I USKP 213/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 12 marca 2025 r.
SSN Krzysztof Staryk (przewodniczący)
SSN Piotr Prusinowski (sprawozdawca)
SSN Romualda Spyt
w sprawie z odwołania E. K.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych
o świadczenie rehabilitacyjne z ubezpieczenia wypadkowego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 12 marca 2025 r.,
skargi kasacyjnej organu rentowego od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy
i Ubezpieczeń Społecznych w Kaliszu
z dnia 26 lutego 2024 r., sygn. akt V Ua 4/24,
oddala skargę kasacyjną.
[SOP]
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 26 lutego 2024 r. Sąd Okręgowy w Kaliszu oddalił apelację
Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, wniesioną od wyroku Sądu Rejonowego w
Kaliszu z dnia 19 grudnia 2023 r., w którym zmieniono decyzje organu rentowego z
I USKP 213/24
2
dnia 16 lutego 2023 r. i z dnia 15 marca 2023 r. w ten sposób, że przyznano
wnioskodawcy prawo do świadczenia rehabilitacyjnego od dnia 24 stycznia 2023 r.
do dnia 22 lipca 2023 r. z ubezpieczenia wypadkowego w wysokości 100% podstawy
wymiaru.
Sądy obu instancji dokonały zbieżnych ustaleń faktycznych. Przyjęły, że
wnioskodawca podlegał ubezpieczeniom społecznym, w tym wypadkowemu z tytułu
zatrudnienia u płatnika. Pracę świadczył na stanowisku kierowcy - ładowacza od dnia
31 grudnia 1994 r. W ostatnim okresie zatrudnienia odwołujący się przewoził
kontenery z odpadami wielkogabarytowymi. W dniu 25 lipca 2022 r. wnioskodawca
na składowisko odpadów przywiózł kontener z odpadami wielkogabarytowymi. Aby
zdjąć siatkę zabezpieczającą odpady wszedł na ramę samochodu. Podczas
zdejmowania siatki poślizgnął się i upadł na betonowa płytę. Wskutek upadku doznał
złamania kości biodrowej lewej, kości promieniowej lewej oraz złamania żebra III i IV
po stronie lewej.
Odwołujący się odbył instruktaż stanowiskowy. Przechodził również szkolenia
okresowe z zakresu bhp. Na szkoleniach tych był instruowany, iż aby zdjąć z
kontenera siatkę zabezpieczającą odpady winien najpierw ściągnąć kontener z
samochodu, po czym ponownie wciągnąć kontener na samochód i wtedy dopiero
rozładować odpady.
W praktyce kierowcy przewożący odpady wielkogabarytowe siatkę z
kontenera ściągali i nadal ściągają stojąc na ramie samochodu. Bezpośredni
przełożeni kierowców uważają, iż kontrola sposobu wykonywania pracy przez
kierowców w zakresie przestrzegania przepisów bhp nie należy do ich obowiązków.
Dlatego też kontroli takiej nie sprawują mimo, iż mają taką możliwość.
Odwołujący się również wcześniej ulegał wypadkom przy pracy. Między
innymi w dniu 8 lutego 2013 r. - tak jak w przypadku zdarzenia z dnia 25 lipca 2022 r.
- wskutek poślizgnięcia spadł z ramy samochodu podczas ściągania siatki
zabezpieczającej ładunek. Wówczas pracodawca nie zarzucił mu, że działał w
warunkach rażącego niedbalstwa.
Sąd pierwszej instancji nie miał wątpliwości, że opisane zdarzenie stanowiło
wypadek przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 października
2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób
I USKP 213/24
3
zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 2022 r., poz. 2189 – dalej jako ustawa
wypadkowa). Nie podzielił jednak stanowiska organu rentowego, że ubezpieczony
wypełnił przesłanki z art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej. W szczególności nie
udowodniono, że zachowanie odwołującego się, czyli ściąganie siatki z ramy
samochodu było wyłączną przyczyną wypadku. W tym ujęciu Sąd pierwszej instancji
podkreślił, że w myśl § 40 ust. 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z
dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny
pracy (jednolity tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650) pracodawca jest obowiązany
zapewnić systematyczne kontrole stanu bezpieczeństwa i higieny pracy ze
szczególnym uwzględnieniem organizacji procesów pracy, stanu technicznego
maszyn i innych urządzeń technicznych oraz ustalić sposoby rejestracji
nieprawidłowości i metody ich usuwania. W ocenie Sądu pracodawca zatrudniający
odwołującego się nie dopełnił tego obowiązku, gdyż bezpośredni przełożeni
kierowców przewożących odpady wielkogabarytowe nie nadzorowali i nadal nie
nadzorują, czy kierowcy wypełniają swe obowiązki zgodnie z zasadami bezpiecznej
pracy. Wręcz uważają, że powinność ta nie wchodzi w zakres ich obowiązków.
Konsekwencją braku nadzoru jest to, iż zarówno przed zdarzeniem z dnia 25 lipca
2022 r., jak i po tym zdarzeniu większość kierowców zdejmuje siatkę
zabezpieczającą z podestu pojazdu, co w sposób oczywisty przyspiesza rozładunek.
Sąd pierwszej instancji wskazał również na brak konsekwencji pracodawcy,
który takie samo zdarzenie z udziałem ubezpieczonego z 2013 r. uznał za zgodne z
zasadami bezpiecznej pracy. W przypadku nieprzestrzegania przez pracownika i
pracodawcę bezpiecznych metod pracy, winę za spowodowanie wypadku przy pracy
ponoszą obie strony stosunku pracy, co wyklucza możliwość zastosowania art. 21
ust. 1 ustawy wypadkowej. Sąd odwoławczy podzielił w całości stanowisko
zaprezentowane przez Sąd Rejonowy.
Skargę kasacyjną wywiódł organ rentowy, zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego
w całości, zarzucają mu naruszenie art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej przez jego
niezastosowanie w sytuacji, gdy wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione
naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia,
spowodowane przez niego co najmniej wskutek rażącego niedbalstwa i nie wystąpiła
żadna inna przyczyna wypadku, w szczególności pracodawca w żaden sposób nie
I USKP 213/24
4
przyczynił się do niego wielokrotnie przeszkalając ubezpieczonego co do zasad
postępowania, które ubezpieczony świadomie naruszył.
Kierując się zgłoszonym zarzutem, organ rentowy domagał się uchylenia
zaskarżonego wyroku i orzeczenia co do istoty sprawy przez zmianę wyroku Sądu
pierwszej instancji i oddalenie odwołania, ewentualnie przez uchylenie zaskarżonego
wyroku i przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest trafna, nie powinna również zostać przyjęta do
rozpoznania, gdyż nie jest oczywiście uzasadniona, jak również w sprawie nie
występuje istotne zagadnienie prawne.
Konkluzja ta staje się zrozumiała, jeśli uwzględni się, że podstawą skargi
kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów
(art. 3983 § 3 k.p.c.), a Sąd Najwyższy związany jest ustaleniami faktycznymi
stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (art. 39813 § 2 k.p.c.). Oznacza to,
że jeśli Sąd Okręgowy dał wiarę dowodom i ustalił, że przyczyną wypadku przy pracy
było nie tylko zachowanie ubezpieczonego, to nie dochodzi do uchybienia art. 21
ust. 1 ustawy wypadkowej w sposób opisany przez organ rentowy. Zakład
Ubezpieczeń Społecznych formułując podstawę skargi kasacyjnej założył, że
„wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego
przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia”, jak również, że „nie wystąpiła żadna
inna przyczyna wypadku”, w tym „w szczególności pracodawca w żaden sposób nie
przyczynił się do niego wielokrotnie przeszkalając ubezpieczonego”. Problem w tym,
że wskazane założenie nie znajduje odzwierciedlenia w wiążących Sąd Najwyższy
ustaleniach faktycznych. Sąd odwoławczy uznał bowiem za miarodajne
przyczynienie się przełożonych ubezpieczonego, jak również pracodawcy do
zaistnienia wypadku przy pracy. W tym okolicznościach, jest pewne, że nie mogło
dojść do naruszenia art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej w sposób postulowany przez
organ rentowy.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 9 czerwca 2016 r., III UK
158/15, LEX nr 2124045) wyjaśniono już, że w myśl art. 21 ust. 1 ustawy wypadkowej
I USKP 213/24
5
świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy
wyłączną przyczyną wypadków, o których mowa w art. 3 tej ustawy, było
udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony
życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego
niedbalstwa. Przepis ten dla pozbawienia ubezpieczonego prawa do świadczeń z
ubezpieczenia wypadkowego wymaga zatem, aby wyłączną (jedyną) przyczyną
wypadku było zawinione zachowanie ubezpieczonego, polegające na naruszeniu
przez niego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia. Zachowanie
ubezpieczonego stanowi jedyną (wyłączną) przyczynę wypadku wówczas, gdy
oprócz tego zachowania, nie występują inne przyczyny wypadku, w szczególności
działania lub zaniechania innych osób, które mogą być oceniane jako bezpośrednia
lub pośrednia współprzyczyna zdarzenia. Badanie wpływu większej liczby przyczyn
(współprzyczyn) na wystąpienie wypadku, należy oceniać według kryterium prawa
cywilnego, czyli założeń adekwatnego związku przyczynowego, umożliwiających
odpowiedź na pytanie, czy wypadek stanowi normalne następstwo wyłącznie
określonego działania lub zaniechania ubezpieczonego, czy też wystąpiła
jakakolwiek przyczyna niezależna od pracownika (zachowanie innych jego
uczestników lub zaniedbanie organizacyjno-techniczne pracodawcy), która wpłynęła
na powstanie wypadku.
Przedstawione zapatrywanie skonfrontowane z wiążącymi w sprawie
ustaleniami faktycznymi prowadzi do jednoznacznej konkluzji. Oczywiste jest, że
świadome tolerowanie przez przełożonych i pracodawcę nagannych zachowań
pracowników w sferze ochrony życia i zdrowia, nie pozwala na konstatację, że
wyłączną (jedyną) przyczyną wypadku przy pracy było udowodnione naruszenie
przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia. Dodać do
tego trzeba (za wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia z dnia 3 grudnia 2013 r., II UK
169/13, LEX nr 1421810), że występowanie jakiejkolwiek współprzyczyny wypadku
uniemożliwia stosowanie konstrukcji utraty prawa do świadczeń z art. 21 ust. 1
ustawy wypadkowej, albowiem z tego punktu widzenia nie ma znaczenia ani to, która
z przyczyn wypadku miała większy ciężar gatunkowy, ani to, w jakim ewentualnie
zakresie ubezpieczony przyczynił się do zdarzenia. Istotne jest tylko, że istniały także
inne przyczyny wypadku.
I USKP 213/24
6
Skoro nie doszło do uchybienia prawu, a zgłoszona podstawa skargi
kasacyjnej okazała się chybiona, to na podstawie art. 39814 k.p.c. należało orzec jak
w sentencji.
T.L.
[a.ł]