I KO 56/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Stanisław Stankiewicz
Dnia 18 lipca 2025 r.
w sprawie J.P.
zażalenia ww. na postanowienie Prokuratora Rejonowego w Wałbrzychu o
odmowie wszczęcia śledztwa, w sprawie [...], o czyny z art. 231 § 1 k.k. i in.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 18 lipca 2025 r.,
inicjatywy wyrażonej w postanowieniu Sądu Rejonowego w Wałbrzychu
z dnia 16 kwietnia 2025 r., sygn. akt III Kp 839/24,
w przedmiocie przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi
równorzędnemu,
na podstawie art. 37 § 1 k.p.k. a contrario,
p o s t a n o w i ł:
nie uwzględnić wniosku.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Wałbrzychu, wskazanym postanowieniem, powołując „art.
37 k.p.k.” (powinno być: art. 37 § 1 k.p.k.), wystąpił do Sądu Najwyższego o
„przekazanie sprawy z zażalenia pokrzywdzonego J.P. z 23 września 2024 roku na
postanowienie Prokuratora Rejonowego w Wałbrzychu z 13 września 2024 roku
innemu sądowi równorzędnemu spoza właściwości Sądu Okręgowego w Świdnicy”.
W uzasadnieniu wniosku wskazano m.in., że „pokrzywdzony J.P. w pismach
procesowych składanych po wniesieniu zażalenia konsekwentnie kwestionuje
I KO 56/25
2
kompetencję Sądu Rejonowego w Wałbrzychu i innych Sądów Rejonowych
rezydujących na obszarze objętym właściwością Sądu Okręgowego w Świdnicy do
rozpoznania wniesionego przez niego środka odwoławczego”. W ocenie Sądu
wnioskującego z uwagi na to, że pokrzywdzony „zarzuca Sędziom Sądu
Rejonowego w Wałbrzychu i pozostałym Sędziom stronniczość, rażący brak
obiektywizmu i gotowość przekroczenia uprawnień”, zaś „dobro wymiaru
sprawiedliwości rozumiane również jako pewność strony postępowania i opinii
publicznej co do obiektywizmu Sądu rozpoznającego sprawę i zaufanie do wymiaru
sprawiedliwości” wymagają tego, aby zwrócić się do Sądu Najwyższego o
przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wniosek Sądu Rejonowego w Wałbrzychu nie zasługuje na uwzględnienie.
Przekonanie wyrażone w przedstawionej inicjatywie, jakoby dobro wymiaru
sprawiedliwości wymagało, w realiach przedmiotowej sprawy karnej, przekazania
jej innemu sądowi równorzędnemu, nie znajduje racjonalnego oparcia w art. 37 § 1
k.p.k.
Nie ulega wątpliwości, że skorzystanie przez Sąd Najwyższy z uprawnienia
przewidzianego w tym przepisie, jako wyjątek od konstytucyjnej gwarancji
rozpoznania sprawy przez sąd właściwy (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), może
nastąpić jedynie w sytuacjach wyjątkowych, a przede wszystkim wtedy, gdy realnie
występują okoliczności tego rodzaju, iż mogą one negatywnie wpływać, w wypadku
rozpoznania sprawy przez sąd właściwy, na ocenę sposobu funkcjonowania
wymiaru sprawiedliwości, bez względu na rodzaj i treść ostatecznie wydanego
orzeczenia. Dobro wymiaru sprawiedliwości może być zatem podstawą
przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu między innymi w takich
sytuacjach, w których postronny, obiektywnie oceniający okoliczności procesowe
sprawy obserwator postępowania, świadomy jednak podstawowych reguł
rządzących procesem karnym oraz roli i umiejscowienia organów postępowania,
mógłby powziąć uzasadnione wątpliwości co do tego, czy sąd właściwy jest w
stanie sprawę taką w sposób obiektywny i bezstronny rozpoznać (zob. np.
I KO 56/25
3
postanowienie SN z 19 września 2019 r., II KO 79/19, OSNKW 2019, z. 10, poz.
64).
Tego rodzaju okoliczności w rzeczywistości nie występują jednak w
przedmiotowej sprawy, zaś te, na które powołano się w nadesłanym wniosku, nie
dają wystarczających, merytorycznych podstaw do tego, aby Sąd Najwyższy
skorzystał z wyjątkowego uprawnienia, jakie przyznano mu w treści art. 37 k.p.k.
Rzecz bowiem w tym, że przekazanie sprawy w omawianym trybie może nastąpić
tylko wtedy, gdy w sposób realny, a nie pozorny, występują okoliczności, które
mogą stwarzać uzasadnione przekonanie o braku warunków do obiektywnego i
bezstronnego rozpoznania sprawy w danym sądzie (zob. postanowienia SN: z 13
lipca 1995 r., III KO 34/95, OSNKW 1995, z. 9-10, poz. 65; z 13 listopada 2008 r.,
IV KO 130/08, R-OSNKW 2008, poz. 2280; z 13 sierpnia 2013 r., V KO 55/13; z 16
lipca 2014 r., III KO 50/14; z 14 marca 2018 r., IV KO 14/18; z 25 listopada 2021 r.,
II KO 94/21; z 9 sierpnia 2024 r., III KO 111/24). Sąd Najwyższy wielokrotnie,
między innymi we wskazanych wyżej orzeczeniach, wyrażał pogląd, że
przekonanie o braku możliwości obiektywnego rozpoznania sprawy, przez sąd
miejscowo właściwy, oparte być powinno na racjonalnych i rzeczywistych
przesłankach. Jest także rzeczą oczywistą, iż samo subiektywne przekonanie
strony postępowania o braku obiektywizmu sądu miejscowo właściwego do
rozpoznania sprawy, nie jest w żadnym razie wystarczającą przesłanką dla
odstąpienia od tej właściwości. Przeciwnie, uwzględnianie inicjatyw opartych na tej
tylko przesłance, prowadziłoby do niepożądanego zjawiska manipulowania
właściwością miejscową sądów przez zainteresowanych uczestników postępowania
- bez żadnych ku temu realnych i obiektywnych podstaw, nawiązujących do „dobra
wymiaru sprawiedliwości” (zob. np. postanowienia SN: z 2 kwietnia 2004 r., V KO
18/04; z 20 września 2024 r., I KO 92/24; z 4 kwietnia 2025 r., III KO 41/25).
W świetle powyższych uwarunkowań, lektura złożonego wniosku i materiału
aktowego dołączonej sprawy przekonuje, że nie zachodzą obiektywne okoliczności
i merytoryczne podstawy do zastosowania wyjątkowej instytucji przewidzianej w art.
37 § 1 k.p.k. Okoliczność, że postanowienie prokuratora o odmowie wszczęcia
śledztwa w sprawie [...] o czyn z art. 231 § 1 k.k. i in., dotyczyło m.in.
I KO 56/25
4
zawiadomienia o przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego -
Burmistrza J., zaś J.P. w swoim subiektywnym przekonaniu „kwestionuje
kompetencję Sądu Rejonowego w Wałbrzychu i innych Sądów Rejonowych
rezydujących na obszarze objętym właściwością Sądu Okręgowego w Świdnicy do
rozpoznania wniesionego przez niego środka odwoławczego”, w oczywisty sposób
nie uzasadnia przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu
z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości. Wręcz przeciwnie, uwzględnienie tego
rodzaju wniosku, zamiast służyć dobru wymiaru sprawiedliwości, paradoksalnie
szkodziłoby autorytetowi wymiaru sprawiedliwości. O właściwości do rozpoznania
sprawy decydować mają wszakże kryteria ustawowe i nie powinna ich dyktować
wola stron postępowania. Stąd podważanie autorytetu konkretnego sądu i nawet
pomawianie jego sędziów lub uwłaczanie ich godności, nie może skutkować
zmianą właściwości miejscowej. Dobru wymiaru sprawiedliwości nie służy
nadmierne wykorzystywanie instytucji przewidzianej w art. 37 k.p.k., gdyż podważa
zaufanie do niezależności sądów i niezawisłych sędziów (zob. np. postanowienia
SN: z 7 listopada 1995 r., II KO 51/95, OSNKW 1996, z. 1-1, poz. 6; z 18 marca
2010 r., III KO 19/10; z 19 kwietnia 2012 r., III KO 10/12; z 4 lipca 2013 r., V KO
46/13; z 4 kwietnia 2025 r., III KO 41/25; z 9 sierpnia 2024 r., III KO 111/24).
Racjonalnej przesłanki przekazania sprawy, we wnioskowanym trybie, nie stanowi
zatem okoliczność zgłoszenia przez stronę niepotwierdzonych zarzutów,
dotyczących funkcjonowania organów wymiaru sprawiedliwości. Uznanie, że w tego
rodzaju sytuacjach zawsze uzasadnione jest skorzystanie z powyższej instytucji
prowadziłoby, co trafnie zauważono w judykaturze, do stworzenia swego rodzaju
pozaustawowego sposobu sterowania przez strony właściwością miejscową sądów
(zob. np. postanowienia SN z 11 kwietnia 2018 r., IV KO 22/18; z 2 września 2020
r., III KO 69/20; z 4 kwietnia 2025 r., III KO 41/25), co w istocie odpowiada wręcz
realiom niniejszej sprawy, przedstawionej przez Sąd Rejonowy w Wałbrzychu).
Wyznacznikiem obiektywizmu oceny, co do możliwości braku bezstronnego
rozpoznania sprawy przez sąd właściwy, nie powinny być zatem same wątpliwości
wyrażane przez stronę postępowania zainteresowaną jego rozstrzygnięciem.
Ponadto, należy zwrócić uwagę na zakres kognicji sądu weryfikującego
zasadność decyzji prokuratora podjętej w postępowaniu przygotowawczym.
I KO 56/25
5
Obowiązkiem Sądu właściwego jest przede wszystkim rozważenie, czy opisywane
w zawiadomieniu J.P. zachowania w ogóle można zakwalifikować jako
przestępstwa (jeżeli funkcjonariusz publiczny działał w granicach swych uprawnień i
obowiązków). W niniejszej sprawie prokurator przeprowadził jedynie postępowanie
sprawdzające, a następnie odmówił wszczęcia śledztwa. Jest więc oczywiste, że
nie toczyło się żadne postępowanie przeciwko określonej osobie, w szczególności
przeciwko Burmistrzowi J.. Sąd rozpoznający zażalenie, złożone na postanowienie
prokuratora o odmowie wszczęcia śledztwa, ocenia więc prawidłowość
procedowania prokuratora w powyższym zakresie, a nie kwestię odpowiedzialności
osoby wskazanej w zawiadomieniu. Z tego względu nie sposób przyjąć, że
rozpoznanie zażalenia J.P. wiązałoby się z koniecznością merytorycznego
„rozstrzygania” w przedmiocie jego zarzutów w stosunku do Burmistrza J.. W tym
kontekście brak jest również merytorycznych podstaw do przyjęcia podmiotowego
powiązania czynu stanowiącego przedmiot zawiadomienia z działalnością Sądu
właściwego, wykluczającego albo zagrażającego obiektywnemu rozpoznaniu
sprawy. Nie sposób przecież racjonalnie twierdzić, że będąca przedmiotem osądu
sprawa dotyczy bezpośrednio Sądu właściwego, jako instytucji pokrzywdzonej
przestępstwem, lub też organu, w którym sędzia wykonuje obowiązki służbowe.
Okoliczność taka mogłaby bowiem stwarzać przekonanie o braku warunków do
obiektywnego rozpoznania sprawy - w myśl zasady nemo iudex in causa sua.
W powyższym kontekście, jedynie na marginesie, należy jeszcze
przypomnieć trafny pogląd, zgodnie z którym „założenie, iż prezydent miasta
(burmistrz) nie może odpowiadać przed sądem właściwym miejscowo, którego
siedziba mieści się w miejscowości, w której sprawuje on swój urząd, nie tylko
oparte są na błednym, pozakonstytucyjnym zamazaniu ostrych granic pomiędzy
władzą sadowniczą i wykonawczą, ale konsekwentnie musiałoby prowadzić do
sytuacji, w której sądy miejscowo właściwe nie mogłyby w ogóle rozpoznawać
spraw przedstawicieli lokalnej władzy wykonawczej.” (zob. postanowienia SN: z 17
września 2004 r., IV KO 34/04; z 13 września 2023 r., V KO 83/23). W tej sytuacji
procesowej, która zaistniała w niniejszej sprawie, podstawowym obowiązkiem Sądu
Rejonowego w Wałbrzychu jest zadbanie o to, by przy rozpoznawaniu wniesionego
środka odwoławczego (zażalenia), nota bene tak, jak przy rozpoznawaniu każdej
I KO 56/25
6
innej sprawy należącej do jego właściwości, nie mogły pojawić się wątpliwości co
do obiektywności lub bezstronności składu orzekającego. Eksponowane we
wniosku okoliczności (przywołane zresztą w ślad za stanowiskiem prezentowanym
przez autora zażalenia), w żadnym razie nie uniemożliwiają temu Sądowi
rzetelnego wywiązania się z tego zadania.
W kontekście zaprezentowanych rozważań, nie sposób oczywiście pominąć,
że poszczególne sprawy, w których sądy występują z omawianą inicjatywą,
oceniane powinny być rzecz jasna indywidualnie, z uwzględnieniem konkretnych
okoliczności ujawnionych w danym postępowaniu. Wprawdzie klauzula generalna w
postaci „dobra wymiaru sprawiedliwości” - z uwagi na jej nieostry i oceny charakter
- pozwala Sądowi Najwyższemu na pewną elastyczność w stosowaniu prawa,
jednakże wyjątkowość regulacji art. 37 k.p.k., niewątpliwie oznacza tym samym
zakaz interpretacji rozszerzającej. Z pewnością dobru wymiaru sprawiedliwości nie
służy zatem nadużywanie instytucji właściwości z delegacji, bowiem w praktyce
może to implikować następstwa sprzeczne z ratio legis tego unormowania,
podważające zaufanie do niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Mając na uwadze powyższe względy Sąd Najwyższy, orzekł jak na wstępie.
[WB]
[r.g.]