Co dokładnie stanowi przepis
Art. 4(1) KPC formułuje ogólną zasadę, zgodnie z którą stronom i uczestnikom postępowania nie wolno czynić z uprawnień przewidzianych w przepisach postępowania użytku niezgodnego z celem, dla którego uprawnienia te zostały ustanowione. Ustawodawca nazywa takie zachowanie wprost nadużyciem prawa procesowego. Przepis nie odbiera nikomu żadnego uprawnienia procesowego ani nie tworzy nowych obowiązków - określa jedynie granice, w jakich z istniejących uprawnień można korzystać. Kluczowe jest tu kryterium celowościowe: każde uprawnienie procesowe, jak wniosek, zażalenie, wniosek o wyłączenie sędziego czy wniosek dowodowy, ma swoją funkcję w postępowaniu, a korzystanie z niego wbrew tej funkcji jest sprzeczne z ustawą. Art. 4(1) KPC pełni więc rolę klauzuli generalnej, która pozwala ocenić zachowanie uczestnika postępowania nie tylko formalnie, lecz także z punktu widzenia jego rzeczywistego zamiaru.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Przepis znajduje zastosowanie w każdym postępowaniu cywilnym i dotyczy zarówno stron procesu, jak i uczestników postępowania nieprocesowego. Aktualizuje się wtedy, gdy określone uprawnienie procesowe formalnie przysługuje danej osobie, ale sposób jego wykorzystania nie służy realizacji celu, jakiemu miało służyć - najczęściej zmierza do przewlekania postępowania, utrudniania czynności sądu albo szykanowania przeciwnika. Ocena, czy doszło do nadużycia, należy do sądu i wymaga uwzględnienia całokształtu okoliczności sprawy, w tym powtarzalności i charakteru składanych pism. Sama okoliczność, że strona korzysta z wielu środków procesowych albo że jej wnioski okazują się nieskuteczne, nie oznacza jeszcze nadużycia. Art. 4(1) KPC nie działa więc automatycznie, lecz wymaga wykazania rozbieżności między celem uprawnienia a rzeczywistym sposobem jego wykorzystania.
Przykład
Pozwany w sprawie o zapłatę, po każdym wyznaczeniu terminu rozprawy, składa kolejny wniosek o wyłączenie tego samego sędziego, powołując te same, wcześniej ocenione już okoliczności. Wnioski nie zawierają nowych argumentów, a ich jedynym skutkiem jest odraczanie rozpoznania sprawy o kolejne miesiące. W takiej sytuacji sąd może uznać, że uprawnienie do żądania wyłączenia sędziego, którego celem jest zapewnienie bezstronności, zostało wykorzystane wyłącznie w celu opóźnienia rozstrzygnięcia. Takie działanie mieści się w pojęciu nadużycia prawa procesowego z art. 4(1) KPC.
Częste nieporozumienia
Pierwszym błędem jest przekonanie, że art. 4(1) KPC pozwala sądowi odmówić stronie prawa do obrony lub z góry ignorować jej pisma - przepis nie znosi uprawnień procesowych, a jedynie wyznacza granice ich wykonywania. Drugim nieporozumieniem jest utożsamianie nadużycia z aktywnością procesową: intensywne korzystanie ze środków prawnych jest dopuszczalne, dopóki służy obronie własnych praw. Bywa też mylnie przyjmowane, że sam art. 4(1) KPC określa sankcje za nadużycie - określa on zakaz, natomiast konsekwencje wynikają z innych przepisów Kodeksu postępowania cywilnego. Wreszcie nie jest nadużyciem korzystanie z uprawnienia, które okazało się nietrafne merytorycznie, jeżeli strona działała w celu obrony swojego stanowiska. W sprawie indywidualnej warto skonsultować się z prawnikiem, który oceni okoliczności konkretnego postępowania.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.