II CSKP 1125/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
25 marca 2026 r.
Prezes SN Joanna Misztal-Konecka
(przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Adam Doliwa
SSN Jacek Grela
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 25 marca 2026 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej J.S.
od wyroku częściowego Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z 5 grudnia 2024 r., V ACa 927/22,
w sprawie z powództwa J.S.
przeciwko P. spółce akcyjnej w K.
o zapłatę,
1. oddala skargę kasacyjną co do punktu 3 zaskarżonego
wyroku;
2. uchyla zaskarżony wyrok w punktach 2, 5 oraz 6, i przekazuje
sprawę w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi
Apelacyjnemu w Katowicach, pozostawiając temu Sądowi
rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
Adam Doliwa
(R.N.)
Joanna Misztal-Konecka
Jacek Grela
II CSKP 1125/25
2
UZASADNIENIE
1. J.S., po ostatecznym sprecyzowaniu żądania pozwu, domagała się
zobowiązania P. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością [prawidłowo: spółki
akcyjnej – dopisek SN] w K., aby naprawiła szkodę w budynku mieszkalnym, oborze,
stodole, wiacie, gnojowniku, szambie oraz ogrodzeniu znajdujących się na bliżej
określonej nieruchomości należącej do powódki i jej męża, przez zapłatę
jednorazowego odszkodowania w kwocie 949 036,52 zł wraz z bliżej określonymi
odsetkami ustawowymi za opóźnienie z tytułu szkód górniczych.
2. Wyrokiem z 10 października 2022 r. Sąd Okręgowy w Rybniku zasądził od
pozwanej na rzecz powódki kwotę 723 763,25 zł, w tym 650 000 zł z odsetkami
ustawowymi za opóźnienie od 1 kwietnia 2017 r. do dnia zapłaty (pkt 1a) oraz
73 763,25 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 31 maja 2022 r. do dnia
zapłaty (pkt 1b), oddalił powództwo w pozostałej części (pkt 2), a także orzekł
o kosztach procesu i nieuiszczonych kosztach sądowych (pkt 3-5).
Sąd pierwszej instancji wskazał, że spór między stronami sprowadzał się
w istocie do sposobu naprawienia szkód górniczych. Sąd Okręgowy, podzielając
stanowisko biegłej sądowej z zakresu geologii, szacowania nieruchomości i szkód
górniczych, uznał, że koszty profilaktycznego zabezpieczenia budynku mieszkalnego
oraz naprawy szkód w pozostałych obiektach będą wyższe niż aktualna wartość
techniczna, co uzasadnia naprawę szkód górniczych przez wypłatę jednorazowego
odszkodowania za wszystkie budynki i urządzenia budowlane z nimi powiązane. Sąd
pierwszej instancji oddalił natomiast roszczenie powódki o zapłatę w zakresie,
w jakim obejmowało koszty rozbiórki wskazanych budynków, ponieważ na datę
orzekania nie została wydana decyzja nakazująca rozbiórkę budynku mieszkalnego,
a i powódka nie wystąpiła o wydanie pozwolenia na rozbiórkę budynku (w tym
zakresie zatem szkoda nie powstała).
3. Wyrokiem częściowym z 5 grudnia 2024 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach,
na skutek apelacji powódki co do rozstrzygnięć zawartych w punktach 2, 3 i 4 oraz
apelacji pozwanej co do rozstrzygnięcia z punktu 1a: sprostował oznaczenie strony
pozwanej w wyroku Sądu Okręgowego w Rybniku na P. spółkę akcyjną w K. (pkt 1),
II CSKP 1125/25
3
zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1a w części o tyle, że odsetki ustawowe liczone
od kwoty 444 051,28 zł zasądził od 20 lipca 2017 r., a w pozostałym zakresie
powództwo o odsetki od tej kwoty oddalił (pkt 2), oddalił apelację powódki (pkt 3),
oddalił apelację pozwanej w pozostałym zakresie (pkt 4), rozstrzygnął o kosztach
postępowania apelacyjnego (pkt 5) oraz orzekł o nieuiszczonych kosztach sądowych
(pkt 6).
Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego,
z których wynika, że J.S. jest właścicielką bliżej określonej nieruchomości w R. W
dniu 28 października 2013 r. strony sporu zawarły ugodę o naprawienie szkody
spowodowanej ruchem zakładu górniczego w przedmiocie naprawy budynku
mieszkalno-gospodarczego, a następnie – 25 maja 2016 r. – w przedmiocie naprawy
stodoły z częścią garażową i wozowni. Pismem z 23 marca 2017 r. powódka wraz
z mężem wystąpili do pozwanej o naprawienie szkód górniczych przez wypłatę
odszkodowania w wysokości 650 000 zł. W ramach prowadzonego przedsądowego
postępowania ugodowego strony nie doszły do porozumienia w zakresie wysokości
odszkodowania za szkody pochodzenia górniczego występujące na nieruchomości.
Sądy meriti ustaliły szczegółowo zakres uszkodzeń budynków znajdujących
się na nieruchomości powódki oraz powiązanie tych uszkodzeń z działalnością
górniczą prowadzoną przez pozwaną spółkę. Koszt naprawy, przywracającej stan
poprzedni budynków znajdujących się na nieruchomości, wynosi łącznie
813 075,75 zł netto, zaś ich wartość odtworzeniowa pomniejszona o naturalne
zużycie i powiększona o podatek VAT – 723 763,25 zł. Koszty rozbiórki wyniosłyby
łącznie 225 273,27 zł brutto.
Sąd Apelacyjny odmiennie niż Sąd pierwszej instancji określił datę
wymagalności odsetek ustawowych za opóźnienie, liczonych od kwoty
444 051,28 zł. Zwrócił uwagę, że pismo z 23 marca 2017 r. kierowane do pozwanej,
a dotyczące odszkodowania w kwocie 650 000 zł nie określało, w jakim terminie
pozwana ma być zobowiązana do zapłaty, lecz zawierało jedynie prośbę
o przedstawienie propozycji ugody uwzględniającej to żądanie, co miało umożliwić
polubowne zakończenie sprawy. Tym samym – w ocenie Sądu – nie sposób uznać,
by to pismo stanowiło wezwanie do zapłaty w rozumieniu art. 455 k.c. Sąd drugiej
II CSKP 1125/25
4
instancji zauważył, że roszczenie o odszkodowanie ma charakter bezterminowy.
Staje się ono wymagalne po upływie odpowiedniego terminu wyznaczonego
dłużnikowi do jego spełnienia. W okolicznościach sprawy takie wezwanie zastąpił
pozew, który został przesłany pozwanej wraz z pismem z 12 lipca 2017 r. Biorąc pod
uwagę zasady doświadczenia życiowego i średni czas obrotu korespondencji, Sąd
przyjął, że odpis pozwu został doręczony pozwanej nie później niż w 20 lipca 2017 r.
W konsekwencji Sąd drugiej instancji zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1a przy
uwzględnieniu, że pozwana zaskarżyła go w części obejmującej odsetki od kwoty
444 051,28 zł – jedynie w części obejmującej okres od 1 kwietnia 2017 r. do 19 lipca
2017 r.
Sąd drugiej instancji podzielił natomiast ocenę prawną Sądu Okręgowego
w części, w jakiej Sąd ten uznał roszczenie odszkodowawcze powódki w zakresie
kosztów rozbiórki składników budowlanych nieruchomości za przedwczesne. Skoro
koszty rozbiórki budynków nie zostały jeszcze poniesione, nie można dochodzić
odszkodowania za szkodę majątkową hipotetyczną. Sąd odwoławczy podkreślił, że
stan budynku nie zagraża bezpieczeństwu jego mieszkańców według stanu z dnia
orzekania, budynek ten jest nadal zamieszkały, a powódka nie wskazała, kiedy
osoby, które nadal go zamieszkują, mają zamiar się wyprowadzić.
4. Od wyroku częściowego Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wywiodła
J.S., zaskarżając go w części, a mianowicie w zakresie punktu 2 – co do
początkowego terminu naliczania odsetek, a także w zakresie punktów 3 i 5.
Wyrokowi zarzuciła naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 361 § 1 i 2 k.c.
w zw. z art. 145 p.g.g oraz art. 455 k.c., jak również naruszenie przepisów
postępowania, a mianowicie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 113 w zw. z art. 96 ust. 1
pkt 12 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych
(dalej: „u.k.s.c.”) w zw. z art. 378 § 1 k.p.c.
5. W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwana wniosła o jej oddalenie
i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
6. W znacznej mierze zasadny jest zarzut naruszenia art. 455 k.c. przez
określenie niewłaściwego początkowego terminu naliczania odsetek od kwoty
II CSKP 1125/25
5
444 051,28 zł. W niniejszej sprawie powódka domagała się zasądzenia od kwoty
650 000 zł odsetek ustawowych za opóźnienie od 1 kwietnia 2017 r. do dnia zapłaty,
powołując się na skierowane do pozwanej zgłoszenie szkody w piśmie z 23 marca
2017 r. Sąd pierwszej instancji uwzględnił w całości to żądanie powódki, natomiast
Sąd drugiej instancji – ograniczony zakresem zaskarżenia wskazanym w apelacji
pozwanej do kwoty 444 051,28 zł – odmówił pismu z 23 marca 2017 r. charakteru
wezwania do zapłaty w rozumieniu art. 455 k.c. i w konsekwencji oddalił żądanie
odsetkowe za okres od 1 kwietnia 2017 r. do 19 lipca 2017 r.
Na wstępie wskazać trzeba, że wbrew stanowisku powódki Sąd Apelacyjny
nie dokonał błędnej wykładni art. 455 k.c., zgodnie z którym jeżeli termin spełnienia
świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania,
świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do
wykonania. Sąd odwoławczy uznał bowiem, że w przypadku szkody wywołanej
czynem niedozwolonym (a do tego rodzaju zdarzeń uzasadniających
odpowiedzialność odszkodowawczą zbliżona jest działalność zakładu górniczego,
o której mowa w realiach niniejszej sprawy; zob. wyrok SN z 25 lutego 2010 r., V CSK
242/09, OSNC 2010, nr 11, poz. 147) odszkodowanie powinno zostać zrealizowane
po wezwaniu do spełnienia świadczenia. Sąd odwoławczy błędnie natomiast
zastosował ten przepis do ustalonego stanu faktycznego, w którym powódka i jej mąż
skierowali do pozwanej pismo datowane na 23 marca 2017 r., domagając się kwoty
650 000 zł jako naprawienia szkody zaistniałej w ich nieruchomości na skutek
działalności zakładu górniczego. Sąd Apelacyjnie błędnie odmówił temu wezwaniu
znaczenia prawnego, podnosząc, że poszkodowani nie określili terminu zapłaty, co
więcej, nie domagali się realizacji zobowiązania, a jedynie prosili o przedstawienie
propozycji ugody. Takie rozumowanie ignoruje jednakże jednoznaczne brzmienie
art. 151 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. – Prawo geologiczne i górnicze
(dalej: „p.g.g.2011”), w myśl których sądowe dochodzenie roszczeń jest możliwe po
wyczerpaniu postępowania ugodowego; warunek wyczerpania postępowania
ugodowego jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca odmówił zawarcia ugody lub jeżeli
od skierowania przez poszkodowanego roszczenia wobec przedsiębiorcy upłynęło
30 dni, chyba że poszkodowany, zgłaszając żądanie zawarcia ugody, wyznaczy
dłuższy termin.
II CSKP 1125/25
6
Z przepisów tych jednoznacznie wynika, że po pierwsze, poszkodowany
zobowiązany jest – przed wystąpieniem na drogę sądową – do wyczerpania
postępowania ugodowego. Po drugie, że poszkodowany nie jest zobowiązany do
określenia terminu, w którym przedsiębiorca powinien ustosunkować się do jego
żądań; jeśli tego nie uczyni, przedsiębiorca winien udzielić odpowiedzi w terminie
30 dni. Po trzecie, poszkodowany uprawniony jest do wyznaczenia przedsiębiorcy
terminu dłuższego niż 30 dni na udzielenie odpowiedzi, natomiast nie odnosi skutku
prawnego, w tym nie otwiera drogi sądowej, upływ terminu krótszego, choćby
wyznaczonego przez poszkodowanego. Po czwarte wreszcie, art. 151 p.g.g.2011
odnosi się wyłącznie do czynności, których podjęcie jest niezbędne, by otworzyć
drogę sądową; nie przewiduje on wymagań dla wezwania do zapłaty jako czynności
materialnoprawnej, a w szczególności z jednej strony nie jest wykluczone, by
poszkodowany odrębnie wezwał zobowiązanego do zapłaty, a dopiero po pewnym
czasie podjął czynności umożliwiające mu przymusowe zrealizowanie roszczenia,
z drugiej zaś – połączenie w jednym piśmie obu tych czynności.
Niewątpliwie poszkodowanemu czynem niedozwolonym odsetki należą się od
upływu terminu do spełnienia świadczenia, ten zaś może zostać określony w trybie
wskazanym w art. 455 k.c. Reguły tej nie zmienia to, że rozmiar szkody może
podlegać weryfikacji w toku procesu sądowego (wyroki SN: z 22 lutego 2007 r.,
I CSK 433/06; z 8 lutego 2012 r., V CSK 57/11; z 13 września 2012 r., V CSK 379/11;
z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 667/12; z 2 kwietnia 2015 r., I CSK 169/14,
i z 17 listopada 2016 r., IV CSK 52/16).
Przepisy Kodeksu cywilnego nie określają wymagań w zakresie formy i treści,
jakim powinno odpowiadać wezwanie do zapłaty, o którym mowa w art. 455 k.c.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przeważa stanowisko, że z funkcji wezwania do
zapłaty należy wnioskować, iż stanowi ono wyraz woli wierzyciela uzyskania od
dłużnika określonego świadczenia, przy czym wola ta może zostać wyrażona przez
każde zachowanie wierzyciela, byleby ujawniało ono tę wolę w dostateczny sposób,
na co wskazuje także art. 60 k.c. (np. wyroki SN z 22 listopada 1972 r., III CRN 2/72,
i z 2 października 2025 r., II CSKP 367/24, OSNC 2026, nr 3, poz. 29; postanowienie
SN z 17 grudnia 2025 r., I CSK 2876/24). Określenie w wezwaniu świadczenia, które
ma zostać spełnione, zakłada przynajmniej wskazanie jego rozmiaru i przedmiotu –
II CSKP 1125/25
7
w przypadku świadczeń pieniężnych kwoty przypadającej do zapłaty – oraz jego
źródła, tytułu, co oznacza w praktyce, że wezwanie do zapłaty powinno określać
kwotę żądaną przez wierzyciela oraz wskazywać podstawę faktyczną wezwania
przez skonkretyzowanie stosunku zobowiązaniowego, z którego wierzyciel wywodzi
swoje roszczenie (wyroki SN z 25 września 2020 r., V CSK 410/18, OSNC 2021,
nr 7-8, poz. 50, i z 10 stycznia 2023 r., II CSKP 234/22). Chodzi bowiem o to, by
dłużnik zorientował się, o jaką wierzytelność i z jakiego stosunku prawnego chodzi.
W świetle powyższego pismo z 23 marca 2017 r. było skutecznym wezwaniem
do zapłaty (skoro wyrażało wolę niezwłocznego otrzymania od pozwanej bliżej
sprecyzowanego świadczenia), a równocześnie stanowiło realizację obowiązku,
nałożonego przez art. 151 § 1 p.g.g.2011, podjęcia próby załatwienia sporu w drodze
ugodowej przez przedstawienie pozwanej żądania i umożliwienie zaprezentowania
propozycji likwidacji szkody w drodze ugodowej. Nie można pominąć, że wolę
ugodowego załatwienia sporu wyrażała też pozwana w piśmie z 20 kwietnia 2017 r.,
co potwierdza, iż miała świadomość zarówno podstawy stosunku
zobowiązaniowego, jak i wysokości żądania.
Marginalnie należy zastrzec, że wezwanie do zapłaty, by mogło wywołać
skutki przekształcenia zobowiązania bezterminowego w terminowe, musi dotrzeć do
adresata tak, by mógł się z nim zapoznać. Zgodnie bowiem z art. 61 § 1 zd. 1 k.c.,
który stosować należy do wezwania do zapłaty (wprost, jeśli uznawać wezwanie do
zapłaty za oświadczenie woli, czy też odpowiednio, jeśli uznawać je za oświadczenie
podobne do oświadczenia woli) oświadczenie woli, które ma być złożone innej
osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać
się z jego treścią. Oczywiste jest, że datowanie wezwania na 23 marca 2017 r. nie
oznacza, iż w tej dacie dotarło ono do pozwanej spółki. Sądy meriti nie poczyniły
ustaleń faktycznych, w jakiej dacie pozwana otrzymała przedmiotowe wezwanie,
wiadomo jedynie, że 20 kwietnia 2017 r. skierowała do poszkodowanych odpowiedź.
W świetle tych właśnie danych konieczne jest zatem określenie terminu, w jakim
powinno nastąpić spełnienie świadczenia, co przekłada się wprost na termin, od
którego pozwana pozostaje w opóźnieniu.
II CSKP 1125/25
8
Zasadność rozważanego zarzutu kasacyjnego prowadziła na podstawie
art. 39815 § 1 k.p.c. do uchylenia zaskarżonego wyroku w punktach 2, 5 oraz 6,
i przekazania sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi
Apelacyjnemu w Katowicach.
7. Kolejny zarzut powódki odnosi się do naruszenia art. 361 § 1 i 2 k.c. w zw.
z art. 145 p.g.g.2011 przez ich błędną wykładnię i ustalenie niewłaściwej (zbyt niskiej)
wysokości odszkodowania należnego powódce w wyniku uznania, że
odszkodowanie z tytułu kosztu rozbiórki budynków jest co najmniej przedwczesne,
w sytuacji gdy odszkodowanie ustalone jako odszkodowanie za szkodę całkowitą
(tzw. jednorazowe odszkodowanie) powinno obejmować swoim zakresem również
wartość kosztów rozbiórki uszkodzonych obiektów.
8. Przed rozstrzygnięciem o zasadności zarzutu stawianego przez powódkę
należy przypomnieć, że zasady naprawiania szkód górniczych na przestrzeni
ostatnich kilkudziesięciu lat ulegały istotnym zmianom. Podstawowymi aktami
prawnymi regulującymi sprawy o naprawienie szkód wynikających z działalności
górniczej są przepisy prawa górniczego. Były to kolejno: dekret z dnia 6 maja 1953 r.
– Prawo górnicze (dalej: „p.g.1953” lub „dekret z 1953 r.”), ustawa z dnia 4 lutego
1994 r. – Prawo geologiczne i górnicze (dalej: „p.g.g.1994” lub „ustawa z 1994 r.”),
ustawa z dnia 9 czerwca 2011 r. – Prawo geologiczne i górnicze. Dekret z 1953 r.
obowiązywał do dnia wejścia w życie ustawy z 1994 r., czyli do 1 września 1994 r.
Z dniem 1 stycznia 2012 r. weszło w życie Prawo geologiczne i górnicze z 2011 r.,
które derogowało poprzednie przepisy.
W okresie obowiązywania dekretu z 1953 r. w zakresie naprawiania szkód
górniczych droga sądowa była niedopuszczalna. Dopiero ustawa z 1994 r. zniosła
komisje do spraw szkód górniczych i administracyjny tryb dochodzenia
odszkodowania za szkody górnicze, przenosząc orzekanie w przedmiocie szkód
górniczych do sądów powszechnych.
Przywołane powyżej akty określały nie tylko tryb dochodzenia roszczeń
z tytułu szkód górniczych, ale także odnosiły się do sposobu ich naprawienia, w tym
zakresu odesłania do przepisów Kodeksu cywilnego. Dekret z 1953 r. w ogóle nie
zawierał odesłania do ówcześnie obowiązujących przepisów prawa cywilnego,
II CSKP 1125/25
9
a następnie do Kodeksu cywilnego, ani do innych przepisów prawa cywilnego.
Wprost w art. 54 p.g.1953 określono, że powstanie szkody górniczej powoduje
obowiązek jej naprawienia w granicach przewidzianych przez prawo górnicze.
Naprawienie szkody górniczej polegało na przywróceniu uszkodzonej wskutek robót
górniczych nieruchomości, budynku lub innej części składowej nieruchomości,
a także urządzeń służących do doprowadzania lub odprowadzania wody, gazu,
prądu elektrycznego oraz linii kolejowych i innych podobnych urządzeń połączonych
z nieruchomością, do stanu poprzedniej użyteczności z uwzględnieniem potrzeb
gospodarki planowej, chyba że prawo górnicze stanowiło inaczej (art. 55 p.g.1953).
Jeżeli przywrócenie do stanu poprzedniej użyteczności uszkodzonego wskutek robót
górniczych budynku lub innej części składowej nieruchomości było technicznie lub
gospodarczo nieuzasadnione, naprawienie szkody polegało na odtworzeniu
w drodze budownictwa zastępczego przedmiotu tego samego rodzaju i tej samej
użyteczności (art. 57 ust. 1 p.g.1953). Wreszcie zgodnie z art. 59 p.g.1953, jeżeli
przywrócenie do stanu poprzedniej użyteczności uszkodzonej wskutek robót
górniczych nieruchomości, budynku lub innej części składowej nieruchomości, która
nie należy do organu administracji państwowej, instytucji państwowej lub
przedsiębiorstwa państwowego, było technicznie lub gospodarczo nieuzasadnione,
naprawienie szkody górniczej polegało na zapłacie odszkodowania pieniężnego,
o ile prawo górnicze nie stanowiło inaczej. Odszkodowanie takie, z pewnymi
wyjątkami, za bliżej określone budynki powinno stanowić równowartość kosztów
odtworzenia uszkodzonego budynku, zmniejszoną stosunkowo do stopnia jego
zużycia lub zniszczenia przed powstaniem szkody górniczej (art. 59 ust. 1 i 2
p.g.1953).
Istotne zmiany w zakresie sposobu i zakresu naprawienia szkody przyniosła
ustawa z 1994 r., która zawierała już odesłanie do przepisów Kodeksu cywilnego. Na
gruncie ustawy z 1994 r. poszkodowanemu nie przysługiwało jednak prawo wyboru
sposobu naprawienia szkody, doskonale znane z art. 363 § 1 k.c. W art. 94
p.g.g.1994 przyjęto zasadę, że naprawienie szkody górniczej powinno nastąpić
w formie restytucji naturalnej. W art. 95 p.g.g.1994 ustawodawca przewidział wyjątek
od tej zasady w sytuacji, gdy nie było możliwe przywrócenie stanu poprzedniego lub
koszty tego przywrócenia rażąco przekraczały wysokość poniesionej szkody.
II CSKP 1125/25
10
W takiej sytuacji naprawienie szkody mogło nastąpić przez zapłatę odszkodowania.
To odszkodowanie nazywane było odszkodowaniem jednorazowym, przy czym
powszechnie przyjmowano w orzecznictwie i doktrynie, że jego wysokość jest równa
wartości odtworzeniowej budynku.
Z chwilą wejścia w życie Prawa geologicznego i górniczego z 2011 r., które
również zawiera odesłanie do Kodeksu cywilnego, w doktrynie i orzecznictwie
(niemal) zgodnie przyjęto, że w sprawach o naprawienie szkody górniczej nie ma już
żadnych ograniczeń w przedmiocie wyboru przez poszkodowanego sposobu
naprawienia szkody, a więc art. 363 § 1 k.c. znajduje do takich sytuacji pełne
zastosowanie. Stosownie do art. 145 p.g.g.2011, jeżeli Prawo geologiczne i górnicze
nie stanowi inaczej, do naprawiania szkód, o których mowa w art. 144 ust. 1 i 2,
stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego. Oznacza to odesłanie m.in. do art. 361 k.c.,
który z kolei określa, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność
tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła
(§ 1). W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub
postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany
poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono
(§ 2). Nie są to jednak jedyne przepisy, które określają zakres (art. 361 k.c.) i sposób
(art. 363 k.c.) realizacji obowiązku naprawienia szkody górniczej.
W myśl art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru
poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę
odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego
było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne
trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia
w pieniądzu. Równocześnie zgodnie z art. 147 p.g.g.2011 przywrócenie stanu
poprzedniego może w szczególności nastąpić przez dostarczenie gruntów, obiektów
budowlanych, urządzeń, lokali, wody lub innych dóbr tego samego rodzaju (ust. 1).
Naprawienie szkody w gruncie rolnym lub leśnym zdegradowanym lub
zdewastowanym na skutek ruchu zakładu górniczego następuje w sposób określony
przepisami o ochronie tych gruntów (ust. 2). Obowiązek przywrócenia stanu
poprzedniego ciąży na tym, kto jest odpowiedzialny za szkodę. Poszkodowany, za
II CSKP 1125/25
11
zgodą podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, może wykonać obowiązek w zamian
za zapłatę odpowiedniej kwoty pieniężnej (ust. 3).
W świetle tych regulacji należy uznać, że naprawienie szkody górniczej może
nastąpić przez:
- przywrócenie stanu poprzedniego in natura (art. 363 § 1 zd. 1 in principio k.c.
w zw. z art. 145 p.g.g.2011);
- przywrócenie stanu poprzedniego przez poszkodowanego, a następnie
zapłatę odpowiedniej kwoty pieniężnej na jego rzecz (za zgodą obu stron stosunku
zobowiązaniowego) – art. 363 § 1 zd. 1 in principio k.c. w zw. z art. 147 ust. 3 zd. 2
p.g.g.2011);
- zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej (art. 363 § 1 zd. 1 in fine k.c.).
W niniejszej sprawie na obecnym etapie postępowania nieaktualne pozostaje
żądanie przywrócenia stanu poprzedniego in natura, skoro ani poszkodowany się
tego nie domagał, ani zobowiązany nie oponuje ewentualnemu przywróceniu stanu
poprzedniego przez zapłatę odpowiedniej kwoty pieniężnej. Oznacza to, że
w sprawie wchodziło w grę zasądzenie na rzecz poszkodowanego odpowiedniej
sumy pieniężnej z art. 363 § 1 zd. 1 in fine k.c. Równocześnie, zgodnie z art. 363 § 1
zd. 2 k.c. granicą, w której żądanie przywrócenia stanu poprzedniego może zostać
uwzględnione, jest w istocie jego ekonomiczna opłacalność (verba legis: gdyby
przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla
zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty). Z ustaleń poczynionych przez Sądy
meriti wynika, że przywrócenie do stanu poprzedniego wymagałoby napraw,
ewentualnie rozebrania budynków i postawienia nowych, które to działania
przekraczałyby kosztem aktualną wartość tych budynków. Wszystkie te racje –
faktyczne i prawne – przywiodły oba Sądy do wyrażenia stanowiska co do celowości
naprawienia szkody poprzez wypłatę „jednorazowego odszkodowania za wszystkie
budynki i urządzenia budowlane z nimi związane”. Mimo enigmatycznego określenia
świadczenia należnego powódce uznać, jak się zdaje, można, że Sądy zasądziły na
rzecz powódki „odpowiednią sumę pieniężną” w rozumieniu art. 363 § 1 zd. 1 in fine
k.c. Z uwagi na to, że rozstrzygnięcie w tym zakresie nie zostało zaskarżone skargą
II CSKP 1125/25
12
kasacyjną, uchyla się od kontroli judykacyjnej Sądu Najwyższego, ale rzutuje na
rozstrzygnięcie skargi kasacyjnej.
9. Odnosząc się do postawionego w sprawie zarzutu bezzasadnego
niezasądzenia na rzecz powódki nieponiesionych jeszcze kosztów rozbiórki
budynków, należy wskazać, że sama konieczność rozbiórki uszkodzonego budynku
nie jest równoznaczna ze szkodą podlegającą naprawieniu (w tym samym duchu
zob. wyroki SN z 9 sierpnia 2018 r., V CSK 422/17, i z 6 września 2018 r., V CSK
495/17; postanowienie SN z 30 stycznia 2025 r., I CSK 366/24). Wedle powszechnie
przyjmowanej tzw. dyferencyjnej metody określania szkody, szkodę stanowi
uszczerbek w dobrach poszkodowanego polegający na różnicy między stanem tych
dóbr powstałym wskutek zdarzenia szkodzącego a stanem, jaki by istniał, gdyby nie
zaszło to zdarzenie (wyroki SN: z 9 stycznia 2014 r., V CSK 103/13; z 11 grudnia
2020 r., V CSK 236/18, i z 28 kwietnia 2021 r., V CSKP 54/21; co do metody różnicowej
zob. też np. uchwały SN z 12 maja 2004 r., III CZP 20/04, OSNC 2005, nr 7-8, poz. 115,
oraz z 29 maja 2019 r., III CZP 68/18, OSNC 2019, nr 10, poz. 98 wraz z powołanym
orzecznictwem). To ujęcie szkody pozwala na uwzględnienie wszystkich
negatywnych następstw zdarzenia szkodzącego dla interesów poszkodowanego.
Poprawne ustalenie zaistnienia szkody i określenie jej rozmiaru wymaga więc
dokonania dwóch działań: 1. ustalenia, jak przedstawiałby się stan dóbr
poszkodowanego, gdyby nie nastąpiło zdarzenie szkodzące (stan hipotetyczny, jaki
by istniał, gdyby szkody nie wyrządzono); 2. porównania stanu rzeczywistego po
wyrządzeniu szkody z hipotetycznym stanem bez zdarzenia szkodzącego. Różnica
między tymi dwoma stanami stanowi właśnie szkodę. W realiach sprawy szkodą jest
– nieco upraszczając – wysokość spadku globalnej wartości majątku poszkodowanej
powódki, jaki powstał wskutek działalności górniczej pozwanej. Szkoda w niniejszej
sprawie polegała zatem na obniżeniu wartości nieruchomości na skutek uszkodzenia
budynków. Nie sposób uznać, by sama perspektywa poniesienia określonych
wydatków (tu: rozbiórki budynków) była szkodą; nie wchodzi bowiem w zakres
różnicy między stanem dóbr poszkodowanego po zdarzeniu szkodzącym a stanem,
jaki by istniał, gdyby nie zaszło to zdarzenie.
Kwestię, jakie postaci szkody podlegają naprawieniu, rozstrzyga art. 361 § 2
k.c. Są to straty, które poszkodowany poniósł (poszkodowany utracił to, co już miał),
II CSKP 1125/25
13
oraz korzyści, które mógłby osiągnąć (poszkodowany utracił to, co mógłby mieć),
gdyby nie wyrządzono mu szkody. W ocenie skarżącej, jak się wydaje, przewidywane
koszty rozbiórki budynków stanowią stratę, jednakże nie jest to stanowisko
uzasadnione, ponieważ stratą są tylko takie pasywa, które wiążą się z istnieniem
zobowiązania poszkodowanego wobec innego podmiotu. Z taką sytuacją w niniejszej
sprawie nie mamy do czynienia (brak tego rodzaju ustaleń faktycznych).
Odmiennego stanowiska wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego
z 28 kwietnia 2021 r., V CSKP 54/21, zgodnie z którym koszty koniecznej rozbiórki
budynków należy uznać za oczywiste obniżenie wartości nieruchomości, na której
budynki te są posadowione, Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym sprawę nie
podziela.
10. W skardze kasacyjnej sformułowano też zarzut naruszenia art. 100 k.p.c.
w zw. z art. 113 w zw. z art. 96 ust. 1 pkt 12 u.k.s.c. w zw. z art. 378 § 1 k.p.c. przez
niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji niewłaściwe określenie zasad
ponoszenia przez strony kosztów sądowych w sytuacji, gdy powódka jest zwolniona
z ponoszenia kosztów sądowych.
Zarzut ten jednak nie zasługuje na uwzględnienie z kilku względów, choć
skarżąca ma rację, że zgodnie z art. 96 ust. 1 pkt 12 u.k.s.c. strona dochodząca
naprawienia szkód spowodowanych ruchem zakładu górniczego, o których mowa
w dziale VIII Prawa geologicznego i górniczego nie ma obowiązku ponoszenia
kosztów sądowych. J.S. nie miała zatem obowiązku uiszczenia opłaty od pozwu na
etapie inicjowania postępowania ani ponoszenia – w toku procesu – wydatków
związanych z dopuszczeniem i przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłych, które
wykładał za nią tymczasowo Skarb Państwa. Jednakże, po pierwsze, skarga
kasacyjna może zostać oparta na naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego
wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, jak też na naruszeniu przepisów
postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art.
3983 § 1 k.p.c.). Tego rodzaju wpływu na wynik sprawy nie może mieć ewentualne
naruszenie przepisów o kosztach sądowych. Po drugie, jedynie ubocznie trzeba
wskazać, że w orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji sąd ma obowiązek
rozstrzygnąć, czy ktokolwiek – a jeśli tak, to kto i w jakiej wysokości – powinien zostać
II CSKP 1125/25
14
obciążony
nieuiszczonymi
kosztami
sądowymi
(opłatami
i wydatkami). Zasady i sposób rozliczenia w orzeczeniu kończącym sprawę
w instancji kosztów sądowych, które w toku postępowania były przez Skarb Państwa
kredytowane (opłaty) lub zostały tymczasowo przez Skarb Państwa wyłożone
(wydatki) określa art. 113 u.k.s.c. Zwolnienie od kosztów sądowych nie zwalnia
strony z obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi ani nie uchyla
konsekwencji wynikających wprost z art. 113 u.k.s.c. Przepis ten przewiduje m.in.
obciążenie nieuiszczonymi kosztami sądowymi przeciwnika procesowego, jeżeli
istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących
przy zwrocie kosztów procesu (ust. 1) oraz ściągnięcie kosztów nieobciążających
przeciwnika z roszczenia zasądzonego na rzecz strony zwolnionej od kosztów
sądowych (ust. 2), jak też możliwość odstąpienia od obciążenia strony zwolnionej
kosztami w przypadkach szczególnie uzasadnionych (ust. 4).
Oznacza to zatem, że stosownie do wyniku postępowania – jak określa to
art. 100 zd. 1 k.p.c. – nieuiszczone koszty sądowe w odpowiednich częściach
obciążają pozwaną (w części odpowiadającej zakresowi przegranej w procesie) oraz
powódkę (w części odpowiadającej zakresowi, w jakim żądanie pozwu nie zostało
uwzględnione). Prawidłowe obciążenie powódki tymi kosztami powinno przybrać
formułę „ściągnięcia z roszczenia zasądzonego na jej rzecz”, jednakże pominięcie tej
formuły w sensie ekonomicznym pozostaje bez znaczenia dla oceny prawidłowości
obciążenia powódki tymi kosztami. Takich okoliczności jak charakter roszczenia
(szkody górnicze), znaczna dysproporcja finansowa między stronami oraz
uzasadnione przekonanie powódki o słuszności swojego roszczenia nie sposób
w żaden sposób kwalifikować jako przypadku szczególnie uzasadnionego
w rozumieniu art. 113 ust. 4 u.k.s.c.
Z tych powodów w pozostałym zakresie należało oddalić skargę kasacyjną na
podstawie art. 39814 k.p.c.
Adam Doliwa
Joanna Misztal-Konecka
Jacek Grela
(K.W.)
[a.ł]