I CSK 3889/23
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
SSN Dariusz Pawłyszcze
4 września 2025 r.
na posiedzeniu niejawnym 4 września 2025 r. w Warszawie
w sprawie z powództwa P.G.
przeciwko E.D.
o zapłatę,
na skutek skargi kasacyjnej P.G.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 17 kwietnia 2023 r., I ACa 92/23,
1. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;
2. zasądza od P.G. na rzecz E.D. 2700 (dwa tysiące siedemset)
zł kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 8 maja 2018 r., I C 1191/17, Sąd Okręgowy w Warszawie
zasądził od pozwanego mocodawcy na rzecz powodowego pełnomocnika
procesowego 21 800 zł z ustawowymi odsetkami od 11 kwietnia 2017 r. i oddalił
powództwo w pozostałym zakresie. Wyrokiem z 21 stycznia 2021 r. Sąd Apelacyjny
w Warszawie oddalił apelacje obu stron.
Wyrokiem z 10 listopada 2022 r., II CSKP 1658/22, Sąd Najwyższy uchylił
wyrok Sądu drugiej instancji w części oddalającej apelację pełnomocnika i w tym
zakresie przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie do ponownego
rozpoznania. Sąd uwzględnił zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 w zw. z art. 60 oraz
art. 385 § 2 k.c. przez pominięcie w procesie wykładni umowy stron reguł
I CSK 3889/23
2
językowych, reguł znaczeniowych i m.in. wzorca obiektywnego odbiorcy.
Jednocześnie wskazał, że należy uwzględnić konsumencki status pozwanej, która
miała podstawy oczekiwać wyjaśnienia jej dokładnie znaczenia przedłożonego jej
do akceptacji oświadczenia co do podstaw kalkulowania wynagrodzenia
pełnomocnika w sprawie o podział majątku wspólnego i jego skutków.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy, wyrokiem z 17 kwietnia 2023 r.,
I ACa 92/23, Sąd Apelacyjny w Warszawie ponownie oddalił apelację powoda. Sąd
wskazał, że dla oceny prawnej roszczenia kluczowa jest wykładnia oświadczenia
mocodawcy o zapłacie pełnomocnikowi honorarium „w wysokości 6,5% wartości
uzyskanego mienia”. Zachodziła rozbieżność między stronami w rozumieniu
podstaw wyliczenia wynagrodzenia, w szczególności strony różnie rozumiały
pojęcie „mienia”. Ocena powinna być dokonania z uwzględnieniem tzw.
kombinowanej metody wykładni oświadczeń woli. W pierwszym etapie należy
ustalić jak strony rozumiały złożone oświadczenia woli i czy było to rozumienie
zgodne. Drugi etap następuje wówczas, gdy nie da się ustalić zgodnego zamiaru
stron i polega on na ustaleniu, jakie jest obiektywnie przyjęte znaczenie danego
oświadczenia. Niewątpliwie strony nie były zgodne co do rozumienia spornego
pojęcia, co oznacza, że kluczowe są wnioski wynikające z wykładni obiektywnej.
Decydujący jest tu więc punkt widzenia odbiorcy oświadczenia, dokonującego z
należytą starannością wykładni zmierzającej do odtworzenia treści myślowych
składającego oświadczenie, czyli tak jak adresat oświadczenia woli rozumiał lub
powinien je rozumieć. Potencjalnie duże znaczenie może tu mieć potoczne
rozumienie pojęcia mienia, które w zależności od kontekstu może znaczyć ogół
rzeczy, aktywa majątkowe. Natomiast zgodnie z definicją prawną, mienie oznacza
własność i inne prawa majątkowe. Tym niemniej Sąd Apelacyjny przyjął, że
skorzystanie z tej drogi wykładni obiektywnej jest nieprzydatne akurat w tej
konkretnej sprawie, gdyż jest sprzeczne z dokonanymi ustaleniami w sprawie.
Przede wszystkim to pełnomocnik dyktował treść oświadczenia w kwestii
wynagrodzenia, posłużył się specjalistyczną terminologią, której mocodawca nie
rozumiał, co w konsekwencji prowadzi do uznania, że mocodawca w kontekście
rozumienia pojęcia „mienia” metodą obiektywną złożyłby oświadczenie, którego nie
składał i złożyć nie zamierzał. W ocenie Sądu Apelacyjnego okoliczności powyższe
I CSK 3889/23
3
wskazują, iż należało przyjąć, że strony - odmiennie rozumiejąc to samo pojęcie -
nie doszły do porozumienia w zakresie ustalenia podstawy do obliczenia
wynagrodzenia. Zgodnie ze wskazaniami Sądu Najwyższego, Sąd podkreślił
również, że mocodawca miał status konsumenta. Miał więc podstawy oczekiwać
wyjaśnienia mu dokładnie znaczenia składanego oświadczenia co do podstaw
kalkulowania wynagrodzenia i jego skutków. Niewątpliwie takiego wyjaśnienia
pojęcia stanowiącego podstawę do wyliczenia wynagrodzenia pełnomocnika
zabrakło. Dla mocodawcy przedmiotowy zapis nie był jasny, czytelny, zrozumiały,
nie pozostawiający wątpliwości, ani sformułowany w sposób przejrzysty.
Podkreślenia wymaga, że jak wynika z zeznań pełnomocnika, jego mocodawca
zadawał pytanie „co to jest mienie”, a więc nie znał tego pojęcia, a przynajmniej w
takim kontekście, w jakim zostało użyte przez pełnomocnika. W tym kontekście Sąd
podkreślił również, że o niezasadności stanowiska pełnomocnika świadczy
dodatkowo wykładnia przeciwko proferentowi, która opiera się na koncepcji
odpowiedzialności za niejasne zredagowanie tekstu oświadczenia woli. Jest
bowiem słuszne, aby ten, kto korzysta z jednostronnej swobody formułowania treści
umowy czy oświadczenia, ponosił ryzyko niejasnej jego redakcji, a w umowach
konsumenckich zasadę tę reguluje art. 385 § 2 zd.2 k.c.
Wreszcie Sąd odwoławczy stwierdził również, że uwzględniona przez Sąd
pierwszej instancji suma należnego wynagrodzenia odpowiada nakładowi pracy
pełnomocnika. W tym kontekście wskazał, iż sprawa o podział majątku w istocie nie
była sprawą odbiegającą od innych spraw tego rodzaju i w porównaniu z innymi
sprawami działowymi nie była ani obszerna, ani skomplikowana.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny przyjął, że apelacja pełnomocnika podlega
oddaleniu - po pierwsze dlatego, że w ocenie Sądu Apelacyjnego podjęcie próby
przeprowadzenia wykładni oświadczenia woli metodą kombinowaną nie
doprowadziło do innych wniosków niż te, do których doszedł Sąd Apelacyjny przy
pierwszym rozpoznaniu sprawy, tzn. że strony nie ustaliły podstaw do określenia
wysokości wynagrodzenia i dlatego zastosowane przez Sąd Okręgowy stawki
wynagrodzenia według norm przepisanych okazały się właściwe. Po wtóre - nawet
gdyby przyjąć, że strony były jednak związane umową w tym zakresie, to
interpretowanie tej umowy na korzyść mocodawcy jako konsumenta w relacjach
I CSK 3889/23
4
z przedsiębiorcą (czyli odnosząc pojęcie mienia to tego, w jaki sposób rozumiał je
mocodawca) doprowadza do wniosku, iż wynikająca z porozumienia suma jest
niższa od sumy zasądzonej wyrokiem Sądu Okręgowego.
Powodowy pełnomocnik zaskarżył wyrok Sądu Apelacyjnego skargą
kasacyjną i wniósł o jej przyjęcie do rozpoznania ze względu na nieważność
postępowania, gdyż Sprawa została rozpoznana przez Sąd Apelacyjny w
Warszawie w składzie jednoosobowym, sprzecznym z treścią art. art. 367 § 3 k.p.c.
Skarżący powołał się również na oczywistą zasadność skargi kasacyjnej.
Wskazał, że Sąd Apelacyjny w końcowym procesie wykładni oświadczenia woli
mocodawcy z 8 listopada 2011 r. nie skonfrontował zachowania mocodawcy
z wzorcem obiektywnego adresata, nie wykonując w ten sposób wytycznych Sądu
Najwyższego, wyraźnie wskazanych w wyroku z 10 listopada 2022 r. Sąd
Apelacyjny wadliwe też przyjął, że rozbieżności interpretacyjne co do rozumienia
określonego pojęcia „mienia” mogłyby doprowadzić do utrzymania wykładni tego
pojęcia, prezentowanego przez pełnomocnika jedynie wtedy, gdyby strony w tym
zakresie złożyłyby zgodne oświadczenia, a samo zaprezentowanie przez
mocodawcę odmiennej interpretacji pojęcia „mienie”, rozumianego jako wysokość
spłat pieniężnych, jakich dokonać miał były małżonek w sprawie o podział majątku
wspólnego przesądza o kierunku wykładni, dokonywanej „na korzyść konsumenta”
w sytuacji, w której postulat taki mógłby zostać sformułowany dopiero po
przeprowadzeniu wykładni obiektywnej, rozumianej w ten sposób, że należy
przeprowadzać ją „tak jak rozumiałby to przeciętny uczestnik obrotu” - kryterium
obiektywne wykładni.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Odnosząc się do przesłanki nieważności postępowania (art. 3989 § 1 pkt 3
k.p.c.) to należy wyjaśnić, że apelacja mocodawcy podlegała rozpoznaniu w
składzie jednego sędziego na podstawie art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 ustawy o
szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i
zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji
kryzysowych. Powołaną przez skarżącego uchwałą składu 7 sędziów z 26 kwietnia
I CSK 3889/23
5
2023 r., III PZP 6/22, Sąd Najwyższy uznał ten przepis za sprzeczny z Konstytucją,
czym usiłował przywłaszczyć sobie kompetencje Trybunału Konstytucyjnego.
Artykuł 7 Konstytucji ustanawia zasadę praworządności, tj. działanie
organów władzy, w tym sądów, wyłącznie na podstawie i w granicach prawa.
Prawem, które wiąże sędziów (art. 178 ust. 1 Konstytucji), są ustawy, w tym
Konstytucja będąca najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej (art. 8 ust. 1
Konstytucji). W niniejszej sprawie Sąd Najwyższy był z jednej strony związany tezą
uchwały z 26 kwietnia 2023 r. (art. 88 u.s.n.), lecz jednocześnie był związany
art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 u. COVID-19, który nie został uchylony wyrokiem Trybunału
Konstytucyjnego. Obowiązywanie art. 15zzs1 ust. 1 pkt 4 u. COVID-19 w chwili
wydania wyroku przez Sąd Apelacyjny oznacza, że skład tego Sądu był zgodny z
prawem w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c. Przy tym uchylenie art. 15zzs1 ust. 1 pkt
4 u. COVID-19 ustawą lub wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego nie miałoby mocy
wstecznej i obowiązywało dopiero od publikacji ustawy lub wyroku TK (art. 190 ust.
3 Konstytucji).
Bezpośrednie stosowanie Konstytucji na podstawie jej art. 8 ust. 2 nie może
oznaczać orzekania wbrew ustawie, z naruszeniem art. 178 ust. 1 Konstytucji.
Warunkiem koniecznym, co nie znaczy wystraczającym, bezpośredniego
stosowania Konstytucji lub prawa międzynarodowego (art. 91 ust. 1 Konstytucji)
jest przybranie przez daną normę konstytucyjną lub prawnomiędzynarodową
postaci przepisu prawa. Postanowienia Konstytucji lub prawa międzynarodowego
jedynie ograniczające swobodę ustawodawcy, lecz nieustanawiające normy prawa
pozytywnego, nie mogą być stosowane bez pośrednictwa ustaw. Żaden przepis
Konstytucji nie stanowi o ilościowym składzie sądu. Nie zachodzi nieważność
postępowania przed Sądem Apelacyjnym, skoro skład sądu odpowiadał regulacjom
ustawowym.
W odniesieniu do drugiej przesłanki wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do
rozpoznania skarżący przyjmuje błędne rozumienie kombinowanej metody
wykładni, w szczególności jej drugiego etapu opartego na tzw. przypisaniu
normatywnym. Chodzi tu o rekonstrukcję znaczenia złożonego oświadczenia tak
jak powinien je zrozumieć rozsądny odbiorca, przy założeniu starannych z jego
I CSK 3889/23
6
strony zabiegów interpretacyjnych, w konkretnych okolicznościach sprawy. Właśnie
wzgląd na „okoliczności sprawy” a więc okoliczności złożenia oświadczenia woli
sprawiają, że zwykle nie ma jednego, w pełni obiektywnego rozumienia danego
pojęcia. Klasycznym przykładem podawanym w literaturze jest termin „dolar”, który
może mieć różne „obiektywne znaczenia” w zależności od kraju, w którym jest
zawierana umowa, narodowości kontrahentów czy też przedmiotu umowy.
Podobnie jest w rozpatrywanej sprawie. Normatywne przypisanie nie polega na
odwołaniu się do czysto językowego znaczenia terminu „mienie”, a w istocie pojęcia
„uzyskanego mienia”, lecz do oceny, jak to pojęcie powinno być rozumiany przez
rozsądnego odbiorcę w okolicznościach sprawy. Trzeba tu uwzględnić, że jest
termin „mienie” jest terminem języka prawnego, w języku potocznym jego
znaczenie już nie jest ewidentne, a tym bardziej nie jest jasne, co znaczy „mienie
uzyskane” w sprawie o podział majątku. Trzeba też uwzględnić, że strony nie
rozmawiały o całości sprawy, główna uwaga mocodawcy skupiała się tylko na
sumie, której mającej zostać jej przyznanej od małżonka. Skoro uwaga stron
koncentrowała się na kwestii rozliczeń pieniężnych, to nie można odrzucić
stwierdzenia, że z perspektywy rozsądnego odbiorcy oświadczenia możliwa była
ocena, iż ta właśnie suma będzie stanowić podstawę dla ustalenia wysokości
wynagrodzenia pełnomocnika, a nie całość mienia przyznanego mocodawcy w
podziale. Tym bardziej, że uczestnicy postępowania o podział majątku zgodnie
wnosili o przyznanie głównych składników majątku poszczególnym uczestnikom –
sporne były spłaty i zwrot nakładów.
Wreszcie, w ramach normatywnego przypisania uwzględnia się również inne
reguły szczegółowe. Trzeba uwzględnić, że zastosowanie art. 65 § 2 k.c. nie
wyłącza możliwości zastosowania również kryteriów z art. 65 § 1 k.c., w tym wzgląd
na zasady współżycia społecznego. Przyjmuje się tu zwłaszcza możliwość
odwołania do reguły in dubio contra proferentem – także poza zakresem
zastosowania art. 385 § 2 – a więc przyjęcia interpretacji na niekorzyść strony,
która zredagowała tekst wywołujący wątpliwości i powinna ponieść związane z tym
ryzyko. W okolicznościach sprawy nie budzi wątpliwości, że oświadczenie o
wynagrodzeniu 6,5% zostało zredagowane przez powodowego pełnomocnika, który
był profesjonalistą. Odbiorcą był mocodawca-konsument. Co więcej, mocodawca
I CSK 3889/23
7
zwrócił się do powoda o wyjaśnienie „co to jest mienie”, co pełnomocnik sam
przyznał w toku postępowania przed Sądem. Trzeba podkreślić, że pełnomocnik
nie wykazał, iż udzielił wyczerpującego wyjaśnienia. Późniejsze okoliczności
sprawy prowadzą do wniosku przeciwnego, gdyż niezwłocznie po otrzymaniu
wezwania do zapłaty, mocodawca podjął starania, aby podważyć swoje
oświadczenie. To pozwala przyjąć, że skoro nie zrobił tego wcześniej, to znaczy że
nie dostrzegł konsekwencji tego oświadczenia, czyli nie została w sposób rzetelny o
tym poinformowany. W świetle powyższego, pełnomocnik nie może mieć pretensji,
że pojęcie „uzyskanego mienia” zostało zrozumiane wbrew jego intencjom, gdyż
miał możliwość wyjaśnienia sytuacji i tego nie zrobił.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Najwyższy na podstawie art. 3989 k.p.c.
oddalił wniosek o przyjęcie skargi do rozpoznania.
Na podstawie art. 99 k.p.c. pozwanej przysługuje od skarżącego zwrot
kosztów sporządzenia odpowiedzi na skargę kasacyjną w wysokości stawki
minimalnej określonej w stosowanym odpowiednio § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia
Min. Sprawiedl. w sprawie opłat za czynności adwokackie.
(G.G.)
[SOP]