Co stanowi przepis
Art. 977 KPC określa wymagania formalne dotyczące pełnomocnictwa, na podstawie którego jedna osoba przystępuje do przetargu (licytacji) w imieniu innej osoby. Zasadą jest, że takie pełnomocnictwo musi być stwierdzone dokumentem z podpisem urzędowo poświadczonym, czyli podpisem, którego autentyczność potwierdził notariusz lub inny uprawniony organ. Przepis wprowadza jednocześnie wyjątki: poświadczenia nie wymagają podpisy na pełnomocnictwach udzielonych przez państwowe jednostki organizacyjne oraz jednostki organizacyjne samorządu terytorialnego. Z obowiązku poświadczenia zwolnione są także pełnomocnictwa udzielone adwokatom i radcom prawnym. Celem tej regulacji jest zapewnienie pewności co do tego, kto rzeczywiście składa ofertę i kto będzie związany skutkami przybicia.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Art. 977 KPC stosuje się w postępowaniu egzekucyjnym z nieruchomości, na etapie licytacji publicznej prowadzonej przez komornika pod nadzorem sędziego albo referendarza sądowego. Znajduje zastosowanie zawsze wtedy, gdy licytant nie działa osobiście, lecz przez przedstawiciela umownego. Dotyczy to zarówno osób fizycznych, które nie mogą stawić się na licytacji, jak i przedsiębiorców czy instytucji reprezentowanych przez wyznaczonego pracownika. Przepis nie odnosi się natomiast do reprezentacji ustawowej ani do organów osób prawnych, które działają na podstawie odpisów z odpowiednich rejestrów, a nie pełnomocnictwa. Brak wymaganej formy dokumentu może skutkować niedopuszczeniem danej osoby do udziału w przetargu.
Przykład
Pan Tomasz chce nabyć na licytacji mieszkanie, jednak w dniu przetargu przebywa służbowo za granicą. Prosi więc szwagra, aby licytował w jego imieniu, i przesyła mu zwykłe pisemne upoważnienie podpisane odręcznie w domu. Jeżeli podpis na tym dokumencie nie został urzędowo poświadczony, na przykład przez notariusza, szwagier może nie zostać dopuszczony do przetargu, a przygotowana strategia licytacyjna okaże się bezużyteczna. Gdyby jednak pan Tomasz udzielił pełnomocnictwa adwokatowi lub radcy prawnemu, poświadczenie podpisu nie byłoby potrzebne i zwykły dokument pełnomocnictwa wystarczyłby.
Częste nieporozumienia
Najczęstszym błędem jest przekonanie, że wystarczy zwykłe pełnomocnictwo pisemne albo skan przesłany pocztą elektroniczną. Innym nieporozumieniem jest utożsamianie poświadczenia podpisu z poświadczeniem zgodności kopii dokumentu z oryginałem - art. 977 KPC wymaga potwierdzenia autentyczności samego podpisu mocodawcy. Zdarza się także, że pełnomocnicy zapominają zabrać oryginał dokumentu na licytację, licząc na okazanie kopii. Mylne jest również założenie, że zwolnienie dotyczące adwokatów i radców prawnych obejmuje każdego prawnika lub doradcę - przepis wymienia wyłącznie te dwie grupy zawodowe oraz wskazane jednostki organizacyjne. Warto pamiętać, że kwestie formalne przy licytacji są oceniane rygorystycznie, ponieważ przybicie wywołuje daleko idące skutki majątkowe. W indywidualnej sprawie, zwłaszcza przy planowanym udziale w licytacji nieruchomości, warto skonsultować się z prawnikiem.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.