I PSKP 4/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 12 maja 2025 r.
SSN Ewa Stryczyńska (przewodniczący)
SSN Robert Stefanicki (sprawozdawca)
SSN Agnieszka Żywicka
Protokolant Edyta Jastrzębska
w sprawie z powództwa M. S.
przeciwko Zespołowi Opieki Zdrowotnej w Ł.
o dodatkowe świadczenie pieniężne,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w dniu 12 maja 2025 r.,
skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 21 lutego 2023 r., sygn. akt VIII Pa 89/22,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozpoznania oraz
rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
I PSKP 4/25
2
Pozwem z dnia 21 lipca 2021 r. powód M. S. wniósł o zasądzenie od Zespołu
Opieki Zdrowotnej w Ł. kwoty 13.424,75 zł wraz z odsetkami ustawowymi za
opóźnienie liczonymi od dnia 12 maja 2021 r. W uzasadnieniu wskazał, że
dochodzona kwota stanowi należne mu dodatkowe świadczenie pieniężne określone
w Poleceniu Ministra Zdrowia dla Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 4
września 2020 r. oraz w Poleceniu Ministra Zdrowia dla Prezesa Narodowego
Funduszu Zdrowia z dnia 1 listopada 2020 r. Jak wskazał bowiem powód, od
początku wybuchu pandemii COVID-19 udzielał pacjentom z podejrzeniem lub
zakażeniem SARS-CoV-2 świadczeń zdrowotnych w bezpośrednim kontakcie
pracując u pozwanego, który był szpitalem III poziomu zabezpieczenia COVID-19.
Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi wyrokiem z dnia 29 lipca
2022 r. oddalił powództwo o kwotę 11.822,86 zł i odsetki (pkt 1) oraz umorzył
postępowanie w pozostałym zakresie (pkt 2), zasądził od M. S. na rzecz Zespołu
Opieki Zdrowotnej w Ł. kwotę 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa
procesowego (pkt 3), koszty sądowe przejął na rachunek Skarbu Państwa (pkt 4).
Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne: powód
M. S. był zatrudniony w Zespole Opieki Zdrowotnej w Ł. w okresie od 1 grudnia 2017
r. do 30 czerwca 2021 r. Od dnia 1 grudnia 2017 r. do dnia 31 sierpnia 2020 r.
pracował jako ratownik medyczny, natomiast od dnia 1 września 2020 r. do dnia 30
czerwca 2021 r. jako pielęgniarz. W okresie od października do grudnia 2020 r.
powód pracował na Oddziale Psychiatrycznym „D”. Oddział „D” nie był przeznaczony
do leczenia pacjentów z podejrzeniem i zakażeniem Covid-19. Trafiali tam pacjenci
z ujemnym wynikiem testu PCR z innych placówek medycznych lub z oddziału
przejściowego po wykonaniu trzech testów wykluczających zachorowanie na Covid-
19. Pacjentom przebywającym na Oddziale „D” były wykonywane testy na Covid-19.
Pacjentom oczekującym na wynik testów świadczeń zdrowotnych pomocy udzielał
personel tego oddziału. Jeśli wynik był pozytywny, wówczas ten personel nie udzielał
już opieki, a pacjent był przekierowywany do oddziałów covidowych. Na wynik testu
czekało się kilka godzin. Na Oddziale „D” nie stosowano kombinezonów ochronnych,
personel korzystał z innych środków ochrony indywidualnej przed wirusem SARS-
CoV-2. W październiku 2020 r. na Oddziale „D” leczonych było 212 pacjentów, w
listopadzie 2020 r. 218 pacjentów, zaś w grudniu 2020 r. 191 pacjentów. W okresie
I PSKP 4/25
3
od 1 do 5 października 2020 r. oraz w listopadzie i grudniu 2020 r. (okres, gdy powód
pracował na Oddziale D) pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa
otrzymało 16 pacjentów Oddziału „D”. W związku z brakami kadrowymi, w dniu 4
listopada 2020 r. powód M. S. został skierowany do udzielania świadczeń w Oddziale
Przejściowym Izby Przyjęć nr […]. Jego dyżur trwał cztery godziny. Za przedmiotowy
dyżur otrzymał dodatek covidowy w wysokości 98,96 zł, to jest wyliczony
proporcjonalnie do czasu dyżuru. W pozwanym szpitalu od marca 2020 r. wypłacane
było dodatkowe wynagrodzenie w wysokości 50% wynagrodzenia danego
pracownika za każdą godzinę udzielania świadczeń pacjentowi z podejrzeniem
COVID-19. Przedmiotowy dodatek był wypłacany ze środków finansowych szpitala.
Zasady wypłaty tego dodatku były określone w porozumieniu ze związkami
zawodowymi. Zgodnie z porozumieniem z 7 maja 2020 r., zawartym między
pozwanym szpitalem a Organizacjami Związkowymi działającymi przy Zespole
Opieki Zdrowotnej w Ł., wypłata dodatkowego świadczenia w postaci dodatku
covidowego w wysokości 50% stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego jest
należna dla pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, którzy mają
bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem COVID-
19, zaś godzinową stawkę wynagrodzenia zasadniczego oblicza się, dzieląc kwotę
miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego wynikającego z osobistego
zaszeregowania pracownika przez liczbę godzin pracy przypadających do
przepracowania w danym miesiącu.
W okresie od 10 października 2020 r. do 31 grudnia 2020 r. Zespół Opieki
Zdrowotnej w Ł. był wpisany do wykazu podmiotów udzielających świadczeń opieki
zdrowotnej, w tym transportu sanitarnego, w związku z przeciwdziałaniem COVID-
19, jako szpital III poziomu zabezpieczenia COVID-19. Decyzją z dnia 4 września
2020 r. Wojewoda […] polecił Zespołowi Opieki Zdrowotnej w Ł. realizację świadczeń
opieki zdrowotnej w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczeniem
COVID-19 przez zapewnienie w podmiocie leczniczym 20 łóżek dla pacjentów z
podejrzeniem zakażenia SARS-CoV-2. Następnie, kolejnymi decyzjami, Wojewoda
[...] zwiększał liczbę łóżek covidowych.
W dniu 4 września 2020 r. Minister Zdrowia wydał Polecenie skierowane do
Narodowego Funduszu Zdrowia, by przekazał on podmiotom leczniczym
I PSKP 4/25
4
umieszczonym w stosownym wykazie, wykonującym działalność leczniczą w rodzaju
świadczenia szpitalne wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 lub w
których wyodrębnionych komórkach organizacyjnych są udzielane świadczenia
opieki zdrowotnej wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, środki
finansowe z przeznaczeniem na przyznanie osobom wykonującym zawód medyczny
uczestniczącym w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mającym bezpośredni
kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2,
dodatkowego świadczenia pieniężnego wypłacanego miesięcznie. Polecenie
Ministra Zdrowia zostało wydane na podstawie art. 10a ust. 1 ustawy z dnia 2 marca
2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem,
przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz
wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374 z późn. zm.). W uzasadnieniu
Polecenia Ministra Zdrowia wskazano, że ma ono na celu uatrakcyjnienia warunków
zatrudnienia osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń w szpitalach
przeznaczonych dla pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem
SARS-CoV-2.
W dniu 1 listopada 2020 r. Minister Zdrowia zmienił Polecenie z dnia
4 września 2020 r. Zgodnie z jego zmienioną wersją punkt 1 brzmiał: „Polecam
Narodowemu Funduszowi Zdrowia z siedzibą w Warszawie przy ul. Rakowieckiej
26/30 (kod pocztowy 02-528), przekazanie podmiotom leczniczym: 1) umieszczonym
w wykazie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy COVID-19 wykonującym działalność
leczniczą w rodzaju świadczenia szpitalne oraz stacjonarne i całodobowe
świadczenie zdrowotne inne niż świadczenie szpitalne w zakresie psychiatrycznej
opieki zdrowotnej, w stosunku do których minister właściwy do spraw zdrowia albo
wojewoda wydał polecenie albo decyzję na podstawie odpowiednio - art. 10 ust. 2
pkt 1 lit. b albo art. 11 ust. 1 i ust. 4 albo art. 11h ust. 1 i 4 ustawy COVID-19,
polecające: a) realizację świadczeń opieki zdrowotnej na rzecz pacjentów z
potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2 (szpital III poziomu), b) realizację
świadczeń opieki zdrowotnej w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i
zwalczaniem COVID-19 poprzez zapewnienie w podmiocie leczniczym łóżek dla
pacjentów z podejrzeniem oraz łóżek dla pacjentów z potwierdzonym zakażeniem
SARS-CoV-2 (szpital II poziomu); 2) w których skład wchodzą jednostki systemu
I PSKP 4/25
5
Państwowego Ratownictwa Medycznego, o których mowa w art. 32 ust. 1 ustawy z
dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz.U. z 2020 r.,
poz. 882) lub izby przyjęć; 3) o których mowa w ppkt 1 oraz umieszczonym w wykazie,
o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy COVID-19, wykonującym działalność leczniczą
w rodzaju świadczenia szpitalne, w stosunku do których minister właściwy do spraw
zdrowia albo wojewoda wydał polecenie albo decyzję na podstawie odpowiednio -
art. 10 ust. 2 pkt 1 lit. b, art. 11 ust. 1 i ust. 4 albo art. 11h ust. 1 i 4 ustawy
COVID-19, polecające zapewnienie łóżek dla pacjentów podejrzanych o zakażenie
wirusem SARS-CoV-2 (szpital 1 poziomu) i które umieszczone są na liście
zamieszczonej na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia pod adresem:
https://www.gov.pl/web/zdrowie/lista- laboratoriów-covid, z którymi Narodowy
Fundusz Zdrowia zawarł umowę o wykonywanie testów diagnostycznych RT- PCR
w kierunku SARS-CoV-2 (laboratoria) (dalej zwanych również „Podmiotami”),
środków finansowych z przeznaczeniem na przyznanie osobom wykonującym zawód
medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o
działalności leczniczej (Dz.U. z 2020 r., poz. 295, z późn. zm.) spełniającym warunki
z punktu 1a dodatkowego świadczenia pieniężnego, wypłacanego miesięcznie,
zwanego dalej „dodatkowym świadczeniem”, według zasad określonych w
załączniku do niniejszego Polecenia, na podstawie umowy lub porozumienia”.
Natomiast punkt 1a Polecenia Ministra Zdrowia brzmiał następująco: „Świadczenie
dodatkowe przyznawane jest osobom, o których mowa w punkcie 1, które: a) w
przypadku osób wykonujących zawód medyczny w podmiotach leczniczych, o
których mowa w punkcie 1 ppkt 1 uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych
i mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem wirusem
SARS-CoV 2, b) w przypadku osób wykonujących zawód medyczny w podmiotach
leczniczych, o których mowa w punkcie 1 ppkt 2 - udzielają świadczeń zdrowotnych
w jednostkach systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, o których mowa w
art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie
Medycznym lub w izbach przyjęć, c) w przypadku osób zatrudnionych w podmiotach
leczniczych, o których mowa w punkcie 1 ppkt 3 - wykonują czynności diagnostyki
laboratoryjnej w tych podmiotach z wyłączeniem osób, skierowanych do pracy w
podmiotach na podstawie art. 47 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o
I PSKP 4/25
6
zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2020 r.
poz. 1845)”. Ponadto w Poleceniu Ministra Zdrowia doprecyzowano, że
proporcjonalne obniżenie wysokości świadczenia dodatkowego dokonywane będzie
w przypadku świadczenia pracy przez uprawnione osoby przez niepełny miesiąc.
W dniu 21 października 2020 r. między Narodowym Funduszem Zdrowia a
pozwanym Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł. została zawarta umowa, na mocy której
pozwany zobowiązał się do comiesięcznego wypłacania dodatkowego świadczenia
pieniężnego osobom wykonującym zawód medyczny, uczestniczącym w udzielaniu
świadczeń zdrowotnych i mającym bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem
lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Pozwany zobowiązał się także do poddania
się kontroli w zakresie realizacji umowy przez osoby upoważnione do wykonania
czynności kontrolnych przez ministra właściwego do spraw zdrowia lub dyrektora […]
Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. Narodowy Fundusz
Zdrowia zobowiązał się natomiast do przekazywania pozwanemu środków
zapewniających możliwość wypłaty dodatkowych świadczeń pieniężnych. Od
października 2020 r. dodatkowe wynagrodzenia za świadczenia na rzecz pacjentów
z podejrzeniem i zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 wypłacane były ze środków
przekazanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a nie ze środków własnych szpitala.
Wypłata dodatków następowała zgodnie z zasadą proporcjonalności przyjętą w
porozumieniu ze związkami zawodowymi z 7 maja 2020 r. Pracownik otrzymywał
dodatek, jeśli pracował w bezpośrednim kontakcie z podejrzanym/zakażonym
pacjentem. Bezpośredni kontakt z takimi pacjentami musiał być faktyczny (a nie tylko
potencjalny) i nie mógł mieć charakteru incydentalnego oraz musiał wynikać z
faktycznie wykonywanych udzielanych świadczeń zdrowotnych na rzecz tych
pacjentów. Pozwany szpital zwracał się do Narodowego Funduszu Zdrowia z
zapytaniem, czy prawidłowo ustalił kryterium wypłaty dodatków covidowych, jednak
Narodowy Fundusz Zdrowia uchylał się od odpowiedzi. W piśmie z dnia 13 maja
2021 r. Narodowy Fundusz Zdrowia – […] Oddział Wojewódzki wskazał, że
ostatecznej oceny, czy dana osoba spełnia kryteria do otrzymania przedmiotowego
dodatku covidowego dokonuje kierownik podmiotu leczniczego.
Pismem z dnia 8 lutego 2022 r. pozwany szpital zwrócił się do Ministerstwa
Zdrowia o wyjaśnienie, czy prawidłowo ustalił kryterium wypłat tzw. dodatków
I PSKP 4/25
7
covidowych. W odpowiedzi na zapytanie, Ministerstwo Zdrowia wskazało, iż
Polecenie w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 listopada 2020 r. do dnia 31
października 2021 r. nie uzależniało wysokości świadczenia dodatkowego od liczby
świadczeń udzielonych w danym miesiącu w bezpośrednim kontakcie z pacjentami
z podejrzeniem i zakażeniem SARS-CoV-2 oraz od wymiaru czasu, który dana osoba
poświęcała na udzielanie tych świadczeń w danym okresie (czy świadczenia te były
udzielane w sposób ciągły czy nie), zaś jedyną przyczyną proporcjonalnego
obniżania wysokości świadczenia dodatkowego było świadczenie pracy przez
niepełny miesiąc. Równocześnie wskazano, że Ministerstwo Zdrowia nie dokonuje
oceny prawidłowości wskazywania i wypłacania przez podmioty lecznicze
dodatkowego świadczenia pieniężnego dla osób uprawnionych, gdyż tym zajmuje
się Narodowy Fundusz Zdrowia. Przyznawanie dodatków covidowych było
przedmiotem kontroli Najwyższej Izby Kontroli w trzech podmiotach leczniczych w
województwie zachodniopomorskim. W wystąpieniach pokontrolnych NIK zauważała,
iż istniały istotne wady systemu przyznawania świadczeń dodatkowych. Powodowały
one, że dodatki covidowe były wypłacane także pracownikom, którzy mieli kontakt
wyłącznie z podejrzanymi, a nie zakażonymi pacjentami, a także tymi, którzy
przedmiotowe świadczenia wykonywali w sposób incydentalny. Na mocy umowy
między pozwanym szpitalem a Narodowym Funduszem Zdrowia, szpital zobowiązał
się do przekazywania informacji Dyrektorowi […] Oddziału Wojewódzkiego
Narodowego Funduszu Zdrowia o liczbie osób wykonujących zawód medyczny,
które uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mają bezpośredni kontakt z
pacjentem z podejrzeniem i zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. W okresie od
października do grudnia 2020 r. pozwany szpital wskazał Narodowemu Funduszowi
Zdrowia cały personel medyczny szpitala. Środki zostały jednak wypłacone tylko
niektórym pracownikom. Pozostała część środków została zwrócona do Narodowego
Funduszu Zdrowia, a pozwany szpital wystawił stosowne faktury korygujące.
Powód M. S. został początkowo wpisany przez pozwany szpital na listę osób
uprawnionych do wypłaty środków związanych z dodatkiem z tytułu zwalczania
epidemii COVID-19. Pozwany szpital zgłosił do Narodowego Funduszu Zdrowia
zapotrzebowanie na wypłatę środków M. S. w wysokości: 2.160 zł za październik
2020 r., 5.309,60 zł za listopad 2020 r., 5.955,15 zł za grudzień 2020 r. Przedmiotowe
I PSKP 4/25
8
kwoty nie zostały jednak powodowi wypłacone. Pozwany zwrócił przedmiotowe
kwoty do Narodowego Funduszu Zdrowia. Pismem doręczonym pozwanemu w dniu
4 maja 2022 r., powód wezwał pozwany szpital do zapłaty kwoty 21.208 zł tytułem
należnego dodatkowego świadczenia pieniężnego za udzielanie świadczeń
zdrowotnych w bezpośrednim kontakcie z pacjentem z podejrzeniem i zakażeniem
wirusem SARS-CoV-2. W odpowiedzi na wezwanie do zapłaty pozwany odmówił
wypłaty żądanych kwot. Podniósł, że powód nie pracował na oddziale, w którym
miałbym bezpośredni kontakt z osobami zakażonymi.
Sąd Rejonowy pominął dowód z opinii biegłego z zakresu chorób zakaźnych,
z uwagi na fakt, że miał on wykazać fakt bezsporny. Pozwany bowiem nie
kwestionował, że zakażenie wirusem SARS-CoV-2 mogło nastąpić przed
wykonaniem testu i stwierdzeniem wyniku pozytywnego. Nadto, jest rzeczą
oczywistą, że fakt, iż powód nie był w pracy, w momencie stwierdzenia u danego
pacjenta zakażenia, nie oznacza, że powód nie miał z nim kontaktu w okresie
inkubacji wirusa. Jak podkreślił Sąd pierwszej instancji, przeprowadzenie
wnioskowanego dowodu prowadziłoby jedynie do przedłużenia postępowania, a spór
w sprawie dotyczy innych kwestii.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy stwierdził, że powództwo
nie zasługiwało na uwzględnienie i podlegało oddaleniu, jako nieudowodnione. Sąd
Rejonowy zaznaczył, że przedmiotem niniejszego postępowania było roszczenie
pieniężne powoda, wykonującego zawód medyczny (pielęgniarz), wywodzone z
faktu udzielania w okresie od 1 października 2020 r. do 31 grudnia 2020 r. świadczeń
zdrowotnych w Oddziale Psychiatrycznym „D” pozwanego pracodawcy. Wskazany
okres był szczególny dla ochrony zdrowia w Polsce, albowiem przypadał na niego
wysoki wskaźnik zachorowań na COVID-19, powodujący z jednej strony istotne
zwiększenie liczby hospitalizacji pacjentów, a z drugiej - ograniczenie liczby
personelu medycznego, m.in. z powodu zakażeń SARS-CoV-2. Jednym z podjętych
w sytuacji kryzysowej działań zaradczych Ministerstwa Zdrowia było wprowadzenie
dodatku covidowego, będącego formą motywowania osób wykonujących zawody
medyczne do pracy w warunkach zwiększonego zagrożenia zarażeniem COVID-19,
a jednocześnie formą rekompensaty za pracę w warunkach zwykle odbiegających
od codziennej pracy lekarzy i pielęgniarek (przy zastosowaniu dodatkowych środków
I PSKP 4/25
9
ochrony osobistej - kombinezonów, przyłbic, masek FFP3). Podstawą późniejszej
wypłaty - przez szpital jako pracodawcę (art. 3 k.p.) - przedmiotowego dodatku było
Polecenie Ministra Zdrowia skierowane do Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia,
w którego treści sformułowano zasadnicze ramy przedmiotowe dodatku covidowego.
Zdaniem Sądu Rejonowego, Polecenie Ministra Zdrowia nie było aktem
normatywnym i nie zawierało norm prawnych o charakterze generalnym,
powszechnie obowiązującym, nadających roszczeniowy charakter opisanym w nim
świadczeniom pieniężnym. Polecenie Ministra Zdrowia jakkolwiek zostało wydane na
podstawie prawnej przewidzianej w akcie prawnym rangi ustawowej, to nie zawierało
się w zamkniętym katalogu źródeł prawa, opisanym w art. 87 ust. 1 Konstytucji RP.
Polecenie Ministra Zdrowia nie stanowiło także aktu prawa miejscowego w
rozumieniu art. 87 ust. 2 Konstytucji RP. Polecenie Ministra Zdrowia bowiem
nakładało zobowiązanie nie bezpośrednio na pracodawców zatrudniających lekarzy
uprawnionych do otrzymania dodatku covidowego, a na Narodowy Fundusz Zdrowia,
który to został zobligowany zawrzeć z podmiotami leczniczymi w tym zakresie
stosowne umowy. Miało ono jednak umocowanie w obowiązujących w tym czasie
przepisach rangi ustawowej. Pierwotnie był to przepis art. 10a ustawy COVID-19,
który stanowił, że minister właściwy do spraw zdrowia może podejmować inne niż
określone w art. 10 działania związane z przeciwdziałaniem COVID-19. Działania, o
których mowa w ust. 1, są finansowane ze środków pochodzących z Funduszu
Przeciwdziałania COVID-19 lub z budżetu państwa. W przypadku zmian Polecenia
Ministra Zdrowia z dnia 30 września i z 1 listopada 2020 r. podstawą tą był natomiast
art. 42 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu
zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz
po jej ustaniu (Dz.U. poz. 1493 z późn. zm.), który stanowił, że obowiązek lub
polecenie nałożone przez podmiot uprawniony na podstawie art. 10, art. 10a i art. 11
ustawy zmienianej w art. 20, w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego
lub stanu epidemii, są wykonywane do odwołania tego obowiązku lub polecenia
przez podmiot uprawniony i finansowane na zasadach dotychczasowych. Obowiązek
ten lub wskazane polecenie mogły być zmieniane w tym okresie na podstawie art. 10,
art. 10a i art. 11 ustawy zmienianej w art. 20.
I PSKP 4/25
10
Sąd Rejonowy podniósł, że w doktrynie przez źródła prawa pracy, w znaczeniu
generalnym, rozumie się akty ponadindywidualne, które określają prawa i obowiązki
pracowników i pracodawców (tak K. Baran, Komentarz do art. 9 k.p. (w:) Kodeks
pracy. Komentarz, red. K. Baran, e-wydanie Lex, pkt 1.1). Sąd ten zauważył również,
iż w przeciwieństwie do katalogu źródeł prawa powszechnie obowiązującego,
katalog źródeł prawa pracy ma charakter otwarty. Źródłem prawa pracy jest zatem
każdy akt regulujący prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników, mający charakter
ponadindywidualny, generalny. Tytułem przykładu, w orzecznictwie Sądu
Najwyższego, literalnie wymienionych w art. 9 § 1 k.p., za źródła prawa pracy
przyjmuje się także np. umowę spółki zawierającą regulacje praw i obowiązków jej
pracowników (wyrok Sądu Najwyższego z 11 czerwca 1997 r., I PKN 201/97, OSNP
1998/10/296), a nawet zwyczaj (wyrok Sądu Najwyższego z 22 września 2021 r.,
III PSKP 33/21, OSNP 2022 nr 6, poz. 55). W kontekście niniejszej sprawy zdaniem
Sądu istotne znaczenie mają poglądy wyrażane w orzecznictwie Sądu Najwyższego,
zgodnie z którymi do źródeł prawa pracy mogą być także zaliczone akty wewnętrzne
w rozumieniu art. 93 ust. 1 Konstytucji RP, niestanowiące aktów normatywnych
powszechnie obowiązujących (tak m.in. w wyroki Sądu Najwyższego z 23
października 2006 r., I PK 28/06, OSNP 2007 nr 23-24, poz. 345; 9 czerwca 2008 r.,
II PK 328/07, OSNP 2009 nr 21-22, poz. 277). Dla uznania danego aktu
wewnętrznego za źródło prawa pracy nie jest przy tym istotna jego nazwa (K. Baran,
Komentarz do art. 9 k.p. (w:) Kodeks pracy. Komentarz, red. K. Baran, e-wydanie
Lex, pkt 3.3). Istotne dla zaliczenia danego aktu wewnętrznego do źródeł prawa
pracy jest zawarcie w jego treści norm generalnych statuujących prawa i obowiązki
pracodawcy i pracowników. Przy interpretacji tekstu (treści normatywnej)
autonomicznego źródła prawa pracy decydujące znaczenie mają przy tym zasady
wykładni aktów normatywnych, a nie odpowiednio i posiłkowo stosowane, na
podstawie art. 65 k.c. w zw. z art. 300 k.p., zasady wykładni oświadczeń woli (wyrok
Sądu Najwyższego z 12 grudnia 2013 r., I PK 135/13, OSNP 2015 nr 2, poz. 21).
Sąd pierwszej instancji zważył przy tym, że Polecenie Ministra Zdrowia
nie przewiduje żadnych norm będących mniej korzystnymi dla pracowników
niż przepisy prawa powszechnie obowiązującego, zatem uznaniu za ważne
źródło prawa pracy Polecenia Ministra Zdrowia nie stoją na przeszkodzie
I PSKP 4/25
11
normy art. 9 § 2 - 4 k.p. Polecenie Ministra Zdrowia dotyczące „dodatku covidowego”
dało asumpt do zawarcia przez pozwany Szpital umowy z […] Oddziałem
Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia, w której treści powtórzono przesłanki
nabycia prawa do tego rodzaju świadczeń przez określonych pracowników, a także
skonkretyzowano obowiązki pozwanego. Z treści umowy z dnia 21 października
2020 r. wynikają dwa zasadnicze obowiązki pozwanego istotne dla rozstrzygnięcia
niniejszej sprawy:
1) obowiązek przekazywania do [...] Oddziału Narodowego Funduszu
Zdrowia pisemnej informacji o łącznej kwocie niezbędnej do zapewnienia
dodatkowych świadczeń pieniężnych wszystkim osobom uprawnionym do ich
otrzymania za dany miesiąc;
2) obowiązek wypłacania dodatkowego świadczenia pieniężnego osobom
wykonującym zawód medyczny, które uczestniczą w udzielaniu świadczeń
zdrowotnych i mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub
zakażeniem wirusem SARS-CoV-2.
Według Sądu Rejonowego wskazane dodatkowe świadczenie ma charakter
pieniężny, a jego wysokość została dookreślona w treści umowy. Zważywszy, że
uprawnionym z tytułu tego świadczenia nie była żadna ze stron umowy, ale jego
spełnienie następować miało na rzecz osób wykonujących u pozwanego zawód
medyczny, przedmiotowa umowa ma charakter pactum in favorem tertii. W myśl
art. 393 § 1 k.c. jeżeli w umowie zastrzeżono, że dłużnik spełni świadczenie na rzecz
osoby trzeciej, osoba ta, w braku odmiennego postanowienia umowy, może żądać
bezpośrednio od dłużnika spełnienia zastrzeżonego świadczenia. Wobec
powyższego powód może domagać się od pozwanego pracodawcy zapłaty
określonych kwot tytułem dodatku covidowego, jeśli w jego mniemaniu zasady
wypłaty przedmiotowych dodatków naruszały postanowienia zawartej z Narodowym
Funduszem Zdrowia umowy oraz Polecenia Ministra Zdrowia, które stanowiło
podstawę do zawarcia tej umowy.
W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie kluczowa zatem jest ocena, czy dyrektor
pozwanego szpitala był uprawniony do ograniczenia wypłat dodatków covidowych
wyłącznie pracownikom oddziałów covidowych i to w proporcji do czasu, w jakim
pracowali na tym oddziale (kryterium proporcjonalności). W celu odpowiedzi na tak
I PSKP 4/25
12
zadane pytanie, w pierwszej kolejności zdaniem Sądu należało ustalić, jaka jest
natura prawna omawianych dodatków covidowych. W ocenie Sądu jest to składnik
wynagrodzenia, bo czynności, za które przysługuje, były wykonywane przez
pracowników szpitala, w swoim czasie pracy, w ramach swojego grafiku, w miejscu i
czasie wskazanym przez szpital jako pracodawcę, w ramach podporządkowania
(art. 22 § 1 k.p. w zw. z art. 100 § 1 i 2 k.p.). Wynagrodzenie nie ma definicji legalnej,
ustalenie zakresu tego pojęcia pozostawiono doktrynie i orzecznictwu.
W piśmiennictwie podkreśla się, że wynagrodzenie za pracę jest świadczeniem:
obowiązkowym, okresowym, ze stosunku pracy, przysparzająco-majątkowym,
przysługujące za pracę wykonaną i należne pracownikowi od pracodawcy (Z. Góral,
M. Nowak (w:) Z. Góral (red.), Wynagrodzenie za pracę, Warszawa 2014, LEX).
W ocenie Sądu pierwszej instancji nie ma wątpliwości, że omawiane w sprawie
dodatki covidowe spełniały wszystkie powyższe kryteria. Miały charakter
obowiązkowy, gdyż pracodawca był zobowiązany, po spełnieniu przez pracownika
odpowiednich kryteriów, wypłacić je pracownikom - nie były zatem uznaniowe.
Wypłacano je okresowo i niewątpliwie miały charakter przysparzająco-majątkowy,
jako że były to świadczenia pieniężne. Pracownicy otrzymywali je za udzielanie
świadczeń osobom podejrzanym i zakażonym wirusem SARS-CoV-2, co było
elementem ich zwykłych obowiązków służbowych. Nie były one zatem ekwiwalentem
jakichś dodatkowych świadczeń, tylko stanowiły dodatkową zapłatę za wykonywane
czynności lecznicze. Wreszcie, omawiane świadczenia należne były od pracodawcy
pracownikom. W ocenie Sądu pracownicy mogli domagać się wypłacenia tych
świadczeń bezpośrednio od pracodawcy, gdyż wynagrodzenie nie musi pochodzić z
majątku pracodawcy (Z. Góral, M. Nowak (w:) Z. Góral (red.), Wynagrodzenie za
pracę. Warszawa 2014, LEX). Tak było w przedmiotowej sprawie - pracodawca
dysponował środkami finansowymi przekazanymi mu z Narodowego Funduszu
Zdrowia, jednak nie zmienia to faktu, że w stosunku do pracowników występował w
roli pracodawcy wypłacającego wynagrodzenie za pracę. Sąd Rejonowy podkreślił,
że jeśli sporny dodatek covidowy stanowi element wynagrodzenia, to wobec tego
dodatku należy konsekwentnie stosować kodeksowe, tzn. ustawowe zasady
dotyczące wynagrodzenia za pracę, których Polecenie Ministra Zdrowia nie może
uchylić. Sąd przywołał przede wszystkim zasadę ekwiwalentności wynagrodzenia i
I PSKP 4/25
13
pracy. Jak wskazuje się w doktrynie, w stosunkach pracy jest ona rozumiana jako
zachowanie właściwej równowagi świadczeń między stronami. Oznacza ona
powinność takiego kształtowania płac, by wartości uzyskiwane przez pracownika w
postaci płacy stanowiły możliwie ścisły odpowiednik jego wkładu pracy. W praktyce
problem ekwiwalentności jest więc w znacznej mierze problemem określenia
obiektywnych kryteriów dyferencjacji płac oraz wypracowania i upowszechniania
właściwych metod wartościowania pracy. Wartościowanie pracy jest bowiem
„sposobem ustalania płac opartym na zasadach logiki uwzględniającym pojęcie
sprawiedliwości i równości”. W założeniu ma ono prowadzić do uporządkowania
różnych rodzajów prac stosownie do ich wartości oraz umożliwić ustalenie
odpowiedniego poziomu ich wynagradzania (Z. Góral, M. Nowak (w:) Z. Góral (red.),
Wynagrodzenie za pracę, Warszawa 2014, LEX). Normatywnym wyrazem
wskazanej zasady jest art. 78 k.p. Zgodnie z § 1 przywołanego przepisu,
wynagrodzenie za pracę powinno być tak ustalone, aby odpowiadało w
szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej
wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy.
W piśmiennictwie dopuszcza się wyprowadzenie z powołanego przepisu nie tylko
zakazu dyskryminacji płacowej, lecz także powinności dostosowywania w możliwie
precyzyjny sposób wysokości płac wyższych niż minimalne do mierzonej
wskazanymi czynnikami wartości pracy. Chodzi więc o zapewnianie właściwego
poziomu wynagrodzeń pracowniczych, uzasadnioną ich dyferencjację - tak w
wymiarze indywidualnym, jak i grupowym (Z. Góral, M. Nowak (w:) Z. Góral (red.),
Wynagrodzenie za pracę, Warszawa 2014).
Sąd Rejonowy zaznaczył, że niewątpliwie w niniejszej sprawie pozwany
pracodawca, ustalając kryteria wypłaty dodatków covidowych, kierował się zasadą
ekwiwalentności pracy i wynagrodzenia. Z cytowanego art. 78 § 1 k.p. wynika, że
pracodawca ma obowiązek dokonać dyferencjacji wynagrodzeń pracowniczych,
stosownie do kryteriów w nim wskazanych. Przyjmując zatem, że wypłacane dodatki
covidowe są składnikami wynagrodzenia za pracę, pozwany słusznie wprowadził
kryteria, których spełnienie umożliwiało wypłacenie przedmiotowego dodatku.
Jak bowiem wywodził Sąd, wypłata omawianego dodatku w takiej samej wysokości
pracownikom pracującym na oddziałach covidowych oraz tym świadczącym pracę
I PSKP 4/25
14
na oddziałach nie-covidowych godziłoby w przywołaną zasadę wyrażoną w art. 78
k.p., a także ogólnie pojmowaną zasadę sprawiedliwości. Na uwadze należy mieć
także specyficzną sytuację samego pozwanego pracodawcy. Ostatecznie i
faktycznie wykonawcą Polecenia Ministra Zdrowia jest pozwany, mimo że nie jest
jego adresatem. Na pracodawcę został zatem faktycznie nałożony obowiązek
wypłaty określonej kategorii swoich pracowników dodatkowego wynagrodzenia na
określonych warunkach. Warunki te przy tym nie zostały jednoznacznie
skonkretyzowane, zaś prowadzona pomiędzy pozwanym a Narodowym Funduszem
Zdrowia obszerna korespondencja nie doprowadziła to uzyskania przez
poznawanego konkretnej odpowiedzi co do prawidłowości rozumienia pojęcia
„incydentalnie”. Z drugiej jednak strony pozwany w tym zakresie nie dysponował
środkami własnymi, a zapewnianymi mu w ramach zawartej z Narodowym
Funduszem Zdrowia umowy przez tenże podmiot. W konsekwencji pozwany przy
wypłacaniu dodatków covidowych dysponował środkami publicznymi, ze wszystkimi
tego konsekwencjami, w szczególności istnieniem odpowiedzialności za naruszenie
dyscypliny finansów publicznych na zasadach przewidzianych w ustawie z dnia
17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów
publicznych (t.j. Dz.U. z 2021 r., poz. 289). A zatem z jednej strony pracodawca został
zobligowany do stosowania norm zawierających nieostre pojęcia odnoszące się do
zakresu uprawnionych do otrzymania dodatku covidowego, a z drugiej został
obarczony odpowiedzialnością w przypadku dopuszczenia się do wypłacenia tego
dodatku osobie niespełniającej warunków do jego otrzymania.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że szpital, jako pracodawca, jest
zobowiązany do przestrzegania ustawowych przepisów prawa pracy. Oznacza to, że
ani Minister Zdrowia w Poleceniu, ani organy Narodowego Funduszu Zdrowia nie są
władne uchylić powszechnie obowiązujących norm, jakie na każdego pracodawcę
nakładają ustawy, w tym ustawa podstawowa - Kodeks pracy. Gdyby miało być
inaczej, jak chce pełnomocnik powoda, tj. zapłata świadczenia w 100% bez prawa
pracodawcy określania jego wymiaru w odniesieniu do kryterium ilości świadczonej
pracy oraz bez konieczności kształtowania wysokości tej płatności z poszanowaniem
zasady prawa pracy - równego traktowania w wynagrodzeniu, to byłoby to możliwe,
I PSKP 4/25
15
tylko gdyby przyjąć, że sporne świadczenie nie jest świadczeniem ze stosunku pracy
i pracodawca nie jest stroną zobowiązaną.
W ocenie Sądu pierwszej instancji dodatek covidowy stanowił dodatkowy
składnik wynagrodzenia za pracę pracowników, świadczoną na rzecz pracodawcy w
ramach stosunku pracy (art. 22 § 1 k.p.). Nie można więc pominąć ustawy Kodeks
pracy, rozstrzygając zakres uprawnień dyrektorów szpitali w zakresie kształtowania
jego wysokości w konkretnych uwarunkowaniach szpitala. Zgodnie z art. 78 § 1 k.p.
wynagrodzenie za pracę powinno być tak ustalone, aby odpowiadało w
szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej
wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy. Ponadto,
zgodnie z art. 183c § 1 k.p., pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia
za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Przepis w § 2 k.p. stanowi,
że dotyczy to wszystkich składników wynagrodzenia bez względu na nazwę i
charakter, a także inne świadczenia związane z pracą. Rolą dyrektora szpitala było
zatem - z mocy ustawy - takie ukształtowanie reguł przyznawania dodatku
covidowego, aby nie naruszyć powszechnie obowiązujących przepisów prawa pracy
dotyczących zasad określania wynagrodzenia i obowiązku równego traktowania w
zakresie wynagradzania. Gdyby przyjąć, że każdy pracownik, świadczący choćby
jeden raz świadczenia zdrowotne, miał prawo do takiego samego dodatku (w takiej
samej wysokości), jak pracownik, który stale udziela świadczeń w bezpośrednim
kontakcie z pacjentem covidowym, to pracodawca narażałby się na zarzut
nierównego traktowania, złamania art. 78 § 1 k.p., a także ponosiłby hipotetycznie
odpowiedzialność za naruszenie reguł dyscypliny finansów publicznych w odrębnym
reżimie odpowiedzialności. Fakt, że szpitale uzyskały środki na dodatki z zewnątrz,
nie uchyla powszechnie obowiązującej ustawy Kodeks pracy. Fakt, że Minister
Zdrowia nie przewidział w Poleceniu uzależnienia wysokości dodatków od ilości
udzielonych świadczeń, nie zwalnia żadnego pracodawcy od jego ustawowych
obowiązków, wyrażonych w bezwzględnym stosowaniu przytoczonych norm
Kodeksu pracy. Ani Minister, ani organy Narodowego Funduszu Zdrowia nie uchylają
i nie mogą uchylać regulacji ustawowych wiążących pracodawców - o ile sporne
świadczenie traktujemy jako świadczenie ze stosunku pracy, a taką wykładnię przyjął
Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie. Zasadność przyjęcia wewnętrznej, szpitalnej,
I PSKP 4/25
16
regulacji dotyczącej określenia warunków wypłaty dodatku covidowego przez
dyrekcję pozwanego szpitala uzasadniają przy tym nie tylko wyżej powołane względy,
ale i cel istnienia tego dodatku i dlatego Sąd pierwszej instancji odwołał się do sytuacji,
jaka miała miejsce na przełomie 2020 r. i 2021 r., a także wiosną 2021 r. Na okres
ten przypadało kolejne nasilenie pandemii COVID-19, wówczas znacząco wzrosła
liczba hospitalizowanych. Wzgląd na konieczność ochrony zdrowia personelu
medycznego wymógł stosowanie podwyższonych środków bezpieczeństwa
(np. wydzielanie stref „brudnych” i „czystych”, stosowanie wymazów u pacjentów), a
także środków ochrony osobistej (np. kombinezony, dedykowane maseczki).
Dodatek ten zatem z jednej strony miał stanowić swego rodzaju wyrównanie
dolegliwości związanych z obiektywnie konieczną zmianą charakteru wykonywanej
pracy, z drugiej stanowić zachętę dla lekarzy i pracowników medycznych do
świadczenia opieki medycznej w tychże warunkach. Sąd uznał zatem, że doszedł do
konkluzji, że większe dolegliwości i większe narażenie na niebezpieczeństwo
zakażenia ponosili ci, którzy regularnie, często, a nawet stale, świadczyli opiekę
medyczną pacjentom zakażonym i podejrzanym o zakażenie. Podkreślenia przy tym
wymaga, że podejrzenie zakażenia, na gruncie Polecenia Ministra Zdrowia, musiało
być bezpośrednie, a nie tylko potencjalne. W panujących wówczas warunkach
epidemiologicznych każdego można bowiem było uznać za potencjalnie zakażonego.
Podejrzenie zakażenia musiało zatem być obiektywnie uzasadnione wystąpieniem
objawów chorobowych sugerujących możliwość zakażenia wirusem SARS-CoV-2.
Z tego względu, w ocenie Sądu pierwszej instancji, niesłusznym wydaje się
ewentualne zrównywanie sytuacji pracowników, którzy sporadycznie, a nawet
jednorazowo w danym miesiącu, świadczyli opiekę medyczną uprawniającą do
otrzymania dodatku covidowego, z sytuacją świadczących taką opiekę w znacznie
większym wymiarze czasu. Wobec tego Sąd stanął na stanowisku, że dyrekcja
pozwanego szpitala była uprawniona do samodzielnego doprecyzowania warunków
przyznania dodatku covidowego. Sąd Rejonowy zauważył również, że procedury
przyjęte w pozwanym szpitalu w dużym stopniu ograniczyły możliwość zetknięcia się
z pacjentem chorym na Covid-19 na oddziałach „nie-covidowych”. By trafić do tego
oddziału, pacjent musiał mieć trzy negatywne wyniki testu na koronawirusa,
wykonywane sukcesywnie, w kolejnych dobach. Co prawda także na oddziałach „nie-
I PSKP 4/25
17
covidowych” zdarzały się przypadki zakażenia koronawirusem, jednak ich liczba w
porównaniu z oddziałami covidowymi, gdzie przebywali tylko chorzy na Covid-19, nie
była duża. Jak ustalono w stanie faktycznym, w okresie, gdy powód świadczył pracę,
tylko 16 pacjentów z Oddziału „D” otrzymało pozytywny wynik testu na koronawirusa.
Należy przy tym pamiętać, że przedmiotowy okres cechował się dużą ilością zakażeń
w całym społeczeństwie. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można zatem stwierdzić,
że w żadnym dużym zakładzie pracy nie dałoby się wyeliminować całkowicie
możliwości zakażenia się koronawirusem.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że z ustaleń faktycznych poczynionych w
sprawie wynika, że także uciążliwość w stosowaniu środków ochrony osobistej była
dużo mniejsza na oddziale, na którym pracował powód, niż na oddziałach
covidowych. Na zwykłych oddziałach pracownicy nie musieli choćby korzystać z
kombinezonów ochronnych. Nie ulega zatem wątpliwości, że rodzaj, ilość i jakość
pracy wykonywanej na oddziale covidowym przemawia za ustaleniem wyższego
wynagrodzenia dla tej grupy pracowników, niż dla pracowników, którzy jedynie
incydentalnie spotykali się z pacjentami chorymi na Covid-19. Podobnie ocenił Sąd
Rejonowy przyjęcie zasady proporcjonalności, zgodnie z którą wysokość dodatku
covidowego zależna była od ilości godzin przepracowanych na oddziałach
covidowych w stosunku do całego miesięcznego czasu pracy. Omawiana zasada
pozwoliła na wyeliminowanie sytuacji, w której całość dodatku covidowego
przysługiwałaby osobie, która jedynie chwilowo, przez kilka godzin, pracowała na
oddziale covidowym. Wprowadzone kryterium proporcjonalności zatem również
urzeczywistniało zasadę ekwiwalentności pracy i wynagrodzenia oraz czyniło zadość
kryteriom wypłaty wynagrodzenia określonym w art. 78 § 1 k.p. Prawidłowość
zastosowania kryterium proporcjonalności potwierdza także fakt, że przewidywane
było ono w porozumieniu pracodawcy z Organizacjami Związkowymi działającymi
przy Zespole Opieki Zdrowotnej w Ł. Należy podkreślić, że przedmiotowa regulacja
jest częścią zakładowego prawa pracy. Nie ma przy tym znaczenia, że przywołane
porozumienie było zawarte w maju 2020 r., kiedy pozwany szpital wypłacał dodatki
ze środków własnych. Jak wskazano, dodatek covidowy jest składnikiem
wynagrodzenia pracownika, niezależnie od źródła jego finansowania. W związku z
I PSKP 4/25
18
powyższym także w okresie od października do grudnia 2020 r. przedmiotowe
porozumienie wiązało tak pracodawcę, jak i pracowników.
Zdaniem Sądu Rejonowego za poprawnością zastosowanych u pozwanego
pracodawcy zasad przyznawania dodatków covidowych przemawia także
interpretacja Polecenia Ministra Zdrowia z 1 listopada 2020 r. Pozwany Szpital był
szpitalem III stopnia zabezpieczenia covidowego. W tym przypadku Polecenie
Ministra Zdrowia przewidywało, że dodatek ma być wypłacony osobom wykonującym
zawód medyczny, które uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mają
bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem wirusem SARS-
CoV2. Wymagany zatem był bezpośredni kontakt z pacjentami, którzy nie tylko byli
podejrzani, ale musieli okazać się następnie zakażeni wirusem SARS-CoV-2.
Wskazuje na to koniunkcja: „z podejrzeniem i z zakażeniem”. Z cytowanego
sformułowania pracodawca mógł wywieść, że osoby pracujące na oddziale „nie-
covidowym”, do którego dostęp mają osoby wyłącznie z negatywnymi wynikami
testów na Covid-19, nie są objęte zakresem Polecenia Ministra Zdrowia. Jak
wykazało bowiem prowadzone w sprawie postępowania dowodowe pacjenci, którzy
otrzymali pozytywny wynik testu, od razu byli transportowani na oddział covidowy.
Nadto, także interpretacja funkcjonalna Polecenia Ministra Zdrowia dowodzi, że
pracodawca w niniejszej sprawie był uprawniony do zastosowania przyjętych przez
siebie kryteriów wypłacania dodatku covidowego. W Poleceniu Ministra Zdrowia, w
odniesieniu do szpitali III stopnia zabezpieczenia covidowego, literalnie nie
wskazano, by pracownicy musieli pracować na oddziałach covidowych. Jednak
racjonalność nakazuje domniemywać, że taki był cel wydanego Polecenia Ministra
Zdrowia. Trudno bowiem zrozumieć, czemu pracownik oddziału „nie-covidowego” w
szpitalu III stopnia zabezpieczenia covidowego miałby otrzymać dodatek covidowy,
zaś pracownik takiego samego oddziału, który nie jest izbą przyjęć ani szpitalnym
oddziałem ratunkowym, w szpitalu II stopnia zabezpieczenia covidowego, miałby być
dodatku pozbawiony. Innymi słowy, jeśli tak jak w rozpatrywanym przypadku,
struktura szpitala III stopnia zabezpieczenia covidowego została zaplanowana w ten
sposób, by oddzielić oddziały z łóżkami covidowymi od oddziałów pracujących w
normalnym trybie, to pracodawca mógł zdecydować, że dodatek covidowy należny
jest jedynie pracownikom udzielającym świadczeń zdrowotnych na oddziałach
I PSKP 4/25
19
covidowych. Trzeba także przypomnieć, że w uzasadnieniu Polecenia Ministra
Zdrowia z 4 września 2020 r. wskazano, że ma ono na celu uatrakcyjnienie warunków
zatrudnienia osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń w szpitalach
przeznaczonych dla pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-
2. Cel ten nie byłby jednak spełniony, gdyby takie samo wynagrodzenie otrzymywali
pracownicy na oddziałach przeznaczonych dla pacjentów chorych na Covid-19 oraz
medycy pracujący na oddziałach „nie-covidowych”, których praca niczym nie różniła
się od pracy w innych placówkach medycznych, w których przecież również
dochodziło do wykrywania u pacjentów zakażeń wirusem SARS-CoV-2. Przeciwko
przyjętemu stanowisku nie przemawia fakt, że w Poleceniu Ministra Zdrowia
przewidziano proporcjonalne obniżenie wysokości świadczenia dodatkowego tylko w
przypadku świadczenia pracy przez uprawnione osoby przez niepełny miesiąc.
Przywołana regulacja nie wyłącza bowiem w żadnym razie możliwości, by
pracodawca zweryfikował uprawnienie pracownika do otrzymania dodatku. Taka
prerogatywa pracodawcy wynika bowiem z ogólnych i ustawowych reguł prawa pracy,
które przywoływano powyżej. To bowiem na pracodawcy ciąży obowiązek ustalenia
wynagrodzenia w zakładzie pracy według takich kryteriów, które odpowiadają
wymogom art. 78 § 1 k.p. i zasadzie ekwiwalentności: pracy i jej wynagrodzenia.
W ocenie Sądu Rejonowego powyżej wskazane rozumowanie nie jest przy tym
sprzeczne z zasadą równego traktowania w zatrudnieniu i niedyskryminacji w
wynagrodzeniu. Zgodnie z art. 183c § 1 k.p. pracownicy mają prawo do jednakowego
wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Natomiast
§ 3 przywołanego przepisu stanowi, iż pracami o jednakowej wartości są prace,
których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji
zawodowych, potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych
przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym, a także porównywalnej
odpowiedzialności i wysiłku.
Zasadności postępowania pozwanego pracodawcy, zdaniem Sądu pierwszej
instancji, dowodzi także to, że pozwany Szpital, jako jednostka sektora finansów
publicznych, winien kierować się zasadami dokonywania wydatków publicznych
zgodnie z kryteriami określonymi w art. 44 ust. 3 ustawy o finansach publicznych, tj.
m.in. w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasad: uzyskiwania najlepszych
I PSKP 4/25
20
efektów z danych nakładów oraz optymalnego doboru metod i środków służących
osiągnięciu założonych celów. Naruszenie tych zasad może zaś, w określonych
przypadkach, skutkować pociągnięciem do odpowiedzialności z tytułu naruszenia
dyscypliny finansów publicznych, na co Sąd już wskazał w uzasadnieniu.
W ocenie Sądu Rejonowego przywołane powyżej argumenty przemawiają za
stanowiskiem, że postępowanie pracodawcy w niniejszej sytuacji było prawidłowe.
Powód, w okresie od października do grudnia 2020 r. pracował na oddziale
covidowym przez 4 godziny na zastępstwo, za co otrzymał dodatek w stosownej,
proporcjonalnej wysokości. W świetle przedstawionych rozważań powodowi nie
należał się dodatek covidowy w pełnej wysokości za okres październik-grudzień
2020 r. Stąd, w zakresie żądanej przez powoda kwoty 11.822,86 złotych wraz z
odsetkami powództwo należało oddalić. W punkcie drugim wyroku Sąd umorzył
postępowanie w pozostałym zakresie. Przedmiotowe rozstrzygnięcie podyktowane
było tym, że powód w toku procesu cofnął pozew ze zrzeczeniem się roszczenia
odnośnie do kwoty ponad 11.822, 86 zł.
Sąd Okręgowy w Łodzi wyrokiem z 21 lutego 2023 r. na skutek apelacji
powoda od wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia 29 lipca
2022 r. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie III (trzecim) w ten sposób, że nie obciążył
powoda kosztami zastępstwa procesowego za pierwszą instancję i oddalił apelację
w pozostałej części.
Sąd Okręgowy w pełni zaaprobował ustalenia faktyczne Sądu pierwszej
instancji i przyjął je jako własne, podzielił również wywody prawne zawarte w
uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sąd drugiej instancji podzielił ocenę prawną
Sądu Rejonowego, prowadzącą do wniosku, że Polecenie Ministra Zdrowia nie było
aktem normatywnym, gdyż nie zawierało norm prawnych o charakterze generalnym,
powszechnie obowiązującym, nadających roszczeniowy charakter opisanym w nim
dodatkowym pieniężnym świadczeniom covidowym, albowiem nie zawierało normy
indywidualno-konkretnej i nie nakładało ono zobowiązania bezpośrednio na
pracodawców zatrudniających lekarzy uprawnionych do otrzymania rzeczonego
dodatku covidowego. Polecenie Ministra Zdrowia było aktem kierownictwa
wewnętrznego, który obligował Narodowy Fundusz Zdrowia, jako podległy Ministrowi
Zdrowia podmiot administrowany, do zawarcia z podmiotami leczniczymi stosownych
I PSKP 4/25
21
umów dotyczących dodatku covidowego. Jego adresatem nie były placówki
medyczne, choć ostatecznie to one były faktycznym wykonawcą w zakresie wypłaty
spornych dodatków covidowych. Nadto Sąd odwoławczy uznał za prawidłowe
wywody Sądu pierwszej instancji, że Polecenie Ministra Zdrowia z 4 września 2020 r.
w brzmieniu nadanym 30 września 2020 r. oraz z 1 listopada 2020 r., samo
niebędące aktem normatywnym, miało swoje umocowanie w przepisie rangi
ustawowej, albowiem pierwotnie był to przepis art. 10a ustawy COV1D-19, w
przypadku zmian Polecenia Ministra Zdrowia z 30 września i 1 listopada 2020 r.
podstawą tą był natomiast art. 42 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie
niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z
epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. poz. 1493 z późn. zm.).
Dla oceny prawnej relewantne było uznanie przez Sąd Okręgowy Polecenia
Ministra Zdrowia z 4 września 2020 r., w brzmieniu nadanym 30 września 2020 r.
oraz 1 listopada 2020 r. za źródło prawa pracy w oparciu o przepis art. 9 § 1 k.p.
Zgodnie z tym ustaleniem, jeżeli w Kodeksie pracy jest mowa o prawie pracy,
rozumie się przez to przepisy Kodeksu pracy oraz przepisy innych ustaw i aktów
wykonawczych, określające prawa i obowiązki pracowników i pracodawców, a także
postanowienia układów zbiorowych pracy i innych opartych na ustawie porozumień
zbiorowych, regulaminów i statutów określających prawa i obowiązki stron stosunku
pracy. W doktrynie przez źródła prawa pracy, w znaczeniu generalnym, rozumie się
akty ponadindywidualne, które określają prawa i obowiązki pracowników i
pracodawców (tak słusznie K. Baran, Komentarz do art. 9 k.p. (w:) Kodeks pracy.
Komentarz, red. K. Baran, e-wydanie Lex, pkt 1.1). Istotne jest też, że w
przeciwieństwie do katalogu źródeł prawa powszechnie obowiązującego, katalog
źródeł prawa pracy ma charakter otwarty i źródłem takim może być każdy akt
regulujący prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników, mający charakter
ponadindywidualny, generalny (wyrok Sądu Najwyższego z 11 czerwca 1997 r.,
I PKN 201/97, w którym za źródło prawa pracy przyjęto także np. umowę spółki
zawierającą regulacje praw i obowiązków jej pracowników, OSNAPiUS 1998 nr 10,
poz. 296; wyrok Sądu Najwyższego z 22 września 2021 r., III PSKP 33/21, w którym
za źródło prawa pracy przyjęto nawet zwyczaj, OSNP 2022 nr 6, poz. 55).
I PSKP 4/25
22
W kontekście przyjętego charakteru Polecenia Ministra Zdrowia jako aktu
kierownictwa wewnętrznego Sąd drugiej instancji podzielił w szczególności pogląd
Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z 23 października 2006 r. (I PK 28/06),
zgodnie z którym do źródeł prawa pracy mogą być także zaliczone akty wewnętrzne
w rozumieniu przywołanego wyżej art. 93 ust. 1 Konstytucji RP, niestanowiące aktów
normatywnych powszechnie obowiązujących (wyroki Sądu Najwyższego z:
23 października 2006 r., I PK 28/06, OSNP 2007 nr 23-24, poz. 345; 9 czerwca
2008 r., II PK328/07, OSNP 2009 nr 21-22, poz. 277). Dla uznania danego aktu
wewnętrznego za źródło prawa pracy nie jest istotna jego nazwa (K. Baran,
Komentarz do art. 9 k.p. (w:) Kodeks pracy. Komentarz, red. Baran K, e-wydanie Lex,
pkt 3.3), a jedynie to czy w jego treści zawarte są normy generalne statuujące prawa
i obowiązki pracodawcy i pracowników. Natomiast przy interpretacji tekstu (treści
normatywnej) autonomicznego źródła prawa pracy decydujące znaczenie mają przy
tym zasady wykładni aktów normatywnych, a nie odpowiednio i posiłkowo stosowane,
na podstawie art. 65 k.c. w zw. z art. 300 k.p., zasady wykładni oświadczeń woli
(wyrok Sądu Najwyższego z 12 grudnia 2013 r., I PK 135/13, OSNP 2015 nr 2,
poz. 21).
Uwzględniając powyższe rozważania, Sąd drugiej instancji zważył, że badane
Polecenie Ministra Zdrowia nie przewidywało żadnych norm będących mniej
korzystnymi dla pracowników niż przepisy prawa pracy powszechnie
obowiązującego, a zatem Sąd pierwszej instancji trafnie uznał je za ważne źródło
prawa pracy, czemu nie stoją na przeszkodzie normy art. 9 § 2 - 4 k.p.
Polecenie Ministra Zdrowia dotyczące dodatku covidowego dało asumpt do
zawarcia przez pozwany szpital umowy z [...] Oddziałem Wojewódzkim Narodowego
Funduszu Zdrowia, w której treści powtórzono przesłanki nabycia prawa do tego
rodzaju świadczeń przez określonych pracowników, a także skonkretyzowano
obowiązki pozwanego. Z treści umowy z 21 października 2020 r. wynikają dwa
zasadnicze obowiązki pozwanego istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy:
1) obowiązek przekazywania do [...] Oddziału Narodowego Funduszu
Zdrowia pisemnej informacji o łącznej kwocie niezbędnej do zapewnienia
dodatkowych świadczeń pieniężnych wszystkim osobom uprawnionym do ich
otrzymania za dany miesiąc;
I PSKP 4/25
23
2) obowiązek wypłacania dodatkowego świadczenia pieniężnego osobom
wykonującym zawód medyczny, które uczestniczą w udzielaniu świadczeń
zdrowotnych i mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub
zakażeniem wirusem SARS-CoV-2.
Sąd drugiej instancji w całości zaaprobował stanowisko Sądu pierwszej
instancji, że dodatkowe świadczenie w postaci dodatku covidowego ma charakter
pieniężny, a jego wysokość została dookreślona w treści umowy zawartej przez
Narodowy Fundusz Zdrowia z pozwanym Szpitalem. Żadna ze stron tej umowy nie
była uprawniona do tego świadczenia, którego spełnienie następować miało na rzecz
osób wykonujących u pozwanego zawód medyczny, co oznacza, że Sąd prawidłowo
ocenił, że przedmiotowa umowa ma charakter umowy zawartej na rzecz osoby
trzeciej (pactum in favorem tertii) w rozumieniu art. 393 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.
Dla klarowniejszego wyjaśnienia tej kwestii Sąd drugiej instancji wskazał, że
pozwany, podejmując decyzję o sposobie i zasadach wypłacania spornego dodatku
covidowego podległym mu pracownikom, którzy spełniali warunki do otrzymania
takiego dodatku, musiał najpierw odpowiedzieć na podstawowe pytanie - jak szpital
ma się zachować jako pracodawca, aby jego zachowanie było zgodne z
obowiązującym go prawem pracy, a to wymagało od niego uwzględnienia przede
wszystkim rodzaju stosunku prawnego tj. stosunku pracy łączącego go z powodami
i zastosowania bezwzględnie obowiązującej go na gruncie prawa pracy w tym
zakresie regulacji o randze ustawowej, wynikającej z podstawowego dla tego rodzaju
stosunków prawnych aktu prawnego, jakim jest Kodeks pracy.
Sąd drugiej instancji zauważył również, że dodatek covidowy był składnikiem
wynagrodzenia powoda, albowiem przysługiwał za czynności wykonane przez
pracowników szpitala, w czasie pracy, w ramach obowiązujących ich grafików, w
miejscu i czasie wskazanym przez szpital w ramach podporządkowania
pracowniczego (art. 22 § 1 k.p. w zw. z art. 100 § 1 i 2 k.p.). Nie ma wątpliwości, że
dodatki covidowe spełniały wszystkie kryteria przypisywane w doktrynie i w
jednolitym orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, wynagrodzeniu
za pracę, które co prawda nie ma legalnej definicji, ale powszechnie przyjmuje się,
że jest to świadczenie: obowiązkowe, okresowe, ze stosunku pracy, przysparzająco-
majątkowe, przysługujące za pracę wykonaną, należne pracownikowi od
I PSKP 4/25
24
pracodawcy (Z. Góral, M. Nowak (w:) Z. Góral (red.), Wynagrodzenie za pracę,
Warszawa 2014, LEX). Dodatkowe świadczenia covidowe bez wątpienia miały
charakter obowiązkowy, gdyż pracodawca był zobowiązany wypłacić je temu
pracownikowi, który spełnił określone warunki do jego przyznania. Wypłata tego
świadczenia z pewnością nie mogła być realizowana w sposób dowolny i uznaniowy.
Obowiązek ten, zdaniem Sądu drugiej instancji, powstawał jednak dopiero po
stwierdzeniu przez pracodawcę, że zostały spełnione przez danego pracownika
odpowiednie kryteria. Pracownicy medyczni otrzymywali je za rzeczywiste
wykonywanie pracy na oddziałach covidowych i udzielanie świadczeń osobom
podejrzanym i zakażonym wirusem SARS-CoV-2, co było elementem ich zwykłych
obowiązków służbowych. Nie były one ekwiwalentem dodatkowych świadczeń, lecz
stanowiły tylko dodatkową zapłatę za wykonywane czynności lecznicze w ramach
obowiązków służbowych przez tych pracowników. Świadczenia te po spełnieniu
wskazanych warunków były należne pracownikom od pracodawcy, co oznacza, że
pracownicy mogli domagać się wypłacenia tych świadczeń bezpośrednio od
pracodawcy bez względu na to, czy środki na to dodatkowe wynagrodzenie
pochodziły z majątku pracodawcy, czy też nie (Z. Góral, M. Nowak (w:) Z. Góral (red.),
Wynagrodzenie za pracę, Warszawa 2014, LEX).
W realiach badanej sprawy pracodawca dysponował środkami finansowymi
wyasygnowanymi na potencjalne wynagrodzenia dla pracowników medycznych za
rzeczywiście wykonywaną pracę na oddziałach covidowych, które pracodawcy były
przekazywane z Narodowego Funduszu Zdrowia, co nie zmienia to faktu, że w
stosunku do tych pracowników szpital występował w roli pracodawcy wypłacającego
im dodatki covidowe jako składnik ich wynagrodzenia za pracę. Powyższe zdaniem
Sądu drugiej instancji przesądza o tym, że do dodatku covidowego będącego
elementem wynagrodzenia uprawnionych do niego pracowników medycznych,
należy konsekwentnie stosować kodeksowe zasady dotyczące ekwiwalentności
wynagrodzenia za pracę, których ani Polecenie Ministra Zdrowia, ani umowa
Narodowego Funduszu Zdrowia z pozwaną placówką medyczną - nie może uchylić,
a sam ustawodawca - co należy wyraźnie podkreślić - nie zdecydował się żadnym
przepisem wprowadzonym w czasie pandemii ograniczyć czy też zmodyfikować ich
treść.
I PSKP 4/25
25
Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd pierwszej instancji słusznie zatem doszedł
do przekonania o zasadności i prawidłowości postępowania pozwanego pracodawcy
przy określeniu zasad przyznawania dodatków covidowych. Interpretacja Polecenia
Ministra Zdrowia z 1 listopada 2020 r., do której mają zastosowanie reguły dotyczące
wykładni aktów normatywnych, a nie odpowiednio i posiłkowo stosowane, na
podstawie art. 65 k.c. w zw. z art. 300 k.p., zasady wykładni oświadczeń woli.
Pozwany był szpitalem III stopnia zabezpieczenia covidowego. W tym przypadku
Polecenie Ministra Zdrowia przewidywało, że dodatek ma być wypłacony osobom
wykonującym zawód medyczny, którzy uczestniczą w udzielaniu świadczeń
zdrowotnych i mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem
wirusem SARS-CoV-2. Wymagane były jednocześnie dwa kwantyfikatory
zachowania pracownika medycznego, które powinny zostać spełnione łącznie, tj.
„uczestniczenie”, a zatem „czynny udział”, a nie jedynie potencjalny, czy hipotetyczny
i jednocześnie „bezpośredni” kontakt z pacjentami, którzy nie tylko byli podejrzani,
ale musieli okazać się następnie zakażeni wirusem SARS-CoV-2, na co z kolei
wskazuje koniunkcja: „z podejrzeniem i z zakażeniem”. Z cytowanego sformułowania
pracodawca mógł zatem wywieść, że osoby pracujące na oddziale „nie-covidowym”,
do którego dostęp mają osoby wyłącznie z negatywnymi wynikami testów na Covid-
19, nie są objęte zakresem Polecenia Ministra Zdrowia. Ze zgromadzonych dowodów
wynika, że w pozwanym szpitalu pacjenci, którzy otrzymali pozytywny wynik testu,
od razu byli transportowani na oddział covidowy. Jak słusznie podkreślił Sąd
pierwszej instancji, na przełomie 2020 r. i 2021 r., a także na wiosnę 2021 r.
przypadało kolejne nasilenie pandemii COVID-19 i w tym czasie znacząco wzrosła
liczba hospitalizowanych. Konieczność ochrony zdrowia personelu medycznego
wiązała się ze stosowanie podwyższonych środków bezpieczeństwa (wydzielanie
stref „brudnych” i „czystych”, stosowanie wymazów u pacjentów etc.), a także
środków ochrony osobistej (kombinezony, dedykowane maseczki etc.). Dodatek
covidowy z jednej strony miał stanowić swego rodzaju wyrównanie dolegliwości
związanych z obiektywnie konieczną zmianą charakteru wykonywanej pracy, z
drugiej stanowić zachętę dla lekarzy i pracowników medycznych do świadczenia
opieki medycznej w takich warunkach. Bezdyskusyjnie większe dolegliwości i
większe narażenie na niebezpieczeństwo zakażenia ponosili pracownicy, którzy
I PSKP 4/25
26
regularnie, często, a nawet stale świadczyli opiekę medyczną pacjentom zakażonym
i podejrzanym o zakażenie. Przy czym „podejrzenie zakażenia”, o którym mowa w
analizowanym Poleceniu Ministra Zdrowia, musiało być bezpośrednie, a nie tylko
potencjalne. W istniejących w tym okresie warunkach epidemiologicznych każdego
można było uznać za potencjalnie zakażonego. Podejrzenie zakażenia musiało
zatem być obiektywnie uzasadnione wystąpieniem objawów chorobowych
sugerujących możliwość zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Powyższe, według Sądu
Okręgowego, przemawia za tym, że niesłusznym byłoby ewentualne zrównywanie
sytuacji pracowników, którzy sporadycznie, czy wręcz jednorazowo w danym
miesiącu, świadczyli opiekę medyczną uprawniającą do otrzymania dodatku
covidowego, z sytuacją pracowników świadczących taką opiekę w znacznie
większym wymiarze czasu czy stale. Procedury przyjęte w pozwanym szpitalu w
dużym stopniu ograniczyły możliwość zetknięcia się z pacjentem chorym na Covid-
19 na oddziałach „nie-covidowych”, bo pacjent umieszczony w takim oddziale musiał
mieć trzy negatywne wyniki testu na koronawirusa, wykonywane sukcesywnie, w
kolejnych dobach. Prawdą jest, że na oddziałach „nie-covidowych” także zdarzały się
przypadki zakażenia koronawirusem, jednak ich liczba w porównaniu z oddziałami
covidowymi, gdzie przebywali tylko chorzy na Covid-19, nie była duża. Należy przy
tym pamiętać, że przedmiotowy okres cechował się dużą ilością zakażeń w całym
społeczeństwie. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można zatem stwierdzić, że w
żadnym dużym zakładzie pracy nie dałoby się wyeliminować całkowicie możliwości
zakażenia się koronawirusem. Tymczasem dodatkowe obciążenia, jakie wiązały się
z warunkami świadczenia pracy na oddziałach covidowych w związku z dodatkowym
zabezpieczeniem, stanowiły dodatkowy ściśle określony odpowiednik dodatkowego
wkładu pracy, który łącznie z realnym narażeniem własnego zdrowia w stanie
stwierdzonego istniejącego zagrożenia uzasadniał wartościowanie płacy. Zadaniem
pracodawcy było w takiej sytuacji określenie takich zasad ustalania płac pracowników,
które uwzględniając zasadę sprawiedliwości i równości w kształtowaniu
wynagrodzenia porządkowałoby różne rodzaje i sposoby świadczenia prac
stosownie do ich wartości. Sąd drugiej instancji stwierdził, że interpretacja
funkcjonalna analizowanego Polecenia Ministra Zdrowia potwierdziła, że pozwany
I PSKP 4/25
27
pracodawca był uprawniony do zastosowania przyjętych przez siebie kryteriów
wypłacania dodatku covidowego.
W Poleceniu Ministra Zdrowia, w odniesieniu do szpitali III stopnia
zabezpieczenia covidowego, literalnie nie wskazano, by pracownicy musieli
pracować na oddziałach covidowych, ale kierując się wzorcem racjonalnego
prawodawcy, który z założenia podejmuje logiczne i racjonalne decyzji prawotwórcze,
nakazuje domniemywać, że taki był cel wydanego Polecenia Ministra Zdrowia.
Trudno bowiem zrozumieć, czemu pracownik oddziału „nie-covidowego” w szpitalu
III stopnia zabezpieczenia covidowego miałby otrzymać dodatek covidowy, zaś
pracownik takiego samego oddziału, który nie jest izbą przyjęć ani szpitalnym
oddziałem ratunkowym, w szpitalu II stopnia zabezpieczenia covidowego, miałby być
dodatku pozbawiony. Zdaniem Sądu Okręgowego w sytuacji, gdy struktura szpitala
III stopnia zabezpieczenia covidowego została zaplanowana w taki sposób, że
zostały oddzielone oddziały z łóżkami covidowymi od oddziałów pracujących w
normalnym trybie („nie-covidowych”), pracodawca mógł zdecydować, że dodatek
covidowy należny jest jedynie pracownikom udzielającym świadczeń zdrowotnych na
oddziałach covidowych.
Z uzasadnienia Polecenia Ministra Zdrowia z 4 września 2020 r. wynika, że
ma ono na celu uatrakcyjnienie warunków zatrudnienia osób uczestniczących w
udzielaniu świadczeń w szpitalach przeznaczonych dla pacjentów z podejrzeniem
lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Gdyby takie samo wynagrodzenie
otrzymywali pracownicy na oddziałach przeznaczonych dla pacjentów chorych na
Covid-19 oraz medycy pracujący na oddziałach „nie-covidowych”, wówczas cel ten
nie zostałby spełniony.
Zdaniem Sądu drugiej instancji skoro dodatek covidowy miał być zachętą dla
personelu medycznego do bezpośredniej pracy w realnie istniejącym zagrożeniu w
warunkach stwierdzonego zarażenia lub rzeczywistego podejrzenia zakażeniem
wirusem SARS-CoV-2 i to w warunkach zwiększonych dolegliwości, jakie łączyły się
z taką pracą ze względu na dodatkowe środki ochrony koniecznej do wykonywania
takiej pracy jak kombinezony, czy specjalistyczne maski, to pracodawca musiał,
uwzględniając także cel tego dodatku, zróżnicować sytuację płacową osób
wykonujących taką pracę na oddziałach covidowych od świadczenia pracy w
I PSKP 4/25
28
oddziałach „nie-covidowych”, a także uwzględnić realny czas, w jakim praca taka
rzeczywiście była wykonywana na oddziałach covidowych.
Według Sądu drugiej instancji przywołana regulacja nie wyłącza możliwości
pracodawcy do zweryfikowania uprawnienia pracownika do otrzymania dodatku, a
po drugie, taka prerogatywa pracodawcy wynika z ogólnych ustawowych reguł prawa
pracy, które obowiązywały w niezmodyfikowanej postaci, nakładając na pracodawcę
obowiązek ustalenia wynagrodzenia w zakładzie pracy według kryteriów
odpowiadających wymogom art. 78 § 1 k.p. i zasadzie ekwiwalentności: pracy i jej
wynagrodzenia, przy jednoczesnym poszanowaniu ogólnej zasady równego
traktowania w zatrudnieniu i niedyskryminacji w wynagrodzeniu wynikającej z
art. 183c § 1 k.p. Rolą dyrektora szpitala było zatem - z mocy ustawy - takie
ukształtowanie reguł przyznawania dodatku covidowego, aby nie naruszyć
powszechnie obowiązujących przepisów prawa pracy dotyczących zasad określania
wynagrodzenia i obowiązku równego traktowania w zakresie wynagradzania.
Sąd drugiej instancji miał na uwadze, że w trakcie postępowania
pierwszoinstancyjnego strony przedkładały różne opinie, na pozwanego pracodawcę
został natomiast faktycznie nałożony obowiązek wypłaty określonej kategorii swoich
pracowników dodatkowego wynagrodzenia na określonych warunkach, które jednak
nie zostały jednoznacznie skonkretyzowane, zaś prowadzona pomiędzy pozwanym
pracodawcą a Narodowym Funduszem Zdrowia obszerna korespondencja nie
doprowadziła do uzyskania przez pozwanego konkretnej odpowiedzi co do
prawidłowości rozumienia pojęcia „incydentalnie”. Z drugiej jednak strony pozwany
w tym zakresie nie dysponował środkami własnymi, a zapewnianymi mu w ramach
zawartej z Narodowym Funduszem Zdrowia umowy przez tenże podmiot. W umowie
natomiast w § 1 ust. 7 zastrzeżono, że placówka medyczna zwróci do Narodowego
Funduszu Zdrowia dodatkowe środki finansowe a) które nie mogła wykorzystać
zgodnie z zasadami określonymi w niniejszej umowie w terminie 3 dni roboczych od
stwierdzenia braku tej możliwości (np. rozwiązanie z danym pracownikiem stosunku
pracy), b) które zostały wykorzystane niezgodnie z zasadami określonymi w
niniejszej umowie w terminie 3 dni roboczych od dnia otrzymania wezwania do
zwrotu tych środków od dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego
Funduszu Zdrowia. Dodać należy, że środki z Narodowego Funduszu Zdrowia
I PSKP 4/25
29
zostały wyasygnowane na wypłatę dodatków covidowych i przekazane do
pozwanego pracodawcy nie po to, by zostały wypłacone w sposób automatyczny,
ale po zweryfikowaniu przez pozwanego czy dana osoba spełnia warunki w danym
miesiącu do otrzymania takiego dodatku. Pozwany miał zatem obowiązek rozliczenia
się z tych środków z Narodowego Funduszu Zdrowia. W konsekwencji pozwany przy
wypłacaniu dodatków covidowych dysponował środkami publicznymi, ze wszystkimi
tego konsekwencjami, w szczególności istnieniem odpowiedzialności za naruszenie
dyscypliny finansów publicznych na zasadach przewidzianych w ustawie z dnia 17
grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych
(t.j. Dz.U. z 2021 r., poz. 289). Tym samym z jednej strony pracodawca został
zobligowany do stosowania norm zawierających nieostre pojęcia odnoszące się do
zakresu uprawnionych do otrzymania dodatku covidowego, a z drugiej zaś został
obarczony odpowiedzialnością w przypadku dopuszczenia się do wypłacenia tego
dodatku osobie niespełniającej warunków do jego otrzymania, samemu będąc
jednocześnie związanym obowiązującymi go przepisami kodeksowymi regulującymi
zasady, na jakich powinno być kształtowane wynagrodzenie podległych mu
pracowników, które zresztą w żaden sposób nie były zmodyfikowane ze względu na
stan pandemii (tam gdzie ustawodawca widział taką konieczność, wprowadził
stosowne zmiany dla niektórych grup zawodowych, np. dotyczące czasu pracy w
zakresie świadczenia pracy w nadgodzinach przez służby ratunkowe). Innymi słowy,
pozwany kształtując zasady dotyczących wypłacanych dodatków covidowych, musiał
uwzględnić i samemu dookreślić te reguły, aby były one prawidłowe zarówno z
punktu widzenia wiążących go regulacji publicznoprawnych, jak i regulacji z zakresu
prawa pracy mających charakter bezwzględnie obowiązujący. Fakt, że Minister
Zdrowia nie przewidział w Poleceniu kierowanym przecież nie do pozwanego
Szpitala, ale do administrowanego podmiotu przez tego Ministra, czyli Narodowego
Funduszu Zdrowia, uzależnienia wysokości dodatków od ilości udzielonych
świadczeń, nie zwalnia żadnego pracodawcy od jego ustawowych obowiązków,
wyrażonych w stosowaniu przytoczonych norm Kodeksu Pracy o charakterze
bezwzględnie obowiązującym.
Niewątpliwie prawidłowość zastosowania kryterium proporcjonalności
potwierdza również to, że było ono przewidziane w porozumieniu pracodawcy z
I PSKP 4/25
30
Organizacjami Związkowymi działającymi przy Zespole Opieki Zdrowotnej w Ł.
Podkreślić należy, że regulacja ta jest częścią zakładowego prawa pracy. Nie ma
przy tym znaczenia, że ww. porozumienie było zawarte w maju 2020 r., kiedy
pozwany szpital wypłacał dodatki ze środków własnych, skoro dodatek covidowy jest
składnikiem wynagrodzenia pracownika, niezależnie od źródła jego finansowania. W
związku z powyższym także w okresie od października do grudnia 2020 roku
przedmiotowe porozumienie wiązało tak pracodawcę, jak i pracowników. Przywołane
powyżej argumenty przemawiają, zdaniem Sądu Okręgowego za stanowiskiem, że
postępowanie pracodawcy w niniejszej sytuacji było prawidłowe, co w konsekwencji
skutkowało oddaleniem apelacji powoda.
W skardze kasacyjnej powód podniósł zarzut naruszenia prawa materialnego:
-
art. 9 § 2 k.p. przez jego niezastosowanie i uznanie, iż pozwany w
okresie objętym pozwem mógł dokonać proporcjonalnego ustalenia dodatkowego
świadczenia w zależności od ilości godzin pracy w bezpośrednim kontakcie z
pacjentem z podejrzeniem lub z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 w oparciu o
porozumienie z dnia 7 maja 2020 r. zawarte pomiędzy Organizacjami Związkowymi
działającymi przy Zespole Opieki Zdrowotnej w Ł. a pozwanym w sytuacji, gdy
postanowienia tego porozumienia przewidujące wypłatę dodatkowego świadczenia
wyłącznie za godziny pracy przy pacjencie covidowym są dla pracowników mniej
korzystne niż postanowienia zawarte w Poleceniu Ministra Zdrowia z 4 września
2020 r., które nie uzależniały wysokości dodatkowego świadczenia od czasu pracy
przy pacjencie covidowym i wprost określały wysokość dodatkowego świadczenia
przysługującego osobie wykonującej zawód medyczny - najpierw 50%
wynagrodzenia zasadniczego nie więcej niż 10.000 zł miesięcznie, a od 1 listopada
2020 r. 100% miesięcznego wynagrodzenia, nie więcej niż 15.000 zł miesięcznie;
-
art. 78 § 1 k.p. przez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że
przepis ten ma zastosowanie wprost do dodatkowego świadczenia pieniężnego
przysługującego osobom wykonującym zawód medyczny, określonego w Poleceniu
Ministra Zdrowia z 4 września 2020 r. w sytuacji, gdy adresatem normy prawnej
zawartej w tym przepisie jest wyłącznie pracodawca i norma ta odnosi się do
składników wynagrodzenia pochodzących od pracodawcy;
I PSKP 4/25
31
-
art. 393 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 300 k.p. przez jego niezastosowanie i
przyjęcie, iż pozwany mógł ustalić własne zasady przyznawania dodatkowego
świadczenia w sytuacji, gdy roszczenie powoda o to świadczenie wynikało między
innymi z umowy zawartej pomiędzy pozwanym, a Narodowym Funduszem Zdrowia
z dnia 21 października 2020 r. (z późń. zm.), która wprost określała wysokość
dodatkowego świadczenia przysługującego osobie wykonującej zawód medyczny,
najpierw 50% wynagrodzenia zasadniczego nie więcej niż 10.000 zł miesięcznie, a
od 1 listopada 2020 r. 100% miesięcznego wynagrodzenia, nie więcej niż 15.000 zł
miesięcznie.
Wobec przedstawionych zarzutów skarżący wniósł o uchylenie w całości
wyroku Sądu Okręgowego i orzeczenie co do istoty sprawy przez zasądzenie od
pozwanego na rzecz powoda kwoty 11.822,86 zł wraz z odsetkami ustawowymi za
opóźnienie liczonymi od dnia 12 maja 2021 r. do dnia zapłaty, ewentualnie o
uchylenie w całości wyroku Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy temu Sądowi
do ponownego rozpoznania. Ponadto wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz
powoda kosztów procesu, w tym zastępstwa procesowego, wywołanych wniesieniem
skargi kasacyjnej, według norm przepisanych, jak również nieobciążanie powoda
kosztami postępowania kasacyjnego w przypadku oddalenia skargi kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany wniósł o jej oddalenie i
zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania kasacyjnego, w
tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym według norm
przypisanych, względnie wniósł o nieobciążanie strony pozwanej kosztami
postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest uzasadniona, choć nie wszystkie zarzuty naruszenia
prawa materialnego okazały się trafne.
Spór w niniejszej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego
Polecenia Ministra Zdrowia oraz umowy między pozwanym Zespołem Opieki
Zdrowotnej w Ł. a [...] Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia
zawartej i będącej wykonaniem uprzedniego Polecenia Ministra Zdrowia. Kluczowe
dla sprawy jest rozstrzygnięcie, czy powyższe akty stanowić mogą źródło
I PSKP 4/25
32
dochodzonych przez powoda M. S. roszczeń pieniężnych. Nie ulega wątpliwości, że
Sądy obu instancji uznały Polecenie Ministra Zdrowia z 4 września 2020 r. za źródło
prawa pracy - w rozumieniu art. 9 § 1 k.p. – nie przeprowadzając jednak stosownej
analizy charakteru prawnego świadczenia wprowadzonego tym Poleceniem.
Tymczasem wykładnia przepisu art. 9 § 1 k.p., orzecznictwa Sądu Najwyższego,
wypowiedzi doktryny i nauki prawa pracy, a także tekstu Polecenia Ministra Zdrowia
z 4 września 2020 r., w brzmieniu ustalonym Poleceniem Ministra Zdrowia z 1
listopada 2020 r., nie uzasadniają twierdzenia, że Polecenie to jest źródłem prawa
pracy w rozumieniu art. 9 § 1 k.p., kształtującym treść stosunku pracy powoda i
pozwanego. Według sądów polecenie Ministra Zdrowia nie było zarazem aktem
normatywnym, gdyż nie zawierało norm prawnych o charakterze generalnym,
powszechnie obowiązującym, nadającym roszczeniowy charakter opisanym w nim
dodatkowym pieniężnym świadczeniom covidowym, albowiem nie zawierało normy
indywidualno-konkretnej i nie nakładało zobowiązania bezpośrednio na
pracodawców zatrudniających lekarzy uprawnionych do otrzymania rzeczonego
dodatku covidowego.
Analizę podniesionych przez skarżącego zarzutów należy rozpocząć od
szczegółowego zbadania roli i znaczenia prawnego wydanego przez Ministra
Zdrowia Polecenia. Warto przypomnieć, że Polecenie Ministra Zdrowia, wydane na
podstawie art. 10a ust. 1 ustawy covidowej w związku z art. 42 ustawy z dnia
14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania
ochrony zdrowia z uwagi na epidemię COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. z 2020 r.,
poz. 1493; dalej jako ustawa zmieniająca ustawę covidową), zobowiązywało
Narodowy Fundusz Zdrowia do: przekazania podmiotom (…) środków finansowych
z przeznaczeniem na przyznanie osobom wykonującym zawód medyczny,
uczestniczącym w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mającym bezpośredni
kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 (…)
dodatkowego świadczenia pieniężnego, wypłacanego miesięcznie, zwanego dalej
dodatkowym świadczeniem, według zasad określonych w załączniku do Polecenia
Ministra Zdrowia, na podstawie umowy lub porozumienia. Źródłem finansowania
dodatków na podstawie Polecenia Ministra Zdrowia z 29 kwietnia 2020 r. był budżet
państwa z części, której dysponentem jest minister właściwy do spraw zdrowia; na
I PSKP 4/25
33
podstawie Polecenia Ministra Zdrowia z 4 września 2020 r. (po zmianie z 28 maja
2021 r.) budżet państwa z części, której dysponentem jest minister właściwy do
spraw zdrowia lub Fundusz Przeciwdziałania COVID-19; na podstawie Polecenia
Ministra Zdrowia z 16 listopada 2020 r. – budżet państwa z części, której
dysponentem jest minister właściwy do spraw zdrowia lub Fundusz Przeciwdziałania
COVID-19, a na podstawie Polecenia Ministra Zdrowia z 23 marca 2021 r. Fundusz
Przeciwdziałania COVID-19 (Informacja o wynikach kontroli Realizacja poleceń
Ministra Zdrowia w sprawie dodatkowych świadczeń pieniężnych przyznawanych w
związku z przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, Warszawa 2023, s. 127).
Trzeba podkreślić, że beneficjentami świadczenia miały być wszystkie osoby
„wykonujące zawód medyczny, uczestniczące w udzielaniu świadczeń zdrowotnych
i mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem
SARS-CoV-2”. Polecenie Ministra Zdrowia w żaden sposób nie dookreślało kręgu
uprawnionych do świadczenia przez odniesienie się do formy prawnej ich współpracy
ze świadczeniodawcami. W związku z powyższym należy zauważyć, że
wykonywanie zawodu medycznego może odbywać się w różnych formach prawnych,
zarówno zatrudnienia, w tym pracowniczego, jak i prowadzenia działalności
gospodarczej (jednoosobowo lub w formie spółki cywilnej, spółki jawnej albo spółki
partnerskiej – art. 5 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej;
jednolity tekst: Dz.U. z 2024 r., poz. 799). Zasadniczo kwestia formy współpracy
między podmiotami leczniczymi a osobami wykonującymi zawody medyczne i
udzielającymi świadczeń zdrowotnych oraz kwestia wynagradzania tych ostatnich
nie jest przedmiotem zainteresowania ani Ministerstwa Zdrowia, ani Narodowego
Funduszu Zdrowia. Regulując umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej
między Narodowym Funduszem Zdrowia a świadczeniodawcą, przepis art. 136
ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej
finansowanych ze środków publicznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2024 r., poz. 146)
wskazuje, że określa ona, między innymi: 1) rodzaj i zakres udzielanych świadczeń
opieki zdrowotnej; 2) warunki udzielania świadczeń opieki zdrowotnej; 3) wykaz
podwykonawców oraz wymagania dla nich inne niż techniczne i sanitarne, określone
w odrębnych przepisach; 4) zasady rozliczeń między Funduszem a
świadczeniodawcami; 5) kwotę zobowiązania Funduszu wobec świadczeniodawcy.
I PSKP 4/25
34
Podwykonawcy są istotni z punktu widzenia ustawowych wymagań dotyczących
warunków udzielania świadczeń opieki zdrowotnej. Trzeba bowiem podkreślić, że
wykazy świadczeń gwarantowanych, zamieszczone w „rozporządzeniach
koszykowych”, określają nie tylko świadczenia gwarantowane oraz poziom lub
sposób ich finansowania, ale także warunki realizacji danego świadczenia
gwarantowanego, z uwzględnieniem personelu medycznego oraz wyposażenia w
sprzęt i aparaturę medyczną, mając na uwadze konieczność zapewnienia wysokiej
jakości świadczeń opieki zdrowotnej oraz właściwego zabezpieczenia tych
świadczeń (art. 31d ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej - wyroki Naczelnego
Sądu Administracyjnego z: 11 grudnia 2019 r., II GSK 984/19; 27 sierpnia 2020 r.,
II GSK 232/20). Warunki współpracy tego personelu ze świadczeniodawcą, w
szczególności czy jest to zatrudnienie, w tym pracownicze, czy umowa o udzielenie
zamówienia na udzielanie w określonym zakresie świadczeń zdrowotnych (art. 26
ustawy o działalności leczniczej; K. Pałka (w:) Działalność lecznicza, Organizacja
systemu ochrona zdrowia, System Prawa Medycznego tom 3, red. D. Bach-Golecka
2020) jako umowa gospodarcza obustronnie profesjonalna lub zatrudnieniowa (D.E.
Lach, Wybrane zagadnienia dotyczące udzielania zamówień na świadczenia
zdrowotne (w:) T. Kuczyński, A. Jabłoński (red.), Prawo pracy i prawo
zabezpieczenia społecznego. Księga Jubileuszowa Profesora Zdzisława Kubota,
Wrocław 2018, s. 321-323), nie mają znaczenia dla Narodowego Funduszu Zdrowia.
Świadczeniodawca, w ramach kwoty określonej w art. 136 ust. 1 pkt 5 ustawy o
świadczeniach opieki zdrowotnej, podejmuje decyzję odnośnie do formy współpracy,
uwzględniając uwarunkowania szczególnego rynku pracy pracowników medycznych,
rzutujące na poziom wynagrodzeń i kosztów związanych z określoną formą
współpracy (uchwała z 19 marca 2019 r., III CZP 80/18, OSNC 2019 nr 7-8, poz. 72).
Ratownik medyczny należy do osób wykonujących zawód medyczny (wyrok
Sądu Najwyższego z 7 marca 2013 r., I PK 188/12, OSNP 2013 nr 23-24, poz. 278).
Obecnie art. 38 ustawy z dnia 1 grudnia 2022 r. o zawodzie ratownika medycznego
oraz samorządzie ratowników medycznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2025 r., poz. 339)
precyzuje, iż ratownik medyczny może wykonywać zawód: 1) w ramach umowy o
pracę; 2) w ramach stosunku służbowego; 3) na podstawie umowy cywilnoprawnej;
4) w ramach porozumienia o wolontariacie. Natomiast obowiązująca w spornym
I PSKP 4/25
35
okresie ustawa z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym
(jednolity tekst: Dz.U. z 2021 r., poz. 2053 ze zm.) nie zawierała stosownej regulacji.
Nie wszyscy ratownicy medyczni byli i są pracownikami, niemniej ich status
zatrudnieniowy nie miał znaczenia z perspektywy analizowanego Polecenia Ministra
Zdrowia. Niezależnie od formy współpracy z pozwanym szpitalem ratownicy
medyczni niewątpliwie byli osobami wykonującymi zawód medyczny,
uczestniczącymi w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mającymi bezpośredni
kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Należy
w związku z powyższym uznać, że Polecenie Ministra Zdrowia dotyczyło
dodatkowego świadczenia pieniężnego dla wszystkich osób spełniających określone
w nim warunki, bez względu na formę ich współpracy ze wskazanymi w Poleceniu
Ministra Zdrowia podmiotami. W Poleceniu Ministra Zdrowia kwestia formy
współpracy pojawia się dwukrotnie. Po pierwsze, w kontekście zgody na
przekazywanie przez podmiot leczniczy Narodowemu Funduszowi Zdrowia i
Ministrowi Zdrowia danych o wynagrodzeniu poszczególnych osób i ich
przetwarzanie (pkt 2 Załącznika do Polecenia Ministra Zdrowia), przy czym
jednoznacznie wskazano, że przekazanie stosownych informacji i zgód odbywa się
„w celu ustalenia wysokości dodatkowego świadczenia i przekazania środków
finansowych na jego wypłatę”. Po drugie zaś, w celu ustalenia „łącznej kwoty
niezbędnej do zapewnienia świadczeń dodatkowych dla wszystkich osób
uprawnionych do ich otrzymania, uwzględniającej pozostające po stronie
pracodawcy koszty na składki na ubezpieczenie społeczne, Fundusz Pracy, Fundusz
Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Fundusz Emerytur Pomostowych”
(pkt 4 Załącznika do Polecenia Ministra Zdrowia).
W świetle powyższego pojawia się pytanie, czy uwzględnienie obciążenia
przedmiotowego „dodatkowego świadczenia” rozmaitymi daninami publicznymi
związanymi ze stosunkiem pracy nie oznacza jednak, że status zatrudnionego
beneficjenta ma znaczenie dla oceny charakteru prawnego tego świadczenia, a w
odniesieniu do powoda – czy sprawia, że staje się ono świadczeniem ze stosunku
pracy. Celem rozstrzygnięcia w tym zakresie należy odnieść się do charakteru
prawnego Polecenia Ministra Zdrowia.
I PSKP 4/25
36
Wbrew stanowisku Sądów obydwu instancji oraz skarżącego, Polecenie
Ministra Zdrowia nie stanowi źródła prawa pracy. W myśl art. 9 § 1 k.p., ilekroć w
Kodeksie pracy jest mowa o prawie pracy, rozumie się przez to przepisy Kodeksu
pracy oraz przepisy innych ustaw i aktów wykonawczych, określające prawa i
obowiązki pracowników i pracodawców, a także postanowienia układów zbiorowych
pracy i innych opartych na ustawie porozumień zbiorowych, regulaminów i statutów
określających prawa i obowiązki stron stosunku pracy. Artykuł 9 § 1 k.p. statuuje
legalną definicję prawa pracy przez wyliczenie jego źródeł (J. Stelina (w:) A. Sobczyk
(red.), Kodeks pracy. Komentarz, Warszawa 2023, art. 9). Zgodnie ze sformułowaną
w nim dyrektywą, przymiot ten posiadają akty ponadindywidualne, które określają
prawa i obowiązki pracowników i pracodawców. W płaszczyźnie literalnej definicja ta
nie odnosi się natomiast do statusu innych podmiotów funkcjonujących w stosunkach
pracy (K.W. Baran, Kodeks pracy. Komentarz. Tom I. Art. 1-93, Warszawa 2022,
art. 9 k.p., pkt 1.1). Przedmiotowego Polecenia Ministra Zdrowia nie można uznać za
akt wykonawczy o charakterze podustawowym, wyrażający normy o charakterze
ponadindywidualnym.
Wyrażone w orzeczeniach Sądu pierwszej i drugiej instancji stanowisko, że
Polecenie Ministra Zdrowia jest źródłem prawa pracy, nie znajduje uzasadnienia w
przywołanej w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku wypowiedzi K.W. Barana.
Komentator stwierdza w niej (art. 9 k.p., pkt 3.3), że „Do źródeł o charakterze
wykonawczym w rozumieniu art. 9 § 1 k.p. należy zaliczyć akty prawa wewnętrznego
przewidziane w art. 93 Konstytucji RP, jeżeli rzutują bezpośrednio lub pośrednio na
status pracowniczy osób zatrudnionych w administracji. Ich katalog ma charakter
otwarty, w efekcie obok uchwał Rady Ministrów oraz zarządzeń premiera i ministrów
mogą nosić inne nazwy. Adresowane są one wyłącznie do jednostek organizacyjnych
podległych organowi wydającemu”. Z przytoczonej wypowiedzi K.W. Barana należy
wnosić, że wprawdzie katalog aktów prawa wewnętrznego, o których mowa w art. 93
Konstytucji RP, jest otwarty i akty te są aktami wykonawczymi w rozumieniu art. 9 §
1 k.p., ale tylko w zakresie, w jakim rzutują na status pracowniczy osób zatrudnionych
w administracji. Tymczasem z ustaleń faktycznych niniejszej sprawy wynika, że
powód w okresie objętym żądaniem pozwu nie był pracownikiem jednostki
administracji podległej ministrowi wydającemu Polecenie. M. S. był zatrudniony przez
I PSKP 4/25
37
Zespół Opieki Zdrowotnej w Ł. - podmiot leczniczy będący samodzielnym publicznym
zakładem opieki zdrowotnej, mającym osobowość prawną, działającym na podstawie
ustawy o działalności leczniczej, którego organem założycielskim jest Samorząd
Województwa [...] (informacja opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej).
Powołana przez Sąd pierwszej instancji wypowiedź przedstawiciela doktryny na
temat otwartego katalogu źródeł prawa pracy została przytoczona niedokładnie, a
nadto jest nieadekwatna do okoliczności faktycznych tej sprawy.
Na uwagę zasługuje w tym kontekście, że Polecenie Ministra Zdrowia z dnia
4 września 2020 r. zostało wydane na podstawie art. 10a ust. 1 ustawy covidowej.
Przepis ten stanowił, że minister właściwy do spraw zdrowia może podejmować inne
niż określone w art. 10 działania związane z przeciwdziałaniem Covid-19. Z kolei z
mocy art. 10 ustawy covidowej minister właściwy do spraw zdrowia mógł nałożyć
obowiązek wykonania określonego zadania w związku z przeciwdziałaniem Covid-
19 między innymi na podmiot leczniczy będący samodzielnym publicznym zakładem
opieki zdrowotnej, zapewniając środki na pokrycie wydatków związanych z
wykonaniem tego obowiązku. Natomiast Polecenie Ministra Zdrowia z dnia
1 listopada 2020 r. wydano w oparciu o art. 42 ustawy zmieniającej ustawę covidową.
Z art. 10a ust. 1 ustawy covidowej stosowanym w związku z art. 42 ustawy
zmieniającej nie wynika, że działanie ministra właściwego do spraw zdrowia
(podmiotu uprawnionego na podstawie art. 10a ust. 1 ustawy covidowej) mogło
polegać na nałożeniu obowiązku na osobę prawną - samodzielny publiczny zakład
opieki zdrowotnej utworzony przez jednostkę samorządu terytorialnego (podmiot,
który nie jest jednostką organizacyjną podległą Ministrowi Zdrowia) względem
zatrudnianych przez nią pracowników. Wniosek przeciwny kolidowałby
z charakterem prawnym aktu wewnętrznego, o którym w art. 93 Konstytucji RP, a
więc aktu o charakterze wewnętrznym obowiązującego tylko jednostki organizacje
podległe wydającemu go organowi, który to akt nie może stanowić podstawy decyzji
wobec obywateli, osób prawnych oraz innych podmiotów. Rolą art. 93 ust. 2 zdanie
2 Konstytucji RP jest zagwarantowanie, że akty prawa wewnętrznego nie tylko będą
adresowane wyłącznie do jednostek organizacyjnie podległych organowi
wydającemu akt, lecz również, że nie będą w sposób choćby pośredni wpływały na
sytuację prawną, w tym treść praw czy obowiązków podmiotów niepodlegających
I PSKP 4/25
38
organizacyjnie takiemu organowi (M. Wiącek (w:) M. Safjan, L. Bosek (red.),
Konstytucja RP. Tom II. Komentarz do art. 87–243, Warszawa 2016, art. 93 wraz z
powołaną literaturą). Polecenie Ministra Zdrowia nie było wszak aktem
wykonawczym w rozumieniu art. 9 § 1 k.p., kształtującym treść stosunku pracy, jaki
łączył pozwanego z powodem. Interpretacja odmienna od przedstawionej wykładni
art. 10a ust. 1 ustawy covidowej byłaby sprzeczna z podstawową zasadą prawa
pracy – zasadą swobody nawiązania stosunku pracy oraz ustalania warunków pracy
i płacy. Zasada ta podkreśla autonomiczność decyzji stron stosunku pracy co do
nawiązania i kształtowania treści tegoż stosunku prawnego.
Wskazane w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku orzeczenia Sądu
Najwyższego również nie uzasadniają tezy, że Polecenie Ministra Zdrowia jest
źródłem prawa pracy. Wyroki Sądu Najwyższego z: 23 października 2006 r., II PK
28/06 (OSNP 2007 nr 23-24, poz. 345) i 9 czerwca 2008 r., II PK 328/07 (OSNP 2009
nr 21-22, poz. 277) dotyczyły roszczeń pracownika zatrudnionego w państwowej
jednostce sfery budżetowej, którego warunki wynagrodzenia kształtowane były
zgodnie z mechanizmem przewidzianym w art. 773 k.p. Zakres zastosowania tego
przepisu, odpowiednio aktów wykonawczych wydanych na jego podstawie (co do
zasady – rozporządzeń, wyjątkowo zarządzeń) odnosi się do warunków
wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z pracą dla
pracowników zatrudnionych w państwowych jednostkach sfery budżetowej. Powód
nie był takim pracownikiem. Nie można przy tym zapominać, że art. 773 k.p. stanowi
odstępstwo od zasady wyrażonej w art. 771 k.p., zgodnie z którym warunki
wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z pracą
ustalają układy zbiorowego pracy, stanowiące w myśl art. 9 § 1 k.p. źródło prawa
pracy. Zgodnie z art. 183c § 2 k.p. wynagrodzenie obejmuje wszystkie składniki
wynagrodzenia, bez względu na ich nazwę i charakter, a także inne świadczenia
związane z pracą, przyznawane pracownikom w formie pieniężnej lub w innej formie
niż pieniężna (K. Walczak (w:) K. Walczak (red.), Kodeks pracy. Komentarz.
Warszawa 2025, art. 771). Tymczasowo, to jest do momentu objęcia pracowników
układem zbiorowym pracy, warunki wynagradzania za pracę i przyznawania innych
świadczeń związanych z pracą określa: 1) w przypadku pracodawców niebędących
jednostkami sfery budżetowej, zatrudniającymi co do zasady co najmniej 50
I PSKP 4/25
39
pracowników – regulamin wynagradzania ustalany przez pracodawcę (art. 772 k.p.);
2) w przypadku pracodawców będących jednostkami sfery budżetowej – co do
zasady rozporządzenie ministra właściwego do spraw pracy wydane na wniosek
właściwego ministra (art. 773 k.p.). Ustawodawca nie różnicuje zatem pracodawców,
lecz umożliwia im i samym pracownikom wybór odpowiedniego dla nich instrumentu
prawnego. Zatem reguluje ich sytuację w taki sam sposób, a zastosowanie
odpowiedniego instrumentu prawnego zależy od stron dialogu społecznego.
Z przywołanych przepisów wynika, że w odniesieniu do pracodawców niebędących
jednostkami sfery budżetowej, przy ustalaniu warunków wynagradzania za pracę i
przyznawania innych świadczeń związanych z pracą uczestniczą bezpośrednio lub
pośrednio (przez swoich przedstawicieli) pracodawca oraz pracownicy, którzy będą
stosować dany akt (układ zbiorowy pracy, regulamin wynagradzania). W tym
przejawia się cecha autonomiczności źródeł prawa pracy niebędących
powszechnymi źródłami prawa. O ile źródła prawa w znaczeniu konstytucyjnym
pochodzą od organów państwa – są przez nie tworzone lub uznane – o tyle
autonomiczne źródła prawa pracy są tworzone z udziałem podmiotów, które nie
stanowią elementu struktury państwowej; mają swoje źródło w wolnościach i prawach
jednostki oraz tworzonych przez nie podmiotach (Ł. Pisarczyk, Autonomiczne źródła
prawa pracy, Warszawa 2022, rozdział I pkt 5; D.E. Lach, Wybrane zagadnienia
dotyczące udzielania zamówień na świadczenia zdrowotne (w:) T. Kuczyński, A.
Jabłoński (red.) Prawo pracy i prawo zabezpieczenia społecznego. Księga
Jubileuszowa Profesora Zdzisława Kubota, Wrocław 2018, s. 321). Uwzględniając
charakter pozwanego (osoba prawna niebędącą jednostką sfery budżetowej),
Polecenie Ministra Zdrowia nie spełnia kryteriów autonomicznego źródła prawa pracy
kształtującego treść stosunku pracy powoda i pozwanego. Zarówno pozwany, jak i
powód – bezpośrednio czy pośrednio przez swoich przedstawicieli - nie uczestniczyli
w tworzeniu Polecenia Ministra Zdrowia. Organ wydający Polecenie nie był
pracodawcą powoda. Jednocześnie nie ustalono, aby miał on upoważnienie do
działania w imieniu pozwanego w zakresie dotyczącym czynności z zakresu prawa
pracy. Tym samym nie można zgodzić się z twierdzeniem Sądu Rejonowego,
przyjętym następnie przez Sąd Okręgowy, że w okolicznościach faktycznych tej
sprawy Polecenie Ministra Zdrowia, jakkolwiek nie stanowi źródła prawa
I PSKP 4/25
40
powszechnie obowiązującego, to traktować je można jako autonomiczne źródło
prawa pracy. Jeżeli chodzi o powołany w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia
wyrok Sądu Najwyższego z 11 czerwca 1997 r. (I PKN 201/97, OSNAPiUS 1998 nr
10, poz. 296) to stan faktyczny, w którym zapadło to rozstrzygnięcie, jest odmienny
od stanu faktycznego niniejszej sprawy. Dostrzeżenie tych różnic jest istotne dla
oceny argumentacji Sądów obu instancji. W wyroku z dnia 11 czerwca 1997 r. Sąd
Najwyższy zakwalifikował umowę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jako
statut w rozumieniu art. 9 § 1 k.p., podkreślając, że jest to akt wewnątrzzakładowy
tworzony przez wspólników spółki. Tymczasem w tej sprawie mamy do czynienia z
Poleceniem Ministra Zdrowia będącym aktem wydanym przez organ państwa –
jednostkę funkcjonującą poza strukturą pozwanego pracodawcy. Charakter
podmiotu wydającego Polecenie (organ państwa) i tryb tworzenia Polecenia
(jednostronnie bez udziału - nawet w sposób pośredni - stron stosunku pracy) nie
uzasadniają zakwalifikowania Polecenia Ministra Zdrowia jako statutu będącego
źródłem prawa pracy dla stosunku pracy istniejącego między pozwanym a powodem.
Sąd drugiej instancji zasadnie przywołuje stanowisko wyrażone w doktrynie (J.
Frąckowiak, Orzecznictwo i doktryna jako źródło prawa prywatnego, Acta
Universitatis Wratislaviensis No 3828, Przegląd Prawa i Administracji CXII, Wrocław
2018, s. 50 wraz z przywołanym orzecznictwem w opracowaniu), że Sąd rozpoznając
sprawę, winien bowiem ustalić jaki przepis ma zastosowanie w sprawie i
jednocześnie w jaki sposób należy rozumieć tenże przepis, a co za tym idzie, jak
wpłynie on na kształt danego stosunku prawnego, a także, jak należy rozumieć
postanowienia umowy, która powołała do życia i ukształtowała dany stosunek prawny.
Tezy jednak, że Polecenie Ministra Zdrowia jest źródłem prawa pracy, nie uzasadnia
również wyrok Sądu Najwyższego z 22 września 2021 r. (III PSKP 33/21, OSNP 2022
nr 6, poz. 55). W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy stwierdził, że źródłem praw, jak i
obowiązków pracowniczych może być zwyczaj zakładowy. Przywołane stanowisko
Sądu Najwyższego nie wiązało się jednak z wykładnią art. 9 § 1 k.p. Ponadto,
orzeczenie to nie jest adekwatne do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy, gdyż
nie ustalono w niej, aby obowiązek wypłaty dodatkowego świadczenia przez
pozwanego wynikał z ukształtowanej praktyki. Cel świadczenia dodatkowego
przemawia natomiast za sformułowaniem przeciwnego wniosku. Potrzeba ustalenia
I PSKP 4/25
41
zasad finansowania świadczenia dodatkowego, o którym mowa w Poleceniu Ministra
Zdrowia, wynikała nie z utrwalonej praktyki finansowania tego rodzaju świadczeń, ale
z wyjątkowych i nieprzewidzianych okoliczności spowodowanych epidemią Covid-19.
Miała na celu zapewnienie „utrzymania stanu liczbowego kadry medycznej
najbardziej istotnej z punktu widzenia przeciwdziałania COVID-19” (uzasadnienie
Polecenia Ministra Zdrowia). W związku z tą konstatacją, Polecenie Ministra Zdrowia
nie było aktem określającym prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników.
Poleceniem minister właściwy do spraw zdrowia nałożył na Narodowy Fundusz
Zdrowia obowiązek określonego działania. Treścią tego obowiązku było: 1)
przekazanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia środków finansowych wymienionym
w Poleceniu Ministra Zdrowia podmiotom leczniczym oraz 2) zobowiązanie tych
podmiotów leczniczych do określonych działań, to jest do zarówno wypłaty osobom
spełniającym wskazane w Poleceniu warunki dodatkowego świadczenia ze środków
finansowych przekazanych na ten cel przez dyrektora właściwego oddziału
wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w wysokości ustalonej według
zasad określonych w Poleceniu, na podstawie umowy lub porozumienia, jak również
poddania się kontroli w zakresie realizacji zobowiązania wypłaty dodatkowego
świadczenia z przekazanych środków finansowych oraz zwrotu środków
finansowych w sytuacjach określonych w Poleceniu (Załącznik do Polecenia Ministra
Zdrowia określający zasady przekazania środków finansowych). Analiza treści
Polecenia uzasadnia konkluzję, że nie stanowiło ono podstawy prawnej obowiązku
podmiotu leczniczego wypłaty dodatkowego świadczenia zatrudnionym przez niego
członkom personelu medycznego. Obowiązek taki po stronie pozwanego szpitala
mógł powstać dopiero na skutek działań Narodowego Funduszu Zdrowia podjętych
w wykonaniu Polecenia. Ponadto, w treści Polecenia Ministra Zdrowia mowa o
wypłacie dodatkowego świadczenia „na podstawie umowy lub porozumienia”, z
czego można wnioskować, że czynnością poprzedzającą wypłatę dodatkowego
świadczenia miało być wyrażanie przez podmiot leczniczy zgody w ramach zawarcia
umowy lub porozumienia, a ani Polecenie, ani zawarta w jego wykonaniu umowa nie
stanowiły źródła prawa pracy, modyfikującego treść stosunku pracy pomiędzy
powodem a pozwanym. Służąca realizacji Polecenia umowa zobowiązywała
pozwanego do określonego świadczenia – wypłaty uprawnionym osobom
I PSKP 4/25
42
„dodatkowego świadczenia”, nie dając mu wszakże prawa do modyfikowania tego
obowiązku, w tym zwłaszcza do samodzielnego ustalania wysokości
przedmiotowego „dodatkowego świadczenia” np. poprzez powiązanie go z czasem
wypełniania określonych zadań.
W świetle zaprezentowanych rozważań nie można Polecenia Ministra Zdrowia
z dnia 4 września 2020 r. traktować jako aktu wyrażającego normę wzorcową,
względem której należy oceniać treść porozumień zawieranych przez pracodawcę
ze stroną związkową w aspekcie zasady korzystności, o której mowa w art. 9 § 2 k.p.
W konsekwencji tego, przewidziane Poleceniem Ministra Zdrowia – jako aktem
wewnętrznym, nakładającym określone zobowiązanie na Narodowy Fundusz
Zdrowia – „dodatkowe świadczenie” nie stanowiło świadczenia ze stosunku pracy.
Nie było ono przedmiotem uzgodnień stron stosunku pracy ani nie wynikało z
przepisów prawa pracy. Zawartą przez [...] Oddział Wojewódzki Narodowego
Funduszu Zdrowia ze Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł. umową pozwany nie został
ani upoważniony, ani zobowiązany do decydowania o przyznaniu tego świadczenia,
określania jego wysokości, warunków nabycia itd., a jedynie do dokonywania
czynności o charakterze technicznym, przede wszystkim wypłaty - a nie finansowania
osobom spełniającym - określone w Poleceniu Ministra Zdrowia, a następnie w
umowie z Narodowym Funduszem Zdrowia - przesłanki świadczenia w wysokości
wskazanej w Poleceniu.
Okoliczność, że w Poleceniu Ministra Zdrowia przewidziano środki na
wypadek, gdyby beneficjentami świadczenia okazały się także osoby, za które należy
opłacić rozmaite daniny publiczne - uwzględniając pozostające po stronie
pracodawcy koszty - nie może przesądzać o charakterze prawnym tego świadczenia.
Po pierwsze, trzeba zauważyć, że stosowny obowiązek podmiotu zatrudniającego
dotyczy także pozapracowniczych form zatrudnienia: wszelkich umów o świadczenie
usług („kontraktów”), do których na mocy art. 750 k.c. stosuje się przepisy o zleceniu.
Po drugie – co nawet istotniejsze – obowiązek składkowy reguluje prawo
zabezpieczenia społecznego, które ma charakter autonomiczny w stosunku do
prawa pracy. Przewidziany prawem zabezpieczenia społecznego obowiązek
składkowy nie wpływa zatem na kwalifikację prawną przedmiotowego świadczenia i
nie czyni go świadczeniem ze stosunku pracy. Należy zatem stwierdzić, że w
I PSKP 4/25
43
Poleceniu Ministra Zdrowia przewidziano szczególne świadczenie, finansowane ze
środków publicznych, adresowane do zakreślonego w Poleceniu kręgu podmiotów,
bez względu na ich status zatrudnieniowy. Jego ekstraordynaryjny charakter i
przeznaczenie podkreślono w uzasadnieniu Polecenia Ministra Zdrowia, wskazując,
że niniejsze polecenie ma na celu uatrakcyjnienie warunków zatrudnienia osób
uczestniczących w udzielaniu świadczeń w szpitalach przeznaczonych dla pacjentów
z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2, co przyczyni się do
utrzymania stanu liczbowego kadry medycznej najbardziej istotnej z punktu widzenia
przeciwdziałania COVID-19. Na marginesie zasadniczych rozważań faktem jest, że
na początku pandemii w sytuacji, gdy jeszcze nie były dostępne szczepionki (nie jest
rzeczą Sądu Najwyższego dokonywanie oceny w tym miejscu i przedmiotowym
zakresie), istniało wyzwanie związane z zapewnieniem właściwej obsady oddziałów
i jednostek covidowych w szpitalu. W obawie o własne zdrowie, a nawet życie,
niektórzy pracownicy medyczni odmawiali pracy na tych oddziałach. Chodziło zatem
o uhonorowanie wysiłków „kadry medycznej” w celu utrzymania wydolności
przeciążonego w okresie pandemii systemu opieki zdrowotnej.
Jak wynika z dokonanych przez Sądy obu instancji ustaleń faktycznych, w
wykonaniu Polecenia Ministra Zdrowia – nakładającego na Narodowy Fundusz
Zdrowia obowiązek „przekazania (…) środków finansowych” – w dniu 21
października 2020 r. między [...] Oddziałem Wojewódzkim NFZ a Zespołem Opieki
Zdrowotnej w Ł. została zawarta umowa, na mocy której Narodowy Fundusz Zdrowia
zobowiązał się do przekazywania pozwanemu środków zapewniających możliwość
wypłaty dodatkowych świadczeń pieniężnych, natomiast pozwany zobowiązał się w
badanym zakresie do comiesięcznego wypłacania dodatkowego świadczenia
pieniężnego osobom wykonującym zawód medyczny, uczestniczącym w udzielaniu
świadczeń zdrowotnych i mającym bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem
lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Zatem każdemu medykowi udzielającemu
świadczeń zdrowotnych szpitala II lub III poziomu zabezpieczenia należało się w tym
przedmiocie dodatkowe świadczenie nieobwarowane żadnymi innymi warunkami, o
ile pracownik miał bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem i zakażeniem
wirusem SARS-CoV-2, co wiązało się z koniecznością ustalenia przez Sąd, że
powód w spornym okresie pracował z narażeniem na zakażenie wirusem covid.
I PSKP 4/25
44
W związku z poleceniem Ministra Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia zawarł z
pozwanym dnia 21 października 2020 r. umowę, która regulowała kwestię wypłaty
dodatkowych świadczeń. Umowa ta w swojej treści powielała postanowienia
znajdujące się w treści polecenia. W związku z nowelizacją polecenia Ministra
Zdrowia z dnia 1 listopada 2020 r., w dniu 19 listopada 2020 r. podpisano aneks do
umowy, który w całości uwzględniał zmiany zawarte w nowelizacji polecenia.
Należy przy tym uznać, że to, iż wypłatę przedmiotowego świadczenia
powierzono wskazanym w Poleceniu Ministra Zdrowia podmiotom - w
okolicznościach sprawy pracodawcy powoda - nie wpływa na ocenę jego charakteru
prawnego, w szczególności nie upoważnia do zakwalifikowania go do kategorii
świadczeń ze stosunku pracy. Z jednej strony ani Polecenie Ministra Zdrowia, ani
zawarta w jego wykonaniu umowa nie stanowiły źródła prawa pracy modyfikującego
treść stosunku pracy między powodem M. S. a pozwanym Zespołem Opieki
Zdrowotnej w Ł., z drugiej zaś nałożenie na pracodawcę obowiązku wypłacania
określonego świadczenia nie oznacza, że ma on w tym zakresie obowiązek lub
kompetencję zmodyfikowania treści stosunku pracy. Trzeba w tym widzieć raczej
powierzenie podmiotowi niepublicznemu (niebędącemu podmiotem władzy
publicznej) wykonania określonych zadań publicznych, co jest często stosowaną
praktyką w odniesieniu do nakładania na podmioty zatrudniające rozmaitych
obowiązków z zakresu zabezpieczenia społecznego. Pomijając nawet rozliczne
techniczne obowiązki płatnika dotyczące zgłaszania do ubezpieczeń i opłacania
składek, trzeba podkreślić, że możliwe jest także nałożenie obowiązku wypłaty
określonych świadczeń, niemających jednak charakteru świadczeń ze stosunku
pracy. W tym kontekście należy przede wszystkim wskazać na inny przykład w
postaci obowiązku wypłaty zasiłków z ubezpieczenia chorobowego, nałożony na
pracodawcę - płatnika zgłaszającego do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20
ubezpieczonych (art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o
świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i
macierzyństwa). Wypłata zasiłków chorobowych przez płatnika składek ma charakter
wyłącznie techniczny (K. Stopka (w:) Świadczenia pieniężne z ubezpieczenia
społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Komentarz, Warszawa 2022,
komentarz do art. 61, pkt 2). Płatnicy wypłacają zasiłki nie ze swoich środków, ale ze
I PSKP 4/25
45
środków funduszu chorobowego, rozliczając się z ZUS składkami. Nie ma
wątpliwości, że tak też wypłacane przez pracodawcę zasiłki nie stają się
świadczeniami ze stosunku pracy.
Wykładnia prawa to ogół czynności poznawczych zmierzających do ustalenia
właściwego sensu przepisów prawnych, zatem stosowanie prawa poprzedza
ustalenie obowiązujących przepisów i ich sensu oraz ustalenie faktów, które mają
znaczenie dla określenia konsekwencji prawnych, a następnie porównanie treści
norm z ustalonymi faktami i stwierdzenie ich odpowiedniości. Skoro wypłacane przez
pracodawcę zasiłki nie stają się świadczeniami ze stosunku pracy, tak i
przedmiotowe „dodatkowe świadczenia”, realizowane przez wskazane w Poleceniu
Ministra Zdrowia podmioty na podstawie zawartych przez nie umów z Narodowym
Funduszem Zdrowia, nie zyskują takiego charakteru. Umowa zobowiązywała
pozwanego do wypłaty świadczenia (finansowanego ze środków publicznych, a nie
własnych) podmiotom spełniającym warunki do nabycia tego szczególnego
świadczenia (które zostały określone w Porozumieniu) oraz uiszczenia ewentualnych,
koniecznych danin publicznych. Okoliczność, że świadczenie to wypłacał
pracodawca, nie zmieniła jego charakteru prawnego: sui generis świadczenia dla
określonej grupy osób wykonujących zawód medyczny, wprowadzonego w
szczególnych uwarunkowaniach epidemii COVID-19. Analiza tekstu polecenia w
żadnym razie nie uzasadnia tezy, że jest to akt określający prawa i obowiązki
pracownika i pracodawcy.
Odnośnie do kwestii dopuszczalności modyfikowania przez pozwanego
pracodawcę wysokości „dodatkowego świadczenia” warto zauważyć, że wysokość
przedmiotowego świadczenia została jednoznacznie określona zarówno w Poleceniu
Ministra Zdrowia, jak i realizującej je umowie Narodowego Funduszu Zdrowia ze
Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł. Tak w Poleceniu Ministra Zdrowia, jak i w umowie
nie przewidziano mechanizmu kształtującego wysokości świadczenia w zależności
od wymiaru czasu pracy wykonywanej w określonych warunkach. Brak także
wyraźnie wyartykułowanej kompetencji dla podmiotu zobowiązanego do wypłaty
„dodatkowego świadczenia” do różnicowania jego wysokości w związku z
uwarunkowaniami występującymi w tym podmiocie.
I PSKP 4/25
46
Nie ma ponadto powodu, aby – wbrew treści Polecenia Ministra Zdrowia i
umowy – stosowną kompetencję domniemywać w oparciu o argumenty
aksjologiczne. W analizowanej sprawie sięgnięcie do wykładni funkcjonalnej możliwe
jest tylko w sytuacji językowej wieloznaczności przepisu, a ta w tym wypadku nie
występuje. Dla odczytania intencji legislatora pomocne może być uzasadnienie
projektu ustawy, stenogramy z posiedzeń Komisji, które pracowały nad
przedłożonym projektem. Poza tym problematyczne może być ustalenie motywacji
prawodawcy w związku z przywołanymi okolicznościami. Chodzi bowiem o
wykluczenie ryzyka, że system wartości czy cele prawa przypisywane prawodawcy
okażą się wartościami uznawanymi przez interpretatora, czy raczej celami ustawy,
jaki chciałby widzieć interpretator (S. Wronkowska, Z. Ziembiński, Zarys teorii prawa,
Poznań 2001, s. 166-168). Zasadzie pierwszeństwa wykładni językowej oraz
pomocniczości wykładni systemowej i funkcjonalnej można nadać w okolicznościach
analizowanej sprawy następującą formułę: interpretator powinien opierać się na
rezultatach wykładni językowej i dopiero gdy ta prowadzi do niedających się usunąć
wątpliwości korzystać z wykładni systemowej, a jeżeli również wykładnia systemowa
nie doprowadza do usunięcia wątpliwości interpretacyjnych, można posłużyć się
wykładnią funkcjonalną (L. Morawski, Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 68 i n.).
W tym kontekście wypada przypomnieć, że w uzasadnieniu Polecenia Ministra
Zdrowia wskazano, iż przedmiotowe świadczenie ma na celu „uatrakcyjnienie
warunków zatrudnienia osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń w szpitalach
przeznaczonych dla pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-
2, co przyczyni się do utrzymania stanu liczbowego kadry medycznej najbardziej
istotnej z punktu widzenia przeciwdziałania COVID-19”. Nie można zapominać, że
chodziło o sytuację bardzo dynamiczną, skutkującą przeciążeniem systemu i
pracujących w nim osób. Wprowadzenie wymogu wstecznej weryfikacji ilości godzin
pracy w określonych warunkach implikowałoby dodatkowe obciążenie
administracyjne, a podmioty lecznicze, zwłaszcza szpitale i jednostki zajmujące się
ratownictwem medycznym, musiały rozwiązać problem opieki nad pacjentami
zarażonymi lub podejrzanymi o zakażenie koronawirusem. Obniżanie wysokości
świadczenia, na przykład w związku z – niezależnym od danej osoby –
przenoszeniem między oddziałami danego szpitala, nie służyłoby realizacji tego celu.
I PSKP 4/25
47
Przyjęte w Poleceniu Ministra Zdrowia rozwiązanie tym samym te, w którym
wysokość świadczenia jest zryczałtowana i nie zależy od liczby godzin pracy w
określonych warunkach, można – zależnie od przyjętych założeń – oceniać zarówno
jako swoisty błąd, wymagający korekty za pomocą zasady proporcjonalności (tak
uznał Sąd pierwszej i drugiej instancji). Można jednak – w szczególnych
okolicznościach pandemii – uznać, że proporcjonalna modyfikacja wysokości
świadczenia stałaby w sprzeczności z jego celem, jednoznacznie wyartykułowanym
w Poleceniu Ministra Zdrowia. Wobec możliwości konstruowania odmiennych ocen
odnośnie do ukształtowania przedmiotowego świadczenia odwoływanie się do
argumentacji funkcjonalnej, zwłaszcza w opozycji do jednoznacznego brzmienia
Polecenia Ministra Zdrowia i realizującej je umowy, nie wydaje się zasadne. Suma
powyższych rozważań prowadzi do wniosku, że służąca realizacji Polecenia Ministra
Zdrowia umowa z Narodowym Funduszem Zdrowia zobowiązywała pozwany szpital
do spełnienia określonego świadczenia (wypłaty uprawnionym osobom
„dodatkowego świadczenia”), nie dając mu prawa do modyfikowania tego obowiązku,
w tym zwłaszcza do samodzielnego ustalania wysokości przedmiotowego
„dodatkowego świadczenia”, na przykład przez powiązanie jej z czasem wypełniania
określonych zadań. Pojawia się jednak pytanie, czy przepisy prawa pracy nie
upoważniały pracodawcę do modyfikowania wysokości spornego świadczenia.
W sprawie wskazywano w tym aspekcie na konieczność uwzględnienia regulacji
zakładowej (porozumienia z dnia 7 maja 2020 r. zawartego między Organizacjami
Związkowymi działającymi przy Zespole Opieki Zdrowotnej w Ł. a pozwanym) oraz
generalnie reguł dotyczących kształtowania wysokości wynagrodzenia, przede
wszystkim zasady ekwiwalentności z art. 78 § 1 k.p. oraz prawa do dyferencjacji
wynagrodzenia w oparciu o zdefiniowane, usprawiedliwione i obiektywne kryteria.
Mając na uwadze zaprezentowane wyżej konkluzje na temat prawego
charakteru spornego „dodatkowego świadczenia”, pozwalających na jednoznaczne
stwierdzenie, że nie może być ono zakwalifikowane jako świadczenie ze stosunku
pracy, w konsekwencji trzeba uznać, że nie jest dopuszczalne różnicowanie jego
wysokości na podstawie przepisów prawa pracy, czy to zakładowego, czy rangi
ustawowej. Odnosząc się wprost do zarzutów skargi kasacyjnej, można zatem
przyjąć, że pozwany w okresie objętym pozwem nie był uprawniony do
I PSKP 4/25
48
proporcjonalnego ustalenia wysokości dodatkowego świadczenia w zależności od
ilości godzin pracy powoda w bezpośrednim kontakcie z pacjentem z podejrzeniem
lub z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 w oparciu o porozumienie z dnia 7 maja
2020 r. zawarte przez Zespół Opieki Zdrowotnej w Ł. z działającym w nim
organizacjami związkowymi. Porozumienie to nie znajdowało zastosowania do
przedmiotowego świadczenia, niebędącego świadczeniem ze stosunku pracy, a
jedynie wypłacanego przez pracodawcę na podstawie umowy z Narodowym
Funduszem Zdrowia.
W dalszej kolejności także przepis art. 78 § 1 k.p., jako odnoszący się do
kształtowania wysokości wynagrodzenia, nie znajduje zastosowania do
przedmiotowego „dodatkowego świadczenia”, gdyż nie stanowiło ono elementu
wynagrodzenia w rozumieniu tego przepisu, ale sui generis świadczenie dla osób
wykonujących zawód medyczny w określonych okolicznościach faktycznych
(pandemii COVID-19).
Sąd pierwszej instancji przyjął, że wypłacane „dodatki covidowe” są
składnikami wynagrodzenia za pracę, a Sąd drugiej instancji podkreślił, że
przywołana regulacja polecenia Ministra Zdrowia nie wyłącza po pierwsze, w żadnym
razie możliwości, by pracodawca zweryfikował uprawnienie pracownika do
otrzymania dodatku, a po drugie, taka prerogatywa pracodawcy wynika z ogólnych
ustawowych reguł prawa pracy, które obowiązywały w niezmodyfikowanej postaci,
nakładając na pracodawcę obowiązek ustalenia wynagrodzenia w zakładzie pracy
według kryteriów odpowiadających wymogom art. 78 § 1 k.p. i zasadzie
ekwiwalentności: pracy i jej wynagrodzenia, przy jednoczesnym poszanowaniu
ogólnej zasady równego traktowania w zatrudnieniu i niedyskryminacji w
wynagrodzeniu wynikającej z art. 183c § 1 k.p. Sąd Najwyższy dostrzega, że przepis
art. 183c k.p. statuuje prawo pracowników do jednakowego wynagrodzenia za
jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości oraz zawiera definicje na
potrzeby tego uprawnienia pracowniczego, a mianowicie wynagrodzenia oraz pracy
o jednakowej wartości. Wynagrodzenie na potrzeby prawa do jednakowego
wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości obejmuje
wszystkie składniki wynagrodzenia, bez względu na ich nazwę i charakter, a także
inne świadczenia związane z pracą, przyznawane pracownikom w formie pieniężnej
I PSKP 4/25
49
lub w innej formie niż pieniężna. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyraźnie
zarysowała się tendencja do szerokiego rozumienia pojęcia wynagrodzenia za pracę,
w tym uwzględniania innych świadczeń jako wynagrodzenia za pracę. Pojęcie
wynagrodzenia za pracę stanowi zbiorczą nazwę dla rozmaitych wypłat
dokonywanych przez pracodawcę na rzecz pracownika. Kwalifikacji poszczególnych
wypłat na rzecz pracownika jako posiadających charakter wynagrodzenia za pracę
lub pozbawionych takiego charakteru, dokonują w konkretnych sprawach sądy
(wyroki Sądu Najwyższego z: 10 października 2007 r., II PK 38/07, Legalis nr 112155;
18 marca 2025 r., III PSKP 49/24, LEX nr 3847029).
W okolicznościach sprawy, Sąd odwoławczy po uchyleniu wydanego
orzeczenia przez Sąd Najwyższy, winien dokonać całościowej, a zatem faktycznej i
prawnej, oceny. Jeżeli powód pracował w podmiocie leczniczym umieszczonym w
stosownym wykazie, wykonującym działalność (leczniczą w rodzaju świadczenia
szpitalne) wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem C0VID-19 lub w którego
wyodrębnionych komórkach organizacyjnych są udzielane świadczenia opieki
zdrowotnej wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, to środki finansowe
tylko wówczas są przekazywane - z przeznaczeniem na przyznanie osobom
wykonującym zawód medyczny uczestniczącym w udzielaniu świadczeń
zdrowotnych i mającym bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub
zakażeniem wirusem SARS-Cov-2 – w postaci dodatkowego świadczenia
pieniężnego, wypłacanego miesięcznie. W sytuacji, gdy niewłaściwie zostaje
dokonana subsumpcja ustalonych faktów co do zastosowania prawa materialnego
przez Sąd pierwszej instancji, to Sąd drugiej instancji powinien do tych okoliczności
ustosunkować się.
Reguła ekwiwalentności wynagrodzenia nie ma charakteru bezwzględnego i
doznaje wyjątków, co dotyczy przede wszystkim właśnie rozmaitych dodatków do
wynagrodzenia, jako jego składników nieobligatoryjnych, dodatkowych i
roszczeniowych. Odnośnie do tychże dodatków w literaturze przyjmuje się, że:
składnik ten służy docenieniu rodzaju wykonywanej pracy, jak również kwalifikacji
pracownika, w przeciwieństwie do premii z reguły abstrahuje od ilości i jakości
wykonywanej pracy - stanowi zapłatę za szczególne utrudnienia w pracy lub
zwiększony zakres odpowiedzialności. Dodatki co do zasady mają charakter stały,
I PSKP 4/25
50
mogą być przyznawane jednak okresowo (P. Prusinowski (w:) Kodeks pracy.
Komentarz. Tom I. Art. 1-93, red. K.W. Baran, Warszawa 2022, komentarz do art. 78).
Podkreślając, że dodatki „z reguły abstrahują od ilości i jakości wykonywanej pracy”,
warto zauważyć, że zdefiniowany w uzasadnieniu Polecenia Ministra Zdrowia cel
przedmiotowego dodatkowego świadczenia niewątpliwie nawiązuje do opisanego w
cytowanym fragmencie przeznaczenia rozmaitych dodatków jako nieekwiwalentnych
składników wynagrodzenia, służących „docenieniu rodzaju wykonywanej pracy” lub
stanowiących „zapłatę za szczególne utrudnienia”.
Za trafny należy uznać także zarzut kasacyjny naruszenia przez Sąd drugiej
instancji art. 393 k.c. Pojawia się w tym miejscu zagadnienie, czy roszczenie powoda
o wyrównanie przedmiotowego świadczenia miało oparcie w umowie między
Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł. a [...] Oddziałem Wojewódzkim Narodowego
Funduszu Zdrowia z dnia 21 października 2020 r., stanowiącej wykonanie Polecenia
Ministra Zdrowia, czy też pozwany mógł ustalić własne zasady przyznawania
przewidzianego tą umową dodatku. Sąd drugiej instancji w całości podzielił
stanowisko Sądu pierwszej instancji, że dodatkowe świadczenie w postaci dodatku
covidowego ma charakter pieniężny, a jego wysokość została dookreślona w treści
umowy zawartej przez Narodowy Fundusz Zdrowia z pozwanym szpitalem. Żadna
ze stron tej umowy nie była uprawniona do tego świadczenia, którego spełnienie
następować miało na rzecz osób wykonujących u pozwanego zawód medyczny, co
oznacza, że przedmiotowa umowa ma charakter umowy zawartej na rzecz osoby
trzeciej (pactum in favorem tertii) w rozumieniu art. 393 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.
Należy w tym miejscu zauważyć jednak, że dla przyjęcia konstrukcji porozumienia o
świadczenie na rzecz osoby trzeciej wymagane jest wykazanie, zgodnie z art. 393 §
1 k.c., że w umowie łączącej wierzyciela z dłużnikiem dokonane zostało zastrzeżenie,
że dłużnik spełni świadczenie na rzecz osoby trzeciej, która może tego żądać
bezpośrednio od niego. Chodzi tu o zastrzeżenie (zastrzegającym jest wierzyciel, a
przyrzekającym dłużnik - stosunek pokrycia), będące wynikiem zgody stron danego
stosunku zobowiązaniowego, obejmujące ich porozumienie, że osoba trzecia
nabywa uprawnienie do żądania spełnienia przyrzeczonego świadczenia (pomiędzy
przyrzekającym a osobą trzecią - stosunek zapłaty; zastrzegającym a osobą trzecią
- stosunek waluty, który jest bezpośrednią przyczyną tego dodatkowego zastrzeżenia
I PSKP 4/25
51
umownego). Nabycie tego uprawnienia staje się definitywne po złożeniu przez osobę
trzecią zastrzegającemu lub przyrzekającemu oświadczenia, że chce z tego
uprawnienia skorzystać. Świadczenie, które dłużnik powinien spełnić na rzecz osoby
trzeciej, winno być dokładnie oznaczone, ponieważ w połączeniu z oznaczeniem
sposobu zachowania się dłużnika pozwala na ustalenie treści stosunku
zobowiązaniowego (wyrok Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2013 r., II PK 293/12,
Legalis nr 712221; W. Robaczyński (w:) Kodeks cywilny. Komentarz. Część ogólna,
red. P. Księżak, M. Pyziak-Szafnicka, Warszawa 2014, art. 65). W uzasadnieniu
zaskarżonego wyroku brak jest jednak ustaleń co do okoliczności zawarcia takiej
umowy, jak również jej treści. Sąd Rejonowy stwierdził, że w myśl art. 393 § 1 k.c.,
jeżeli w umowie zastrzeżono, że dłużnik spełni świadczenie na rzecz osoby trzeciej,
osoba ta, w braku odmiennego postanowienia umowy, może żądać bezpośrednio od
dłużnika spełnienia zastrzeżonego świadczenia. Wobec powyższego powód może
domagać się od pozwanego pracodawcy zapłaty określonych kwot tytułem dodatku
covidowego, jeśli zasady wypłaty przedmiotowych dodatków naruszały
postanowienia zawartej z Narodowym Funduszem Zdrowia umowy oraz polecenia
Ministra Zdrowia, które stanowiło podstawę do zawarcia tej umowy.
Trójpodmiotową strukturę osiąga się w drodze porozumienia stron określonej
umowy (umowy podstawowej, głównej), podczas jej zawierania lub dokonywania jej
modyfikacji, albo drogą umowy uzupełniającej o ten element treść stosunku
prawnego powstałego z innego zdarzenia (na przykład deliktu). Skoro umowa na
rzecz osoby trzeciej nie jest więc samodzielnym kontraktem, lecz zastrzeżeniem
umownym uzupełniającym treść określonego stosunku obligacyjnego, a treścią
zastrzeżenia jest zobowiązanie dłużnika, że spełni świadczenie na rzecz osoby
trzeciej, to umowa wiąże wyłącznie przyrzekającego (dłużnika) i zastrzegającego
(wierzyciela, przyjemcę przyrzeczenia), a osoba trzecia nie jest stroną umowy i sens
włączenia tego podmiotu w strukturę zobowiązania wyjaśnia stosunek łączący ją z
wierzycielem. Jego treść uzasadnia przysporzenie na rzecz osoby trzeciej (A. Kubas,
Umowa na rzecz osoby trzeciej, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Prace prawnicze 1976, z. 78, s. 95 i n.; A. Olejniczak (w:) Kodeks cywilny. Komentarz.
Tom III. Zobowiązania - część ogólna, wyd. II, red. A. Kidyba, Warszawa 2014,
komentarz do art. 393 pkt 1). Na potrzeby powyższej konstrukcji terminem
I PSKP 4/25
52
„zastrzegający” określa się wierzyciela stosunku zobowiązaniowego, zaś terminem
„przyrzekający” - dłużnika tego stosunku, do którego w związku z zawartą między
nimi umową została wprowadzona osoba trzecia, na której rzecz, w miejsce
wierzyciela, ma zostać spełnione świadczenie dłużnika. Osoba trzecia nie jest stroną
czynności prawnej, w której powyższe zastrzeżenie zostaje zawarte, stanowiąc
podmiot, któremu zgodnie z umową podstawową, która została zawarta między
wierzycielem a dłużnikiem, nie przysługuje żaden z tych statusów, jednocześnie
uzyskując pozycję wierzyciela ze stosunku zobowiązaniowego wynikającego z tej
umowy (G. Karaszewski (w:) Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. P.
Nazaruk, Warszawa 2024, komentarz do art. 393, pkt 2). Polski ustawodawca o tyle
ograniczył swobodę stron, że wykluczył możliwość odwołania lub zmiany
zastrzeżenia po tym, jak osoba trzecia oświadczy, że z niego skorzysta (M. Sobczyk,
Komu przysługuje uprawnienie do odwołania lub zmiany zastrzeżenia co do
obowiązku świadczenia na rzecz osoby trzeciej? – argumenty historyczne, Studia
Iuridica Toruniensia 2024, nr 2 s. 310; L. Domański, Instytucje Kodeksu zobowiązań.
Komentarz teoretyczno-praktyczny. Część ogólna, Warszawa 1936, s. 447).
W wyniku zawarcia umowy na rzecz osoby trzeciej dłużnik ma obowiązek spełnić
świadczenie na jej rzecz, a nie na rzecz wierzyciela. W ten sposób wykonuje
jednakże obowiązek ciążący na nim względem wierzyciela (B. Gliniecki (w:) Kodeks
cywilny. Komentarz, wyd. II, red. M. Balwicka-Szczyrba, A. Sylwestrzak, Warszawa
2024, komentarz do art. 393, pkt 3). Innymi słowy, istotą konstrukcji świadczenia na
rzecz osoby trzeciej (art. 393 k.c.) jest „przeadresowanie świadczenia” należnego
wierzycielowi na osobę trzecią, która staje się uczestnikiem stosunku obligacyjnego,
a wykonanie zobowiązania przez dłużnika powoduje umorzenie dwóch zobowiązań
w ramach jednego świadczenia (wyrok Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2016 r.,
II CSK 101/16, LEX nr 2087738). Stosunek podstawowy to causa przysporzenia na
rzecz osoby trzeciej w postaci jej uprawnienia (roszczenia) do otrzymania
zastrzeżonego świadczenia (A. Koch (w:) M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom
II. Komentarz. Art. 353–626. Warszawa 2022, art. 393 nb. 4).
Na tym tle warto zauważyć, że w przypadku przedmiotowej umowy z
Narodowym Funduszem Zdrowia dłużnik – Zespół Opieki Zdrowotnej w Ł. został
zobowiązany do spełnienia określonego świadczenia na rzecz osób wskazanych w
I PSKP 4/25
53
tej umowie (jej beneficjentów). Świadczenie pozwanego polegające na wypłacie
„dodatkowego świadczenia” nie jest jednak świadczeniem Narodowego Funduszu
Zdrowia jedynie „przeadresowanym” na osoby wymienione w umowie. W
konsekwencji można byłoby zastanawiać się, czy w istocie umowa ta jest umową o
świadczenie na rzecz osób trzecich w rozumieniu art. 393 k.c. Należy jednak mieć
na uwadze, że w analizowanym przypadku chodzi o szczególną sytuację prawną,
odnoszącą się do stosunków między podmiotami systemu opieki zdrowotnej.
Generalnie można stwierdzić, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie został wyposażony
w uprawnienia o charakterze władczym w stosunku do świadczeniodawców i –
przede wszystkim w kontekście organizowania systemu opieki zdrowotnej –
posługuje się instrumentarium cywilnoprawnym. Niemniej relacja Narodowego
Funduszu Zdrowia ze świadczeniodawcą nie jest klasycznym stosunkiem
zobowiązaniowym prawa prywatnego. Okoliczność, że Narodowy Fundusz Zdrowia
stosuje instrumentarium cywilnoprawne, nie zmienia złożonego charakteru prawnego
tej relacji. Mając na względzie powyższe, trzeba ponadto wskazać, że umowa o
świadczenie na rzecz osoby trzeciej na ogół stanowi dodatek do innej umowy
(podstawowej), ale może być także dodatkiem do stosunku obligacyjnego
powstałego między wierzycielem i dłużnikiem z innego tytułu prawnego (M. Bednarek,
P. Drapała, E. Łętowska, Umowy odnoszące się do osób trzecich, Warszawa 2005,
§ 4.III.3.). W doktrynie (W. Borysiak: Czynność prawna jako podstawowe źródło
stosunku prawa medycznego (w:) M. Safjan, L. Bosek (red.), Instytucje Prawa
Medycznego. System Prawa Medycznego. Tom 1, Warszawa 2018, s. 438-439 i
wskazana tam literatura) i orzecznictwie (uchwała Sądu Najwyższego z 27 kwietnia
2001 r., III CZP 5/01, OSNC 2001, nr 11, poz. 161; wyroki Sądu Najwyższego z: 16
lutego 2005 r., IV CK 541/04, LEX nr 149585 z glosą J. Jończyka, OSP 2006, nr 1,
s. 3; 12 czerwca 2019 r., IV CSK 89/18, LEX nr 2688388) dość powszechnie traktuje
się umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej jako umowę na rzecz osoby
trzeciej w rozumieniu art. 393 k.c. (odmiennie jednak Z. Strus, Rola i
odpowiedzialność cywilna Narodowego Funduszu Zdrowia w stosunku do
ubezpieczenia zdrowotnego, Przegląd Sądowy 2005, nr 9, str. 40 i n.), wskazując, że
tworzy ona stosunek cywilnoprawny z zawartymi w nim jednak elementami
publicznoprawnymi (Z. Banaszczyk, Umowy handlowe w prawie medycznym (w:) M.
I PSKP 4/25
54
Stec (red.), Prawo umów handlowych. System Prawa Prywatnego. Tom 5b,
Warszawa 2020). W umowie takiej między Narodowym Funduszem Zdrowia
(zastrzegającym) a podmiotem wykonującym działalność leczniczą będącym
świadczeniodawcą (przyrzekającym) istnieje stosunek pokrycia, między
świadczeniodawcą a pacjentem istnieje stosunek zapłaty, a między Narodowym
Funduszem Zdrowia a świadczeniobiorcą (pacjentem – osobą trzecią) stosunek
waluty. Świadczeniodawca spełnia własne zobowiązanie umowne, jednak z punktu
widzenia stosunku waluty spełnia je na rachunek Narodowego Funduszu Zdrowia.
Fundusz, w zakresie środków pochodzących ze składek na ubezpieczenie
zdrowotne, działa bowiem w imieniu własnym, lecz na rzecz ubezpieczonych (art. 97
ust. 2 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej). Względem umowy zawieranej
między Narodowym Funduszem Zdrowia a podmiotem leczniczym pacjent ma więc
jedynie status osoby trzeciej – beneficjenta. Nie wyklucza to jednak
odpowiedzialności Narodowego Funduszu Zdrowia za działania organizacyjne i
nadzorcze niezgodne z prawem (E. Bagińska (w:) W.J. Katner (red.), Prawo
zobowiązań - umowy nienazwane. System Prawa Prywatnego. Tom 9. Wyd. 4,
Warszawa 2023, rozdział IV. Umowy o świadczenie usług).
W świetle powyższego można stwierdzić, że nałożenie obowiązku wypłaty
przedmiotowego „dodatkowego świadczenia” w drodze umowy zawartej przez
Narodowy Fundusz Zdrowia ze świadczeniodawcą jest konsekwencją
ukształtowania relacji prawnych podmiotów systemu opieki zdrowotnej. Skoro
publicznoprawny system finansowania świadczeń opieki zdrowotnej wykorzystuje do
transferu środków pieniężnych mechanizmy cywilnoprawne, to nie ma przeszkód,
aby konstrukcję umowy o świadczenie na rzecz osoby trzeciej – podobnie jak ma to
miejsce odnośnie do kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej – zastosować
również w przypadku omawianej umowy (Z. Banaszczyk, Umowy handlowe w prawie
medycznym (w:) M. Stec (red.), Prawo umów handlowych. System Prawa
Prywatnego. Tom 5b, Warszawa 2020). Zapewne z tego też względu taka forma
prawna - umowy lub porozumienia przekazania określonym podmiotom leczniczym
środków z przeznaczeniem na wypłatę dodatkowego świadczenia została
przewidziana w Poleceniu Ministra Zdrowia. W następstwie należy uznać, że causą
przysporzenia na rzecz osoby trzeciej – osoby wykonującej w określonych umową
I PSKP 4/25
55
okolicznościach zawód medyczny – jest stosunek obligacyjny między Narodowym
Funduszem Zdrowia a tymi osobami, wynikający z Polecenia Ministra Zdrowia.
Podsumowując, służąca wykonaniu Polecenia Ministra Zdrowia umowa z dnia
21 października 2020 r. zawarta między Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł. a [...]
Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia stanowiła umowę o
świadczenie na rzecz osoby trzeciej w rozumieniu art. 393 k.c. Pozwany dłużnik był
zatem obowiązany spełnić określone w umowie świadczenie na rzecz powoda jako
osoby trzeciej w wykonaniu obowiązku wierzyciela Narodowego Funduszu Zdrowia.
Okoliczność, że adresatem świadczenia była osoba trzecia, nie wpływała na treść
zobowiązania dłużnika. Nie był on więc uprawniony do samodzielnego ustalenia
zasad przyznawania przewidzianego tą umową dodatkowego świadczenia lub
kształtowania jego wysokości.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię, potencjalnie istotną z
perspektywy sytuacji prawnej powoda jako osoby trzeciej zainteresowanej
możliwością dochodzenia przedmiotowego świadczenia od pozwanego. Otóż
umowa o świadczenie na rzecz osoby trzeciej może występować w dwóch
wariantach, zależnych od stron tej umowy, co wynika z dyspozytywnego przepisu
art. 393 § 1 k.c. W doktrynie wyróżnia się dwa rodzaje umowy na rzecz osoby trzeciej:
1) właściwą (uprawniającą) umowę na rzecz osoby trzeciej oraz 2) niewłaściwą
(upoważniającą) umowę na rzecz osoby trzeciej. Obydwie postaci umowy na rzecz
osoby trzeciej rodzą po stronie dłużnika obowiązek świadczenia na rzecz trzeciego.
Z żadnego z rodzajów umowy na rzecz osoby trzeciej nie wynika stan związania
prawnego wierzyciela w stosunku do osoby trzeciej (M. Bednarek, P. Drapała, E.
Łętowska, K. Osajda (w:) E. Łętowska (red.), Prawo zobowiązań - część ogólna.
System Prawa Prywatnego. Tom 5. Wyd. 2, Warszawa 2013, s. 1039-1040).
Jednakże w przeciwieństwie do właściwej umowy na rzecz osoby trzeciej,
niewłaściwa umowa na rzecz tej osoby nie kreuje po jej stronie uprawnienia do
otrzymania świadczenia od dłużnika. Umowa taka rodzi bowiem dla osoby trzeciej
jedynie upoważnienie do przyjęcia świadczenia od dłużnika ze skutkiem
zwalniającym dłużnika wobec wierzyciela, czyli ze skutkiem umarzającym
zobowiązanie w ramach stosunku pokrycia (M. Bednarek, P. Drapała, E. Łętowska,
Umowy odnoszące się do osób trzecich, Warszawa 2005, § 4.III.2). Trzeba jednak
I PSKP 4/25
56
przy tym dostrzec, że w literaturze wyrażany jest pogląd, zgodnie z którym założenie,
iż niewłaściwa umowa na rzecz osoby trzeciej w ogóle nie kreuje po stronie osoby
trzeciej uprawnienia do otrzymania świadczenia od dłużnika, nie ma podstaw
prawnych (R. Strugała (w:) P. Machnikowski (red.), Zobowiązania. Część ogólna.
Tom II. Komentarz, Warszawa 2024, komentarz do art. 393). Z analizy Ustawy o
świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst
jednolity: Dz.U. z 2024 r., poz. 146) wynika, że ukształtowanie umowy o udzielanie
świadczeń opieki zdrowotnej jako niewłaściwej umowy na rzecz osoby trzeciej
zostało wykluczone przez ustawodawcę (Z. Banaszczyk, Umowy handlowe w prawie
medycznym (w:) M. Stec (red.), Prawo umów handlowych. System Prawa
Prywatnego. Tom 5b, Warszawa 2020).
Abstrahując od próby rozstrzygnięcia tej kwestii obecnie, można wskazać, że
z brzmienia art. 393 § 1 k.c. wynika, iż normuje on jedynie wersję właściwej umowy
o świadczenie na rzecz osoby trzeciej. Postać niewłaściwa jest dopuszczalna w
ramach swobody umów. Unormowanie zawarte w art. 393 § 1 k.c. ma charakter
dyspozytywny, wskazujący, że w przypadku braku odmiennego postanowienia stron
w tej kwestii pactum in favorem tertii ma postać umowy właściwej (A. Koch (w:) M.
Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Warszawa 2022,
art. 393). Z ustaleń Sądów meriti nie wynika, aby w zawartej między pozwanym a
Narodowym Funduszem Zdrowia umowie z dnia 21 października 2020 r.
uregulowano tę kwestię. Brak odmiennego postanowienia stron uzasadnia tezę, że
zawarta umowa miała charakter właściwy, tj. uprawniający.
Mając na uwadze całokształt wyżej przedstawionych rozważań i odnosząc się
do zarzutów skargi kasacyjnej, należy stwierdzić, że przewidziane Poleceniem
Ministra Zdrowia – jako aktem wewnętrznym, które nie jest źródłem prawa pracy w
rozumieniu art. 9 § 1 k.p., a nakładającym określone zobowiązanie na Narodowy
Fundusz Zdrowia – „dodatkowe świadczenie” nie stanowiło świadczenia ze stosunku
pracy, ale sui generis świadczenie na rzecz osób wykonujących zawód medyczny i
spełniających warunki do nabycia tego szczególnego świadczenia, finansowanego
ze środków publicznych, o określonej wysokości. W konsekwencji tego, w okresie
objętym pozwem pracodawca nie mógł dokonać proporcjonalnego ustalenia
wysokości dodatkowego świadczenia M. S. w zależności od ilości godzin pracy w
I PSKP 4/25
57
bezpośrednim kontakcie z pacjentem z podejrzeniem lub z zakażeniem wirusem
SARS-CoV-2 w oparciu o porozumienie z dnia 7 maja 2020 r. zawarte między
Zespole Opieki Zdrowotnej w Ł. a działającymi u pozwanego organizacjami
związkowymi. Przepis art. 78 § 1 k.p. również nie znajduje zastosowania do
przedmiotowego dodatkowego świadczenia. Pozwany jest obowiązany spełnić
określone w umowie świadczenie na rzecz powoda (wypłacić dodatek covidowy w
zakreślonej wysokości z tytułu zajmowania się pacjentami zakażonymi
koronawirusem – nie jest rzeczą Sądu Najwyższego w tym miejscu i zakresie
dokonywać oceny słuszności takiego rozwiązania), ale nie jest uprawniony do
samodzielnego ustalenia zasad przyznawania przewidzianego tą umową
dodatkowego świadczenia lub jego wysokości. Na mocy art. 393 § 1 k.c. powód mógł
żądać bezpośrednio od pozwanego spełnienia zastrzeżonego świadczenia w
wysokości i na zasadach określonych umową [...] Oddziału Wojewódzkiego
Narodowego Funduszu Zdrowia ze Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł. Skoro na
pozwanym spoczywały obowiązki względem powoda weryfikacji jego prawa do
nabycia dodatkowego świadczenia, przekazania informacji w tym przedmiocie do [...]
Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, dokonania wypłaty
dodatku, to nienależyte wykonanie tych obowiązków, prowadzące do powstania
szkody majątkowej pracownika, może podlegać ocenie w ramach odpowiedzialności
kontraktowej.
Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c., orzeczono
jak w sentencji wyroku, z pozostawieniem rozstrzygnięcia o kosztach postępowania
kasacyjnego w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie.
(J.K.)
[r.g.]