II CSKP 37/24
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
29 stycznia 2026 r.
SSN Krzysztof Grzesiowski (przewodniczący)
SSN Dariusz Pawłyszcze (sprawozdawca)
SSN Ewa Stefańska
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 29 stycznia 2026 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej A.S.
od postanowienia Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z 20 września 2022 r.,
II Ca 710/22,
w sprawie z wniosku T.K.
z udziałem A.K. i A.S.
o dział spadku,
uchyla zaskarżone postanowienie w całości i przekazuje
sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w
Bielsku-Białej oraz pozostawia temu Sądowi rozstrzygnięcie o
kosztach postępowania kasacyjnego.
Dariusz Pawłyszcze
(R.N.)
Krzysztof Grzesiowski Ewa Stefańska
UZASADNIENIE
Postanowieniem z 25 marca 2022 r. Sąd Rejonowy:
1) ustalił, że w skład spadku wchodzą nieruchomości i udziały
w nieruchomościach o wartość na 200 730,63 zł,
II CSKP 37/24
2
2) ustalił darowizny spadkodawcy zaliczane na schedę spadkową na 5000 zł
w przypadku jednego syna spadkodawcy, 29 500 zł w przypadku drugiego syna
i 646 100 zł w przypadku córki;
3) podzielił spadek w ten sposób, że przyznał jednemu synowi składniki
o wartości 74 783 zł, drugiemu o wartości 65 381 zł i córce o wartości 60 564,63 zł;
4) zasądził od córki spadkodawcy na rzecz jej dwóch przyrodnich braci
spłaty odpowiednio 213 993,88 zł i 198 895,88 zł.
Córka spadkodawcy zaskarżyła apelacją postanowienie Sądu pierwszej
instancji, z wyjątkiem rozstrzygnięcia o składzie i wartość spadku, a Sąd Okręgowy
w Bielsku-Białej oddalił tę apelację w całości.
Sąd drugiej instancji ustalił, że spadkodawca w 2008 r. zawarł z córką
w 2008 r. umowę o dożywocie, przenoszącą na córkę własność sześciu działek,
zaliczonych na schedę spadkową na sumę 36 000 zł, oraz nieruchomości
z gospodarstwem agroturystycznym, zaliczonych na sumę 602 000 zł. Kolejną
umową o dożywocie z 2014 r. spadkodawca przeniósł na córkę własność trzech
działek zaliczonych na schedę na sumę 8100 zł.
W połowie lat 90-tych XX w., czyli już po śmierci żony spadkodawcy
w 1991 r., ze spadkodawcą zamieszkała matka jego córki wraz z ich wspólną,
kilkuletnią córką. Spadkodawca razem z partnerką postanowili prowadzić
agroturystykę i w tym celu spadkodawca wybudował pensjonat na nieruchomości,
na której mieszkał. W trakcie związku ze spadkodawcą jego partnerka sprzedała
swoje nieruchomości, a uzyskane ceny przeznaczyła na studia córki i rozbudowę
pensjonatu. W chwili zawarcia pierwszej z umów o dożywocie w 2008 r. córka
spadkodawcy miała 18 lat i właśnie miała rozpocząć studia, w trakcie których
przyjeżdżała do domu na weekendy. Po studiach córka wróciła do domu i także
została włączona do prac przy prowadzeniu agroturystyki, a przede wszystkim
coraz więcej opiekowała się ojcem, którego stan zdrowia pogarszał się (m. in. robiła
mu zastrzyki, inhalacje, odwiedzała w okresach hospitalizacji). Kilka tygodni po
zawarciu drugiej z umów o dożywocie w 2014 r. spadkodawca zmarł.
Sąd drugiej instancji przyjął za własną ocenę sądu pierwszej instancji,
że umowy o dożywocie spadkodawcy z córką były pozorne, gdyż ich celem było
II CSKP 37/24
3
obdarowanie córki w ten sposób, aby nie musiała płacić zachowku przyrodnim
braciom, którzy według ojca już dostatecznie zostali wyposażeni przez
spadkodawcę i jego zmarłą żonę, w tym w formie darowizn na rzecz ich córek,
tj. wnuczek spadkodawcy. Sądy meriti uznały, że umowy o dożywocie
spadkodawcy z córką ukrywały umowy darowizny, i dlatego należy doliczyć wartość
tych darowizn do spadku (art. 1040 § 1 i 2 k.c.). Sąd pierwszej instancji obliczył
wartość schedy spadkowej każdego z rodzeństwa na 293 776,88 zł jako 1/3
wartości spadku powiększonego o darowizny (zgodnie z postanowieniem
o stwierdzeniu nabycia spadku z 29 czerwca 2017 r.), a następnie na podstawie art.
212 § 1 k.c. obliczył spłaty należne od córki na rzecz braci tak, aby po ich
uiszczeniu oraz zaliczeniu darowizn na poczet schedy każde z rodzeństwa
ostatecznie otrzymało 293 776,88 zł. Sąd odwoławczy przyjął te obliczenia za
własne.
Sąd Okręgowy wskazał, że nie rozważał nieważności umów, nazwanych
umowami dożywocia przez strony tych umów i notariusza, ponieważ ewentualne
uznanie tych umów za nieważne pogorszyłoby sytuację prawną apelującej córki
spadkodawcy i było sprzeczne z art. 384 k.p.c., a ponadto ważność umów
darowizny nie była przedmiotem apelacji.
Córka spadkodawcy zaskarżyła skargą kasacyjną w całości postanowienie
Sądu drugiej instancji, zarzucając naruszenie prawa materialnego:
1) art. 908 § 1 k.c. przez uznanie, że okoliczności takie jak właściwości
spadkodawcy, jego sytuacja finansowa i zdrowotna, zakres świadczeń spełnianych
prze zobowiązanego z tytułu umowy o dożywocie oraz wzajemny obowiązek
alimentacyjny między zbywcą i nabywcą, jak również fakt zawarcia dwóch umów
o dożywocie, mają wykluczać sens zawarcia takiej umowy i przesądzać, że była
ona pozorna;
2) art. 908 § 1 w zw. z art. 1039 k.c. przez zaliczenie na schedę spadkową
umów dożywocia, uznanych przez Sąd za umowy darowizny, chociaż skarżąca nie
otrzymała od spadkodawcy żadnych darowizn podlegających zaliczeniu na schedę
spadkową, a zawarte przez nią umowy o dożywocie były ważne i zostały
wykonane;
II CSKP 37/24
4
3) art. 83 § 1 k.c. przyjęcie pozorności umów o dożywocie mimo spełnienia
wszystkich ustawowych przesłanek takiej umowy, podeszły wiek dożywotnika i jego
stan zdrowia uzasadniający potrzebę opieki, faktyczne wykonywanie przez
skarżącą umowy o dożywocie w zakresie wymaganym w danych okolicznościach,
brak opieki nad spadkodawcą ze strony innych bliskich,
4) art. 2 Konstytucji RP przez naruszenie zasady zaufania do Państwa oraz
zasady bezpieczeństwa prawnego na skutek niezasadnego uznania umów
o dożywocie za umowy darowizny, co spowodowało negatywne dla skarżącej skutki
majątkowe.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzuty skarżącej, ujęte wyżej w pkt 1-3, sprowadzają się w istocie do dwóch
zarzutów: uznania umów skarżącej ze spadkodawcą za pozorne umowy
o dożywocie oraz uznania, że umowy te ukrywają umowy darowizny.
1. Sąd odwoławczy wskazał, że o pozorności umów o dożywocie świadczą
następujące okoliczności: spadkodawca był sprawny fizycznie i psychicznie, czyli
nie potrzebował opieki, nie został przyjęty przez skarżącą jako domownik oraz
ciążył na nim obowiązek alimentacyjny wobec zaledwie 18-letniej, wciąż
niesamodzielnej córki. Ponadto spadkodawca zawierał umowy dożywocia jedną po
drugiej, nie mając po temu podstaw. Żadna z powyższych okoliczności nie
podważa oceny umowy z 2008 r. jako umowy o dożywocie. Istotą umowy
o dożywocie jest obowiązek nabywcy nieruchomości zapewnienia zbywcy
dożywotniego utrzymania, w tym pomocy i pielęgnowania w chorobie (art. 908 § 1
k.c.). Nie oznacza to, że zbywca już w chwili zawierania umowy musi wymagać
opieki. Umowa o dożywocie może zostać zawarta w chwili, gdy zbywca nie
potrzebuje żadnego ze świadczeń wymienionych w art. 908 § 1 k.c., lecz liczy się
z potrzebą opieki w przyszłości. W praktyce podstawowym świadczeniem,
potrzebnym zbywcy już od chwili zawarcia umowy, jest możliwość dalszego
mieszkania w zbywanym domu, a pozostały zakres świadczeń składających się na
zapewnienie utrzymania staje się wymagalny w przyszłości, w miarę utraty
samodzielności finansowej lub w dbaniu o siebie. Umowa o dożywocie może zostać
II CSKP 37/24
5
zawarta w chwili istnienia obowiązku alimentacyjnego zbywcy wobec nabywcy,
ponieważ jest zawierana przede wszystkim w celu zapewnienia opieki
w przyszłości, aż do śmierci.
Potrzeba opieki wystąpiła po pogorszeniu się stanu zdrowia spadkodawcy,
a skarżąca spełniła ten obowiązek. Pozostałe obowiązki nabywcy - jak dostarczanie
wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału - są przede wszystkim
obowiązkami majątkowymi i okoliczność, że zbywca posiada środki finansowe na
własne utrzymanie, nie pozbawia go możliwości zawarcia umowy o dożywocie.
Umowa o dożywocie zwalnia zbywcę z obowiązku poszukiwania źródeł utrzymania
w sytuacji pogorszenia się jego sytuacji majątkowej, gdyż wówczas aktualizuje się
w pełni obowiązek nabywcy dożywotniego utrzymania. Jednak sama
samodzielność finansowa zbywcy w chwili zawarcia umowy i w dającej się
przewidzieć przyszłości nie czyni umowy o dożywocie pozorną. Obowiązek
dostarczania pożywienia poza jego zakupem obejmuje jego przygotowanie.
Okoliczność, że w domu prawdopodobnie gotowała matka skarżącej, czasami
z opłaconą pomocą (ustalenia sądów meriti nie są dostatecznie dokładne), także
nie czyni umowy pozorną. Nabywca może spełniać swoje świadczenia przy pomocy
innych domowników lub nawet zewnętrznych usługodawców opłaconych z majątku
zbywcy. Wówczas spełnienie świadczenia polega z nadzorowaniu zewnętrznego
usługodawcy. Niezrozumiały jest argument, że skarżąca nie przyjęła zbywcy jako
domownika. Po zawarciu umowy nadal mieszkał on w swoim rodzinnym domu, od
chwili zawarcia umowy będącym już własnością nabywcy. Typowa umowa
o dożywocie jest zawierana między domownikami i wówczas nikt się nie
przeprowadza.
Argumenty Sądu Okręgowego nie są wystarczające do uznania umowy
o dożywocie z 2008 r. za pozorną. Argument o zbędności kolejnego dożywocia,
ustanowionego umową z 2014 r., dotyczy tylko tej umowy, o niewielkiej wartości.
Zarzut naruszenia prawa materialnego, art. 83 § 1 w zw. z art. 908 § 1 k.c., jest
uzasadniony.
2. Umowa zawarta dla pozoru jest zawsze nieważna (art. 83 § 1 k.c.). Przy tym
umowy pozorne nie zawsze ukrywają inne umowy. W przypadku oceny umowy jako
II CSKP 37/24
6
pozornej obowiązkiem sądu jest ocena, czy ustalony stan faktyczny wskazuje na
zawarcie innej, ukrytej umowy, czy też strony zawarły umowę pozorną w innych
celach, nie dla ukrycia innej umowy. Z kolei ustalenie zawarcia umowy ukrytej
nakłada na sąd obowiązek oceny z urzędu ważności umowy ukrytej, czego sądy
meriti nie uczyniły. Sąd drugiej instancji uznał, że nie może oprzeć rozstrzygnięcia
na ocenie prawnej niekorzystnej dla apelującego, a do tego prowadziłoby uznanie
umów darowizny za nieważne,
Jednak art. 384 k.p.c. zabrania jedynie uchylenia lub zmiany orzeczenia
sądu pierwszej instancji na niekorzyść apelującego, chyba że byłoby to zgodne
z apelacją innego uczestnika. Przepis nie nakłada jakichkolwiek ograniczeń co do
wykładni i stosowania prawa materialnego przez sąd drugiej instancji. Artykuł 384
k.p.c. uzupełnia art. 378 § 1 k.p.c. Ten drugi przepis zabrania orzekania
o niezaskarżonej części orzeczenia wydanego w pierwszej instancji (zakaz ten jest
skorelowany z art. 363 § 3 k.p.c.), a art. 384 k.p.c. wprowadza dodatkowe
ograniczenie co do kierunku rozstrzygnięcia o apelacji, w granicach wyznaczonych
zakresem zaskarżenia. Przepisami ograniczającymi sąd co do ocen prawnych są
art. 366, 386 § 6 i art. 39820 k.p.c., nie jest nim art. 384 k.p.c. Tak więc nie było i nie
ma przeszkód do rozważenia – w przypadku ustalenia jednak pozorności umów
o dożywocie - czy umowy te rzeczywiście ukrywają umowy darowizny, a jeśli tak to
czy są one ważne. Na podstawie art. 384 k.p.c. skutkiem oceny umów darowizny
jako nieważnych nie może być zwiększenie spłat apelującego w sprawie o dział
spadku. Sąd w uzasadnieniu może obliczyć spłaty wyższe od zasądzonych
w pierwszej instancji, lecz nie może zmienić spłat przez ich podwyższenie. Przepis
ten stoi na przeszkodzie także zaliczeniu przedmiotu nieważnych umów do składu
spadku, co ponadto byłoby sprzeczne z art. 378 § 1 k.p.c., skoro rozstrzygnięcie
ustalające skład i wartość spadku w ogóle nie zostało zaskarżone.
Sąd Rejonowy z naruszeniem art. 684 k.p.c. ustalił w samym rozstrzygnięciu
darowizny podlegające zaliczeniu na poczet schedy spadkowej. Tymczasem sąd
na podstawie tego przepisu powinien ustalić tylko rzeczy i prawa wchodzące
w skład spadku w chwili jego otwarcia. Darowizny podlegające zaliczeniu na
schedę mają wpływ na podział spadku i wysokość spłat (art. 1040-1042 k.c.), lecz
wskazuje się je tylko w uzasadnieniu orzeczenia. Zatem art. 384 k.p.c. nie stoi na
II CSKP 37/24
7
przeszkodzie uchyleniu rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji co do ustalenia
darowizn podlegających zaliczeniu na schedę, oczywiście w granicach zaskarżenia.
Kolejnym argumentem Sądu drugiej instancji za niemożnością oceny umów
darowizny jako nieważnych jest brak zarzutu apelacyjnego co do ważności umów
darowizny. Tymczasem sąd odwoławczy jest związany zarzutami apelacyjnymi
tylko co do naruszeń przepisów postępowania (jedynie nieważność postępowania
bierze pod uwagę z urzędu w granicach zaskarżenia), natomiast prawo materialne
stosuje bez związania ocenami prawnymi wyrażonymi w uzasadnieniu orzeczenia
sądu pierwszej instancji lub w apelacji.
Tak więc nawet przy przyjęciu, że umowy o dożywocie są pozorne i ukrywają
umowy darowizny, uzasadniony jest zarzut zaliczenia tych darowizn na schedę
spadkową z naruszeniem art. 1039 k.c., ponieważ zaliczenie darowizny musi
zostać poprzedzone jej oceną jako ważną, czego Sąd odwoławczy świadomie
zaniechał.
3. Skarżąca zarzuciła naruszenie art. 2 Konstytucji RP przez naruszenie
zasady zaufania do Państwa, ponieważ zaliczenie darowizn na schedę
doprowadziło do nałożenia na skarżącą wysokich spłat, czego nie można było
przewidzieć chwili przenoszenia na nią własności nieruchomości. Tymczasem
zagadnienie naruszenia art. 2 Konstytucji nie występuje w sprawie, ponieważ
ustawodawca chroni obdarowanego przed obciążeniem spłatami. Na podstawie art.
1040 k.c. jeżeli wartość darowizn podlegających zaliczeniu przewyższa wartość
schedy spadkowej, obdarowany nie uczestniczy w podziale spadku i nie jest
zobowiązany do spłat wynikających z nadwyżki wartości darowizn ponad schedę
spadkową. Sąd drugiej instancji nie wyjaśnił przyczyn niezastosowania art. 1040
k.c. i ten przepis mógł zostać naruszony, a nie art. 2 Konstytucji.
4. Ponieważ skarga kasacyjna jest uzasadniona, Sąd Najwyższy na podstawie
art. 39815 k.p.c. uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi
drugiej instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach
postępowania kasacyjnego.
II CSKP 37/24
8
Dariusz Pawłyszcze
(G.G.)
[SOP]
Krzysztof Grzesiowski
Ewa Stefańska