Naczelny Sąd Administracyjny

II GSK 1358/19

wyrok z dnia 2023-07-10

  • Pełna treść
  • 2 powołanych przepisów

To orzeczenie w Twojej sprawie

Odpowiedź z cytowanymi przepisami i sygnaturami orzeczeń, bez zakładania konta.

Częste pytania:

Sprawdź, co z tego orzeczenia wynika dla Twojego stanu faktycznego.

Zapytaj za darmo

Dane orzeczenia

SygnaturaII GSK 1358/19
Data orzeczenia2023-07-10
Rodzaj orzeczeniawyrok
SądNaczelny Sąd Administracyjny
WydziałNaczelny Sąd Administracyjny
SędziowieGabriela JyżMirosław TrzeckiWojciech Kręcisz (przewodniczący sprawozdawca)

Słowa kluczowe

Pełna treść orzeczenia

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.) Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Mirosław Trzecki Protokolant Paweł Cholewski po rozpoznaniu w dniu 10 lipca 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej D. Sp. z o.o. w Ś. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 maja 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 168/19 w sprawie ze skargi D. Sp. z o.o. w Ś. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 12 października 2018 r. nr 1470/2018/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od D. Sp. z o.o. w Ś. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 17 maja 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 168/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oddalił skargę D. Sp. z o.o. w Ś. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 12 października 2018 r. nr 1470/2018/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Ze skargą kasacyjną od powyższego wyroku wystąpiła spółka zaskarżając ten wyrok w całości i wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:

1. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 151 p.p.s.a., poprzez niedostrzeżenie istotnych wad procesowych postępowania administracyjnego, a także art. 134 § 1 p.p.s.a., w postaci naruszenia art. 6, art. 7, art. 8 § 1 oraz art. 77 § 1, art. 85 i art. 86 w związku z art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (dalej – "k.p.a."), polegającego na oddaleniu skargi D. Sp. z o.o. jedynie w oparciu o ustalenia faktyczne organu w całości poparte przez WSA, bez przeprowadzenia postępowania dowodowego w sprawie w sposób uwzględniający zasady wskazane w wyżej wymienionych przepisach k.p.a. W szczególności nie zbadano zgodnego zamiaru stron umowy ani w drodze przeprowadzenia oględzin rezultatów spornych umów, ani poprzez przesłuchanie stron, przy jednoczesnym nadaniu tym umowom przez organ i Sąd znaczenia odmiennego od wprost sformułowanego przez same strony w umowach, zarówno w zakresie nazwy umów jak i sformułowanych wprost celów tych spornych umów (czynności zamiast rezultatów), wobec czego stan faktyczny nie został ustalony w sposób rzetelny i obiektywny, co wpłynęło na treść rozstrzygnięcia sprawy w oparciu o dowody ocenione dowolnie, w sposób nie odpowiadający zasadom doświadczenia życiowego i logiki;

2. przepisów postępowania, tj. art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez nierozpoznanie zarzutów skargi na sporną decyzję organu dotyczących naruszenia art. 6 i art. 7 k.p.a. w związku z art. 80 k.p.a., co nie dało podstaw do zastosowania art. 151 p.p.s.a. i miało istotny wpływ na wynik sprawy;

3. przepisów postępowania, tj. art. 151 p.p.s.a., mające istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez naruszenie art. 6, art. 7, art. 8 § 1 oraz art. 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 80 k.p.a., polegające na oddaleniu skargi D. Sp. z o.o. w oparciu o ustalenia faktyczne organu, w całości poparte przez WSA, a dodatkowo powołania się na postanowienia spornych umów (§ 3 ust. 3 – "odpowiedzialność zleceniodawcy wobec osób trzecich"), których to postanowień nie ma w żadnej z umów będących przedmiotem sporu, także pod inną jednostką redakcyjną, skutkiem czego doszło do przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów opierając ją na nieistniejących w rzeczywistości faktach;

4. przepisów postępowania, tj. art. 151 p.p.s.a., mające istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez naruszenie art. 6, art. 7, art. 8 § 1 oraz art. 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 80 k.p.a., polegające na oddaleniu skargi D. Sp. z o.o. w oparciu o ustalenia faktyczne organu, w całości poparte przez WSA, a dodatkowo powołania się na postanowienia spornych umów rzekomo przewidujących możliwość ich wypowiedzenia (§ 2 umowy), których to postanowień nie ma w żadnej z umów będących przedmiotem sporu, także pod inną jednostką redakcyjną, skutkiem czego doszło do przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów opierając ją na nieistniejących w rzeczywistości faktach;

5. przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (dalej – "ustawa o świadczeniach") w związku z przepisami art. 734 k.c., art. 750 k.c., polegające na błędnym uznaniu, iż przedmioty spornych umów w postaci montażu [...] grzejników w budynku, podłączenia [...] szt. pionów grzewczych do węzła cieplnego, pomalowania i montażu izolacji, montażu i wypłukania [...] szt. zaworów termostatycznych oraz [...] szt. zaworów podpionowych miały charakter typowy dla umowy zlecenia (ew. umowy o świadczenie usług, do której odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu).

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie w całości i zasądzenie od skarżącego na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.

Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi wniesionej na tę decyzję na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały – zdaniem Sądu I instancji – po pierwsze, przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, po drugie, zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny, że do umów zawartych przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania, zważywszy na ich przedmiot, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co po trzecie uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów uczestnik postępowania podlegał, w okresach wskazanych w kontrolowanej decyzji, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Skarga kasacyjna, której zarzuty wyznaczają, zgodnie z zasadą dyspozycyjności, granice kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie uzasadnia twierdzenia, że rezultat tej kontroli powinien wyrazić się w krytycznej ocenie wyroku Sądu I instancji, której konsekwencją powinno być jego uchylenie. Wyrok ten bowiem odpowiada prawu.

Zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie podważają bowiem zarzuty z pkt 1 i pkt 2 petitum skargi kasacyjnej, których wspólnym mianownikiem jest podnoszone na ich gruncie naruszenie art. 134 § 1 p.p.s.a.

Podkreślając w punkcie wyjścia – tym w odpowiedzi na sposób skonstruowania pierwszego z omawianych zarzutów – że sąd administracyjny nie przeprowadza własnych ustaleń faktycznych, lecz kontroluje prawidłowość ich przeprowadzenia przez organ administracji, co stanowi konsekwencję obowiązywania zasady wyrażonej w art. 133 § 1 p.p.s.a., wymaga przede wszystkim wyjaśnienia, że granice rozpoznania sprawy przez wojewódzki sąd administracyjny określa sprawa administracyjna będąca przedmiotem zaskarżenia, co innymi słowy oznacza, że sąd ten jest zobowiązany rozpatrzeć sprawę rozstrzygniętą zaskarżonym aktem (zob. np. wyrok NSA z dnia 26 maja 1998 r., sygn. akt II SA 915/97), której zakres wyznaczają normy prawa determinujące treść rozstrzygnięcia zawartego w tym akcie i precyzujące czynności pozwalające zidentyfikować skonkretyzowany w nich stosunek prawny (wyrok NSA z dnia 15 stycznia 2005 r., sygn. akt II GSK 321/07). Jeżeli tak, to nie ma podstaw, aby twierdzić, że rozpoznając sprawę ze skargi na decyzję w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji nie uwzględnił konsekwencji wynikających z przywołanego przepisu prawa. Mianowicie, że nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, nie wyszedł poza ich granice, mimo że w danej sprawie powinien był to uczynić lub rozpoznając skargę dokonał oceny pod względem zgodności z prawem innej sprawy (w znaczeniu przedmiotowym i podmiotowym), niż sprawa rozstrzygnięta zaskarżonym aktem lub rozpoznał skargę z przekroczeniem granic danej sprawy lub nie rozpoznał istoty sprawy, co gdyby nastąpiło – i zostało wykazane w uzasadnieniu omawianych zarzutów, a tak nie jest, albowiem strona skarżąca nie wykazała zaistnienia którejkolwiek ze wskazanych sytuacji lub sytuacji rodzajowo im podobnej – mogłoby stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną (zob. np. wyrok NSA z dnia 13 marca 2019 r., sygn. akt II GSK 2349/17; wyrok NSA z dnia 3 listopada 2021 r., sygn. akt II OSK 3805/18).

W odniesieniu natomiast do tego aspektu zagadnienia, który podnoszony jest na gruncie zarzutu z pkt 2 petitum skargi kasacyjnej i odnosi się do braku rozpatrzenia przez Sąd I instancji zarzutów naruszenia art. 6, art. 7 w związku z art. 80 k.p.a., wyjaśnienia wymaga, że wobec znaczenia konsekwencji wynikających z art. 134 § 1 p.p.s.a., wojewódzki sąd administracyjny może całościowo ocenić zarzuty oraz argumenty skargi i odnieść się – co trzeba podkreślić – do tych spośród nich, których zbadanie i rozpatrzenie jest niezbędne oraz konieczne z punktu widzenia kontroli legalności zaskarżonego aktu (por. w tej mierze np. wyroki NSA dnia: 24 lutego 2022 r., sygn. akt I GSK 2294/14; 5 lipca 2020, sygn. akt I OSK 2559/20; 8 grudnia 2020 r., sygn. akt II GSK 818/20; 17 maja 2019 r., sygn. akt II OSK 1683/17). Przy tym, brak odniesienia się przez wojewódzki sąd administracyjny do niektórych zarzutów lub twierdzeń zawartych w skardze, nie stanowi sam w sobie uchybienia skutkującego koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku, albowiem jest, czy też może nim być – to jest uchybieniem stanowiącym uzasadnioną podstawę do uchylenia wyroku – pominięcie zarzutów i argumentów istotnych oraz – co istotne – wykazanie w skardze kasacyjnej takiego właśnie ich charakteru, a mianowicie, że należycie je oceniając oraz prawidłowo identyfikując z ich punktu widzenia istotę spornego w sprawie zagadnienia, sąd ten mógłby inaczej orzec w sprawie (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia: 17 lutego 2011 r. sygn. akt I OSK 1824/10; 28 lipca 2015 r., sygn. akt II OSK 851/15; 21 listopada 2014 r. sygn. akt II OSK 1084/13; 28 czerwca 2016 r., sygn. akt II GSK 358/15; 5 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 641/17). Ze skargi kasacyjnej nie wynika jednak, aby zawierała ona ten konieczny element, co powoduje, że również w omawianym aspekcie nie sposób jest zasadnie przypisać Sądowi I instancji naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a.

W tym również w zakresie w jakim – jak wynika to z konstrukcji zarzutu stawianego w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej – naruszenie wymienionego przepisu prawa (a także naruszenie przepisów k.p.a., o czym mowa jeszcze dalej), miałoby polegać na zaniechaniu zbadania zgodnego zamiaru strony spornych w sprawie umów.

Jakkolwiek bowiem skarga kasacyjna nie zarzuca naruszenia art. 65 § 2 k.c., to jednak trzeba stwierdzić, że kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji nie był zobowiązany, aby jej legalność oceniać przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w przywołanym przepisie prawa, a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Zwłaszcza, gdy podkreślić, że przywołana regulacja prawna jednoznacznie i wprost odnosi się do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyrok NSA z dnia 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21). Tym samym, wskazany "wzorzec kontroli", nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, jak w warunkach nim określonych wymaga tego art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Przepis art. 65 § 2 k.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno bowiem budzić żadnych wątpliwości, że – nawet, jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów – strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może bowiem prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyrok NSA z dnia 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18 i przywołane tam orzecznictwo).

Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z dnia: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ) – które Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela – a mianowicie, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może niweczyć, ani też niwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych. Oznacza to, że decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron, zwłaszcza że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego).

Zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie podważa również podnoszone na gruncie omawianych zarzutów kasacyjnych naruszenie przepisów k.p.a. W tym także w zakresie, w jakim naruszenie tych przepisów prawa jest podnoszone na gruncie zarzutów z pkt 3 i pkt 4 petitum skargi kasacyjnej i – między innymi – odnosi się do odwoływania się przez Sąd I instancji do postanowień umownych, których sporne umowy nie zawierają – w tej mierze bowiem, i podkreślając przy tym, że skarga kasacyjna nie zarzuca naruszenia art. 141 § 1 4 p.p.s.a., czy też art. 133 § 1 p.p.s.a., należy odwołać się do znaczenia konsekwencji wynikających z art. 184 in fine p.p.s.a. (por. np. wyroki NSA z: 14 października 2020 r., sygn. akt II GSK 428/18; 9 grudnia 2016 r., sygn. akt II OSK 682/15; 11 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 1334/13; 19 czerwca 2012 r., sygn. akt II OSK 852/12; 13 października 2009 r., sygn. akt I FSK 657/08) zwłaszcza, że Sądowi I instancji nie sposób jest zarzucić błędu odnośnie do identyfikacji istoty spornego w sprawie zagadnienia.

Odpowiadając na te zarzuty – a przy tym ponownie podkreślając, że sąd administracyjny nie przeprowadza własnych ustaleń faktycznych, lecz kontroluje prawidłowość ich przeprowadzenia przez organ administracji – zważywszy na sposób ich skonstruowania oraz uzasadnienia, które poza stosunkowo ogólnymi twierdzeniami odnoszącymi się do potrzeby przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron umów na okoliczność zgodnego ich zamiaru (o czym mowa była już powyżej), czy też oględzin miejsca wykonania tychże umów, w tym wyjaśnienia okoliczności ich realizacji, nie wskazuje jednak, o jakie konkretnie deficyty postępowania wyjaśniającego miałoby chodzić, zwłaszcza jakie konkretnie miałoby być ich znaczenie dla wyniku tego postępowania, lecz eksponuje wadliwość oceny prawnej faktów ustalonych w toku tego postępowania, trzeba przede wszystkim podnieść, że ustaleń faktycznych nie można i nie należy mylić z prawną ich oceną.

Jeżeli tak, a właśnie w ten sposób trzeba oceniać stawianą przez stronę skarżącą kwestię sporną, to omawiane zarzuty kasacyjne zmierzające do wykazania braku prawidłowości ustaleń faktycznych sprawy oraz braku prawidłowości ich oceny, nie mogą być uznane za skuteczne. Kwestionując bowiem ocenę Sądu I instancji, a co za tym idzie również organów administracji publicznej, odnośnie do prawnego charakteru spornych w sprawie umów, na podstawie której uczestnik postępowania świadczył na rzecz strony opisaną w nich usługę, strona niezasadnie upatruje wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania.

Jeżeli bowiem postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, zaś art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi, to przedmiot postępowania w sprawie wyznaczała norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu, w relacji do której, normy procesowe mają wyłącznie instrumentalny charakter. Wskazana norma materialnoprawna wyznaczała więc ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń.

Ustalenia te zaś, co ponownie trzeba podkreślić, nie zostały przez stronę skarżącą skutecznie zakwestionowane, albowiem nie wskazała ona na żadne konkretne wady, czy też deficyty postępowania wyjaśniającego, w świetle których – oraz rzecz jasna w sytuacji wykazania nie dość, że ich zaistnienia, to również ich wpływu na wynik sprawy – za uprawniony można byłoby uznać wniosek odnośnie do nieprawidłowego kwalifikowania spornej w sprawie umowy.

Jeżeli punktem wyjścia dla ustalenia koniecznego zakresu postępowania wyjaśniającego w konkretnej sprawie są normy prawa materialnego, a w istocie rzeczy – co trzeba podkreślić – przyjmowane przez organ administracji ich rozumienie, to w świetle przedstawionych uwag za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że tego też właśnie, to jest podejścia organu administracji publicznej – a co za tym idzie Sądu I instancji – do rozumienia regulacji prawnej stanowiącej materialnoprawną podstawę wydanego w sprawie rozstrzygnięcia, dotyczy istota zagadnienia eksponowanego na gruncie omawianych zarzutów, nie zaś sfery faktów.

Jeżeli za fakt należałoby uznać zdarzenie, zjawisko lub sytuację, które miały miejsce, to gdy chodzi o rozpatrywaną sprawę oraz jej okoliczności, które przyjęte zostały przez Sąd I instancji za podstawę wyrokowania, za "fakt" w przywołanym tego słowa rozumieniu, należałoby uznać (niesporny) fakt zawarcia przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania czterech umów, nazwanych umowami o dzieło. Mianowicie: umowy nr [...], zawartej w dniu 7 maja 2012 r., której przedmiotem był "montaż [...] grzejników w budynku (...)", której wykonanie określono od dnia 7 maja 2012 r. do dnia 6 lipca 2012 r.; umowy nr [...], zawartej w dniu 2 lipca 2012 r., której przedmiotem było "podłączenie [...] sztuk pionów grzewczych do węzła cieplnego 3 klatki wraz z pomalowaniem i montażem izolacji w budynku mieszkalnym (...)", której wykonanie określono od dnia 2 lipca 2012 r. do dnia 13 lipca 2012 r.; umowy nr [...], zawartą w dniu 2 sierpnia 2012 r., której przedmiotem było "montaż [...] sztuk zaworów grzejnikowych termostatycznych oraz [...] sztuk zaworów podpionowych i wypłukanie [...] sztuk zaworów w budynku mieszkalnym (...)", której wykonanie określono od dnia 2 sierpnia 2012 r. do dnia 14 sierpnia 2012 r.; umowy nr [...], zawartej w dniu 15 sierpnia 2012 r., której przedmiotem było "montaż [...] sztuk zaworów grzejnikowych termostatycznych oraz [...] sztuk zaworów podpionowych i wypłukanie [...] sztuk grzejników w budynku mieszkalnym (...)", której wykonanie określono od dnia 15 sierpnia 2012 r. do dnia 30 sierpnia 2012 r. Faktem w przedstawionym powyżej rozumieniu, jest również wykonanie przez przyjmującego zamówienia opisanych w tychże umowach prac (usług) w ustalonym przez strony miejscu oraz terminie, a także fakt wypłaty wynagrodzenia.

Inną natomiast i sporną w sprawie kwestią jest to, czy wymienione umowy stanowiły, w rozumieniu przepisów obowiązującego prawa, umowę o dzieło, jak twierdzi strona skarżąca, czy też charakteru takiego nie miały, jak w ślad za organem administracji publicznej przyjął Sąd I instancji uznając, że były to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. To zaś stanowi ocenę formułowaną na tym etapie procesu stosowania prawa, który wiąże się z potrzebą przeprowadzenia procesu wymagającego ustalenia źródła rekonstrukcji normy prawnej, klaryfikacji znaczeń, ustalenia ich sensu normatywnego, a następnie kwalifikowania danego faktu z punktu widzenia konkretnej i adekwatnej normy prawnej (co w rozpatrywanej sprawie odnosiło się do oceny prawnego charakteru spornych umów) oraz ustalenia konsekwencji tejże kwalifikacji.

Omawiane zarzuty kasacyjne nie mogły być więc uznane za zasadne, albowiem ustaleń faktycznych nie można i nie należy mylić z prawną ich oceną.

Ponownie podkreślając, że przedmiot postępowania (przedmiot sprawy) oraz zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczają i determinują normy prawa materialnego, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że w rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres ten wyznaczał przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.

Wobec treści przywołanego przepisu prawa, zakres tego postępowania wyznaczały również stosowne przepisy ustawy – Kodeks cywilny.

Z przepisów regulujących umowę o dzieło – najogólniej rzecz ujmując – wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, a istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło.

Z kolei z przepisów przywołanej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika – najogólniej rzecz ujmując, w tym także przy uwzględnieniu powyżej przedstawionych uwag – że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania – z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu) – a także na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę), przy – co do zasady – oparciu umowy na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę.

Tak zarysowane prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był operować organ administracji zwłaszcza, że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena przedmiotowej umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organ, że układając swą relację w formie umowy o dzieło strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).

Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko strony skarżącej nie podważa oceny Sądu I instancji odnośnie do "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania" przez organ administracji, że sporne w sprawie umowy nie były umowami o dzieło, to jest umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, co prowadzi do wniosku o braku zasadności zarzutu z pkt 5 petitum skargi kasacyjnej.

Z przepisów ustawy Kodeks cywilny regulujących umowę o dzieło – w relacji do przepisów tej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu – wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, a ponadto, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu (w odniesieniu do spełniania warunku rezultatu zob. również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2020 r., sygn. akt III UK 369/19).

Nie tracąc w związku z powyższym z pola widzenia konsekwencji wynikających z rezultatu stosowania metody typologicznej, która – wobec jej istoty – nakazuje uwzględnianie cech przeważających (dominujących) w danej umowie w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 26 marca 2008 r. sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010 r., sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I UK 273/16), za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – i rzecz jasna, bez względu na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności, co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje.

Jeżeli tak, to uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c. – a sprawdzian, o którym mowa w tym przepisie prawa nie jest możliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat – nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie – co oczywiste – nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, które umożliwiają zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.

Co do zasady więc – w praktyce obrotu gospodarczego – przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest – co trzeba podkreślić w odpowiedzi na argumentację uzasadnienia skargi kasacyjnej – czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności ma prowadzić do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem właśnie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności, a odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390 – 391).

Uwzględniając powyższe należy więc stwierdzić, że ocena Sądu I instancji odnośnie do zgodności z prawem zaskarżonej decyzji nie jest nieprawidłowa. Jeżeli bowiem przedmiotem spornych w sprawie umów był: "montaż [...] grzejników w budynku (...)", "podłączenie [...] sztuk pionów grzewczych do węzła cieplnego 3 klatki wraz z pomalowaniem i montażem izolacji w budynku mieszkalnym (...)", "montaż [...] sztuk zaworów grzejnikowych termostatycznych oraz [...] sztuk zaworów podpionowych i wypłukanie [...] sztuk zaworów w budynku mieszkalnym (...)", "montaż [...] sztuk zaworów grzejnikowych termostatycznych oraz [...] sztuk zaworów podpionowych i wypłukanie [...] sztuk grzejników w budynku mieszkalnym (...)", to w świetle przedstawionych argumentów do umów tych – zważywszy na ich przedmiot – należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co w konsekwencji uzasadnia wniosek, że z tytułu wykonania tychże umów uczestnik postępowania podlegał, w okresie wskazanym w kontrolowanej decyzji, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Zwłaszcza, gdy w korespondencji do wszystkich dotychczas przedstawionych argumentów podkreślić, że wykonanie szeregu czynności (powtarzających się), bez względu na to, jaki rezultat one przyniosą, jest cechą charakterystyczną dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne), jak i dla umów o świadczenie usług (gdy chodzi o czynności faktyczne). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie oświadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 30 września 2022 r., sygn. akt III AUa 271/22 oraz przywołane tam orzecznictwo; zob. również np. wyrok NSA z dnia 18 października 2022 r., sygn. akt II GSK 923/19).

W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 204 pkt 1 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

-----------------------

14

Powiązane przepisy

Zapytaj AI o to orzeczenie