II CSKP 351/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
28 sierpnia 2025 r.
SSN Dariusz Zawistowski (przewodniczący)
SSN Paweł Grzegorczyk (sprawozdawca)
SSN Agnieszka Piotrowska
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 28 sierpnia 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej Spółdzielni Mieszkaniowej w L.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie
z 9 marca 2022 r., I ACa 619/20,
w sprawie z powództwa E.Z.
przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej w L.
z udziałem interwenienta ubocznego P. spółki akcyjnej w W.
o zapłatę,
uchyla zaskarżony wyrok w pkt 1.I, 1.II, 1.V, 1.VII oraz w pkt 3 i
w tym zakresie przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania
Sądowi Apelacyjnemu w Lublinie, pozostawiając temu Sądowi
orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego.
Paweł Grzegorczyk Dariusz Zawistowski Agnieszka Piotrowska
(K.G.)
UZASADNIENIE
II CSKP 351/23
2
Wyrokiem z dnia 22 czerwca 2020 r. Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił
powództwo E.Z. przeciwko pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej w L. z udziałem
interwenienta ubocznego po stronie pozwanej P. Spółki Akcyjnej w W. o zapłatę (pkt
I); umorzył postępowanie w części dotyczącej żądania ustalenia odpowiedzialności
pozwanej za skutki wypadku z dnia 14 grudnia 2010 r., mogące ujawnić się u powódki
E.Z. w przyszłości (pkt II); orzekł o kosztach postępowania (pkt III-V).
Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 14 grudnia 2010 r. (wtorek), około godziny
14.00, powódka po opuszczeniu zamieszkiwanego przez siebie, a znajdującego się
pod zarządem pozwanej, bloku mieszkalnego przy ul. […] w L., i przejściu około 9-
10 metrów, poślizgnęła się na oblodzonym i nieodśnieżonym lewym (względem toru
ruchu powódki), oddalonym o około 1 metra od krawężnika fragmencie chodnika,
prowadzącego wzdłuż bloku. Upadając do tyłu, powódka uderzyła łokciem i głową o
obrzeże chodnika. Powódka poruszała się po chodniku ostrożnie i normalnym
tempem, w zimowych półbutach na niskim obcasie, z chropowatą podeszwą.
Panowały wówczas lekkie opady śniegu i było jeszcze jasno. W dacie zdarzenia
chodnik wyłożony był kostką brukową i miał szerokość około 4 metrów. Na jego
bocznych częściach, w tym na części, którą poruszała się powódka, znajdowała się
śliska i niczym nie posypana pokrywa śnieżna. Chodnik był natomiast odśnieżony i
posypany grysem antypoślizgowym w środkowej części, na szerokości około 1 metra.
W dacie zdarzenia pozwana nie posiadała zawartej z Gminą L. - jako
właścicielem chodnika - umowy na jego odśnieżanie. Odśnieżanie chodników
w obrębie bloku należało do obowiązków gospodarza rejonu. Zgodnie z ówczesnymi
zaleceniami, chodniki miały być odśnieżone i posypane na powierzchni o szerokości
około jednego metra. Posypywania chodników gospodarz rejonu dokonywał ręcznie,
przy pomocy szufelki, ręcznie dokonywał również skuwania zalegającego
na chodniku lodu. Prace te były wykonywane od poniedziałku do czwartku od godziny
6 do 14, natomiast w piątki - od godziny 6 do 13. W zależności od warunków
pogodowych pokrywa z chodników usuwana była również mechanicznie.
Po upadku powódka została podniesiona przez świadków zdarzenia, którzy
zaprowadzili ją do domu. Po upływie godziny, w związku z wystąpieniem opuchlizny
II CSKP 351/23
3
ręki, została odwieziona przez nich do szpitala. O godz. 15.50 powódka zgłosiła się
do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Samodzielnego Publicznego Szpitala
Klinicznego nr […] w L., gdzie została oceniona przez lekarza. W wywiadzie
wskazywała na ból nadgarstka i stawu łokciowego. W karcie informacyjnej nie
odnotowano informacji o urazie głowy. Po wykonaniu diagnostyki rozpoznano
złamanie lewego wyrostka łokciowego, które zaopatrzono w opatrunek gipsowy.
Zgodnie z adnotacją w karcie powódka odmówiła hospitalizacji w dniu zdarzenia,
w związku z czym lekarz odnotował prośbę o przyjęcie w dniu 15 grudnia 2010 r.
Mimo odmowy hospitalizacji, powódka została przyjęta do Kliniki Ortopedii
i Traumatologii jeszcze w dniu zdarzenia, tj. 14 grudnia 2010 r. Podczas pobytu
w Klinice wystąpił u niej napad padaczkowy, w wyniku którego doznała urazu głowy.
Napady powtarzały się, w związku z czym powódkę przeniesiono z rozpoznaniem
stanu padaczkowego do Kliniki Neurologii. Powódka wskazała w wywiadzie,
że dotychczas nie była leczona na padaczkę. W badaniu MRI głowy uwidoczniono
w obrębie prawego płata skroniowego krwiak pourazowy otoczony strefą obrzęku
i krwiak w powłokach okolicy ciemieniowej lewej. W badaniu EEG odnotowano
natomiast: „Zapis nieprawidłowy. W okolicy skroniowo - ciemieniowej - potylicznej
obustronnie występują zmiany zlokalizowane (w postaci pojedynczych fal i serii
ostrych fal alfa). Uogólnionej napadowości nie stwierdza się. Czynność podstawowa
z cechami dezorgacji rytmu fal alfa.”. W przeprowadzonym w dniu przyjęcia badaniu
neurologicznym u powódki nie stwierdzono z kolei objawów ogniskowego
uszkodzenia UON. Podczas pobytu w Klinice Neurologii zastosowano leczenie
zachowawcze, po którym uzyskano poprawę stanu klinicznego i nie obserwowano
napadów padaczkowych.
Z powodu bólu i uczucia ciasnoty w gipsie lewej kończyny górnej, powódkę
konsultowano ortopedycznie i zakwalifikowano do leczenia operacyjnego. Powódka
przebywała w Klinice Ortopedii i Traumatologii do 7 stycznia 2011 r. W trakcie
hospitalizacji, w dniu 2 stycznia 2011 r., przeprowadzono u niej zabieg otwartej
repozycji złamania i stabilizacji. Została wypisana do domu z rozpoznaniem
zadawnionego, wieloodłamowego złamania lewego wyrostka łokciowego, krwiaka
pourazowego prawego płata skroniowego, stłuczenia okolicy ciemieniowej lewej
i stanu padaczkowego. Po zakończeniu hospitalizacji powódka kontynuowała
II CSKP 351/23
4
leczenie w Poradni Ortopedycznej i Neurologicznej oraz w Poradni Lekarza
Rodzinnego. W dniach 22 września 2012 r., 12 października 2012 r., 7 listopada
2012 r., 5 lutego 2013 r. i 3 stycznia 2014 r. obserwowana była natomiast
w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym z powodu napadów padaczkowych. Ponadto,
od 20 marca 2013 r. do 23 marca 2013 r. powódkę ponownie hospitalizowano
z rozpoznaniem wygojonego złamania lewego wyrostka łokciowego. W trakcie
hospitalizacji dokonano usunięcia popręgu Webera z wyrostka łokciowego lewej
kości łokciowej.
Przed wypadkiem powódka nie leczyła się psychiatrycznie. Obecnie jej
leczenie ortopedyczne zostało zakończone. Nadal kontynuuje leczenie w poradni
neurologicznej; 2 razy dziennie przyjmuje leki antypadaczkowe i leki osłonowe;
co 2 lata wykonuje kontrolne badania obrazowe głowy. U powódki w dalszym ciągu
występują napady padaczkowe, jednak z mniejszą częstotliwością. W związku
z problemami ze snem przyjmuje ponadto leki uspokajające, zaś ze strony lewej ręki
doznaje uciążliwości w postaci drętwienia i niemożności dźwigania ciężarów.
Aktualnie powódka leczy się jednak również z powodu nowotworu podniebienia
miękkiego.
W aspekcie ortopedycznym, w następstwie upadku w dniu 14 grudnia 2010 r.
powódka doznała urazu w postaci złamania lewego wyrostka łokciowego. Zarówno
kwalifikacja do leczenia operacyjnego, jak i proces leczenia, tj. otwarta repozycja
złamania i stabilizacja popręgiem Webera zostały przeprowadzone prawidłowo.
Aktualnym skutkiem złamania jest trwałe ograniczenie ruchomości lewego
przedramienia. Mimo upływu czasu ograniczenie to może utrudniać powódce
korzystanie z komputera i pisanie; może odczuwać dyskomfort również podczas
jazdy rowerem i przy czynnościach wymagających nawracania przedramienia.
Związek z przebytym urazem łokcia mają ponadto okresowe dolegliwości bólowe
lewej kończyny górnej. Aktualnie powódka nie wymaga stałej opieki lub stałej pomocy
osób trzecich i jest w pełni samodzielna.
W aspekcie neurologicznym ocena rokowania na przyszłość w dużej mierze
zależy od systematycznej kontroli neurologicznej, tj. m.in. okresowego wykonywania
badania EEG oraz oznaczania poziomu leku we krwi, a ponadto higienicznego trybu
II CSKP 351/23
5
życia, tj. zakazu stosowania wszelkich używek, w tym alkoholu i właściwego leczenia
przeciwpadaczkowego, które może w znacznym stopniu zmniejszyć częstość
napadów padaczkowych lub nawet w rzadkich wypadkach całkowicie
je wyeliminować.
E.Z. ma wykształcenie podstawowe. Nigdy nie była zatrudniona na podstawie
umowy o pracę, umowy o dzieło ani umowy zlecenia. W dacie zdarzenia nie
posiadała własnych dochodów i pozostawała zarejestrowana jako bezrobotna. Przed
wypadkiem podejmowała prace dorywcze. Po zdarzeniu z dnia 14 grudnia 2010 r.
powódka pozostawała całkowicie niezdolna do pracy zarobkowej do końca stycznia
2014 r., w związku z trwającym do tego czasu leczeniem ortopedycznym i
neurologicznym. Po zweryfikowaniu leczenia przeciwpadaczkowego, a więc po
styczniu 2014 r., powódka mogła bezpiecznie wykonywać lekką pracę fizyczną. Po
wypadku powódce przyznano najpierw lekki, następnie umiarkowany, a od stycznia
2017 r. znaczny stopień niepełnosprawności ze wskazaniem braku możliwości
ustalenia daty wystąpienia niepełnosprawności, datowania ustalonego stopnia
niepełnosprawności od 1 grudnia 2016 r. oraz niezdolności do pracy. Perspektywy
odzyskania przez powódkę pełnej zdolności do pracy zarobkowej są trudne do
określenia, ponieważ choroba nowotworowa może spowodować zupełną
niezdolność do jej wykonywania.
W toku postępowania Sąd przeprowadził dowody z opinii biegłych sądowych
z zakresu: neurologii, ortopedii i traumatologii, psychologii, psychiatrii i medycyny
pracy.
Oceniając ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy szeroko omówił przesłanki
odpowiedzialności odszkodowawczej wynikającej z art. 415 k.c. w związku z art.
5 ust. 1 pkt 4 ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku
w gminach (jedn. tekst: Dz. U. z 2025, poz. 733, dalej – „u.u.c.p.g.”). Nie podzielił
zarzutu braku legitymacji biernej, który pozwana opierała na twierdzeniu, że chodnik,
na którym doszło do zdarzenia, jest własnością Gminy L.. Uznał natomiast,
że choć nie budzi wątpliwości, że wyłączną przyczyną wypadku powódki był
zalegający na części chodnika udeptany i śliski śnieg, to jednak taki stan rzeczy nie
jest równoznaczny z tym, że pozwana nie dochowała należytej staranności przy
II CSKP 351/23
6
wypełnianiu nałożonych na nią obowiązków, zaś fakt, iż część chodnika, po której
poruszała się powódka, nie została wyłączona z ruchu pieszych nie zwalniał jej
z zachowania szczególnej ostrożności.
Zdaniem Sądu, pozwana zrealizowała obowiązki nałożone na nią zgodnie
z uchwałą Rady Miasta L. Nr […] z dnia 23 marca 2006 r. w sprawie Regulaminu
utrzymania czystości i porządku na terenie miasta L., ponieważ chodnik był
odśnieżony i posypany grysem w jego środkowej części na szerokości ok. 1 metra.
Powódka zaś, zdając sobie sprawę, że odśnieżona i posypana jest wyłącznie
środkowa część chodnika, z nieznanych również sobie względów, podjęła decyzję o
pokonaniu trasy jego boczną częścią, na której zalegały masy śniegu.
W związku z tym nie sposób czynić pozwanej zarzutów z tego powodu, że posypano
zbyt wąską powierzchnię chodnika, zwłaszcza, że powódka upadła około metra
od krawężnika na chodniku o szerokości 4 metrów, a tym samym nie można
przesądzić, czy gdyby chodnik był posypany w szerszym pasie, powódka nie
wybrałaby tej samej części chodnika.
Na skutek apelacji powódki, Sąd Apelacyjny w Lublinie, wyrokiem z dnia
9 marca 2022 r., zmienił zaskarżony apelacją wyrok w ten sposób, że zasądził
od pozwanej na rzecz powódki kwotę 130 000 zł tytułem zadośćuczynienia
z odsetkami ustawowymi liczonymi w sposób wskazany w sentencji, a także kwotę
po 300 zł miesięcznie za okres od dnia 1 sierpnia 2013 r. i na przyszłość, płatną do
10-tego dnia każdego miesiąca, z odsetkami w sposób wskazany w sentencji –
tytułem renty związanej ze zwiększonymi potrzebami. W pozostałym zakresie Sąd
oddalił powództwo i apelację.
Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy dokonał zasadniczo prawidłowych
ustaleń faktycznych, ale wyciągnął z nich błędne wnioski. Zdaniem Sądu
Apelacyjnego odpowiedzialność deliktowa pozwanej, co do zasady, nie budzi
wątpliwości. Zachowanie pozwanej było bezprawne i zawinione. W ocenie Sądu
Apelacyjnego, nie można uznać, aby pozwana swoje obowiązki wykonywała
należycie, posypując tylko środkową część chodnika środkiem antypoślizgowym.
Z kolei fakt, że powódka poruszała się lewą stroną chodnika, która nie była
II CSKP 351/23
7
wyłączona z korzystania przez pieszych, nie zwalniał pozwanej od odpowiedzialności
ani nie uzasadniał przyjęcia jakiegokolwiek przyczynienia po stronie powódki.
Sąd przyjął także, iż nie budzi wątpliwości normalny związek przyczynowy
między zdarzeniem z dnia 14 grudnia 2010 r. a szkodą po stronie powódki. W jego
ocenie również fakt ewentualnego powiększenia zakresu obrażeń powódki w szpitalu
z uwagi na atak padaczki pozostaje w granicach normalnego związku
przyczynowego związanego z upadkiem na chodniku. Padaczka jako następstwo
wypadku z dnia 14 grudnia 2010 r. została w ocenie Sądu Apelacyjnego wykazana
także w kontekście art. 231 k.p.c.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, skutkiem wypadku z dnia 14 grudnia 2010 r.
była szkoda niemajątkowa po stronie powódki. Mając na uwadze okoliczności sprawy,
należało uznać, że adekwatną kwotą zadośćuczynienia za krzywdę jest kwota
130 000 zł. Za zasadne Sąd Apelacyjny uznał również żądanie zapłaty kwoty 300 zł,
z zastrzeżeniem stosownych odsetek, miesięcznie od dnia 1 sierpnia 2013 r. z tytułu
zakupu leków i suplementów diety, konsultacji ze specjalistami i dojazdów
do placówek medycznych, przy odwołaniu się do art. 322 k.p.c. Jako niewykazane
ocenił natomiast żądanie zapłaty renty z tytułu zmniejszenia widoków powodzenia na
przyszłość, tytułem zapewnienia opieki osób trzecich i z tytułu utraty zdolności do
pracy zarobkowej.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wniosła pozwana, zaskarżając orzeczenie
w części, tj. w zakresie pkt I, II, V, zarzucając naruszenie art. 5 ust. 1 pkt 4 w związku
z art. 2 ust. 1 pkt 4 u.u.c.p.g. związku z art. 415 k.c.; art. 415 k.c.; art. 444 § 2 k.c.
w związku z art. 322 k.p.c.; art. 445 § 1 w związku z art. 5 k.c.; art. 362 w związku
z art. 445 § 1 k.c.; art. 363 § 2 w związku z art. 445 § 1 w związku z art. 455 k.c.
i w związku z art. 316 § 1 k.p.c.; art. 233 § 1 k.p.c.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W zakresie dopuszczalności merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej
ze względu na sposób wyznaczenia składu orzekającego (art. 80 § 1 ustawy z dnia
8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, jedn. tekst: Dz. U. z 2024 r., poz. 622),
należało odwołać się odpowiednio do rozważań poczynionych m.in. w wyrokach
Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2025 r., II CSKP 1885/22 i II CSKP 172/24,
II CSKP 351/23
8
które Sąd Najwyższy podziela, nie stwierdzając przeszkód do merytorycznego
rozpoznania sprawy w niniejszym składzie.
Zarzucając naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. pozwana wskazywała, że Sąd
Apelacyjny dokonał błędnych ustaleń faktycznych, gdyż pominął niektóre dowody,
a części z nich nie wziął pod uwagę. W szczególności, zdaniem pozwanej, Sąd
nieprawidłowo ocenił dowód z karty informacyjnej Szpitalnego Oddziału
Ratunkowego z dnia 14 grudnia 2010 r., a także z opinii biegłego neurologa, błędnie
przyjmując, że krwiak, a w konsekwencji padaczka, powstały u powódki
w następstwie upadku na chodniku.
Zarzut ten należało uznać za niedopuszczalny. Zgodnie z art. 3983 § 1 pkt 2
k.p.c. skarga kasacyjna może wprawdzie zostać oparta na naruszeniu przepisów
postępowania, jednakże zarzuty te nie mogą dotyczyć ustalenia faktów i oceny
dowodów (art. 3983 § 3 k.p.c.). Ograniczenie to ma kategoryczny charakter
i koresponduje z procesową rolą Sądu Najwyższego w systemie kasacyjnym, jako
sądu prawa, nie zaś sądu faktu. W konsekwencji, postępowanie kasacyjne,
jak wielokrotnie wskazywano w orzecznictwie i piśmiennictwie, nie stanowi kolejnej
odsłony sporu w zakresie prawidłowości oceny dowodów i ustaleń faktycznych, służy
natomiast kontroli legalności zaskarżonego wyroku, przy związaniu Sądu
Najwyższego jego podstawą faktyczną (art. 39813 § 2 k.p.c.). Wyklucza
to w szczególności – choć nie tylko – możliwość oparcia skargi kasacyjnej na
zarzucie naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia
13 kwietnia 2017 r., I CSK 93/17, z dnia 23 czerwca 2022 r., II CSKP 262/22 i z dnia
14 lutego 2025 r., II CSKP 841/22 oraz powołane tam dalsze orzecznictwo).
W konsekwencji, oceny pozostałych zarzutów kasacyjnych należało dokonać przy
uwzględnieniu oceny dowodów i ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd
Apelacyjny w zaskarżonym wyroku.
Spośród tych zarzutów najdalej zmierzał zarzut naruszenia art. 5 ust.
1 pkt 4 u.u.c.p.g. w związku z art. 415 k.c., w ramach którego pozwana podnosiła,
że posypując chodnik materiałem antypoślizgowym w pasie o szerokości ok. 1 metra
uczyniła zadość wymaganiom wynikającym z art. 5 ust. 1 pkt 4 u.u.c.p.g. W związku
z tym nie można jej przypisać winy za wypadek powódki i jego konsekwencje.
II CSKP 351/23
9
Uzasadniając naruszenie powołanych przepisów pozwana zarzucała również,
że Sąd Apelacyjny nieprawidłowo uznał, iż krwiak mózgu u powódki był następstwem
upadku na chodniku, mimo że biegła neurolog wyraziła wyłącznie tego rodzaju
sugestię, co jest jednak niewystarczające do uznania, iż krwiak, a w konsekwencji
choroba padaczkowa, powstały w wyniku upadku na chodniku.
Kwestia zakresu obowiązków wynikających z art. 5 ust. 1 pkt 4 u.u.c.p.g. dla
właścicieli nieruchomości i osób wskazanych w art. 2 ust. 1 pkt 4 u.u.c.p.g. była już
przedmiotem wykładni ze strony Sądu Najwyższego. Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4
u.u.c.p.g., na właścicielu spoczywa obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu, lodu
i innych zanieczyszczeń z dróg dla pieszych położonych wzdłuż nieruchomości,
chyba że na drodze tej jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów
samochodowych. Przepis ten nie określa ani środków, którymi obowiązek ten ma być
realizowany, ani też granic tego obowiązku w zależności od szerokości drogi dla
pieszych, co – jak wyjaśniono w judykaturze, w tym z odwołaniem do argumentów
historycznych – prowadzi do wniosku, że de lege lata właściciele nieruchomości mają
obowiązek uprzątnięcia, m.in. śniegu i lodu, z chodników położonych bezpośrednio
przy granicy ich nieruchomości, bez względu na szerokość chodnika (por. wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2010 r., IV CSK 369/09, a także wyrok Sądu
Apelacyjnego w Łodzi z dnia 23 marca 2017 r., I ACa 1252/16).
Niewykonanie nakazu ustawowego wynikającego z art. 5 ust. 1 pkt
4 u.u.c.p.g. świadczy o bezprawności zachowania, która ma charakter obiektywny.
Odrębnym zagadnieniem jest natomiast możliwość przypisania właścicielowi lub
osobie wskazanej w art. 2 ust. 1 pkt 4 u.u.c.p.g. odpowiedzialności deliktowej z tytułu
tego zachowania (zaniechania). Odpowiedzialność ta, jak konsekwentnie przyjmuje
się w orzecznictwie, opiera się na zasadzie winy (art. 415 k.c.) (por. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 26 lipca 2017 r., III CSK 356/16 i uchwała Sądu Najwyższego
z dnia 24 listopada 2017 r., III CZP 38/17, OSNC 2018, nr 5, poz. 52). Do jej
przypisania nie jest tym samym wystarczające niezrealizowanie ustawowego nakazu,
co istotnie łagodzi ostrze obowiązku statuowanego w art. 5 ust. 1 pkt 4 u.u.c.p.g.
Właściciel lub inna osoba ponosi tylko wtedy odpowiedzialność odszkodowawczą z
tytułu naruszenia nakazu określonego w art. 5 ust. 1 pkt 4 u.u.c.p.g., jeżeli można
postawić mu zarzut nienależytej staranności.
II CSKP 351/23
10
Rozstrzygająca jest w związku z tym odpowiedź na pytanie, czy
w okolicznościach konkretnej sprawy, w szczególności warunków pogodowych,
można było rozsądnie wymagać od właściciela lub innej osoby określonej w art.
2 ust. 1 pkt 4 u.u.c.p.g., aby chodnik został uprzątnięty nie tylko ze śniegu, lecz także
z lodu i to na całej jego szerokości. Ocena ta może prowadzić do wniosku,
że mimo obiektywnego naruszenia powinności wynikającej z art. 5 ust. 1 pkt
4 u.u.c.p.g., odpowiedzialność odszkodowawcza z tego tytułu będzie wykluczona,
ponieważ potencjalnie odpowiedzialnemu nie można postawić zarzutu nienależytej
staranności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2017 r., III CSK 356/16,
wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 24 marca 2021 r., I ACa 434/20,
a także – odpowiednio – wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005 r.,
III CK 317/05 i powołane tam dalsze orzecznictwo).
Odnosząc te uwagi do okoliczności sprawy, Sąd Apelacyjny zasadnie przyjął
na wstępie, że pozwana nie zrealizowała obowiązku spoczywającego na niej zgodnie
z art. 5 ust. 1 pkt 4 u.u.c.p.g., skoro ograniczyła się do posypania środkowej części
chodnika środkiem antypoślizgowym, a na pozostałych jego częściach chodnik
pozostał pokryty śniegiem, pod którym zalegał lód. Nie oznacza to per se spełnienia
przesłanek odpowiedzialności deliktowej, mając na względzie akcentowane
wcześniej wymaganie winy sprawcy szkody. Niemniej jednak, ustalone okoliczności
sprawy stwarzały w ocenie Sądu Najwyższego podstawę do przyjęcia, że pozwana
nie dołożyła także w tej mierze należytej staranności, co winno skutkować jej
odpowiedzialnością na podstawie art. 415 k.c.
W tym względzie należało zauważyć, że w sprawie nie ustalono faktów, które
pozwalałyby uznać, że w chwili zdarzenia oczyszczenie chodnika na jego całej
powierzchni było niemożliwe lub przekraczałoby ramy staranności, jakiej należało
oczekiwać od pozwanej, jako zarządzającej tą częścią nieruchomości. Pozwana
zresztą w istocie nie powoływała konkretnych twierdzeń, zwłaszcza odnoszących się
do warunków pogodowych, które rzutowałyby na możność realizacji spoczywającego
na niej obowiązku, z uwzględnieniem standardu należytej staranności. Pozwana
stała natomiast na stanowisku, że posypanie chodnika w pasie o szerokości około
1 metra było wystarczające z punktu widzenia art. 5 ust. 1 pkt 4 u.u.c.p.g., co stało
w kolizji z wyżej przedstawioną interpretacją tego przepisu. Z dokonanych ustaleń
II CSKP 351/23
11
wynikało jedynie, że w dniu upadku powódki wystąpił tylko lekki opad śniegu, a do
zdarzenia doszło około g. 14, a zatem około 7 godzin po czasie, w jakim zgodnie
z wewnętrznymi standardami pozwanej powinny zostać rozpoczęte prace
odśnieżające. Twierdzenie pozwanej, podniesione w skardze kasacyjnej, że opad
śniegu miał miejsce również poprzedzającego dnia, nie mogło rzutować na tę ocenę,
ponieważ – abstrahując od jego ogólnikowości – wybiegało poza podstawę faktyczną
zaskarżonego wyroku (art. 39813 § 2 k.p.c.).
O ile zatem racją jest, że nie można oczekiwać od właściciela nieruchomości
przylegającej do chodnika, aby w sposób nieprzerwany, permanentny zapewniał
uprzątnięcie błota, śniegu i lodu w czasie opadu atmosferycznego, niezależnie
od szerokości chodnika, o tyle okoliczności sprawy, w której wydano zaskarżony
wyrok, uzasadniały wniosek – zgodny ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego
– że oczekiwanie, aby chodnik został oczyszczony na całej jego powierzchni, in casu
nie wybiegało poza granice należytej staranności.
Odrębnie należało odnieść się do powołanej przez pozwaną argumentacji
dotyczącej związku przyczynowego między upadkiem powódki a powstaniem u niej
krwiaka mózgu oraz ujawnieniem się choroby padaczkowej. W tym względzie
należało zauważyć, że pozwana nie podniosła zarzutu naruszenia
art. 361 § 1 k.c., lecz uzasadniała zarzuty w tej materii przede wszystkim odwołując
się do błędnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.). To jednak – jak już wyjaśniono
wcześniej – nie mogło okazać się skuteczne (arg. ex art. 3983 § 3 k.p.c.).
Ponadto, jakkolwiek istotnie opinia biegłej neurolog nie wskazywała
jednoznacznie na powiązanie przyczynowe między upadkiem powódki,
a następstwem w postaci krwiaka i choroby padaczkowej, to dokonanie ustaleń
faktycznych stanowiących podstawę rozstrzygnięcia należy każdorazowo do sądu
meriti, a opinia biegłego stanowi jedynie środek pomocniczy do tego celu w zakresie,
w jakim konieczne jest skorzystanie z wiedzy specjalnej. In casu, jak wynikało
z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd Apelacyjny przyjął istnienie związku
przyczynowego między pierwotnym upadkiem powódki, leżącym w sferze
odpowiedzialności pozwanej, a chorobą padaczkową, odwołując się do art. 231 k.p.c.
Podejście to nie może być kwestionowane w aspekcie metodologicznym
II CSKP 351/23
12
(por. odpowiednio np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2020 r., I CSK 589/18
i powołane tam orzecznictwo), sama zaś zasadność wnioskowania opartego na
domniemaniu, jako leżąca w sferze ustaleń faktycznych, nie podlega kontroli
w postępowaniu kasacyjnym (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia
2017 r., I CSK 93/17 i z dnia 22 stycznia 2021 r., III CSKP 23/21, OSNC 2022,
nr 1, poz. 5).
Zarzuty naruszenia art. 5 ust. 1 pkt 4 u.u.c.p.g. w związku z art. 415 k.c.
należało zatem uznać za nieuzasadnione.
Z zakresem odpowiedzialności pozwanej związany był także zarzut
naruszenia art. 362 k.c. Pozwana wywodziła w tej materii, że Sąd Apelacyjny
nietrafnie przyjął, iż pozwana ponosi wyłączną odpowiedzialność za wypadek
powódki i jego konsekwencje, zważywszy, że powódka, poruszając się po
nieodśnieżonej części chodnika, przyczyniła się do powstania wypadku.
Argumentacji tej nie można było odmówić słuszności.
W świetle dominującej koncepcji kauzalnej, przyczynieniem w rozumieniu
art. 362 k.c. jest zachowanie poszkodowanego, które pozostaje w adekwatnym
związku przyczynowym ze szkodą. Koncepcja ta lokuje przyczynienie w płaszczyźnie
obiektywnej, pozostawiając poza jego granicami ocenę zachowania
poszkodowanego pod kątem zgodności z prawem, zasadami współżycia
społecznego, naganności, zawinienia itp. Okoliczności wartościujące, subiektywne,
mają natomiast znaczenie przy ocenie, czy powinno nastąpić zmniejszenie
odszkodowania i w jakim stopniu, co stanowi odrębną kwestię (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r., II CSKP 58/21 i z dnia 18 czerwca 2025 r.,
II CSKP 136/23 oraz powołane tam orzecznictwo).
W świetle dokonanych w sprawie ustaleń chodnik, na którym doszło do
upadku powódki, był odśnieżony i posypany grysem antypoślizgowym w jego
środkowej części w pasie około 1 metra, a jego szerokość wynosiła około 4 metrów.
Nie stwierdzono, by odśnieżony pas chodnika była niedostępny, względnie, iżby
skorzystanie z niego wiązało się dla pieszych ze szczególnymi trudnościami. W tym
stanie rzeczy stanowisko Sądu Apelacyjnego, według którego wybór przez powódkę
II CSKP 351/23
13
szlaku wiodącego lewą, nieodśnieżoną częścią chodnika, nie uzasadniał przyjęcia,
że powódka przyczyniła się do powstania szkody, należało uznać za nieprawidłowe.
Zachowanie powódki, która szła chodnikiem po jego nieodśnieżonym pasie,
może być kwalifikowane jako przyczynienie się do zdarzenia polegającego na
poślizgnięciu się na udeptanym, śliskim śniegu, względzie lodzie zalegającym pod
śniegiem, przy czym chodzi w tym przypadku nie tylko o związek czysto kauzalny,
lecz relację uzasadniającą obniżenie odszkodowania. Pieszy poruszający się
chodnikiem (drogą dla pieszych) nie jest zwolniony z obowiązku zachowania
ostrożności i odpowiedniego reagowania na ewentualne zagrożenia, który wynika nie
tylko z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym
(jedn. tekst: Dz. U. z 2024 r., poz. 1251), dotyczącego wszystkich uczestników ruchu,
w tym pieszych, lecz także z ogólnych zasad racjonalnego postępowania,
doświadczenia życiowego i dbałości o własne interesy.
W świetle zasad doświadczenia życiowego nie powinno budzić wątpliwości,
że wejście na zalegający, udeptany śnieg, rodzi niebezpieczeństwo poślizgnięcia.
W razie częściowego odśnieżenia chodnika od pieszego można w konsekwencji
rozsądnie oczekiwać, że w celu uniknięcia lub zminimalizowania ryzyka poślizgnięcia,
dbając o własne interesy, będzie przemieszczał się po chodniku pasem odśnieżonym
lub zabezpieczonym środkiem antypoślizgowym, jeżeli jest to możliwe. Oczekiwanie
takie nie jest nadmierne i nie koliduje z odczuciami społecznymi, zważywszy,
że ryzyko poślizgnięcia się i upadku na zaśnieżonej powierzchni jest jednym
z najbardziej typowych i najczęstszych zagrożeń dla pieszych idących po chodniku
w warunkach zimowych, z uwzględnieniem panujących w Polsce warunków
klimatycznych. Taki charakter zagrożenia sprawia, że jest ono przyswajane przez
każdego w toku procesu socjalizacji.
Odmienna ocena mogłaby być uzasadniona, gdyby na skutek obiektywnych
bądź subiektywnych okoliczności, w konkretnej sytuacji, od pieszego nie można było
rozsądnie wymagać, aby uniknął przemieszczania się zaśnieżonym pasem chodnika.
Takich okoliczności w sprawie jednak nie ustalono; jak wskazał Sąd Okręgowy,
a czemu nie zaprzeczył Sąd Apelacyjny, powódka zdawała sobie sprawę,
że odśnieżona i posypana jest jedynie środkowa część chodnika, a mimo to
II CSKP 351/23
14
– z nieznanych sobie przyczyn – zdecydowała się na przejście tą jego częścią, na
której zalegał śnieg. Stan faktyczny sprawy nie pozwalał również przyjąć, aby
odśnieżony fragment chodnika był niewidoczny w związku z warunkami pogodowymi,
porą dnia, czy oświetleniem.
Zarzut naruszenia art. 362 k.c. należało tym samym uznać za zasadny, przy
czym decyzja o stopniu umniejszenia odszkodowania powinna pozostać w gestii
Sądu meriti.
Zarzuty naruszenia art. 444 § 2 k.c. i art. 322 k.p.c., a także art. 445 § 1 k.c.
w związku z art. 5 k.c. były związane z wysokością świadczeń zasądzonych przez
Sąd Apelacyjny tytułem renty i zadośćuczynienia. W tym względzie należało jedynie
zauważyć, że roszczenie o zasądzenie renty na podstawie art. 444 § 2 k.c. ma
charakter odszkodowawczy, toteż art. 322 k.p.c. może znaleźć w tym przypadku
zastosowanie, niezależnie od luzu decyzyjnego, jaki wiąże się z posłużeniem się
przez prawodawcę zwrotem „odpowiedniej renty” (por. wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 25 listopada 1999 r., II CKN 476/98 i z dnia 30 czerwca 2021 r., IV CSKP 52/21
oraz powołane tam orzecznictwo). Ocenę zarzutów odnoszących się wprost
do wymiaru zasądzonych świadczeń, tak z tytułu zadośćuczynienia, jak i z tytułu
renty, należało natomiast uznać za przedwczesną wobec uwzględnienia zarzutu
naruszenia art. 362 k.c.
W skardze kasacyjnej podniesiono również zarzut naruszenia art. 455, art.
363 i art. 445 § 1 k.c. oraz art. 316 § 1 k.p.c., który zmierzał do zakwestionowania
przyjętej przez Sąd Apelacyjny daty wymagalności roszczenia z tytułu odsetek za
opóźnienie w zapłacie zasądzonego zadośćuczynienia i renty. W przekonaniu
pozwanej, w sprawach o zadośćuczynienie do chwili zakończenia postępowania
sądowego nie ma pewności, czy żądana kwota jest słuszna co do zasady, jak
i wysokości w związku z rozmiarem krzywdy. Tak też było w sprawie zakończonej
zaskarżonym wyrokiem, bo od chwili wypadku nie było pewności, czy pozwana
odpowiada za to zdarzenie, a także jaki jest rozmiar szkody powódki. W ocenie
pozwanej, w takim przypadku zasądzenie odsetek od chwili wezwania do zapłaty
narusza art. 455 k.c.
II CSKP 351/23
15
Rozstrzygnięcie, czy odsetki ustawowe należne od zadośćuczynienia
pieniężnego, powinny być zasądzone od daty wyrokowania, czy też od daty
wcześniejszej, zależy od okoliczności sprawy. Pokrzywdzony może żądać zapłaty
odsetek za opóźnienie od dnia poprzedzającego wydanie wyroku, jeżeli zasądzona
kwota zadośćuczynienia należała się mu od tego dnia, biorąc pod uwagę, że rozmiar
krzywdy może zmieniać się z upływem czasu. Innymi słowy, jeżeli dłużnik nie spełnia
świadczenia w terminie ustalonym zgodnie z art. 455 k.c. in fine bądź wynikającym
z przepisu szczególnego, poszkodowany może żądać odsetek za opóźnienie
w zapłacie zadośćuczynienia począwszy od upływu tego terminu, w zakresie, w jakim
zasądzone na jego rzecz zadośćuczynienie należało mu się już w tym dniu. Jeżeli
zaś żądane zadośćuczynienie w całości lub w części odpowiada rozmiarowi krzywdy
istniejącej dopiero w chwili wyrokowania, uzasadnione jest zasądzenie odsetek od
całości lub części zadośćuczynienia dopiero od tej daty (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10, z dnia 8 marca 2013 r.,
III CSK 192/12, z dnia 7 marca 2014 r., IV CSK 375/13, z dnia 3 marca 2017 r.,
I CSK 213/16, z dnia 7 października 2020 r., V CSK 546/18 i z dnia 9 września
2022 r., II CSKP 858/22). Pogląd ten odpowiada deklaratywnej naturze orzeczeń
zasądzających świadczenie odszkodowawcze, funkcji odsetek za opóźnienie
i obiektywnemu charakterowi obowiązku ich zapłaty. Uwagi te odpowiednio należy
odnieść do zasądzenia świadczenia rentowego na podstawie art. 444 § 2 k.c.
Powołane w skardze kasacyjnej okoliczności nie wskazywały na to, aby
rozmiar krzywdy powódki lub jej potrzeb uległ zwiększeniu od chwili doręczenia
pozwanej wezwania do zapłaty, względnie pozwu, do chwili wydania wyroku. Stan
faktyczny nie stwarzał także podstaw do przyjęcia, aby w toku postępowania
rozpoznawczego pojawiły się nowe, niezidentyfikowane wcześniej okoliczności,
które wpływałyby na zwiększenie krzywdy lub potrzeb powódki w zestawieniu
z okolicznościami istniejącymi w dacie, od której przyznano powódce odsetki.
Natomiast akcentowane przez pozwaną spór i niepewność co do zasady
odpowiedzialności, a także zakresu krzywdy, nie uzasadniają zasądzenia odsetek
dopiero od daty wyrokowania, ponieważ okoliczności te nie świadczą o tym,
że uszczerbek w ostatecznie uwzględnionym przez sąd zakresie nie istniał już
w chwili wezwania do zapłaty lub wniesienia pozwu.
II CSKP 351/23
16
To, że dłużnik nie spełnia świadczenia, pozostając w przekonaniu, że nie jest
zobowiązany lub jest zobowiązany w innej (niższej) wysokości niż określona
w wezwaniu, względnie oczekując na wynik postępowania sądowego, nie uchyla
obowiązku zapłaty odsetek za czas opóźnienia od chwili wymagalności roszczenia,
jeżeli w toku postępowania sądowego okaże się, że żądana suma była należna już
w chwili doręczenia wezwania do zapłaty, względnie doręczenia pozwu. Nie ma
bowiem podstaw, aby ryzykiem błędu co do powinności spełnienia świadczenia
obciążać wierzyciela ze skutkiem w postaci zwolnienia dłużnika z zapłaty odsetek aż
do chwili autorytatywnego ustalenia zasadności żądania przez sąd (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 22 maja 2019 r., IV CSK 106/18, z dnia 24 czerwca 2022 r.,
II CSKP 270/22 i z dnia 14 czerwca 2024 r., II CSKP 1655/22).
Zarzut naruszenia art. 455 i art. 363 § 2 k.c. w związku z art. 316 § 1 k.p.c.
należało zatem uznać za chybiony.
Z tych względów, na podstawie art. 39815 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak w
sentencji.
Paweł Grzegorczyk
(K.G.)
[r.g.]
Dariusz Zawistowski
Agnieszka Piotrowska