilk (sprawozdawca), Zbigniew Czarnik (przewodniczący)

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść przepisu, jego omówienie i inne orzeczenia, które go stosują.

Pełna treść orzeczenia

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia del. WSA Urszula Wilk (spr.) Protokolant asystent sędziego Elżbieta Jabłońska-Gorzelak po rozpoznaniu w dniu 26 kwietnia 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [A.] Sp. z o.o. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 stycznia 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 1679/17 w sprawie ze skargi [A.] Sp. z o.o. w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 4 stycznia 2018 r. sygn. VI SA/Wa 1679/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę [A.] Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.

Wyrok ten wydano w następującym stanie sprawy:

Decyzją z 31 lipca 2014 r. zostało udzielone na rzecz [A.] Sp. z o.o. w W. prawo ochronne na słowny znak towarowy "cafe d’Or crema" dla towarów w klasie 30 – kawy, z pierwszeństwem od 26 września 2013 r.

[B.] oHG z siedzibą w M. (Niemcy) wniosła sprzeciw wobec tej decyzji, jako jego podstawę wskazując art.132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3, art. 132 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 132 ust. 5 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 ze zm.; dalej: p.w.p.). Jako znaki przeciwstawione z wcześniejszym pierwszeństwem wskazano słowne znaki "Dallmayr Crema d’Oro" oraz "Crema d’Oro".

Uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny.

Urząd Patentowy RP decyzją z [...] grudnia 2016 r. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "cafe d'Or crema" o numerze [...] oraz orzekł o kosztach postępowania. Jako podstawę prawną decyzji wskazano art. 246 i art. 247 ust. 2 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p.

Organ wskazał, że art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ma zastosowanie, gdy spełnione zostaną łącznie trzy przesłanki, tj. podobieństwa lub identyczności znaków towarowych, podobieństwa lub identyczności towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki oraz istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów, które jest konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów.

Urząd Patentowy RP stwierdził, że porównywane znaki "cafe d’Or crema" i "Crema d’Oro" przeznaczone są do oznaczenia identycznych towarów w klasie 30.

Analizy porównawczej obu znaków dokonano na trzech płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej.

Urząd Patentowy RP wskazał, że znak przeciwstawiony składa się z dwóch elementów (d’Oro" i "crema") praktycznie identycznych jak w znaku spornym ("d’Or" i "crema"). Mają one tą samą długość, budowę oraz kolejność liter. Pierwszy z nich to wyraz "crema", który w porównywanych znakach jest identyczny, a drugi to słowo "d’Oro", które w spornym znaku nie ma na końcu litery "o". W obu znakach litera "O" występująca po literze "d" pisana jest zaś z wielkiej litery. Ponadto, przed wyrażeniem Or/Oro występuje charakterystyczny apostrof, który nie jest znany w języku polskim. Występująca natomiast w porównywanych znakach zamiana kolejności elementów znaków, tj. "Crema d'Oro" na "d’Or crema" - zdaniem organu - nie wpływa na odmienny odbiór znaków i ma drugorzędne znaczenie dla postrzegania znaków.

Organ uznał znak sporny oraz znak wcześniejszy za bardzo podobne pod względem wizualnym z uwagi na występowanie zbieżnych dominujących elementów odróżniających, tj. elementów "d'Or crema" i "crema d'Oro".

Wskazał, że występujący w znaku spornym dodatkowy element "cafe", który oznacza "kawę" ma charakter opisowy, wskazuje na rodzaj towaru do oznaczania którego przeznaczone są porównywane znaki. Elementy takie w świetle ugruntowanego orzecznictwa unijnego nie są uważane przez odbiorców za elementy dominujące i wyróżniające.

W zakresie podobieństwa fonetycznego organ uznał, że ich brzmienie jest bardzo zbliżone z uwagi na występujące w tych znakach elementy słowne, tj. "d'Or" i "d'Oro", ich wymowa bowiem jest praktycznie identyczna. Również słowo "crema" odczytywane także jako "krema" ma identyczny wydźwięk w porównywanych znakach.

Urząd Patentowy RP zwrócił również uwagę, że wyrażenie "d'Or" pochodzi z języka francuskiego, a "d'Oro" włoskiego i mają to samo znaczenie w języku polskim. W połączeniu z wyrażeniem "crema" oznaczają po polsku "złoty krem", "krem ze złota". Zdaniem organu z uwagi na znikomą znajomość wśród polskich odbiorców zarówno języka francuskiego, jak i włoskiego wyrażenia te będą postrzegane jako fantazyjne.

Urząd Patentowy RP uznał, iż wyróżniające elementy spornych znaków będą postrzegane jako mające takie samo znaczenie jedynie przez polskich odbiorców znających język francuski i włoski. Dla pozostałych polskich odbiorców będą to oznaczenia fantazyjne.

Wobec powyższego uznano znak sporny "cafe d’Or crema" za podobny względem znaku "Crema d'Oro" zarówno w warstwie wizualnej, jak i fonetycznej, a także w warstwie znaczeniowej wśród polskich odbiorców znających język włoski i francuski. Z uwagi na identyczność towarów oraz podobieństwo ww. znaków towarowych stwierdzono niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczanych.

Urząd Patentowy RP uznał, że grupę docelowych odbiorców stanowią przeciętni konsumenci kupujący produkty codziennego użytku, właściwie poinformowani, dostatecznie uważni i rozsądni. Zdaniem organu ich stopień uwagi jest niższy niż w przypadku towarów specjalistycznych, a wybór dokonywany jest bez większego namysłu. Obniżenie stopnia uwagi konsumentów powoduje, że występowanie na rynku znaków wysoce podobnych, służących do oznaczania tych samych towarów o różnym źródle ich pochodzenia sprzyja ryzyku zaistnienia pomyłki w wyborze pożądanego produktu. Nie można wobec tego wykluczyć możliwości pomylenia analizowanych znaków przez odbiorców, bowiem znaki te są na tyle podobne, iż konsumenci mogą mieć problem z ich odróżnieniem.

Urząd Patentowy RP zwrócił także uwagę, że mimo iż przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie wymienia rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego, to powinien on być uwzględniany przy ustalaniu niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Jest to bowiem element wyznaczający zakres ochrony prawa ochronnego na znak towarowy

Organ stwierdził, że biorąc pod uwagę cechy strukturalne znaku "crema d’Oro", posiada on silną zdolność odróżniającą, a co za tym idzie także rozpoznawalność. Wskazał, że na odmienną ocenę siły odróżniającej spornego znaku nie mogły wpłynąć przedłożone przez uprawnionego dowody w postaci dwóch list znaków, bowiem nie uwzględniają zasady całościowej oceny oznaczenia. Tym samym nie zostały wykazane takie okoliczności, które wpływałyby na zmniejszenie stwierdzonego ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.

Urząd Patentowy RP stanął też na stanowisku, że powołanie się przez uprawnioną, iż ma z wcześniejszym pierwszeństwem wobec znaków "Dallmayr Crema d’Oro" i "Crema d’Oro" chroniony znak "cafe d’Or" o nr [1] nie mogło być wzięte pod uwagę, gdyż prawo ochronne na wskazany znak nie stanowi przedmiotu niniejszego postępowania.

Skargę na tę decyzję wniosła [A.] Sp. z o.o.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 329; dalej: p.p.s.a.).

Sąd pierwszej instancji w całości podzielił stanowisko organu wyrażone w decyzji, jako prawidłowo wywiedzione na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.( w brzmieniu mającym zastosowanie w sprawie) z ustalonych okoliczności faktycznych.

W ocenie Sądu stanowisko to uwzględnia dorobek orzeczniczy sądów unijnych i krajowych oraz wypracowane przez nie standardy porównywania znaków towarowych - które to porównanie zawsze musi poprzedzać ocena podobieństwa towarów i usług sygnowanych porównywanymi znakami - w celu oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów/usług, do oznaczania których przeznaczony został sporny znak towarowy.

Sąd pierwszej instancji zaaprobował ustalenie, że porównywane znaki przeznaczone są do oznaczania identycznych towarów w klasie 30, tj. kawy.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że oceniając podobieństwo samych oznaczeń organ uwzględnił, iż znaki towarowe porównuje się całościowo, tzn. biorąc pod uwagę łącznie wszystkie tworzące znak elementy.

Odwołując się do orzecznictwa NSA i poglądów doktryny, Sąd pierwszej instancji uznał, że nie było błędem organu przyjęcie zasady, że im bardziej są podobne towary tym większa możliwość uznania znaków za podobne do siebie. Sąd wyjaśnił, że w sytuacji gdy mamy do czynienia z jednorodzajowością towarów należy stosować zaostrzone kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy oznaczeniami.

Odwołując się do orzecznictwa wspólnotowego Sąd wskazywał, że w toku oceny podobieństwa oznaczeń szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podnosił też, że podobieństwo znaków ocenia się - co do zasady - według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, chociaż różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Ryzyko pomyłki jest jednak mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo, w rozumieniu ustawy, nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, konsument może być wprowadzony w błąd.

Sąd wskazał, że ocena podobieństwa znaków powinna być dokonana na płaszczyźnie graficznej (wizualnej), fonetycznej oraz znaczeniowej (koncepcyjnej). Do przyjęcia podobieństwa dwóch oznaczeń wystarcza w zasadzie ich zbieżność na jednej z płaszczyzn. Ze względu jednak na złożony charakter oddziaływania znaków, zbieżność taka może być na innych płaszczyznach utwierdzona albo neutralizowana.

W ocenie Sądu pierwszej instancji, organ dokonał w sprawie prawidłowej oceny przeciwstawionych znaków i wykazał, że porównywane znaki są podobne.

Sąd pierwszej instancji podzielił ocenę organu, iż znak sporny oraz znak wcześniejszy są bardzo podobne pod względem wizualnym z uwagi na występowanie zbieżnych dominujących elementów odróżniających, tj. elementów "d'Or crema" i "crema d'Oro".

Sąd nie zgodził się z zarzutami skarżącej, że organ w analizowanym zakresie nie uwzględnił innej długości znaków, czy innego umiejscowienia elementów "crema" i "d'Oro"/"d’Or". Zdaniem Sądu organ wziął pod uwagę ww. okoliczności, tyle że ocenił, że nie mają one znaczenia dla odbioru porównywanych znaków jako podobnych. Sąd podzielił ocenę organu, że jest wysoce wątpliwe, by polski konsument przy zakupie towaru powszechnego użytku (kawa) dokonywał analizy strukturalnej oznaczenia - tj. sprawdzał kolejność użytych słów w oznaczeniu, jeśli oba oznaczenia tworzą te same słowa, w tym jedno bardzo charakterystyczne z uwagi na szczególny sposób jego zapisu.

W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie prawidłowe jest też stanowisko, że porównywane znaki są bardzo podobne również w warstwie fonetycznej. Bowiem wymowa ww. wyrażeń (tj. "dor krema", "krema doro") jest praktycznie identyczna, ponieważ litera "o", która znajduje się na końcu jednego z nich nie pozostawia silnego wrażenia dźwiękowego. Również słowo "crema", odczytywane także jako "krema", ma identyczny wydźwięk w porównywanych znakach.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji, prawidłowo także organ ustalił podobieństwo znaków w warstwie znaczeniowej, odnosząc ustalenia w tym zakresie do osób znających język francuski i włoski oraz do osób nie znających ww. języków. Z uwagi jednak na znikomą znajomość obu wskazanych wyżej języków wśród polskich odbiorców towarów uznano, że dla zdecydowanej większości polskich odbiorców wyrażenia te będą miały charakter fantazyjny.

W ww. ocenie pominięto element "cafe", który oznacza "kawę" i ma w związku z tym charakter opisowy. W ocenie Sądu słuszne jest stanowisko, że takie elementy nie są uważane przez odbiorców za elementy dominujące i wyróżniające, tym samym odbiorcy nie przywiązują do nich uwagi.

Odnosząc się do stanowiska skarżącej, zgodnie z którym wyrażeniem o ww. charakterze jest także sformułowanie "crema", które oznaczać ma rodzaj (kremowej) kawy, Sąd pierwszej instancji wskazał, że spółka [A.] sp. z o.o. - podnosząc argumentację o słabej sile odróżniającej znaku towarowego przeciwstawionego - powinna była wykazać, czy (a jeśli tak, to - kiedy) utrwaliło się wskazane przez nią rozumienie pojęcia "crema".

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podkreślił kontradyktoryjny charakter postępowania spornego przed Urzędem Patentowym RP.

W ocenie Sądu przekonywującego i jednoznacznego dowodu w tym zakresie nie może stanowić załączona do odpowiedzi na sprzeciw lista znaków zawierających słowa "creme", "cremo" i "crema" - jak wskazał organ - w najprzeróżniejszych wariantach obejmujących również wiele neologizmów (np. "Cremuccino", "Cremesso", "Cremlik", "Cremosso", "Cremafino", "Cremondo"). Sama bowiem okoliczność, że przeciwstawione znaki towarowe mają element identyczny z elementami znaków już zarejestrowanych nie jest wystarczającą przesłanką do zakwestionowania ich siły odróżniającej.

Sąd wskazał też, że argumentacja w tym zakresie zawarta dopiero w skardze, jako spóźniona, nie może odnieść jakiegokolwiek skutku w sprawie.

Sąd pierwszej instancji uznał, że podobnie nie wykazano, że słowo "d'Or/d'Oro", kiedykolwiek miało charakter informacyjny, tj. odnoszący się do jakości kawy, czy innego produktu. Na siłę oddziaływania ww. słowa (występującego w porównywanych znakach w połączeniu ze słowem "crema") nie miały wpływu okoliczności użycia go - w odmiennych przecież zestawieniach wyrazowych - w innych zarejestrowanych znakach dla towarów z klasy 30.

W ocenie Sądu pierwszej instancji, organ słusznie w swojej argumentacji o sile odróżniającej znaku przeciwstawionego potraktował słowa "crema" i "d'Oro" jako nie posiadające określonych konotacji i - w konsekwencji - uznał, że użyte w nim połączenie ww. słów jako niepowtarzalne i unikalne. Uprawnione zatem było ustalenie organu, że cechy strukturalne znaku wnoszącego sprzeciw (zawierającego oryginalne słowo "d’Oro" i charakterystyczny zapis tego słowa) uzasadniały przyjęcie, że znak ten posiada silną zdolność odróżniającą, a co za tym idzie także rozpoznawalność. Nie wykazano bowiem skutecznie okoliczności, które zmniejszałyby zdolność odróżniającą znaku wnoszącego sprzeciw.

Analizując stanowisko organu w zakresie istnienia ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców, Sąd pierwszej instancji wskazał, że założenie, iż konsument jest dostatecznie uważny i należycie poinformowany nie może pomijać faktu, że mamy do czynienia z artykułami spożywczymi, wobec których poziom uwagi nawet rozważnego konsumenta jest zmniejszony. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podzielił opinię skarżącej, że odbiorcami tych towarów są różne osoby, w tym takie, o jakich pisze skarżąca tj. takie, które zwracają szczególną uwagę na właściwości konkretnych gatunków kawy. Niemniej, w ocenie Sądu, przyjęcie powyższego nie znosi, ani nie podważa ustaleń organu co do zasadniczych cech grupy docelowych odbiorców zdefiniowanych na podstawie okoliczności obrotu dobrami, których znak dotyczy. Oceniane oznaczenia przeznaczone bowiem zostały dla towarów codziennego użytku, skierowanych do każdego rodzaju konsumentów, także tego mniej poinformowanego i przezornego. Ze względu zaś na powszechne wykorzystanie tych towarów, należy przyjąć, iż przeciętny konsument nabywa je bez głębszej refleksji, czy analizy opatrzonych nimi oznaczeń.

W konsekwencji, Sąd pierwszej instancji stwierdził, że prawdziwe pozostaje stanowisko organu, iż dla odbiorcy tego rodzaju towaru - który przecież nie ma w tym samym czasie dwóch znaków przed oczyma i konieczne jest odwołanie się do pamięciowego obrazu znaku - różnica występująca między znakami porównywanymi w przedmiotowej sprawie jest trudna do wychwycenia. Zatem - także w ocenie Sądu - biorąc pod uwagę stwierdzone podobieństwo towarów i usług, do których oznaczania przeznaczone są porównywane znaki towarowe oraz podobieństwo samych znaków towarowych, jak również wskazany zakres odbiorców towarów oznaczonych porównywanymi znakami istnieje niebezpieczeństwo, że osoba z tego kręgu odbiorców mogłaby zostać wprowadzona w błąd co do źródła pochodzenia towarów oznaczonych spornym znakiem towarowym.

Odwołując się do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. in fine, Sąd wskazał, że - skutek prawny w postaci niedopuszczalności rejestracji stanowi taka sytuacja, w której można domniemywać istnienie "ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym". Oznacza to, że badaniu podlega jedynie hipotetyczna możliwość wystąpienia skojarzenia pomiędzy towarami, a nie pewność wynikająca z ustaleń faktycznych.

W ocenie WSA organ dochował standardów postępowania, dokonał bowiem oceny wartości poszczególnych dowodów dla toczącej się sprawy zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów odwołującą się do prawideł logiki, praw nauki i doświadczenia życiowego. Pogląd o podobieństwie porównywanych znaków i towarów nimi oznaczanych organ uzasadnił w należyty sposób.

Skargę kasacyjną od tego wyroku wywiodła [A.] Sp. z o.o. zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania. Skarżąca kasacyjnie wniosła też o rozpoznanie sprawy na rozprawie.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:

I. Naruszenie przepisów postepowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt. 2 p.p.s.a.), a mianowicie:

1. art 145 § 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 267, ze zm.; dalej: k.p.a.) poprzez uznanie za prawidłową oceny Urzędu Patentowego RP, iż pomiędzy znakiem uczestnika "Crema d’Oro" (EUTM [...]) i znakiem skarżącej "cafe d’Or crema" ([...]) istnieje podobieństwo, w stopniu powodującym niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., podczas gdy ta ocena była błędna, naruszając przepisy postępowania w sposób uzasadniający uchylenie decyzji organu;

2. art. 145 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77§ 1, art. 80 oraz art. 107 §3 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji naruszenia przez Urząd Patentowy w/w przepisów art. 7, art. 77 §1, art. 80 § 1, art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu uzasadniającym uchylenie decyzji organu, a to poprzez błędne przyjęcie przez organ — jako punktu odniesienia oceny kolizji przeciwstawionych znaków w niniejszej sprawie — konsumenta, który kupuje oznaczany towar (kawę) bez większego namysłu i może zostać stosunkowo łatwo wprowadzony w błąd;

3. art. 145 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niestwierdzenie naruszenia przez Urząd Patentowy przepisów postępowania, w sytuacji, gdy organ błędnie przyjął, że wcześniejszy znak towarowy "Crema dOro" (EUTM [...]) legitymuje się, ze względu na samą jego strukturę, podwyższoną konkretną zdolnością odróżniającą.

II. Naruszenie prawa materialnego (art. 174 pkt. 1 p.p.s.a.), a mianowicie:

1. art 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną interpretację oraz zastosowanie, a to poprzez przyjęcie wadliwej metodyki oceny kolizji oznaczeń na tle wskazanej normy i w konsekwencji — potwierdzenie, że prawo ochronne na znak "cafe d’Or crema" ([...]) podlega unieważnieniu, ze względu na wcześniejszy znak towarowy "Crema d’Oro" (EUTM [...]);

2. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną interpretację, wyrażającą się w aprobacie stanowiska, że w ramach rozstrzygania kolizji znaków na tle w/w przepisu ocena podobieństwa towarów ma wpływ na ocenę podobieństwa znaków w ten sposób, że "im bardziej są podobne towary tym większa możliwość uznania znaków za podobne do siebie";

3. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną interpretację, wyrażającą się w przyjęciu, iż przesłanką zastosowania tego przepisu jest sama możliwość skojarzenia przeciwstawionych znaków.

W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumenty na poparcie przytoczonych zarzutów.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną uczestnik postepowania [B.] oHG wniosła o jej oddalenie.

W piśmie procesowym z 22 października 2018 r. skarżąca kasacyjnie przedstawiła replikę na odpowiedź na skargę kasacyjną.

W piśmie procesowym z 3 września 2019 r. uczestnik postępowania przedstawił duplikę.

W piśmie z 18 czerwca 2021 r. poinformowano, iż aktualnym uprawnionym do spornego znaku jest [C.] S.A.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu pierwszej instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym w skardze kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie.

Rozpatrywaną skargę kasacyjną oparto na obydwu podstawach określonych w art. 174 p.p.s.a., tj. zarówno na naruszeniu przepisów postępowania jak i przepisu prawa materialnego przez błędną wykładnię, która doprowadziła do niewłaściwego jego zastosowania. W tym stanie rzeczy, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutów błędnej wykładni , gdyż o zakresie ustaleń faktycznych niezbędnych do rozstrzygnięcia sprawy przesądzają prawidłowo interpretowane normy prawa materialnego. Z kolei ustalenia faktyczne - dokonane zgodne z zasadami postępowania dowodowego w zakresie wynikającym z prawidłowo interpretowanych norm prawa materialnego - pozwalają na ocenę prawidłowości ich zastosowania.

W tym miejscu przypomnieć należy, że skarga kasacyjna jako sformalizowany środek zaskarżenia powinna zawierać m.in. przytoczenie podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienie (art. 176 § 1 pkt 2) p.p.s.a.). W orzecznictwie wskazuje się , że błędna wykładnia polega na mylnym rozumieniu treści określonej normy prawnej. Ugruntowany przy tym jest pogląd, że w uzasadnieniu zarzutu błędnej wykładni należy przeprowadzić wywód prawny na temat naruszonego przepisu ze stanowiskiem, jak należy ten przepis wykładać i dlaczego dokonana w zaskarżonym wyroku jego interpretacja jest błędna. Uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwe zastosowanie polega natomiast na tzw. błędzie w subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej, względnie że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej (por. wyrok NSA z 17 grudnia 2020 r., sygn. II GSK 735/18; to i kolejne powoływane orzeczenia dostępne na stronie internetowej w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem: www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Mimo że przepisy ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej, to należy przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionej podstawy, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonej podstawy kasacyjnej (por. wyroki NSA: z 5 sierpnia 2004 r. sygn. FSK 299/04 z glosą A. Skoczylasa OSP 2005, nr 3, poz. 36; z 9 marca 2005 r. sygn. GSK 1423/04; z 10 maja 2005 r. sygn. FSK 1657/04; z 12 października 2005 r. sygn. I FSK 155/05; z 23 maja 2006 r. sygn. II GSK 18/06; z 4 października 2006 r. sygn. I OSK 459/06). Poczynienie powyższych uwag o charakterze ogólnym było konieczne ze względu na sposób w jaki została zredagowana skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej sprawie. Pominięcie określonych zagadnień w skardze kasacyjnej czy odniesienie się do nich w sposób wybiórczy i ogólnikowy skutkuje bowiem niemożnością zakwestionowania przez Naczelny Sąd Administracyjny stanowiska wyrażonego w ich zakresie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Wszystkie zarzuty naruszenia prawa materialnego dotyczą art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.

Wyjaśnienia wymaga zatem, że przepis ten, mimo, że został uchylony z dniem 15 kwietnia 2016 r., na podstawie art. 1 pkt 11 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. poz. 1615) miał jednak zastosowanie w sprawie, bowiem zgodnie z art. 2 ust. 1 tej ustawy, do postępowań o udzielenie prawa ochronnego na znaki towarowe oraz postępowań toczących się na skutek wniesienia sprzeciwu wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy, wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie tej ustawy, stosuje się przepisy dotychczasowe. Sprzeciw w niniejszej sprawie wpłynął do Urzędu Patentowego RP 30 lipca 2015 r., a więc przed dniem wejścia w życie powyższej ustawy.

Zgodnie z art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.

Pierwszy z zarzutów naruszenia tego przepisu zarzuca jego błędną interpretację oraz zastosowanie przez przyjęcie wadliwej metodyki oceny kolizji oznaczeń na tle wskazanej normy i w konsekwencji — potwierdzenie, że prawo ochronne na znak "cafe d’Or crema" podlega unieważnieniu, ze względu na wcześniejszy znak towarowy "Crema d’Oro".

W uzasadnieni skargi kasacyjnej, w zakresie tego zarzutu nie wskazano na czym polegało wadliwe odczytanie przez Sąd pierwszej instancji znaczenia treści wskazanego przepisu, nie podano też właściwego, zdaniem skarżącej kasacyjnie jego rozumienia. Również w piśmie z 22 października 2018 r. nie przedstawiono argumentów wskazujących na błędną wykładnię tego przepisu. W tym stanie, postawiony w punkcie II.1 petitum skargi kasacyjnej zarzut błędnej interpretacji art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie mógł zostać uznany za usprawiedliwiony. W ocenie Naczelnego Sądu administracyjnego sprowadza się on bowiem jedynie do kwestionowania zastosowania wskazanego przepisu.

Kolejny zarzut dotyczy naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przez jego błędną interpretację, wyrażającą się w aprobacie stanowiska, że w ramach rozstrzygania kolizji znaków na tle w/w przepisu - ocena podobieństwa towarów ma wpływ na ocenę podobieństwa znaków w ten sposób, że "im bardziej są podobne towary tym większa możliwość uznania znaków za podobne do siebie".

W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji odwołując się do poglądów doktryny i orzecznictwa istotnie zaakceptował takie stanowisko organu, wyjaśnił jednak jednocześnie, że w sytuacji gdy mamy do czynienia z jednorodzajowością towarów (usług) należy stosować zaostrzone kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami. Sformułowanie to, choć nazbyt skrótowe, należy jednak ocenić w aspekcie całości rozważań Sądu pierwszej instancji. Oczywistym jest bowiem, że ocena podobieństwa towarów nie ma bezpośredniego wpływu na samą ocenę podobieństwa oznaczeń. Chodzi jednak o zasadę wzajemnej zależności kryteriów ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd i pewne "zbilansowanie" stopnia podobieństwa towarów i oznaczeń w ramach całościowej oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W orzecznictwie od dawna wskazuje się, że " wysoki stopień podobieństwa towarów lub usług, do oznaczania których służą porównywane znaki, może być bowiem zniwelowany niewielkim stopniem podobieństwa samych oznaczeń. I odwrotnie – w przypadku niskiego stopnia podobieństwa danych towarów i usług, wyższy stopień podobieństwa oznaczeń może zdecydować o spełnieniu przesłanki wprowadzenia w błąd" (por. wyrok ETS z 29 września 1998 r., C-39/97 Canon).

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dokonując wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wskazał, że porównanie znaków towarowych zawsze musi poprzedzać ocena podobieństwa towarów i usług sygnowanych porównywanymi znakami - w celu oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów/usług, do oznaczania których przeznaczony został sporny znak towarowy. W tym zakresie Sąd pierwszej instancji zaaprobował ustalenie, że porównywane znaki przeznaczone są do oznaczania identycznych towarów w klasie 30, tj. kawy. Sąd pierwszej instancji wskazywał też przyjętą metodykę oceny oznaczeń podkreślając konieczność oceny całościowej z uwzględnieniem wszystkich elementów tworzących znak. Dopiero oceniając ustalenia organu w zakresie podobieństwa oznaczeń Sąd pierwszej instancji, akceptując stanowisko organu, wskazał, że w sytuacji, gdy mamy do czynienia z jednorodzajowością towarów należy stosować zaostrzone kryterium odnośnie do zachowania dystansu pomiędzy oznaczeniami. Wobec powyższego omawiany zarzut błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. uznać należy za nieusprawiedliwiony.

Ostatni z zarzutów naruszenia prawa materialnego dotyczy błędnej interpretacji art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wyrażającej się w przyjęciu, iż przesłanką zastosowania tego przepisu jest sama możliwość skojarzenia przeciwstawionych znaków.

W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, że:"jak wynika z treści art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. in fine - skutek prawny w postaci niedopuszczalności rejestracji stanowi taka sytuacja, w której można domniemywać istnienie "ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym". Oznacza to, że badaniu podlega jedynie hipotetyczna możliwość wystąpienia skojarzenia pomiędzy towarami, a nie pewność wynikająca z ustaleń faktycznych".

Skarżąca kasacyjnie dostrzega (w uzasadnienia skargi kasacyjnej), że wskazanie przez Sąd pierwszej instancji na skojarzenie między towarami stanowi oczywistą omyłkę językową, Sąd miał zaś na myśli ryzyko skojarzenia znaków. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazanego w omawianym zarzucie stwierdzenia Sądu pierwszej instancji nie można wyrywać z kontekstu poprzedzającego je zdania, które odwołuje się wprost do treści przepisu. Nie ulega wątpliwości, że w rozpatrywanej sprawie przedmiotem rozważań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego była kwestia istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Zgodnie z treścią przepisu ryzyko to obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Twierdzenie jakoby Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że sama możliwość skojarzenia znaków jest wystarczająca do zastosowania art.132 ust.2 pkt 2 p.w.p., w kontekście całości rozważań Sądu jest nieuprawnione. Sąd pierwszej instancji jasno wskazał, że przesłanką zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (obok podobieństwa towarów i oznaczeń) jest istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, zaś badanie ryzyka konfuzji obejmuje też możliwość skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Wobec powyższego również ten zarzut błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. uznać należy za nieusprawiedliwiony.

Wszystkie zarzuty naruszenia przepisów postepowania zarzucają naruszenie art. 145 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. i dotyczą błędnej oceny przeszkody do udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "cafe d`Or crema" ze względu na niewłaściwą ocenę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd związaną z błędną, zdaniem skarżącej kasacyjnie oceną zdolności odróżniającej elementów przeciwstawionych znaków oraz błędnym przyjęciem jako punktu odniesienia oceny kolizji oznaczeń – konsumenta, który kupuje kawę, do której oznaczania zostały przeznaczone przeciwstawione znaki, bez większego namysłu i może zostać stosunkowo łatwo wprowadzony w błąd.

W doktrynie, również na gruncie przepisów w kształcie obecnie obowiązującym, przyjmuje się, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców polega na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę danego towaru uprawnionemu z rejestracji z uwagi na znak, który został na ten towar nałożony. Niebezpieczeństwo to jest rezultatem podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń [por. R. Skubisz [w:] System Prawa Prywatnego, t. 14b, Prawo własności przemysłowej, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2017, str. 749].

Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd zakłada zatem przede wszystkim jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy towarami do oznaczania, których zostało przeznaczone sporne oznaczenie, a tymi, dla których zarejestrowany został znak z wcześniejszym pierwszeństwem oraz istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym. Niemniej jednak, ocena ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd powinna obejmować wszystkie istotne czynniki, które mogą wpływać na jego istnienie na gruncie danej sprawy. Jednym z takich czynników jest również zdolność odróżniająca elementów w kolidujących ze sobą oznaczeniach.

W rozpatrywanej sprawie, Sąd pierwszej instancji zaakceptował decyzję Urzędu Patentowego RP o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy "cafe d`Or crema" przeznaczony do oznaczania kawy ze względu na ustalenie podobieństwa do przeciwstawionego znaku "crema d`Oro" w stopniu rodzącym ryzyko konfuzji właściwego kręgu odbiorców.

Ustalenie istnienia tego ryzyka związane było z ustaleniem identyczności towarów do oznaczania których zostały przeznaczone przeciwstawione znaki, niskiego poziomu uwagi właściwego kręgu przeciętnych odbiorców tego towaru, oraz wysokiego stopnia całościowego podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń.

Sąd zaakceptował stanowisko organu, że słowa "crema" i "d'Oro" nie posiadają określonych konotacji i - w konsekwencji - użyte w przeciwstawionym znaku połączenie ww. słów jest niepowtarzalne i unikalne. Zaś cechy strukturalne tego znaku (zawierającego oryginalne słowo "d’Oro" i charakterystyczny zapis tego słowa) uzasadniały przyjęcie, że znak ten posiada silną zdolność odróżniającą, a co za tym idzie także rozpoznawalność.

Odnosząc się do zarzutów skarżącej kasacyjnie należy podzielić stanowisko Sądu pierwszej instancji, że ze względu na kontradyktoryjny charakter postepowania spornego przed Urzędem Patentowym RP, to skarżąca podnosząc argumenty o słabej sile odróżniającej znaku przeciwstawionego - powinna była wykazać, czy (a jeśli tak, to - kiedy) utrwaliło się wskazywane przez nią rozumienie pojęcia "crema".

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd pierwszej instancji słusznie zaakceptował stanowisko, iż przekonywującego i jednoznacznego dowodu w tym zakresie nie może stanowić załączona do odpowiedzi na sprzeciw lista znaków zawierających słowa "creme", "cremo" i "crema" - jak wskazał organ - w najprzeróżniejszych wariantach obejmujących również wiele neologizmów (np. "Cremuccino", "Cremesso", "Cremlik", "Cremosso", "Cremafino", "Cremondo"). Sama bowiem okoliczność, że przeciwstawione znaki towarowe mają element identyczny z elementami znaków już zarejestrowanych nie jest wystarczającą przesłanką do zakwestionowania ich siły odróżniającej. Zasadne jest też stwierdzenie, że argumentacja zawarta w tym zakresie dopiero w skardze, jako spóźniona, nie może odnieść jakiegokolwiek skutku w sprawie.

Naczelny Sąd Administracyjny podziela również ocenę, że w sprawie nie wykazano, iż słowo "d'Or/d'Oro", kiedykolwiek miało charakter informacyjny odnoszący się do kawy, czy innego produktu. Na siłę oddziaływania ww. słowa (występującego w porównywanych znakach w połączeniu ze słowem "crema") nie miały wpływu okoliczności użycia go - w odmiennych przecież zestawieniach wyrazowych - w innych zarejestrowanych znakach dla towarów z klasy 30.

Zauważyć także należy, że jeśli ogólne wrażenie wywierane przez przeciwstawione znaki jest bardzo podobne, to nawet gdy jest ono wynikiem pokrywania się w porównywanych znakach elementów o charakterze nieznacznie odróżniającym, może być wystarczające do stwierdzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, zwłaszcza jeśli poziom uwagi właściwego kręgu odbiorców został określony jako niski.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd pierwszej instancji trafnie zaakceptował również dokonaną przez organ ocenę przeciętnego odbiorcy towaru, do którego oznaczania został przeznaczony sporny znak. Sąd wskazał bowiem, że modelowy konsument jest należycie poinformowany, uważny i rozsądny, świadomie poszukuje właściwego towaru i świadomie wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami, jednak jego poziom uwagi może różnić się w zależności od kategorii towarów. Naczelny Sąd Administracyjny podziela ocenę, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z artykułami spożywczymi, wobec których poziom uwagi nawet rozważnego konsumenta jest zmniejszony. Sąd pierwszej instancji słusznie zaakceptował stanowisko, że kawa to towar spożywczy codziennego użytku, kupowany zarówno w delikatesach, jak i sklepach wielkopowierzchniowych (hipermarketach). Jest to zatem towar skierowany do bardzo szeroko zakreślonego kręgu odbiorców, za który uznać można ogół klientów sklepów oferujących artykuły spożywcze.

Dokonując tej oceny, Sąd pierwszej instancji nie pominął stanowiska skarżącej, która podnosiła, że odbiorcami kawy są osoby, które zwracają szczególną uwagę na właściwości konkretnych gatunków kawy. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd pierwszej instancji słusznie uznał jednak, że przyjęcie tych twierdzeń, nie znosi, ani nie podważa ustaleń organu co do zasadniczych cech grupy docelowych odbiorców zdefiniowanych na podstawie okoliczności obrotu dobrami, do oznaczania których znak został przeznaczony, w tym przypadku – kawy, która jest towarem codziennego użytku, skierowanych do każdego rodzaju konsumentów. Ze względu zaś na powszechne wykorzystanie tego towaru, zasadnie przyjęto, iż przeciętny konsument nabywa go bez głębszej refleksji, czy drobiazgowej analizy opatrzonych nimi oznaczeń.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w kwestionowanym w skardze kasacyjnej zakresie, dokonana przez organ ocena słusznie została zaakceptowana przez Sąd pierwszej instancji, bowiem ustalenia te nie naruszają 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., które to przepisy miały odpowiednie zastosowanie w sprawie w zw. z art. 256 ust.1 p.w.p., w stopniu, który miałby istotny wpływ na wynik sprawy. Urząd Patentowy RP wyjaśnił stan faktyczny sprawy w niezbędnym dla jej rozstrzygnięcia zakresie, zaś dokonana ocena nie przekracza granic swobodnej oceny dowodów i znajduje wyraz w uzasadnieniu decyzji o unieważnieniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Ocena ta uwzględnia w dostatecznym stopniu istotne elementy, które powinny być wzięte pod uwagę przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd na gruncie rozpatrywanej sprawy.

Słusznie zatem Sąd pierwszej instancji zaakceptował stanowisko organu, że przeciwstawione znaki nie mogą koegzystować na jednym rynku, bowiem przeciętny nabywca może być wprowadzony w błąd co do źródeł pochodzenia towarów nimi oznaczonych.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego – art.132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że zarzut ten bazuje na założeniu, że w sprawie doszło do naruszeń procesowych, co skutkowało niewłaściwym zastosowaniem przepisu prawa materialnego. Istotą tego zarzutu jest więc twierdzenie strony skarżącej kasacyjnie, że do naruszeń przepisów postępowania doszło, a zatem przepis prawa materialnego został zastosowany nieprawidłowo. Tak skonstruowany zarzut naruszenia prawa materialnego w całości wynika z zarzutów procesowych (jest uzależniony od ich skuteczności). Jako, że zarzuty procesowe okazały się nieusprawiedliwione, niezasadny jest także zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie.

Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.

Zapytaj AI o to orzeczenie