Co dokładnie stanowi przepis
Art. 276(1) KPC wprowadza szczególny tryb reakcji sądu na uchybienia obowiązkom świadka, gdy osobą, która ich się dopuściła, jest żołnierz w czynnej służbie wojskowej. Zasadą wynikającą z art. 274 i art. 276 KPC jest to, że świadek, który bez usprawiedliwienia nie stawi się na wezwanie, bezpodstawnie odmówi zeznań, złożenia przyrzeczenia albo w inny sposób uchybi swoim obowiązkom procesowym, może zostać ukarany grzywną. Omawiany przepis modyfikuje tę zasadę: wobec żołnierza sąd nie nakłada grzywny, lecz kieruje do dowódcy jednostki wojskowej, w której żołnierz pełni służbę, wniosek o pociągnięcie go do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Sankcja finansowa zostaje więc zastąpiona sankcją o charakterze służbowym, wymierzaną w ramach wojskowego systemu dyscyplinarnego. Przepis wyraźnie wyłącza z tego rozwiązania żołnierzy pełniących terytorialną służbę wojskową dyspozycyjnie.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Dla zastosowania art. 276(1) KPC muszą wystąpić łącznie dwie przesłanki. Po pierwsze, świadek musi w chwili uchybienia pozostawać w czynnej służbie wojskowej, z wyłączeniem terytorialnej służby wojskowej pełnionej dyspozycyjnie - w tym ostatnim przypadku stosuje się zasady ogólne, czyli grzywnę. Po drugie, musi dojść do uchybienia obowiązkom opisanym w art. 274 i art. 276 KPC, a więc do niestawiennictwa bez usprawiedliwienia, bezzasadnej odmowy zeznań lub przyrzeczenia albo oddalenia się z miejsca czynności bez zezwolenia sądu. Przepis nie tworzy nowych obowiązków świadka - jedynie zmienia sposób ich egzekwowania. Sąd nie ocenia przy tym, jaka kara dyscyplinarna jest właściwa; decyzję w tym zakresie podejmuje dowódca jednostki wojskowej.
Przykład
Sąd rejonowy wzywa na rozprawę w sprawie o zapłatę świadka, który jest żołnierzem zawodowym pełniącym czynną służbę wojskową. Świadek nie stawia się na dwa kolejne terminy i nie przedstawia żadnego usprawiedliwienia, przez co rozprawa musi zostać odroczona. W takiej sytuacji sąd nie wydaje postanowienia o ukaraniu go grzywną, lecz kieruje pismo do dowódcy jednostki, w której świadek pełni służbę, wnosząc o pociągnięcie go do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Dowódca prowadzi następnie postępowanie według przepisów wojskowych i to on decyduje o ewentualnej karze dyscyplinarnej.
Częste nieporozumienia
Pierwszym błędem jest przekonanie, że żołnierz jest zwolniony z obowiązku stawiennictwa lub zeznawania - art. 276(1) KPC niczego takiego nie stanowi, obowiązki świadka pozostają identyczne. Drugim nieporozumieniem jest traktowanie wniosku sądu jako kary samej w sobie; jest to jedynie inicjatywa, a rozstrzygnięcie należy do dowódcy. Trzecim błędem jest rozciąganie przepisu na wszystkich żołnierzy, podczas gdy dotyczy on wyłącznie czynnej służby wojskowej, z wyraźnym wyłączeniem terytorialnej służby wojskowej pełnionej dyspozycyjnie. Warto też pamiętać, że przepis nie wyłącza innych środków przymusu przewidzianych w Kodeksie postępowania cywilnego, jeżeli znajdują one zastosowanie. W indywidualnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem, ponieważ ocena statusu służbowego świadka i skutków uchybienia wymaga analizy konkretnych okoliczności.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.