II CNPP 4/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
23 października 2025 r.
SSN Beata Janiszewska (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Ireneusz Kunicki
SSN Marcin Trzebiatowski
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 23 października 2025 r. w Warszawie
skargi P.1 spółki akcyjnej w W.
o stwierdzenie niezgodności z prawem
prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z 8 czerwca 2021 r., XII Ga 1047/20,
wydanego w sprawie z powództwa P1. spółki akcyjnej w W.
przeciwko P.2 spółce akcyjnej w W.
o zapłatę,
oddala skargę.
Ireneusz Kunicki
Beata Janiszewska
Marcin Trzebiatowsk
[J.T.]i
II CNPP 4/23
2
UZASADNIENIE
Osnowa wystąpienia przez powódkę ze skargą o stwierdzenie niezgodności
z prawem prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie była następująca.
Powódka – P1. S.A. z siedzibą w W. wniosła o zasądzenie od pozwanego P.2 S.A.
w W. (dalej: ubezpieczyciela) kwoty 12 659 zł wraz z bliżej opisanymi odsetkami. Sąd
Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie uwzględnił powództwo co do kwoty
5137,62 zł z odsetkami, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Sąd Okręgowy
w Krakowie oddalił natomiast apelację powódki wniesioną od orzeczenia Sądu
pierwszej instancji w części, w której żądanie zapłaty nie zostało uwzględnione.
Sąd Okręgowy ustalił przy tym, za Sądem Rejonowym, że powódka nabyła od
osoby trzeciej wierzytelność odszkodowawczą w stosunku do pozwanego, który jako
ubezpieczyciel OC odpowiadał względem poszkodowanego za szkodę wyrządzoną
zdarzeniem drogowym z 13 kwietnia 2016 r. Wspomniana osoba trzecia nabyła
wcześniej wierzytelność o naprawienie szkody komunikacyjnej od osób, którym
szkoda ta została wyrządzona, czyli właścicieli pojazdu uszkodzonego
w zdarzeniu drogowym.
W związku z tym zdarzeniem pozwany wypłacił odszkodowanie w kwocie
9506,69 zł, jednak powódka – na podstawie prywatnej opinii w przedmiocie wyceny
szkody – domagała się zapłaty dalszej kwoty 12 044 zł, jako niewypłaconej przez
ubezpieczyciela części odszkodowania, a ponadto kwoty 615 zł tytułem poniesionych
przez powódkę kosztów opinii prywatnej. W sprawie ustalono również, że pojazd,
w którym wystąpiła szkoda, wyprodukowany w 2010 r. i nieobjęty już gwarancją,
został po kolizji naprawiony przez właścicieli w nieautoryzowanym serwisie
samochodowym z użyciem nieoryginalnych części zamiennych. Koszt naprawy
wynosił 14 644,31 zł; sposób naprawy nie doprowadził do utraty wartości
handlowej samochodu.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd drugiej instancji ocenił, że skoro
koszty naprawy wyniosły 14 644,31 zł, a wartość pojazdu nie uległa zmianie, to
zasądzeniu na rzecz powódki podlegała kwota 5137,62 zł – jako różnica między
wysokością szkody a kwotą wypłaconą przez ubezpieczyciela w toku postępowania
II CNPP 4/23
3
likwidacyjnego. W konsekwencji za bezzasadne uznano dalej idące roszczenie
powódki, gdyż pojazd został doprowadzony do stanu sprzed zdarzenia szkodzącego
za kwotę niższą niż wskazana w pozwie.
Powódka wniosła skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem
prawomocnego wyroku - Sądu Okręgowego w Krakowie, zarzucając naruszenie
art. 822 § 1 w zw. z art. 363 § 1 oraz art. 361 § 1 i 2 k.c. przez „błędne uznanie, że
dla ustalenia wysokości szkody doznanej wskutek zaistnienia kolizji drogowej
relewantnymi pozostają rzeczywiście poniesione koszty naprawy pojazdu, zaś
w sytuacji przeprowadzenia naprawy pojazdu przez poszkodowanego, gdy posiada
on dowody dokumentujące naprawę i koszt tej naprawy, wysokość odszkodowania
powinna być ustalona właśnie w oparciu o te dokumenty, podczas gdy z uwagi na
okoliczność, że szkoda powstaje w momencie zaistnienia zdarzenia szkodowego
i przedstawia ona już od tego momentu określoną wartość, rzeczywiście poniesione
koszty naprawy pojazdu oraz ewentualnie inne czynności podejmowane już po
zaistnieniu zdarzenia, nie maja znaczenia dla ustalenia wysokości szkody”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga podlegała oddaleniu.
Stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia umożliwia
zainteresowanemu podmiotowi (skarżącemu) dochodzenie odszkodowania na
podstawie art. 417 w zw. z art. 4171 § 2 k.c. W wykładni tych przepisów przesłanka
niezgodności z prawem jest rozumiana wąsko, z uwzględnieniem specyfiki
sądowego stosowania prawa, istoty władzy sądowniczej i niezawisłości sędziowskiej.
W konsekwencji za "niezgodne z prawem" mogą być uznane tylko te orzeczenia,
przy wydaniu których doszło do kwalifikowanego, elementarnego i oczywistego
naruszenia przepisów postępowania lub prawa materialnego (zob. postanowienie SN
z 30 maja 2023 r., I CNP 177/22 i przywołane tam orzecznictwo).
Stanowisko sądu przychylające się do jednej z rozbieżnych koncepcji
prezentowanych w orzecznictwie lub literaturze, jak również wybór jednej
z możliwych interpretacji przepisów prawa, choćby okazała się ona nieprawidłowa,
nie mogą być uznane za kwalifikowany błąd, a tym samym nie oznaczają
niezgodności z prawem w rozumieniu art. 4241 k.p.c. (zob. wyrok SN z 10 czerwca
II CNPP 4/23
4
2021 r., IV CNPP 1/21, wraz z przywołanym tam orzecznictwem) Tak rozumiany
art. 4241 § 1 k.p.c. jest przy tym zgodny z art. 77 ust. 1 Konstytucji (zob. wyrok TK
z 27 września 2012 r., SK 4/11). W postępowaniu wywołanym skargą unormowaną
w art. 4241 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy nie dokonuje bowiem prostej kontroli
prawidłowości zaskarżonego wyroku, odpowiadającej założeniom kontroli
instancyjnej czy kasacyjnej. Przeciwnie, rozpoznając skargę, o której mowa
w art. 4241 i n. k.p.c., Sąd Najwyższy bada, czy ewentualne uchybienie sądu jest tak
daleko idące, że wydanie orzeczenia określonej treści trzeba uznać za
niemieszczące się w zakresie swobody właściwej dla sądowego stosowania prawa,
a w konsekwencji – za przypadek niezgodnego z prawem sprawowania
władzy publicznej.
W świetle tak rozumianej przesłanki niezgodności orzeczenia z prawem nie
sposób przyjąć, by zaskarżony wyrok naruszał art. 822 § 1 w zw. z art. 363 § 1 oraz
art. 361 § 1 i 2 k.c. W orzecznictwie od lat budzi poważne kontrowersje problem
stosowania tak zwanej metody kosztorysowej w sprawach odszkodowawczych,
zwłaszcza w razie ponoszenia odpowiedzialności przez ubezpieczyciela (najczęściej
w przypadku ubezpieczeń komunikacyjnych). Na przestrzeni lat wątpliwości
wywoływała zwłaszcza ocena wpływu na określenie wysokości odszkodowania
dwóch zdarzeń: zbycia wierzytelności odszkodowawczej oraz naprawienia rzeczy
(pojazdu) przez poszkodowanego i poniesienia w związku z tym
określonych kosztów.
W obu tych sytuacjach nie istniała możliwość przywrócenia przez powoda
samochodu do stanu poprzedniego, ponieważ albo pojazd został już wcześniej
naprawiony, albo podmiot dochodzący odszkodowania nie był właścicielem rzeczy,
a jedynie nabywcą wierzytelności odszkodowawczej, wobec czego nie wchodziło
w rachubę naprawienie przez niego rzeczy, czyli przywrócenie stanu poprzedniego
(art. 363 § 1 k.c.). W związku z tym podnoszono, że skoro restytucja naturalna nie
jest możliwa, to wysokość odszkodowania pieniężnego należnego od
ubezpieczyciela nie powinna być obliczana jako równowartość kosztów restytucji –
nie tylko nieponiesionych, lecz w danych okolicznościach także niemożliwych do
poniesienia. Odszkodowanie powinno być natomiast ustalone jako rekompensata
pieniężna określona za pomocą metody dyferencyjnej (różnicy), czyli przez
II CNPP 4/23
5
porównanie stanu majątku, który istniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie szkodzące,
z rzeczywistym stanem majątku poszkodowanego, uwzględniającym wystąpienie
tego zdarzenia. W typowej sytuacji (tak samo jak w niniejszej sprawie) kwota
odszkodowania ustalonego metodą dyferencyjną jest niższa od sumy określonej
metodą kosztorysową, czyli obliczonej jako równowartość kosztów naprawy pojazdu.
Obecny stan orzecznictwa kształtuje się w ten sposób, że z jednej strony
w licznych, zasadniczo dawniejszych judykatach uwzględnione zostały żądania
poszkodowanych zasądzenia odszkodowania w wysokości hipotetycznych kosztów
naprawy – także gdy naprawa pojazdu została już faktycznie przeprowadzona
(zob. wyrok SN z 12 kwietnia 2018 r., II CNP 43/17; a także postanowienia SN:
z 7 grudnia 2018 r., III CZP 51/18; z 7 grudnia 2018 r., III CZP 64/18; z 7 grudnia
2018 r., III CZP 72/18; z 7 grudnia 2018 r., III CZP 74/18; z 20 lutego 2019 r.,
III CZP 91/18).
Z drugiej natomiast strony w wielu orzeczeniach Sądu Najwyższego podkreśla
się dynamiczny charakter szkody i konieczność uwzględnienia tego, że jej wysokość
może ulec zmianie także po wystąpieniu zdarzenia szkodzącego. W szczególności
dokonanie naprawy pojazdu za cenę niższą niż spodziewana w dniu wypadku
powoduje, że do usunięcia szkody wystarczająca jest zapłata poszkodowanemu
rzeczywiście poniesionych kosztów naprawy oraz ewentualnej różnicy między
wartością handlową pojazdu sprzed wypadku i po naprawie (tzw. szkody handlowej).
Przywołane tu stanowisko nie dominowało wprawdzie w dawniejszym orzecznictwie
Sądu Najwyższego, jednak było w nim obecne także w chwili orzekania
przez Sąd drugiej instancji (w czerwcu 2021 r.) i w dacie wniesienia skargi przez
powódkę, tj. w maju 2022 r. (zob. zdanie odrębne do wyroku SN z 3 lipca 2019 r.,
II CSK 308/18; postanowienie SN z 17 lipca 2020 r., V CNP 43/19; wyrok SN
z 10 czerwca 2021 r., IV CNPP 1/21, a w późniejszym okresie także wyroki SN
z 15 grudnia 2022 r., II CNPP 7/22, i z 12 września 2024 r., II CNPP 26/22).
Oznacza to, że pogląd stojący za zaskarżonym obecnie orzeczeniem nie był
i nie jest oczywiście nietrafny. W najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego
znalazł on odzwierciedlenie w uchwale – 7 – SN z 11 września 2024 r., III CZP 65/23,
przy czym nadal brakuje jednolitości w ocenie spornej kwestii, o czym świadczy
II CNPP 4/23
6
rozbieżność między wskazaną ostatnio uchwałą a uchwałą SN z 24 września 2025 r.,
III CZP 32/24.
Argumentu na rzecz tezy, że prawidłowość stanowiska powódki jest
oczywista, a w konsekwencji – że zaskarżone orzeczenie jest niezgodne z prawem,
nie stanowi również podkreślany przez skarżącą fakt na tyle silnego ugruntowania
się w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądu korzystnego dla skarżącej, że Sąd
ten odmawiał (w dawniejszym czasie) rozstrzygania zagadnień prawnych
poświęconych problematyce zastosowania tzw. metody kosztorysowej w określaniu
wysokości odszkodowania.
Po pierwsze bowiem, forsowane silnie przez skarżącą przekonanie
o utrwalonym, a tym bardziej – jednobrzmiącym stanowisku judykatury nie powinno
być wspierane wyłącznie powołaniem się na judykaty Sądu Najwyższego dotyczące
stosowania tzw. metody kosztorysowej w określaniu wysokości odszkodowania.
Punktem odniesienia dla oceny, czy dane rozstrzygnięcie było niezgodne z prawem,
jest bowiem nie tylko stan orzecznictwa Sądu Najwyższego, lecz szerzej rozumiany
dorobek sądów, w dużym stopniu kształtowany również przez sądy powszechne.
Sądy te, oprócz wąsko ujętego związania prawnego (w konkretnej sprawie)
oraz związania wykładnią dokonaną w sprawie ze skargi kasacyjnej, nie są poddane
stanowiskom Sądu Najwyższego. Niewątpliwie rolą tego Sądu jest zapewnienie
zgodności z prawem i jednolitości orzecznictwa sądów powszechnych, jednakże
środkiem osiągania tych celów pozostaje przede wszystkim siła, a w konsekwencji
poszanowanie argumentów wspierających określony pogląd. Jeśli więc
podnoszonym wcześniej racjom sądy powszechne są w stanie przeciwstawić
własne, racjonalnie umotywowane koncepcje interpretacyjne, to fakt ten powinien
być brany pod uwagę na etapie oceny, czy miała miejsce niezgodność z prawem
prawomocnego orzeczenia, uzasadniająca uwzględnienie skargi.
Po drugie, z faktu przedstawiania Sądowi Najwyższemu kolejnych zagadnień
prawnych do rozstrzygnięcia można wywodzić wnioski przeciwne do formułowanych
przez skarżącą. Skoro mimo względnej jednolitości dawnego orzecznictwa Sądu
Najwyższego sądy powszechne nadal kierowały swe pytania, to należało niezbicie
wnosić, że nie uznawały one tej problematyki za rozstrzygniętą w sposób definitywny
II CNPP 4/23
7
i niebudzący wątpliwości, wobec czego oczekiwały od Sądu Najwyższego
ponownego podjęcia analizy i uwzględnienia w niej dalszych racji, również tych
przemawiających za poglądem odmiennym od dominującego. Wobec podawania
przez sądy w wątpliwość koncepcji zaaprobowanej ówcześnie przez Sąd Najwyższy,
za dyskusyjne, a co najmniej wymagające dalszej refleksji, należało więc uznać
zapatrywanie o zasadności stosowania ww. metody do ustalania sumy
odszkodowania. Wniosku tego nie podważa okoliczność wydania przez Sąd
Najwyższy postanowień o odmowie podjęcia uchwały, a następnie także wyroków
stwierdzających, że orzeczenia sądów powszechnych oparte na innej koncepcji
interpretacyjnej są niezgodne z prawem, rozumianym jako linia orzecznicza uznana
za dominującą (zob. wyroki SN z: 8 marca 2018 r., II CNP 32/17; 12 kwietnia 2018 r.,
II CNP 41/17; 12 kwietnia 2018 r., II CNP 43/17). Orzeczenia te nie wiążą bowiem
w niniejszej sprawie.
Wobec powyższego, skoro Sąd Okręgowy przyjął jedno z możliwych
stanowisk co do sposobu obliczenia wysokości odszkodowania należnego od
ubezpieczyciela, a pogląd Sądu mieścił się w zakresie ocen dopuszczalnych
w ramach sądowego stosowania prawa, to oparte na nim rozstrzygnięcie sprawy nie
może być ocenione jako niezgodne z prawem w rozumieniu art. 4241 k.p.c.
Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 42411 § 1 k.p.c., orzeczono jak
w sentencji wyroku.
Ireneusz Kunicki
[J.T.]
[a.ł]
Beata Janiszewska
Marcin Trzebiatowski