II CSKP 592/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
25 lutego 2026 r.
SSN Piotr Telusiewicz (przewodniczący)
SSN Marcin Trzebiatowski
SSN Kamil Zaradkiewicz (sprawozdawca)
Protokolant Anna Młyniec
po rozpoznaniu na rozprawie 25 lutego 2026 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej W.C.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie
z 24 listopada 2022 r., I ACa 205/22,
w sprawie z powództwa W.C.
przeciwko Skarbowi Państwa - Dyrektorowi Izby Administracji Skarbowej w […] i
[…] Wojewódzkiemu Lekarzowi Weterynarii
o ochronę dóbr osobistych i o zapłatę,
I. oddala skargę kasacyjną,
II. zasądza od W.C. na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii
Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej kwotę 1890 zł tytułem zwrotu
kosztów postępowania kasacyjnego.
Marcin Trzebiatowski
Piotr Telusiewicz
Kamil Zaradkiewicz
[M.O.]
II CSKP 592/24
2
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 15 grudnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Lublinie, w sprawie
z powództwa W.C. przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez
Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w […] i […] Wojewódzkiego Lekarza
Weterynarii o ochronę dóbr osobistych, zasądzenie stosownej kwoty na cel
społeczny oraz zapłatę zadośćuczynienia, oddalił powództwo (pkt I) oraz zasądził od
powoda na rzecz pozwanego Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej
Rzeczypospolitej Polskiej kwotę 2520 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt II).
Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód był właścicielem dwóch psów rasy
owczarek niemiecki. W dniu 26 lipca 2017 r. żona powoda zawarła z P. z siedzibą
w […] umowę na wykonanie badań poziomu przeciwciał przeciwko wściekliźnie psów
M. i B. Na skutek wykonanych badań P. w […] wydał świadectwo dla jednego
z psów, w którym stwierdzono, że zbadano surowicę pochodzącą od opisanego
zwierzęcia a wynik testu wyniósł 0,7 lU/ml. W przypadku drugiego psa imieniem M.
Instytut wydał sprawozdanie, w którym stwierdzono obecność przeciwciał dla wirusa
wścieklizny o wartości 0,1 lU/ml.
Powód w dniu 1 czerwca 2018 r. wyjechał z psami na terytorium Ukrainy. Miał
świadomość, iż wymogiem do przekroczenia granicy z państwa spoza Unii
Europejskiej jest posiadanie ważnego badania poziomu przeciwciał przeciwko
wściekliźnie, którego wartość wyniesie co najmniej 0,5 j.m./ml, jednak z wynikami
przeprowadzonych badań nie zapoznał się.
W dniu 31 sierpnia 2018 r. powód wjechał na drogowe przejście graniczne
w […] na kierunku do Polski. Powodowi towarzyszyły jego dwa psy. Funkcjonariusz
Oddziału Celnego Drogowego poprosił powoda o okazanie dokumentów
towarzyszących zwierząt, które po okazaniu przekazał do weryfikacji, tj.
sprawozdanie z badań przeprowadzonych przez P. w […], paszporty zwierząt oraz
zaświadczenie o szczepieniu psa M. przeciwko wściekliźnie. W wyniku analizy
dokumentów w przypadku pas M. stwierdzono brak świadectwa badania
laboratoryjnego surowicy na obecność przeciwciał neutralizujących wirus wścieklizny
(świadectwa miareczkowania). Kierownik zmiany Oddziału Celnego Drogowego w
II CSKP 592/24
3
[…] ustalił, iż nie wydano świadectwa miareczkowania, ponieważ w przedstawionej
do analizy próbce poziom przeciwciał neutralizujących wirus wścieklizny w surowicy
krwi wynosił mniej niż wymagane 0,5 j.m./ml. Potwierdzenia wykonania badania z
satysfakcjonującym wynikiem nie było także w stosownej sekcji paszportu
zwierzęcia. Kierownik zmiany poinformował pełniącego telefoniczny dyżur
Powiatowego Lekarza Weterynarii w […] o zdarzeniu, który to potwierdził ustalenia i
stwierdził brak możliwości wpuszczenia psa na terytorium Unii Europejskiej.
Sąd a quo ustalił również, że powód został poinformowany przez
funkcjonariuszy, iż Powiatowy Lekarz Weterynarii po przyjeździe na granicę może
podjąć decyzję o zawróceniu zwierzęcia, poddaniu danego zwierzęcia izolacji
(z uprzedzeniem, iż nie ma wyznaczonego miejsca na kwarantannę zwierząt)
lub w ostateczności o uśpieniu danego zwierzęcia. Powód oznajmił, iż nie będzie
czekał na przyjazd lekarza i złożył wniosek o cofnięcie na teren Ukrainy wraz z psem.
Powód na przejściu granicznym telefonował do znajomych po stronie ukraińskiej,
celem uzyskania pomocy przy przechowaniu psa imieniem M. Pomoc zaoferował
znajomy powoda, który miał znajomego mieszkającego blisko granicy i który
zobowiązał się zaopiekować psem. Powód przekazał psa pod opiekę umówionej,
nieznanej osoby wraz ze wszystkimi dokumentami i zapłacił jej za opiekę nad psem.
Nieznajomy opiekun miał wykonać wszelkie badania potrzebne do przekroczenia
granicy. Powód przekazując psa w ręce nieznanego mężczyzny nie wziął od niego
żadnego namiaru kontaktowego, ufając, iż skontaktuje się z nim przez swojego
znajomego. W dniu 29 września 2018 r. powód wybrał się na Ukrainę w związku
z obawami powstałymi wskutek braku informacji od znajomego co do dalszych losów
psa. Okazało się, iż pies zaginął.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód z zawodu jest weterynarzem oraz
miłośnikiem zwierząt. Opiekował się psem M. od jej wieku szczenięcego przeszło
przez 6,5 roku. Relacja z psem była bardzo bliska. Powód psa traktował jako członka
rodziny.
W ocenie Sądu powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Sąd uznał,
że więź człowieka ze zwierzęciem może być uznana za dobro osobiste, jak również,
że w sprawie doszło do utraty więzi łączącej powoda ze swoim psem. Niezbędne
II CSKP 592/24
4
pozostawało jednak ustalenie, w jakich okolicznościach doszło do utraty więzi oraz
tego, kto jest odpowiedzialny za jej utratę.
Sąd zaznaczył, że powód dowodził, iż do utraty więzi doszło na skutek działań
pozwanych. Wskazywał, iż miał świadomość przepisów oraz konieczności
posiadania dokumentów niezbędnych do wjazdu zwierzęcia na terytorium Polski.
Co więcej, dla drugiego psa posiadał komplet takich dokumentów, jednak
nie zapoznał się z nimi, a koniecznością zostawienia psa po stronie ukraińskiej
obarczył pozwanych.
Zgodnie z obowiązującym w dniu zajścia rozporządzeniem Parlamentu
Europejskiego i Rady (UE) nr 576/2013 w sprawie przemieszczania o charakterze
niehandlowym zwierząt domowych oraz uchylające rozporządzenie (WE)
nr 998/2003 z dnia 12 czerwca 2013 r. (Dz.Urz. UE L Nr 178, str. 1; dalej jako:
„rozporządzenie 576/2013”) zwierząt domowych należących do gatunków
wymienionych w załączniku I część A (m.in. psy) nie przemieszcza się do państwa
członkowskiego z terytorium lub państwa trzeciego, chyba że spełniają one
wymienione warunki (art. 10 ust. 1 rozporządzenia 576/2013). Wśród warunków
wymieniony został warunek poddania zwierzęcia badaniu poziomu przeciwciał
przeciwko wściekliźnie metodą miareczkowania, które spełnia wymogi dotyczące
ważności określone w załączniku IV (art. 10 ust. 1 lit c rozporządzenia 576/2013).
Stosownie zaś do treści załącznika IV rozporządzenia 576/2013 określającego
wymogi dotyczące ważności badania poziomu przeciwciał przeciwko wściekliźnie
metodą miareczkowania, pobranie próbki krwi niezbędnej do przeprowadzenia
badania poziomu przeciwciał przeciwko wściekliźnie metodą miareczkowania musi
zostać przeprowadzone i udokumentowane w odpowiedniej sekcji dokumentu
identyfikacyjnego przez upoważnionego lekarza weterynarii (pkt 1 załącznika IV).
Jednocześnie, badanie poziomu przeciwciał przeciwko wściekliźnie metodą
miareczkowania musi wykazywać poziom przeciwciał neutralizujących wirus
wścieklizny w surowicy krwi, wynoszący co najmniej 0,5 j.m./ml, przy wykorzystaniu
metody określonej w odpowiedniej części rozdziału dotyczącego wścieklizny
podręcznika badań diagnostycznych i szczepionek dla zwierząt lądowych Światowej
Organizacji Zdrowia Zwierząt (pkt 2 lit b załącznika IV).
II CSKP 592/24
5
Sąd pierwszej instancji zauważył również, że okoliczność, iż pies powoda
nie spełniał przewidzianego w rozporządzeniu 576/2013 wymagania nie była
w sprawie kwestionowana, a powód sam tę okoliczność przyznał. Powód zarzucał
jednak pozwanym, iż nie umożliwiono mu pozostawienia zwierzęcia w wydzielonej
strefie na granicy, do czasu uzyskania pełnej dokumentacji niezbędnej
do przekroczenia granicy przez psa – pozostawiając wyłącznie wybór w postaci
cofnięcia się na stronę ukraińską z psem lub w przypadku chęci podróży do kraju
konieczności uśpienia psa. Podnosił ponadto, iż Powiatowy Lekarz Weterynarii
decyzję o niewpuszczeniu psa na terytorium Polski podjął telefonicznie,
po konsultacji z funkcjonariuszami celnymi - nie pozostawiając przez to możliwości
zaskarżenia decyzji. Zgodnie z art. 24b ust. 4 ustawy z dnia 11 marca 2004 r.
o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (tekst jedn.:
Dz.U. z 2023 r., poz. 1075), organ celny w przypadku stwierdzenia niespełniania
wymagań przy przemieszczaniu z państw trzecich w celach niehandlowych zwierząt
domowych towarzyszących podróżnym niezwłocznie powiadamia o tym
powiatowego lekarza weterynarii właściwego ze względu na miejsce położenia
przejścia granicznego. Stosownie zaś do treści art. 24b ust. 5 tej ustawy, powiatowy
lekarz weterynarii w przypadku, o którym mowa w ust. 4: 1) niezwłocznie udaje
się na przejście graniczne; 2) wydaje decyzję o zastosowaniu środków
przewidzianych w rozporządzeniu 576/2013 oraz nadzoruje jej wykonanie.
Rozporządzenie 576/2013 w art. 35 ust. 1 dopuszcza w przypadku gdy dane zwierzę
domowe nie spełnia wymagań do przekroczenia granicy: 1) wydanie decyzji
o zawróceniu zwierzęcia domowego do jego państwa lub terytorium, z którego
zainicjowano przemieszczenie; 2) wydanie decyzji o poddaniu zwierzęcia domowego
izolacji pod urzędową kontrolą przez czas niezbędny do spełnienia przez
nie warunków ustanowionych w rozdziałach II lub III; lub 3) w ostateczności,
w przypadku gdy zawrócenie zwierzęcia nie jest możliwe lub jeżeli jego izolacja
nie jest wykonalna, wydanie decyzji o uśpieniu danego zwierzęcia domowego
zgodnie z mającymi zastosowanie przepisami krajowymi dotyczącymi ochrony
zwierząt domowych podczas ich uśmiercania.
Z kolei zgodnie z art. 24b ust. 6 ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz
zwalczania chorób zakaźnych zwierząt, zwierzęta domowe towarzyszące podróżnym
II CSKP 592/24
6
w przypadku niespełniania wymagań, o których mowa w ust. 4, do czasu
zastosowania środków przewidzianych w rozporządzeniu 576/2013 przetrzymuje
się pod dozorem organów celnych.
Sąd a quo zważył, że nie sposób uznać, iż organy służby celnej oraz
weterynaryjne działały wbrew powyższym regulacjom. W sprawie nie można mówić
tym bardziej o podjęciu jakiejkolwiek decyzji przez Powiatowego Lekarza
Weterynarii, bowiem decyzja taka nie została wydana (powinna być wydana w formie
dokumentowej - w myśl przepisów k.p.a.). Informacje telefoniczne uzyskane przez
funkcjonariusza oddziału celnego od Powiatowego Lekarza Weterynarii były w istocie
potwierdzeniem przewidywanych przez funkcjonariusza działań lekarza.
To natomiast powód podjął ostateczną decyzję o powrocie z psem na Ukrainę przed
przyjazdem lekarza weterynarii – wobec czego odpadła konieczność przyjazdu
Powiatowego Lekarza Weterynarii na miejsce i wydawanie decyzji. Sam powód
nie ukrywał, iż działał pod presją czasu z uwagi na trwającą już wiele godzin podróż
oraz chęć szybkiego powrotu do domu. Powód miał świadomość, jakie dokładnie
decyzje może podjąć lekarz, a pomimo to, nie czekając na jego przyjazd i wydanie
decyzji, sam zdecydował się powrócić na stronę ukraińską z psem. Sąd wskazując
na zarzut powoda odnośnie do braku możliwości pozostawienia psa na granicy
do czasu dopełnienia wszelkich formalności (to jest uzyskania w Kijowie świadectwa
miareczkowania dla psa M.) podkreślił, że przepisy rozporządzenia 576/2013
dopuszczają możliwość odizolowania zwierzęcia do czasu zwrócenia go do państwa
lub terytorium, z którego zainicjowano jego przemieszczenie albo wydania
jakiejkolwiek innej decyzji administracyjnej dotyczącej tych zwierząt domowych
(art. 35 ust. 2 rozporządzenia 576/2013).
Również art. 24 ust. 6 ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu
chorób zakaźnych zwierząt przewiduje możliwość przetrzymania zwierząt domowych
niespełniających wymagań pod dozorem organów celnych do czasu zastosowania
środków przewidzianych w rozporządzeniu 576/2013. Zważywszy, iż powód przed
wydaniem jakiejkolwiek decyzji administracyjnej podjął samodzielną decyzję
o powrocie z psem na Ukrainę, brak było podstaw do odizolowania zwierzęcia
na granicy. Powyższe regulacje nie dopuszczają możliwości pozostawienia psa
na granicy do czasu podjęcia przez podróżnego działań mających na celu
II CSKP 592/24
7
przepuszczenie przez granicę. Sąd w całości podzielił argumentację strony pozwanej
wskazującą, iż ustawodawca nie przewidział obowiązku pozostawienia zwierząt
domowych pod dozorem organów celnych do czasu podjęcia stosownych działań
przez właściciela zwierzęcia.
Sąd pierwszej instancji wskazał również, że powód zdecydował
się na przemieszczenie poza terytorium Polski psa, którego powrót był niemożliwy
na podstawie posiadanych przez niego dokumentów, czego powód był w pełni
świadomy. Podkreślił również, że zrozumiałe jest działanie powoda i rozgoryczenie
spowodowane utratą zwierzęcia, jednak wyłączną odpowiedzialność za jego utratę
ponosi powód, który już na etapie planowania podróży powinien zadbać o to, aby psy
spełniły wymagane przepisami prawa warunki dopuszczające do przekroczenia
granicy.
Apelację od wyroku Sądu pierwszej instancji wniósł powód, zaskarżając
go w całości oraz formułując zarzuty naruszenia m.in. art. 10 ust. 1 i art. 35 ust. 1
i ust. 2 rozporządzenia 576/2003; art. 23 k.c., art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 24b ust. 4,
5, 6 i 7 ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o ochronie zdrowia zwierząt oraz
zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt i z art. 35 ust. 2 rozporządzenia 576/2013,
a także zarzut sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie
materiału dowodowego.
Wyrokiem z 24 listopada 2022 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie oddalił apelację
(pkt I) oraz zasądził od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej
Rzeczypospolitej Polskiej kwotę 1890 zł (pkt II).
W ocenie Sądu ad quem dokonane przez Sąd pierwszej instancji ustalenia
faktyczne były prawidłowe, zostały poczynione w oparciu o powołane w uzasadnieniu
wyroku dowody, ocenione przez ten Sąd zgodnie z kryteriami przewidzianymi
w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd a quo prawidłowo obdarzył wiarą dowody osobowe oraz
dowody z dokumentów złożonych przez strony. Dokonując oceny dowodów Sąd ten
nie przekroczył granicy swobodnej ich oceny.
Jako niezasadny oceniony został w szczególności zarzut sprzeczności
istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego
poprzez bezpodstawne przyjęcie, że powód od razu zdecydował, że nie będzie
II CSKP 592/24
8
czekał na przyjazd Powiatowego Lekarza Weterynarii i złożył wniosek o cofnięcie
na Ukrainę. W sprawie nie została bowiem wydana żadna formalna decyzja
administracyjna. Sąd odwoławczy nie podzielił także twierdzeń skarżącego i zarzutu
błędnych ustaleń faktycznych, że lekarz weterynarii oświadczył powodowi
w rozmowie telefonicznej, że nie przyjedzie na granicę i nie wyda jakiejkolwiek
decyzji. Zgodnie bowiem z art. 24b ust. 4 i 5 ustawy z dnia 11 marca 2004 r.
o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt organ celny
w przypadku stwierdzenia niespełniania wymagań przy przemieszczaniu z państw
trzecich w celach niehandlowych zwierząt domowych towarzyszących podróżnym
niezwłocznie powiadamia o tym powiatowego lekarza weterynarii właściwego (...),
a powiatowy lekarz weterynarii: 1) niezwłocznie udaje się na przejście graniczne;
2) wydaje decyzję o zastosowaniu środków przewidzianych w rozporządzeniu
576/2013 oraz nadzoruje jej wykonanie.
Fakt rozmowy telefonicznej powoda z lekarzem weterynarii i zasięgnięcie
opinii co do stanowiska lekarza o braku możliwości transportu psa nie zmienia oceny,
że to powód sam podjął autonomiczną decyzję o cofnięciu psa na Ukrainę. Powód
mógł pozostać na granicy i czekać na przyjazd lekarza weterynarii. Oznaczałoby
to konieczność oczekiwania przez powoda na granicy jeszcze przez kilka godzin.
Natomiast fakt, że był on po wielogodzinnej, trudnej podróży, nie mógł przemawiać
za niestosowaniem wobec niego wymogów dotyczących przewozu psa,
ani określonej przepisami procedury. Gdyby powód zdecydował się na czekanie
na przybycie lekarza weterynarii, wówczas dysponowałby formalną decyzją
w przedmiocie psa, choć prawdopodobnie byłaby to decyzja niesatysfakcjonująca
powoda i jego pies nie zostałby wpuszczony do kraju.
Sąd odwoławczy nie podzielił również twierdzeń skarżącego o naruszeniu
art. 10 ust. 1 i art. 35 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia 576/2013. Wbrew twierdzeniom
skarżącego, przepisy nie przewidywały możliwości wjazdu do kraju, nawet zdrowego
psa, jeżeli nie posiada on wymaganych prawem dokumentów.
Przywołana regulacja restrykcyjnie wymagała uzyskania przez właściciela
zwierzęcia świadectwa miareczkowania. Niewystarczający był sam fakt poddania
zwierzęcia badaniu na poziom przeciwciał przeciwko wściekliźnie, lecz konieczne
II CSKP 592/24
9
było uzyskanie odpowiedniego ich poziomu. Niesporną okolicznością było to,
że powód przebadał oba swoje psy na poziom przeciwciał przeciwko wściekliźnie.
Jednakże tylko jeden z nich uzyskał wystarczającą ich ilość i posiadał świadectwo
miareczkowania. Niezapoznanie się przez powoda z dokumentami świadczy,
w ocenie Sądu odwoławczego, o zaniedbaniu powoda, tym bardziej zadziwiającym,
że powód jest lekarzem weterynarii, a więc profesjonalistą w tej dziedzinie.
Jednocześnie fakt, że powód nie zapoznał się z tymi badaniami, nie mógł stanowić
żadnego usprawiedliwienia, aby odstąpić od stosowania przewidzianych prawem
wymogów i procedur celnych przez funkcjonariuszy.
Powód, podejmując samodzielnie decyzję o cofnięciu psa na Ukrainę,
uniemożliwił wydanie jakiejkolwiek decyzji administracyjnej o zastosowaniu
powyższych środków.
W ocenie Sądu odwoławczego nie można dopatrzeć się w działaniu
pozwanych jakiejkolwiek bezprawności, skoro działali oni zgodnie z obowiązującymi
wówczas procedurami. To powód uważał, że z uwagi na pewne okoliczności
(długa męcząca podróż, wcześniejsze wpuszczenie psa do kraju na podstawie tych
samych dokumentów, twierdzenie powoda o dobrym zdrowiu psa) funkcjonariusze
celni powinni nie stosować wobec niego przewidzianych prawem procedur, co jest
nie do zaakceptowania. Powód utracił psa, ale nie było to wynikiem bezprawnego
działania pozwanych. Powód sam podjął decyzję o powrocie z psem na Ukrainę.
Ponadto, to powód własnym działaniem doprowadził do utraty psa, sam bowiem jako
właściciel zwierzęcia nie dopilnował niezbędnych dokumentów, a potem sam
powierzył psa pod opiekę nieznanej osobie. Sąd ad quem stwierdził w konsekwencji,
że to nie działanie pozwanego doprowadziło do utraty zwierzęcia, ale to zachowanie
osoby z Ukrainy skutkowało utratą psa. Pozwany nie może odpowiadać za działanie
nieznanej osoby, w tym za niewywiązanie się przez nią z umowy, jaką zawarła
z powodem.
Powód wniósł od wyroku Sądu drugiej instancji skargę kasacyjną, zaskarżając
orzeczenie w całości oraz formułując w skardze zarzuty naruszenia prawa
materialnego, tj.: art. 10 ust. 1 i art. 35 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia 576/2013;
art. 23 k.c., art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 24b ust. 4, 5, 6 i 7 ustawy
II CSKP 592/24
10
z dnia 11 marca 2004 roku o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób
zakaźnych i z art. 35 ust. 2 rozporządzenia 576/2013 oraz mające wpływ na wynik
sprawy naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 382 k.p.c. W oparciu
o sformułowane w skardze zarzuty powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku
w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Lublinie do ponownego
rozpoznania przy pozostawieniu temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach
postępowania kasacyjnego.
Pozwany złożył odpowiedź na skargę kasacyjną powoda, w której wniósł
o oddalenie skargi oraz o zasądzenie od powoda na rzecz Skarbu Państwa -
Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej kosztów zastępstwa procesowego
w postępowaniu kasacyjnym według norm prawem przepisanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzuty skargi kasacyjnej okazały się nieuzasadnione, a w konsekwencji
skarga podlegała oddaleniu.
Dobra osobiste człowieka stanowią wartości kształtujące i składające
się na jego osobowość. Jako takie są w polskim prawie cywilnym ukształtowane jako
dobra chronione z wykorzystaniem instytucji osobistych praw podmiotowych
o charakterze bezwzględnym, tj. skutecznych erga omnes. Tym samym ich ochrona,
przewidziana w art. 24 k.c., polega na założeniu, że sferze chronionej uprawnionego
odpowiada obowiązek nieingerencji w tę sferę wyłącznej dyspozycji ze strony innych
osób. Obowiązek zatem ciążący na wszystkich, którzy nie dysponują tytułem
prawnym stanowiącym podstawę ingerencji w sferę osobowości człowieka
ma charakter bierny (opisać go można formuła odnoszącą się do charakteru
świadczeń w prawie zobowiązań jako non facere). Polega na powstrzymaniu
się od działań, które w jakikolwiek sposób bez podstawy prawnej stanowiłyby
ingerencję w sferę osobowości człowieka, w tym w jej ramach w każde
ze składających się na nią dóbr osobistych. Tak wprost (jako powstrzymanie
się od działania) i to nieprzypadkowo obowiązek ten formułuje sam art. 24 k.c., który
posługuje się pojęciem działania innej osoby jako aktu ingerencji w dobro osobiste.
Pomijając nawet kwestię niewykonania przez skarżącego ciążących na nim
w zakresie dysponowania odpowiednią dokumentacją obowiązków oraz świadomej
II CSKP 592/24
11
i dobrowolnej decyzji o powrocie z psem na terytorium Ukrainy, nie można
zapominać, ze w razie przyjęcia, jak argumentuje skarżący, iż do bezprawnego
naruszenia dobra osobistego może dojść wskutek zachowania polegającego
na zaniechaniu podjęcia czynności (w tym wypadku przez funkcjonariuszy),
przykładowo tak jak w niniejszej sprawie – na niezapewnieniu czasowego
przetrzymania zwierzęcia, niewydaniu decyzji czy też nieprzeprowadzeniu procedury
weterynaryjnej – to w konsekwencji musiałoby prowadzić do wniosku, że dobro
osobiste ma charakter dobra prawnie chronionego z wykorzystaniem prawa
podmiotowego, któremu odpowiadać ma obowiązek polegający nie na biernym
zachowaniu odpowiadający tradycyjnemu terminowi non facere względnie pati, lecz
polegający na aktach czynnych, tj. na określonych działaniach pozytywnych
i zobowiązaniu do ich realizacji ze strony innych osób, czy wręcz świadczeniach
na rzecz uprawnionego. Byłyby to zatem zachowania odpowiadające łacińskiej
formule facere. Wówczas jednak, tj. gdyby uznać, że naruszeniem jest nie czynna
ingerencja w sferę osobowości, lecz bierna postawa innej osoby, nie można by było
takiego prawa podmiotowego chroniącego dobro osobiste wobec konkretnej osoby
poprzez nakazanie jej czynnego zachowania traktować jako prawa bezwzględnego
(a zatem skutecznego erga omnes, gdzie wynikający z tego prawa obowiązek ciąży
na wszystkich innych osobach w, co do zasady, tym samym zakresie), lecz
przeciwnie – jako prawa o charakterze względnym. Zatem w skonkretyzowanej relacji
prawo to byłoby szczególne pod względem treści między określonymi indywidualnie
podmiotami. Tym samym byłoby prawem wynikającym ze szczególnego stosunku
dwustronnie zindywidualizowanego. Przepisy o ochronie dóbr osobistych nie znają
takiego rozwiązania. De lege lata nie dopuszczają możliwości zachowania czynnego
w miejsce powstrzymania się od działań ingerujących w sferę dóbr osobistych.
Tym samym, wbrew argumentacji powoda, poprzez zaniechanie określonych
działań nie można zarzucić pozwanym naruszenia dobra osobistego, tym bardziej
zaś tego, że naruszenie takie miałoby być bezprawne. Skoro bowiem zachowanie
takie nie jest naruszeniem dóbr osobistych, to w konsekwencji nie może być
oceniane w kategorii naruszenia bezprawnego. Ewentualna zarzucana bierność
mogłaby być sankcjonowana co najwyższej z wykorzystaniem innych adekwatnych
instrumentów prawnych z zakresu prawa publicznego, co jednak nie jest
II CSKP 592/24
12
przedmiotem rozważań ani ocen w niniejszej sprawie.
W tym kontekście nie można też pominąć zagadnienia zasadniczego
w rozpoznawanej sprawie, tj. oceny tego, czy można w przypadku więzi człowieka
ze zwierzęciem zasadnie twierdzić – jak przyjęły Sądy obu instancji – o istnieniu
dobra osobistego człowieka, a w wypadku utraty tej więzi – o naruszeniu tego dobra.
Sąd Najwyższy w tym zakresie nie podziela stanowiska Sądów meriti
przyjętego w rozpoznawanej sprawie.
Artykuł 23 k.c. nie definiuje dóbr osobistych, wprowadzając jedynie
przykładowy ich katalog. Katalog dóbr osobistych określony w art. 23 k.c. jest zatem
otwarty, co oznacza, że w miarę rozwoju stosunków społecznych i gospodarczych
pewne dobra osobiste mogą się w nim pojawiać jako nowe, a pewne mogą zostać
eliminowane. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uchwale z 19 listopada 2010 r.,
III CZP 79/10 (OSNC 2011, nr 4, poz. 41), w ramach istniejących instrumentów
ochrony cywilnoprawnej ochrona dóbr osobistych ma charakter wyjątkowy,
w związku z czym sięganie do jej mechanizmów powinno następować z ostrożnością
i powściągliwością, bez tendencji do sztucznego poszerzania katalogu tych dóbr.
Oczywiście nie ulega wątpliwości to, że człowiek jest w stanie nawiązać więź
emocjonalną ze zwierzęciem, w szczególności domowym, z psem lub kotem,
chomikiem, świnką morską, rybkami, gadami czy ptakami. Same jednak emocje,
pozytywne uczucia i przywiązanie nie mogą być traktowane jako sfera chroniona
za pomocą instrumentu prawnego w postaci dóbr osobistych. W odniesieniu do dóbr
osobistych indywidualne przeżycia czy emocje oraz skutki ingerencji w sferę osobistą
mogą być jedynie miarą rozmiaru ich naruszenia, jak np. w przypadku doznania
krzywdy uzasadniającej przyznanie przez sąd zadośćuczynienia (art. 448 k.c.). Nie
można jednak smutku i cierpienia psychicznego zrównywać z samym dobrem
osobistym, które ewentualnie może taki stan emocjonalny wywoływać, podobnie jak
uczucia przywiązania lub miłości, bez względu na to, kto lub co miałoby być ich
obiektem.
Tradycyjnie przyjmuje się, że dobra osobiste ujmowane są w kategoriach
obiektywnych, jako wartości o charakterze niemajątkowym, ściśle związane
z człowiekiem, decydujące o jego bycie i pozycji w społeczeństwie, będące wyrazem
II CSKP 592/24
13
jego odrębności psychicznej i fizycznej oraz możliwości twórczych. Dobra osobiste
wynikają z tych wartości niemajątkowych, które są ściśle związane z człowiekiem,
obejmując jego fizyczną i psychiczną integralność albo będąc przejawem jego
twórczej działalności skupiają niepowtarzalną, pozwalającą na samorealizację
indywidualność człowieka, jego godność oraz pozycję wśród innych ludzi. Dobrem
osobistym jest wartość immanentnie złączona z istotą człowieczeństwa oraz naturą
człowieka, niezależna od jego woli, stała, dająca się skonkretyzować
i zobiektywizować (uchwała SN z 19 listopada 2010 r., III CZP 79/10).
Wszystkie dobra osobiste stanowią wartości immanentnie złączone z istotą
człowieczeństwa oraz naturą człowieka, niezależnie od jego woli. Innymi słowy,
nierozerwalną cechą każdego człowieka jest zdrowie, godność, wolność
itp. Oczywiście, pewne z nich aktualizują się tylko w określonych sytuacjach,
np. twórczość naukowa związana jest tylko z człowiekiem, który ją realizuje.
Jednakże, jeżeli rozpocznie taką działalność, to bez względu na to, czy będzie miał
po temu wolę, a nawet czy w ogóle będzie zdawał sobie z tego sprawę, dobro
osobiste w postaci twórczości naukowej powstanie i będzie podlegało ochronie
o charakterze bezwzględnym (zob. wyrok SN z 23 lutego 2022 r., II CSKP 232/22,
OSNC 2023, nr 1, poz. 7).
Tym zatem, co podlega ocenie jako ewentualne dobro osobiste, nie może być
sama więź osoby ze zwierzęciem. Kreowanie takiego dobra nie jest uzasadnione
i należy je ocenić jako wpisujące się w kierunek tzw. ekstensywnej wykładni tego
pojęcia, wypaczającej istotę utrwalonego rozumienia dóbr osobistych. Dobrami
osobistymi są takie wartości, które mieszczą się i kształtują wspomnianą już
osobowość człowieka, mając zarówno charakter cech czy stanów naturalnych
(jak stan fizyczny, wizerunek czy głos), jak i abstrakcyjny, wolnościowy,
umożliwiający swobodny rozwój i decydowanie o własnym statusie osoby
w społeczeństwie (w tym kreacyjny). Zawsze jednak chodzi o wartości odnoszące
się do istoty osoby ludzkiej, a nie jej przywiązania do jakichkolwiek dóbr otaczającego
świata.
Wywodzenie jako dobra osobistego więzi psychicznej, emocjonalnej
(poza wypadkiem więzi rodzinnej, której charakter przed nowelizacją art. 448 k.c.
II CSKP 592/24
14
ustawą z dnia 28 lipca 2023 r. budził uzasadnione wątpliwości – zob. wyrok SN
z 27 marca 2024 r., II CSKP 2244/22, OSNC-ZD 2024, nr 4, poz. 40), wykracza poza
jego tradycyjne rozmienienie, w znacznym stopniu je subiektywizując, a zatem
wiążąc ochronę z tym, czy i jakie emocje żywi bądź może żywić określona osoba
względem w gruncie rzeczy określonego bytu (osoby, zwierzęcia, rzeczy, zjawiska
itd.) w jej otoczeniu, a tym samym oczekując od wszystkich innych uczestników
obrotu prawnego (omnes) określonego wobec tych dóbr zachowania, a w razie jego
niedopełnienia narażając je na uruchomienie prawnego instrumentarium ochrony
z powodu niepodporządkowania się w istocie jej woli i emocjom. Indywidualna wola
i emocje jako nieweryfikowalne obiektywnie, w sposób jednoznaczny nie mogą być
kryterium oceny istnienia i przypisywalności dobra osobistego, a w konsekwencji
wyznaczania ram sfery indywidualnej prawnie chronionej wobec wszystkich innych
osób. Nie mogą być za dobra osobiste traktowane inne wartości niż te, które są nie
tylko powszechnie uznawane i akceptowane w społeczeństwie, ale także których
istnienie jest obiektywnie w każdym wypadku możliwe do respektowania przez każdą
inną osobę niż bezpośrednio zainteresowany, a zatem „weryfikowalne”, tj. które dają
się zobiektywizować i można je przypisać każdemu człowiekowi, niezależne od jego
stanów psychicznych, emocji oraz woli. Wyróżnienie określonego przedmiotu czy
zjawiska jako dobra osobistego nie może zależeć od indywidualnej woli lub
wrażliwości.
Skoro nie można twierdzić o istnieniu dobra osobistego w postaci więzi
człowieka ze zwierzęciem, to w konsekwencji nie można zasadnie argumentować
o tym, że takie dobro zostało naruszone, a tym samym doszło do naruszenia norm
wskazanych w zarzutach skargi kasacyjnej w niniejszej sprawie.
W tym ostatnim zakresie co prawda ocena Sądów meriti w rozpoznawanej
sprawie okazała się błędna (przez przyjęcie istnienia dobra osobistego w postaci
więzi powoda z jego psem), to jednak nie stanowiło to podstawy uchylenia wyroku
Sądu Apelacyjnego, a to z uwagi na fakt, iż zaskarżone orzeczenie mimo błędnego
uzasadnienia odpowiada prawu (art. 39814 in fine k.p.c.).
Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji. O kosztach
postępowania orzeczono na podstawie art. 98 § 1, art. 99, art. 108 § 1
II CSKP 592/24
15
w zw. z art. 39821 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 4 i § 8 ust. 1 pkt 2 w związku z § 10 ust. 4 pkt
2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie
opłat za czynności adwokacie (tekst jedn. Dz.U. z 2026 r. poz. 215).
Marcin Trzebiatowski
[M.O.]
[a.ł]
Piotr Telusiewicz
Kamil Zaradkiewicz