II CSKP 323/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
18 czerwca 2025 r.
SSN Paweł Grzegorczyk (przewodniczący)
SSN Grzegorz Misiurek
SSN Agnieszka Piotrowska (sprawozdawca)
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 18 czerwca 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. […] w W.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z 15 października 2021 r., V ACa 362/21,
w sprawie z powództwa Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. […] w W.
przeciwko Miastu Stołecznemu Warszawa
o zapłatę,
uchyla zaskarżony wyrok w części zmieniającej wyrok Sądu
pierwszej instancji przez oddalenie powództwa co do kwoty
1.465.524,24 (jeden milion czterysta sześćdziesiąt pięć tysięcy
pięćset dwadzieścia cztery 24/100) zł i orzekającej o kosztach
postępowania pierwszoinstancyjnego (pkt I) oraz w części
rozstrzygającej o kosztach postępowania apelacyjnego (pkt III)
i sprawę w tych granicach przekazuje Sądowi Apelacyjnemu
w Warszawie do ponownego rozpoznania i orzeczenia
o kosztach postępowania kasacyjnego.
Grzegorz Misiurek Paweł Grzegorczyk Agnieszka Piotrowska
II CSKP 323/23
2
UZASADNIENIE
Wspólnota Mieszkaniowa nieruchomości przy ul. […] w W. (dalej Wspólnota)
domagała się zasądzenia od pozwanego miasta stołecznego Warszawa (dalej
Miasto) kwoty 2 500 000 zł z odsetkami ustawowymi z tytułu naprawienia szkody
wyrządzonej pożarem we wspólnej nieruchomości.
Wyrokiem z. 2 lutego 2021 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził od
pozwanego na rzecz powódki kwotę 1 918 986, 38 zł z odsetkami ustawowymi za
opóźnienie od 7 lipca 2006 r. do dnia zapłaty (pkt 1), umorzył postępowanie
w zakresie żądania zasądzenia kwoty 570 323 zł z ustawowymi odsetkami od
22 czerwca 2006 r. do dnia zapłaty (pkt II), oddalił powództwo w pozostałej części
(pkt III), oraz orzekł o kosztach procesu (pkt IV).
Sąd ustalił, że powodową Wspólnotę Mieszkaniową Nieruchomości położonej
przy ul. […] w W. tworzą właściciele wyodrębnionych w budynku lokali mieszkalnych
oraz pozwane Miasto jako właściciel lokali niewyodrębnionych, któremu przysługuje
udział wynoszący 60 procent w nieruchomości wspólnej. Wspólnota posiada zarząd
złożony z osób fizycznych (dalej Zarząd). W dniu 26 czerwca 2001 r. Wspólnota,
reprezentowana przez Zarząd, zawarła z Zarządem Domów Komunalnych,
stanowiącym jednostkę organizacyjną Miasta (dalej Administrator) umowę o
zarządzanie nieruchomością wspólną, której przedmiotem umowy było wykonywanie
wyszczególnionych w umowie czynności administrowania nieruchomością wspólną
w rozumieniu ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (jedn. tekst: Dz.U. z
2021 r., poz.1048, dalej: „u.w.l.”), przy czym w uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy
szczegółowo opisał jej postanowienia.
W uchwale z 2 kwietnia 2003 r. Wspólnota wyraziła zgodę na ubezpieczenie
części wspólnej nieruchomości i upoważniła Zarząd do zawarcia umowy w części
udziałów, obejmujących lokale wykupione, ustalając kwotę składki na 600 zł rocznie.
W wydanym 1 grudnia 2004 r. certyfikacie, Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. w W.
potwierdziło zawarcie umowy ubezpieczenia na okres od 1 stycznia 2005 r. do 31
grudnia 2005 r., obejmującej ubezpieczenie od ognia i innych zdarzeń losowych oraz
II CSKP 323/23
3
ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Przedmiotem ubezpieczenia był budynek
Wspólnoty w części odpowiadającej udziałom lokali wyodrębnionych. Suma
ubezpieczenia wyniosła 1 258 865 zł, zaś składka 377,66 zł. Ubezpieczenie
obejmowało ponadto odpowiedzialność cywilną deliktową Wspólnoty, suma
ubezpieczenia wyniosła 100 000 zł, zaś składka 200 zł.
W planie gospodarczym na 2004 rok Wspólnota przewidziała niezbędny,
wobec jego złego stanu, remont kapitalny dachu kamienicy, jednakże wobec
wycofania się wykonawcy, został on przesunięty na 2005 rok. Wobec skromnych
środków finansowych Wspólnoty, na jego przeprowadzenie planowano przeznaczyć
maksymalnie 150 000 zł. W dwóch postępowaniach przeprowadzonych przez
Administratora w trybie zamówień publicznych w 2005 roku nie wpłynęła żadna
ważna oferta. Podczas zebrania w dniu 10 czerwca 2005 r. Zarząd poinformował
Wspólnotę, że w wyniku jego starań, do Administratora wpłynęła oferta wykonania
remontu kapitalnego dachu kamienicy za kwotę ok. 116 000 zł, złożona przez L.K.
prowadzącego Zakład […] L.K. z siedzibą w P. W dniu 4 lipca 2005 r. Wspólnota,
reprezentowana przez Administratora, zawarła z L.K. umowę, na podstawie której
wykonawca zobowiązał się wykonać opisane w umowie roboty budowlane zgodnie z
obowiązującymi przepisami, zasadami rzetelnej wiedzy technicznej oraz umową.
Sąd Okręgowy przytoczył w uzasadnieniu wyroku jej szczegółowe postanowienia.
Wykonawca ustanowił kierownika robót – J.P., zaś zamawiający inspektora nadzoru
budowlanego T.N., którego zatrudnienie u strony pozwanej ustało jednakże od 1
września 2005 r. i nie został on zastąpiony inną osobą. Prace remontowe zostały
rozpoczęte i były prowadzone bez zatwierdzonej procedury zabezpieczenia przed
pożarem w ich toku. W dniu 19 września 2005 r. został podpisany protokół odbioru
częściowego robót, wykazane w nim usterki zostały usunięte 29 września 2005 r. i w
tym dniu nastąpiło zakończenie robót remontowych, objętych umową. W umowie o
roboty budowlane, L.K. zobowiązał się do wycofania sprzętu remontowego i swoich
pracowników do dnia zakończenia robót, czego jednakże w tym terminie nie uczynił.
W dniu 22 października 2005 r. L.K. przywiózł pracowników na teren
Wspólnoty, co było niezgodne z zawarta z nim umową o roboty budowlane. W tym
też dniu, zatrudniony przez niego M.N., nie posiadając odpowiednich kwalifikacji
zawodowych, bez nadzoru osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo osób i mienia
II CSKP 323/23
4
oraz bez sprzętu likwidującego źródło pożaru, wykonywał roboty na drewnianym
dachu kamienicy Wspólnoty z użyciem otwartego ognia, przy wykorzystaniu
technologii termozgrzewalnej pokrywania papą dachu, co doprowadziło do wybuchu
i gwałtownego rozprzestrzenienia się pożaru, obejmującego dach i poddasze
kamienicy. W jego wyniku doszło do spalenia części poddasza mansardowego,
strychu i dachu, zaś w wyniku przeprowadzonej gaśniczej akcji ratowniczej
zniszczeniu uległa również substancja części budynku na kondygnacji IV, V piętra i
strychu. Ściany III piętra i stropy nad III piętrem uległy częściowemu zalaniu, zaś w
mieszkaniach III piętra stwierdzono poważny stopień wilgotności względnej
pomieszczeń oraz brak prawidłowo działającej wentylacji grawitacyjnej. W lokalach
mieszkalnych stwierdzono, szczegółowo opisane przez Sąd Okręgowy, uszkodzenia
i zniszczenia wywołane pożarem lub stanowiące następstwo akcji gaśniczej. W
toczącym się postępowaniu karnym dotyczącym przestępstwa o sprowadzenia
pożaru zagrażającego życiu ludzi i mieniu znacznych rozmiarów, zarówno L.K. jak i
M.N.i zostali uznani winnymi i skazani na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Na podstawie opinii biegłych sądowych, Sąd Okręgowy ustalił, że koszt
przeprowadzenia robót przywracających. nieruchomość Wspólnoty do stanu sprzed
pożaru (wartość robót restytucyjnych) wynosi 1 874 165,31 zł. Wspólnota poniosła
ponadto po pożarze wydatki w kwocie 55 510,71 zł na pokrycie kosztów konserwacji
budynku, zmierzające do zmniejszenia rozmiarów szkody. Po zgłoszeniu przez
Wspólnotę szkody pożarowej, ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania
podnosząc, że ubezpieczenie nie obejmowało pożaru w trakcie budowy, przebudowy
lub remontu. Pismem doręczonym Miastu w dniu 22 czerwca 2006 r. Wspólnota
domagała się zapłaty na jej rzecz kwoty 2 500 000 zł z odsetkami ustawowymi od
22 listopada 2005 r. do dnia zapłaty z tytułu naprawienia szkody wyrządzonej
pożarem, za którą odpowiedzialność ponoszą pracownicy Administratora (jednostki
organizacyjnej pozwanego Miasta). Strona pozwana odmówiła zapłaty tej kwoty na
rzecz Wspólnoty.
W oparciu o te ustalenia, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że
powództwo zasługuje na częściowe uwzględnienie. Podniósł, że Wspólnota oparła
skierowane przeciwko pozwanemu Miastu roszczenie odszkodowawcze na dwóch
podstawach - kontraktowej (art. 471 k.c.) oraz deliktowej (art. 416 k.c. i 429 k.c.).
II CSKP 323/23
5
Analizując pierwszą z wymienionych podstaw, wywodzoną z twierdzeń
powoda o nienależytym wykonaniu przez Administratora (za którego odpowiada
Miasto) umowy z 26 czerwca 2001 r. o administrowaniu nieruchomością wspólną
przez zawarcie umowy ubezpieczenia budynku nie obejmującej następstw pożaru
w czasie robót remontowych, Sąd Okręgowy podniósł, że zawierając umowę
ubezpieczenia budynku, Administrator kierował się uchwałami Wspólnoty,
dotyczącymi zawarcia przez niego tej umowy, w których nie wskazano konkretnego
ryzyka ubezpieczeniowego, lecz koncentrowano się na wysokości składki
ubezpieczeniowej, która nie mogła przekroczyć kwoty 600 zł rocznie i taką właśnie
umowę Administrator zawarł na zlecenie Wspólnoty. Nie wystąpiły zatem, zdaniem
Sądu, przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego ex contractu
(art. 471 k.c.). Sąd pierwszej instancji nie doszukał się także podstaw do ponoszenia
przez pozwanego odpowiedzialności deliktowej opartej na art. 416 k.c., albowiem
Prezydent Miasta jako jego organ nie był bezpośrednio odpowiedzialny za brak
nadzoru nad remontem dachu kamienicy ani też opartej na art. 429 k.c., skoro
Administrator zawarł, za wiedzą i zgodą Wspólnoty, umowę o remont dachu
z profesjonalistą, a zatem nie można mu przypisać winy w wyborze.
Kierując się, jednakże, swoją powinnością zastosowania z urzędu, w ramach
kompetencji rozpoznawczych Sądu, właściwych, adekwatnych do roszczenia
powoda i ustaleń faktycznych, norm prawa materialnego, Sąd pierwszej instancji
rozważył w tej sprawie, czy wystąpiły przesłanki do przypisania pozwanemu
odpowiedzialności deliktowej na podstawie art. 415 k.c. Uznał, że przesłanki te
zostały w tej sprawie zrealizowane, albowiem Administrator, za którego odpowiada
Miasto, naruszył szereg przepisów przeciwpożarowych i nie sprawował stosownego
nadzoru nad wykonawcą remontu dachu, do którego był zobligowany w świetle
obowiązującego w dacie pożaru rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych
i Administracji z 16 czerwca 2003 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków,
innych obiektów budowlanych i terenów (Dz. U. Nr 121, poz. 1138, dalej
„rozporządzenie przeciwpożarowe”).
Sąd Okręgowy szczegółowo przytoczył regulacje tego aktu prawnego,
stwierdzając, że wprawdzie rozporządzenie to nie definiowało bezpośrednio pojęcia
„prac niebezpiecznych pod względem pożarowym” (uczyniło to dopiero kolejne
II CSKP 323/23
6
rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 7 czerwca 2010 r.
w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych
i terenów - Dz. U. Nr 109. poz. 719 z późn. zm.), to jednak pojęcie to funkcjonowało
w obrocie prawnym, a podejmowane w toku prac remontowych czynności związane
z użyciem otwartego ognia i spawaniem w pobliżu łatwopalnych elementów dachu
kamienicy niewątpliwie należały do tej kategorii prac. Ich prowadzenie nakładało
zatem, na podstawie § 32 rozporządzenia przeciwpożarowego, na zarządcę czyli
Administratora, szereg obowiązków, między innymi obowiązek oceny zagrożenia
pożarowego w miejscu wykonywania prac, ustalenia rodzaju przedsięwzięć
mających na celu niedopuszczenie do powstania i rozprzestrzeniania się pożaru lub
jego wybuchu, wskazania osoby odpowiedzialnej za odpowiednie przygotowanie
miejsca pracy, za przebieg oraz zabezpieczenie miejsca po zakończeniu pracy,
zapewnienia wykonywanie prac wyłącznie przez osoby do tego upoważnione,
posiadające odpowiednie kwalifikacje, zaznajomienia osoby wykonującej prace
z zagrożeniami pożarowymi występującymi w rejonie wykonywania prac oraz
z przedsięwzięciami mającymi na celu niedopuszczenie do powstania pożaru lub
wybuchu. Pozwany nie wykonał, zdaniem Sądu, tych obowiązków.
Ponadto, w świetle umowy zawartej z wykonawcą, pozwany zobowiązał się
do ustanowienia inspektora nadzoru inwestorskiego i to zrobił, lecz po ustaniu
zatrudnienia T.N., nie powołał nowej osoby w jego miejsce. Ustanowienie inspektora
nadzoru inwestorskiego nie było wprawdzie wymagane w świetle art. 19 prawa
budowlanego oraz rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 19 listopada 2001 r. w
sprawie rodzajów obiektów budowlanych, przy których realizacji jest wymagane
ustanowienie inspektora nadzoru inwestorskiego (Dz. U. Nr 138, poz. 1554), niemniej
jego ustanowienie pozwala odczytać intencje stron co do podziału obowiązków i
ryzyka w świetle treści umowy o roboty budowlane zawartej przez Administratora z
wykonawcą (art. 65 k.c.).
Opisane wyżej postępowanie pozwanego było, w ocenie Sądu, sprzeczne
z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, wyczerpało znamiona czynu
niedozwolonego i realizowało przesłanki deliktowej odpowiedzialności
odszkodowawczej, określone w art. 415 k.c. Miało charakter bezprawny i zawiniony,
stanowiąc wyraz lekceważenia niezbędnych w tym przypadku, wymagań ostrożności
II CSKP 323/23
7
i staranności (niedbalstwo), a także wywołało szkodę w majątku wspólnoty,
pozostającą w bezpośrednim i adekwatnym związku przyczynowym z zachowaniem
pozwanego. W ocenie Sądu, gdyby pozwany prawidłowo wywiązał się z ciążących
na nim obowiązków określonych w § 32 rozporządzenia przeciwpożarowego, nie
doszłoby do pożaru albo jego prawdopodobieństwo znacząco by spadło. Stworzenie
przez Administratora właściwego planu oceny niebezpieczeństwa pożarowego
pozwoliłoby właściwie zakwalifikować planowany remont jako pracę niebezpieczną
pożarowo, a nadto możliwe byłoby ustalenie przedsięwzięć mających na celu
niedopuszczenie do powstania i rozprzestrzenienia się pożaru. Określając wysokość
odszkodowania, Sąd Okręgowy ustalił je na 1 918 986,38 zł i w takiej wysokości je
zasądził, uwzględniając ustalone na podstawie postępowania dowodowego koszty
restytucji (1.874.165,31 zł) oraz wydatki poniesione przez Wspólnotę w celu
ograniczenia rozmiaru szkody (44.821,07 zł).
Po rozpoznaniu apelacji strony pozwanej wniesionej od powyższego
orzeczenia, Sąd Apelacyjny w Warszawie, wyrokiem z 15 października 2021 r.,
zmienił je w ten sposób, że oddalił powództwo Wspólnoty o zasądzenie kwoty
1 918 986,38 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 7 lipca 2006 r. do dnia
zapłaty, oddalił apelację pozwanego Miasta w pozostałej części i orzekł o kosztach
postępowania za obie instancje.
Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, ale
dokonał ich odmiennej oceny prawnej. Podniósł, że wspólnota mieszkaniowa nie jest
osobą prawną, lecz jednostką organizacyjną bez osobowości prawnej, stanowiącą
tak zwaną osobę ustawową, o której mowa w art. 331 k.c., której zdolność prawna
została ograniczona do praw i obowiązków związanych z zarządzaniem
nieruchomością wspólną (art. 6 u.w.l.). Wspólnota jako podmiot stosunków
cywilnoprawnych, może posiadać majątek odrębny od majątku właścicieli lokali
(własny majątek), ale w jego skład mogą wejść jedynie prawa i obowiązki związanie
z gospodarowaniem nieruchomością wspólną, gdyż z przepisów o własności lokali
wynika ograniczenie zakresu zdolności prawnej wspólnoty mieszkaniowej.
W konsekwencji, wspólnota mieszkaniowa nie posiada legitymacji czynnej do
dochodzenia roszczeń odszkodowawczych, chyba że właściciel lokalu przelał na nią
te roszczenia. To członkowi wspólnoty, jako właścicielowi wyodrębnionego lokalu,
II CSKP 323/23
8
przysługują roszczenia odszkodowawcze dotyczące nieruchomości wspólnej. Nie
ma przy tym znaczenia, że dotyczą one współwłasności wszystkich właścicieli lokali.
Sąd Apelacyjny podniósł, że odszkodowanie dochodzone w pieniądzu jest
świadczeniem podzielnym i każdy właściciel może żądać odszkodowania
odpowiednio do wielkości swojego udziału w nieruchomości wspólnej (zob. uchwała
Sądu Najwyższego z 23 września 2004 r., 111 CZP 48/04, OSNC 2005/9/153, wyrok
Sądu Najwyższego z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 705/12, postanowienie Sądu
Najwyższego z 7 czerwca 2019 r., I CSK 743/18 oraz uzasadnienie uchwały składu
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 21 grudnia 2007 r„ III CZP 65/07, zasada
prawna, OSNC 2008/7-8/69). Dalej Sąd drugiej instancji podniósł, że wspólnota
mieszkaniowa nie jest przedstawicielem właścicieli lokali. W rozpoznawanej sprawie
właściciele lokali nie przelali na powodową Wspólnotę Mieszkaniową
przysługujących im roszczeń o naprawienie szkody wynikłej z pożaru. Nadto
pozwany jest właścicielem położonych we wspólnym budynku lokali
niewyodrębnionych, posiadający udział ponad 60% w nieruchomości wspólnej, co
oznacza, że został on pozwany z tytułu szkody, którą sam - oczywiście wraz z innymi
właścicielami wyodrębnionych lokali - poniósł. Zasądzone przez Sąd pierwszej
instancji na rzecz powoda odszkodowanie dotyczy kompensaty szkody związanej nie
tylko z udziałami poszczególnych właścicieli w nieruchomości wspólnej, lecz także
szkód powstałych w poszczególnych lokalach, stanowiących przedmiot własności
członków Wspólnoty, a zatem, zdaniem Sądu Apelacyjnego, tym bardziej brak
uzasadnienia dla legitymacji powodowej Wspólnoty, szczególnie w pozwie
skierowanym przeciwko pozwanemu Miastu. Jeżeli zniszczony został lokal
stanowiący własność Miasta, to Miasto poniosło w tym zakresie szkodę i stąd nie ma
podstaw do zasądzania od Miasta na rzecz Wspólnoty jakiejkolwiek kwoty z tego
tytułu. Zasadność apelacji z powyższej przyczyny, wziętej przez Sąd Apelacyjny pod
uwagę z urzędu, oznaczała, iż w ocenie Sądu, nie wystąpiła potrzeba rozważenia
poszczególnych zarzutów apelacji, w szczególności zarzutów dotyczących naruszeń
prawa materialnego, natomiast sformułowane w apelacji zarzuty procesowe Sąd
odwoławczy uznał za pozbawione podstaw.
W skardze kasacyjnej od tego wyroku, powodowa Wspólnota, zaskarżając
wyrok Sądu drugiej instancji w części dotyczącej zmiany wyroku Sądu Okręgowego
II CSKP 323/23
9
przez oddalenie powództwa co do kwoty 1 465 525 zł, zarzuciła naruszenie
art. 6 zdanie 2 u.w.l. w zw. z art. 415 k.c. przez uznanie, że wspólnocie mieszkaniowej
nie przysługuje legitymacja czynna w sprawie o odszkodowanie z tytułu deliktu za
szkodę wyrządzoną w substancji nieruchomości wspólnej, naruszenie art. 6 zdanie
2 u.w.l. w zw. z art. 471 k.c. przez oddalenie powództwa w sytuacji, w której
legitymacja czynna powódki wynikała także z zawartej ze stroną pozwaną umowy
z 26 czerwca 2001 r. o administrowanie (zarządzanie) nieruchomością wspólną oraz
naruszenie art. 65 § 2 k.c. w zw. z § 3 pkt 11 powyższej umowy przez
nieuwzględnienie, że pozwany nie wykonał swoich obowiązków wynikających z tej
umowy, czym wyrządził szkodę w nieruchomości wspólnej.
Formułując te podstawy, Wspólnota wniosła o uchylenie wyroku
w zaskarżonej części, to jest oddalającej powództwo i przekazanie sprawy Sądowi
drugiej instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Stosownie do utrwalonego poglądu orzecznictwa i nauki prawa, wspólnota
mieszkaniowa jest podmiotem, o którym mowa w art. 331 k.c., a zatem jednostką
organizacyjną niebędącą osobą prawną, której ustawa (w tym przypadku
przytoczony w skardze kasacyjnej art. 6 u.w.l.) przyznaje zdolność prawną.
Zgodnie z art. 6 u.w.l. ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład
określonej nieruchomości, tworzy wspólnotę mieszkaniową. Wspólnota
mieszkaniowa może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania, pozywać i być
pozwana. W orzecznictwie wskazuje się, że wspólnota mieszkaniowa wykonuje
w imieniu jej członków uprawnienia związane z nieruchomością wspólną,
przykładowo może dochodzić od osoby trzeciej wynagrodzenia za korzystanie przez
tę osobę z części nieruchomości będącej we współużytkowaniu wieczystym
właścicieli lokali (zob. uchwala Sądu Najwyższego z 6 czerwca 2012 r., III CZP 25/12,
OSNC 2012, nr 12, poz. 142), a także występować przeciwko właścicielowi lokalu
(członkowi wspólnoty) o zapłatę przypadających na niego kosztów utrzymania
wspólnej nieruchomości (zob. uchwala Sądu Najwyższego z 18 października
2013 r., III CZP 42/13, OSNC 2014, nr 6, poz. 60). Kompetencje wspólnoty wiążą się
II CSKP 323/23
10
z zarządzaniem nieruchomością wspólną i wynikają z uregulowań ustawy
o własności lokali, przy czym mieszczą się one w ramach tak zwanego zwykłego
zarządu nieruchomością wspólną lub stanowią czynności przekraczające jego
granice - zob. art. 21 i 22 u.w.l., bliższe omówienie tej problematyki jest w tym miejscu
zbędne ze względu na zakres i podstawy skargi kasacyjnej powoda. Zasługuje ona
na uwzględnienie, o ile zarzuca wadliwe przyjęcie przez Sąd Apelacyjny, że
powodowej Wspólnocie nie przysługuje legitymacja do dochodzenia naprawienia
szkody wyrządzonej w nieruchomości wspólnej.
Pozostawiając na razie na uboczu kwestię, czy powództwo jest
usprawiedliwione co do zasady i wysokości, i czy trafne jest przypisywanie przez
Wspólnotę stronie pozwanej odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną pożarem
w substancji nieruchomości wspólnej, należy podnieść, że odmawiając Wspólnocie
legitymacji procesowej w tej sprawie, Sąd Apelacyjny powołał się wprawdzie na
ukształtowany w orzecznictwie pogląd, ale dotyczący, co trafnie zauważyła skarżąca,
innego zagadnienia prawnego, a mianowicie kwestii dopuszczalności i skuteczności
dochodzenia przez wspólnotę (jej legitymacji procesowej) roszczeń przysługujących
właścicielom poszczególnych wyodrębnionych lokali wobec sprzedawcy tego lokalu,
najczęściej dewelopera, w związku z wadami fizycznymi nieruchomości wspólnej.
Rozpoznawana w granicach skargi kasacyjnej kwestia dotyczy natomiast
legitymacji do dochodzenia przez powodową Wspólnotę Mieszkaniową naprawienia
szkody powstałej w substancji nieruchomości wspólnej, w związku z nienależytym
zdaniem powoda, wykonaniem umowy o administrowanie nieruchomością zawartej
przez Wspólnotę z zarządcą oraz szkody wyrządzonej deliktem strony pozwanej
popełnionym (według twierdzeń pozwu) na szkodę nieruchomości wspólnej. Należy
przy tym przypomnieć, że czym innym jest kwestia przysługiwania określonemu
podmiotowi legitymacji procesowej (rozumianej jako zakotwiczone w konkretnych
normach prawnych określone uprawnienie) do dochodzenia sformułowanych przez
ten podmiot roszczeń procesowych (rozumianych jako określone w pozwie żądania
udzielenie powodowi ochrony prawnej oparte na podstawie faktycznej przytoczonej
w pozwie), zaś czym innym kwestia, czy te roszczenia procesowe zasługują na
uwzględnienie w świetle ustalonych w toku postępowania faktów i znajdujących do
nich zastosowanie norm materialnoprawnych.
II CSKP 323/23
11
Wyrażony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku pogląd prawny Sądu
Apelacyjnego nie znajduje, należy raz jeszcze zaakcentować, zastosowania w tej
sprawie, bo przytoczone przez Sąd Apelacyjny orzeczenia dotyczą roszczeń
przysługujących właścicielom lokali z tytułu wad fizycznych nieruchomości wspólnej,
których źródłem jest umowa o wyodrębnienie i sprzedaż lokalu zawarta ze
sprzedawcą tego lokalu, najczęściej deweloperem. W ocenie Sądu Najwyższego,
rozpoznającego niniejszą skargę, powodowa Wspólnota ma natomiast legitymację
do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych związanych ze szkodą pożarową
w substancji nieruchomości wspólnej (do której to szkody został ograniczony
przedmiot zaskarżenia w skardze kasacyjnej) zarówno na gruncie odpowiedzialności
deliktowej, jak i kontraktowej. Inną kwestią jest natomiast to, czy te roszczenia są
uzasadnione w świetle okoliczności faktycznych tej sprawy oraz adekwatnych norm
prawa materialnego, co powinno stanowić przedmiot ocen Sądu Apelacyjnego przy
ponownym rozpoznaniu sprawy. Rozstrzygnięcia wymagają bowiem zawarte
w apelacji pozwanego Miasta zarzuty, do których Sąd Apelacyjny nie odniósł się
w związku z przyjętą przez siebie koncepcją rozstrzygnięcia o braku legitymacji
Wspólnoty , której Sąd Najwyższy nie podzielił.
W tym stanie rzeczy, orzeczono, jak w sentencji (art. 39815 § 1 k.p.c.)
Grzegorz Misiurek
(A.D.)
[r.g.]
Paweł Grzegorczyk
Agnieszka Piotrowska