II CSKP 610/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
24 czerwca 2025 r.
SSN Mariusz Łodko (przewodniczący)
SSN Jacek Grela (sprawozdawca)
SSN Tomasz Szanciło
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 24 czerwca 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej E. Z.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu I Wydział Cywilny i Własności
Intelektualnej
z 27 maja 2022 r., I ACa 470/21,
w sprawie z powództwa E. Z.
przeciwko P. spółce akcyjnej w W.
o ukształtowanie prawa i zapłatę,
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od E. Z. na rzecz P. spółki akcyjnej w W. 2700 (dwa
tysiące siedemset) złotych kosztów postępowania kasacyjnego
z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie
w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas po upływie
tygodnia od dnia doręczenia niniejszego orzeczenia
zobowiązanemu do dnia zapłaty.
Jacek Grela
[S.J.]
Mariusz Łodko Tomasz Szanciło
II CSKP 610/23
2
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 8 kwietnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu dokonał waloryzacji
świadczenia pośmiertnego należnego powódce E. Z. na podstawie umowy
dobrowolnego ubezpieczenia renty odroczonej, zawartej w 1975 r. przez jej matkę
G. J. z poprzednikiem prawnym pozwanego, zamienionego następnie w 1990 r. na
ubezpieczenie renty natychmiast płatnej (nr polisy […]) przez podwyższenie
wysokości świadczenia do 200 123,70 zł; zasądził od pozwanego na rzecz powódki
187 982,03 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia
uprawomocnienia się punktu 1 wyroku do dnia zapłaty oraz oddalił powództwo w
pozostałym zakresie.
Wyrokiem z 27 maja 2022 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu zmienił ww. wyrok
w ten sposób, że podwyższył zwaloryzowane świadczenie do 210 129,89 zł,
a zasądzoną od pozwanego na rzecz powódki kwotę podwyższył do 197 988,22 zł
oraz oddalił apelację powódki w pozostałym zakresie.
Sąd ad quem ustalił, że pismem z 26 listopada 1975 r. matka powódki zwróciła
się do poprzednika prawnego pozwanego o zawarcie umowy ubezpieczenia renty
odroczonej celem zabezpieczenia swojej sytuacji finansowej po przejściu na
emeryturę. W dniu 6 grudnia 1975 r. wydano jej dokument polisy, zgodnie z którą
ubezpieczenie dokonane zostało według taryfy XII z umówionym wiekiem
ubezpieczonego 55 lat. Początek płatności renty ustalono od 3 stycznia 1990 r.,
tj. na dzień 55. urodzin matki powódki.
W ramach zawartej umowy pozwany zobowiązał się w oparciu o wpłacone
składki, wpisane do załączonej książeczki rentowej, wypłacić m.in. uposażonemu
według taryfy XII – jeżeli zgon ubezpieczonego nastąpi w okresie wypłacania mu
renty – jednorazowe świadczenie w wysokości wpłaconych składek; świadczenie to,
od następnego roku kalendarzowego po wpłaceniu każdorazowej składki
zwiększane było corocznie o 2%, obliczone w ten sposób świadczenie na dzień
płatności renty, od następnego roku kalendarzowego zwiększano również corocznie
o 2%.
II CSKP 610/23
3
Po zawarciu umowy matka powódki dokonała wpłat na łączną sumę
400 000 zł.
W dniu 5 lutego 1990 r. dokonano zmiany ubezpieczenia renty odroczonej na
rentę natychmiast płatną, wg taryfy XVIII A. Co do podwyższenia świadczenia
pośmiertnego w treści dokumentu zawarto zapis „patrz klauzule specjalne”.
Zmieniono numer polisy na […].
Matka powódki G. J. zmarła […] lutego 2019 r. Tytułem świadczenia
pośmiertnego pozwany 27 marca 2019 r. wypłacił na rzecz powódki
12 141,67 zł. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw bez
wypłat nagród z zysku w pierwszym kwartale 2019 r. wynosiło 5 014,94 zł brutto.
Pismem z 21 stycznia 2020 r. powódka wezwała pozwanego do podwyższenia
(zwaloryzowania) świadczenia pośmiertnego do 371 902,30 zł oraz zapłaty na jej
rzecz 359 760,63 zł, stanowiące różnicę pomiędzy ww. całkowitą kwotą świadczenia
pośmiertnego a kwotą już wpłaconą, w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania,
pozwany jednak odmawił.
Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Apelacyjny uznał, że przy
wyborze przez Sąd pierwszej instancji wskaźnika, na podstawie którego Sąd ten
zwaloryzował należne powódce świadczenie, nie doszło do naruszenia art. 3581 § 3
k.c. Podkreślił, że przepis ten nie zawiera żadnych wskazówek, zatem pozostawienie
wyboru miernika waloryzacji i sposobu jej przeprowadzenia pozostawione jest
uznaniu sędziowskiemu, nakazując każdorazowo rozważenie interesów obu stron
zgodnie z zasadami współżycia społecznego oraz wzięcie pod uwagę okoliczności
konkretnej sprawy.
Sąd ad quem podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, który uznał, że
właściwym i najbardziej obiektywnym kryterium waloryzacyjnym będzie w
rozstrzyganej sprawie przeciętne miesięczne wynagrodzenie. Posłużenie się tego
rodzaju kryterium, z jednej strony uzasadnione jest charakterem świadczenia, z
drugiej zaś wyposaża uprawnioną w kwotę istotną ekonomicznie z punktu widzenia
obecnych realiów gospodarczych. Zastosowanie opisanego w uzasadnieniu Sądu
Okręgowego mechanizmu wyliczenia kwoty zwaloryzowanego świadczenia opartego
na przyjętym kryterium jest – w ocenie Sądu Apelacyjnego – nastawione na
II CSKP 610/23
4
zachowanie przybliżonej wartości ekonomicznej świadczenia umownego należnego
powódce o wartości nienaruszonej przez zjawiska hiperinflacyjne w okresie trwania
zobowiązania.
Sąd drugiej instancji uznał, że współczynnik waloryzacji powinien być
odniesiony do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej z lat 1975,
1976, 1977 i 1986. Skoro ubezpieczyciel dysponował 100 000 zł w 1975 r., następnie
w latach 1976 i 1977 kolejnymi kwotami po 100 000 zł oraz w 1986 r. ponownie
100 000 zł, to powinno się zastosować średnią przeciętnego wynagrodzenia z wyżej
wskazanych lat, która wynosiła 9 221,25 zł. Po podzieleniu kwoty umówionego
świadczenia płatnego po okresie zakończenia ubezpieczenia (777 360 zł) przez
kwotę przeciętnego wynagrodzenia z wyżej wskazanych lat wysokość wskaźnika
przeciętnego wynagrodzenia wyniesie 84,30. Wbrew jednak odmiennemu
stanowisku powódki, uwzględniając zasady współżycia społecznego, zasady
słuszności i wyważenie interesów obu stron, niezasadne było przyjęcie
współczynnika waloryzacyjnego o wartości wyższej, który według jej stanowiska
winien wynosić 149,20.
Sąd Apelacyjny podkreślił, że sądy powszechne wypracowały już dawno
sposób postępowania pozwalający na sprawne waloryzowanie świadczeń
pieniężnych powstałych przed zmianą ustrojową w 1990 r. Jest on jak najbardziej
poprawny i pomimo pewnego schematyzmu zasługuje na rozpowszechnienie. W
odniesieniu do waloryzacji świadczeń z tzw. polis posagowych polega on na tym, że
wartość świadczenia, które miał otrzymać uposażony, jest porównywana do
przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z daty zawierania umowy. Otrzymuje się
wskutek tego pewien ułamek albo wielokrotność, którą oczekiwana do wypłaty
z polisy suma stanowi względem tego wynagrodzenia. Tak ustalony wskaźnik
mnożony jest następnie przez aktualne przeciętne miesięczne wynagrodzenie.
Powyższe orzeczenie zaskarżyła skargą kasacyjną powódka, zarzucając
naruszenie prawa materialnego, tj. art. 3581 § 3 k.c. przez jego niewłaściwe
zastosowanie polegające na wadliwym przeprowadzeniu waloryzacji sądowej
należnego jej świadczenia pośmiertnego.
II CSKP 610/23
5
We wnioskach domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku w części,
tj. w punktach III i IV oraz orzeczenia co do istoty sprawy, ewentualnie uchylenia
zaskarżonego wyroku w tej części oraz przekazania w tym zakresie sprawy do
ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu i rozstrzygnięcia o kosztach
postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 3581 § 3 k.c. w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza
po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie
z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia
świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie.
Przywołany przepis zawiera uregulowanie obejmujące tzw. waloryzację
sądową. Dokonywana jest ona na podstawie konstytutywnego orzeczenia sądu
wydanego na żądanie jednej ze stron stosunku prawnego. Zatem do chwili wydania
prawomocnego orzeczenia wierzycielowi nie przysługuje roszczenie w stosunku do
dłużnika o spełnienie świadczenia w zwaloryzowanej wysokości. Przesłanką
zastosowania waloryzacji sądowej jest istotna zmiana siły nabywczej pieniądza
w okresie między powstaniem zobowiązania a jego wykonaniem. By mogło dojść do
waloryzacji sądowej, zmiana siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania
musi być „istotna”, zatem nie może mieścić się w granicach zwykłego ryzyka
kontraktowego. W takim przypadku sąd ma uprawnienie, po rozważeniu interesów
stron, zmienić wysokość (podnieść lub ewentualnie zmniejszyć w przypadku
zjawiska deflacji) lub sposób spełnienia świadczenia (np. rozłożyć na raty).
Waloryzacji sądowej nie wyłącza ani zamieszczenie w umowie klauzuli
waloryzacyjnej, ani też wcześniej już dokonana waloryzacja sądowa (dopuszcza się
wielokrotną waloryzację sądową).
Ze względu na to, że omawiany przepis jest wyrazem „prawa sędziowskiego”,
nie zawarto w nim wskazówek konkretyzujących mierniki dokonywanej przez sąd
waloryzacji świadczeń pieniężnych. Kwestia ta całkowicie została pozostawiona
uznaniu sędziowskiemu, opartemu na wszechstronnym rozważeniu okoliczności
danej sprawy, przy stosowaniu ogólnych, kierunkowych wskazówek zawartych
II CSKP 610/23
6
w ustawie (zob. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów SN z 10 kwietnia
1992 r., III CZP 126/91, OSNCP 1992, nr 7–8, poz. 121).
W art. 3581 § 3 k.c. mowa jest o świadczeniu. Z kolei w myśl art. 353 § 1 k.c.
zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia,
a dłużnik powinien świadczenie spełnić. Świadczenie może polegać na działaniu albo
na zaniechaniu (§ 2).
Artykuł 805 § 1 k.c. stanowi, że przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel
zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone
świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający
zobowiązuje się zapłacić składkę.
W świetle powyższego ubezpieczyciel umawia się z ubezpieczającym, że
będzie świadczył na rzecz uprawnionego, gdy zajdzie zdarzenie ubezpieczeniowe,
a ubezpieczający zapłaci składkę. Nie wnikając w kontrowersje dotyczące charakteru
umowy ubezpieczenia, niewątpliwie, gdy została uiszczona składka, ubezpieczyciel
jest zobowiązany spełnić umówione świadczenie. Nie ulega też wątpliwości, że
wysokość świadczenia powiązana jest z wysokością składki. Przyjmuje się
w judykaturze, że składka jest świadczeniem ponoszonym przez ubezpieczającego
na rzecz ubezpieczyciela w zamian za ochronę ubezpieczeniową. Oblicza się ją za
cały okres, na który zawarto umowę ubezpieczeniową, a jej wysokość określa
ubezpieczyciel, pozostawiając ubezpieczającemu decyzję o przystąpieniu do
określonego typu ubezpieczenia (art. 813 k.c.). Innymi słowy, ubezpieczający po
zapłaceniu składki oczekuje od kontrahenta wypłaty uzgodnionej kwoty, jeśli zajdzie
zdarzenie ubezpieczeniowe rodzące odpowiedzialność ubezpieczyciela (zob. wyrok
SN z 7 lutego 2001 r., V CKN 199/00).
Bezsporne jest, że ubezpieczenia na życie zawierane są z reguły na dłuższe
okresy. Wówczas ubezpieczający opłaca najczęściej tzw. składkę regularną –
z pewną ustaloną w umowie ubezpieczenia częstotliwością (miesięczną, kwartalną,
roczną itd.).
Należy zatem przyjąć, że uiszczane przez G. J. składki nie oznaczały, iż
każdorazowo zawierała ona kolejną umowę ubezpieczenia. Wręcz przeciwnie,
poczynione ustalenia faktyczne wskazują, że dokonywane wpłaty były realizowane
II CSKP 610/23
7
w ramach pierwotnie zawartej umowy z grudnia 1975 r. Wpłacając kolejne kwoty (po
100 000 zł, aż do uzyskania 400 000 zł), G. J. mogła liczyć na wyższe świadczenie
ze strony ubezpieczyciela w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku. Nie
zmienia to jednak faktu, że ubezpieczyciel był zobowiązany do jednorodnego
świadczenia w przypadku danego ryzyka, a ubezpieczająca była zobowiązana do
zapłaty składki również o jednorodnym charakterze, choć składającą się z czterech
części. W rezultacie Sądy meriti prawidłowo uznały, że wskaźnik waloryzacji mógł
być ustalony tylko i wyłącznie w odniesieniu do potencjalnego świadczenia
ubezpieczyciela powiązanego ze składką ubezpieczeniową w wysokości 400 000 zł,
bez względu na to, czy kwota ta byłaby wpłacona jednorazowo czy też w częściach,
jak w niniejszej sprawie. Innymi słowy, wpłacenie przez ubezpieczającą
poszczególnych kwot w danych datach nie powodowało po stronie ubezpieczyciela
powstania obowiązku spełniania odrębnych świadczeń, do czego de facto
sprowadzałby się sposób wyliczenia zwaloryzowanej kwoty przedstawiony przez
skarżącą.
Reasumując, przeprowadzana przez Sądy meriti waloryzacja uwzględniała
wypracowane w judykaturze i doktrynie standardy oraz respektowała zasadę tzw.
prawa sędziowskiego.
Z tych względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39814 k.p.c., oddalił skargę
kasacyjną powódki i zgodnie z art. 108 § 1, art. 98 i art. 99 w zw. z art. 391 § 1 i art.
39821 k.p.c. rozstrzygnął o kosztach postępowania kasacyjnego.
Jacek Grela
[S.J.]
[r.g.]
Mariusz Łodko
Tomasz Szanciło