I CSK 1154/24
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
SSN Agnieszka Jurkowska-Chocyk
26 czerwca 2025 r.
na posiedzeniu niejawnym 26 czerwca 2025 r. w Warszawie
w sprawie z powództwa H. spółki jawnej w K.
przeciwko Skarbowi Państwa – […] w W.
o zapłatę,
na skutek skargi kasacyjnej Skarbu Państwa – […] w W.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z 31 sierpnia 2023 r., VII AGa 1435/22,
odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.
A.W.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 14 września 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził
od pozwanego Skarbu Państwa – […] w W. na rzecz H. spółki jawnej w K.
174 328,73 zł z odsetkami ustawowymi bliżej określonymi (pkt 1) oraz koszty
procesu (pkt 2).
Wyrokiem z 31 sierpnia 2023 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił
apelację pozwanego (pkt I) oraz zasądził od pozwanego na rzecz powoda koszty
postępowania odwoławczego (pkt II).
Skargę kasacyjną od powyższego orzeczenia wniósł pozwany, powołując się
na oczywistą zasadność skargi kasacyjnej (art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c.) wynikającą
I CSK 1154/24
2
z ustalenia, że podstawą solidarnej odpowiedzialności Skarbu Państwa
za wynagrodzenie podwykonawcy jest dorozumiane wyrażenie zgody, wbrew
jednoznacznej linii orzeczniczej, która uzależnia możliwość wyrażenia
dorozumianej zgody od przedstawienia inwestorowi projektu umowy
z podwykonawcą, a co najmniej od zapewnienia możliwości zapoznania się przez
inwestora z treścią postanowień tejże umowy. W uzasadnieniu skarżący wskazał,
że w realiach niniejszej sprawy nie można mówić o zgodzie inwestora wyrażonej
w sposób czynny dorozumiany, gdyż nie została mu stworzona realna możliwość
zapoznania się z postanowieniami umowy istotnymi z punktu widzenia zakresu
odpowiedzialności, którą na siebie przyjmie, wyrażając zgodę na jej zawarcie.
Oczywista zasadność skargi kasacyjnej polegać ma, zdaniem skarżącego, na
sprzeczności wydanego wyroku z uchwałą Sądu Najwyższego z 17 lutego 2016 r.,
III CZP 108/15.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 3989 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną
do rozpoznania, jeżeli w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, istnieje
potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości
lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność
postępowania lub skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Nakładając
na skarżących obowiązek wskazania i uzasadnienia oznaczonej przesłanki
przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania, ustawodawca zmierzał do
zagwarantowania, że skarga kasacyjna, nadzwyczajny środek zaskarżenia
prawomocnych orzeczeń, będzie pełnić przypisane jej funkcje publicznoprawne.
Ograniczenie przesłanek do czterech ma więc zapewnić, że przyjęcie skargi
kasacyjnej do rozpoznania ustrojowo i procesowo jest uzasadnione jedynie w tych
sprawach, w których mogą być zrealizowane jej funkcje publicznoprawne, a skarga
kasacyjna nie stanie się instrumentem wykorzystywanym w każdej sprawie.
Oczywistą zasadność skargi kasacyjnej można stwierdzić, gdy naruszenie
przepisów prawa, którego dopuścił się Sąd meriti przy wydawaniu orzeczenia,
widoczne jest prima facie, czyli bez konieczności przeprowadzania wnikliwych
analiz prawnych. Na skarżącym ciąży powinność przedstawienia we wniosku
I CSK 1154/24
3
o przyjęcie skargi kasacyjnej uzasadnienia nie dowolnego kwalifikowanego
naruszenia przepisów prawa procesowego lub materialnego, lecz tylko takiego,
które prowadziło do wydania oczywiście nieprawidłowego orzeczenia.
Skonstruowany przez skarżącego wywód prawny powinien wykazać,
że rozstrzygnięcie sądu obarczone jest szczególną wadą dostrzegalną dla osoby
dysponującej podstawową wiedzą prawniczą. O oczywistej zasadności skargi
kasacyjnej nie jest władna przesądzić sama strona, lecz kompetencję do tego ma
Sąd Najwyższy na etapie badania czy wystąpiły przesłanki tzw. przedsądu.
Na podstawie art. 6471 § 5 k.c. zawierający umowę z podwykonawcą
oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę
wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Ostatni
z cytowanych przepisów statuuje ustawową bierną solidarność o charakterze
gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności ex lege za cudzy dług. Taka
konstrukcja odpowiedzialności inwestora stanowi więc odstępstwo od generalnej
zasady prawa obligacyjnego, zgodnie z którą skuteczność zobowiązań umownych
ogranicza się do stron zawartej umowy. Ratio legis wprowadzenia tej regulacji do
kodeksu cywilnego była ochrona interesów podwykonawców w przypadku
nierzetelności finansowej podmiotu, z którym bezpośrednio zawarli oni umowę na
wykonanie części robót. Ustawa z dnia 14 lutego 2003 roku o zmianie ustawy –
Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustawach (Dz.U. z 2003 roku, Nr 49,
poz. 408), która weszła w życie z dniem 24 kwietnia 2003 r., wprowadziła bardzo
korzystną dla podwykonawców sytuację prawną, dając im możliwość kierowania
roszczeń o zapłatę wynagrodzenia bezpośrednie wobec inwestora, wykonawcy
częściowego, a także generalnego wykonawcy. Rozwiązanie to chroniło ich
interesy, wprowadzając jako zasadę, solidarną odpowiedzialność inwestora
i generalnego wykonawcy z tytułu realizacji tych umów. Z uwagi na wyjątkowy
charakter wprowadzonego rozwiązania wykładnia art. 6471 k.c. musi prowadzić do
wniosku, że przepis ten należy interpretować ściśle, stosując rygoryzm zawartego
w nim unormowania, a co za tym idzie, chronić usprawiedliwiony interes inwestora,
który zostaje obciążony odpowiedzialnością za realizację umowy, której nie jest
stroną i na której wykonanie nie ma bezpośredniego wpływu.
I CSK 1154/24
4
Skutek wyrażenia zgody przez inwestora, oznaczający jego gwarancyjną
odpowiedzialności za zobowiązania wykonawcy z tytuły zapłaty wynagrodzenia
podwykonawcy wymaga zapewnienia mu minimalnej ochrony prawnej, którą daje
znajomość okoliczności, pozwalających oszacować zakres i stopień zagrożenia
wynikającego z przyjmowanej odpowiedzialności. Z cytowanych przepisów
wynikają dwie przesłanki warunkujące solidarną odpowiedzialność inwestora
z generalnym wykonawcą tj. – istnienie pisemnej umowy pomiędzy podwykonawcą
a generalnym wykonawcą oraz – zgoda inwestora na zawarcie takiej umowy. Obie
te przesłanki muszą być spełnione łącznie.
Zaaprobowany przez Sądy meriti „czynny” sposób wyrażenia zgody może
przybrać różną formę. Inwestor może wyrazić tę zgodę wprost pisemnie lub ustnie,
albo w sposób dorozumiany, poprzez inne zachowanie, które w sposób
dostateczny ujawnia jego wolę (art. 60 k.c.). Przepis art. 6471 § 2 k.c. nie uzależnia
odpowiedzialności inwestora w przypadku wyrażenia przez niego „czynnej” zgody
od przedłożenia mu dokumentacji. Może on uzyskać wiedzę o umowie pomiędzy
wykonawcą a podwykonawcą z dowolnego źródła, zarówno przed jej zawarciem,
jak i później. Ustawodawca zakłada, że jeżeli inwestor zgodę w sposób czynny
wyraża, to wie co robi i nie jest już potrzebny żaden mechanizm obronny.
Stanowisko to potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów
z 29 kwietnia 2008 roku (III CZP 6/08).
Istnieją dwie drogi uzyskania zgody inwestora. Droga pierwsza, którą można
określić jako sformalizowaną, uregulowana została w art. 6471 § 2 zdanie drugie
k.c. Zgodę inwestora musi poprzedzać przedstawienie mu przez wykonawcę
umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz z częścią dokumentacji, po czym
inwestor ma czternaście dni na wyrażenie swojej woli (zgody lub sprzeciwu). Jeżeli
w ciągu tego terminu inwestor nie zgłosi sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że
wyraził zgodę na zawarcie umowy. Tylko w takich przypadkach bierne zachowanie
się inwestora (milczenie) uznaje się za równoznaczne z wyrażeniem zgody. Sąd
Najwyższy wskazał też drugi sposób wyrażenia zgody przez inwestora, mniej
sformalizowany. Dla uzyskania tej zgody nie jest konieczne przedstawienie
inwestorowi przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz
z częścią dokumentacji - wystarczy, gdy inwestor uzyska informacje o osobie
I CSK 1154/24
5
podwykonawcy oraz treści umowy zawartej pomiędzy wykonawcą
a podwykonawcą. Nieistotne jest źródło tej wiedzy, natomiast niezbędne jest, aby
umowa została zindywidualizowana
W każdym przypadku czynnego wyrażenia zgody powinna się ona odnosić
do zindywidualizowanego podwykonawcy (element podmiotowy) i do określonej
umowy o roboty budowlane (element przedmiotowy). Dotyczy to zatem także zgody
wyrażonej w sposób dorozumiany. W orzecznictwie konsekwentnie wskazuje się,
że warunkiem skuteczności tak wyrażonej zgody („czynnej”) jest, aby dotyczyła ona
konkretnej umowy, której istotne postanowienia, decydujące o zakresie solidarnej
odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wypłatę wynagrodzenia
podwykonawcy, są znane inwestorowi, albo z którymi miał możliwość zapoznania
się. Zatem inwestor nie musi znać treści całej umowy lub jej projektu, a jego
znajomość istotnych postanowień umowy podwykonawczej decydujących
o zakresie jego odpowiedzialności nie musi pochodzić od wykonawcy lub
podwykonawcy, może mieć dowolne źródło i nie musi być ukierunkowana na
wyrażenie zgody na zawarcie umowy podwykonawczej. Skoro jednak, zgodnie
z art. 6471 § 5 k.c., inwestor odpowiada za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy,
a jego solidarna odpowiedzialność z wykonawcą ma charakter ustawowej solidarnej
odpowiedzialności gwarancyjnej za cudzy dług, on zaś sam pełni rolę ustawowego
poręczyciela gwarancyjnego wykonawcy, to niewątpliwie warunkiem tej
odpowiedzialności jest to, by znał lub miał możliwość poznania tych postanowień
umowy wykonawcy z podwykonawcą, które wyznaczają zakres jego
odpowiedzialności. Są to w szczególności postanowienia dotyczące przedmiotu
prac, jakie ma wykonać zindywidualizowany podmiotowo podwykonawca,
wysokości wynagrodzenia podwykonawcy lub sposobu jego ustalenia. Mówiąc
obrazowo – inwestor musi mieć świadomość, na co się godzi (tak m.in. wyrok Sądu
Najwyższego z 6 października 2010 roku, II CSK 210/10, OSNC 2011/5/59).
Lektura uzasadnienia wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania
prowadzi do przekonania, że skarżący stara się wyrazić krytykę ustaleń faktycznych
dokonanych przez Sąd Okręgowy i przyjętych za własnych przez Sąd Apelacyjny,
powołując się na linię orzeczniczą, której jednak w całości odpowiada wydane
rozstrzygnięcie i która przeczy dywagacjom skarżącego. Zapoznanie się
I CSK 1154/24
6
z motywami pisemnymi wyroku Sądu drugiej instancji pozwala na konkluzję, że
prawidłowo rozważył on istotę solidarnej odpowiedzialności skarżącego jako
inwestora względem podwykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za wykonane
roboty budowlane w rozumieniu art. 6471 § 5 k.c.
Nie podlega kwestionowaniu, że w toku postępowania rozpoznawczego
Sądy obu instancji wyjaśniły wszystkie okoliczności związane ze sposobem
realizacji prac budowlanych przez wykonawcę, w tym również powierzeniem ich
podwykonawcy. Sądy meriti podkreślały, że skarżący nie tylko tolerował, lecz wręcz
akceptował wykonywanie prac przez powoda, gdyż z racji poprzednio
realizowanego przedsięwzięcia, pozwany znał istotne i niezbędne szczegóły
dotyczące działalności powoda w zakresie powierzonych mu przez wykonawcę
prac. W następstwie tych stosunków pozwany wyrażał zgodę na obecność
pracowników podwykonawcy na terenie placu budowy, znajdującego się na terenie
objętym szczególnymi zasadami bezpieczeństwa. Na żadnym etapie prowadzenia
robót budowlanych skarżący nie zabraniał zindywidualizowanemu podwykonawcy
na realizację ściśle określonych zadań, prowadził z nim rozmowy, a także traktował
powoda jako równorzędnego partnera rozmów w toczącym się procesie
inwestycyjnym.
Poza tym, skarżący bezsprzecznie najpóźniej w czerwcu 2016 r. z inicjatywy
podwykonawcy poznał istotne elementy umowy podwykonawczej, a od lipca 2016 r.
miał realną możliwość zapoznania się z pełną dokumentacją wykonanych
przez powoda robót budowlanych. Został mu również doręczony protokół odbioru
robót. Skarżący inwestor miał zatem nie tylko „realną możliwość”, lecz przede
wszystkim rzeczywistą wiedzę, że podwykonawcą robót budowlanych był właśnie
powód (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 17 lutego 2016 r., III CZP 108/15,
OSNC 2017 nr 2, poz. 14). Rozważania Sądów meriti nie stoją więc w sprzeczności
ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, który wyjaśniając przesłanki powstania
odpowiedzialności solidarnej inwestora wskazał, że w przypadku tzw. dorozumianej
zgody czynnej wystarczy wiedza o treści elementów podmiotowo i przedmiotowo
istotnych, dotyczących umowy podwykonawczej, wynikająca także z innych źródeł,
jeżeli na taką wiedzę wskazują okoliczności trwającego przez dłuższy czas procesu
inwestycyjnego (np. wiedza o podwykonawcy, o zakresie wykonywanych przez
I CSK 1154/24
7
niego robót, udział w negocjacjach mających na celu doprowadzenie do
prawidłowego rozliczenia należności powoda za dokonane roboty; por. także
uzasadnienie wyroku z 30 maja 2006 r., IV CSK 61/06, OSNC 2007, z. 3, poz. 44),
a z zachowania się tego inwestora w toku inwestycji wynika to, że wykonywanie
określonego fragmentu robót przez zindywidualizowanego podwykonawcę było
przez niego bezsprzecznie akceptowane (art. 60 k.c.). Ciężar dowodu w tym
zakresie obciążył podwykonawcę powołującego się na powstanie
odpowiedzialności solidarnej inwestora (art. 6471 § 5 k.c.), któremu to
w zainicjowanym procesie powód z pewnością sprostał, zgodnie z ciężarem
przypisanym na podstawie przepisów rządzących postępowaniem dowodowym.
W świetle tak przedstawionych rozważań nie sposób potwierdzić, aby Sądy
meriti zastosowały powołane przez skarżącego przepisy w sposób świadczący
o oczywistym, rażącym ich naruszeniu oraz, aby to naruszenie spowodowało
funkcjonowanie w obrocie rozstrzygnięcia skrajnie naruszającego fundamentalne
zasady sprawiedliwości.
Z tych względów Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej
do rozpoznania (art. 3989 § 1 k.p.c.).
A.W.
[a.ł]