Co dokładnie stanowi przepis
Art. 610[4] Kodeksu postępowania cywilnego zawiera jedną, bardzo zwięzłą normę: wyznaczenie rozprawy zależy od uznania sądu. Oznacza to, że w sprawach objętych tym przepisem przeprowadzenie rozprawy nie jest obowiązkowe, lecz pozostawione ocenie sądu rozpoznającego sprawę. Sąd może więc rozstrzygnąć sprawę na posiedzeniu niejawnym, bez wyznaczania terminu, na który wzywa się uczestników, albo - jeżeli uzna to za potrzebne - skierować sprawę na rozprawę. Przepis ten wpisuje się w konstrukcję znaną z postępowania nieprocesowego, w którym rozprawa jest co do zasady fakultatywna, a obowiązkowa tylko wtedy, gdy ustawa wyraźnie tak stanowi. Ustawodawca posłużył się pojęciem "uznania sądu", co wskazuje na swobodę decyzyjną, a nie na dowolność oderwaną od okoliczności sprawy.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Art. 610[4] KPC stosuje się w toku rozpoznawania spraw należących do kategorii, w której został umieszczony, i dotyczy etapu organizacji postępowania, a nie jego wyniku. Sąd korzysta z tej kompetencji przede wszystkim wtedy, gdy materiał zgromadzony w aktach - wniosek, załączone dokumenty, stanowiska uczestników - pozwala na rozstrzygnięcie bez bezpośredniego wysłuchania stron. Rozprawa bywa natomiast wyznaczana, gdy stan faktyczny jest sporny, konieczne jest przesłuchanie uczestników lub świadków albo gdy sprawa budzi wątpliwości wymagające wyjaśnienia w bezpośrednim kontakcie z sądem. Decyzja o wyznaczeniu rozprawy może zapaść na każdym etapie postępowania, także po wstępnej analizie akt, jeżeli w toku sprawy pojawią się nowe okoliczności. Skorzystanie z posiedzenia niejawnego nie zwalnia sądu z obowiązku zapewnienia uczestnikom możliwości wypowiedzenia się co do żądań i twierdzeń zgłoszonych w sprawie.
Przykład
Uczestnik postępowania składa do sądu wniosek wraz z kompletem dokumentów, a pozostali zainteresowani nie kwestionują opisanych w nim okoliczności i nie zgłaszają wniosków dowodowych. Sąd, analizując akta, dochodzi do wniosku, że nie ma spornych faktów wymagających przeprowadzenia postępowania dowodowego z udziałem stron. Powołując się na art. 610[4] KPC, rozpoznaje sprawę na posiedzeniu niejawnym i wydaje orzeczenie bez wyznaczania terminu rozprawy. Gdyby jednak inny uczestnik zaprzeczył twierdzeniom wniosku i zgłosił własne dowody, sąd najprawdopodobniej wyznaczyłby rozprawę, aby wyjaśnić rozbieżności.
Częste nieporozumienia
Najczęstszym błędem jest przekonanie, że brak rozprawy oznacza pozbawienie uczestnika prawa do obrony lub "potraktowanie sprawy po macoszemu". Tak nie jest - rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym to przewidziany ustawą tryb, a uczestnik może przedstawiać swoje stanowisko i dowody na piśmie. Drugie nieporozumienie polega na sądzeniu, że wniosek strony o wyznaczenie rozprawy jest dla sądu wiążący; art. 610[4] KPC pozostawia tę decyzję sądowi, choć argumenty uczestnika mogą na nią wpłynąć. Trzecim błędem jest utożsamianie posiedzenia niejawnego z brakiem możliwości zaskarżenia rozstrzygnięcia - środki zaskarżenia przysługują na zasadach ogólnych. W indywidualnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem, który oceni, czy i jak zabiegać o wyznaczenie rozprawy.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.