I USK 218/24
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 12 lutego 2025 r.
SSN Ewa Stryczyńska
w sprawie z odwołania L. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w Ostrowie
Wielkopolskim
z udziałem zainteresowanego L. K.
o podleganie ubezpieczeniom społecznym,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 12 lutego 2025 r.,
skargi kasacyjnej odwołującej się Spółki od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi
z dnia 16 lutego 2024 r., sygn. akt III AUa 1157/23,
1. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;
2. zasądza od L. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w
K. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w
Ostrowie Wielkopolskim kwotę 240,00 (dwieście czterdzieści)
złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego z
odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w
spełnieniu tego świadczenia za czas po upływie tygodnia od dnia
doręczenia zobowiązanemu orzeczenia do dnia zapłaty.
[SOP]
UZASADNIENIE
I USK 218/24
2
Sąd Okręgowy w Kaliszu, wyrokiem z 31 października 2023 r., oddalił
odwołanie płatnika składek L. Spółki z o.o. w K. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń
Społecznych Oddział w Ostrowie Wielkopolskim z 20 lipca 2023 r., który stwierdził,
że L. K. u tego płatnika składek jako zleceniobiorca, podlega obowiązkowo
ubezpieczeniom społecznym od 2 maja 2020 r. do 6 września 2021 r. z określoną w
decyzji podstawą wymiaru (pkt 1) i orzekł o kosztach postępowania (pkt 2).
Sąd pierwszej instancji ustalił, że L. Spółka z o.o. w K. prowadzi działalność
gospodarczą, której przedmiotem jest działalność ochroniarska. L. K. z tytułu
wykonywania umowy zlecenia zawartej z tym podmiotem został zgłoszony do
ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 2 maja 2020 r. do 6 września 2021 r. L.K.
posiadał drugi tytuł ubezpieczenia społecznego - umowę o pracę, którą był
związany od 1 maja 2020 r. do 31 sierpnia 2021 r. Był zgłoszony do ubezpieczenia
społecznego z tytułu umowy o pracę z uposażeniem poniżej kwoty minimalnego
wynagrodzenia. Jest również uprawniony do świadczenia emerytalnego.
Sąd pierwszej instancji podniósł, że spór w sprawie dotyczył zbiegu tytułów z
ubezpieczenia społecznego dla emeryta i rozstrzygnięcia kwestii czy z tytułu
umowy o pracę i równoczesnego zlecenia, emeryt podlega ubezpieczeniom
społecznym z tytułu umowy o pracę w sytuacji nieosiągania z tego tytułu
wynagrodzenia odpowiadającego co najmniej wynagrodzeniu minimalnemu, czy też
podlega ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy zlecenia.
Sąd Okręgowy uznał, że ocena sytuacji prawnej zleceniobiorcy
uprawnionego do emerytury, pozostającego w stosunku pracy, dokonywana z
uwzględnieniem regulacji art. 9 ust. 2c ustawy z dnia 13 października 1998 r. o
systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2024 r., poz. 497, zwanej „ustawą
systemową”) powinna „wyprzedzać” ocenę dokonywaną wyłącznie na podstawie
art. 9 ust. 4a tej ustawy. Sąd ten stwierdził, że w praktyce z możliwością
zastosowania zasady, w myśl której zleceniobiorca uprawniony do emerytury lub
renty pozostający w stosunku pracy nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom
społecznym z tytułu wykonywania umowy zlecenia, mamy do czynienia wtedy, gdy
podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu pozostawania w
stosunku pracy osiąga kwotę określoną w art. 18 ust. 4 pkt 5a ustawy systemowej
(to znaczy kwotę minimalnego wynagrodzenia za pracę), na co jednoznacznie
I USK 218/24
3
wskazuje brzmienie zdania drugiego art. 9 ust. 2c in fine tej ustawy, które nie
określa wymienionych tam „innych tytułów”, a zatem obejmuje także osoby
pozostające w stosunku pracy. Sąd Okręgowy stwierdził natomiast, że gdy
podstawa wymiaru składek z tytułu pozostawania w stosunku pracy jest niższa niż
kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę, zleceniobiorca uprawniony do
emerytury, pozostający w stosunku pracy, podlega obowiązkowym ubezpieczeniom
społecznym również z tytułu wykonywania umowy zlecenia.
Sąd Okręgowy przyjął zatem, że skoro L. K. w spornych miesiącach
wprawdzie podlegał ubezpieczeniom społecznym z tytułu zawartej umowy o pracę,
ale z tego tytułu nie osiągał w tym okresie minimalnego wynagrodzenia, to jako
emeryt podlega również ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu z
tytułu zawartej umowy zlecenia z L. Spółką z o.o. w K. w okresach wskazanych w
spornej decyzji.
Na skutek apelacji płatnika składek Sąd Apelacyjny w Łodzi, wyrokiem z
16 lutego 2024 r., oddalił apelację (pkt 1) i orzekł o kosztach postępowania (pkt 2).
Sąd Apelacyjny w pełni podzielił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji
oraz argumentację prawną, wywiedzioną z utrwalonej linii orzeczniczej Sądu
Najwyższego. W sprawie bezspornym było, że L. K. w kwestionowanym okresie był
emerytem i jednocześnie pozostawał w stosunku pracy z innym płatnikiem składek,
przy czym z tytułu tego zatrudnienia, w wymienionych miesiącach nie osiągnął
minimalnego wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę. Istota sporu w niniejszej
sprawie sprowadzała się do interpretacji art. 9 ust. 2c i 4a ustawy systemowej.
Sąd Apelacyjny podkreślił, że w najnowszym orzecznictwie, ugruntował się
pogląd co do tego, że zawarte w art. 9 ust. 4a ustawy systemowej zastrzeżenie
„odsyłające” do ust. 2c tego przepisu powoduje, że zleceniobiorca uprawniony do
emerytury lub renty, pozostający równocześnie w stosunku pracy, nie podlega
obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania umowy zlecenia
tylko wówczas, gdy wynagrodzenie uzyskiwane przez niego w ramach stosunku
pracy osiągnie kwotę co najmniej równą kwocie minimalnego wynagrodzenia za
pracę (art. 18 ust. 4 pkt 5a ustawy systemowej). Sąd Najwyższy wyjaśnił, że co do
zasady każda osoba, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej (w tym
przypadku zleceniobiorca), podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym
I USK 218/24
4
niezależnie od tego, czy jest uprawniona do emerytury i renty (z wyjątkiem osób
wymienionych w art. 6 ust. 4). Zwolnienie zleceniobiorcy z tego obowiązku wynika
natomiast z faktu równoczesnego pozostawania w stosunku pracy, który z mocy
art. 9 ust. 1 ustawy systemowej wyprzedza inne tytuły podlegania obowiązkowym
ubezpieczeniom społecznym, co dotyczy również emerytów i rencistów (art. 9 ust. 4
w związku z art. 9 ust. 4a). Dlatego właśnie emeryci i renciści, tak jak pozostali
zleceniobiorcy, podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu
wykonywania umów zlecenia „jeżeli równocześnie nie pozostają w stosunku pracy”.
Sąd Apelacyjny podniósł, powołując się na przykłady orzeczeń Sądu
Najwyższego wynika, że możliwość zastosowania zasady, w myśl której
zleceniobiorca uprawniony do emerytury, pozostający w stosunku pracy nie
podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania umowy
zlecenia, jest dopuszczalna tylko wtedy, gdy podstawa wymiaru składek na
ubezpieczenia społeczne z tytułu pozostawania w stosunku pracy osiąga kwotę
określoną w art. 18 ust. 4 pkt 5a ustawy systemowej (tj. kwotę co najmniej
minimalnego wynagrodzenia za pracę). Wskazuje na to jednoznacznie brzmienie
zdania drugiego art. 9 ust. 2c in fine, które nie określa wymienionych tam „innych
tytułów”, a zatem obejmuje także osoby pozostające w stosunku pracy. Z kolei w
sytuacji, gdy podstawa wymiaru składek z tytułu pozostawania w stosunku pracy
jest niższa niż kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę, zleceniobiorca
uprawniony do emerytury, pozostający w stosunku pracy, podlega obowiązkowym
ubezpieczeniom społecznym również z tytułu wykonywania umowy zlecenia.
Zdaniem Sądu drugiej instancji, skoro L. K. w spornym okresie był
uprawnionym do emerytury i równocześnie był zatrudniony u innego płatnika na
podstawie umowy o pracę, z tytułu której w wykazanych w zaskarżonej decyzji
miesiącach, nie osiągał minimalnego wynagrodzenia za pracę to podlegał, jako
zleceniobiorca odwołującego się płatnika, obowiązkowo ubezpieczeniom
społecznym z tytułu umowy zlecenia. Przedstawienie przez apelującego
odmiennych poglądów na temat interpretacji art. 9 ust. 2c i 4a ustawy systemowej
Sąd Apelacyjny uznał za polemikę z prawidłowym stanowiskiem prawnym Sądu
pierwszej instancji, mającym oparcie w ugruntowanej linii orzeczniczej Sądu
Najwyższego, którą także podzielił Sąd Apelacyjny.
I USK 218/24
5
Od wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną wniosła odwołująca się L.
spółka z o.o. w K. Zaskarżając wyrok w całości odwołująca się wniosła o jego
uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w
zmienionym składzie, z pozostawieniem Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach
postępowania przed Sądem Najwyższym oraz w obu instancjach. We wniosku
ewentualnym skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozstrzygnięcie
sprawy co do istoty, stosownie do art. 39816 k.p.c. Skarżąca wniosła także o
zasądzenie od organu rentowego na jej rzecz kosztów postępowania, w tym
kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W podstawach skargi kasacyjnej skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów
prawa materialnego tj. art. 9 ust. 2c oraz ust. 4a ustawy z 13 października 1998 r. o
systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2024 r., poz. 497, zwanej „ustawą
systemową”).
We wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżąca powołała
się na jej oczywistą zasadność oraz potrzebę wykładni przepisów prawnych
budzących poważne wątpliwości oraz wywołujących rozbieżności w orzecznictwie.
Skarżąca podniosła, że brak jest podstaw do zaakceptowania stanowiska Sądu
Apelacyjnego w kwestii przyjęcia, że zgodnie z art. 9 ust. 4a ustawy o systemie
ubezpieczeń społecznych zastrzeżenie „odsyłające” do ust. 2c tego artykułu
powoduje, że zleceniobiorca uprawniony do emerytury lub renty pozostający
równocześnie w stosunku pracy nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom
społecznym z tytułu wykonywania umowy zlecenia tylko wówczas, gdy
wynagrodzenie uzyskiwane przez niego w ramach stosunku pracy osiąga kwotę
równą co najmniej kwocie minimalnego wynagrodzenia za pracę (art. 18 ust. 4 pkt
5a ww. ustawy). Zdaniem odwołującej się należy uznać, że zleceniobiorca - emeryt
podlega obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tytułu umowy
zlecenia, o ile nie pozostaje równocześnie w stosunku pracy z innym pracodawcą.
Skarżąca podniosła, że wobec powyższego, rozstrzygnięcie sporu co do
interpretacji art. 9 ust. 4a ustawy systemowej jest konieczne.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ rentowy wniósł o wydanie
postanowienia o odmowie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania, a w
przypadku przyjęcia skargi do rozpoznania, o jej oddalenie oraz zasądzenie od
I USK 218/24
6
skarżącej na rzecz organu rentowego kosztów zastępstwa procesowego w
postępowaniu kasacyjnym.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie spełniła wymagań warunkujących przyjęcie jej do
rozpoznania.
Skarga kasacyjna jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia.
Nie przysługuje od każdego orzeczenia sądu drugiej instancji, które nie
satysfakcjonuje strony skarżącej. Wnosi się ją do Sądu Najwyższego od
prawomocnego wyroku poza tokiem instancji. Jej przyjęcie do merytorycznego
rozpoznania musi być uzasadnione istotnym interesem publicznym, w
szczególności potrzebą dokonania wykładni przepisów, które dotychczas nie
zostały poddane sądowej interpretacji albo wywołują poważne wątpliwości,
rozstrzygnięciem istotnych zagadnień prawnych, zwłaszcza o charakterze
precedensowym, dotychczas nierozważanych przez Sąd Najwyższy, wreszcie
wyeliminowaniem orzeczeń oczywiście czy rażąco wadliwych. Wniesienie skargi
kasacyjnej doznaje istotnych ograniczeń, pozwalających Sądowi Najwyższemu na
wstępną selekcję spraw (w ramach tzw. „przedsądu”), które poddawane są
merytorycznemu rozpoznaniu.
Zgodnie z art. 3989 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do
rozpoznania, jeżeli w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne (pkt 1), istnieje
potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub
wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów (pkt 2), zachodzi nieważność
postępowania (pkt 3) lub skarga jest oczywiście uzasadniona (pkt 4).
Wniesiona skarga kasacyjna zawiera wniosek o przyjęcie jej do rozpoznania
uzasadniony w ten sposób, że skarga jest oczywiście uzasadniona oraz występuje
potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości oraz
wywołujących rozbieżności w orzecznictwie.
Ujęta w art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c. przesłanka ma miejsce wtedy, gdy
zasadność podniesionych w niej zarzutów wynika prima facie, bez głębszej analizy
prawnej. Dotyczy to więc jedynie uchybień przepisom prawa materialnego albo
I USK 218/24
7
procesowego, zarzucanym sądowi drugiej instancji, o charakterze elementarnym,
polegających w szczególności na oparciu rozstrzygnięcia na wykładni przepisu
prawa oczywiście sprzecznej z jednolitą i ugruntowaną jego wykładnią
przyjmowaną w orzecznictwie i nauce prawa, na zastosowaniu przepisu, który już
nie obowiązywał, względnie na oczywiście błędnym zastosowaniu określonego
przepisu w ustalonym stanie faktycznym (postanowienie Sądu Najwyższego z
6 listopada 2015 r., IV CSK 263/15, LEX nr 1940571). Chodzi zatem o taką
sytuację, gdy nie tylko zgłoszony zarzut jest słuszny, ale także stwierdzona
nieprawidłowość jest tego rodzaju, że powoduje jaskrawą wadliwość zaskarżonego
orzeczenia (postanowienie Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2016 r., V CSK 622/15,
LEX nr 2057365).
W razie natomiast powołania jako przesłanki przedsądu potrzeby wykładni
przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących
rozbieżności w orzecznictwie, przepisy mające być przedmiotem wykładni Sądu
Najwyższego powinny należeć do katalogu przepisów, których naruszenie przez
sąd drugiej instancji zarzucono w ramach podstawy skargi (por. postanowienie
Sądu Najwyższego z 4 września 2002 r., I PKN 682/01, OSNP 2004 nr 12,
poz. 211). Rzeczą skarżącego jest zaś wykazanie, że określony przepis prawa,
mimo że budzi poważne wątpliwości, ze sprecyzowaniem, na czym te poważne
wątpliwości polegają, nie doczekał się wykładni bądź niejednolita jego wykładnia
wywołuje rozbieżności w orzecznictwie sądów, które to orzecznictwo należy
przytoczyć (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 11 stycznia 2002 r., III CKN
570/01, OSNC 2002 nr 12, poz. 151; z 28 marca 2007 r., II CSK 84/07, LEX nr
315351; z 15 października 2002 r., II CZ 102/02, LEX nr 57231; z 13 grudnia
2007 r., I PK 233/07, OSNP 2009 nr 2-4, poz. 43 i z 9 czerwca 2008 r., II UK 37/08,
LEX nr 494133). Budzący wątpliwości interpretacyjne przepis musi mieć
zastosowanie w sprawie, a jego wykładnia – istotne znaczenie dla jej
rozstrzygnięcia. Przedmiotem zainteresowania Sądu Najwyższego jest jednak sam
przepis, a nie rozstrzygnięcie konkretnego sporu. Stąd też wątpliwości
interpretacyjne powinny być na tyle poważne, aby ich wyjaśnienie nie sprowadzało
się do prostej wykładni przepisów i w jej wyniku rozstrzygnięcia sprawy. W tym
wyraża się publicznoprawny charakter skargi kasacyjnej. Celem realizowanym w
I USK 218/24
8
wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej jest bowiem ochrona interesu publicznego
przez zapewnienie jednolitości wykładni przepisów prawa oraz wkład Sądu
Najwyższego w rozwój jurysprudencji i prawa pozytywnego, a nie jedynie korekta
orzeczeń wydawanych przez sądy powszechne (por. postanowienie Sądu
Najwyższego z 4 lutego 2000 r., II CZ 178/99, OSNC 2000, nr 7-8, poz. 147).
Po pierwsze wymaga zauważenia, że ujęte w skardze kasacyjnej przesłanki
przedsądu wzajemnie się wykluczają. Nie można bowiem twierdzić, że skarga jest
oczywiście uzasadniona (co ma miejsce wówczas, gdy stwierdzone naruszenia
prawa są widoczne na pierwszy rzut oka, bez pogłębionej analizy prawnej) i że
jednocześnie w sprawie występują poważne wątpliwości prawne, które wymagają
zaangażowania Sądu Najwyższego w dokonanie pogłębionej interpretacji
niejasnych przepisów (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 listopada
2012 r., I UK 414/12, LEX nr 1675171). To, co ma świadczyć o oczywistej
zasadności skargi, nie może być jednocześnie ujmowane jako podstawa przedsądu
z art. 3989 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c., gdyż jeżeli występuje istotne zagadnienie prawne
albo poważny problem świadczący o potrzebie wykładni przepisu, to nie można
jednocześnie twierdzić, że z tych samych przyczyn skarga jest oczywiście
uzasadniona, jako że twierdzenie o oczywistej zasadności skargi pozostaje
wówczas w kolizji z problemami prawnymi warunkującymi pierwszą i drugą
podstawę przedsądu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 18 lipca 2012 r.,
I UK 118/12, LEX nr 1675225).
Po wtóre pełnomocnik skarżącej spółki nie sporządził uzasadnienia wniosku
o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania w sposób, którego oczekuje się od
profesjonalisty. Uzasadnienie ogranicza się bowiem jedynie do lakonicznego
kontestowania przyjętego przez Sąd Apelacyjny stanowiska. We wniosku brak jest
odpowiedniego wywodu prawnego który wskazywałby na potrzebę wykładni
przepisów prawnych czy rozbieżność w orzecznictwie, przy czym sądy obu instancji,
orzekające w sprawie, powołały się na ugruntowane orzecznictwo Sądu
Najwyższego.
W dotychczasowym orzecznictwie Sąd Najwyższy przyjmuje, że ocena
sytuacji prawnej zleceniobiorcy uprawnionego do emerytury, pozostającego w
stosunku pracy, dokonywana z uwzględnieniem regulacji zawartej w art. 9 ust. 2c
I USK 218/24
9
ustawy systemowej powinna „wyprzedzać” ocenę dokonywaną wyłącznie na
podstawie art. 9 ust. 4a tej ustawy. W praktyce z możliwością zastosowania zasady,
w myśl której zleceniobiorca uprawniony do emerytury lub renty pozostający w
stosunku pracy nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu
wykonywania umowy zlecenia, mamy do czynienia jedynie wówczas, gdy podstawa
wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu pozostawania w stosunku
pracy osiąga kwotę określoną w art. 18 ust. 4 pkt 5a (to znaczy kwotę minimalnego
wynagrodzenia za pracę), na co jednoznacznie wskazuje brzmienie zdania
drugiego art. 9 ust. 2c in fine, które nie określa wymienionych tam "innych tytułów",
a zatem obejmuje także osoby pozostające w stosunku pracy. Natomiast, gdy
podstawa wymiaru składek z tytułu pozostawania w stosunku pracy jest niższa niż
kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę, zleceniobiorca uprawniony do
emerytury, pozostający w stosunku pracy podlega obowiązkowym ubezpieczeniom
społecznym również z tytułu wykonywania umowy zlecenia (postanowienie z
16 lutego 2023 r., II USK 35/22, LEX nr 3549740).
Podobnie w wyroku z 21 marca 2019 r. (II UK 548/17, LEX nr 2638597) Sąd
Najwyższy zaprezentował stanowisko, że zawarte w art. 9 ust. 4a ustawy o
systemie ubezpieczeń społecznych zastrzeżenie „odsyłające” do ust. 2c tego
artykułu powoduje, że zleceniobiorca uprawniony do emerytury lub renty
pozostający równocześnie w stosunku pracy nie podlega obowiązkowym
ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania umowy zlecenia tylko wówczas,
gdy wynagrodzenie uzyskiwane przez niego w ramach stosunku pracy osiąga
kwotę co najmniej równą kwocie minimalnego wynagrodzenia za pracę (art. 18
ust. 4 pkt 5a powołanej ustawy). Pogląd przyjęty przez Sąd Najwyższy w
przywołanym orzeczeniu utrwala jednolitą linię orzecznictwa, zgodnie z którą na
użytek zbiegu tytułów ubezpieczenia społecznego dla osób wykonujących pracę na
podstawie umowy zlecenia porównuje się podstawę wymiaru składek w danym
miesiącu, stanowiącą iloczyn umówionej stawki godzinowej i liczby godzin
przepracowanych w tym miesiącu, z minimalnym wynagrodzeniem za pracę (art. 9
ust. 2c ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych; por. postanowienie Sądu
Najwyższego z 11 stycznia 2023 r., II USK 170/22, LEX nr 3507355 oraz wyroki
I USK 218/24
10
Sądu Najwyższego: z 22 października 2020 r., II UK 362/19, OSNP 2021 nr 12,
poz. 134 oraz z 27 stycznia 2021 r., II USKP 3/21, OSNP 2021 nr 11, poz. 126).
Co do zasady każdy zleceniobiorca podlega obowiązkowym ubezpieczeniom
społecznym niezależnie od tego, czy jest uprawniony do emerytury czy renty
(z wyjątkiem osób wymienionych w art. 6 ust. 4 ustawy systemowej). Zwolnienie
zleceniobiorcy z tego obowiązku wynika natomiast z faktu równoczesnego
pozostawania w stosunku pracy, który z mocy art. 9 ust. 1 tej ustawy wyprzedza
inne tytuły podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, co dotyczy
również emerytów i rencistów (por. art. 9 ust. 4 w związku z art. 9 ust. 4a ustawy
emerytalnej). Dlatego właśnie emeryci i renciści tak jak pozostali zleceniobiorcy
podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania umów
zlecenia, "jeżeli równocześnie nie pozostają w stosunku pracy". Zawarte w art. 9
ust. 4a zastrzeżenie "odsyłające" do art. 9 ust. 2c ustawy systemowej, przy
uwzględnieniu gramatycznych reguł wykładni, należy rozumieć w ten sposób, że
sytuacja prawna zleceniobiorcy uprawnionego do emerytury lub renty, będącego
równocześnie pracownikiem, jest regulowana treścią pierwszego z wymienionych
przepisów (nie podlega on obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu
umowy zlecenia, a podlega im jedynie z tytułu stosunku pracy) tylko wtedy, gdy nie
wypełnia hipotezy z art. 9 ust. 2a ustawy systemowej (postanowienie Sądu
Najwyższego z 8 maja 2024 r., II USK 64/24; LEX nr 3712294). Wykładnia ta jest
konsekwentnie podtrzymywana w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego
(por. przykładowo postanowienia Sądu Najwyższego: z 22 października 2024 r.,
I USK 293/23; LEX nr 3815143, z 12 marca 2024 r., II USK 155/23; LEX nr
3702076 i z 20 września 2023 r., I USK 25/23; LEX nr 3609447), w związku z czym
zasadne było stanowisko Sądu Apelacyjnego, który orzekł o obowiązku podlegania
ubezpieczeniom społecznym zainteresowanego L. K. z tytułu umowy zlecenia
łączącej go z odwołującą się spółką, przy zastosowaniu powołanej wyżej wykładni.
Z powyższych przyczyn Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej
do rozpoznania, na podstawie art. 3989 § 2 k.p.c. Orzeczenie o kosztach
postępowania kasacyjnego uzasadnia art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 99 k.p.c.,
w kwocie ustalonej na podstawie § 10 ust. 4 pkt 2 w związku z § 9 ust. 2
rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat
I USK 218/24
11
za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2023 r., poz. 1935), a w zakresie odsetek
art. 98 § 11 k.p.c.
[a.ł]