I NZP 7/25
UCHWAŁA POŁĄCZONYCH IZB SĄDU
NAJWYŻSZEGO
Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
i Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 3 grudnia 2025 r.
Prezes SN Krzysztof Wiak (przewodniczący)
SSN Leszek Bielecki
SSN Paweł Czubik (sprawozdawca)
SSN Tomasz Demendecki
SSN Marek Dobrowolski
SSN Agnieszka Góra-Błaszczykowska
SSN Elżbieta Karska
SSN Zbigniew Korzeniowski
SSN Joanna Lemańska
SSN Oktawian Nawrot
SSN Janusz Niczyporuk
SSN Grzegorz Pastuszko
SSN Tomasz Przesławski
SSN Mirosław Sadowski
SSN Jarosław Sobutka
SSN Robert Stefanicki
SSN Aleksander Stępkowski
SSN Ewa Stryczyńska
SSN Maria Szczepaniec
SSN Paweł Wojciechowski
SSN Grzegorz Żmij
SSN Agnieszka Żywicka
SSN Renata Żywicka
Protokolant Przemysław Szuty
I NZP 7/25
2
w sprawie z powództwa D. sp. z o.o. w B. (obecnie D. sp. z o.o. w C.)
przeciwko J. K.
po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym połączonych Izb: Izby Kontroli
Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w dniu 3 grudnia 2025 r.,
zagadnienia prawnego przedstawionego postanowieniem Sądu Najwyższego
z 15 października 2025 r., sygn. II NSNc 192/24:
„Czy wywiera skutek orzeczenie Sądu Najwyższego - Izby Kontroli
Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych wydane w składzie z udziałem
choćby jednego sędziego powołanego na wniosek Krajowej Rady
Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy
z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie
Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw, które uchyla na podstawie
art. 91 § 1 u.SN orzeczenie sądu powszechnego i przekazuje sprawę
do ponownego rozpoznania?”
odstępuje od zasady prawnej sformułowanej w uchwale siedmiu
sędziów Sądu Najwyższego z 24 września 2025 r., sygn. III PZP
1/25 i podejmuje uchwałę:
1. Żaden sąd lub inny organ władzy publicznej nie jest
uprawniony do uznania orzeczenia Sądu Najwyższego
za niebyłe i pominięcia jego skutków, nawet jeśli miałoby
to nastąpić z odwołaniem się do prawa Unii Europejskiej.
2. Rzeczpospolita Polska nie przekazała organom Unii
Europejskiej lub jakiejkolwiek innej organizacji międzynarodowej
kompetencji do stanowienia norm regulujących organizację
i funkcjonowanie krajowego wymiaru sprawiedliwości,
ani do określania zakresu, w którym mogą być one stosowane.
Kompetencje te przysługują wyłącznie konstytucyjnym organom
Rzeczypospolitej Polskiej i nie podlegają przekazaniu
na podstawie art. 90 ust. 1 Konstytucji RP, w konsekwencji
I NZP 7/25
3
nie znajduje w tym zakresie zastosowania art. 91 ust. 2 i 3
w zw. z art. 87 Konstytucji RP.
Krzysztof Wiak
Leszek Bielecki
Paweł Czubik
Tomasz Demendecki
Marek Dobrowolski
Agnieszka Góra-Błaszczykowska
Elżbieta Karska
Zbigniew Korzeniowski
Joanna Lemańska
Oktawian Nawrot
Janusz Niczyporuk
Grzegorz Pastuszko
Tomasz Przesławski
Mirosław Sadowski
Jarosław Sobutka
Robert Stefanicki
Aleksander Stępkowski
Ewa Stryczyńska
Maria Szczepaniec
Paweł Wojciechowski
I NZP 7/25
4
Grzegorz Żmij
Agnieszka Żywicka
Renata Żywicka
[r.g.]
UZASADNIENIE
I. Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę nadzwyczajną Prokuratora
Generalnego w sprawie II NSNc 192/24, postanowieniem z 15 października 2025 r.
przedstawił, na podstawie art. 88 § 3 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie
Najwyższym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 622; dalej jako: „ustawa o SN”),
do rozstrzygnięcia przez połączone Izby Sądu Najwyższego: Kontroli
Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
zagadnienie prawne wymagające odstąpienia od zasady prawnej sformułowanej
w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego Izby Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych z 24 września 2025 r., III PZP 1/25:
„Czy wywiera skutek orzeczenie Sądu Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej
i Spraw Publicznych wydane w składzie z udziałem choćby jednego sędziego
powołanego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie
określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy
o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw, które uchyla
na podstawie art. 91 § 1 u.SN orzeczenie sądu powszechnego i przekazuje sprawę
do ponownego rozpoznania?”.
II. W uzasadnieniu postanowienia z 15 października 2025 r. Sąd Najwyższy
wskazał, że przedstawienie tego zagadnienia było konieczne, bowiem w trakcie
rozpoznawania skargi nadzwyczajnej, w związku z treścią wniosku Prokuratora
Generalnego o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy
do ponownego rozpoznania Sądowi meriti, na podstawie art. 91 § 1 ustawy o SN,
konieczne jest odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej przez skład siedmiu
sędziów Sądu Najwyższego 24 września 2025 r., III PZP 1/25, bowiem treść tej
I NZP 7/25
5
uchwały ma zasadniczy wpływ na stosowanie art. 91 § 1 ustawy o SN, w oparciu
o który wnioski procesowe sformułował Prokurator Generalny. Uchwała ta została
sformułowana w trzech punktach:
1. Uchylenie przez Sąd Najwyższy orzekający w składzie
spełniającym wymogi sądu z art. 19 ust. 1 akapit drugi Traktatu
o Unii Europejskiej (Dz. Urz. UE C202/16) wyroku zaskarżonego
skargą nadzwyczajną i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania właściwemu sądowi (art. 91 § 1 ustawy o SN)
ma ten skutek, że postępowanie wszczęte w celu dochodzenia
roszczenia należy uznać za niezakończone, co oznacza,
że przedawnienie nie biegło na nowo od daty uprawomocnienia się
uchylonego wyroku (art. 295 § 2 ustawy z dnia
26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy, t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 277
ze zm.).
2. Skutku, o którym mowa w punkcie 1. uchwały, nie wywołuje wyrok
Sądu Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej
i Spraw Publicznych wydany w składzie z udziałem choćby jednego
sędziego powołanego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa
ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia
8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa
oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz. 3), ponieważ
należy uznać go za wyrok niebyły (nieistniejący) jako wydany
przez sąd niespełniający wymogów sądu z art. 19 ust. 1 akapit drugi
TUE, art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka
i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada
1950 r., zmienionej następnie protokołami nr 3, 5 i 8
oraz uzupełnionej protokołem nr 2 (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284
ze zm.) i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.
3. Sąd, któremu przekazano sprawę do ponownego rozpoznania
– w przypadku uwzględnienia skargi nadzwyczajnej
przez Sąd Najwyższy – Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych orzekający w składzie niespełniającym wymogów sądu
I NZP 7/25
6
z art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE – uznawszy taki wyrok
Sądu Najwyższego za niebyły, stwierdza, że wyrok tego sądu
nie został uchylony a postępowanie ze skargi nadzwyczajnej
nie zostało zakończone. Sąd ten ma prawo uznać się za właściwy
do rozpoznania tej skargi na zasadach wynikających z wyroku
Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 listopada
2019 r. w sprawach połączonych C-585/18, C-624/18 i C-625/18
A.K. i in. (EU:C:2019:982).
Powyższej uchwale nadano moc zasady prawnej.
W ocenie Sądu Najwyższego w składzie pytającym, punkty drugi i trzeci
uchwały – w największym skrócie – zmierzają do pozbawienia mocy obowiązującej
lub skuteczności orzeczeń Sądu Najwyższego wydanych na podstawie art. 91 § 1
ustawy o SN, tworząc jednocześnie dla sądów powszechnych instrukcję,
w jaki sposób sądy takie powinny postępować w toku ponownego postępowania
toczącego się po kasatoryjnym rozstrzygnięciu Sądu Najwyższego, wydanym
na skutek uwzględnienia skargi nadzwyczajnej.
Z tego też względu, Sąd Najwyższy w składzie pytającym stanął
na stanowisku, że w celu właściwego rozpoznania skargi nadzwyczajnej (w świetle
treści wniosku Prokuratora Generalnego), jak również dla zapewnienia skutecznej
ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii Europejskiej – konieczne jest
odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej w sprawie III PZP 1/25. Skład siedmiu
sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie ukrywał w uzasadnieniu,
że nadanie mocy zasady prawnej uchwale III PZP 1/25 służyć miało upewnieniu
sądów powszechnych, że w przypadku wydania przez sąd powszechny orzeczenia
z pominięciem orzeczenia Sądu Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej
i Spraw Publicznych, takie orzeczenie sądu powszechnego będzie respektowane
na poziomie Sądu Najwyższego.
W punkcie 2. uchwały w sprawie III PZP 1/25 Sąd Najwyższy w składzie
siedmiu sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, odwołując się do wyroku
Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 4 września 2025 r., C-225/22,
stwierdził, że Sąd Najwyższy – Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
nie może zostać uznany za sąd, zaś sąd powszechny, który orzeka w toku
I NZP 7/25
7
ponownego rozpoznania sprawy po uwzględnieniu skargi nadzwyczajnej,
ma obowiązek uznać takie orzeczenie Sądu Najwyższego za „niebyłe”, wówczas
„gdy taka konsekwencja jest z punktu widzenia danej sytuacji procesowej
nieodzowna dla zagwarantowania pierwszeństwa prawa Unii”. Sąd Najwyższy
w składzie siedmiu sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych swoje
rozstrzygnięcie oparł na swoistym sposobie rozumienia relacji zachodzących
między prawem UE a porządkiem prawnym Rzeczypospolitej Polskiej
(w szczególności punkty 15-18 uzasadnienia uchwały), który wywiódł
z orzecznictwa TSUE, a następnie zaaplikował do krajowego porządku prawnego.
Doprowadziło to do odmowy stosowania przepisów Konstytucji RP,
w szczególności do pominięcia art. 190 ust. 1 Konstytucji RP oraz – posiadających
na jego podstawie ostateczną i powszechnie obowiązującą moc – wyroków
Trybunału Konstytucyjnego (pkt 19 in fine uzasadnienia uchwały).
Jak podniósł Sąd Najwyższy w składzie pytającym, istota rozstrzygnięcia
zawartego w uchwale z 24 września 2025 r. sprowadza się do uznania,
że regulacje konstytucyjne i ustawowe państwa członkowskiego, określające
właściwość krajowych organów, które choćby hipotetycznie mogą stosować prawo
europejskie, wywierają skutki prawne jedynie w takim zakresie, w jakim organy
unijne lub krajowe uznają je za zgodne z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE, rozumianym
jako norma określająca wymogi stawiane organom krajowym, a warunkujące
ich uznawanie przez instytucje UE. Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów
Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w pkt. 18 uzasadnienia uchwały III PZP 1/25,
w oparciu o orzecznictwo TSUE i krajową doktrynę prawa, stwierdził bowiem,
że „art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE jest przepisem bezpośrednio skutecznym (…),
a zatem skutki jego naruszenia są objęte zasadą pierwszeństwa prawa UE (…).
Jako bezpośrednio skuteczny przepis ten jest źródłem praw dla stron postępowań.
Strony mogą podnosić zarzut naruszenia art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE. Dla sądów
i innych organów wymiaru sprawiedliwości przepis ten jest źródłem obowiązków.
Sądy i inne organy są zaś na każdym etapie postępowania w danej sprawie –
od jego wszczęcia aż po wykonanie orzeczenia – zobowiązane do weryfikowania,
czy w toku postępowania nie doszło do naruszenia tego przepisu przez regulacje
krajowe albo akty stosowania prawa. Do sądów krajowych należy podjęcie
I NZP 7/25
8
wszelkich działań w celu ułatwienia osiągnięcia pełnej skuteczności prawa Unii,
w tym także usunięcia sprzecznych z prawem skutków naruszenia prawa Unii.
Wykonanie tego obowiązku może przybierać postać odstąpienia od stosowania
aktu stosowania prawa krajowego sprzecznego z prawem UE”.
Tym samym, Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów Izby Pracy
i Ubezpieczeń Społecznych w uchwale III PZP 1/25 stanął na stanowisku
zakładającym możliwość dokonywania ex officio przez organy krajowe,
bez żadnego konkretnego, dookreślonego trybu, kontroli krajowych norm prawnych,
w tym krajowych regulacji kompetencyjnych, jak również krajowych aktów
stosowania prawa, pod kątem ich zgodności z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE.
Podkreślić przy tym należy, że zawartość normatywna wskazanego wzorca kontroli
jest ustalana – w zasadzie wyłącznie – w oparciu o orzecznictwo TSUE,
które podkreśla kluczowe jego znaczenie dla zachowania wartości wspólnych
państwom członkowskim, określonych w art. 2 TUE (pkt 17).
Dalej w postanowieniu Sądu Najwyższego w składzie pytającym
z 15 października 2025 r. podniesiono, że funkcjonująca na podstawie ustawy o SN
kontrola nadzwyczajna należy do środków, które są niezbędne do zapewnienia
skutecznej ochrony prawnej również w dziedzinach objętych prawem Unii,
co koresponduje z treścią art. 19 TUE. Dotychczasowe orzecznictwo Sądu
Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych wielokrotnie
przyczyniało się do skutecznej realizacji norm unijnych i ochrony praw jednostek
(np. w sprawach ochrony konsumentów czy pracowników).
Sąd Najwyższy w składzie pytającym nie zgodził się z kluczowym zarzutem
podniesionym w uchwale w sprawie III PZP 1/25, jakoby istniała wadliwość
procedury nominacyjnej przed Krajową Radą Sądownictwa (dalej także jako:
„KRS”), mająca być konsekwencją wadliwego wyłonienia sędziowskich członków
KRS z zastosowaniem art. 9a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie
Sądownictwa (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1186; dalej jako: „ustawa o KRS”), na mocy
którego są oni wybierani przez Sejm, a zatem przez organ władzy ustawodawczej,
spośród kandydatów (sędziów) cieszących się poparciem przynajmniej 25 innych
sędziów lub przynajmniej 2000 obywateli.
I NZP 7/25
9
Dalej Sąd Najwyższy w składzie pytającym podkreślił, że sposób
zorganizowania organów wymiaru sprawiedliwości należy do materii,
w której państwa członkowskie – w tym również Rzeczpospolita Polska –
nie przekazały kompetencji Unii Europejskiej, a zatem obszarów, w których –
zgodnie z art. 5 TUE – to nie Unia, ale kraje członkowskie posiadają wyłączne
kompetencje prawodawcze. Tymczasem w uchwale III PZP 1/25, w ślad
za orzecznictwem TSUE uznano, że „chociaż prawo Unii nie reguluje organizacji
wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich, w szczególności
w odniesieniu do ustanawiania, składu, kompetencji i funkcjonowania sądów
krajowych”, to „przy wykonywaniu tej kompetencji państwa te są zobowiązane
do przestrzegania obowiązków wynikających dla nich z prawa Unii”, choć prawo
Unii takowych nie formułuje i formułować nie może, bowiem Unia nie została
wyposażona w tym zakresie w kompetencje przez państwa członkowskie.
W konkluzji Sąd Najwyższy w składzie pytającym wskazał, że z opisanych
w uzasadnieniu względów, w szczególności z uwagi na oczywistą sprzeczność
z ustawą o SN i z ustawą o KRS oraz z ostatecznymi i powszechnie
obowiązującymi wyrokami Trybunału Konstytucyjnego, punkt 2 uchwały
III PZP 1/25, opierający się na niezgodnych z prawem ocenach – kwestionując
status Sądu Najwyższego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
jako sądu, jak również kwestionując możliwość sprawowania władzy sądowniczej
przez osoby powołane na podstawie art. 179 Konstytucji RP na urząd sędziego
przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej
przy zastosowaniu art. 9a ustawy o KRS, nie może stanowić wykładni prawa
wiążącej składy orzekające Sądu Najwyższego.
Z tego samego względu istnieje konieczność odstąpienia od zasady prawnej
przyjętej w pkt 3. uchwały w sprawie III PZP 1/25. Uchwała w tym zakresie
ma charakter prawotwórczy, nie zaś wykładniczy, kreując nieznane polskiemu
prawu, w szczególności polskiej procedurze cywilnej, rozwiązania prawne,
które stoją w oczywistej sprzeczności z prawem obowiązującym, począwszy
od art. 10 Konstytucji RP (zasada trójpodziału władz), przez art. 87 Konstytucji RP
(konstytucyjny system źródeł prawa powszechnie obowiązującego) oraz art. 90
ust. 1 a contrario Konstytucji RP (zakaz przekazywania kompetencji
I NZP 7/25
10
prawodawczych z naruszeniem zasady zachowania suwerenności w procesie
integracji europejskiej), ale również art. 176 ust. 2 Konstytucji RP, który zastrzega
organizację wymiaru sprawiedliwości w Rzeczpospolitej dla regulacji ustawowej.
W efekcie, uchwała III PZP 1/25 narusza również art. 45 ust. 1 Konstytucji RP,
statuujący prawo do sądu rozumiane w szczególności jako prawo do prawidłowo
ukształtowanej procedury sądowej, a w związku z tym również konstytucyjną
zasadę pewności prawa, chronioną przez art. 2 Konstytucji RP.
Wreszcie – w ocenie Sądu Najwyższego w składzie pytającym – odstąpienie
jest konieczne również w odniesieniu do zasady prawnej wynikającej z punktu
pierwszego uchwały w sprawie III PZP 1/25, który uzależnia możliwość
sprawowania przez Sąd Najwyższy kontroli nadzwyczajnej oraz skuteczność
orzeczeń wydanych w ramach tej kontroli przez Sąd Najwyższy w ustawowo
określonym składzie, od spełniania wymogów sądu, które mają wynikać z art. 19
ust. 1 akapit 2 TUE, choć nie ma mowy o takich wymogach w treści tego przepisu.
Tymczasem wyłączną właściwość określania tego, jaki organ na gruncie prawa
polskiego stanowi sąd, posiada na mocy art. 176 ust. 2 Konstytucji RP ustawa,
zaś Rzeczpospolita Polska, nie zaciągnęła w tym względzie żadnego zobowiązania
międzynarodowego względem Unii Europejskiej lub jej państw członkowskich,
poza obowiązkiem ustanowienia środków niezbędnych do zapewnienia skutecznej
ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem UE, przy czym sposób
zorganizowania krajowego wymiaru sprawiedliwości nie jest objęty prawem Unii.
III. O posiedzeniu połączonych Izb Sądu Najwyższego powiadomiono
Rzecznika Praw Obywatelskich, Prokuratora Generalnego oraz Rzecznika Praw
Dziecka. Organy te nie zajęły stanowiska merytorycznego w sprawie.
Pismem z 2 grudnia 2025 r. prokurator Andrzej Piaseczny
(zgodnie z oryginalnym podpisem: „Prokurator Prokuratury Okręgowej
del. do Prokuratury Krajowej”) wniósł o wyłączenie od rozstrzygania zagadnienia
prawnego 25 imiennie wskazanych sędziów Sądu Najwyższego, gdyż osoby te:
1) z uwagi na wadliwość ich powołania do Sądu Najwyższego nie mogą i nie tworzą
sądu realizującego prawo obywateli do sądu ustanowionego ustawą, niezależnego,
bezstronnego i niezawisłego; 2) są sędziami we własnej sprawie (iudex in sua
causa).
I NZP 7/25
11
Zarządzeniem z 3 grudnia 2025 r. Sąd Najwyższy pozostawił ww. pismo
prokuratora Andrzeja Piasecznego bez dalszych czynności, powołując się
w tym zakresie na treść uchwały Sądu Najwyższego z 10 października 2024 r.,
III CZP 44/23, mającej moc zasady prawnej. Zgodnie z pkt. 1 tej uchwały,
żądanie sędziego lub wniosek o wyłączenie sędziego od rozpoznania sprawy
oparte wyłącznie na okolicznościach towarzyszących powołaniu tego sędziego
nie wywołuje skutków prawnych, a zatem podstawa wymieniona w pkt. 1 pisma już
z tej przyczyny powinna zostać pozostawiona bez dalszych czynności.
Podnieść również trzeba, że pismo złożone przez prokuratora
Andrzeja Piasecznego nie mogło odnieść żadnego skutku w postępowaniu
o odstąpienie od zasady prawnej, także z tej przyczyny, że nie został on skutecznie
delegowany do pracy w Prokuraturze Krajowej, albowiem nie uzyskał stosownej
delegacji od Prokuratura Krajowego – Dariusza Barskiego (zob. uchwałę
Sądu Najwyższego z 27 września 2024 r., I KZP 3/24), a zgodnie z art. 85 § 3
ustawy o SN, w posiedzeniu, w zastępstwie Prokuratora Generalnego,
może brać udział zastępca Prokuratora Generalnego, prokurator Prokuratury
Krajowej lub prokurator innej jednostki organizacyjnej prokuratury, delegowany
do wykonywania czynności w Prokuraturze Krajowej, wyznaczony
przez Prokuratora Generalnego lub jego zastępcę do udziału w posiedzeniach
Sądu Najwyższego. Ponadto, w ocenie Sądu Najwyższego, art. 85 § 5 ustawy o SN
stanowi przepis szczególny dotyczący udziału prokuratora w posiedzeniu
połączonych izb Sądu Najwyższego i – przewidując jedynie możliwość
przedstawienia na piśmie przed posiedzeniem wniosków co do kierunku
rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia – nie kreuje on prawa tego podmiotu
do składania innych wniosków procesowych, w tym żądania wyłączenia sędziów.
Sąd Najwyższy w składzie połączonych Izb Sądu Najwyższego:
Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Pracy
i Ubezpieczeń Społecznych zważył, co następuje:
IV. Zgodnie z art. 87 § 1 ustawy o SN, uchwały pełnego składu
Sądu Najwyższego, składu połączonych izb oraz składu całej izby, z chwilą
I NZP 7/25
12
ich podjęcia, uzyskują moc zasad prawnych. Skład siedmiu sędziów może
postanowić o nadaniu uchwale mocy zasady prawnej. Z tą ostatnią sytuacją
mieliśmy do czynienia w ramach uchwały w sprawie III PZP 1/25, której skład
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego nadał moc zasady prawnej.
Problematykę odstąpienia od zasady prawnej reguluje art. 88 ustawy o SN,
zgodnie z którym: jeżeli jakikolwiek skład Sądu Najwyższego zamierza odstąpić
od zasady prawnej, przedstawia powstałe zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia
składowi całej izby (§ 1); odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej przez izbę,
połączone izby albo pełny skład Sądu Najwyższego, wymaga ponownego
rozstrzygnięcia w drodze uchwały odpowiednio przez właściwą izbę, połączone izby
lub pełny skład Sądu Najwyższego (§ 2); jeżeli skład jednej izby Sądu Najwyższego
zamierza odstąpić od zasady prawnej uchwalonej przez inną izbę, rozstrzygnięcie
następuje w drodze uchwały obu izb. Izby mogą przedstawić zagadnienie prawne
do rozpoznania przez pełny skład Sądu Najwyższego (§ 3).
W świetle powyższych regulacji uznać należy, że odstąpienie od zasady
prawnej przyjętej przez powiększony skład Sądu Najwyższego celem prawidłowego
rozpoznania sprawy prowadzonej w innej izbie, możliwe jest jedynie na podstawie
uchwały połączonych izb Sądu Najwyższego. Podejmowanie uchwał
rozstrzygających zagadnienia prawne stanowi przy tym jedną z zasadniczych
funkcji Sądu Najwyższego z zakresu wymiaru sprawiedliwości
(art. 1 pkt 1a ustawy o SN), mających na celu zapewnienie jednolitości
orzecznictwa sądów powszechnych i sądów wojskowych.
V. Zagadnienie prawne przedstawione przez Sąd Najwyższy w składzie
pytającym ma kluczowe znaczenie dla dalszej działalności Sądu Najwyższego,
a w szerszej perspektywie – dla całego systemu wymiaru sprawiedliwości w Polsce.
W istocie bowiem utrzymanie stanowiska wyrażonego przez skład siedmiu sędziów
Sądu Najwyższego w uchwale w sprawie III PZP 1/25 prowadziłoby do –
pozbawionego podstaw ustawowych – uznawania wyroków Sądu Najwyższego
Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych za niebyłe (nieistniejące).
Wyrażony pogląd, całkowicie sprzeczny z postanowieniami Konstytucji RP
oraz przepisami ustawy o SN i innych ustaw, w fundamentalny sposób
dezorganizuje pracę Sądu Najwyższego oraz uniemożliwia sprawowanie wymiaru
I NZP 7/25
13
sprawiedliwości poprzez dokonywanie kontroli nadzwyczajnej prawomocnych
orzeczeń sądów powszechnych w trybie określonym w art. 89-95 ustawy o SN.
Jednocześnie zastrzec należy, że punkt pierwszy niniejszej uchwały dotyczy
orzeczeń Sądu Najwyższego, a zatem orzeczeń wydanych w zakresie kognicji
oraz z dochowaniem określonych ustawowo wymagań procesowych.
Zakres kognicji Sądu Najwyższego i tryb postępowania przed nim określa ustawa
o SN oraz właściwe ustawy procesowe. W konsekwencji, żadne orzeczenie
Sądu Najwyższego spełniające te kryteria (zapadłe w zakresie kognicji
i z dochowaniem wymagań procesowych) nie może zostać uznane za niebyłe,
bo też żaden sąd ani inny organ władzy publicznej nie ma takich kompetencji.
W szczególności dotyczy to prawa Unii Europejskiej oraz orzeczeń jej organów,
co zostało wprost stwierdzone w treści niniejszej uchwały.
Zasada prawna sformułowana w uchwale III PZP 1/25, od której
Sąd Najwyższy odstąpił niniejszą uchwałą, odzwierciedla poglądy części
środowiska prawniczego, konsekwentnie negującej status i uprawienia orzecznicze
sędziów powołanych do pełnienia urzędu przez Prezydenta RP na wniosek
Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy
z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa
oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 3). Narracja ta wpisuje się
w wieloletnie już, podejmowane w sferze publicznej, rozważania dotyczące
funkcjonowania organów państwa, których sens i znaczenie są coraz trudniejsze
do zrozumienia dla obywateli, którym sądy mają przecież służyć. Dlatego też skład
połączonych Izb Sądu Najwyższego: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zdecydował o skoncentrowaniu się
na trzech kluczowych zagadnieniach, które legły u podstaw uchwały III PZP 1/25,
a które wymagają precyzyjnego i jednoznacznego wyjaśnienia, tj.:
1. relacji pomiędzy prawem Unii Europejskiej a prawem krajowym,
ze szczególnym uwzględnieniem roli i znaczenia orzeczeń Trybunału
Sprawiedliwości Unii Europejskiej;
2. kwestii zgodności z Konstytucją RP procedury nominacyjnej
przed Krajową Radą Sądownictwa ukształtowaną w trybie obecnie
obowiązującego art. 9a ustawy o KRS;
I NZP 7/25
14
3. roli i znaczenia skargi nadzwyczajnej w systemie środków zaskarżenia.
VI. Argumentacja powołana w uzasadnieniu uchwały III PZP 1/25 opiera się
w istocie na jednostronnie interpretowanym orzecznictwie TSUE, przy pominięciu
art. 190 ust. 1 Konstytucji RP oraz – posiadających, zgodnie z jego treścią,
ostateczną i powszechnie obowiązującą moc – wyroków Trybunału
Konstytucyjnego.
W tym kontekście skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
w zakwestionowanej uchwale III PZP 1/25 wskazał, że zarówno materia dotycząca
skargi nadzwyczajnej, jak i funkcjonowania Izby Kontroli Nadzwyczajnej
i Spraw Publicznych SN (dalej jako: „IKNiSP”) oraz KRS, regulowane są ustawami,
które podlegają ocenie z punktu widzenia zgodności z prawem unijnym w myśl
art. 91 ust. 3 Konstytucji RP. Jak podkreślono, z orzecznictwa polskiego Trybunału
Konstytucyjnego wynika, że standard ochrony praw fundamentalnych w ustawie
zasadniczej wyznacza minimalny poziom ochrony w polskim porządku prawnym.
Standard unijny może więc być wyższy, zaś regulacje krajowe nie mogą obniżać
poziomu ochrony praw jednostki wynikającego z prawa unijnego. Posługiwanie się
krajowym standardem ochrony praw podstawowych jednostki, który w opinii składu
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego jest niższy w stosunku do standardu unijnego,
w zależności od tego, czy dana sprawa ma charakter sprawy unijnej sensu stricto,
czy jest sprawą unijną za sprawą samego art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE
(sensu largissimo), prowadziłoby do dyskryminacji jednostek, która nie byłaby
uzasadniona konstytucyjnie. Dlatego też, kierując się argumentacją przedstawioną
w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., I PSKP 13/23,
Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów, wydając zakwestionowaną uchwałę
III PZP 1/25, nie uwzględnił wyroków Trybunału Konstytucyjnego z 7 października
2021 r., K 3/21 oraz z 10 marca 2022 r., K 7/21.
W istocie Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów zignorował polskie
unormowania konstytucyjne, regulujące relacje między prawem krajowym
i porządkiem normatywnym UE, a które zostały wyjaśnione w wyrokach Trybunału
Konstytucyjnego zapadłych w związku z kontrolą konstytucyjności Traktatu
o przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej oraz Traktatu
z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający
I NZP 7/25
15
Wspólnotę Europejską (zob. wyroki z 11 maja 2005 r., K 18/04, Dz.U. Nr 86,
poz. 744, OTK ZU 5A/2005, poz. 49, oraz z 24 listopada 2010 r., K 32/09,
Dz.U. Nr 229, poz. 1506; OTK ZU 9A/2010, poz. 108). Wprawdzie wyroki te zostały
powołane w uzasadnieniu uchwały w sprawie III PZP 1/25, jednak odwołania
do nich są zredukowane do – wątpliwie prezentowanego – wątku gwarancji
niepomniejszania w procesie integracji europejskiej standardu ochrony praw
podstawowych gwarantowanych przez Konstytucję RP. Odwołaniom tym nadano
jednocześnie wydźwięk sugerujący, że polski standard ochrony praw i wolności jest
niższy lub w inny sposób „gorszy” niż ten, który wynika z prawa UE.
Istota rozstrzygnięcia zawartego w uchwale z 24 września 2025 r., od której
należało odstąpić, sprowadza się zatem do uznania, że regulacje konstytucyjne
i ustawowe państwa członkowskiego, określające właściwość krajowych organów,
które choćby hipotetycznie mogą stosować prawo europejskie, wywierają skutki
prawne jedynie w takim zakresie, w jakim organy unijne lub krajowe uznają je
za zgodne z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE, rozumianym jako norma określająca
wymogi stawiane organom krajowym, a warunkujące ich uznawanie
przez instytucje UE. Sąd Najwyższy w pkt. 18 uzasadnienia zakwestionowanej
uchwały III PZP 1/25 stwierdził bowiem, w oparciu o orzecznictwo TSUE i krajową
doktrynę, że „art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE jest przepisem bezpośrednio
skutecznym (…), a zatem skutki jego naruszenia są objęte zasadą pierwszeństwa
prawa UE (…). Jako bezpośrednio skuteczny przepis ten jest źródłem praw
dla stron postępowań. Strony mogą podnosić zarzut naruszenia art. 19 ust. 1 akapit
drugi TUE. Dla sądów i innych organów wymiaru sprawiedliwości przepis ten
jest źródłem obowiązków. Sądy i inne organy są zaś na każdym etapie
postępowania w danej sprawie – od jego wszczęcia aż po wykonanie orzeczenia –
zobowiązane do weryfikowania, czy w toku postępowania nie doszło do naruszenia
tego przepisu przez regulacje krajowe albo akty stosowania prawa. Do sądów
krajowych należy podjęcie wszelkich działań w celu ułatwienia osiągnięcia pełnej
skuteczności prawa Unii, w tym także usunięcia sprzecznych z prawem skutków
naruszenia prawa Unii. Wykonanie tego obowiązku może przybierać postać
odstąpienia od stosowania aktu stosowania prawa krajowego sprzecznego
z prawem UE”.
I NZP 7/25
16
Tym samym, Sąd Najwyższy w zakwestionowanej uchwale stanął
na stanowisku zakładającym możliwość dokonywania ex officio przez organy
krajowe (w szczególności zaś sądy), bez żadnego konkretnego, przewidzianego
ustawą trybu, kontroli krajowych norm prawnych, w tym krajowych regulacji
kompetencyjnych, jak również krajowych aktów stosowania prawa, pod kątem
ich zgodności z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE. Zauważyć przy tym należy,
że zawartość normatywna wskazanego wzorca kontroli jest ustalana – w zasadzie
wyłącznie – w oparciu o orzecznictwo TSUE.
Tymczasem artykuł 19 ust. 1 akapit 2 TUE ogranicza się w swojej treści
do stwierdzenia, że „Państwa Członkowskie ustanawiają środki niezbędne
do zapewnienia skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii”.
Nie ulega wątpliwości, że podstawowym, jeśli nie jedynym celem tak
sformułowanego postanowienia traktatowego, jest ogólne zapewnienie przez
Państwo Członkowskie instytucjonalnych ram na gruncie prawa krajowego,
pozwalających dochodzić praw i obowiązków wynikających z materialnego
prawa UE.
Nie ulega też wątpliwości, że funkcjonująca na gruncie ustawy o SN kontrola
nadzwyczajna należy do środków, które są niezbędne do zapewnienia skutecznej
ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii. Powyższe jednoznacznie
potwierdza przegląd orzeczeń, które dotychczas zapadały w ramach kontroli
nadzwyczajnej, i w których uchylono prawomocne orzeczenia sądów
powszechnych na podstawie art. 91 § 1 ustawy o SN, ze względu na zaniechanie
przez sąd powszechny dokonania ustaleń dotyczących poszanowania regulacji
europejskich zapewniających m.in. ochronę konsumentom lub pracownikom –
o czym będzie jeszcze mowa w pkt. VIII niniejszego uzasadnienia. Sąd Najwyższy
w składzie siedmiu sędziów, podejmując uchwałę III PZP 1/25, zignorował
tę okoliczność, uznając, że orzecznictwo SN – IKNiSP nie tylko nie zapewnia
skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii, ale wręcz
ochronę tę niweczy, z tej tylko przyczyny, że SN – IKNiSP nie jest sądem
w rozumieniu art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE w zw. z art. 47
Karty Praw Podstawowych UE.
I NZP 7/25
17
Sąd Najwyższy w składzie połączonych Izb podkreśla, że sposób
zorganizowania organów wymiaru sprawiedliwości należy do materii, w której
państwa członkowskie – w tym również Rzeczpospolita Polska – nie przekazały
kompetencji Unii Europejskiej, a zatem obszarów, w których – zgodnie z art. 5 TUE
– to nie Unia, ale kraje członkowskie posiadają wyłączne kompetencje
prawodawcze. Tymczasem, skład siedmiu sędziów w sprawie III PZP 1/25, w ślad
za orzecznictwem TSUE, uznał, że „chociaż prawo Unii nie reguluje organizacji
wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich, w szczególności
w odniesieniu do ustanawiania, składu, kompetencji i funkcjonowania sądów
krajowych”, to „przy wykonywaniu tej kompetencji państwa te są zobowiązane
do przestrzegania obowiązków wynikających dla nich z prawa Unii” (pkt 17).
Powyższe stanowisko, przy afirmacji zasady przyznania (art. 5 TUE),
w rzeczywistości stwierdza nadrzędne nad krajowymi, kompetencje regulacyjne
Unii Europejskiej w obszarze organizacji wymiaru sprawiedliwości, uznając,
że regulacje krajowe w tym zakresie muszą być zgodne z obowiązkami, które mają
rzekomo wynikać w tym (nieprzekazanym Unii Europejskiej) obszarze z prawa Unii,
a konkretnie z orzecznictwa TSUE, które formalnie nie stanowi źródła prawa
europejskiego, a jedynie wiążącą jego wykładnię. Podkreślić należy, że prawo Unii,
w szczególności zaś art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE, takich obowiązków nie formułuje
i formułować nie może, bowiem Unia nie została wyposażona w tym zakresie
w kompetencje przez państwa członkowskie.
Nie może umknąć uwadze, że stosownie do art. 8 Konstytucji RP,
Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej (ust. 1), a przepisy
Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej (ust. 2).
Zgodnie natomiast z art. 91 ust. 2 i 3 Konstytucji RP, umowa międzynarodowa
ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo
przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową (ust. 2).
Jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej
organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane
bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami (ust. 3).
Na marginesie należy zauważyć, że sąd krajowy zobowiązany jest
do stosowania prawa unijnego, a nie do kreowania tego prawa w sposób twórczy,
I NZP 7/25
18
rzekomo wynikający z orzeczeń TSUE. Sąd państwa członkowskiego nie jest
odpowiedzialny za zmianę prawa w duchu ewentualnych orzeczeń trybunałów
międzynarodowych, nie wykonuje tych orzeczeń w takim zakresie. Kwestia tego,
w jaki sposób orzeczenie międzynarodowe ma być wykonane w drodze zmiany
prawa, oraz czy w ogóle powinno być wykonane, jest zadaniem kształtowanej
politycznie władzy ustawodawczej i wykonawczej, a na pewno nie władzy
sądowniczej. Jest to o tyle symptomatyczne, że charakteryzujący się atrybutami
niezależności i niezawisłości sąd powinien być jak najdalej od działań stricte
politycznych. Tymczasem wykonanie wyroku trybunału międzynarodowego,
polegające na zmianie prawa krajowego, jest zawsze działaniem o charakterze
politycznym. Stanowi efekt decyzji organów władzy ustawodawczej wybieranych
przez Naród i stanowi odpowiedź na działania ciała skonstruowanego na forum
prawa międzynarodowego o kompetencjach międzynarodowo-sądowych.
Warto przy tym zauważyć, że trybunały międzynarodowe komponowane są
z pominięciem standardów charakteryzujących w tym zakresie sądy krajowe,
często spośród osób aktywnych politycznie w chwili powołania lub byłych polityków,
pozbawione są więc jakichkolwiek przymiotów niezależności czy niezawisłości.
Wybór i nominacja funkcjonariuszy orzekających w ramach trybunałów
międzynarodowych nie spełnia nawet w minimalnym zakresie standardów,
zdefiniowanych przez nie same, zaś w momencie rekomendacji wyboru,
funkcjonariusze ci – sędziowie, wskazywani przez państwa członkowskie –
są w pełni zależni od władzy politycznej własnego państwa. Sędziowie ci
nie wypełniają tym samym standardów niezależności i niezawisłości.
Także od decyzji odnośnie do ich wyboru nie przysługuje jakakolwiek ścieżka
odwoławcza. Wkomponowanie tego typu struktur zajmujących się sprawowaniem
swoistego międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości w odpowiedni dialog
z państwami podlegającymi ich kognicji odbywa się, niezależnie od odmiennych
postulatów i deklaracji samych sądów międzynarodowych, przede wszystkim
na płaszczyźnie politycznej. Stąd też to organy polityczne – władza ustawodawca
i wykonawcza – podejmują w tym zakresie stosowne środki, zgodnie z własnymi
zasadami konstytucyjnymi i środkami dopuszczalnymi w świetle własnego prawa.
Reagowanie sądów krajowych w postaci działań prawotwórczych, a nie stosujących
I NZP 7/25
19
prawo, wobec rzekomych (a w rzeczywistości nawet niesformułowanych) nakazów
międzynarodowych organów o charakterze politycznym (dotyczy to również sądów
europejskich) stanowi naruszenie zasady trójpodziału władzy oraz nadużycie
władzy sądowniczej. Sąd krajowy stawia się bowiem w roli organu politycznego,
którym być nie powinien.
Należy jeszcze raz podkreślić, że wykonanie wyroku trybunału
międzynarodowego to zadanie właściwych, uczestniczących w procesie tworzenia
prawa organów państwa. Jeżeli właściwe organy tworzące prawo uznają,
że wymaga ono zmiany, w efekcie analizy wniosków wyłaniających się z orzeczeń
trybunałów międzynarodowych, dokonają niezbędnych zmian, stosownie także
do własnych przekonań i zdolności politycznej – zawsze jednak w zgodzie
ze standardami Konstytucji RP, stanowiącej fundament państwa prawnego.
Nie jest rolą organów sądowych zastępowanie według własnej oceny innych
organów państwa. Tymczasem uchwała z 24 września 2025 r. w sprawie
III PZP 1/25 stanowi przykład wyjścia sądu krajowego poza przypisane mu prawem
kompetencje.
Stanowisko zajęte w uchwale III PZP 1/25 w jaskrawy sposób narusza także
konstytucyjną zasadę zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej,
która „wymaga respektowania w tym procesie konstytucyjnych granic
przekazywania kompetencji, wyznaczonych przez zawężenie owego przekazania
do niektórych spraw, a zatem zapewnienia właściwej równowagi pomiędzy
kompetencjami przekazanymi a zachowanymi, polegającej na tym, że w przypadku
kompetencji składających się na istotę suwerenności (w tym zwłaszcza stanowienie
reguł konstytucyjnych i kontrola ich przestrzegania, wymiar sprawiedliwości,
władza nad własnym terytorium państwa, armią i siłami zapewniającymi
bezpieczeństwo oraz porządek publiczny) decydujące uprawnienia mają właściwe
władze Rzeczypospolitej” (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 24 listopada 2010 r.,
K 32/09).
W cytowanym powyżej wyroku Trybunału Konstytucyjnego, dokonującym
kontroli konstytucyjności Traktatu Lizbońskiego i zakreślającym nieprzekraczalne
granice przekazywania Unii Europejskiej kompetencji w procesie integracji
europejskiej, kompetencje do określania sposobu zorganizowania krajowego
I NZP 7/25
20
wymiaru sprawiedliwości zostały uznane za składową „istoty suwerenności”,
której Rzeczpospolita nie tylko nie przekazała Unii Europejskiej, lecz której
przekazać jej w zgodzie z Konstytucją RP nie mogła. Stanowisko zajęte w uchwale
w sprawie III PZP 1/25 nie tylko więc godzi w konstytucyjną zasadę zachowania
suwerenności w procesie integracji europejskiej, naruszając „istotę suwerenności”
Rzeczypospolitej Polskiej, lecz także w art. 4 TUE, który wskazuje, że zgodnie
z zasadą przyznania (art. 5 TUE) wszelkie kompetencje nieprzyznane Unii
w Traktatach należą do Państw Członkowskich. Z normy tego artykułu wynika także
konieczność poszanowania przez Unię Europejską tożsamości narodowej państw
członkowskich (więc także Rzeczpospolitej Polskiej), która nierozerwalnie związana
jest z ich podstawowymi strukturami politycznymi i konstytucyjnymi,
do tych zaś należy wyłączna kompetencja regulacji krajowej w zakresie organizacji
i funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
Skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, wydając zakwestionowaną
uchwałę, tłumaczył przyjęte stanowisko rzekomym istnieniem dla niego podstaw
konstytucyjnych. Uznał bowiem, „że zarówno materia dotycząca skargi
nadzwyczajnej, jak i funkcjonowania SN – IKNiSP oraz KRS regulowane są
ustawami, podlegają ocenie z punktu widzenia zgodności z prawem unijnym w myśl
art. 91 ust. 3 Konstytucji RP” (zob. pkt 19 i 48 in fine). W ocenie Sądu Najwyższego
działającego w składzie połączonych Izb, powyższe stanowisko nie ma podstaw
normatywnych.
Zgodnie z konstytucyjną regułą kolizyjną, wyrażoną w art. 91 ust. 3
Konstytucji RP, przyjąć należy, że w przypadku kolizji z ustawami, pierwszeństwo
przysługuje
bezpośrednio
stosowanemu
prawu
stanowionemu
przez Unię Europejską – organizację międzynarodową, do której Rzeczpospolita
Polska należy na podstawie ratyfikowanej umowy międzynarodowej. Na gruncie
polskiej doktryny prawa, zasada pierwszeństwa prawa unijnego w obszarach
kompetencji przekazanych Unii Europejskiej względem ustaw, nie była nigdy
przedmiotem kontrowersji. Sąd Najwyższy, podejmując zakwestionowaną uchwałę
III PZP 1/25, nie dostrzegł jednak, że Rzeczpospolita Polska nie przekazała Unii
kompetencji do ustanawiania zasad stosujących się do sposobu zorganizowania
(ustroju) wymiaru sprawiedliwości, ani tego, że to nie norma ustawowa,
I NZP 7/25
21
ale norma konstytucyjna, stanowi, że ustrój wymiaru sprawiedliwości, w tym ustrój
Sądu Najwyższego, określa ustawa. Tym samym, reguła kolizyjna z art. 91 ust. 3
Konstytucji RP, z dwóch powodów nie może znaleźć zastosowania
przy rozstrzyganiu konfliktu między treścią wyroku TSUE a polską regulacją ustroju
wymiaru sprawiedliwości.
Po pierwsze, reguła kolizyjna z art. 91 ust. 3 Konstytucji RP, nie znajduje
zastosowania w materii, w której wypowiedział się Sąd Najwyższy w składzie
siedmiu sędziów, podejmując zakwestionowaną uchwałę, bowiem problematyka
organizacji krajowego wymiaru sprawiedliwości nie została przekazana
Unii Europejskiej na mocy ratyfikowanej umowy międzynarodowej. Co więcej,
kompetencje ustawodawcze w tym zakresie nie mogły zostać przekazane,
oznaczałoby to bowiem naruszenie zasady ochrony suwerenności Rzeczypospolitej
Polskiej w procesie integracji europejskiej.
Przypomnieć należy, że art. 90 ust. 1 Konstytucji RP, z którego
Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów, podejmując zakwestionowaną uchwałę
III PZP 1/25, wywodzi konieczność stosowania zasad wynikających z orzecznictwa
TSUE do regulacji ustawowych określających ustrój krajowego wymiaru
sprawiedliwości z pominięciem przepisów Konstytucji RP (w szczególności
gwarantujących powszechną moc obowiązującą wyroków TK oraz wyłączność
ustawowej regulacji ustroju wymiaru sprawiedliwości), stanowi podstawę
przekazania kompetencji krajowych organów władzy jedynie „w niektórych
sprawach”. Ten sposób skonstruowania normy konstytucyjnej oznacza zakaz
przekazywania kompetencji krajowych organów w sprawach i w zakresie,
które przynależą do tożsamości konstytucyjnej Rzeczypospolitej i stanowią
o pozostawaniu przez nią państwem suwerennym. Jak podkreślił Trybunał
Konstytucyjny w procedurze badania konstytucyjności Traktatu Lizbońskiego,
konkretyzacją konstytucyjnej zasady zachowania suwerenności w procesie
integracji europejskiej jest „wykluczenie nadaniu przekazania kompetencji
«charakteru uniwersalnego», a zarazem zakaz przekazania «w całości kompetencji
najważniejszych» (L. Garlicki, Polskie prawo konstytucyjne, Warszawa 2009, s. 56),
a ponadto uzależnienie przekazania kompetencji od dochowania specjalnej
procedury określonej w art. 90 Konstytucji. Wymieniona zasada wyklucza uznanie,
I NZP 7/25
22
że podmiot, któremu kompetencje przekazano, może samodzielnie rozszerzać
ich zakres. W doktrynie podkreślono, że «Konstytucja nie udziela upoważnienia
do przekazywania w sposób ogólny zwierzchnictwa w określonym zakresie,
przy pozostawieniu szczegółowego określenia kompetencji samemu podmiotowi,
na rzecz którego nastąpiło przekazanie» (K. Wojtyczek, Przekazywanie
kompetencji państwa organizacjom międzynarodowym, Kraków 2007, s. 120).
Zarówno modyfikacje zakresu kompetencji przekazanych, jak i jego rozszerzenie są
możliwe «tylko w drodze zawarcia umowy międzynarodowej i pod warunkiem
jej ratyfikacji przez wszystkie zainteresowane państwa» (L. Garlicki, op.cit., s. 57),
jeżeli nie zrezygnowały z tego w treści zawieranej umowy, co pociąga za sobą
konieczność każdorazowego zatwierdzania ewentualnych zmian zakresu
kompetencji, z zachowaniem rygorów określonych w art. 90 Konstytucji”
(wyrok z 24 listopada 2010 r., K 32/09, pkt. 2.1).
Podkreślić zatem należy, że nie istnieje żadna ratyfikowana
przez Rzeczpospolitą Polską umowa międzynarodowa, która przekazywałaby
Trybunałowi Sprawiedliwości UE kompetencje lub umocowanie do dokonywania
oceny ustanowionych przez prawo krajowe sądów lub wypowiadania się
w przedmiocie skuteczności wydawanych przez nie orzeczeń. Tym bardziej też
TSUE nie może upoważniać sądów krajowych do tego, by te, z naruszeniem
krajowych regulacji ustawowych i konstytucyjnych, dokonywały oceny w zakresie
nieprzewidzianym – ani przez Konstytucję RP, ani przez ustawy. W konsekwencji
wyrok TSUE z 4 września 2025 r., C-225/22, na który to wyrok powołał się skład
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, nie może być przez sądy polskie traktowany
jako umocowanie do sądowego kreowania na płaszczyźnie prawa krajowego
rozwiązań prawnych w zakresie organizacji wymiaru sprawiedliwości.
W przedstawionym zakresie Rzeczpospolita Polska bowiem nie umocowała
organów Unii Europejskiej do stanowienia wiążących Polskę norm prawnych,
ani też nie przewidziała nadania sądom charakteru władzy wykonawczej
z wykorzystaniem orzecznictwa europejskiego, wykreowanego bez podstaw
normatywnych
Stąd też orzeczenie TSUE wydane ponad zakres kompetencji przekazanych
(ultra vires), naruszające literę traktatów i godzące w stabilność konstytucyjną
I NZP 7/25
23
państw członkowskich, jako dysponentów normy traktatowej (Herren der Verträge),
stanowi de facto jedynie zalecenie, bez wartości normatywnej dla organów
wykonawczych i ustawodawczych państwa. Podejście to nie tylko nie budzi
wątpliwości w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej, ale wręcz wpisuje
się w szeroką europejską tradycję dialogu „sądów ostatniego słowa” z Trybunałem
Sprawiedliwości UE. Tytułem przykładu można wskazać wyrok francuskiej Rady
Stanu z 21 kwietnia 2021 r. w sprawie French Data Network (skarga nr 393099),
w którym organ ten wypowiedział się na temat możliwości wykonania orzeczenia
TSUE, uznanego za niezgodne z francuską Konstytucją. Rada wprost opowiedziała
się na rzecz zasady prymatu Konstytucji, zaś w uzasadnieniu wydanego orzeczenia
podkreśliła, że prawo unijne nie może podważać konstytucyjnych wymogów
ochrony podstawowych interesów narodu (por. A. Chodorowska,
Zasada pierwszeństwa prawa unijnego we francuskim orzecznictwie
konstytucyjnym, Przegląd Prawa Konstytucyjnego 2025, nr 5, s. 138).
Podobnie niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny (dalej jako: „FTK”)
wypracował na przestrzeni lat wyjątki od zasady pierwszeństwa prawa UE,
aby chronić tożsamość konstytucyjną, suwerenność oraz prawa podstawowe
w ramach krajowego porządku konstytucyjnego. Już w sprawie znanej jako
Solange I, FTK orzekł, że niemieckie prawa podstawowe mają zastosowanie nawet
wtedy, gdy ustawodawca wykonuje prawo UE. Trybunał podkreślał także swoją
kompetencję, by oceniać przepisy na gruncie Karty Praw Podstawowych UE, nawet
w obszarach pełnej harmonizacji, czyniąc z siebie ostatecznego interpretatora Karty
(z obowiązkiem zadania pytania prejudycjalnego tylko wtedy, gdy interpretacja
nie jest oczywista; sprawa RTBF II). W wyroku odnoszącym się do Traktatu
z Maastricht z 1993 r. FTK stwierdził, że traktaty UE mogą zostać ratyfikowane
tylko wtedy, jeśli są zgodne z podstawowymi zasadami konstytucyjnymi.
W wyroku dotyczącym Traktatu z Lizbony z 2009 r. Trybunał potwierdził zaś swoją
kompetencję do przeprowadzania kontroli tożsamości (Identitätskontrolle),
a w konsekwencji możliwości stwierdzenia, że norma UE nie ma zastosowania
w
Niemczech,
jeśli
narusza
tożsamość
konstytucyjną.
W wyroku z 5 maja 2020 r. (sprawy połączone: 2BvR 859/15, 2 BvR 1651/15,
2 BvR 2006/15, 2 BvR 980/16) FTK uznał natomiast wykładnię traktatu dokonaną
I NZP 7/25
24
przez TSUE za „arbitralną z obiektywnego punktu widzenia” i nakazał organom
niemieckim powstrzymać się od jej stosowania.
Zgodnie z powyższym, dokonywana przez sądy, w tym „sądy ostatniego
słowa”, wykładnia prounijna ma swoje nieprzekraczalne granice. Wykładnia ta
nie może bowiem prowadzić do rezultatów sprzecznych z wyraźnym brzmieniem
norm konstytucyjnych ani uzasadniać zakwestionowania obowiązującej normy
konstytucyjnej z punktu widzenia sprzecznej z nią normy unijnej.
Zauważyć przy tym należy, że sytuacja taka miała już miejsce w historii polskiego
sądownictwa. W wyroku z 27 kwietnia 2005 r., P 1/05, Trybunał Konstytucyjny
orzekł, że przepis art. 607t § 1 Kodeksu postępowania karnego w zakresie, w jakim
zezwala na przekazanie obywatela polskiego do państwa członkowskiego
Unii Europejskiej na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, jest niezgodny
z art. 55 ust. 1 Konstytucji RP. W sytuacji takiej jednak, „przepisy (normy)
Konstytucji jako aktu nadrzędnego i stanowiącego wyraz suwerennej woli narodu
nie mogą utracić mocy obowiązującej bądź ulec zmianie przez sam fakt powstania
nieusuwalnej
sprzeczności
pomiędzy
określonymi
przepisami
(aktami wspólnotowymi a Konstytucją). W takiej sytuacji suwerenny polski
ustrojodawca konstytucyjny zachowuje prawo samodzielnego zadecydowania
o sposobie rozwiązania tej sprzeczności, w tym również o celowości ewentualnej
zmiany samej Konstytucji” (wyrok TK z 11 maja 2005 r., K 18/04, pkt. 7). W wyniku
zapadnięcia wspomnianego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 1/05,
doszło do zmiany ustawy zasadniczej w sposób umożliwiający wykonanie
europejskiego nakazu aresztowania (art. 1 ustawy z dnia 8 września 2006 r.
o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej; Dz.U. Nr 200, poz. 1471).
Jednocześnie podkreślić należy, że przyjęta przez Sąd Najwyższy
w niniejszej sprawie, a także wskazane wyżej „sądy ostatniego słowa” innych
państw członkowskich Unii Europejskiej, perspektywa nie neguje w żadnym
stopniu, ani także nie narusza, zasady lojalnej współpracy określonej w art. 4 ust. 3
TUE. Zasada ta, co wynika z istoty określenia „współpraca”, nie ma bowiem
charakteru jednostronnego, zgodnie z którym państwo członkowie jest ślepym
wykonawcą decyzji TSUE, lecz ma charakter wzajemny – z jednej strony sąd
krajowy obowiązany jest respektować orzecznictwo TSUE, z drugiej zaś Trybunał
I NZP 7/25
25
musi respektować granice swoich kompetencji wynikających z art. 5 TUE
oraz uwzględniać orzecznictwo sądów krajowych, w szczególności
„sądów ostatniego słowa”. Na tym też polega istota dialogu sądowego.
Po drugie, zarówno ustawa o SN, jak i ustawa o KRS, regulują określone
aspekty ustroju polskiego wymiaru sprawiedliwości na mocy delegacji
konstytucyjnej zawartej odpowiednio w art. 176 ust. 2 oraz art. 187 ust. 4 ustawy
zasadniczej. Z przepisów tych wynika wprost, że zagadnienia organizacji
Sądu Najwyższego, w tym jego podziału na izby i określania właściwości
poszczególnych izb, jak również sposób wyboru członków Krajowej Rady
Sądownictwa spośród sędziów, mogą być regulowane jedynie ustawowo.
Próba pomijania regulacji ustawowej i wywodzenia z innych źródeł unormowań
konkurencyjnych względem ustawy, narusza przepisy Konstytucji RP, przez co
reguła kolizyjna z art. 91 ust. 3 Konstytucji RP nie znajduje tu zastosowania.
Dobitnie podkreślił to Trybunał Konstytucyjny orzekając w pełnym składzie 11 maja
2005 r. o zgodności z Konstytucją Traktatu o przystąpieniu Rzeczypospolitej
Polskiej do Unii Europejskiej. Trybunał stwierdził bowiem w tym orzeczeniu,
że „zagwarantowane w art. 91 ust. 2 Konstytucji pierwszeństwo stosowania umów
międzynarodowych, ratyfikowanych na podstawie upoważnienia ustawowego
lub podjętego w trybie ogólnokrajowego referendum upoważniającego
(zgodnie z art. 90 ust. 3), w tym: umów o przekazaniu kompetencji „w niektórych
sprawach” – przed postanowieniami ustaw niedających się współstosować –
nie prowadzi wprost (i to w żadnym zakresie) do uznania analogicznego
pierwszeństwa tychże umów przed postanowieniami Konstytucji. Konstytucja
pozostaje zatem – z racji swej szczególnej mocy – „prawem najwyższym
Rzeczypospolitej Polskiej” w stosunku do wszystkich wiążących Rzeczpospolitą
Polską umów międzynarodowych. Dotyczy to także ratyfikowanych umów
międzynarodowych o przekazaniu kompetencji „w niektórych sprawach”.
Z racji wynikającej z art. 8 ust. 1 Konstytucji nadrzędności mocy prawnej korzysta
ona na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z pierwszeństwa obowiązywania
i stosowania” (wyrok K 18/04, pkt. 4.2.).
Powyższe zagadnienie Trybunał Konstytucyjny rozwinął w wyroku
z 24 listopada 2010 r., K 32/09, badającym kontrolę konstytucyjności Traktatu
I NZP 7/25
26
Lizbońskiego, wskazując, że „zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego
w stosunku do prawa krajowego jest silnie eksponowana przez orzecznictwo
Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich. (…) Nie ona jednak –
na zasadzie wyłączności – determinuje ostateczne decyzje podejmowane
przez suwerenne państwa członkowskie w warunkach hipotetycznej kolizji
pomiędzy wspólnotowym porządkiem prawnym a regulacją konstytucyjną.
W polskim systemie prawnym decyzje tego typu winny być podejmowane zawsze
z uwzględnieniem treści art. 8 ust. 1 Konstytucji” (pkt 7). Z tego też względu,
„przepisy (normy) Konstytucji jako aktu nadrzędnego i stanowiącego wyraz
suwerennej woli narodu nie mogą utracić mocy obowiązującej bądź ulec zmianie
przez sam fakt powstania nieusuwalnej sprzeczności pomiędzy określonymi
przepisami (aktami wspólnotowymi a Konstytucją). W takiej sytuacji suwerenny
polski ustrojodawca konstytucyjny zachowuje prawo samodzielnego
zadecydowania o sposobie rozwiązania tej sprzeczności, w tym również
o celowości ewentualnej zmiany samej Konstytucji” (pkt 7). Tym samym przyjęcie,
jako podstawy wydania zakwestionowanej uchwały w sprawie III PZP 1/25,
tezy o możliwości pominięcia (nieuwzględnienia) wyroków Trybunału
Konstytucyjnego z 7 października 2021 r., K 3/21 oraz z 10 marca 2022 r., K 7/21,
narusza art. 8 Konstytucji RP.
Najogólniej rzecz ujmując, zakwestionowana uchwała w sprawie III PZP 1/25
dąży do zapewnienia skuteczności rozstrzygnięć TSUE, które zapadają
z naruszeniem art. 5 TUE, a zatem poza zakresem objętym prawem Unii. Zmierza
to jednocześnie do paraliżu funkcjonującego na gruncie prawa krajowego
mechanizmu, który realnie służy (co potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego
w sprawach zainicjowanych skargami nadzwyczajnymi – zob. pkt VIII niniejszego
uzasadnienia) zapewnieniu skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych
prawem Unii, a zatem realizuje zobowiązanie Rzeczypospolitej Polskiej wynikające
z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE. W tym kontekście, odstąpienie od zasady prawnej
uchwalonej w sprawie III PZP 1/25 jest niezbędne również ze względu
na konieczność zapewnienia przestrzegania przez Rzeczpospolitą Polską
zobowiązań międzynarodowych wynikających z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE.
Uniemożliwienie bowiem sprawowania kontroli nadzwyczajnej stanowić będzie
I NZP 7/25
27
drastyczne pogorszenie w zakresie dostępnych środków niezbędnych
do zapewnienia skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii.
VII. Wadliwość procedury nominacyjnej przed KRS, mająca być
konsekwencją wadliwego wyłonienia sędziowskich członków KRS z zastosowaniem
art. 9a ustawy o KRS, na mocy którego są oni wybierani przez Sejm, a zatem
przez organ władzy ustawodawczej, spośród kandydatów (sędziów) cieszących się
poparciem przynajmniej 25 innych sędziów lub przynajmniej 2000 obywateli,
jest kluczowym zarzutem stawianym sądowi – Izbie Kontroli Nadzwyczajnej
i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.
W kontekście powyższego zauważyć należy, że funkcja kreacyjna Sejmu,
polegająca na bezpośrednim powoływaniu, a niekiedy też odwoływaniu,
innych organów państwa oraz osób wchodzących w skład tych organów (zob. L.
Garlicki, op.cit., s. 223), nie jest niczym kontrowersyjnym i istotowo powiązana jest
z demokratyczną tożsamością państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP).
Sąd Najwyższy od dawna wskazuje, że „na gruncie polskiego systemu
konstytucyjnego, w którym władza zwierzchnia należy do Narodu, ten zaś,
jeśli nie sprawuje jej bezpośrednio, to czyni to za pośrednictwem swoich
przedstawicieli (art. 4 Konstytucji RP), budowanie argumentu kwestionującego
legitymizację organu konstytucyjnego w oparciu o twierdzenia, że członkowie tego
organu są wyłaniani przez przedstawicieli Narodu (art. 104 ust. 1 Konstytucji RP),
oznacza kwestionowanie demokratycznych podstaw państwa prawnego, poprzez
postulowanie konieczności wyłączenia określonych obszarów funkcjonowania
władzy spod oddziaływania reprezentacji Narodu i poddania go pod wyłączną
kontrolę jednej spośród korporacji zawodowych. Argument taki nie ma racji bytu
na gruncie zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP),
które ma realnie stanowić dobro wspólne obywateli (art. 1 Konstytucji RP)”
(zob. wyrok Sądu Najwyższego z 12 maja 2021 r., I NKRS 34/21, pkt 6;
oraz postanowienia Sądu Najwyższego: z 18 września 2023 r.,
I NWW 331/23; z 25 sierpnia 2023 r., I NWW 308/23; z 30 czerwca 2023 r.,
I NWW 235/23; z 14 lutego 2023 r., I NWW 109/21; z 4 listopada 2022 r.,
I NWW 165/22 oraz I NWW 3/22; z 9 września 2022 r., I NWW 32/22;
z 9 października 2025 r., 48/25). Nie sposób zatem racjonalnie twierdzić, że Sejm,
I NZP 7/25
28
który wybiera bezpośrednio sędziów Trybunału Konstytucyjnego (art. 194 ust. 1
Konstytucji RP) oraz sędziów Trybunału Stanu (art. 199 ust. 1 Konstytucji RP),
nie może wybrać członków KRS spośród sędziów legitymujących się poparciem
innych sędziów.
Co więcej, wybór sędziowskiej części członków KRS wyłącznie
przez sędziów budzi wątpliwości w świetle konstytucyjnej zasady równowagi władz.
Jak pokazuje praktyka działania KRS sprzed reformy 2017 r., istniejący wówczas
system umożliwiał zaistnienie niepożądanych zjawisk charakterystycznych
dla korporacjonizmu zawodowego o wzrastającym poziomie hierarchizacji.
Umożliwiał dostęp do struktur często dla jedynie grona wybranych, a jednocześnie
przyczyniał się do znaczącego ograniczania ścieżki awansowej dla pozostałych,
jak także do ograniczania sprawiedliwego i transparentnego dostępu do służby
sędziowskiej.
Warto przy tym odnotować stanowisko Europejskiej Komisji na rzecz
Demokracji przez Prawo (tzw. Komisji Weneckiej), która w swoich standardach
opublikowanych 18 marca 2016 r., Nr 711/2013, wskazała (pkt 82) na różne
dysfunkcje poszczególnych modeli wyłaniania sędziów funkcjonujących w różnych
państwach europejskich, podkreślając, że o ile zaangażowanie parlamentu
w ten proces niesie ze sobą ryzyko upolitycznienia, to zaangażowanie wyłącznie
sędziów skutkuje postrzeganiem ich jako osób dbających o własną ochronę
i interesy oraz sprzyja kumoterstwu. Komisja podkreśliła w związku z tym,
że „jeśli chodzi o skład rady sądownictwa, należy unikać zarówno upolitycznienia,
jak i korporacjonizmu. Należy znaleźć odpowiednią równowagę między sędziami
a członkami niebędącymi sędziami. Zaangażowanie innych gałęzi (rodzajów)
władzy nie może stwarzać zagrożenia wywierania nadmiernej presji na członków
Rady i całego sądownictwa”.
Argumentacja konstytucyjna mająca przemawiać za istnieniem
konstytucyjnego wymagania, by sędziowscy członkowie KRS byli wybierani
wyłącznie przez sędziów opiera się jedynie na trzywyrazowym wtrąceniu
w uzasadnieniu wyroku z 18 lipca 2007 r., K 25/07 (OTK ZU 7A/2007, poz. 80,
pkt. 4), w którym Trybunał Konstytucyjny zinterpretował art. 187 ust. 1 pkt 2
Konstytucji RP, stwierdzając, że Konstytucja „wyraźnie określa, że członkami KRS
I NZP 7/25
29
mogą być sędziowie, wybierani przez sędziów, nie wskazując żadnych
dodatkowych cech, które warunkowałyby ich członkostwo w Radzie”.
Należy podkreślić, że wyrok z 18 lipca 2007 r. rozstrzygnął kwestię zgodności
z Konstytucją RP niektórych nowo wprowadzonych przepisów zakazujących
równoczesnego zajmowania niektórych stanowisk w sądownictwie z członkostwem
w KRS. Trybunał Konstytucyjny nie musiał rozstrzygać kwestii, w jaki sposób
należy wybierać członków KRS. Pogląd, że zgodnie z Konstytucją RP sędziowie
zasiadający w KRS muszą być wybierani przez gremia sędziów, był jedynie
obiter dictum. Kwestia ta nie została dogłębnie zbadana i nie przedstawiono
argumentów na poparcie tego poglądu. Poza tym, nie można zapominać, że moc
wiążąca wyroku Trybunału Konstytucyjnego ograniczona jest do jego sentencji.
Jak wyjaśniono w doktrynie, opierając się na orzecznictwie krajowym,
„cechy ostateczności i mocy powszechnie obowiązującej nie dotyczą uzasadnienia
wyroku” (L. Garlicki, Artykuł 190, w: Konstytucja RP. Komentarz, L. Garlicki (red.),
Warszawa 2007, t. 5, ust. 6). Samo obiter dictum wyrażone w uzasadnieniu nie jest
wiążące. Moc obowiązująca wyroku z 18 lipca 2007 r., K 25/07, w rozumieniu
art. 190 Konstytucji RP, nie została zatem w najmniejszym stopniu podważona.
Jednocześnie podkreślić należy, że art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP
nie rozstrzyga o wyborze sędziów przez sędziów, zaś jego ustęp 4 stanowi,
że sposób wyboru członków KRS określa ustawa. Wywodzenie jakichkolwiek,
wprost niewyrażonych w treści art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP dodatkowych
kryteriów, stanowi naruszenie art. 187 ust. 4 Konstytucji RP, który przesądza,
że sposób wyboru sędziów do KRS określa Sejm i Senat wraz z Prezydentem
w drodze ustawy, nie zaś Trybunał Konstytucyjny w drodze aktywistycznej
interpretacji art. 187 ust. 1 pkt 2 ustawy zasadniczej. Niewątpliwie, zacytowane
trzywyrazowe wtrącenie w uzasadnieniu wyroku K 25/07 korespondowało
z ówcześnie obowiązującą regulacją ustawową, która w 2017 r. została zmieniona
prawodawczą decyzją ustawodawcy i dlatego nie można nadawać mu waloru
normy konstytucyjnej. Jest to tym bardziej oczywiste, że jak już wyżej wskazano,
wspomniane trzywyrazowe wtrącenie nie stanowiło podstawy rozstrzygnięcia
Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 25/07 i jako takie miało status obiter dicta,
nie zaś ratio decidendi. Wypowiedź ta nie była zatem ani ostateczna,
I NZP 7/25
30
ani powszechnie obowiązująca w rozumieniu art. 190 ust. 1 Konstytucji RP.
Trudno zatem na takiej podstawie formułować daleko idące wywody dotyczące
konstytucyjnego modelu wyłaniania członków KRS.
Nieprawdziwe są również twierdzenia, które Sąd Najwyższy przedstawił
w postanowieniu z 30 sierpnia 2018 r., III PO 7/18, Trybunałowi Sprawiedliwości UE,
zgodnie z którymi „wyraźnie intencję powierzenia środowisku sędziowskiemu
wyboru sędziów – członków KRS wyrażono na posiedzeniu Komisji Konstytucyjnej
Zgromadzenia Narodowego w dniu 13 listopada 1996 r. – zob. Biuletyn Komisji
Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego (KKZN) nr XXIV, s. 42 (zob. także
dyskusję na posiedzeniu KKZN w dniu 5 września 1995 r., Biuletyn Komisji
Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego nr XXIV, s. 20)”. W dwóch numerach
Biuletynu (nr XXIV i nr XLI), w których relacjonowane są prace nad przepisem,
który stał się ostatecznie art. 187 Konstytucji RP, nie pojawia się żadne
stwierdzenie wskazujące, jakoby członków KRS spośród sędziów powinni wybierać
sędziowie, tym samym stwierdzenie składu orzekającego w uzasadnieniu pytania
prejudycjalnego zadanego Trybunałowi Sprawiedliwości UE w sprawie III PO 7/18
jest oczywiście nieprawdziwe. Zagadnienie, w jaki sposób sędziowie powinni zostać
wybrani do KRS nie było dyskutowane podczas prac nad tą regulacją i poprzestano
na odesłaniu do regulacji ustawowej. W świetle dyskusji przekazanej w Biuletynach,
nie sposób też uznać wyboru czterech posłów do KRS jako wyczerpującego
możliwości kreacyjne Sejmu w tym zakresie. W trakcie prac nad wskazaną
regulacją przesądzono, że czterech członków KRS wybieranych przez Sejm musi
być posłami (odrzucenie propozycji posłów SLD Wita Majewskiego,
Ryszarda Grodzickiego, Marka Kasperczaka – Biuletyn nr XXIV, s. 20-21),
jednak ustawa zasadnicza nie wyklucza określenia w ustawie, o której mowa
w art. 187 ust. 4 Konstytucji RP, kompetencji Sejmu w zakresie wyboru również
tych członków KRS, których wybór nie został określony wprost w Konstytucji RP.
Poza tym porównanie brzmienia art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP, w którym
mowa jest o piętnastu członkach „wybranych spośród sędziów” i pkt 3 tego samego
ustępu, w którym mowa jest o czterech członkach „wybranych przez Sejm spośród
posłów” oraz o dwóch członkach „wybranych przez Senat spośród senatorów”,
prowadzi do wniosku, że skoro w samej Konstytucji w odniesieniu do członków
I NZP 7/25
31
KRS wywodzących się „spośród posłów” i „spośród senatorów” jednoznacznie
wskazano, kto ma dokonać ich wyboru, a w odniesieniu do członków KRS
wywodzących się „spośród sędziów”, nie wskazano, kto ma dokonać tego wyboru,
to dookreślenie tego zagadnienia zostało pozostawione ustawie stosownie
do art. art. 187 ust. 4 Konstytucji RP. Zaznaczyć przy tym należy, że wybór
dokonywany przez Sejm, w świetle art. 4 ust. 2 Konstytucji RP, jest aktem
Suwerena i nadaje wybranym demokratyczną legitymację.
W powyższym kontekście poważnie tracą na sile argumenty przytaczane
na poparcie tezy z obiter dicta wyroku Trybunału Konstytucyjnego, K 25/07,
że wyborowi sędziowskich członków KRS przez Sejm stała na przeszkodzie zasada
trójpodziału władzy (art. 10 Konstytucji RP). Zauważyć przy tym należy, że wybór
sędziów dokonywany przez Sejm spośród sędziów cieszących się poparciem
innych sędziów lub społeczeństwa, wiąże się z umocowaniem do działań w ramach
KRS ze strony Narodu, do którego należy władza zwierzchnia (art. 4 ust. 1
Konstytucji RP), sprawowana przezeń bezpośrednio lub przez przedstawicieli
(art. 4 ust. 2 Konstytucji RP), którymi są posłowie (art. 104 ust. 1 zd. 1
Konstytucji RP).
Twierdzenia, jakoby przyznanie kompetencji do wyboru sędziowskich
członków KRS Sejmowi stanowiło rażące naruszenie unormowań konstytucyjnych,
jest bezpodstawne również w świetle art. 187 ust. 4 Konstytucji RP, który przyznaje
parlamentowi kompetencje do określenia sposobu wyboru sędziowskich członków
KRS. Nie ma żadnych podstaw dla twierdzeń, jakoby treść art. 187 ust. 1 pkt. 2
Konstytucji RP narzucała jednoznacznie określony sposób wykładni,
który skutkowałby koniecznością przyjęcia przez ustawodawcę modelu wybierania
sędziów przez sędziów do KRS. Do rażącego naruszenia prawa
(w tym norm konstytucyjnych) dochodzi jedynie wówczas, gdy rozstrzygnięcie
sprawy (w tym wypadku uchwalenie rozwiązań ustawowych) nastąpiło w sposób
oczywisty i bezsprzeczny wbrew treści normy prawnej, której wykładnia
jednoznacznie nakazuje przyjęcie określonego sposobu rozstrzygnięcia, nie dając
podstaw do zaakceptowania innych alternatywnych stanowisk. Taka sytuacja
w oczywisty sposób nie ma miejsca w odniesieniu do treści art. 9a ustawy o KRS.
I NZP 7/25
32
Powyższe wątpliwości rozstrzygnął wreszcie Trybunał Konstytucyjny
w wyroku z 25 marca 2019 r., K 12/18, uznając art. 9a ustawy z dnia 12 maja
2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (Dz.U. 2019, poz. 84) za zgodny z art. 187
ust. 1 pkt 2 i ust. 4 w związku z art. 2, 10 ust. 1 i art. 173 oraz z art. 186 ust. 1
Konstytucji RP. O ile więc dopuszczalna, a być może nawet wskazana,
jest dyskusja na temat optymalnego modelu wyłaniania sędziów do KRS, o tyle
art. 190 ust. 1 Konstytucji RP przesądza, że powyższy wyrok Trybunału
Konstytucyjnego wyklucza możliwość kwestionowania składu Krajowej Rady
Sądownictwa, której sędziowscy członkowie wybrani zostali z zastosowaniem
art. 9a ustawy o KRS (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 27 marca 2019 r.,
I NO 3/19; z 29 lipca 2019 r., I NO 89/19; z 30 lipca 2019 r., I NO 20/19; z 30 lipca
2019 r., I NO 31/19).
Odnosząc się do argumentacji zakwestionowanej uchwały w sprawie
III PZP 1/25, odwołującej się do uchwały Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r.,
BSA I-4110-1/20, przypomnieć należy, że wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego
z 20 kwietnia 2020 r., U 2/20, została ona uznana za niezgodną z art. 179, 144
ust. 3 pkt 17, art. 183 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 8 ust. 1, art. 7 i 2 Konstytucji RP,
art. 2 i 4 ust. 3 TUE oraz art. 6 ust. 1 EKPC. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego
mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne (art. 190 ust. 1
Konstytucji RP), a zatem wiążą bezpośrednio zarówno wszystkie składy
sędziowskie sądów powszechnych, jak i wszystkie składy sędziowskie
Sądu Najwyższego. Dlatego niedopuszczalne jest oparcie rozstrzygnięcia
sądowego na uchwale Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., która po wydaniu
wyroku przez Trybunał Konstytucyjny utraciła swój walor normatywny ze względu
na niezgodność z Konstytucją RP i z wiążącymi Rzeczpospolitą Polską umowami
międzynarodowymi. Z tego też względu w orzecznictwie Sądu Najwyższego
wskazano, że uchwała z 23 stycznia 2020 r. „przestała obowiązywać i utraciła walor
normatywny, nie istnieje już zagadnienie wywierania przez nią skutków prawnych,
polegających na związaniu jej treścią składów orzekających Sądu Najwyższego”
(postanowienie z 12 kwietnia 2021 r., I NZP 1/21; zob. także postanowienia SN
z 18 lutego 2021 r., V KK 506/20, i z 23 września 2021 r., IV KZ 37/21,
I NZP 7/25
33
oraz szerokie rozważania poczynione w postanowieniu z 5 stycznia 2022 r.,
IV KK 590/21).
Warto przy tym zauważyć, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie uznawał,
że na mocy uchwał Sądu Najwyższego mających moc zasady prawnej dochodzi
do ukształtowania jednolitego rozumienia określonych przepisów, przyjmując
że tego rodzaju uchwały nadają przepisom prawa „treść i cechy” tak, jak gdyby
uczynił to sam ustawodawca w akcie stanowienia prawa i w konsekwencji uznawał,
że przedmiotem kontroli konstytucyjnej dokonywanej przez TK może być także
treść normatywna, jaką w przepisie prawa pomieściła uchwała SN mająca walor
zasady prawnej (zob. np. wyroki TK: z 28 stycznia 2003 r., SK 37/01; z 9 czerwca
2003 r., SK 12/03; z 27 października 2010 r., K 10/08). Przyjmując z kolei
dopuszczalność rozproszonej kontroli konstytucyjności ustawy (co nie stanowi
poglądu powszechnie akceptowanego), nie ulega wątpliwości, że taki sposób
kontroli prawa nie może zostać zastosowany w sprawach już rozstrzygniętych
przez Trybunał Konstytucyjny.
W świetle powyższych uwag, bezzasadne jest powiązanie centralnej tezy
uchwały III PZP 1/25, o rzekomo nieprawidłowym powołaniu sędziów na wniosek
Krajowej Rady Sądownictwa, której skład ukształtowany jest w oparciu o obecnie
obowiązujące przepisy ustawy o KRS, które miałyby być niezgodne
z Konstytucją RP, z możliwością uznania orzeczeń sądów, w składzie których
zasiadali sędziowie, przy których powołaniu wystąpiły ewentualne
nieprawidłowości, za nieistniejące. Podkreślić należy, że sytuacja, w której
właściwe organy stwierdziły występowanie istotnych wad w procesie powoływania
sędziów w Rzeczpospolitej Polskiej, nie jest novum w polskim ustroju wymiaru
sprawiedliwości. Wady w procesie powoływania, które – gdyby podzielić
zapatrywanie składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego – mogłyby świadczyć
o nieprawidłowym powołaniu sędziów, wystąpiły również w odniesieniu
do wszystkich siedmiorga sędziów tworzących skład Sądu Najwyższego,
który podjął uchwałę III PZP 1/25. Osoby te powołane bowiem zostały
na stanowiska sędziów Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady
Sądownictwa działającej na podstawie przepisów, których niezgodność
I NZP 7/25
34
z Konstytucją RP została formalnie stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny
w szeregu wyrokach zapadłych w latach 2007-2017.
Zasiadająca w składzie, który podjął uchwałę III PZP 1/25,
SSN Romualda Spyt, została przedstawiona Prezydentowi RP do powołania
na podstawie uchwały KRS podjętej w procedurze, która na mocy art. 13 ust. 2
zdanie drugie ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa
(Dz.U. Nr 100, poz. 1082 ze zm.) wykluczała możliwość zaskarżenia uchwały KRS
przez osoby nieprzedstawione do powołania. Czyniło to procedurę powołaniową
niezgodną z art. 45 ust. 1 i z art. 77 ust. 2 w związku z art. 60 Konstytucji RP.
Niekonstytucyjność wspomnianego przepisu ustawy o Krajowej Radzie
Sądownictwa stwierdził Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 27 maja 2008 r.,
SK 57/06. Dodatkowo, uchwałę, na podstawie której Romualda Spyt została
powołana na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego, podjęto przy zastosowaniu
niekonstytucyjnych kryteriów oceny kandydatów na stanowiska sędziowskie,
sformułowanych przy zastosowaniu art. 2 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r.
o Krajowej Radzie Sądownictwa, który to przepis został uznany
przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z art. 60 Konstytucji RP wyrokiem
z 29 listopada 2007 r., SK 43/06.
Z kolei powołanie na stanowisko SSN Haliny Kiryło nastąpiło na podstawie
wniosku KRS uchwalonego z zastosowaniem art. 12 ust. 6 ówczesnej ustawy
z dnia 27 lipca 2001 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa, naruszającego art. 187
ust. 4 w związku z art. 2 Konstytucji RP, gdyż wniosek ten procedowano
na podstawie aktu wykonawczego wydanego bez właściwej delegacji ustawowej.
Niezgodność z Konstytucją w tym zakresie Trybunał Konstytucyjny stwierdził
wyrokiem z 19 listopada 2009 r., K 62/07.
Wreszcie pozostali członkowie składu, który podjął uchwałę III PZP 1/25,
czyli sędziowie Sądu Najwyższego: Bohdan Bieniek, Jolanta Frańczak,
Dawid Miąsik, Piotr Prusinowski i Krzysztof Staryk, zostali powołani do pełnienia
urzędu sędziego na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego na podstawie uchwał
podjętych przez KRS ukształtowaną w oparciu o art. 11 ust. 2 stosowany w związku
z art. 12 ust. 1 oraz art. 11 ust. 3 i 4 stosowanym w związku z art. 13 ust. 1 i 2
ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa
I NZP 7/25
35
(Dz.U. z 2016 r. poz. 976 i 2261), które to unormowania Trybunał Konstytucyjny
uznał za niezgodne z art. 187 ust. 1 pkt 2 i ust. 4 w związku z art. 32 ust. 1
Konstytucji RP, wyrokiem z 20 czerwca 2017 r., K 5/17. Co więcej, ówczesny skład
KRS został ukształtowany również w oparciu o art. 13 ust. 3 tejże ustawy o KRS,
który był dodatkowo niezgodny z art. 187 ust. 3 Konstytucji (zob. ustalenia
poczynione w postanowieniach Sądu Najwyższego: z 4 grudnia 2024 r.
I NWW 241/24, pkt 6; z 17 grudnia 2024 r. I NWW 287/24, pkt. 5).
Nie ulega zatem wątpliwości, że siedmiu sędziów Sądu Najwyższego,
którzy podjęli uchwałę III PZP 1/25, zostało powołanych na stanowisko sędziego
Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa działającej w oparciu
o przepisy, których niezgodność z ustawą zasadniczą wielokrotnie stwierdzał
Trybunał Konstytucyjny, czyli jedyny organ władny dokonać powszechnie
obowiązującego i ostatecznego stwierdzenia niekonstytucyjności ustaw.
Niezgodność tych przepisów z Konstytucją RP przekładała się na istotne
nieprawidłowości w trakcie procedury nominacyjnej.
Należy jednak podkreślić, że zgodnie z art. 29 § 1 ustawy o SN,
sędzią Sądu Najwyższego jest osoba powołana na to stanowisko przez Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej, która złożyła ślubowanie wobec Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej. Mając na uwadze to unormowanie, skład połączonych
Izb Sądu Najwyższego: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Pracy
i Ubezpieczeń Społecznych stwierdza, że ze względu na racje konstytucyjne
wyłożone w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 29 listopada 2007 r., SK 43/06,
stwierdzone naruszenia Konstytucji RP, do których doszło w procedurze
formułowania wniosków o powołanie sędziów Sądu Najwyższego, którzy tworzyli
skład orzekający w sprawie III PZP 1/25, nie mogły mieć wpływu na zdolność tych
sędziów do orzekania. Chociaż bowiem powołani zostali oni na wniosek KRS
działającej w oparciu o niekonstytucyjne przepisy, to jednak spełniali ustawowe
kryteria powołania na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego, a Prezydent
Rzeczpospolitej Polskiej skorzystał względem nich z prerogatywy przewidzianej
w art. 179 Konstytucji RP.
Równocześnie, nie sposób racjonalnie formułować zastrzeżeń odnośnie
do prawidłowości obsadzenia stanowisk sędziego Sądu Najwyższego względem
I NZP 7/25
36
osób powołanych począwszy od 2018 r., na wniosek KRS działającej na podstawie
przepisów, ponieważ ich zgodność z Konstytucją RP nigdy nie została
zakwestionowana w wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Również z tego względu,
konieczne jest odstąpienie od zasady prawnej sformułowanej w uchwale
III PZP 1/25.
Raz jeszcze należy podkreślić, że wprost z Konstytucji RP wynika,
że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą
i są ostateczne (art. 190 ust. 1 Konstytucji) – przymiot taki nie został przypisany
w Konstytucji RP orzeczeniom żadnego innego sądu lub trybunału.
Dodatkowo należy podnieść, że zarówno w literaturze, jak i orzecznictwie
Sądu Najwyższego już od dawna zwraca się uwagę, że zasada legalizmu nakazuje
przypisać każdemu działaniu Trybunału Konstytucyjnego (a dokładniej składowi
orzekającemu w sprawie), jako organowi państwa, domniemanie działania
zgodnego z prawem. Oznacza to w konsekwencji – gdyby chciano twierdzić,
że w konkretnej sprawie doszło do nadużycia kompetencji przez Trybunał
Konstytucyjny – konieczność przeprowadzenia w odpowiedniej procedurze dowodu
przeciwnego. Oczywiście, powstaje w takiej sytuacji problem, jaka procedura
byłaby właściwa w odniesieniu do orzeczeń mających konstytucyjny przymiot
ostateczności (zob. M. Zubik, M. Wiącek, Kompetencje sądu konstytucyjnego
a granice swobody orzekania przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego,
Przegląd Sejmowy 2009, nr 4, s. 25). Jak zauważono, żaden organ państwa
nie ma kompetencji do oceny, czy orzeczenie zostało wydane we właściwym
składzie i z zachowaniem określonej w przepisach prawa procedury,
a tym samym – czy można mu przypisać walor ostateczności i mocy powszechnie
obowiązującej. Wobec jednoznacznie brzmiącej normy konstytucyjnej wyrażonej
w art. 190 ust. 1 ustawy zasadniczej przyznanie takiej kompetencji nie jest możliwe
bez zmiany Konstytucji. W obowiązującym stanie prawnym o tym,
co jest orzeczeniem, przesądza Trybunał Konstytucyjny (sędziowie TK tworzący
skład orzekający i podpisujący orzeczenie), a zewnętrzny wyraz temu daje
Prezes TK, zarządzając publikację orzeczenia we właściwym organie urzędowym.
Przymiot ostateczności orzeczenia pozwala wiążąco i oficjalnie kształtować
stosunki prawne oraz definitywnie rozstrzygać spór o konstytucyjność prawa.
I NZP 7/25
37
Blokuje tym samym regres w nieskończoność, co stabilizuje system prawa
i gwarantuje jego przewidywalność. Na gruncie obowiązującej Konstytucji RP
kategoria wadliwych, nieważnych lub nieistniejących orzeczeń Trybunału nie ma
racji bytu (zob. P. Radziewicz, O skutkach prawnych orzeczeń polskiego Trybunału
Konstytucyjnego wydanych w składzie niewłaściwie obsadzonym, 2017,
https://www.academia.edu/35720621). W literaturze wskazywano też, że moc
powszechnie wiążąca orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego powoduje, że wszystkie
inne organy władzy publicznej, w tym organy władzy sądowniczej, mają obowiązek
przestrzegania i stosowania tych orzeczeń (zob. Z. Czeszejko-Sochacki,
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego: pojęcie, klasyfikacja i skutki prawne,
PiP 2000, nr 12, s. 28). Pogląd o bezwzględnym obowiązku sądów realizacji
wyroku trybunalskiego nie budził wątpliwości nauki prawa (zob. np. M. Jackowski,
Wykonywanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego przez sądy (w:) Wykonywanie
orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w praktyce konstytucyjnej organów państwa,
red. K. Działocha, S. Jarosz-Żukowska, Warszawa 2013, s. 283). W doktrynie
wskazano też, że bezwarunkowa ostateczność orzeczenia Trybunału
Konstytucyjnego dotyczy także tych orzeczeń, które – zdaniem formułującego ten
pogląd Autora – zapadły w nieprawidłowym składzie (tj. z osobami
nieuprawnionymi, wybranymi na stanowiska, w stosunku do których wskazuje się,
iż były już obsadzone), bowiem pomimo, że wada ta jest poważna, nie znosi ona
konstytucyjnych przymiotów orzeczenia, o których mowa w art. 190 ust. 1
Konstytucji (zob. P. Radziewicz, O skutkach prawnych…). W literaturze
podniesiono również, że także przy przyjęciu, że orzeczenia TK wydane zostały
z udziałem nieprawidłowo powołanych osób, to o ile w składzie orzekającym
zasiadają również sędziowie prawidłowo wybrani do TK, są orzeczeniami
istniejącymi i ważnymi, które w obecnym stanie prawnym nie mogą zostać
zakwestionowane czy podważone (zob. M. Florczak-Wątor, (Nie)skuteczność
wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2021 r., K 3/21.
Ocena znaczenia orzeczenia z perspektywy prawa konstytucyjnego, EPS 2021,
nr 12, s. 10).
Także w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego jednolicie przyjmuje się,
że zasada (atrybut) ostateczności orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego,
I NZP 7/25
38
wypowiedziana przez ustrojodawcę konstytucyjnego expressis verbis i w sposób
kategoryczny, a przy tym – bezwyjątkowy, rodzi ten skutek prawny, iż na podstawie
jednoznacznie ujętej wypowiedzi normatywnej ustrojodawcy konstytucyjnego
orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego traktowane być winny jako niewzruszalne,
zarówno w postępowaniu przed tymże Trybunałem, jak i w każdym innym,
poddanym uregulowaniu w drodze (formie) ustawy zwykłej. Ustawa bowiem, w tym
ustawa o Trybunale Konstytucyjnym – jako akt o niższej niż Konstytucja mocy
prawnej – nie może bez wyraźnego („pozytywnego”) upoważnienia
konstytucyjnego, a takie nie zostało w Konstytucji RP wyrażone – wyłączyć
całkowicie, wyłączyć w pewnym zakresie, czy też samoistnie ograniczyć
konstytucyjną zasadę (atrybut) ostateczności orzeczeń (wyroków) Trybunału
Konstytucyjnego, bądź niektóre jej konsekwencje prawne wynikające
ze sformułowania art. 190 ust. 1 Konstytucji RP (zob. postanowienie TK
z 17 lipca 2003 r., K 13/02).
Kwestia powszechnego obowiązywania i ostateczności orzeczeń Trybunału
Konstytucyjnego nie budziła też wątpliwości w orzecznictwie Sądu Najwyższego,
w którym wyrażony został jednoznaczny pogląd, że „w myśl art. 190 ust. 1
Konstytucji RP, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie
obowiązującą i są ostateczne. Powszechnie obowiązująca moc orzeczeń Trybunału
Konstytucyjnego zobowiązuje wszystkie inne organy władzy publicznej, w tym
również organy władzy sądowniczej (Sąd Najwyższy), do przestrzegania
i stosowania tych orzeczeń”, a konkretnie ich sentencji (zob. wyroki Sądu
Najwyższego z 8 października 2015 r., III KRS 34/12 oraz z 7 kwietnia 2016 r.,
III KRS 44/12 oraz przywołana tam literatura: Z. Czeszejko-Sochacki,
Orzeczenie Trybunału…, B. Banaszak, Skutki prawne pod względem czasowym
orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w stosunku do aktu prawnego uznanego
za niekonstytucyjny, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2014,
nr 5, s. 9). Zresztą i w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego zwrócono
uwagę, iż wydanie orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny w składzie,
co do obsady którego w orzecznictwie wyrażane są zasadnicze zastrzeżenia,
nie oznacza, że należy uznać niejako automatycznie, że nie jest ono orzeczeniem
w rozumieniu Konstytucji i jako takie nie wywiera skutków prawnych.
I NZP 7/25
39
Nie ma bowiem w orzecznictwie i doktrynie jednolitego podejścia do określenia
skutków prawnych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego wydanych przy udziale
osób nieuprawnionych do orzekania, a w obecnym stanie prawnym brak procedury,
która pozwalałaby orzeczenia takie uchylić (zob. wyrok Sądu Najwyższego
z 6 czerwca 2023 r., II KK 96/23).
Odnosząc się do podniesionej w zakwestionowanej uchwale III PZP 1/25
okoliczności wydania przez Naczelny Sąd Administracyjny postanowienia
wstrzymującego – w zaskarżonej części – wykonalność uchwały KRS stanowiącej
wniosek, na podstawie którego Prezydent RP dokonał powołania niektórych
sędziów Sądu Najwyższego do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych,
w pierwszej kolejności wskazać należy, że „przepisy krajowe, obowiązujące
w momencie wydania postanowienia o zabezpieczeniu i w momencie wniesienia
odwołania od uchwały KRS nie pozwalały na uznanie, czy choćby przypuszczenie,
że takie odwołanie mogło w ostateczności doprowadzić do podważenia wniosku
o powołanie kandydata wyłonionego przez KRS i w rezultacie stanąć
na przeszkodzie powołaniu na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego.
Zgodnie z ówcześnie obowiązującym art. 44 ust. 1b ustawy z dnia 12 maja 2011 r.
o Krajowej Radzie Sądownictwa, dodanym przez art. 5 pkt 5 lit. a ustawy z dnia
20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz
niektórych innych ustaw (Dz.U. 2018, poz. 1443), zmieniającej tę ustawę z dniem
27 lipca 2018 r., jeżeli przedmiotowej uchwały KRS nie zaskarżyli wszyscy
uczestnicy postępowania, stała się ona prawomocna w części obejmującej
rozstrzygnięcie o przedstawieniu wniosku o powołanie do pełnienia urzędu
sędziego Sądu Najwyższego” (postanowienie Sądu Najwyższego z 3 listopada
2022 r., I NKRS 76/21, pkt 12). Z tego też względu postanowienie Naczelnego
Sądu Administracyjnego z 27 września 2018 r., II GW 28/18, wstrzymujące
wykonanie uchwały Krajowej Rady Sądownictwa z 28 sierpnia 2018 r., nie zostało
doręczone sędziom Sądu Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej
i Spraw Publicznych przed ich powołaniem do pełnienia urzędu na stanowisku
sędziego Sądu Najwyższego, jak również nie poinformowano ich o jego treści.
Nie mogło być ono też do nich skierowane, bowiem sędziowie ci nie byli stronami
przedmiotowego postępowania i Naczelny Sąd Administracyjny konsekwentnie
I NZP 7/25
40
nie traktował ich jako stron (zob. postanowienie Sądu Najwyższego
z 3 listopada 2022 r., I NKRS 76/21, pkt. 26).
Nie można pominąć, że uchwały KRS nie podlegają wykonaniu, a zatem
wstrzymanie ich wykonalności nie mogło wywołać żadnych skutków prawnych.
Co więcej, expressis verbis NSA określił, że doszło do wstrzymania wykonania
jedynie „w zaskarżonej części”. Skoro zaś owa część nie została przez NSA
określona, samo postanowienie – nawet gdyby wstrzymanie wykonania
potraktować sensu largissimo – nie mogłoby kreować żadnych obowiązków
prawnych dla żadnych podmiotów prawa.
Wreszcie, Sąd Najwyższy, podejmując uchwałę III PZP 1/25, pominął fakt,
że nawet jeśli na mocy orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego doszłoby
do uchylenia uchwały KRS, na podstawie której dokonane zostało uprzednio
powołanie na urząd sędziego Sądu Najwyższego, to „skutki wydanego w sprawie
orzeczenia nie odnoszą się do ustrojowej ważności oraz skuteczności
prezydenckich aktów powołań na urząd sędziego Sądu Najwyższego dokonanych
na podstawie rekomendacji przedstawionych przez KRS kontrolowaną uchwałą”
(wyrok NSA z 6 maja 2021 r., II GOK 2/18).
Orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego pozostaje przy tym
spójne z orzecznictwem Sądu Najwyższego wskazującym, że po powołaniu
przez Prezydenta RP nie można badać prawidłowości powołań na stanowisko
sędziego. Co więcej, już od chwili powołania przez Prezydenta RP na urząd
sędziego istnieje konieczność zagwarantowania sędziom wykonywania
bez przeszkód funkcji orzeczniczych w danym sądzie i w danym czasie (zob. wyrok
TK z 15 stycznia 2009 r., K 45/07; postanowienie SN z 17 maja 2019 r., I NO 55/18),
zaś normy wynikające z art. 180 ust. 1 Konstytucji RP dopełniają treść art. 179
Konstytucji RP i stanowią swoistą kontynuację gwarancji, których urzeczywistnianie
rozpoczyna się już na etapie powołania sędziego (zob. wyrok TK z 8 maja 2012 r.,
K 7/10).
Końcowo wskazać należy również, że Europejski Trybunał Praw Człowieka
w swej decyzji z 1 kwietnia 2025 r. Manowska i inni przeciwko Polsce,
skarga nr 51455/21, uzasadniając nieprzyjęcie skargi do rozpoznania stwierdził,
w odniesieniu do sędziów powołanych na podstawie uchwały KRS w składzie
I NZP 7/25
41
ukształtowanym na podstawie obecnie obowiązujących przepisów, że wyrok NSA,
uchylający uchwałę KRS, na podstawie której wcześniej dokonano powołań
sędziowskich, nie mógł odwrócić skutków tych powołań, które pozostają skuteczne,
ani zainicjować procedury jakiejkolwiek ich rewizji przed KRS
(cyt.: „the Supreme Administrative Court could not reverse the President’s
appointment of the applicants nor order that a new competition be organised”
Manowska i inni przeciwko Polsce pkt. 106; „the Court observes that in the specific
circumstances of the case at hand and under the law as it stood at the relevant time,
the judgment of the Supreme Administrative Court could not have resulted in the
applicants’ appointments being reversed” – tamże pkt. 107).
VIII. W zakresie kolejnego problemu – to jest roli i znaczenia skargi
nadzwyczajnej w systemie środków zaskarżenia, zauważyć należy, że utrzymanie
wiążącego charakteru uchwały III PZP 1/25 prowadziłoby w istocie do całkowitej
dewaluacji skargi nadzwyczajnej i do dezintegracji obowiązującego modelu kontroli
nadzwyczajnej.
Wprowadzenie do polskiego systemu prawnego instytucji kontroli
nadzwyczajnej w art. 89-95 ustawy o SN miało na celu zaradzenie podnoszonym
w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, ograniczeniom skargi konstytucyjnej,
która nie pozwalała na adekwatną reakcję względem orzeczeń sądów
powszechnych lub wojskowych, które wprawdzie zapadały z naruszeniem zasad
konstytucyjnych, jednak w oparciu o przepisy, którym nie można było czynić
zarzutu niekonstytucyjności (zob. sygnalizacja pełnego składu Trybunału
Konstytucyjnego dokonana 12 marca 2003 r., S 1/03). Skarga nadzwyczajna
została wprowadzona celem zaradzenia temu deficytowi nadzwyczajnych środków
zaskarżenia pozwalających na eliminację rażąco wadliwych orzeczeń
z poszanowaniem prawa do sądu (zob. wyrok pełnego składu
Trybunału Konstytucyjnego z 19 lutego 2003 r., P 11/02, pkt 5), afirmując w ten
sposób zasadę demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady
sprawiedliwości społecznej. Realizując te założenia, skarga nadzwyczajna z całą
pewnością nie stanowi instrumentu ponownej kontroli instancyjnej, ale instrument
skonkretyzowanej kontroli konstytucyjności aktów jurysdykcyjnych,
zaś jej zgodność z międzynarodowymi standardami ochrony praw człowieka była
I NZP 7/25
42
wielokrotnie wyjaśniana w orzecznictwie Sądu Najwyższego
(wyroki Sądu Najwyższego: z 28 października 2020 r., I NSNc 22/20, z 25 listopada
2020 r. I NSNc 57/20).
Kilkuletnia praktyka sprawowania kontroli nadzwyczajnej pokazuje,
że poza jej szeroką doniosłością na gruncie krajowego porządku prawnego,
pozwoliła ona również zapewnić pełną skuteczność prawa UE, zwłaszcza
w zakresie prawa konsumenckiego oraz prawa pracy w obszarach, w których
dochodziło do systemowego obchodzenia (pomijania) prawa europejskiego.
W szczególności zasądzano od konsumentów odsetki w wysokości znacznie
przekraczającej dopuszczalne granice, np. 1123 % w stosunku rocznym
(jak na kanwie sprawy II NSNc 208/24), 1460 % w stosunku rocznym
(jak na kanwie sprawy II NSNc 471/23), czy 1825 % w stosunku rocznym
(jak na kanwie sprawy II NSNc 445/23). Warto podkreślić, że w sprawie, w której
przedstawiono niniejszemu składowi dwóch połączonych Izb Sądu Najwyższego
zagadnienie prawne (II NSNc 192/24), mające na celu odstąpienie od zasady
prawnej III PZP 1/25, przedmiotem kontroli nadzwyczajnej jest nakaz zapłaty
zasądzający od konsumenta sumę pożyczki wraz z odsetkami w wymiarze 3285 %
w skali rocznej (9 % dziennie). Wielokrotnie przy tym podstawą wydania przez Sąd
Najwyższy – IKNiSP orzeczenia uchylającego prawomocne rozstrzygnięcie sądu
powszechnego był skuteczny zarzut naruszenia prawa unijnego czy szeroko
pojętych międzynarodowych (europejskich) standardów procesowych
(zob. choćby tylko w zakresie spraw konsumenckich wyroki Sądu Najwyższego z:
2 czerwca 2021 r., I NSNc 178/20; 22 września 2021 r., I NSNc 371/21;
22 września 2021 r., I NSNc 429/21; 13 lipca 2022 r., I NSNc 452/21; 28 marca
2023 r., II NSNc 85/23).
Nadto w dotychczasowej działalności Sądu Najwyższego – IKNiSP
rozpoznawano i uwzględniano skargi nadzwyczajne m.in. w przypadkach:
występowania w obrocie prawnym dwóch orzeczeń w przedmiocie stwierdzenia
nabycia spadku po tym samym spadkodawcy (postanowienie Sądu Najwyższego
z 24 lutego 2021 r., I NSNc 132/20), orzeczenia przez sąd o nabyciu spadku
na podstawie ustawy, przy pominięciu złożonego w toku postępowania
przez jednego z uczestników testamentu (postanowienie Sądu Najwyższego
I NZP 7/25
43
z 12 stycznia 2021 r., I NSNc 111/20), orzeczenia o stwierdzeniu nabycia spadku
w sytuacji złożenia skutecznych oświadczeń o odrzuceniu spadku (postanowienie
Sądu Najwyższego z 15 czerwca 2020 r., I NSNc 62/19).
Należy podkreślić z całą mocą, że z perspektywy jednostki (obywatela)
skarga nadzwyczajna jest często dosłownie „ostatnią szansą” na uzyskanie
sprawiedliwego orzeczenia sądowego. Tymczasem, najogólniej rzecz ujmując,
uchwała w sprawie III PZP 1/25 dążyła do zapewnienia skuteczności rozstrzygnięć
TSUE, które zapadają z naruszeniem art. 5 TUE, a zatem poza zakresem objętym
prawem Unii, paraliżując jednocześnie funkcjonujący na gruncie prawa krajowego
mechanizm, który realnie służy (co potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego
w sprawach zainicjowanych skargami nadzwyczajnymi) zapewnieniu skutecznej
ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii, a zatem realizuje
zobowiązanie Rzeczpospolitej Polskiej wynikające z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE.
W tym kontekście, odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej w sprawie
III PZP 1/25 jest niezbędne również ze względu na konieczność zapewnienia
przestrzegania przez Rzeczpospolitą Polską zobowiązań międzynarodowych
wynikających z art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE. Uniemożliwienie bowiem sprawowania
kontroli nadzwyczajnej stanowić będzie drastyczne pogorszenie w zakresie
dostępnych środków niezbędnych do zapewnienia skutecznej ochrony prawnej
w dziedzinach objętych prawem Unii.
IX. Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy w składzie połączonych Izb
Sądu Najwyższego: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Pracy
i Ubezpieczeń Społecznych orzekł jak w sentencji.
Zdanie odrębne do uchwały i uzasadnienia złożył SSN Grzegorz Żmij.
Zdanie odrębne do uzasadnienia uchwały złożyła SSN Ewa Stryczyńska.
Krzysztof Wiak
Leszek Bielecki
Paweł Czubik
Tomasz Demendecki
I NZP 7/25
44
Marek Dobrowolski
Agnieszka Góra-Błaszczykowska
Elżbieta Karska
Zbigniew Korzeniowski
Joanna Lemańska
Oktawian Nawrot
Janusz Niczyporuk
Grzegorz Pastuszko
Tomasz Przesławski
Mirosław Sadowski
Jarosław Sobutka
Robert Stefanicki
Aleksander Stępkowski
Ewa Stryczyńska
Maria Szczepaniec
Paweł Wojciechowski
Grzegorz Żmij
Agnieszka Żywicka
Renata Żywicka
Zdanie odrębne SSN Grzegorza Żmija
do uchwały i uzasadnienia składu połączonych Izb Sądu
Najwyższego: Izby Pracy i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych
z dnia 3 grudnia 2025 r.
1. Zgłaszam zdanie odrębne do uchwały i uzasadnienia połączonych Izb
Sądu Najwyższego: Izby Pracy i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych z dnia 3 grudnia 2025 r.
2. Uważam, że złożone w sprawie wnioski o wyłączenie sędziów
(abstrahując w tym miejscu od kwestii ich zasadności) powinne były zostać
I NZP 7/25
45
poddane właściwej procedurze. Elementarne wymogi sprawiedliwości
proceduralnej wynikające z art. 2 Konstytucji przemawiają za tym, by każda
procedura uwzględniała możliwość wyłączenia sędziego. Wspomniane
wymogi przemawiają także za poszanowaniem i nie ograniczaniem
pozostałych praw procesowych uczestników, w tym przypadku uprawnień
procesowych Prokuratora Generalnego, który w rozpatrywanej sprawie
reprezentuje interes publiczny.
3. Podstawowe nieporozumienie, które kryje się tak w sentencji uchwały
jak i w uzasadnieniu składu połączonych Izb Sądu Najwyższego: Izby Pracy
i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych z dnia 3 grudnia 2025 r.,
polega na tym, że nie odpowiadają one wprost, precyzyjnie i konkretnie na
zadane pytanie, a to dotyczy skutków procesowych orzeczenia Izby Kontroli
Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych „które uchyla na podstawie art. 91 § 1
u.SN orzeczenie sądu powszechnego i przekazuje sprawę do ponownego
rozpoznania”.
Sentencja uchwały składu siedmiu sędziów Izby Pracy z dnia 24 września
2025 r., III PZP 1/25 została określona wąsko i bardzo precyzyjnie.
4. Zaskakujące w uzasadnieniu uchwały są bardzo skąpe odniesienia,
(a właściwie ich brak), do bogatego dotychczasowego dorobku
orzeczniczego Sądu Najwyższego, w tym zasadniczy brak (z drobnymi
wyjątkami) odniesienia do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii
Europejskiej (dalej: TSUE) i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
(ETPCz). Dotyczy to także własnego orzecznictwa, a zwłaszcza uchwały
składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2020 r., I
NOZP 3/19. W uchwale tej, mającej moc zasady prawnej, w pkt 1 sentencji
przyjęto, że Sąd Najwyższy rozpoznając odwołanie od uchwały Krajowej
Rady Sądownictwa w przedmiocie przedstawienia Prezydentowi
Rzeczypospolitej Polskiej kandydata do pełnienia urzędu na stanowisku
sędziego, bada - w granicach podstaw odwołania - czy Krajowa Rada
Sądownictwa jest organem niezależnym w świetle kryteriów określonych w
wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 listopada
I NZP 7/25
46
2019 r. w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18 i C-625/18, A.K. i in.
przeciwko Sąd Najwyższy, pkt. 139-144.
Sąd Najwyższy dalej przypomniał, że podstawą funkcjonowania Unii
Europejskiej jest wzajemne zaufanie państw członkowskich, w szczególności
przez przestrzeganie prawa UE. Z tego względu, zgodnie z zasadą lojalnej
współpracy wyrażoną w art. 4 ust. 3 akapit pierwszy Traktatu o Unii
Europejskiej (Dz.U. 2004, nr 90, poz. 864/30 ze zm., dalej: „TUE”) – Państwa
Członkowskie zapewniają na swym terytorium stosowanie i poszanowanie
prawa Unii oraz podejmują w tym celu środki służące zapewnieniu
wykonania zobowiązań wynikających z traktatów lub aktów instytucji Unii.
Realizacji celów Unii służyć ma system sądowniczy, na który składa się
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz sądy państw członkowskich.
Zapewnienie jednolitego stosowania prawa Unii na całym jej obszarze
wymaga ścisłej współpracy TSUE oraz sądów państw członkowskich. Jej
ramy wyznacza procedura odesłania prejudycjalnego przewidziana w art.
267 TFUE, która, ustanawiając dialog między sądami, zwłaszcza między
Trybunałem a sądami Państw Członkowskich, ma na celu zapewnienie
jednolitej wykładni prawa Unii, umożliwiając tym samym zapewnienie jego
spójności, skuteczności i autonomii.
Sąd Najwyższy przyoomnial również, że zasada pierwszeństwa prawa UE
znajduje wyraz w orzecznictwie TSUE (wyroki z: 9 marca 1978 r.,
Simmenthal, 106/77; 22 października 1998 r., IN.CO.GE.’90, C-10/97 do C-
22/97; 3 maja 2005 r., Berlusconi, C-387/02, C-391/02 i C-403/02; 21
września 2005 r.; Yusuf i Kadi, T-306/01 i T-315/01; 24 czerwca 2019 r.,
Popławski, C-573/17; 19 grudnia 2019 r., Umwelthilfe, C-752/18) oraz w
Konstytucji RP. Artykuł 91 ust. 2 Konstytucji RP stanowi, że umowa
międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną
w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się
pogodzić z umową. Artykuł 91 ust. 3 Konstytucji RP wyjaśnia, że jeżeli
wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy
konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione
jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w wypadku kolizji z
I NZP 7/25
47
ustawami. Natomiast w myśl art. 8 ust. 1 ustawy zasadniczej, Konstytucja
RP jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. Uzasadnia ona
obowiązywanie i wyznacza granice zastosowania norm prawnych na
obszarze Rzeczypospolitej Polskiej (zob. wyrok pełnego składu Trybunału
Konstytucyjnego z 27 kwietnia 2005 r., P 1/05; wyrok pełnego składu
Trybunału Konstytucyjnego z 11 maja 2005 r., K 18/04; wyrok Trybunału
Konstytucyjnego z 18 grudnia 2007 r., SK 54/05; wyrok Trybunału
Konstytucyjnego z 5 października 2010 r., SK 26/08; wyrok pełnego składu
Trybunału Konstytucyjnego z 24 listopada 2010 r., K 32/09; wyrok pełnego
składu Trybunału Konstytucyjnego z 16 listopada 2011 r., SK 45/09; wyrok
pełnego składu Trybunału Konstytucyjnego z 26 czerwca 2013 r., K 33/12;
wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 13 maja 2008 r., I
FSK600/07; 25 czerwca 2008 r., I FSK743/07; 24 września 2008 r., I FSK
922/08; uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 25 sierpnia
2017 r., III CZP 11/17, wyroki Sądu Najwyższego z: 16 maja 2019 r., I UK
64/18; 8 sierpnia 2017 r., I UK 325/16; 17 marca 2016 r.,
V CSK 377/15; 8 stycznia 2009 r., I CSK 482/08). Zasada nadrzędności
Konstytucji RP nie sprzeciwia się przyjaznej wykładni przepisów prawa
polskiego w zgodzie z prawem Unii (art. 9 i 91 Konstytucji RP).
Zapewniając pierwszeństwo prawa Unii, Sąd Najwyższy - niezależnie od
tego, w której izbie lub w jakim składzie orzeka - w myśl art. 267 TFUE jest
sądem ostatniej instancji, gdyż jego orzeczenia nie podlegają zaskarżeniu.
Na Sądzie Najwyższym spoczywa zatem szczególna odpowiedzialność
i obowiązek zapewnienia spójności i skuteczności prawa Unii. Wykładnia w
zgodzie z prawem unijnym ma jednak swoje granice. Granice te wyznaczają
normy prawa pierwotnego UE. Artykuł 5 ust. 1 i 2 TUE wyraża zasadę
przyznania, na mocy której Unia działa wyłącznie w granicach kompetencji
przyznanych jej przez Państwa Członkowskie w Traktatach do osiągnięcia
określonych w nich celów, a wszelkie kompetencje nieprzyznane Unii w
Traktatach należą do Państw Członkowskich. Artykuł 4 ust. 2 TUE
gwarantuje z kolei równość Państw Członkowskich wobec Traktatów,
poszanowanie tożsamości Państw Członkowskich nierozerwalnie związanej
I NZP 7/25
48
z ich podstawowymi strukturami politycznymi i konstytucyjnymi
oraz ich podstawowymi funkcjami (zob. K. Lenaerts, EU values and
constitutional pluralism: the EU system of fundamental rights protection,
Polish Yearbook of International Law 2014, s. 137-138).
5. Kolejne fundamentalne nieporozumienie wynika z wielokrotnego powtórzenia
argumentu o tym, że orzecznictwo TSUE nie stanowi źródła prawa, przy
całkowitym zignorowaniu faktu, że orzecznictwo to w drodze wykładni
dokonuje rekonstrukcji norm prawnych stanowiących traktatowe podstawy
orzekania.
6. Stanowisko większości całkowicie pomija fakt, że „sądem ostatniego słowa”
w kwestii interpretacji Traktatów jest Trybunał Sprawiedliwości Unii
Europejskiej, a ustanowiona w art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii
Europejskiej (Dz.Urz. UE C 202 z 2016 r., s. 47) procedura odesłania
prejudycjalnego stanowi centralny mechanizm unijnego systemu prawa, bez
którego system ten nie może istnieć, ani prawidłowo funkcjonować. Dlatego
stwierdzenie, że wykładnia Traktatu przuyjęta przez Trybunał
Sprawwiedliwości, jest sprzeczna z Kontytucją Rezczypospolitej Polskiej,
narusza art. 267 TFUE, a także podstawowe zasady prawa Unii
Europejskiej.
7. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (Wielka Izba) z dnia
6 marca 2018 r., C-284/16 pokreślono, że zgodnie z art. 19 TUE, do sądów
krajowych i Trybunału należy zapewnienie pełnego stosowania prawa Unii
we wszystkich państwach członkowskich, jak również ochrony sądowej
praw, jakie podmioty prawa wywodzą z prawa Unii [zob. podobnie opinia
1/09 (porozumienie ustanawiające jednolity system rozstrzygania sporów
patentowych) z dnia 8 marca 2011 r., EU:C:2011:123, pkt 68, opinia 2/13
(przystąpienie Unii do EKPC) z dnia 18 grudnia 2014 r., pkt 175; a także
wyrok z dnia 27 lutego 2018 r., Associaçao Sindical dos Juizes Portugueses,
C-64/16, pkt 33). W szczególności kluczowym elementem tak
ukształtowanego systemu sądowniczego jest procedura odesłania
prejudycjalnego przewidziana w art. 267 TFUE, która ustanawiając dialog
między poszczególnymi sądami, zwłaszcza między Trybunałem a sądami
I NZP 7/25
49
państw członkowskich, ma na celu zapewnienie jednolitej wykładni prawa
Unii, umożliwiając tym samym zapewnienie jego spójności, pełnej
skuteczności i autonomii oraz wreszcie szczególnego charakteru prawa
ustanowionego w traktatach (opinia 2/13 (przystąpienie Unii do EKPC) z
dnia 18 grudnia 2014 r, pkt 176 i przytoczone tam orzecznictwo). Wynika z
tego, że w systemie sądowniczym Unii Europejskiej nie może istnieć i
funkcjonować sąd, który mógłby stosować prawo unijne, nie mogąc zadawać
pytań prejudycjalnych.
8. Analizując uzasadnienie uchwały w zakresie dotyczącym reform wymiaru
sprawiedliwości, które nastąpily w Rzeczpospolitej Polskiej po roku 2015,
można odnieść nieodparte wrażenie, że większość, która doprowadziła
do jej wydania, działa w przeświadczeniu o istnieniu pewnej alternatywnej
rzeczywistości normatywnej, opartej na selektywnie dobranych faktach i
częściowo trafnych argumentach, w części – jednak, co dotyczy obecnej
sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, Krajowej Radzie Sądownictwa i
Sądzie Najwyższym - zupełnie odpornym na refleksję o zaistniałych
fundamentalnych wadach i oderwanym od postrzegania tej sytuacji przez
sądy i doktrynę prawa w Europie i na świecie, gdzie stała się niemal
podręcznikowym przypadkiem sytuacji głęboko nieprawidłowej (zamiast
wielu zob. T. Raff, Poland, [w:] European Legal Methodology, red. K.
Riesenhuber wyd. 2, Cambridge 2021, s. 683 i nast.
oraz wskzazane tam literatura i orzecznictwo).
9. Stanowisko zawarte w uchwale – w mojej ocenie -narusza art. 2, art. 45 ust.
1, art. 8, art. 9 i art. 191 ust. 2 i ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
10. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w myśl art. 2 Konstytucji
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym. Zgodnie
zaś z art. 4 władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do
Narodu. To Naród w referendum świadomie wyraził zgodę na przystąpienie
Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. W tej perspektywie należy
również spojrzeć na zadanie, które stanęło przed Sądem Najwyższym.
I NZP 7/25
50
11. W myśl art. 45 ust. 1 Konstytucji każdy ma prawo do sprawiedliwego i
jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy,
niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
12. Dalsze wywody należy poprzedzić uwagą wstępną dotyczącą konstytucyjnej
hierarchii źródeł prawa w Rzeczypospolitej Polskiej. Sama Konstytucja,
będąca najwyższym prawem Rzeczypospolitej (art. 8), zaprowadza jasny
porządek powszechnie obowiązujących źródeł prawa. Z całą mocą należy
podkreślić, że porządek ten jest jeden i jest wpisany w system prawa
europejskiego i prawa międzynarodowego. Inaczej rzecz ujmując: nie istnieje
konstytucyjna możliwość istnienia w Rzeczpospolitej na różnych poziomach
kilku różnych – sprzecznych ze sobą porządków prawnych. Wykładnia prawa
dokonywana przez Sąd Najwyższy i każdy inny sąd w Rzeczypospolitej musi
uwzględniać ten jej systemowy charakter. Pogląd przeciwny prowadzić musi
do autodestrukcji systemu prawa jako całości.
13. Artykuł 9 Konstytucji stanowi, że Rzeczpospolita Polska przestrzega
wiążącego ją prawa międzynarodowego. W myśl art. 91 ust. 2 Konstytucji
umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w
ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się
pogodzić z umową. Natomiast zgodnie z art. 91 ust. 3 Konstytucji, jeżeli
wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy
konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione
jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z
ustawami. Konstytucja wprowadzając opisany wyżej mechanizm
kolizyjnoprawny, ustanawia tym samym obowiązek wszystkich władz
Rzeczypospolitej Polskiej, w tym sądów do przestrzegania prawa Unii
Europejskiej oraz Rady Europy. Z powyższego wynika jasno zobowiązanie
wszystkich władz Rzeczypospolitej Polskiej, w tym sędziów do
przestrzegania prawa europejskiego i prawa międzynarodowego.
14. Zgodnie zaś z art. 27 Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów,
sporządzonej w Wiedniu dnia 23 maja 1969 r. (Dz.U.1990, nr 74 poz. 439 ze
zm.), strona nie może powoływać się na postanowienia swojego prawa
wewnętrznego dla usprawiedliwienia niewykonywania przez nią traktatu.
I NZP 7/25
51
15. Nadto w mojej ocenie, już na pierwszy rzut oka widać, że stanowisko
większości narusza art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE C 202 z
2016 r., s. 13), art. 267 TFUE w zw. z art. 47 akapit 2 Karty praw
podstawowych Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE C 202 z 2016 r., s. 389) w zw.
z art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności
sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie
Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr
61, poz. 284 ze zm.), a także art. 2, art. 4 ust. 3 TUE,
jak również art. 344 TFUE.
16. Zgodnie z art. 19 ust. 1 TUE Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej
obejmuje Trybunał Sprawiedliwości, Sąd i sądy wyspecjalizowane. Zapewnia
on poszanowanie prawa w wykładni i stosowaniu Traktatów. Państwa
Członkowskie ustanawiają środki zaskarżenia niezbędne do zapewnienia
skutecznej ochrony sądowej w dziedzinach objętych prawem Unii.
17. W utrwalonym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
(zob. wyrok wielkiej izby TSUE z dnia 21 grudnia 2023 r., C-718/21 –
oraz następujące po nim orzeczenia formalne: postanowienie TSUE z dnia
9 kwietnia 2024 r., C-22/22 i następne), ustalono, że okoliczności
ukształtowania i sposób działania Krajowej Rada Sądownictwa, na
podstawie przepisów ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o
Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2018 r.,
poz. 3), przesądzają, że obecna Rada nie jest organem w istocie
niezależnym i gwarantującym niezależność sądom, w tym Sądowi
Najwyższemu – Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
Ukształtowana przy udziale tak działającej Rady Izba Kontroli Nadzwyczajnej
i Spraw Publicznych i wydawane przez nią orzeczenia, obarczone są wadą
procesową, której sam Sąd Najwyższy usunąć nie może.
18. Z calą mocą należy podkreślić, że standard prawa do sądu określony w art..
45 Konstytucji RP jest w pełni zgodny ze standardem określonym w art. 47
Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej i prawem pierwotnym Unii
Europejskiej, a jego wykładnia zakłada harmonię i spójność.
I NZP 7/25
52
19. Nie ulega wątpliwości, iż każdy sąd krajowy, w tym Sąd Najwyższy,
działający w ramach swojej właściwości, ma jako organ państwa
członkowskiego obowiązek, zgodnie z zasadą lojalnej współpracy wyrażoną
w art. 4 ust. 3 TUE, stosować w całości podlegające bezpośredniemu
stosowaniu prawo Unii i zapewnić ochronę uprawnień wynikających z tego
prawa dla jednostek.
20. Sama Izba Kontroli i Spraw Publicznych przyznała to we wspomnianej w
uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2020
r., I NOZP 3/19, stanowiącej zasadę prawną.
21. Na sądach ostatniej instancji Państw Członkowskich spoczywa tym samym
szczególny obowiązek zagwarantowania jednolitości wykładni i stosowania
prawa Unii. Wymaga on także, w sytuacji braku możliwości
zagwarantowania zgodnej z prawem Unii wykładni i stosowania prawa Unii w
inny sposób, zawieszenia postępowania do czasu usunięcia stanu
naruszenia prawa (zob. m.in. zamiast wielu postanowienie z 5 marca 2024
r., I NKRS 76/21, które zapoczątkowało całą linię orzeczniczą).
22. Obowiązek ten nie ustaje - sam z siebie - nawet z chwilą opuszczenia
przez Państwo Członkowskie Unii Europejskiej (por. wyrok Trybunału
Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2024 r., C-516/22).
23. Z utrwalonego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
wynika, że w systemie sądowniczym państw członkowskich Unii Europejskiej
nie może działać sąd, który nie może zadawać pytań prejudycjalnych
Trybunałowi Sprawiedliwości, ponieważ system odesłania prejudycjalnego
ma strukturalne znaczenie dla spójności i jednolitości prawa Unii (zwłaszcza
wyrok wielkiej izby Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 6
marca 2018 r., C-284/16, ECLI:EU:C:2018:158).
24. Jak wyżej wspomniano, Konstytucja skonstruowana została w oparciu
o założenie jedności porządku prawnego. Z powyższego wynika, Sąd
Najwyższy, jako sąd ostatniej instancji, nie może bagatelizować znaczenia
prawa Unii i w każdej sytuacji postępować w myśl zasady lojalnej
współpracy.
I NZP 7/25
53
25. Konieczność przestrzegania przez Sąd Najwyższy prawa unijnego wynika
między innymi z art. 344 TFUE, zgodnie z którym państwa członkowskie
zobowiązują się nie poddawać sporów dotyczących wykładni lub stosowania
traktatów procedurze rozstrzygania innej niż w tych traktatach przewidziana
[opinia 2/13 (przystąpienie Unii do EKPC) z dnia 18 grudnia 2014 r.,
EU:C:2014:2454, pkt 201 i przytoczone tam orzecznictwo].
26. Jeżeli Sąd Najwyższy dochodzi do wniosku, że zachodzi nieusuwalna kolizja
pomiędzy normą Konstytucji RP, a normą Traktatów, to należy wskazać,
że taka hipotetyczna sytuacja została opisana w orzecznictwie Trybunalu
Konstytucyjnego. Warto w tym miejscu przytoczyć uzasadnienie wyroku TK
z 24.11.2010 r., K 32/09, w którym Trybunał Konstytucyjny stwierdza:
„[w] uzasadnieniu wyroku o sygn. K 18/04 Trybunał Konstytucyjny
przypomniał, że akceptując w referendum obowiązującą Konstytucję, sam
Naród przesądził, iż godzi się także z możliwością związania
Rzeczypospolitej prawem stanowionym przez organizację międzynarodową
lub organ międzynarodowy, a zatem prawem innym niż traktatowe. Odbywa
się to w granicach przewidzianych przez ratyfikowane umowy
międzynarodowe. Co więcej, w referendum tym Naród wyraził nadto zgodę,
że prawo to będzie obowiązywać bezpośrednio na terytorium
Rzeczypospolitej Polskiej, z pierwszeństwem przed ustawami w razie
wystąpienia kolizji. Zgoda na związanie Rzeczypospolitej prawem
stanowionym na zasadach określonych w europejskim prawie pierwotnym
została zatem wyrażona w Traktacie Akcesyjnym, zaakceptowana w
referendum ogólnokrajowym, a konstytucyjność Traktatu Akcesyjnego była
przedmiotem oceny dokonanej przez Trybunał Konstytucyjny w sprawie o
sygn. K 18/04.” Dalej analizując sytuację sprzeczności nomy prawa
europejskiego z normą Konstytucji w konteście art. 8 Konstytucji, Trybunał
Konstytucyujny stwierdza: „W takiej sytuacji do polskiego ustawodawcy
należałoby podjęcie decyzji albo o zmianie Konstytucji, albo o
spowodowaniu zmian w regulacjach wspólnotowych, albo - ostatecznie –
decyzji o wystąpieniu z Unii Europejskiej. Decyzję tę winien podjąć suweren,
którym jest Naród Polski, lub organ władzy państwowej, który w zgodzie z
I NZP 7/25
54
Konstytucją może Naród reprezentować” (Wyrok TK z 24.11.2010 r., K
32/09, OTK-A 2010, nr 9, poz. 108.).
27. Last but not least, zasada nemo iudex in causa sua ma swoje miejsce
w systemie polskiego prawa procesowego cywilnego w granicach
określonych między innymi art. 48 i art. 49 k.p.c. i może być podnoszona
również w kontekście składu orzekającego w niniejszej sprawie. Powinno się
jednak rozpatrywać tę kwestię ważąc z drugiej strony pozycję ustrojową
Sądu Najwyższego, którego orzeczenia nie podlegają zaskarżeniu (zamiast
wielu zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 września 2020 r., V CO
96/20)..
Konkludując, ponownie kieruję apel do najwyższych władz Rzeczypospolitej:
Sejmu, Senatu i Prezydenta o podjęcie dialogu celem uzdrowiania powstałej
sytuacji prawnej, bowiem brak tej współpracy spowoduje dalsze pogłębienie
zaistniałego kryzysu konstytucyjnego z wszystkimi tego negatywnymi
następstwami.
[r.g.]
Zdanie odrębne sędziego SN Ewy Stryczyńskiej do uzasadnienia
uchwały połączonych Izb Sądu Najwyższego Izby Kontroli
Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych z dnia 3 grudnia 2025 r.
Nie zgadzam się w części z argumentacją zawartą w punkcie VII.
uzasadnienia uchwały I NZP 7/25 połączonych Izb Sądu Najwyższego z 3 grudnia
2025 r. w zakresie trafności zastosowanych w nim twierdzeń i rozłożenia akcentów
mających prowadzić do wykazania, że wadliwość procedur wynikająca z
ukształtowania składu Krajowej Rady Sądownictwa w części dotyczącej wyboru
sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i
sądów wojskowych na podstawie art. 9a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej
Radzie Sądownictwa (Dz.U. z 2024 r. poz. 1186, dalej jako „ustawa o KRS” w
I NZP 7/25
55
brzmieniu nadanym ustawą z 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej
Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw; Dz.U. z 2018 r. poz. 3
obowiązującą od 1 stycznia 2018 r., zwanej „ustawą z 8 grudnia 2017 r.”) nie daje
uzasadnionych podstaw do podważania statusu sędziów powołanych do pełnienia
urzędu na wniosek Rady ukształtowanej wedle reguł tej ustawy.
Za trafną uważam tezę o braku uzasadnionych podstaw do kwestionowania
tego statusu, jednak kluczowe znaczenie ma takie zastosowanie argumentów na
poparcie tej tezy, które winny mieć wartość uniwersalną i zobiektywizowaną o
takiej sile oddziaływania, które odpowiada funkcji i znaczeniu uchwały
połączonych Izb Sądu Najwyższego. Wymagało tego rozstrzygnięcie zagadnienia
prawnego, sformułowanego w postanowieniu Sądu Najwyższego z 15
października 2025 r. (II NSNc 192/24) niezwykłej wszak wagi dla funkcjonowania
wymiaru sprawiedliwości ze szczególną ustrojową pozycją Sądu Najwyższego.
Popieram także stanowisko, zgodnie z którym brak jest uzasadnionych
podstaw do powiązania tezy uchwały III PZP 1/25 o nieprawidłowym powołaniu
sędziów na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, której skład ukształtowany
został na podstawie ww. ustawy z możliwością uznania za nieistniejące orzeczeń
sądów, w składzie których zasiadali lub zasiadają sędziowie, powołani do
pełnienia urzędu na wniosek KRS ukształtowanej ustawą z 8 grudnia 2017 r.
W uzasadnieniu niniejszej uchwały, stanowiącej odpowiedź na zagadnienie
sformułowane w sprawie II NSNc 192/24, wskazano między innymi na wady w
procesie powoływania sędziów w Rzeczpospolitej Polskiej, stwierdzone przez
właściwe organy przed 2018 r., które mogłyby świadczyć o nieprawidłowym
powołaniu sędziów w odniesieniu do wszystkich siedmiorga sędziów tworzących
skład Sądu Najwyższego, który podjął uchwałę III PZP 1/25.
Uznaję za istotne przypomnienie o tych wadach, jednak za niewłaściwe
i nieodpowiadające funkcji uchwały, mającej stanowić odpowiedź na zagadnienie
prawne, uważam powiązanie stwierdzonych przez Trybunał Konstytucyjny (w
sprawach SK 57/06, SK 43/06, K 62/07 i K 5/17) wad postępowania przed Krajową
Radą Sądownictwa z sugestią o wadliwym powołaniu siedmiorga sędziów
tworzących skład Sądu Najwyższego, który podjął uchwałę III PZP 1/25. W moim
przekonaniu powiązanie opisanych w uzasadnieniu uchwały wad tych postępowań,
I NZP 7/25
56
stwierdzonych przez Trybunał Konstytucyjny, z imiennie wskazanymi Sędziami
Sądu Najwyższego jest niestosowne i nie wzmacnia siły argumentacji, lecz ją
osłabia, ograniczając wynikające z tych judykatów wnioski jedynie na potrzeby
odniesienia się do kontestowanej uchwały III PZP 1/25.
W pierwszej kolejności zwrócenia uwagi wymaga, że wady dotyczące
funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa od momentu jej powstania w grudniu
1989 r., w tym odnoszące się do postępowań konkursowych w sprawach
rozpatrywania i oceny kandydatów do pełnienia urzędu na stanowiskach
sędziowskich oraz przedstawiania Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej
wniosków o powołanie sędziów, nie dawały podstaw do podważania skuteczności
prawnej powołań do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego. W żadnym z tych
orzeczeń skutek niezgodności z Konstytucją RP badanych przez Trybunał
Konstytucyjny regulacji, dotyczących istotnych wad postępowania przed Radą, nie
był interpretowany w ten sposób, że podawał w wątpliwość moc wiążącą
powołania sędziego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i nie stanowił
podstawy do podważania takich jego przymiotów jak bezstronność i niezawisłość.
Stwierdzane wady postępowania przed KRS, w wymienionych wyrokach
Trybunału Konstytucyjnego, nie dawały zatem żadnych podstaw do wyrażania
wątpliwości co do składu sądu zgodnego z przepisami prawa ze względu na
zasiadanie w nim sędziego, który brał udział w postępowaniu konkursowym, co do
którego Trybunał uznał niezgodność z Konstytucją przepisów regulujących
postępowanie przed Radą.
Wadliwość przepisów, które przez lata były stosowane przez Krajową Radę
Sądownictwa we wszystkich postępowaniach w przedmiocie wyłaniania
kandydatów do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, nigdy zatem wcześniej
nie dawała podstaw do podważania statusu mianowanego (w drodze powołania)
przez Prezydenta RP, sędziego. W przestrzeni publicznej nie pojawiały się nawet
sugestie tego rodzaju, przy pełnej świadomości, że przeciwne stanowisko
prowadziloby do całkowitej destabilizacji całego systemu wymiaru sprawiedliwości,
co skutkowałoby podważeniem jednego z fundamentów funkcjonowania państwa
prawnego. Oczywistym jest bowiem, że podawanie w wątpliwość powołania przez
Prezydenta RP (przy przyjęciu nieprawidłowości w procedurze nominacyjnej przed
I NZP 7/25
57
KRS, wynikającej z ustawy, a nie w odniesieniu do indywidualnie określonego
sędziego), miałoby skutek in gremio w odniesieniu do wszystkich osób, których
procedura powołania została dotknięta wadą stwierdzoną w orzeczeniach
Trybunału Konstytucyjnego. Takie stanowisko nie znajdowało i nie znajduje
aksjologicznego uzasadnienia w gwarancjach zawartych w Konstytucji RP,
zwłaszcza zaś w art. 45.
Brak jest zatem uzasadnionych podstaw do sformułowania stanowczego
twierdzenia, że siedmioro sędziów Sądu Najwyższego, którzy podjęli uchwałę
III PZP 1/25, zostało powołanych na stanowisko Sędziego Sądu Najwyższego
na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, która funkcjonowała na podstawie
przepisów, których niezgodność z ustawą zasadniczą stwierdził Trybunał
Konstytucyjny, co przekłada się na istotne nieprawidłowości w trakcie procedury
nominacyjnej dotyczącej tych właśnie osób. Taki wniosek jest w mojej ocenie
nieuprawniony, zwłaszcza jeśli w konsekwencji podjętej uchwały (niniejszej),
chodzi o osiągnięcie w znaczeniu abstrakcyjnym przeciwnego skutku. Z tych
względów zasadnym było szersze naświetlenie orzecznictwa Trybunału
Konstytucyjnego odnoszącego się do przepisów ustawy o KRS z uwagi na
przyczyny stwierdzenia niezgodności z Konstytucją niektórych przepisów
odnoszących się do postępowań nominacyjnych przed Radą przed 2018 r., które
mają istotne znaczenie dla rozważań poruszonych także w niniejszej uchwale.
Szczególną wagę w tym względzie ma wyrok Trybunału Konstytucyjnego
z 27 maja 2008 r. w sprawie SK 57/06, w którym Trybunał stwierdził niezgodność
z Konstytucją przepisu wyłączającego możliwość wniesienia odwołania od
uchwały KRS do Sądu Najwyższego przez sędziego albo osobę, której praw lub
obowiązków dotyczyła uchwała, wydana w indywidualnej sprawie w wyniku
rozpatrzenia i oceny kandydatury do pełnienia urzędu na stanowiskach sędziów
Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz na stanowiskach w
sądach powszechnych, wojewódzkich sądach administracyjnych i w sądach
wojskowych oraz uchwał w sprawie przedstawienia Prezydentowi wniosków o
powołanie.
W uzasadnieniu tego orzeczenia Trybunał stwierdził, że kwestia oceny
kandydata na wolne stanowisko sędziowskie i przedstawienia wniosku o jego
I NZP 7/25
58
powołanie ma charakter sprawy w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, a jako
taka powinna podlegać kontroli sądowej w zakresie właściwym tego rodzaju
sprawom, tj. pod kątem legalności i przestrzegania stosownych procedur
prawnych. Trybunał uznał, że konieczna jest kontrola sądowa przestrzegania praw
obywateli, wynikających z art. 60 Konstytucji, tj. prawa równego dostępu do służby
publicznej, w tym, w sprawach naboru na wolne stanowiska sędziowskie, na
podstawie przejrzystych kryteriów selekcji kandydatów. Z art. 45 ust. 1
Konstytucji RP jednoznacznie wynika bowiem wola ustrojodawcy, aby prawem do
sądu objąć możliwie najszerszy zakres spraw, a z zasady demokratycznego
państwa prawnego wynika dyrektywa interpretacyjna zakazująca stosowanie
zawężającej wykładni prawa do sądu, zwłaszcza przy uwzględnieniu art. 77 ust. 2
Konstytucji, zakazującego zamykania drogi sądowej dochodzenia naruszonych
wolności lub praw.
Pogłębioną analizę treści normatywnych tego przepisu Trybunał poczynił
we wcześniejszej jeszcze sprawie (K 21/99), uwzględniając analizę piśmiennictwa
i wcześniejszych orzeczeń Trybunału, odnośnie do związków między art. 45 ust. 1
i art. 77 ust. 2 Konstytucji, dochodząc do wniosku, że oba te przepisy łącznie
ustanawiają konstytucyjne gwarancje prawa do sądu także dla kandydatów na
stanowiska sędziowskie (wyrok TK z 9 czerwca 1998 r., sygn. K. 28/97 (...); A.
Wasilewski, Sądowa kontrola administracji a problem prawa do sądu, [w:] Księga
pamiątkowa prof. E. Ochendowskiego, P. Tuleja, [w:] Prawo konstytucyjne
RP, pod red. P. Sarneckiego, Warszawa 1999).
Skutkiem wyroku TK w sprawie SK 57/06 była nowelizacja ustawy o
Krajowej Radzie Sądownictwa wprowadzona ustawą z 12 lutego 2009 r. (Dz.U. z
2009 r. Nr 54 poz.440) wprowadzającą (z mocą) od 17 kwietnia 2009 r. możliwość
odwołania się od uchwały Rady do Sądu Najwyższego, z powodu sprzeczności
uchwały z prawem, o ile przepisy odrębne nie stanowią inaczej. Wszystkie zatem
wyniki postępowań konkursowych zakończonych prawomocnie przed tą datą nie
były możliwe do wzruszenia w drodze odwołania do Sądu Najwyższego.
Także we wcześniejszym wyroku (z 29 listopada 2007 r. w sprawie SK
43/06) Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją RP przepisy
ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa w zakresie, w jakim uchwała o
I NZP 7/25
59
nieprzedstawieniu Prezydentowi wniosku o powołanie kandydata na stanowisko
sędziowskie nie wymagała uzasadnienia i nie przysługiwało od niej odwołanie oraz
brak było obowiązku doręczenia uchwały zainteresowanemu. Trybunał jasno i
jednoznacznie w obu powyższych orzeczeniach wskazał na konieczność
zapewnienia dostępu do stanowisk w służbie publicznej w drodze konkursu
przeprowadzanego na podstawie jasnych, określonych w ustawie kryteriów,
odwołując się do art. 60 Konstytucji jako wzorca zapewniającego równość dostępu
do służby publicznej.
Takie rozwiązanie odpowiadać miało nie tylko właściwie pojmowanej
sprawiedliwości, wykluczając arbitralność rozstrzygnięć, ale służyć miało także
realizacji dobra wspólnego, umożliwiając nabór najlepszych kandydatów na
stanowiska w służbie publicznej. Nie podlega przy tym dyskusji, że prawo dostępu
do służby publicznej obejmuje także stanowiska sędziowskie. Szczególna ranga
oraz rola sądów w zakresie realizacji konstytucyjnych wolności i praw wymaga
bowiem, aby zasady konstytucyjne były respektowane w sposób szczególnie
skrupulatny przy obsadzaniu stanowisk sędziowskich, gdyż zważywszy na
konstytucyjną zasadę niezawisłości sędziów, należy wykluczyć wszelką
arbitralność i dowolność.
Trybunał Konstytucyjny także w orzeczeniu (K 62/07, wyrok z 19 listopada
2009 r.) uznał za niezgodny z art. 187 ust. 4 Konstytucji sposób uregulowania
trybu działania Krajowej Rady Sądownictwa w akcie rangi rozporządzenia
Prezydenta, w sytuacji, gdy z przepisu tego wynika, że ustrój, zakres działania i
tryb pracy Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposób wyboru jej członków określa
ustawa. Skutkiem tego wyroku była utrata mocy obowiązującej rozporządzenia
Prezydenta RP, regulującego tryb działania Krajowej Rady Sądownictwa oraz
postępowania przed Radą i przeniesienie regulowanej nim materii do ustawy.
Wszystkie jednak wcześniej przeprowadzone postępowania konkursowe miały
swoją prawną podstawę w tym akcie rangi podustawowej.
Sumując, stwierdzic należy, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego
wydane w powyższych sprawach potwierdziły trafność zarzutów o niezgodności z
Konstytucją RP przepisów ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, jednak w
odniesieniu do rozpatrywania i oceny wszystkich kandydatów do pełnienia urzędu
I NZP 7/25
60
na stanowiskach sędziowskich oraz przedstawiania Prezydentowi
Rzeczypospolitej Polskiej wniosków o powołanie sędziów, jak również uchwał
odmawiających przedstawienia takich wniosków.
Analizując rózne aspekty wadliwości powołań do pełnienia urzędu na
stanowisku sędziego nie sposób pominąć także rozważań, które zawarte zostały w
uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność z
Konstytucją RP przepisu ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych,
upoważniającego Ministra Sprawiedliwości do powierzenia, za zgodą kolegium
sądu okręgowego, asesorowi sądowemu pełnienia czynności sędziowskich w
sądzie rejonowym na czas określony czterech lat, z możliwością wcześniejszego
wypowiedzenia i rozwiązania stosunku służbowego (wyrok TK z 24 października
2007 r. w sprawie SK 7/06; OTK-A 2007/9/108). Powierzane w tym trybie
asesorom sądowym votum, obejmowało bowiem uprawnienie do sprawowania
wymiaru sprawiedliwości w zakresie przypisanym urzędowi sędziego,
w rozumieniu wynikającym z art. 177 Konstytucji RP we wszystkich niemal
sprawach, w których właściwość rzeczową miały sądy rejonowe. Kwestia ta
została uznana za niezwykle istotną w kontekście bezpośredniej zależności
asesora sądowego od przedstawiciela władzy wykonawczej, jakim był Minister
Sprawiedliwości.
Trybunał Konstytucyjny, wyjaśniając w tym judykacie znaczenie pojęcia
niezależnego sądu, przypominał, że "niezależność sądów zakłada przede
wszystkim oddzielenie organizacyjne i funkcjonalne sądownictwa od organów
innych władz, tak aby zapewnić sądom pełną samodzielność w zakresie
rozpoznawania spraw i orzekania". Z tym z kolei w sposób ścisły wiąże się
niezawisłość postrzegana jako działanie sędziego wyłącznie na podstawie
przepisów prawa oraz zgodnie ze swoim sumieniem i wewnętrznym przekonaniem
(wyroki: z 14 kwietnia 1999 r., sygn. K. 8/99, OTK ZU nr 3/1999, poz. 41, s. 255 i z
27 stycznia 1999 r., sygn. K. 1/98, OTK ZU nr 1/1999, poz. 3, s. 40). Zwrócono
także uwagę, że procedura powierzania asesorom pełnienia czynności
sędziowskich nie podlegała wcześniej żadnej kontroli ze strony Krajowej Rady
Sądownictwa, podczas gdy ten właśnie organ jako jedyny, zgodnie z art. 186 ust.
1 Konstytucji, stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
I NZP 7/25
61
Eliminację udziału KRS w procedurze powierzania asesorowi czynności
sędziowskich Trybunał uznał za istotny wyłom w konstytucyjnym modelu
powierzania władzy sędziowskiej, świadczący o braku gwarancji niezbędnych dla
osiągnięcia przez asesorów realnie rozumianej niezawisłości i bezstronności.
Wskazanych wyżej istotnych wad w obowiązującej przez wiele lat
procedurze nominacyjnej prowadzącej do powołania przez Prezydenta RP do
pełnienia urzędu każdego sędziego na wszystkich szczelach sądów
powszechnych, w Sądzie Najwyższym i w sądach administracyjnych oraz
powierzania pełnienia czynności sędziowskich asesorom, nie sposób pominąć w
rozważaniach poświęconych rozstrzygnięciu zagadnienia prawnego, którego
dotyczy niniejsza uchwała. Podkreślenia przy tym wymaga, że owe wady pomimo
znaczącej ich wagi i skali nigdy nie prowadziły do sformułowania w doktrynie czy
orzecznictwie wniosków mogących skutkować wzruszalnością powołań.
Mając na uwadze zawarty w uzasadnieniu niniejszej uchwały wywód
odnoszący się do wydania przez Naczelny Sąd Administracyjny postanowienia
(w sprawie II GW 28/18), wstrzymującego w części wykonalność uchwały KRS
zawierającej wniosek, na podstawie którego Prezydent RP dokonał powołania
niektórych sędziów Sądu Najwyższego do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych, uważam za nieprzekonujące odwołanie się do treści art. 44 ust. 1b
ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa (uchylonego przez
ustawę z dnia 26 kwietnia 2019 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie
Sądownictwa oraz ustawy - Prawo o ustroju sądów administracyjnych z mocą
obowiązującą od 23 maja 2019 r.). Przepis ten został dodany w art. 5 pkt 5 lit.a
ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów
powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2018, poz. 1443), zmieniając
tę ustawę z dniem 27 lipca 2018 r. w zakresie w jakim uchwały KRS nie zaskarżyli
wszyscy uczestnicy postępowania. W takiej bowiem sytuacji z brzmienia przepisu
wynikało, że stała się ona prawomocna w części obejmującej rozstrzygnięcie o
przedstawieniu wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego Sądu
Najwyższego, a także w części obejmującej rozstrzygnięcie o nieprzedstawieniu
wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego tych
uczestników postępowania, którzy nie wnieśli odwołania.
I NZP 7/25
62
Jednocześnie z art. 44 ust. 1 ustawy o KRS wynika, że uczestnik
postępowania może odwołać się do Sądu Najwyższego z powodu sprzeczności
uchwały Rady z prawem, o ile przepisy odrębne nie stanowią inaczej, jednak
odwołanie takie nie przysługuje w sprawach indywidualnych dotyczących
powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego (ust. 1
zd. drugie). Obecnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje stanowisko, że
powyższego ograniczenia nie da się pogodzić z przepisami Konstytucji, gdyż brak
jest jakichkolwiek podstaw do różnicowania sytuacji osób ubiegających się o
stanowisko sędziowskie do sądu powszechnego, czyli takim, którym ustawa
przyznaje prawo wniesienia odwołania od uchwały Rady, od osób, które ubiegają
się o stanowisko sędziego w Sądzie Najwyższym, którym ustawa odbiera prawo
zaskarżania uchwał. W dotychczasowym orzecznictwie Sąd Najwyższy stwierdził
niezgodność z Konstytucją art. 44 ust. 1 zdanie 2 ustawy o KRS, uznając,
że przepis ten należy wyeliminować z ustawowej procedury konkursowej przed
KRS (zob. m.in. I NO 192/19). Uzasadniając to stanowisko Sąd Najwyższy powołał
się m.in. na pogląd wyrażony w ww. wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 27 maja
2008 r. (sygn. SK 57/06), w którym wskazano, że niezgodne z Konstytucją są
ograniczenia w prawie do odwołania od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa
dotyczących nieprzedstawienia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej kandydata
na stanowisko sędziego, gdyż konieczne jest zapewnienie uczestnikowi
postępowania nominacyjnego sądowej kontroli przestrzegania praw obywateli
zagwarantowanych w art. 60 Konstytucji RP, a więc prawa równego dostępu do
służby publicznej.
Z powyższych względów istotna jest sądowa ochrona udzielana
kandydatowi na stanowisko sędziowskie, która powinna obejmować kontrolę
postępowania pod względem jego zgodności z prawem, a więc powinna być
ograniczona do oceny zgodności z prawem zastosowanej in casu procedury oceny
kandydata i w efekcie przedstawienia Prezydentowi wniosku o powołanie lub
odmowy objęcia danego kandydata takim wnioskiem. W związku z tym uznano, że
ww. przepis odmawiający możliwości odwołania w sprawach indywidualnych
dotyczących powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu
Najwyższego, jest wtórnie niekonstytucyjny. Niedopuszczalność zaskarżenia
I NZP 7/25
63
uchwały Rady w sprawie indywidualnej, zawierającej wniosek o powołanie do
pełnienia urzędu na stanowisku sędziego oraz odmawiającej wystapienia z takim
wnioskiem, został wcześniej uznany za niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP
(zob. wyżej opisane wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z 27 maja 2008 r., sygn.
SK 57/06; a także z 29 listopada 2007 r., sygn. SK 43/06). Ta niezgodność
ma przy tym wymiar szczególnie rażący przez to, że dotyczy uchwał
podejmowanych przez Krajową Radę Sądownictwa w odniesieniu do obsady
wolnych stanowisk w Sądzie Najwyższym. Z tych względów za niefortunne
uważam odwołanie się, w argumentacji mającej wykazać zasadność podjętej
uchwały, do przyjętej w art. 44 ust. 1 zdanie 2 ustawy o KRS konstrukcji uprawnień
odwoławczych od uchwał Rady.
Powyższe spostrzeżenia odnosząc się do części uzasadnienia uchwały w
sprawie I NZP 7/25 nie stanowią podważenia tezy wynikającej z jej sentencji.
SSN Ewa Stryczyńska
[r.g.]
[a.ł]