I NSW 81/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 17 czerwca 2025 r.
SSN Paweł Czubik (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Paweł Księżak
SSN Maria Szczepaniec
w sprawie z protestu R. R. S.
przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej oraz Prokuratora
Generalnego
przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 17 czerwca 2025 r.
postanawia:
1) wydać opinię, że zarzuty protestu dotyczące niedoręczenia
zaświadczenia o prawie do głosowania przez duńskiego
operatora pocztowego są bezzasadne,
2) w pozostałym zakresie pozostawić protest bez dalszego
biegu.
D.Z.
Paweł Księżak Paweł Czubik Maria Szczepaniec
UZASADNIENIE
1. R. R. S., za pośrednictwem polskiego operatora pocztowego, złożył nadany w
Polsce protest, który wpłynął do Sądu Najwyższego 10 czerwca 2025 r. W proteście wskazał
polski adres zamieszkania. Skarżący podniósł, iż nie miał możliwości głosowania z powodu
„nieskutecznego dostarczenia zaświadczenia o prawie do głosowania” przez Ambasadę RP
w K. Jak wskazał w związku z przemieszczaniem się między I a II turą wyborów złożył do
I NSW 81/25
2
Ambasady w K. wniosek o wydanie zaświadczenia o prawie do głosowania. Ambasada RP
potwierdziła nadanie przesyłki (numer przesyłki uzyskał Skarżący dopiero po wizycie w
wydziale konsularnym), natomiast po sprawdzeniu u duńskiego operatora P. okazało się, że
została ona zaznaczona w systemie jako doręczona, choć, jak wskazuje Skarżący, nigdy do
niego nie dotarła i nie potwierdził jej odbioru (w dowód czego składający protest przedłożył
wydruk swojej korespondencji z konsulatem wraz z wydrukiem pocztowym operatora
duńskiego). W rezultacie Skarżący nie mógł głosować ani w pierwszej ani w drugiej turze
wyborów prezydenckich. Nadto Skarżący podniósł trudności komunikacyjne z ambasadą RP
(nieodbieranie telefonów, opóźnione odpisywanie na maile), jak i brak precyzyjnej
informacji dotyczącej możliwości wykonania prawa do głosowania za granicą. Skarżący nie
sprecyzował w proteście, które jego zdaniem przepisy k.wyb. zostały naruszone,
sformułował żądania stwierdzenia naruszenia prawa wyborczego oraz uwzględnienie
jego protestu w ocenie ważności wyborów Prezydenta RP. Wniósł także o przekazanie
protestu lub informacji wynikających z jego treści właściwym organom państwowym w celu
rozważenia inicjatywy ustawodawczej mającej na celu zmianę obowiązujących przepisów
prawa wyborczego. W szczególności postulował m.in. doprecyzowanie odpowiedzialności
organów konsularnych za skuteczne doręczenie zaświadczeń o prawie do głosowania,
opracowanie jasnych procedur w tym zakresie, wykorzystanie nowoczesnych technologii
oraz zapewnienie rzetelniejszego informowania obywateli o przysługujących im prawach i
dostępnych formach głosowania w obu turach wyborów. Wprost zauważył przy tym, że
odpowiedzialność placówki konsularnej kończy się z chwilą przekazania przesyłki
operatorowi pocztowemu. Skarżący uważa to za istotna lukę prawną, w razie bowiem
błędu lub zaniechania operatora, jego zdaniem, obywatel pozostaje jedynym
poszkodowanym.
2. Państwowa Komisja Wyborcza w swoim stanowisku z … czerwca 2025 r. wyraziła
opinię co do niezasadności protestu w zakresie odnoszącym się do doręczenia
zaświadczenia o prawie do głosowania, wskazując, iż wyborca wybierając sposób odbioru
zaświadczenia o prawie do głosowania za zwrotnym pokwitowaniem odbioru musi godzić
się z ryzykiem nieotrzymania go przed dniem głosowania. W zakresie pozostałych zarzutów
PKW wskazała, iż protest powinien być pozostawiony bez dalszego biegu, biorąc pod
uwagę dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazujące, że protest wyborczy
nie może mieć charakteru abstrakcyjnego, czyli stawiać ogólnych zarzutów co do
potencjalnych naruszeń prawa wyborczego w skali całego kraju, które nie mają żadnego
związku z osobą wnoszącą protest, zaś podstawą do uznania protestu wyborczego
za niedopuszczalny i pozostawienia go bez dalszego biegu jest również brak interesu
prawnego we wniesieniu protestu wyborczego, co ma miejsce w sytuacji, gdy formułowane
w nim zarzuty mają charakter abstrakcyjny i hipotetyczny, odnosząc się do sytuacji, których
protestujący osobiście nie doświadczył. PKW stwierdziła, że wskazane zarzuty dotyczące
rzekomo dużej skali problemów związanych z brakiem informacji ze strony organów
I NSW 81/25
3
wyborczych co do zasad i możliwości zmiany miejsca głosowania mają charakter
całkowicie hipotetyczny i abstrakcyjny i nie odnoszą się do żadnego konkretnego
przypadku.
3. Prokurator Generalny w swoim stanowisku z … czerwca 2025 r. wyraził pogląd o
konieczności pozostawienia wniesionego protestu wyborczego bez dalszego biegu. Wskazał
m.in., że nie spełnia on warunków do jego merytorycznego rozpoznania wynikających z
art. 321 w zw. z art. 82 § 1 k.wyb., dotyczy bowiem spraw technicznych związanych z
dostarczeniem przesyłki pocztowej na terenie Danii, co nie leży w gestii konsula, lecz
operatora wykonującego usługi pocztowe, który to podmiot nie jest organem wyborczym
i ewentualne zarzuty dotyczące jego działalności nie mogą być utożsamiane z zarzutami
prawa wyborczego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
4. Zgodnie z art. 129 ust. 2 w związku z ust. 1 Konstytucji RP, wyborcy przysługuje
prawo zgłoszenia do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta
RP na zasadach określonych w ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy.
Zarzuty składającego protest dotyczą czynności wyborczych konsula polskiego
zagranicą. Sąd Najwyższy zauważa, że czynności konsula dotyczące wyborów nie są
czynnościami gwarantowanymi przez prawo międzynarodowe, których obce państwo
przyjmujące i jego system prawny nie mają możliwości blokowania, czy też w stosunku do
których państwo to nie może narzucać warunków ich wykonywania. Przeciwnie, ich
wykonywanie zależy od zgody na takie czynności konsularne ze strony państwa
przyjmującego, wyrażanej przynajmniej w formie braku sprzeciwu na odpowiednią
notyfikację w tym przedmiocie państwa wysyłającego. Wykonywanie tych czynności musi
wpisywać się w realia państwa przyjmującego i nie może być sprzeczne z jego
rozwiązaniami prawnymi. Konwencja wiedeńska o stosunkach konsularnych z 1963 r.
(Dz.U. 1982 r. Nr 13, poz. 98, załącznik) mająca zastosowanie do stosunków konsularnych z
państwem, z którego jest składany protest, o czynnościach wyborczych konsulów
nie wspomina. Nie wyklucza jednak, zgodnie z jej art. 5 pkt „m” wykonywania innych
funkcji konsularnych niż te przewidziane wprost w tym przepisie, o ile nie zakazują ich
ustawy i inne przepisy państwa przyjmującego lub ich wykonywaniu nie sprzeciwia się
państwo przyjmujące. W praktyce zasadniczo dla wykonywania tych funkcji wymagana jest
zgoda państwa przyjmującego. Stąd też należy zauważyć, że nie można zapewnić wyborów
w państwie obcym, które na to się nie zgadza lub stawia ograniczenia uniemożliwiające
ich przeprowadzenie. Z uwagi na ich przeprowadzanie na terytorium państwa obcego,
I NSW 81/25
4
realizacja szeregu czynności wyborczych za granicą odbywa się z zachowaniem
technicznych warunków wynikających z prawa i praktyki państwa obcego, które
Rzeczpospolita Polska jako państwo przeprowadzające wybory za granicą musiała
zaaprobować i na które ani Ona ani Jej konsulowie nie mieli wpływu.
5. Na podstawie przedłożonych dokumentów i niekwestionowanych informacji Sąd
Najwyższy ustalił, że przesyłka pocztowa zawierająca zaświadczenia o prawie do
głosowania została wysłana przez wydział konsularny Ambasady RP w K. na adres
Skarżącego w Danii 12 maja 2025 r. za pośrednictwem lokalnego duńskiego doręczyciela
pocztowego. W dniu 14 maja 2025 r. została odnotowana w jego systemie
teleinformatycznym jako przesyłka doręczona. Fakt doręczenia Skarżący kwestionuje,
podnosząc, że przesyłka nie dotarła do niego przed I ani II turą wyborów.
Składający protest nie kwestionuje, iż konsul wydał zaświadczenie zgodnie z jego
wnioskiem ani też tego, że zgodnie z jego wnioskiem wysłał je na wskazany adres w Danii.
Zarzut w tym zakresie nie dotyczy sposobu działania konsula. Nie stawia też zarzutów co
do opóźnionego działania konsula. Przesyłka niewątpliwie wysłana została w terminie,
który, gdyby została prawidłowo doręczona przez doręczyciela duńskiego, umożliwiałby
głosowanie Skarżącemu w obu turach wyborów prezydenckich.
Jak słusznie zauważa wnoszący protest, zagadnienie skutecznego doręczenia
zaświadczenia o prawie do głosowania wydanego przez konsula nie zostało uregulowane
w prawie polskim. Wbrew jednak twierdzeniom wnoszącego protest nie jest to żadna luka
prawna, lecz absolutnie świadomy, celowy i w pełni zasadny zabieg legislacyjny.
Przyczyna takiego stanu rzeczy jest oczywista – system doręczeń za granicą
pozostawał i pozostaje poza zakresem oddziaływania polskiego ustawodawcy. O ile można
uregulować kwestię wysłania zaświadczenia o prawie do głosowania do wyborcy przez
konsula (zob. § 6-7 rozporządzenia Ministra Spraw Zagranicznych w sprawie spisu
wyborców sporządzanego i aktualizowanego przez konsula z dnia 31 sierpnia 2023 r.; Dz.U.
poz. 1765), o tyle nie może na poziomie prawa polskiego zostać uregulowana kwestia
doręczeń podlegająca za granicą jurysdykcji obcej. Nie jest dopuszczalne natomiast
uwzględnienie protestu w sytuacji, gdy zaświadczenie zostało wysłane przez konsula, a nie
doszło do adresata lub doszło w czasie uniemożliwiającym głosowanie. W takiej sytuacji
z perspektywy ustawowej brak przepisu, który mógł zostać naruszony. Co więcej,
w przepisach wskazanego powyżej rozporządzenia nie określono terminu, w którym
zaświadczenie ma być sporządzone i wysyłane – co związane jest z faktem, że
zaświadczenie powinno być zasadniczo odebrane osobiście (a jedynie wyjątkowo wysłane
do wyborcy).
Naruszenie prawa do głosowania można by stwierdzić jedynie wówczas gdyby
konsul nie wydał zaświadczenia lub nie wysłał go pomimo pozytywnie rozpatrzonego
I NSW 81/25
5
wniosku. W analizowanym przypadku konsulowi nie można nawet zarzucić opieszałości w
wydaniu i przesłaniu zaświadczenia. Należy zauważyć, że wobec braku odbioru osobiście
zaświadczenia przez wnioskującego (co jest rozwiązaniem podstawowym – jedynym
dającym pełną gwarancję skorzystania z zaświadczenia zgodnie z wolą wnioskodawcy),
konsul rozpatrzył pozytywnie jego wniosek o wysłanie zaświadczenia (co z punktu widzenia
regulacji rozporządzenia Ministra Spraw Zagranicznych nie było jego obowiązkiem –
wysyłkę zaświadczenia może bowiem zapewnić jedynie w „szczególnie uzasadnionych
przypadkach” – kwestia ta jest więc przedmiotem dyskrecjonalnej decyzji konsula)
i uczynił to w trybie wskazanym stosownymi przepisami (zob. § 7 pkt 3
ww. rozporządzenia). Konsul nie mógł przesłać zaświadczenia w inny sposób niż wskazany
we wspomnianym przepisie.
Składający protest, wnioskując o przesłanie zaświadczenia pocztą i rezygnując z
osobistego odbioru, uczynił to na własne ryzyko. Stąd też zarzuty sformułowane w
proteście dotyczące przesłania zaświadczenia dokonanego przez konsula z
wykorzystaniem zagranicznego operatora świadczącego takie usługi w obcej przestrzeni
prawnej, nie odnoszą się do działań władz polskich ani też nie dotyczą spraw, na które
konsul polski miałby wpływ. Kwestie te pozostają poza polską jurysdykcją, wynikają
bowiem z przyjętej praktyki i prawa państwa przyjmującego. Kwalifikacja protestu przez
Sąd Najwyższy z uwagi na fakt, że dotyczył on zdarzenia w przestrzeni obcego państwa,
których konsul RP nie mógł nadzorować, ani organy RP nie miały na nie wpływu, nie
wyklucza możliwości skierowania przez składającego protest stosownych zarzutów wobec
właściwych władz państwa obcego czy też wobec podmiotów świadczących w państwie
tym usługi pocztowe, zgodnie z regułami procesowymi tego państwa.
6. Odnosząc się do pozostałych zarzutów składającego protest należy zauważyć, że
nie są to kwestie, które stanowić mogą materię protestową zgodnie z regulacjami k.wyb.
Jedynie na marginesie Sąd Najwyższy zauważa, że wynikają one głównie z
niewłaściwego umiejscawiania głosowania zagranicznego w przestrzeni konstytucyjno- i
międzynarodowoprawnej oraz klasyfikacji zasad i priorytetów funkcjonowania służby
konsularnej.
Sąd Najwyższy zwraca uwagę, że nie ma konstytucyjnego prawa głosowania
zagranicą (jak też korzystania ze swoich innych praw wyborczych zagranicą – np.
uzyskiwania zaświadczenia o prawie do głosowania) – to tylko możliwość ustawowa, która
jako uprawnienie pojawia się zagranicą tam, gdzie zorganizowano obwody (art. 14 k.wyb.)
– te zaś organizuje się, o ile istnieje możliwość przekazania głosów (zgoda obcego państwa
jest konieczna by zapewnić wykonanie tych przepisów ustawowych za granicą). Na
marginesie, Sąd Najwyższy zauważa, że w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału
Praw Człowieka państwo nie ma także prawnomiędzynarodowego obowiązku
przeprowadzania wyborów za granicą (zob. wyrok z 15 marca 2012 w sprawie Sitaropoulos
I NSW 81/25
6
i Giakoumopoulos przeciwko Grecji, skarga 42202/07). Należy wziąć tym samym pod
uwagę, że o ile prawo do głosowania jest z perspektywy krajowej prawem konstytucyjnym,
to fakt dobrowolnego przebywania obywatela za granicą i tym samym odmowa
skorzystania przez niego z realizacji tego prawa w Ojczyźnie, wiąże się z koniecznością
zaaprobowania ograniczeń istniejących w kształcie normatywnym analizowanego
uprawnienia, wynikających zarówno z przeprowadzania wyborów w obcej jurysdykcji, jak
też z konstrukcji i istoty służby konsularnej. Konstytucyjne prawo głosowania w kraju nie
oznacza dla głosujących za granicą, że Państwo Polskie zapewnia prawo to zawsze i w
każdych warunkach. W pełnym, nieograniczonym kształcie zapewnia je jedynie w Polsce –
nie ograniczając jednocześnie obywatelom w jakikolwiek sposób możliwości powrotu z
zagranicy do kraju i zagłosowania. Przyjęcie oferty głosowania za granicą może łączyć się z
trudnościami, na które Rzeczpospolita Polska i jej organy nie mają wpływu (jak choćby
sposób działania miejscowych organów pocztowych).
Przypomnieć tym samym należy, że art. 37 Konstytucji RP stanowi,
iż ten korzysta z wolności i praw zapewnionych w Konstytucji, kto znajduje się
pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej. Władza RP utożsamiana może być w świetle
tego przepisu jedynie z pełnym władztwem terytorialnym,
a nie np. wykonywaniem ograniczonych czynności prawnych i faktycznych
na terytorium obcego państwa, za jego zgodą. Jedyne przepisy konstytucyjne
przewidujące wprost możliwość podejmowania przez organy państwa działań
poza swoimi granicami to art. 6 ust. 2 Konstytucji RP (przepis ten jako niedotyczący
obywateli lecz Polonii, tj. osób posiadających polskie pochodzenie, jest zupełnie
irrelewantny w odniesieniu do kwestii wyborczych) oraz art. 36 Konstytucji RP –
prawo do opieki nad obywatelem za granicą (które stanowi pozytywny refleks
uprawnienia państwa obywatelstwa gwarantowanego prawnomiędzynarodowo
do sprawowania takiej opieki i tym samym jest swoistym wyłomem w jurysdykcji
państwa terytorium). Prawa wyborcze są gwarantowane konstytucyjnie jedynie
pod władzą RP. Nie ma tym samym konstytucyjnego obowiązku państwa
do zapewnienia głosowania zagranicą. Milczenie Konstytucji RP w przedmiocie
wyborów za granicą należy postrzegać jako spójne z treścią jej art. 37. Tym samym
art. 62 Konstytucji RP przewiduje prawo i wolność polityczną tylko w warunkach
określonych w art. 37, a więc tylko w sytuacji sprawowanego
przez Rzeczpospolitą Polską władztwa terytorialnego (a więc tylko w jej granicach
terytorialnych).
I NSW 81/25
7
Co do zarzutów składającego protest w zakresie trudności w kontaktowaniu się z
służbą zagraniczną RP oraz niewłaściwego informowania przez tę służbę o głosowaniu
zagranicznym, to należy zauważyć, że zadania wyborcze konsulów nie mają charakteru
priorytetowego w porównaniu z innymi czynnościami nakładającymi się na aktywność
służby konsularnej.
Rzeczywista realizacja praw i obowiązków wyborczych w konkretnej sytuacji
zagranicznej pozostawiona została do decyzji służby konsularnej [art. 34 pkt 20
i art. 35 ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. Prawo konsularne
(t.j. Dz.U. 2023, poz. 1329)]. Konsul, zgodnie z tymi przepisami, może odmówić
wykonania czynności, jeżeli jej wykonanie mogłoby stanowić zagrożenie dla życia
lub zdrowia jego lub innych osób lub mogłoby wywołać poważną szkodę.
W sytuacjach losowych służba konsularna musi zająć się kwestiami
priorytetowymi,
gwarantowanymi
dla
obywatela
konstytucyjnie
(art. 36 Konstytucji RP), których możliwość wykonania objęta jest gwarancjami
międzynarodowymi (wobec których państwo przyjmujące nie może się
przeciwstawić). Chodzi o czynności z zakresu opieki i pomocy konsularnej –
odnoszące się głównie do życia, zdrowia, wolności obywatela. Dla wykonywania
tych właśnie czynności ustanawiana jest zasadniczo służba konsularna za granicą.
Należy podnieść, że administracyjny potencjał ludzki Rzeczypospolitej
Polskiej za granicą jest ograniczony, a wybory są organizowane
przy jego wykorzystaniu często w całości. Oczywiste jest, że w sytuacjach
szczególnych (przykładowo: wypadek komunikacyjny na masową skalę w okręgu
konsularnym wiążący się ze śmiercią licznych obywateli polskich, pozbawienie
wolności licznych obywateli polskich w związku z meczem piłkarskim) urzędnicy
konsularni są zmuszeni wykonywać priorytetowo czynności z zakresu ochrony
konsularnej, także kosztem anihilacji aktywności w ramach czynności zależnych
od przyzwolenia państwa przyjmującego i pozostających bez gwarancji
konstytucyjnych i prawnomiędzynarodowych.
Oczywiście ryzyko wystąpienia takich szczególnych zdarzeń w toku
organizacji wyborów, a przede wszystkim w dniu wyborów, jest niewielkie,
aczkolwiek nie można ich z góry wykluczać w poszczególnych okręgach
konsularnych i obwodach wyborczych. Należy jednak zauważyć, że postulowane
przez składającego protest nakładanie na konsulów dodatkowych obowiązków
I NSW 81/25
8
informacyjnych w zakresie czynności wyborczych może okazać się destrukcyjne
dla podstawowych obowiązków służby zagranicznej.
De lege ferenda Sąd Najwyższy w niniejszym składzie absolutnie nie uważa
(odmiennie w stosunku do poglądów wyrażonych przez składającego protest) za zasadne
tworzenia dalszych ułatwień w przedmiocie głosowania zagranicznego, a sugerowałby
wręcz, zgodnie z istniejącymi standardami państw Europy Zachodniej, np. ograniczenie
tego uprawnienia wyłącznie do osób płacących podatki w Polsce a przebywających jedynie
tymczasowo (np. turystycznie) zagranicą. Nakładanie na służbę konsularną licznych
obowiązków wynikających z k.wyb. może bowiem negatywnie wpływać na realizację przez
nią obowiązków konstytucyjnych, dla których wykonywania służba ta została powołana
(art. 36 Konstytucji RP). Tym samym może dochodzić do negatywnej z punktu widzenia
praw obywatelskich sytuacji, gdy realizacja konstytucyjnych obowiązków państwa wobec
obywatela zagranicą jest zagrożona faktycznie ze względu na wykonywanie szeregu
obowiązków niemających konstytucyjnego umocowania.
7. Reasumując, należy stwierdzić, że powody, dla których może być wniesiony
protest określa art. 82 § 1 k.wyb. Zarzuty podniesione przez wnoszącego protest nie
wypełniają tym samym dyspozycji tego przepisu. Fakt, że zaświadczenie nie dotarło na czas
do wnoszącego protest nie stanowi przestępstwa przeciw wyborom określonego w
rozdziale XXXI k.k. Przypadek, który dotknął Skarżącego, podniesiony w jego zarzucie jako
naruszenie przepisów k.wyb. dotyczących głosowania, nie może być jako taki
zakwalifikowany z uwagi na to, że nie stanowił on konsekwencji działań organów państwa
polskiego. Na zaistniałe zdarzenie nie miał wpływu sposób wykonywania przez konsula RP
czy innych organów Państwa Polskiego swoich funkcji w przedmiocie wydania
zaświadczenia o prawie do głosowania. Pozostałe zarzuty wnoszącego protest w zupełności
nie odnoszą się do materii dotyczącej głosowania ani przestępstwa przeciw wyborom
określonego w rozdziale XXXI k.k..
Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy, na podstawie art. 323
§ 1 k.wyb. uznał zarzuty protestu dotyczące braku możliwości oddania głosu
z uwagi na niedoręczenie zaświadczeń przez duńską pocztę za bezzasadne,
zaś w pozostałym zakresie pozostawił protest bez dalszego biegu.
D.Z.
[a.ł]
Paweł Księżak Paweł Czubik Maria Szczepaniec
I NSW 81/25
9