I PSKP 25/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 10 kwietnia 2025 r.
SSN Romualda Spyt (przewodniczący)
SSN Halina Kiryło (sprawozdawca)
SSN Krzysztof Rączka
Protokolant Anna Terlikowska
w sprawie z powództwa M. F.
przeciwko Zespołowi Opieki Zdrowotnej w Ł.
o dodatkowe świadczenie pieniężne w związku z udzielaniem świadczeń
zdrowotnych,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w dniu 10 kwietnia 2025 r.,
skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 22 lutego 2023 r., sygn. akt VIII Pa 94/22,
1. uchyla zaskarżony wyrok i oddala apelację;
2. nie obciąża pozwanego kosztami
apelacyjnego i kasacyjnego strony powodowej.
postępowania
[r.g.]
UZASADNIENIE
I PSKP 25/24
2
Wyrokiem z dnia 15 lipca 2022 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w
Łodzi zasądził od Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ł. na rzecz M. F. kwotę 11.530,32 zł
tytułem dodatkowego świadczenia pieniężnego w związku z udzielaniem świadczeń
zdrowotnych połączonych z bezpośrednim kontaktem z pacjentem z podejrzeniem i
zakażeniem SARS-Co-V 2 za okres od października 2020 r. do grudnia 2020 r. wraz
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 12 maja 2021 r. do dnia zapłaty, w
pozostałym zakresie umorzył postępowanie oraz zasądził od pozwanego na rzecz
powoda kwotę 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego z
ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do
dnia zapłaty, nie obciążył pozwanego kosztami sądowymi i nadał wyrokowi rygor
natychmiastowej wykonalności do kwoty 5.248 zł.
Sąd Rejonowy ustalił, że powód M. F. był zatrudniony w Zespole Opieki
Zdrowotnej w Ł. w okresie od dnia 23 maja 2013 r. do dnia 31 lipca 2021 r. na
podstawie umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy, na stanowisku kierowcy,
ratownika medycznego oraz koordynatora ratownictwa medycznego Izby Przyjęć.
Powód wykonywał obowiązki ratownika medycznego w Izbie Przyjęć od dnia
1 stycznia 2016 r., natomiast od dnia 1 czerwca 2016 r. także obowiązki kierowcy, a
nadto koordynatora ratowników medycznych, do którego zadań należało dodatkowo
planowanie transportu wewnętrznego dla pacjentów przewożonych na badania i
konsultacje medyczne, nadzór nad poprawnością wykonywanych przez zespół
ratowników medycznych czynności, opracowywanie procedur, projektów zarządzeń
wewnętrznych i planowanie harmonogramów pracy ratowników medycznych oraz
przedstawianie ich Naczelnej Pielęgniarce, planowanie urlopów wypoczynkowych,
rozliczanie czasu pracy i sporządzenie wykazów dyżurów ratowników medycznych.
Izba Przyjąć pozwanego została podzielona w okresie pandemii na Izbę
Przyjęć (tzw. część czystą) oraz na Oddział Przejściowy Izby Przyjęć (tzw. część
brudną) - OIPP. W tej części przyjmowani byli pacjenci, którym wykonywano test
PCR. Pacjent z dodatnim wynikiem pozostawał na OIPP i tam udzielano mu
świadczeń zdrowotnych przez oddelegowany do tego personel. Jeżeli pacjent
uzyskał ujemny wynik testu w OIPP, przenoszono go na pozostałe oddziały, które
I PSKP 25/24
3
realizowały podstawowe świadczenia wykonywane przez pozwanego, to jest
leczenie psychiatryczne i leczenie uzależnień.
Od dnia 8 kwietnia 2020 r. M. F. został skierowany do udzielania na terenie
szpitala świadczeń zdrowotnych pacjentom zakażonym oraz pacjentom z
podejrzeniem choroby zakaźnej COVID-19. Skierowanie miało obejmować
świadczenie pracy poza Izbą Przyjęć „czystą”, także na oddziałach covidowych.
Powód wyraził zgodę na powyższe, a w maju 2020 r. poinformował pozwanego o
wycofaniu zgody na udzielanie świadczeń zdrowotnych pacjentom zakażonym oraz
pacjentom z podejrzeniem choroby zakaźnej COVID-19.
M. F. - mimo wycofania zgody na udzielanie świadczeń zdrowotnych - w
spornym okresie od października 2020 r. do grudnia 2020 r., w zakresie
powierzonych mu obowiązków służbowych, udzielał świadczeń zdrowotnych w
bezpośrednim kontakcie z pacjentem z podejrzeniem i zakażeniem COVID-19 w
ramach transportu sanitarnego pacjenta, grupy interwencyjnej, wejścia na oddział po
pacjenta, przewożenia wymazów. Zdarzało się także, że świadczył pracę w OIPP
(Izbie Przyjęć „brudnej”) w razie takiej potrzeby, na przykład w ramach grupy
interwencyjnej i wtedy, na ten czas, zakładał kombinezon ochronny.
Zakres obowiązków M. F. w okresie epidemii COVID-19 zasadniczo nie uległ
zmianie. Powodowi dodatkowo przypisano obowiązki związane z wchodzeniem na
oddziały covidowe w ramach grupy interwencyjnej do pacjentów w stanie pobudzenia.
Czynności te były wykonywane w kombinezonie, masce i rękawicach ochronnych.
Powód korzystał z powyższych środków ochrony indywidulanej również w trakcie
wykonywania obowiązków kierowcy podczas transportu pacjentów.
Ratownicy medyczni zobowiązani byli do zamieszczania na liście
opracowanej przez pracowników pozwanego informacji o czasie interwencji i
udzielonych świadczeniach na rzecz pacjentów covidowych. Nie wszystkie
interwencje zostały odnotowane przez ratowników medycznych (w tym powoda) na
wskazanych listach, co wynikało ze zmęczenia pracowników lub zapomnienia.
Zdarzało się również, że czynności te były wykonywane przez ratowników
medycznych w trakcie przewożenia pacjentów zdrowych, którzy później okazywali
się zakażeni SARS-CoV-2. Obowiązek rejestrowania wspomnianych interwencji
został wprowadzony przez pozwanego w połowie października 2020 r.
I PSKP 25/24
4
W pozwanym szpitalu od marca 2020 r. wypłacano pracownikom dodatkowe
wynagrodzenie z tytułu udzielania świadczeń pacjentowi z podejrzeniem COVID-19.
Przedmiotowy dodatek był realizowany ze środków finansowych pracodawcy.
Zasady jego wypłaty zostały określone w porozumieniu z dnia 7 maja 2020 r.
zawartym między Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł. a działającymi w nim
organizacjami związkowymi. Świadczenie w postaci „dodatku COVID” w wysokości
50% stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego przysługiwało pracownikom
zatrudnionym na podstawie umowy o pracę, którzy mieli bezpośredni kontakt z
pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem COVID-19, zaś godzinową
stawkę wynagrodzenia zasadniczego obliczano, dzieląc kwotę miesięcznego
wynagrodzenia zasadniczego wynikającego z osobistego zaszeregowania
pracownika przez liczbę godzin pracy przypadających do przepracowania w danym
miesiącu.
Pismem z dnia 4 września 2020 r. Minister Zdrowia polecił Narodowemu
Funduszowi Zdrowia przekazanie podmiotom leczniczym środków finansowych z
przeznaczeniem na przyznanie osobom wykonującym zawód medyczny,
uczestniczącym w udzielaniu świadczeń zdrowotnych oraz mającym bezpośredni
kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2.
Wskazano, że wysokość dodatkowego świadczenia wynosić będzie:
(-) w przypadku osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń opieki
zdrowotnej na stanowiskach określonych w wykazie stanowisk, które nie mogą
uczestniczyć w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym, niż z
podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 - 80% wynagrodzenia;
(-) w przypadków osób nieobjętych powyższym ograniczeniem, które
uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych, mając bezpośredni kontakt z
pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 - 50%
wynagrodzenia.
W każdym z przypadków wysokość dodatku nie powinna przekraczać
10.000 zł.
Środki miały zostać przekazane podmiotom leczniczym umieszczonym w
wykazie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych
rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem
I PSKP 25/24
5
COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych
(jednolity tekst: Dz.U. z 2021 r., poz. 2095), wykonującym działalność leczniczą
w rodzaju świadczenia szpitalnego wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem
COVID-19 lub w których wyodrębnionych komórkach organizacyjnych są udzielane
świadczenia opieki zdrowotnej wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem COVID-19.
W uzasadnieniu polecenia wyjaśniono, że obowiązek nałożony niniejszym
poleceniem ma związek z przeciwdziałaniem COVID-19, przez które należy
rozumieć wszelkie czynności związane ze zwalczaniem zakażenia, zapobieganiem
jego rozprzestrzenianiu się, profilaktyką oraz zwalczaniem skutków, w tym
społeczno-gospodarczych, choroby COVID-19. Jednocześnie podkreślono, że
działania objęte poleceniem, w tym przekazane środki, miały być sfinansowane ze
środków finansowych pochodzących z budżetu państwa w części, której
dysponentem jest minister właściwy do spraw zdrowia. Zaznaczono, że do sposobu
i trybu finansowania z budżetu państwa działania objętego poleceniem należy
zastosować odpowiednio przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 12 marca
2020 r. w sprawie sposobu i trybu finansowania z budżetu państwa świadczeń opieki
zdrowotnej wykonywanych w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 (Dz.U. z
2020 r., poz. 422).
Decyzją z dnia 4 września 2020 r. Wojewoda [...] polecił Zespołowi Opieki
Zdrowotnej w Ł. realizację świadczeń opieki zdrowotnej w związku z zapobieganiem,
przeciwdziałaniem i zwalczeniem COVID-19, przez zapewnienie w podmiocie
leczniczym 20 łóżek dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia SARS-CoV-2.
Następnie, kolejnymi decyzjami, Wojewoda [...] zwiększał ilość „łóżek covidowych”.
Ostatecznie w kulminacyjnym momencie było ich 250.
Pozwany został umieszczony od dnia 10 października 2020 r. w wykazie
podmiotów udzielających świadczeń opieki zdrowotnej, w tym transportu sanitarnego,
w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, jako szpital III poziomu zabezpieczenia
covidowego.
W dniu 21 października 2020 r. między Narodowym Funduszem Zdrowia a
Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł. została zawarta umowa, na mocy której pozwany
zobowiązał się do comiesięcznego wypłacania dodatkowego świadczenia
pieniężnego osobom wykonującym zawód medyczny, uczestniczącym w udzielaniu
I PSKP 25/24
6
świadczeń zdrowotnych i mającym bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem
lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Zobowiązał się także do poddania się kontroli
w zakresie realizacji umowy przez osoby upoważnione do wykonania czynności
kontrolnych przez ministra właściwego do spraw zdrowia lub dyrektora [...] Oddziału
Wojewódzkiego NFZ. Narodowy Fundusz Zdrowia zobowiązał się zaś do
przekazywania pozwanemu środków zapewniających możliwość wypłaty
dodatkowych świadczeń pieniężnych. Umowa ta została rozwiązana z dniem 31 maja
2021 r.
Od października 2020 r. dodatkowe wynagrodzenie za świadczenia na rzecz
pacjentów z podejrzeniem i zakażeniem wirusem SARS-Cov-2 wypłacane były z
środków przekazanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a nie z środków własnych
szpitala. Wypłata dodatków następowała zgodnie z zasadą proporcjonalności
przyjętą w porozumieniu ze związkami zawodowymi z dnia 7 maja 2020 r.
Pracownik otrzymywał dodatek, jeśli pracował w bezpośrednim kontakcie z
podejrzanym/zakażonym pacjentem. Bezpośredni kontakt z takimi pacjentami musiał
być faktyczny (a nie tylko potencjalny) i nie mógł mieć charakteru incydentalnego
oraz musiał wynikać z faktycznie udzielanych świadczeń zdrowotnych na rzecz tych
pacjentów.
W adresowanym do pozwanego piśmie Narodowego Funduszu Zdrowia z
dnia 13 maja 2021 r., w związku z pojawiającymi się zgłoszeniami personelu
medycznego w przedmiocie braku wypłat dodatkowych świadczeń pieniężnych
osobom wykonującym zawód medyczny w szpitalu, wskazano, że ostatecznej oceny,
czy dana osoba spełnia kryteria do otrzymania przedmiotowego dodatku, dokonuje
kierownik podmiotu leczniczego. W przypadkach, w których podmiot leczniczy nie
mógł wykorzystać środków finansowych zgodnie z zasadami określonymi w umowie,
zobowiązany był do ich zwrotu w terminie 3 dni roboczych od stwierdzenia braku
takiej możliwości (§ 1 ust. 8 pkt 1 umowy).
Pismem z dnia 8 lutego 2022 r. pozwany zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia
o wyjaśnienie, czy prawidłowo ustalił kryterium wypłat tzw. dodatków covidowych. W
odpowiedzi na zapytanie, Ministerstwo Zdrowia wyjaśniło, że polecenie Ministra
Zdrowia w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 listopada 2020 r. do dnia 31
października 2021 r. nie uzależniało wysokości świadczenia dodatkowego od liczby
I PSKP 25/24
7
świadczeń udzielonych w danym miesiącu w bezpośrednim kontakcie z pacjentami
z podejrzeniem i zakażeniem SARS-CoV-2 oraz od wymiaru czasu, który dana osoba
poświęcała na udzielanie tych świadczeń w danym okresie (czy świadczenia te były
udziale w sposób ciągły czy nie), zaś jedyną przyczyną proporcjonalnego obniżania
wysokości świadczenia dodatkowego było wykonywanie pracy przez niepełny
miesiąc. Równocześnie zauważono, że Ministerstwo Zdrowia nie dokonuje oceny
prawidłowości wskazywania i wypłacania przez podmioty lecznicze dodatkowego
świadczenia pieniężnego dla osób uprawnionych, gdyż tym zajmuje się Narodowy
Fundusz Zdrowia.
Na mocy umowy między Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł. a Narodowym
Funduszem Zdrowia, pozwany zobowiązał się do przekazywania informacji
Dyrektorowi [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ o liczbie osób wykonujących zawód
medyczny, które uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mają
bezpośredni kontakt z pacjentem z podejrzeniem i zakażeniem wirusem SARS-CoV-
2. W okresie od października do grudnia 2020 r. pozwany wskazał Narodowemu
Funduszowi Zdrowia cały personel medyczny szpitala. Sporny dodatek wypłacono
jednak tylko niektórym pracownikom. Pozostałą część środków zwrócono do
Narodowego Funduszu Zdrowia, a pozwany wystawił stosowne faktury korygujące.
M. F. został początkowo wpisany przez pracodawcę na listę osób
uprawnionych do dodatkowego świadczenia z tytułu zwalczania epidemii COVID-19.
Pozwany zgłosił do Narodowego Funduszu Zdrowia zapotrzebowanie na wypłatę na
rzecz powoda środków w wysokości: 1.600 zł za październik 2020 r., 5.248 zł za
listopad 2020 r., 5.248 zł za grudzień 2020 r. Kwoty te nie zostały mu jednak
wypłacone. Szpital zwrócił do Narodowego Funduszu Zdrowia za powoda
niewykorzystane środki w kwotach: 1.467,31 zł za październik 2020 r., 5.028,97 zł za
listopad 2020 r., 5.106,30 zł za grudzień 2020 r.
Pismem z dnia 30 kwietnia 2021 r. M. F. wezwał pozwanego do zapłaty w
terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania kwoty 14.581,68 zł tytułem należnego
dodatkowego świadczenia pieniężnego za udzielanie świadczeń zdrowotnych w
bezpośrednim kontakcie z pacjentem z podejrzeniem i zakażeniem wirusem SARS-
CoV-2. Wezwanie doręczone zostało adresatowi w dniu 4 maja 2021 r.
I PSKP 25/24
8
W odpowiedzi na wezwanie, pracodawca odmówił wypłaty żądanych kwot,
argumentując, że M. F. uzyskał dodatkowe świadczenie za faktycznie
przepracowane dyżury pełnione w zakresie udzielanych świadczeń zdrowotnych
w bezpośrednim kontakcie z pacjentami z podejrzeniem i zakażeniem wirusem
SARS-CoV-2 w Oddziale Przejściowym szpitala. Zgodnie z ewidencją, powód udzielił
świadczeń zdrowotnych pacjentom z podejrzeniem i zakażeniem COVID-19 w
wymiarze: w październiku 2020 r. - 13 godzin i 50 minut, w listopadzie 2020 r. - 6
godzin i 20 minut, w grudniu 2020 r. - 4 godzin i 50 minut. W okresie od dnia 12
października 2020 r. do dnia 31 grudnia 2020 r. transport pacjentów covidowych zajął
mu 36 godzin i 5 minut. W okresie objętym żądaniem pozwu powód przebywał na
urlopie wypoczynkowym od dnia 5 października 2020 r. do dnia 9 października 2020 r.
oraz w dniu 30 listopada 2020 r.
Pozwany wypłacił powodowi tytułem dodatkowego świadczenia następujące
kwoty: w październiku 2020 r. - 132,69 zł, w listopadzie 2020 r. - 219,03 zł, w grudniu
2020 r. - 141,70 zł.
Wypłacone przez pozwanego kwoty uwzględniały zasadę proporcjonalności w
odniesieniu do liczby faktycznie przepracowanych przez powoda godzin w
bezpośrednim kontakcie z pacjentami z podejrzeniem i/lub zakażeniem SARS-CoV-
2, stosowaną w szpitalu od początku epidemii. Po zakończonym miesiącu
sporządzane były przez ordynatorów i pielęgniarki oddziałowe grafiki osób, które
miały kontakt z osobami zakażonymi i na tej podstawie realizowano dodatkowe
świadczenia.
W interpretacji Ministerstwa Zdrowia z dnia 3 marca 2021 r. wyjaśniono, że
polecenie Ministra Zdrowia dla Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 4
września 2020 r. - według stanu na dzień 1 listopada 2020 r. - nie uzależniało
wysokości świadczenia dodatkowego od liczby świadczeń udzielonych w danym
miesiącu w bezpośrednim kontakcie z pacjentami z podejrzeniem i/lub zakażeniem
SARS-CoV-2 oraz do wymiaru czasu, który dana osoba poświęciła na udzielanie tych
świadczeń w danym okresie (czy świadczenia udzielano w sposób ciągły czy nie).
W przypadku wykonywania pracy przez osoby uprawnione do dodatkowego
świadczenia przez niepełny miesiąc, świadczenie za ten miesiąc powinno podlegać
I PSKP 25/24
9
proporcjonalnemu obniżeniu. Była to zarazem jedyna przyczyna proporcjonalnego
obniżenia wysokości dodatkowego świadczenia określona w poleceniu.
Podobnie w stanowisku Ministra Zdrowia zawartym w piśmie procesowym z
dnia 18 stycznia 2022 r. wskazano, że jedyną przyczyną proporcjonalnego obniżenia
wysokości świadczenia dodatkowego było nieświadczenie pracy przez osoby
uprawnione przez pełen miesiąc. Polecenie Ministra Zdrowia według stanu
obowiązującego do dnia 31 października 2021 r. nie uzależniało wysokości
świadczenia dodatkowego od liczby świadczeń udzielonych w danym miesiącu w
bezpośrednim kontakcie z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem SARS-CoV-2
oraz od wymiaru czasu, który dana osoba poświęciła na udzielanie tych świadczeń
w danym okresie.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że hipotetyczna wysokość dodatkowego
świadczenia dla M. F. (z uwzględnieniem okresów nieobecności powoda w pracy
oraz świadczeń częściowo wypłaconych mu) powinna wynosić: za październik 2020 r.
– 1.209,25 zł brutto, za listopad 2020 r. – 5.073,07 zł brutto, za grudzień 2020 r. –
5.248 zł brutto. Łącznie 11.530,32 zł.
Przechodząc do rozważań prawnych, Sąd Rejonowy stwierdził, że polecenie
Ministra Zdrowia skierowane do Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, w treści
którego sformułowano zasadnicze ramy przedmiotowe dodatku covidowego, nie było
aktem normatywnym i nie zawierało norm prawnych o charakterze generalnym,
powszechnie obowiązującym, nadającym roszczeniowy charakter opisanym w nim
świadczeniom pieniężnym. Miało ono jednak umocowanie w obowiązujących w tym
czasie przepisach rangi ustawowej. Pierwotnie był to art. 10a ustawy z dnia 2 marca
2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem,
przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz
wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374 ze zm.), który
stanowił, że minister właściwy do spraw zdrowia może podejmować inne niż
określone w art. 10 działania związane z przeciwdziałaniem COVID-19. Działania, o
których mowa w ust. 1, są finansowane ze środków pochodzących z Funduszu
Przeciwdziałania COVID-19 lub z budżetu państwa.
W przypadku zmian polecenia Ministra Zdrowia z dnia 30 września i z dnia 1
listopada 2020 r. podstawą ich wydania był natomiast art. 42 ustawy z dnia 14
I PSKP 25/24
10
sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania
ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. z 2020 r.,
poz. 1493 ze zm.), zgodnie z którym obowiązek lub polecenie nałożone przez
podmiot uprawniony na podstawie art. 10, art. 10a i art. 11 ustawy zmienianej w
art. 20, w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, są
wykonywane do odwołania tego obowiązku lub polecenia przez podmiot uprawniony
i finansowane na zasadach dotychczasowych. Obowiązek ten lub polecenie mogły
być zmieniane w tym okresie w oparciu o art. 10, art. 10a i art. 11 ustawy zmienianej
w art. 20.
Polecenie Ministra Zdrowia dotyczące dodatku covidowego dało asumpt do
zawarcia przez Zespół Opieki Zdrowotnej w Ł. z [...] Oddziałem Wojewódzkim
Narodowego Funduszu Zdrowia umowy, w treści której powtórzono przesłanki
nabycia prawa do tego rodzaju świadczeń przez określonych pracowników, a także
skonkretyzowano obowiązki pozwanego. Z treści umowy z dnia 21 października 2020
r. wynikają dwa zasadnicze obowiązki pozwanego istotne dla rozstrzygnięcia
niniejszej sprawy: 1) obowiązek przekazywania do [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ
pisemnej informacji o łącznej kwocie niezbędnej do zapewnienia dodatkowych
świadczeń pieniężnych wszystkim osobom uprawnionym do ich otrzymania za dany
miesiąc, 2) obowiązek wypłacania dodatkowego świadczenia pieniężnego osobom
wykonującym zawód medyczny, które udzielają świadczeń zdrowotnych w
jednostkach systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, o których mowa w
art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie
Medycznym lub izbie przyjęć (§ 1 ust. 2).
Sąd wskazał, że przedstawiony stan prawny można ocenić jako wywołujący
dwojakie skutki w sferze praw powoda. Polecenie Ministra Zdrowia, jakkolwiek nie
stanowi źródła prawa powszechnie obowiązującego, to można je traktować jako
źródło prawa pracy w rozumieniu art. 9 § 1 k.p. Polecenie Ministra Zdrowia nie
przewiduje żadnych norm będących mniej korzystnymi dla pracowników niż przepisy
prawa powszechnie obowiązującego, zatem uznaniu tegoż polecenia za ważne
źródło prawa pracy nie stoją na przeszkodzie normy art. 9 § 2-4 k.p. Wskazane w
poleceniu Ministra Zdrowia dodatkowe świadczenie ma charakter pieniężny, zaś jego
wysokość została dookreślona w treści umowy jako odpowiadająca 100%
I PSKP 25/24
11
wynagrodzenia danej osoby, nie więcej jednak niż 15.000 zł, a w przypadku
świadczenia pracy przez uprawnioną osobę przez niepełny miesiąc, dodatkowe
świadczenie pieniężne za ten miesiąc powinno podlegać proporcjonalnemu
obniżeniu. Zważywszy, że uprawnionym z tytułu tego świadczenia nie była żadna ze
stron umowy, ale jego spełnienie następować miało na rzecz osób wykonujących u
pozwanego zawód medyczny, w treści tejże umowy należało upatrywać elementów
pactum in favorem tertii. W myśl art. 393 § 1 k.c., jeżeli w umowie zastrzeżono, że
dłużnik spełni świadczenie na rzecz osoby trzeciej, osoba ta, w braku odmiennego
postanowienia umowy, może żądać bezpośrednio od dłużnika spełnienia
zastrzeżonego świadczenia. Przytoczony przepis sam w sobie uzasadnia
legitymację bierną pozwanego szpitala w sytuacji procesowej, w której powództwo
zainicjowane zostało przez osoby, na rzecz których następować miało spełnienie
świadczeń pieniężnych ujętych w umowie z dnia 21 października 2020 r.
Sąd podkreślił, że nabycie prawa do dodatku covidowego następowało w
ścisłym związku ze stosunkiem pracy. To pracodawca zorganizował pracę w szpitalu,
w tym pracę ratowników medycznych. Wobec tego świadczenie pracy w warunkach
uprawniających do nabycia dodatku covidowego nie było wynikiem przypadku,
ekscesem, ale stanowiło wykonanie polecenia pracodawcy.
W ocenie Sądu Rejonowego, w niniejszej sprawie kluczowa jest rozważenie,
czy dyrektor pozwanego szpitala był uprawniony do ograniczenia wypłat dodatków
covidowych w proporcji do czasu, w jakim powód świadczył pracę w bezpośrednim
kontakcie z pacjentami covidowymi (kryterium proporcjonalności). Sąd wskazał, że
działania objęte poleceniem Ministra Zdrowia z dnia 4 września 2020 r., w tym
przekazane zgodnie z nim środki finansowe, miały zostać pokryte ze środków
pochodzących z budżetu państwa w części, której dysponentem jest minister
właściwy do spraw zdrowia. Do sposobu i trybu finansowania z budżetu państwa
działania objętego poleceniem miały zastosowanie odpowiednio przepisy
rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 12 marca 2020 r. w sprawie sposobu i trybu
finansowania z budżetu państwa świadczeń opieki zdrowotnej wykonywanych w
związku z przeciwdziałaniem COVID-19. Pozwany przy wypłacaniu dodatków
covidowych dysponował środkami publicznymi, ze wszystkimi tego konsekwencjami,
w szczególności istnieniem odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów
I PSKP 25/24
12
publicznych na zasadach przewidzianych w ustawie z dnia 17 grudnia 2004 r. o
odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych (jednolity tekst:
Dz.U. z 2021 r., poz. 289). Z jednej strony, pracodawca został zatem zobligowany do
stosowania norm odnoszących się do zakresu podmiotowego uprawnionych do
otrzymania dodatku covidowego, a z drugiej, obarczono go odpowiedzialnością w
przypadku dopuszczenia do wypłacenia tego dodatku osobie niespełniającej
warunków do jego otrzymania. Na pozwanym spoczywał względem powoda
obowiązek weryfikacji jego prawa do nabycia dodatku covidowego, przekazania
informacji w tym przedmiocie […] Oddziałowi Wojewódzkiemu NFZ, a następnie
dokonania wypłaty tegoż dodatku. Nienależyte wykonanie tych obowiązków,
prowadzące do powstania po stronie pracownika określonej szkody majątkowej,
może podlegać analizie w ramach reżimu odpowiedzialności kontraktowej.
Według Sądu pierwszej instancji, M. F. w spornym okresie uprawniony był do
otrzymania w pełnym zakresie dodatkowego świadczenia pieniężnego, o którym
mowa w poleceniu Ministra Zdrowia z dnia 4 września 2020 r. Spełnione zostały
warunki wskazane w umowie z dnia 21 października 2020 r. zawartej między
Zespołem Opieki Zdrowotnej a Narodowym Funduszem Zdrowia. Nie istniały żadne
podstawy faktyczne i prawne do niewypłacenia powodowi przez pozwanego
dodatkowych świadczeń pieniężnych w spornym okresie, po otrzymaniu
stosowanych środków przekazanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Zgodnie z interpretacją Ministerstwa Zdrowia, która w pełni koresponduje z
brzmieniem powołanego polecenia, polecenie nie uzależniało wysokości
przedmiotowego dodatku od liczby świadczeń udzielonych w danym miesiącu w
bezpośrednim kontakcie z pacjentami z podejrzeniem i/lub zakażeniem SARS-CoV-
2 oraz od wymiaru czasu, który dana osoba poświęcała na udzielanie tych świadczeń
w tym okresie (czy świadczenia udzielane były w sposób ciągły czy nie). W
przypadku świadczenia pracy przez osoby uprawnione do dodatku covidowego przez
niepełny miesiąc, świadczenie za ten miesiąc powinno podlegać proporcjonalnemu
obniżeniu. Była to zarazem jedyna przyczyna proporcjonalnego obniżenia wysokości
dodatku określona w poleceniu. Zdaniem Sądu Rejonowego, zgromadzony materiał
dowodowy nie pozwala uznać, że udzielanie przez M. F. świadczeń medycznych
osobom z podejrzeniem lub zakażeniem SARS-CoV-2 w okresie od października
I PSKP 25/24
13
2020 r. do grudnia 2020 r. miało charakter sporadyczny czy incydentalny. Wbrew
twierdzeniom pozwanego, nie można również przyjąć, że kontakt powoda z
zakażonymi pacjentami nie był bezpośredni. Bez znaczenia pozostawała okoliczność,
że powód nie udzielał tych świadczeń stale, w każdym dniu wykonywania pracy.
Pracodawca zgłaszając M. F. do Narodowego Funduszu Zdrowia jako osobę
udzielającą świadczeń zdrowotnych w bezpośrednim kontakcie z pacjentami
covidowymi, a następnie wypłacając mu sporny dodatek w części (nie żądając jego
zwrotu), potwierdził, że powód udzielał takich świadczeń w spornym okresie.
Bez znaczenia pozostaje to, że nadal obowiązywało porozumienie Zespołu
Opieki Zdrowotnej w Ł. z działającymi w nim organizacjami związkowymi z dnia 7
maja 2020 r., w którym przyjęto zasadę proporcjonalności przy przyznawaniu
świadczeń dla pracowników szpitala mających bezpośredni kontakt z pacjentami z
podejrzeniem lub zakażeniem wirusem COVID-19. Powyższe porozumienie zostało
bowiem zawarte jeszcze przed wydaniem przez Ministra Zdrowia polecenia z dnia 4
września 2020 r. i dotyczyło wynagrodzenia za pracę pracowników wypłacanego
przez pracodawcę z środków własnych, podczas gdy dodatkowe świadczenia
pieniężne określone w poleceniu Ministra Zdrowia pochodziły z innego źródła
(budżetu państwa) i określały wprost wysokość świadczeń i przesłanki do ich nabycia,
nie formułując w spornym okresie od października 2020 r. do grudnia 2020 r. żadnych
warunków ich pomniejszania, poza nieobecnością pracownika wynikającą z urlopu
wypoczynkowego lub choroby. W przypadku dodatkowych świadczeń określonych w
poleceniu Ministra Zdrowia rola pozwanego sprowadzała się jedynie do ich wypłaty
ze środków wcześniej uzyskanych z Narodowego Funduszu Zdrowia. Skoro nie były
to środki pozwanego, nie miał on prawa wprowadzać własnych kryteriów co do
wysokości wypłaty dodatkowego świadczenia. Świadczenie to, realizowane na
podstawie polecenia Ministra Zdrowia, miało precyzyjnie określoną wysokość - 100%
wynagrodzenia. Jeżeli pracownik spełniał kryteria wskazane w poleceniu, wówczas
świadczenie przysługiwało w określonej wysokości, jeżeli nie, to polecenie nie
przewidywało częściowej wypłaty dodatku. Przyznawanie dodatku jedynie za
godziny przepracowane w bezpośredniej styczności z pacjentami zakażonymi
pozostaje w sprzeczności z treścią polecenia Ministra Zdrowia oraz z umową
pozwanego z Narodowym Funduszem Zdrowia. Z żadnego z tych aktów nie wynikał
I PSKP 25/24
14
też obowiązek ewidencjonowania czasu pracy konkretnego pracownika przy
pacjentach z COVID-19 w spornym okresie.
Na skutek apelacji pozwanego, Sąd Okręgowy w Łodzi wyrokiem z dnia 22
lutego 2023 r. zmienił zaskarżone orzeczenie w ten sposób, że oddalił powództwo
oraz nie obciążył M. F. kosztami procesu, a nadto nie obciążył powoda kosztami
procesu w postępowaniu apelacyjnym.
Zdaniem Sądu Okręgowego, kwestią sporną jest możliwość zastosowania
kryterium proporcjonalnego zmniejszenia wysokości przysługującego pracownikom
medycznym wykonującym pracę na oddziałach covidowych dodatkowego
świadczenia w zależności od czasu, przez który dana osoba rzeczywiście świadczyła
pracę na takim oddziale. Kluczowe znaczenie dla dochodzonego dodatku
covidowego w ramach łączącego strony stosunku pracy ma dokonanie właściwej
wykładni zapisów umowy pozwanej placówki leczniczej z Narodowym Funduszem
Zdrowia (przy uwzględnieniu polecenia Ministra Zdrowia), mając na uwadze
obowiązujące przepisy prawa pracy, przepisy Konstytucją RP oraz przepisy prawa
międzynarodowego.
Sąd drugiej instancji uznał, że wspomniane polecenie Ministra Zdrowia nie
było aktem normatywnym powszechnie obowiązującym, nadającym roszczeniowy
charakter opisanym w nim dodatkowym świadczeniom covidowym, albowiem nie
zawierało ono norm indywidualno-konkretnych i nie nakładało zobowiązania
bezpośrednio na pracodawców zatrudniających lekarzy uprawnionych do otrzymania
rzeczonego dodatku covidowego. Polecenie Ministra Zdrowia było aktem
kierownictwa wewnętrznego, który obligował Narodowy Fundusz Zdrowia, jako
podległy Ministrowi Zdrowia podmiot administrowany, do zawarcia z podmiotami
leczniczymi stosownych umów dotyczących dodatku covidowego. Jego adresatem
nie były placówki medyczne, choć ostatecznie to one były faktycznym wykonawcą
obowiązku wypłaty spornych dodatków covidowych. W tym aspekcie poczynione w
pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku rozważania Sądu pierwszej instancji
są bezbłędne.
Sąd Okręgowy w całości zaaprobował stanowisko Sądu Rejonowego, że
świadczenie w postaci dodatku covidowego ma charakter pieniężny, a jego wysokość
została dookreślona w treści umowy zawartej przez Narodowy Fundusz Zdrowia z
I PSKP 25/24
15
pozwanym szpitalem. Żadna ze stron tej umowy nie była uprawniona do tego
świadczenia, którego spełnienie następować miało na rzecz osób wykonujących u
pozwanego zawód medyczny, co oznacza, że wspomniana umowa miała charakter
umowy zawartej na rzecz osoby trzeciej (pactum in faworem tertii) w rozumieniu
art. 393 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.
Mimo jednak bezbłędnych - wyżej zaakcentowanych - rozważań prawnych,
Sąd pierwszej instancji wadliwie przeprowadził dalszą wykładnię samych
postanowień umowy zawartej przez pozwany szpital z Narodowym Funduszem
Zdrowia oraz polecenia Ministra Zdrowia, które dało asumpt do zawarcia takiej
umowy.
Pozwany podejmując decyzję o sposobie i zasadach wypłacania spornego
dodatku covidowego podległym mu pracownikom, którzy spełniali warunki do
otrzymania takiego świadczenia, musiał najpierw odpowiedzieć na podstawowe
pytanie - jak ma się zachować jako pracodawca, aby jego zachowanie było zgodne
z obowiązującym prawem pracy, a to wymagało uwzględnienia przede wszystkim
rodzaju łączącego strony stosunku prawnego (to jest stosunku pracy) i zastosowania
bezwzględnie obowiązującej na gruncie prawa pracy regulacji o randze ustawowej
wynikającej z podstawowego dla tego tychże stosunków prawnych aktu, jakim jest
Kodeks pracy.
Sąd drugiej instancji wskazał, że sporny dodatek był składnikiem
wynagrodzenia powoda, albowiem przysługiwał za czynności wykonane przez
pracowników szpitala w czasie pracy, w ramach obowiązujących ich grafików, w
miejscu i czasie wskazanym przez pozwany szpital w ramach podporządkowania
pracowniczego (art. 22 § 1 w związku z art. 100 § 1 i 2 k.p.). Nie ma wątpliwości, że
dodatki covidowe spełniały wszystkie kryteria przypisywane w doktrynie oraz w
jednolitym orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego
wynagrodzeniu za pracę, które co prawda nie ma legalnej definicji, ale powszechnie
przyjmuje się, iż jest to świadczenie: obowiązkowe, okresowe, ze stosunku pracy,
przysparzająco-majątkowe, przysługujące za pracę wykonaną, należne
pracownikowi od pracodawcy (Z. Góral, M. Nowak [w:] Z. Góral (red.),
Wynagrodzenie za pracę, Warszawa 2014, LEX). Dodatkowe świadczenia covidowe
bez wątpienia miały charakter obowiązkowy, gdyż pracodawca był zobowiązany
I PSKP 25/24
16
wypłacić je temu pracownikowi, który spełnił określone warunki do jego przyznania.
Ich wypłata nie mogła być realizowana w sposób dowolny i uznaniowy. Obowiązek
ten powstawał jednak dopiero po stwierdzeniu przez pracodawcę, że zostały
spełnione przez danego pracownika odpowiednie kryteria. Pracownicy medyczni
otrzymywali dodatek za rzeczywiste wykonywanie pracy na oddziałach covidowych i
udzielanie świadczeń osobom podejrzanym i zakażonym wirusem SARS-CoV-2, co
było elementem ich zwykłych obowiązków służbowych. Dodatki nie były
ekwiwalentem dodatkowo udzielanych świadczeń medycznych, lecz stanowiły
dodatkową zapłatę za wykonywane przez tych pracowników czynności lecznicze w
ramach ich obowiązków służbowych. Przedmiotowe dodatki, po spełnieniu
opisanych warunków, były należne pracownikom od pracodawcy, co oznacza, że
mogli oni domagać się ich wypłacenia bezpośrednio od podmiotu zatrudniającego,
bez względu na to, czy środki na owe dodatkowe wynagrodzenia pochodziły z
majątku pracodawcy, czy też nie.
Pozwany dysponował środkami finansowymi wyasygnowanymi na
potencjalne wynagrodzenia dla pracowników medycznych za rzeczywiście
wykonywaną pracę na oddziałach covidowych, które były mu przekazywane z
Narodowego Funduszu Zdrowia, co nie zmienia tego, że w stosunku do pracowników
pozwany występował w roli pracodawcy wypłacającego im dodatki covidowe jako
składnik wynagrodzenia za pracę.
Powyższe przesądza o tym, że do dodatku covidowego, będącego elementem
wynagrodzenia uprawnionych do niego pracowników medycznych, należy
konsekwentnie stosować kodeksowe zasady dotyczące ekwiwalentności
wynagrodzenia za pracę, których ani polecenie Ministra Zdrowia, ani umowa
Narodowego Funduszu Zdrowia z pozwaną placówką medyczną nie może uchylić, a
sam ustawodawca - co należy wyraźnie podkreślić - nie zdecydował się żadnym
przepisem wprowadzonym w czasie pandemii ograniczyć czy też zmodyfikować ich
treści.
Zdaniem Sądu drugiej instancji, dekodując normę prawną regulującą właściwe
zachowanie pozwanego pracodawcy, nie można pomijać obowiązującej w
stosunkach pracy zasady ekwiwalentności wynagrodzenia i pracy rozumianej jako
zachowanie właściwej równowagi świadczeń między stronami. Wyrazem
I PSKP 25/24
17
normatywnym wskazanej zasady ekwiwalentności jest art. 78 k.p. Zgodnie z jego § 1,
wynagrodzenie za pracę powinno być tak ustalone, aby odpowiadało w
szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej
wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy. Powyższe
oznacza powinność takiego kształtowania płac przez pracodawcę, aby wartości
uzyskiwane przez pracownika w postaci wynagrodzenia stanowiły możliwie ścisły
odpowiednik jego wkładu pracy. W praktyce problem ekwiwalentności w znacznej
mierze sprowadza się do określenia obiektywnych kryteriów dyferencjacji płac oraz
wypracowania i upowszechniania właściwych metod wartościowania pracy.
Wartościowanie pracy jest bowiem „sposobem ustalania płac opartym na zasadach
logiki, uwzględniającym pojęcie sprawiedliwości i równości”. W założeniu ma ono
prowadzić do uporządkowania różnych rodzajów prac stosownie do ich wartości oraz
umożliwić ustalenie odpowiedniego poziomu ich wynagradzania.
Sąd Okręgowy podkreślił, że przepis art. 78 k.p. wyznacza ramy stosunku
prawnego, który w realiach badanej sprawy zawiera kluczową odpowiedź na pytanie,
czy zachowanie pozwanego było zgodne z prawem. Dopiero w procesie stosowania
tego przepisu należało dokonać jego wykładni przy uwzględnieniu innych czynników
– takich, jak umowa Narodowego Funduszu Zdrowia ze szpitalem, akt kierownictwa
wewnętrznego w postaci polecenia Ministra Zdrowia, czy też normy pozaprawne,
które pozwalają na zbudowanie stosunku prawnego, czyli wzoru zachowania dla jego
adresatów. Z art. 78 § 1 k.p. wynika, że pracodawca ma obowiązek dokonać
dyferencjacji wynagrodzeń pracowniczych stosownie do kryteriów wskazanych w tym
przepisie. Wobec uznania, że sporne dodatki covidowe są składnikami
wynagrodzenia za pracę, pozwany słusznie wprowadził kryteria, których spełnienie
umożliwiało wypłacenie przedmiotowego dodatku we właściwy sposób.
W przeciwnym wypadku, wypłata tego dodatku w takiej samej wysokości
pracownikom pracującym na oddziałach covidowych (z pacjentami
podejrzanymi/zakażonym C0VID-19) oraz pracownikom świadczącym pracę na
„oddziałach nie-covidowych” godziłaby nie tylko w zasadę ekwiwalentności zawartą
w art. 78 k.p., ale również w ogólnie pojmowaną zasadę sprawiedliwości, a ponadto
byłaby sprzeczna z zasadą równego traktowania w zatrudnieniu i niedyskryminacji w
wynagrodzeniu, której wyrazem normatywnym jest art. 183c § 1 k.p.
I PSKP 25/24
18
Przenosząc powyższe ogólne rozważania na grunt przedmiotowej sprawy,
Sąd drugiej instancji stwierdził, że przyjęcie - zgodnie z żądaniem M. F. - iż taki sam
100% dodatek należny byłby na przykład w październiku 2020 r. pracownikowi, który
przepracował na oddziale covidowym każdą godzinę pracy i powodowi, który
przepracował w tym miesiącu na oddziale covidowym jedynie 13 godzin i 50 minut
(w listopadzie powód pracował w takich warunkach 6 godzin i 20 minut, a w grudniu
4 godziny i 50 minut), stałoby w sprzeczności nie tylko z zasadą wynagradzania
pracownika według ilości świadczonej pracy, ale i dyskryminowałoby tego, kto
poświęcił na pracę w takich warunkach cały swój normatywny czas pracy.
Za taką oceną przemawia także interpretacja polecenia Ministra Zdrowia z
dnia 1 listopada 2020 r., do której mają zastosowanie reguły dotyczące wykładni
aktów normatywnych, a nie odpowiednio i posiłkowo stosowane (na podstawie art. 65
k.c. w związku z art. 300 k.p.) zasady wykładni oświadczeń woli. Pozwany szpital był
szpitalem III stopnia zabezpieczenia covidowego. W tym przypadku przedmiotowe
polecenie przewidywało, że dodatek ma być wypłacony osobom wykonującym
zawód medyczny, które uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i
mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem wirusem
SARS-CoV-2. Wymagane były jednocześnie dwa kwantyfikatory zachowania
pracownika medycznego, które powinny zostać spełnione łącznie, to jest
„uczestniczenie” (czyli „czynny udział” a nie jedynie potencjalny czy hipotetyczny) i
jednocześnie „bezpośredni” kontakt z pacjentami, którzy nie tylko byli podejrzani, ale
musieli okazać się następnie zakażeni wirusem SARS-CoV-2, na co z kolei wskazuje
koniunkcja: „z podejrzeniem i z zakażeniem”. Z cytowanego sformułowania
pracodawca mógł zatem wywieść, że osoby pracujące na oddziale „nie-covidowym”,
do którego dostęp mają wyłącznie pacjenci z negatywnymi wynikami testów na
COVID-19, nie są objęte zakresem tego polecenia. Ze zgromadzonych dowodów
wynika, że w pozwanym szpitalu pacjenci, którzy otrzymali pozytywny wynik testu,
od razu byli transportowani na oddział „covidowy”.
Procedury przyjęte w pozwanym szpitalu w dużym stopniu ograniczyły
możliwość zetknięcia się z pacjentem chorym na COVID-19 na oddziałach „nie-
covidowych”, bo pacjent umieszczony w takim oddziale musiał mieć trzy negatywne
wyniki testu na koronawirusa, wykonywane sukcesywnie, w kolejnych dobach.
I PSKP 25/24
19
Prawdą jest, że na oddziałach „nie-covidowych” także zdarzały się przypadki
zakażenia koronawirusem, jednak ich liczba w porównaniu z „oddziałami
covidowymi”, gdzie przebywali tylko chorzy na COVID-19, nie jest duża. Trzeba przy
tym pamiętać, że okres ten cechował się sporą ilością zakażeń w całym
społeczeństwie. Ze znaczną dozą prawdopodobieństwa można zatem przyjąć, że w
żadnym dużym zakładzie pracy nie dałoby się wyeliminować całkowicie możliwości
zakażenia koronawirusem. Tymczasem dodatkowe obciążenia, jakie wiązały się z
warunkami świadczenia pracy na oddziałach covidowych w związku ze stosowanym
zabezpieczeniem, stanowiły ściśle określony odpowiednik dodatkowego wkładu
pracy, który łącznie z realnym narażeniem własnego zdrowia w stanie stwierdzonego
zagrożenia uzasadniał wartościowanie pracy. Zadaniem pracodawcy było określenie
takich zasad ustalania płac pracowników, które uwzględniając zasadę
sprawiedliwości i równości w kształtowaniu wynagrodzenia, porządkowałoby różne
rodzaje i sposoby wykonywania prac stosownie do ich wartości.
Sąd drugiej instancji stanął na stanowisku, że również interpretacja
funkcjonalna analizowanego polecenia Ministra Zdrowia potwierdza, iż pozwany był
uprawniony do zastosowania przyjętych przez siebie kryteriów wypłacania dodatku
covidowego. W poleceniu tym, w odniesieniu do szpitali III stopnia zabezpieczenia
covidowego, literalnie nie wskazano, by pracownicy musieli pracować na oddziałach
„covidowych”, ale kierując się wzorcem racjonalnego prawodawcy, należy
domniemywać, że taki był cel wydanego polecenia. Trudno bowiem zrozumieć,
dlaczego pracownik oddziału „nie-covidowego” w szpitalu III stopnia zabezpieczenia
covidowego miałby otrzymać „dodatek covidowy”, zaś pracownik takiego samego
oddziału, który nie jest izbą przyjęć ani szpitalnym oddziałem ratunkowym, w szpitalu
II stopnia zabezpieczenia covidowego miałby być pozbawiony dodatku. W sytuacji,
gdy struktura szpitala III stopnia zabezpieczenia covidowego została zaplanowana w
taki sposób, że zostały oddzielone oddziały z łóżkami covidowymi od oddziałów
pracujących w normalnym trybie („nie- covidowych”), pracodawca mógł zdecydować,
że dodatek covidowy należny jest jedynie pracownikom udzielającym świadczeń
zdrowotnych na oddziałach „covidowych”.
Z uzasadnienia polecenia Ministra Zdrowia z dnia 4 września 2020 r. wynika,
że miało ono na celu uatrakcyjnienie warunków zatrudnienia osób uczestniczących
I PSKP 25/24
20
w udzielaniu świadczeń w szpitalach przeznaczonych dla pacjentów z podejrzeniem
lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Gdyby takie samo wynagrodzenie
otrzymywali pracownicy na oddziałach przeznaczonych dla pacjentów chorych na
Covid-19 oraz medycy pracujący na oddziałach „nie-covidowych”, wówczas cel ten
nie zostałby spełniony.
W ocenie Sądu Okręgowego, skoro dodatek covidowy miał być zachętą dla
personelu medycznego do bezpośredniej pracy w realnie istniejącym zagrożeniu w
warunkach stwierdzonego zarażenia lub rzeczywistego podejrzenia zakażeniem
wirusem SARS-CoV-2 i to w warunkach zwiększonych dolegliwości, jakie łączyły się
z taką pracą ze względu na dodatkowe środki ochrony konieczne do jej wykonywania
(jak kombinezony czy specjalistyczne maski), to pracodawca musiał, uwzględniając
także cel przedmiotowego dodatku, zróżnicować sytuację płacową osób
wykonujących taką pracę na oddziałach covidowych od świadczenia pracy w
oddziałach nie-covidowych, a także uwzględnić realny czas, w jakim praca taka
rzeczywiście była wykonywana na oddziałach covidowych. Przeciwko temu
stanowisku nie przemawia to, że w poleceniu Ministra Zdrowia przewidziano
proporcjonalne obniżenie wysokości świadczenia dodatkowego tylko w przypadku
wykonywania pracy przez uprawnione osoby przez niepełny miesiąc. Należało
bowiem uwzględnić, że było to wyliczenie przykładowe i trzeba je traktować jako
katalog otwarty, w którym wskazano jedynie niektóre sytuacje skutkujące obniżeniem
wysokości dodatku. Przede wszystkim jednak przywołana regulacja nie wyłącza
możliwości zweryfikowania przez pracodawcę uprawnienia pracownika do
otrzymania dodatku, a nadto taka prerogatywa pracodawcy wynika z ogólnych
ustawowych reguł prawa pracy, które obowiązywały w niezmodyfikowanej postaci,
nakładając na podmiot zatrudniający obowiązek ustalenia wynagrodzenia w
zakładzie pracy według kryteriów odpowiadających wymogom art. 78 § 1 k.p., czyli
zasadzie ekwiwalentności pracy i jej wynagrodzenia, przy jednoczesnym
poszanowaniu ogólnej zasady równego traktowania w zatrudnieniu i
niedyskryminacji w wynagrodzeniu wynikającej z art. 183c § 1 k.p.
Ponadto, pozwany szpital, jako jednostka sektora finansów publicznych,
powinien dokonywać wydatków publicznych zgodnie z kryteriami określonymi w
art. 44 ust. 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (jednolity
I PSKP 25/24
21
tekst: Dz.U. 2024 r., poz. 1530), to jest w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem
zasady uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów oraz optymalnego
doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów. Naruszenie tych
zasad mogłoby bowiem, w określonych przypadkach, implikować pociągnięcie do
odpowiedzialności z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych. W tym
kontekście warto zauważyć, że to pozwany był faktycznie wykonawcą polecenia
Ministra Zdrowia, mimo że nie jest on adresatem tego polecenia. Na pozwanego
został zatem nałożony obwiązek wypłaty na rzecz określonej kategorii swoich
pracowników dodatkowego wynagrodzenia na określonych warunkach, które jednak
nie zostały jednoznacznie skonkretyzowane, zaś prowadzona między Zespołem
Opieki Zdrowotnej w Ł. a Narodowym Funduszem Zdrowia obszerna korespondencja
nie doprowadziła to uzyskania przez pracodawcę konkretnej odpowiedzi co do
prawidłowości rozumienia pojęcia „incydentalnie”. Z drugiej jednak strony, pozwany
w tym zakresie nie dysponował środkami własnymi, lecz zapewnianymi mu w ramach
umowy zawartej przez tenże podmiot z Narodowym Funduszem Zdrowia. W § 1 ust.
7 umowy zastrzeżono zaś, że placówka medyczna zwróci do Narodowego Funduszu
Zdrowia dodatkowe środki finansowe: a) których nie mogła wykorzystać zgodnie z
zasadami określonymi w niniejszej umowie, w terminie 3 dni roboczych od
stwierdzenia braku tej możliwości (na przykład rozwiązania z danym pracownikiem
stosunku pracy), b) które zostały wykorzystane niezgodnie z zasadami określonymi
w niniejszej umowie, w terminie 3 dni roboczych od dnia otrzymania wezwania do
zwrotu tych środków od dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
Wypada dodać, że środki z Narodowego Funduszu Zdrowia zostały
wyasygnowane na wypłatę dodatków covidowych i przekazane do pozwanego nie
po to, by je wypłacać w sposób automatyczny, lecz dopiero po zweryfikowaniu przez
pracodawcę, czy konkretna osoba spełnia w danym miesiącu warunki do otrzymania
takiego dodatku. Pozwany miał obowiązek rozliczenia się z tych środków z
Narodowym Funduszem Zdrowia. Przy wypłacaniu dodatków covidowych
dysponował środkami publicznymi, ze wszystkimi tego konsekwencjami, w
szczególności istnieniem odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów
publicznych na zasadach przewidzianych w ustawie z dnia 17 grudnia 2004 r. o
odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych (jednolity tekst:
I PSKP 25/24
22
Dz.U. z 2021 r., poz. 289). Z jednej strony, pracodawca został zobligowany do
stosowania norm zawierających nieostre pojęcia odnoszące się do kręgu
uprawnionych do otrzymania dodatku covidowego, a z drugiej, obarczono go
odpowiedzialnością w przypadku dopuszczenia się do wypłacenia tego dodatku
osobie niespełniającej warunków do jego otrzymania, samemu będąc jednocześnie
związanym obowiązującymi go przepisami kodeksowymi regulującymi zasady, na
jakich powinno być kształtowane wynagrodzenie podległych mu pracowników, które
zresztą w żaden sposób nie były zmodyfikowane ze względu na stan pandemii (tam,
gdzie ustawodawca widział taką konieczność, wprowadził stosowne zmiany dla
niektórych grup zawodowych, na przykład dotyczące czasu pracy w zakresie
świadczenia pracy w nadgodzinach przez służby ratunkowe). Innymi słowy, pozwany
kształtując zasady dotyczące wypłacanych dodatków covidowych, musiał uwzględnić
i samodzielnie dookreślić te reguły, by były one prawidłowe zarówno z punktu
widzenia wiążących go regulacji publicznoprawnych, jak i regulacji z zakresu prawa
pracy mających charakter bezwzględnie obowiązujący. To, że Minister Zdrowia nie
przewidział w poleceniu (kierowanym przecież nie do pozwanego szpitala, ale do
administrowanego przez siebie podmiotu, czyli Narodowego Funduszu Zdrowia)
uzależnienia wysokości dodatków od liczby udzielonych świadczeń, nie zwalnia
żadnego pracodawcy od jego ustawowych obowiązków, wyrażonych w stosowaniu
przytoczonych norm Kodeksu pracy o charakterze bezwzględnie obowiązującym.
Powód wniósł skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi,
zaskarżając orzeczenie w całości i opierając skargę na podstawie naruszenia prawa
materialnego: 1) art. 9 § 2 k.p., przez jego niezastosowanie i uznanie, że pozwany w
okresie objętym pozwem mógł dokonać proporcjonalnego ustalenia dodatkowego
świadczenia w zależności od ilości godzin pracy w bezpośrednim kontakcie z
pacjentem z podejrzeniem lub z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 w oparciu o
porozumienie z dnia 7 maja 2020 r. zawarte między Organizacjami Związkowymi
działającymi przy Zespole Opieki Zdrowotnej w Ł. a pozwanym, w sytuacji gdy
postanowienia tego porozumienia przewidujące wypłatę dodatkowego świadczenia
wyłącznie za godziny pracy przy „pacjencie covidowym” są dla pracowników mniej
korzystne niż postanowienia zawarte w poleceniu Ministra Zdrowia z dnia 4 września
2020 r., które nie uzależniały wysokości dodatkowego świadczenia od czasu pracy
I PSKP 25/24
23
przy „pacjencie covidowym” i wprost określały wysokość dodatkowego świadczenia
przysługującego osobie wykonującej zawód medyczny - najpierw jako 50%
wynagrodzenia zasadniczego, nie więcej niż 10.000 zł miesięcznie, a od dnia 1
listopada 2020 r. - jako 100% miesięcznego wynagrodzenia, nie więcej niż 15.000 zł
miesięcznie; 2) art. 78 § 1 k.p., przez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że
przepis ten ma zastosowanie wprost do dodatkowego świadczenia pieniężnego
przysługującego osobom wykonującym zawód medyczny, określonego w poleceniu
Ministra Zdrowia z dnia 4 września 2020 r., w sytuacji gdy adresatem normy prawnej
zawartej w tym przepisie jest wyłącznie pracodawca i norma ta odnosi się do
składników wynagrodzenia pochodzących od pracodawcy; 3) art. 393 § 1 i 2 k.c. w
związku z art. 300 k.p., przez jego niezastosowanie i przyjęcie, że pozwany mógł
ustalić własne zasady przyznawania dodatkowego świadczenia, w sytuacji gdy
roszczenie powoda o to świadczenie wynikało między innymi z umowy zawartej
między pozwanym a Narodowym Funduszem Zdrowia z dnia 21 października 2020 r.,
która wprost określała wysokość dodatkowego świadczenia przysługującego osobie
wykonującej zawód medyczny - najpierw jako 50% wynagrodzenia zasadniczego, nie
więcej niż 10.000 zł miesięcznie, a od dnia 1 listopada 2020 r. – jako 100%
miesięcznego wynagrodzenia, nie więcej niż 15.000 zł miesięcznie.
Mając na uwadze powyższe, skarżący wniósł o uchylenie w całości wyroku
Sądu Okręgowego w Łodzi i jego zmianę przez oddalenie apelacji oraz zasądzenie
od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym;
ewentualnie wniósł o uchylenie w całości wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi i
przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o
kosztach procesu, w tym kosztach zastępstwa procesowego według norm
przepisanych. Ponadto skarżący wniósł o zasądzenie od pozwanego kosztów
procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wywołanych wniesieniem skargi
kasacyjnej, według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany wniósł o oddalenie skargi oraz o
zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów postępowania kasacyjnego, w tym
kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym według norm
przypisanych, ewentualnie - w przypadku uwzględnienia skargi kasacyjnej - o
nieobciążanie strony pozwanej kosztami postępowania kasacyjnego.
I PSKP 25/24
24
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest uzasadniona, choć nie wszystkie zarzuty naruszenia
prawa materialnego okazały się trafne.
Spór w niniejszej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego
Polecenie Ministra Zdrowia z dnia 4 września 2020 r. (dalej jako Polecenie Ministra
Zdrowia lub Polecenie) oraz umowy między pozwanym Zespołem Opieki Zdrowotnej
w Ł. a [...] Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia zawartej w dniu
21 października 2020 r. i będącej wykonaniem uprzedniego Polecenie Ministra.
Kluczowe dla sprawy jest rozstrzygnięcie, czy powyższe akty stanowić mogą źródło
dochodzonych przez powoda M. F. roszczeń pieniężnych.
Analizę podniesionych przez skarżącego zarzutów wypada rozpocząć od
szczegółowego zbadania roli i znaczenia prawnego wydanego przez Ministra
Zdrowia polecenia.
Warto przypomnieć, że Polecenie Ministra Zdrowia z dnia 4 września 2020 r.,
wydane na podstawie art. 10a ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych
rozwiązaniach związanych z zapobieganiem i przeciwdziałaniem COVID-19, innych
chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r.,
poz. 374 ze zm.; dalej jako ustawa covidowa) w związku z art. 42 ustawy z dnia 14
sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania
ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. z 2020 r.,
poz. 1493; dalej jako ustawa zmieniająca ustawę covidową), zobowiązywało
Narodowy Fundusz Zdrowia do „przekazania podmiotom (…) środków finansowych
z przeznaczeniem na przyznanie osobom wykonującym zawód medyczny,
uczestniczącym w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mającym bezpośredni
kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 (…)
dodatkowego świadczenia pieniężnego, wypłacanego miesięcznie, zwanego
dalej >>dodatkowym świadczeniem<<, według zasad określonych w załączniku do
niniejszego polecenia, na podstawie umowy lub porozumienia.” Dalej Minister
informował, że środki finansowe, o których mowa w pkt 1, sfinansowane zostaną ze
środków pochodzących z budżetu państwa.
I PSKP 25/24
25
Trzeba podkreślić, że beneficjentami świadczenia miały być wszystkie osoby
„wykonujące zawód medyczny, uczestniczące w udzielaniu świadczeń zdrowotnych
i mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem
SARS-CoV-2”. Polecenie w żaden sposób nie dookreślało kręgu uprawnionych do
świadczenia przez odniesienie się do formy prawnej ich współpracy ze
świadczeniodawcami.
W tym kontekście należy zauważyć, że wykonywanie zawodu medycznego
może odbywać się w różnych formach prawnych, zarówno zatrudnienia, w tym
pracowniczego, jak i prowadzenia działalności gospodarczej (jednoosobowo lub w
formie spółki cywilnej, spółki jawnej albo spółki partnerskiej – art. 5 ustawy z dnia 15
kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej; jednolity tekst: Dz.U. z 2024 r., poz. 799;
dalej jako ustawa o działalności leczniczej). Zasadniczo kwestia formy współpracy
między podmiotami leczniczymi a osobami wykonującymi zawody medyczne i
udzielającymi świadczeń zdrowotnych oraz kwestia wynagradzania tych ostatnich
nie jest przedmiotem zainteresowania ani Ministerstwa Zdrowia, ani Narodowego
Funduszu Zdrowia. Regulując umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej
między Narodowym Funduszem Zdrowia a świadczeniodawcą, przepis art. 136
ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej
finansowanych ze środków publicznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2024 r., poz. 146;
dalej jako ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej) wskazuje, że określa ona,
między innymi, rodzaj i zakres udzielanych świadczeń opieki zdrowotnej (pkt 1);
warunki udzielania świadczeń opieki zdrowotnej (pkt 2); wykaz podwykonawców oraz
wymagania dla nich inne niż techniczne i sanitarne, określone w odrębnych
przepisach (pkt 3); zasady rozliczeń między Funduszem a świadczeniodawcami (pkt
4) oraz kwotę zobowiązania Funduszu wobec świadczeniodawcy (pkt 5).
Podwykonawcy są istotni z punktu widzenia ustawowych wymagań dotyczących
warunków udzielania świadczeń opieki zdrowotnej. Trzeba bowiem podkreślić, że
wykazy świadczeń gwarantowanych, zamieszczone w tzw. rozporządzeniach
koszykowych, określają nie tylko świadczenia gwarantowane oraz poziom lub
sposób ich finansowania, ale także warunki realizacji danego świadczenia
gwarantowanego, w tym dotyczące personelu medycznego oraz wyposażenia w
sprzęt i aparaturę medyczną, mając na uwadze konieczność zapewnienia wysokiej
I PSKP 25/24
26
jakości świadczeń opieki zdrowotnej oraz właściwego zabezpieczenia tych
świadczeń (art. 31d ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej). Warunki współpracy
tego personelu ze świadczeniodawcą, w szczególności czy jest to zatrudnienie, w
tym pracownicze, czy umowa o udzielenie zamówienia na udzielanie w określonym
zakresie świadczeń zdrowotnych (art. 26 ustawy o działalności leczniczej) jako
umowa gospodarcza (B2B) lub zatrudnieniowa (D.E Lach: Wybrane zagadnienia
dotyczące udzielania zamówień na świadczenia zdrowotne [w:] T. Kuczyński, A.
Jabłoński (red.) Prawo pracy i prawo zabezpieczenia społecznego. Księga
Jubileuszowa Profesora Zdzisława Kubota, Wrocław 2018, s. 321-323), nie mają
znaczenia dla Narodowego Funduszu Zdrowia. Świadczeniodawca, w ramach kwoty
określonej w art. 136 ust. 1 pkt 5 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej,
podejmuje decyzję odnośnie do formy współpracy, uwzględniając rzecz jasna
uwarunkowania szczególnego rynku pracy pracowników medycznych, rzutujące na
poziom wynagrodzeń i kosztów związanych z określoną formą współpracy, w tym
ewentualnie danin publicznych.
Odnośnie do ratowników medycznych wypada przy tym wskazać, że obecnie
art. 38 ustawy z dnia 1 grudnia 2022 r. o zawodzie ratownika medycznego oraz
samorządzie ratowników medycznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2025 r., poz. 339)
precyzuje, iż ratownik medyczny może wykonywać zawód: 1) w ramach umowy o
pracę; 2) w ramach stosunku służbowego; 3) na podstawie umowy cywilnoprawnej;
4) w ramach porozumienia o wolontariacie. Natomiast obowiązująca w spornym
okresie ustawa z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym
(jednolity tekst: Dz.U. z 2021 r., poz. 2053 ze zm.) nie zawierała stosownej regulacji.
Nie wszyscy ratownicy medyczni byli i są pracownikami, niemniej ich status
zatrudnieniowy nie miał znaczenia z perspektywy analizowanego Polecenia Ministra
Zdrowia. Niezależnie od formy współpracy z pozwanym szpitalem ratownicy
medyczni niewątpliwie byli osobami wykonującymi zawód medyczny,
uczestniczącymi w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mającymi bezpośredni
kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2.
Mając na uwadze powyższe, należy uznać, że Polecenie Ministra Zdrowia
dotyczyło dodatkowego świadczenia pieniężnego dla wszystkich osób spełniających
I PSKP 25/24
27
określone w nim warunki, bez względu na formę ich współpracy ze wskazanymi w
poleceniu podmiotami.
Trzeba zarazem dostrzec, że w Poleceniu kwestia formy współpracy pojawia
się dwukrotnie. Po pierwsze, w kontekście zgody na przekazywanie przez podmiot
leczniczy Narodowemu Funduszowi Zdrowia i Ministrowi Zdrowia danych o
wynagrodzeniu poszczególnych osób i ich przetwarzanie (pkt 2 Załącznika do
Polecenia), przy czym jednoznacznie wskazano, że przekazanie stosownych
informacji i zgód odbywa się „w celu ustalenia wysokości dodatkowego świadczenia
i przekazania środków finansowych na jego wypłatę”. Po drugie zaś, w celu ustalenia
„łącznej kwoty niezbędnej do zapewnienia świadczeń dodatkowych dla wszystkich
osób uprawnionych do ich otrzymania, uwzględniającej pozostające po stronie
pracodawcy koszty na składki na ubezpieczenie społeczne, Fundusz Pracy, Fundusz
Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Fundusz Emerytur Pomostowych”
(pkt 4 Załącznika do Polecenia).
W świetle powyższego pojawia się pytanie, czy uwzględnienie obciążenia
przedmiotowego „dodatkowego świadczenia” rozmaitymi daninami publicznymi
związanymi ze stosunkiem pracy nie oznacza jednak, że status zatrudnionego
beneficjenta ma znaczenie dla oceny charakteru prawnego tego świadczenia, a w
odniesieniu do powoda – czy sprawia, że staje się ono świadczeniem ze stosunku
pracy.
Szukając odpowiedzi na tak sformułowane pytanie, warto krótko odnieść się
do charakteru prawnego wspomnianego Polecenia. Wbrew stanowisku Sądów
obydwu instancji oraz skarżącego, Polecenie Ministra Zdrowia z dnia 4 września
2020 r. nie stanowi źródła prawa pracy.
W myśl art. 9 § 1 k.p., ilekroć w Kodeksie pracy jest mowa o prawie pracy,
rozumie się przez to przepisy Kodeksu pracy oraz przepisy innych ustaw i aktów
wykonawczych, określające prawa i obowiązki pracowników i pracodawców, a także
postanowienia układów zbiorowych pracy i innych opartych na ustawie porozumień
zbiorowych, regulaminów i statutów określających prawa i obowiązki stron stosunku
pracy. Artykuł 9 § 1 k.p. statuuje legalną definicję prawa pracy przez wyliczenie jego
źródeł. Zgodnie ze sformułowaną w nim dyrektywą, przymiot ten posiadają akty
ponadindywidualne, które określają prawa i obowiązki pracowników i pracodawców.
I PSKP 25/24
28
W płaszczyźnie literalnej definicja ta nie odnosi się natomiast do statusu innych
podmiotów funkcjonujących w stosunkach pracy (K. W. Baran: Kodeks pracy.
Komentarz. Tom I. Art. 1-93, wyd. VI, Warszawa 2022). Analizowanego Polecenia
Ministra Zdrowia nie można uznana za akt wykonawczy o charakterze
podustawowym, wyrażający normy o charakterze ponadindywidualnym.
Wyrażony przez Sąd Rejonowy i podzielony przez Sąd Okręgowy pogląd, że
Polecenie Ministra Zdrowia jest źródłem prawa pracy, nie znajduje uzasadnienia w
przywołanej w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku wypowiedzi K. Barana.
Komentator stwierdza w niej, że „Do źródeł o charakterze wykonawczym w
rozumieniu art. 9 § 1 k.p. należy zaliczyć akty prawa wewnętrznego przewidziane w
art. 93 Konstytucji RP, jeżeli rzutują bezpośrednio lub pośrednio na status
pracowniczy osób zatrudnionych w administracji. Ich katalog ma charakter otwarty,
w efekcie obok uchwał Rady Ministrów oraz zarządzeń premiera i ministrów mogą
nosić inne nazwy. Adresowane są one wyłącznie do jednostek organizacyjnych
podległych organowi wydającemu.” Z przytoczonej wypowiedzi K. Barana należy
wnosić, że wprawdzie katalog aktów prawa wewnętrznego, o których mowa w art. 93
Konstytucji RP, jest otwarty i akty te są aktami wykonawczymi w rozumieniu art. 9
§ 1 k.p., ale tylko w zakresie, w jakim rzutują na status pracowniczy osób
zatrudnionych w administracji. Tymczasem z ustaleń faktycznych niniejszej sprawy
wynika, że powód w okresie objętym żądaniem pozwu nie był pracownikiem jednostki
administracji podległej ministrowi wydającemu Polecenie. M. F. był zatrudniony przez
podmiot leczniczy (Zespół Opieki Zdrowotnej w Ł.) będący samodzielnym
publicznym zakładem opieki zdrowotnej (SPZOZ), mającym osobowość prawną,
działającym na podstawie ustawy o działalności leczniczej, którego organem
założycielskim jest Samorząd Województwa [...]. Powołana przez Sąd Rejonowy
wypowiedź przedstawiciela doktryny na temat otwartego katalogu źródeł prawa pracy
została przytoczona niedokładnie, a nadto jest nieadekwatna do okoliczności
faktycznych tej sprawy.
Godzi się przypomnieć, że Polecenie Ministra Zdrowia z dnia 4 września
2020 r. zostało wydane na podstawie art. 10a ust. 1 ustawy covidowej. Przepis ten
stanowił, że minister właściwy do spraw zdrowia może podejmować inne niż
określone w art. 10 działania związane z przeciwdziałaniem Covid-19. Z kolei z mocy
I PSKP 25/24
29
art. 10 ustawy covidowej minister właściwy do spraw zdrowia mógł
nałożyć obowiązek wykonania określonego zadania w związku z przeciwdziałaniem
Covid-19 między innymi na podmiot leczniczy będący SPZOZ, zapewniając środki
na pokrycie wydatków związanych z wykonaniem tego obowiązku. Natomiast
Polecenie Ministra Zdrowia z dnia 1 listopada 2020 r. wydano w oparciu o art. 42
ustawy zmieniającej ustawę covidową. Z art. 10a ust. 1 ustawy covidowej
stosowanym w związku z art. 42 ustawy zmieniającej nie wynika, że działanie
ministra właściwego do spraw zdrowia (podmiotu uprawnionego na podstawie
art. 10a ust. 1 ustawy covidowej) mogło polegać na nałożeniu obowiązku na osobę
prawną - SPZOZ utworzony przez jednostkę samorządu terytorialnego (podmiot,
który nie jest jednostką organizacyjną podległą Ministrowi Zdrowia) względem
zatrudnianych przez nią pracowników. Wniosek przeciwny kolidowałby z
charakterem prawnym aktu wewnętrznego, o którym w art. 93 Konstytucji RP, a więc
aktu o charakterze wewnętrznym obowiązującego tylko jednostki organizacje
podległe wydającemu go organowi, który to akt nie może stanowić podstawy decyzji
wobec obywateli, osób prawnych oraz innych podmiotów. Polecenie Ministra Zdrowia
nie było wszak aktem wykonawczym w rozumieniu art. 9 § 1 k.p., kształtującym treść
stosunku pracy, jaki łączył pozwanego z powodem. Interpretacja odmienna od
przedstawionej wykładni art. 10a ust. 1 ustawy covidowej byłaby sprzeczna z
podstawową zasadą prawa pracy – zasadą swobody nawiązania stosunku pracy
oraz ustalania warunków pracy i płacy. Zasada ta podkreśla autonomiczność decyzji
stron stosunku pracy co do nawiązania i kształtowania treści tegoż stosunku
prawnego.
Wskazane w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku orzeczenia Sądu
Najwyższego również nie uzasadniają tezy, że Polecenie Ministra Zdrowia jest
źródłem prawa pracy.
I tak wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 23 października 2006 r., II PK 28/06
(OSNP 2007 nr 23-24, poz. 345) i z dnia 9 czerwca 2008 r., II PK 328/07 (OSNP
2009 nr 21-22, poz. 277) dotyczyły roszczeń pracownika zatrudnionego w
państwowej jednostce sfery budżetowej, którego warunki wynagrodzenia
kształtowane były zgodnie z mechanizmem przewidzianym w art. 773 k.p. Zakres
zastosowania tego przepisu, odpowiednio aktów wykonawczych wydanych na jego
I PSKP 25/24
30
podstawie (co do zasady – rozporządzeń, wyjątkowo zarządzeń) odnosi się do
warunków wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z
pracą dla pracowników zatrudnionych w państwowych jednostkach sfery budżetowej.
Powód nie był takim pracownikiem. Nie można przy tym zapominać, że art. 773 k.p.
stanowi odstępstwo od zasady wyrażonej w art. 771 k.p., zgodnie z którym warunki
wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z pracą
ustalają układy zbiorowego pracy, stanowiące w myśl art. 9 § 1 k.p. źródło prawa
pracy. Tymczasowo, to jest do momentu objęcia pracowników układem zbiorowym
pracy, warunki wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń
związanych z pracą określa: 1) w przypadku pracodawców niebędących jednostkami
sfery budżetowej, zatrudniającymi co do zasady co najmniej 50 pracowników –
regulamin wynagradzania ustalany przez pracodawcę (art. 772 k.p.); 2) w przypadku
pracodawców będących jednostkami sfery budżetowej – co do zasady
rozporządzenie ministra właściwego do spraw pracy wydane na wniosek właściwego
ministra (art. 773 k.p.). Z przepisów tych wynika, że w odniesieniu do pracodawców
niebędących jednostkami sfery budżetowej, przy ustalaniu warunków wynagradzania
za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z pracą uczestniczą
bezpośrednio lub pośrednio (przez swoich przedstawicieli) pracodawca oraz
pracownicy, którzy będą stosować dany akt (układ zbiorowy pracy, regulamin
wynagradzania). W tym przejawia się cecha autonomiczności źródeł prawa pracy
niebędących powszechnymi (konstytucyjnymi) źródłami prawa. O ile źródła prawa w
znaczeniu konstytucyjnym pochodzą od organów państwa – są przez nie tworzone
lub uznane – o tyle autonomiczne źródła prawa pracy są tworzone z udziałem
podmiotów, które nie stanowią elementu struktury państwowej; mają swoje źródło w
wolnościach i prawach jednostki oraz tworzonych przez nie podmiotach (Ł. Pisarczyk:
Autonomiczne źródła prawa pracy, WKP 2022, LEX publikacja elektroniczna,
rozdział I pkt 5). Uwzględniając charakter pozwanego (osoba prawna niebędącą
jednostką sfery budżetowej), Polecenie wydane przez Ministra Zdrowia nie spełnia
kryteriów autonomicznego źródła prawa pracy kształtującego treść stosunku pracy
powoda i pozwanego. Zarówno pozwany, jak i powód – bezpośrednio czy pośrednio
przez swoich przedstawicieli - nie uczestniczyli w tworzeniu Polecenia. Organ
wydający Polecenie nie był pracodawcą powoda. Jednocześnie nie ustalono, aby
I PSKP 25/24
31
miał on upoważnienie do działania w imieniu pozwanego w zakresie dotyczącym
czynności z zakresu prawa pracy. Tym samym nie można zgodzić się z twierdzeniem
Sądu Rejonowego, przyjętym następnie przez Sąd Okręgowy, że w okolicznościach
faktycznych tej sprawy Polecenie, jakkolwiek nie stanowi źródła prawa powszechnie
obowiązującego, to traktować je można jako autonomiczne źródło prawa pracy.
Jeżeli chodzi o powołany w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 1997 r., I PKN 201/97 (OSNAPiUS 1998 nr 10,
poz. 296), to stan faktyczny, w którym zapadło to rozstrzygnięcie, jest odmienny od
stanu faktycznego niniejszej sprawy. Dostrzeżenie tych różnic jest istotne dla oceny
argumentacji Sądów obu instancji. W wyroku z dnia 11 czerwca 1997 r. Sąd
Najwyższy zakwalifikował umowę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jako
statut w rozumieniu art. 9 § 1 k.p., podkreślając, że jest to akt wewnątrzzakładowy
tworzony przez wspólników spółki. Tymczasem w tej sprawie mamy do czynienia z
Poleceniem będącym aktem wydanym przez organ państwa – jednostkę
funkcjonującą poza strukturą pozwanego pracodawcy. Charakter podmiotu
wydającego Polecenie (organ państwa) i tryb tworzenia Polecenia (jednostronnie bez
udziału - nawet w sposób pośredni - stron stosunku pracy) nie uzasadniają
zakwalifikowania Polecenia jako statutu będącego źródeł prawa pracy dla stosunku
pracy istniejącego między pozwanym a powodem.
Tezy, że Polecenie jest źródeł prawa pracy, nie uzasadnia wreszcie wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 22 września 2021 r., III PSKP 33/21 (OSNP 2022 nr 6,
poz. 55). W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy stwierdził, że źródłem praw jak i
obowiązków pracowniczych może być zwyczaj zakładowy (utrwalona praktyka).
Przywołane stanowisko Sądu Najwyższego nie wiązało się jednak z wykładnią art. 9
§ 1 k.p. Ponadto, orzeczenie to nie jest adekwatne do okoliczności faktycznych
niniejszej sprawy, gdyż nie ustalono w niej, aby obowiązek wypłaty dodatkowego
świadczenia przez pozwanego wynikał z ukształtowanej praktyki. Cel świadczenia
dodatkowego przemawia natomiast za sformułowaniem przeciwnego wniosku.
Potrzeba ustalenia zasad finansowania świadczenia dodatkowego, o którym mowa
w Poleceniu, wynikała nie z utrwalonej praktyki finansowania tego rodzaju świadczeń,
ale z wyjątkowych i nieprzewidzianych okoliczności spowodowanych epidemią
Covid-19. Miała na celu zapewnienie „utrzymania stanu liczbowego kadry medycznej
I PSKP 25/24
32
najbardziej istotnej z punktu widzenia przeciwdziałania COVID-19” (uzasadnienie
Polecenia).
Jak zauważono wyżej, Polecenie Ministra Zdrowia nie było aktem
określającym prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników. Poleceniem minister
właściwy do spraw zdrowia nałożył na Narodowy Fundusz Zdrowia obowiązek
określonego działania. Treścią tego obowiązku było: 1) przekazanie przez Narodowy
Fundusz Zdrowia środków finansowych wymienionym w Poleceniu podmiotom
leczniczym oraz 2) zobowiązanie tych podmiotów leczniczych do określonych działań,
to jest do: (-) wypłaty osobom spełniającym wskazane w Poleceniu warunki
dodatkowego świadczeni ze środków finansowych przekazanych na ten cel przez
dyrektora właściwego oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w
wysokości ustalonej według zasad określonych w Poleceniu, na podstawie umowy
lub porozumienia; (-) poddania się kontroli w zakresie realizacji zobowiązania wypłaty
dodatkowego świadczenia z przekazanych środków finansowych; oraz (-) zwrotu
środków finansowych w sytuacjach określonych w Poleceniu (Załącznik do Polecenia
określający zasady przekazania środków finansowych). Analiza treści Polecenia
uzasadnia konkluzję, że Polecenie nie stanowiło podstawy prawnej obowiązku
podmiotu leczniczego wypłaty dodatkowego świadczenia zatrudnionym przez niego
członkom personelu medycznego. Obowiązek taki po stronie pozwanego szpitala
mógł powstać dopiero na skutek działań Narodowego Funduszu Zdrowia podjętych
w wykonaniu Polecenia. Ponadto, w treści Polecenia mowa o wypłacie dodatkowego
świadczenia „na podstawie umowy lub porozumienia”, z czego można wnioskować,
że czynnością poprzedzającą jego realizacją miało być wyrażenie przez podmiot
leczniczy zgody na to w ramach bliżej nieokreślonej w Poleceniu umowy lub
porozumienia.
W świetle zaprezentowanych rozważań, nie można Polecenia Ministra
Zdrowia z dnia 4 września 2020 r. traktować jako aktu wyrażającego normę
wzorcową, względem której należy oceniać treść porozumień zawieranych przez
pracodawcę ze stroną związkową w aspekcie zasady korzystności, o której mowa w
art. 9 § 2 k.p.
W konsekwencji tego, przewidziane Poleceniem Ministra – jako aktem
wewnętrznym, nakładającym określone zobowiązanie na Narodowy Fundusz
I PSKP 25/24
33
Zdrowia – „dodatkowe świadczenie” nie stanowiło świadczenia ze stosunku pracy.
Nie było ono przedmiotem uzgodnień stron stosunku pracy ani nie wynikało z
przepisów prawa pracy.
Zawartą przez [...] Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia ze
Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł. umową pozwany nie został upoważniony (ani
zobowiązany) do decydowania o przyznaniu tego świadczenia, określania jego
wysokości, warunków nabycia itd., a jedynie do dokonywania czynności o
charakterze technicznym, przede wszystkim wypłaty (nie: finansowania) osobom
spełniającym - określone w Poleceniu a następnie w umowie z Narodowym
Funduszem Zdrowia - przesłanki świadczenia w wysokości wskazanej w Poleceniu.
Okoliczność, że w Poleceniu przewidziano środki na wypadek, gdyby
beneficjentami świadczenia okazały się także osoby, za które należy opłacić rozmaite
daniny publiczne („uwzględniając pozostające po stronie pracodawcy koszty”) nie
może przesądzać o charakterze prawnym tego świadczenia. Po pierwsze, trzeba
zauważyć, że stosowny obowiązek podmiotu zatrudniającego dotyczy także
pozapracowniczych form zatrudnienia: wszelkich umów o świadczenie usług, do
których na mocy art. 750 k.c. stosuje się przepisy o zleceniu („kontraktów”). Po drugie
– co nawet istotniejsze – obowiązek składkowy reguluje prawo zabezpieczenia
społecznego, które ma charakter autonomiczny w stosunku do prawa pracy.
Przewidziany prawem zabezpieczenia społecznego obowiązek składkowy nie
wpływa zatem na kwalifikację prawną przedmiotowego świadczenia i nie czyni go
świadczeniem ze stosunku pracy.
Konkludując, należy stwierdzić, że w Poleceniu Ministra Zdrowia przewidziano
szczególne świadczenie, finansowane ze środków publicznych, adresowane do
zakreślonego w Poleceniu kręgu podmiotów, bez względu na ich status
zatrudnieniowy. Jego ekstraordynaryjny charakter i przeznaczenie podkreślono w
uzasadnieniu Polecenia, wskazując: „niniejsze polecenie ma na celu uatrakcyjnienie
warunków zatrudnienia osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń w
szpitalach przeznaczonych dla pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem
SARS-CoV-2, co przyczyni się do utrzymania stanu liczbowego kadry medycznej
najbardziej istotnej z punktu widzenia przeciwdziałania COVID-19.” Chodziło zatem
I PSKP 25/24
34
o uhonorowanie wysiłków „kadry medycznej” w celu utrzymania wydolności
przeciążonego w okresie pandemii systemu opieki zdrowotnej.
Jak wynika z dokonanych przez Sądy obu instancji ustaleń faktycznych, w
wykonaniu Polecenia Ministra Zdrowia – nakładającego na Narodowy Fundusz
Zdrowia obowiązek „przekazania (…) środków finansowych” – w dniu 21
października 2020 r. między [...] Oddziałem Wojewódzkim NFZ a Zespołem Opieki
Zdrowotnej w Ł. została zawarta umowa, na mocy której Narodowy Fundusz Zdrowia
zobowiązał się do przekazywania pozwanemu środków zapewniających możliwość
wypłaty dodatkowych świadczeń pieniężnych, natomiast pozwany zobowiązał się –
między innymi - do comiesięcznego wypłacania dodatkowego świadczenia
pieniężnego osobom wykonującym zawód medyczny, uczestniczącym w udzielaniu
świadczeń zdrowotnych i mającym bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem
lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2.
Należy przy tym uznać, że to, iż wypłatę przedmiotowego świadczenia
powierzono wskazanym w Poleceniu podmiotom (w okolicznościach niniejszej
sprawy - pracodawcy powoda), nie wpływa na ocenę jego charakteru prawnego, w
szczególności nie upoważnia do zakwalifikowania go do kategorii świadczeń ze
stosunku pracy.
Po pierwsze, ani Polecenie, ani zawarta w jego wykonaniu umowa nie
stanowiły źródła prawa pracy modyfikującego treść stosunku pracy między powodem
M. F. a pozwanym Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł..
Po drugie, nałożenie na pracodawcę obowiązku wypłacania określonego
świadczenia nie oznacza, że ma on w tym zakresie obowiązek/kompetencję
zmodyfikowania treści stosunku pracy. Trzeba w tym widzieć raczej powierzenie
podmiotowi niepublicznemu (niebędącemu podmiotem władzy publicznej) wykonania
określonych zadań publicznych, co jest często stosowaną praktyką w odniesieniu do
nakładania na podmioty zatrudniające rozmaitych obowiązków z zakresu
zabezpieczenia społecznego. Pomijając nawet rozliczne techniczne obowiązki
płatnika dotyczące zgłaszania do ubezpieczeń i opłacania składek, trzeba pamiętać,
że możliwe jest także nałożenie obowiązku wypłaty określonych świadczeń,
niemających jednak charakteru świadczeń ze stosunku pracy. Nie ma wątpliwości,
że tak, jak wypłacane przez pracodawcę zasiłki nie stają się świadczeniami ze
I PSKP 25/24
35
stosunku pracy, tak i przedmiotowe „dodatkowe świadczenia”, realizowane przez
wskazane w Poleceniu Ministra Zdrowia podmioty na podstawie zawartych przez nie
umów z Narodowym Funduszem Zdrowia, nie zyskują takiego charakteru. Umowa
zobowiązywała pozwanego do wypłaty świadczenia (finansowanego ze środków
publicznych, a nie własnych) podmiotom spełniającym warunki do nabycia tego
szczególnego świadczenia (które zostały określone w Porozumieniu) oraz uiszczenia
ewentualnych, koniecznych danin publicznych. Okoliczność, że świadczenie to
wypłacał pracodawca, nie zmieniła jego charakteru prawnego: sui generis
świadczenia dla określonej grupy osób wykonujących zawód medyczny,
wprowadzonego w szczególnych uwarunkowaniach epidemii COVID-19.
Odnośnie do kwestii dopuszczalności modyfikowania przez pozwanego
pracodawcę wysokości „dodatkowego świadczenia”, warto zauważyć, że wysokość
przedmiotowego świadczenia została jednoznacznie określona zarówno w Poleceniu
Ministra Zdrowia, jak i realizującej je umowie Narodowego Funduszu Zdrowia ze
Zespołem Opieki Zdrowotnej w Ł.. Tak w Poleceniu, jak i w umowie nie przewidziano
mechanizmu kształtującego wysokości świadczenia w zależności od wymiaru czasu
pracy wykonywanej w określonych warunkach. Brak także wyraźnie wyartykułowanej
kompetencji dla podmiotu zobowiązanego do wypłaty „dodatkowego świadczenia” do
różnicowania jego wysokości w związku z uwarunkowaniami występującymi w tym
podmiocie.
Nie ma ponadto powodu, aby – wbrew treści Polecenia i umowy – stosowną
kompetencję domniemywać w oparciu o argumenty aksjologiczne. Sięgnięcie do
wykładni funkcjonalnej możliwe jest tylko w sytuacji językowej wieloznaczności
przepisu, a ta w analizowanej sprawie nie występuje. Poza tym, problematyczne
może być ustalenie motywacji prawodawcy. Chodzi bowiem o wykluczenie ryzyka,
że system wartości czy cele prawa przypisywane prawodawcy okażą się wartościami
uznawanymi przez interpretatora czy raczej celami ustawy, jaki chciałby widzieć
interpretator (S. Wronkowska, Z. Ziembiński: Zarys teorii prawa, Poznań 2001,
s. 166-168).
W tym kontekście wypada przypomnieć, że w uzasadnieniu Polecenia
wskazano, iż przedmiotowe świadczenie ma na celu „uatrakcyjnienie warunków
zatrudnienia osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń w szpitalach
I PSKP 25/24
36
przeznaczonych dla pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-
2, co przyczyni się do utrzymania stanu liczbowego kadry medycznej najbardziej
istotnej z punktu widzenia przeciwdziałania COVID-19.”. Nie można zapominać, że
chodziło o sytuację bardzo dynamiczną, skutkującą przeciążeniem systemu i
pracujących w nim osób. Wprowadzenie wymogu wstecznej weryfikacji ilości godzin
pracy w określonych warunkach implikowałoby dodatkowe obciążenie
administracyjne. Co więcej, chodziło o zmotywowanie i uhonorowanie „kadry
medycznej”. Obniżanie wysokości świadczenia, na przykład w związku z –
niezależnym od danej osoby – przenoszeniem między oddziałami danego szpitala,
nie służyłoby realizacji tego celu.
Innymi słowy, przyjęte w Poleceniu rozwiązanie, w którym wysokość
świadczenia jest zryczałtowana i nie zależy od liczby godzin pracy w określonych
warunkach, można – zależnie od przyjętych założeń – oceniać zarówno jako swoisty
błąd, wymagający korekty za pomocą zasady proporcjonalności (tak uznał Sąd
drugiej instancji). Można jednak – w szczególnych okolicznościach pandemii – uznać,
że proporcjonalna modyfikacja wysokości świadczenia stałaby w sprzeczności z jego
celem, jednoznacznie wyartykułowanym w Poleceniu. Wobec możliwości
konstruowania odmiennych ocen odnośnie do ukształtowania przedmiotowego
świadczenia odwoływanie się do argumentacji funkcjonalnej, zwłaszcza w opozycji
do jednoznacznego brzmienia Polecenia i realizującej je umowy, nie wydaje się
zasadne.
Suma powyższych rozważań prowadzi do wniosku, że służąca realizacji
Polecenia umowa z Narodowym Funduszem Zdrowia zobowiązywała pozwany
szpital do spełnienia określonego świadczenia (wypłaty uprawnionym osobom
„dodatkowego świadczenia”), nie dając mu wszakże prawa do modyfikowania tego
obowiązku, w tym zwłaszcza do samodzielnego ustalania wysokości
przedmiotowego „dodatkowego świadczenia”, na przykład przez powiązanie jej z
czasem wypełniania określonych zadań.
Pojawia się jednak pytanie, czy przepisy prawa pracy nie upoważniały
pracodawcę do modyfikowania wysokości spornego świadczenia. W sprawie
wskazywano w tym aspekcie na konieczność uwzględnienia regulacji zakładowej
(porozumienia z dnia 7 maja 2020 r. zawartego między Organizacjami Związkowymi
I PSKP 25/24
37
działającymi przy Zespole Opieki Zdrowotnej w Ł. a pozwanym) oraz generalnie reguł
dotyczących kształtowania wysokości wynagrodzenia, przede wszystkim zasady
ekwiwalentności z art. 78 § 1 k.p.
Mając na uwadze zaprezentowane wyżej konkluzje na temat prawego
charakteru spornego „dodatkowego świadczenia”, pozwalających na jednoznaczne
stwierdzenie, że nie może być ono zakwalifikowane jako świadczenie ze stosunku
pracy, w konsekwencji trzeba uznać, że nie jest dopuszczalne różnicowanie jego
wysokości w oparciu o przepisy prawa pracy, czy to zakładowego czy rangi
ustawowej.
Odnosząc się wprost do zarzutów skargi kasacyjnej, można zatem przyjąć, że
pozwany w okresie objętym pozwem nie był uprawniony do proporcjonalnego
ustalenia wysokości dodatkowego świadczenia w zależności od ilości godzin pracy
powoda w bezpośrednim kontakcie z pacjentem z podejrzeniem lub z zakażeniem
wirusem SARS-CoV-2 w oparciu o porozumienie z dnia 7 maja 2020 r. zawarte przez
Zespole Opieki Zdrowotnej w Ł. z działającym w nim organizacjami związkowymi.
Porozumienie to nie znajdowało zastosowania do przedmiotowego świadczenia,
niebędącego świadczeniem ze stosunku pracy, a jedynie wypłacanego przez
pracodawcę na podstawie umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.
W dalszej kolejności także przepis art. 78 § 1 k.p., jako odnoszący się do
kształtowania wysokości wynagrodzenia, nie znajduje zastosowania do
przedmiotowego „dodatkowego świadczenia”, gdyż nie stanowiło ono elementu
wynagrodzenia w rozumieniu tego przepisu., ale sui generis świadczenie dla osób
wykonujących zawód medyczny w określonych okolicznościach faktycznych
(pandemii COVID-19).
Tylko na marginesie godzi się uzupełniająco wskazać, że reguła
ekwiwalentności wynagrodzenia nie ma charakteru bezwzględnego i doznaje
wyjątków, co dotyczy przede wszystkim właśnie rozmaitych dodatków do
wynagrodzenia, jako jego składników nieobligatoryjnych, dodatkowych i
roszczeniowych. Odnośnie do tychże dodatków w literaturze przyjmuje się, że
„Składnik ten służy docenieniu rodzaju wykonywanej pracy, jak również kwalifikacji
pracownika, w przeciwieństwie do premii z reguły abstrahuje od ilości i jakości
wykonywanej pracy. Stanowi zapłatę za szczególne utrudnienia w pracy lub
I PSKP 25/24
38
zwiększony zakres odpowiedzialności. Dodatki co do zasady mają charakter stały,
mogą być przyznawane jednak okresowo.” (P. Prusinowski [w:] Kodeks pracy.
Komentarz. Tom I. Art. 1-93, wyd. VI, red. K. W. Baran, Warszawa 2022, komentarz
do art. 78, s. 992). Podkreślając, że dodatki „z reguły abstrahują od ilości i jakości
wykonywanej pracy”, warto zauważyć, że zdefiniowany w uzasadnieniu Polecenia
cel przedmiotowego „dodatkowego świadczenia” niewątpliwie nawiązuje do
opisanego w cytowanym fragmencie przeznaczenia rozmaitych dodatków jako
nieekwiwalentnych składników wynagrodzenia, służących „docenieniu rodzaju
wykonywanej pracy” lub stanowiących „zapłatę za szczególne utrudnienia”.
Za trafny należy uznać także kasacyjny zarzut naruszenia przez Sąd drugiej
instancji art. 393 k.c.
Pojawia się bowiem kwestia, czy roszczenie powoda o wyrównanie
przedmiotowego świadczenia miało oparcie w umowie miedzy Zespołem Opieki
Zdrowotnej w Ł. a [...] Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia z
dnia 21 października 2020 r., stanowiącej wykonanie Polecenia Ministra Zdrowia, czy
też pozwany mógł ustalić własne zasady przyznawania przewidzianego tą umową
dodatku.
Wypada zatem przypomnieć, że umowa o świadczenie na rzecz osoby trzeciej
(pactum in favorem tertii) to szczególna konstrukcja prawna, która pozwala na
wprowadzenie do struktury stosunku zobowiązaniowego osoby trzeciej wobec
wierzyciela i dłużnika. Trójpodmiotową strukturę osiąga się w drodze porozumienia
stron określonej umowy (umowy podstawowej, głównej), podczas jej zawierania lub
dokonywania jej modyfikacji, albo drogą umowy uzupełniającej o ten element treść
stosunku prawnego powstałego z innego zdarzenia (na przykład deliktu). Umowa na
rzecz osoby trzeciej nie jest więc samodzielnym kontraktem, lecz zastrzeżeniem
umownym uzupełniającym treść określonego stosunku obligacyjnego. Treścią
zastrzeżenia jest zobowiązanie dłużnika, że spełni świadczenie na rzecz osoby
trzeciej. Umowa wiąże wyłącznie przyrzekającego (dłużnika) i zastrzegającego
(wierzyciela, przyjemcę przyrzeczenia), a stosunek ich łączący określa się mianem
stosunku pokrycia. Obowiązek dłużnika świadczenia na rzecz osoby trzeciej
realizowany jest w ramach stosunku zapłaty. Osoba trzecia nie jest stroną umowy, a
sens włączenia tego podmiotu w strukturę zobowiązania wyjaśnia stosunek łączący
I PSKP 25/24
39
ją z wierzycielem (stosunek waluty). Jego treść uzasadnia przysporzenie na rzecz
osoby trzeciej (A. Olejniczak [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania
- część ogólna, wyd. II, red. A. Kidyba, Warszawa 2014, komentarz do art. 393 pkt 1).
Na potrzeby powyższej konstrukcji terminem „zastrzegający” określa się wierzyciela
stosunku zobowiązaniowego, zaś terminem „przyrzekający” - dłużnika tego stosunku,
do którego w związku z zawartą między nimi umową została wprowadzona osoba
trzecia, na rzecz której, w miejsce wierzyciela, ma zostać spełnione świadczenie
dłużnika. Osoba trzecia nie jest stroną czynności prawnej, w której powyższe
zastrzeżenie zostaje zawarte, stanowiąc podmiot, któremu zgodnie z umową
podstawową, która została zawarta między wierzycielem a dłużnikiem, nie
przysługuje żaden z tych statusów, jednocześnie uzyskując pozycję wierzyciela ze
stosunku zobowiązaniowego wynikającego z tej umowy (G. Karaszewski [w:] Kodeks
cywilny. Komentarz aktualizowany, red. P. Nazaruk, LEX/el. 2024, komentarz do
art. 393, pkt 2).
W wyniku zawarcia umowy na rzecz osoby trzeciej dłużnik ma obowiązek
spełnić świadczenie na jej rzecz, a nie na rzecz wierzyciela. W ten sposób wykonuje
jednakże obowiązek ciążący na nim względem wierzyciela (B. Gliniecki [w:] Kodeks
cywilny. Komentarz, wyd. II, red. M. Balwicka-Szczyrba, A. Sylwestrzak, Warszawa
2024, komentarz do art. 393, pkt 3). Innymi słowy, istotą konstrukcji świadczenia na
rzecz osoby trzeciej (art. 393 k.c.) jest „przeadresowanie świadczenia” należnego
wierzycielowi na osobę trzecią, która staje się uczestnikiem stosunku obligacyjnego,
a wykonanie zobowiązania przez dłużnika powoduje umorzenie dwóch zobowiązań
w ramach jednego świadczenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2016 r.,
II CSK 101/16, LEX nr 2087738). Stosunek podstawowy to causa przysporzenia na
rzecz osoby trzeciej w postaci jej uprawnienia (roszczenia) do otrzymania
zastrzeżonego świadczenia (A. Koch [w:] Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz.
Art. 353–626, M. Gutowski (red.), Warszawa 2022 komentarz do art. 393 nb. 4).
Na tym tle warto zauważyć, że w przypadku przedmiotowej umowy z
Narodowym Funduszem Zdrowia dłużnik – Zespół Opieki Zdrowotnej w Ł. został
zobowiązany do spełnienia określonego świadczenia na rzecz osób wskazanych w
tej umowie (jej beneficjentów).
I PSKP 25/24
40
Świadczenie pozwanego polegające na wypłacie „dodatkowego świadczenia”
nie jest jednak świadczeniem Narodowego Funduszu Zdrowia jedynie
„przeadresowanym” na osoby wymienione w umowie. W konsekwencji można byłoby
zastanawiać się, czy w istocie umowa ta jest umową o świadczenie na rzecz osób
trzecich w rozumieniu art. 393 k.c. Należy jednak mieć na uwadze, że w
analizowanym przypadku chodzi o szczególną sytuację prawną, odnoszącą się do
stosunków między podmiotami systemu opieki zdrowotnej. Generalnie można
stwierdzić, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie został wyposażony w uprawnienia o
charakterze władczym w stosunku do świadczeniodawców i – przede wszystkim w
kontekście organizowania systemu opieki zdrowotnej – posługuje się
instrumentarium cywilnoprawnym. Niemniej relacja Narodowego Funduszu Zdrowia
ze świadczeniodawcą nie jest klasycznym stosunkiem zobowiązaniowym prawa
prywatnego. Okoliczność, że Narodowy Fundusz Zdrowia stosuje instrumentarium
cywilnoprawne, nie zmienia złożonego charakteru prawnego tej relacji.
Mając na względzie powyższe, trzeba ponadto wskazać, że umowa o
świadczenie na rzecz osoby trzeciej na ogół stanowi dodatek do innej umowy
(podstawowej), ale może być także dodatkiem do stosunku obligacyjnego
powstałego między wierzycielem i dłużnikiem z innego tytułu prawnego (M. Bednarek,
P. Drapała, E. Łętowska: Umowy odnoszące się do osób trzecich, Warszawa 2005,
§ 4.III.3.).
W doktrynie (W. Borysiak: Czynność prawna jako podstawowe źródło
stosunku prawa medycznego [w:] M. Safjan, L. Bosek (red.), Instytucje Prawa
Medycznego. System Prawa Medycznego. Tom 1, Warszawa 2018, s. 438-439 i
wskazana tam literatura) i orzecznictwie (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27
kwietnia 2001 r., III CZP 5/01, OSNC 2001 nr 11, poz. 161; wyrok Sądu Najwyższego
z dnia 16 lutego 2005 r., IV CK 541/04, LEX nr 149585) dość powszechnie traktuje
się umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej jako umowę na rzecz osoby
trzeciej w rozumieniu art. 393 k.c. (odmiennie jednak Z. Strus: Rola i
odpowiedzialność cywilna Narodowego Funduszu Zdrowia w stosunku do
ubezpieczenia zdrowotnego, Przegląd Sądowy 2005 nr 9, str. 40 i n.), wskazując, że
tworzy ona stosunek cywilnoprawny z zawartymi w nim jednak elementami
publicznoprawnymi ( Z. Banaszczyk: Umowy handlowe w prawie medycznym [w:] M.
I PSKP 25/24
41
Stec (red.), Prawo umów handlowych. System Prawa Prywatnego. Tom 5b,
Warszawa 2020, s. 1203). W umowie takiej między Narodowym Funduszem Zdrowia
(zastrzegającym) a podmiotem wykonującym działalność leczniczą będącym
świadczeniodawcą (przyrzekającym) istnieje stosunek pokrycia, między
świadczeniodawcą a pacjentem istnieje stosunek zapłaty, a między Narodowym
Funduszem Zdrowia a świadczeniobiorcą (pacjentem – osobą trzecią) stosunek
waluty. Świadczeniodawca spełnia własne zobowiązanie umowne, jednak z punktu
widzenia stosunku waluty spełnia je na rachunek Narodowego Funduszu Zdrowia.
Fundusz, w zakresie środków pochodzących ze składek na ubezpieczenie
zdrowotne, działa bowiem w imieniu własnym, lecz na rzecz ubezpieczonych (art. 97
ust. 2 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej). Względem umowy zawieranej
między Narodowym Funduszem Zdrowia a podmiotem leczniczym pacjent ma więc
jedynie status osoby trzeciej – beneficjenta.
W świetle powyższego można stwierdzić, że nałożenie obowiązku wypłaty
przedmiotowego „dodatkowego świadczenia” w drodze umowy zawartej przez
Narodowy Fundusz Zdrowia ze świadczeniodawcą (pozwanym szpitalem) jest
konsekwencją ukształtowania relacji prawnych podmiotów systemu opieki
zdrowotnej. Skoro publicznoprawny system finansowania świadczeń opieki
zdrowotnej wykorzystuje do transferu środków pieniężnych mechanizmy
cywilnoprawne, to nie ma przeszkód, aby konstrukcję umowy o świadczenie na rzecz
osoby trzeciej – podobnie jak ma to miejsce odnośnie do kontraktowania świadczeń
opieki zdrowotnej – zastosować również w przypadku omawianej umowy. Zapewne
z tego też względu taka forma prawna (expressis verbis: „umowa lub porozumienie”)
przekazania określonym podmiotom leczniczym środków z przeznaczeniem na
wypłatę „dodatkowego świadczenia” została przewidziana w Poleceniu Ministra
Zdrowia.
W konsekwencji należy uznać, że causą przysporzenia na rzecz osoby trzeciej
– osoby wykonującej w określonych umową okolicznościach zawód medyczny – jest
stosunek obligacyjny między Narodowym Funduszem Zdrowia a tymi osobami,
wynikający z Polecenia Ministra Zdrowia.
Konkludując, trzeba przyjąć, że służąca wykonaniu Polecenia Ministra
Zdrowia umowa z dnia 21 października 2020 r. zawarta między Zespołem Opieki
I PSKP 25/24
42
Zdrowotnej w Ł. a [...] Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia
stanowiła umowę o świadczenie na rzecz osoby trzeciej w rozumieniu art. 393 k.c.
Dłużnik (pozwany) był zatem obowiązany spełnić określone w umowie świadczenie
na rzecz powoda jako osoby trzeciej w wykonaniu obowiązku wierzyciela
(Narodowego Funduszu Zdrowia). Okoliczność, że adresatem świadczenia była
osoba trzecia, nie wpływała w żaden sposób na treść/rozmiar zobowiązania dłużnika.
Nie był on więc uprawniony do samodzielnego ustalenia zasad przyznawania
przewidzianego tą umową „dodatkowego świadczenia” lub kształtowania jego
wysokości.
Na marginesie warto zwrócić uwagę na inną jeszcze kwestię, potencjalnie
istotną z perspektywy sytuacji prawnej powoda jako osoby trzeciej zainteresowanej
możliwością dochodzenia przedmiotowego świadczenia od pozwanego. Otóż
umowa o świadczenie na rzecz osoby trzeciej może występować w dwóch
wariantach, zależnych od stron tej umowy, co wynika z dyspozytywnego przepisu
art. 393 § 1 k.c.
W doktrynie wyróżnia się bowiem dwa rodzaje umowy na rzecz osoby trzeciej:
1) właściwą (uprawniającą) umowę na rzecz osoby trzeciej oraz 2) niewłaściwą
(upoważniającą) umowę na rzecz osoby trzeciej. Obydwie postaci umowy na rzecz
osoby trzeciej rodzą po stronie dłużnika obowiązek świadczenia na rzecz trzeciego.
Z żadnego z rodzajów umowy na rzecz osoby trzeciej nie wynika stan związania
prawnego wierzyciela w stosunku do osoby trzeciej (aczkolwiek wierzyciel może być
zobowiązany wobec osoby trzeciej, z tym że na podstawie stosunku waluty).
Jednakże w przeciwieństwie do właściwej umowy na rzecz osoby trzeciej,
niewłaściwa umowa na rzecz tej osoby nie kreuje po jej stronie uprawnienia do
otrzymania świadczenia od dłużnika. Umowa taka rodzi bowiem dla osoby trzeciej
jedynie upoważnienie do przyjęcia świadczenia od dłużnika ze skutkiem
zwalniającym dłużnika wobec wierzyciela, czyli ze skutkiem umarzającym
zobowiązanie w ramach stosunku pokrycia (M. Bednarek, P. Drapała, E. Łętowska:
Umowy …, § 4.III.2., s. 1040). Trzeba jednak przy tym dostrzec, że w literaturze
wyrażany jest pogląd, zgodnie z którym założenie, iż niewłaściwa umowa na rzecz
osoby trzeciej w ogóle nie kreuje po stronie osoby trzeciej uprawnienia do otrzymania
świadczenia od dłużnika, nie ma podstaw prawnych (tak: R. Strugała [w:] P.
I PSKP 25/24
43
Machnikowski (red.), Zobowiązania. Część ogólna. Tom II. Komentarz, Warszawa
2024, komentarz do art. 393, nb.29).
Abstrahując od próby rozstrzygnięcia tej kwestii, można wskazać, że z
brzmienia art. 393 § 1 k.c. wynika, iż normuje on jedynie wersję właściwej umowy o
świadczenie na rzecz osoby trzeciej. Postać niewłaściwa jest dopuszczalna w
ramach swobody umów. Unormowanie zawarte w art. 393 § 1 k.c. ma charakter
dyspozytywny, wskazujący, że w przypadku braku odmiennego postanowienia stron
w tej kwestii pactum in favorem tertii ma postać umowy właściwej (A. Koch [w:]
Kodeks …, komentarz do art. 393 nb. 1).
Z ustaleń Sądów meriti nie wynika, aby w zawartej między pozwanym a
Narodowym Funduszem Zdrowia umowie z dnia 21 października 2020 r.
uregulowano tę kwestię. Brak odmiennego postanowienia stron uzasadnia tezę, że
zawarta umowa miała charakter właściwy, tj. uprawniający.
Mając na uwadze całokształt wyżej przedstawionych rozważań i odnosząc się
do zarzutów skargi kasacyjnej, wypada stwierdzić, że przewidziane Poleceniem
Ministra Zdrowia – jako aktem wewnętrznym, nakładającym określone zobowiązanie
na Narodowy Fundusz Zdrowia – „dodatkowe świadczenie” nie stanowiło
świadczenia ze stosunku pracy, ale sui generis świadczenie na rzecz osób
wykonujących zawód medyczny i spełniających warunki do nabycia tego
szczególnego świadczenia, finansowanego ze środków publicznych, o określonej
wysokości. W konsekwencji tego, w okresie objętym pozwem pracodawca nie mógł
dokonać proporcjonalnego ustalenia wysokości dodatkowego świadczenia M. F. w
zależności od ilości godzin pracy w bezpośrednim kontakcie z pacjentem z
podejrzeniem lub z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 w oparciu o porozumienie z
dnia 7 maja 2020 r. zawarte między Zespole Opieki Zdrowotnej w Ł. a działającymi
u pozwanego organizacjami związkowymi. Przepis art. 78 § 1 k.p. również nie
znajduje zastosowania do przedmiotowego „dodatkowego świadczenia”. Na mocy
art. 393 § 1 k.c. powód mógł żądać bezpośrednio od pozwanego spełnienia
zastrzeżonego świadczenia w wysokości i na zasadach określonych umową [...]
Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ze Zespołem Opieki
Zdrowotnej w Ł..
I PSKP 25/24
44
W tym stanie rzeczy, uznając, że rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego jest
prawidłowy, Sąd Najwyższy z mocy art. 39816 k.p.c., a w odniesieniu do kosztów
postępowania apelacyjnego i kasacyjnego na podstawie art. 102 w związku z
art. 39821 k.p.c., orzekł jak w sentencji wyroku.
[r.g.]
[a.ł]