Co stanowi przepis
Art. 183(10) KPC porządkuje kwestię czasu, jaki sąd przeznacza na przeprowadzenie mediacji w toku postępowania cywilnego. Zgodnie z § 1, kierując strony do mediacji, sąd wyznacza czas jej trwania na okres do trzech miesięcy. Termin ten nie jest jednak sztywny: na zgodny wniosek stron lub z innych ważnych powodów może zostać przedłużony, pod warunkiem że przedłużenie będzie sprzyjać ugodowemu załatwieniu sprawy. Przepis zawiera także istotną regułę porządkową - czasu trwania mediacji nie wlicza się do czasu trwania postępowania sądowego. Paragraf 2 wskazuje z kolei, że przewodniczący wyznacza rozprawę po upływie terminu mediacji, a przed jego upływem wtedy, gdy choćby jedna ze stron oświadczy, że nie wyraża zgody na mediację.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Norma z art. 183(10) KPC dotyczy mediacji prowadzonej na podstawie postanowienia sądu, a więc sytuacji, w której sprawa już zawisła przed sądem i została skierowana do mediatora. Znajduje ona zastosowanie od chwili wydania postanowienia kierującego strony do mediacji i wyznacza ramy czasowe pracy mediatora. Przesłanką przedłużenia terminu jest albo zgodny wniosek obu stron, albo inne ważne powody, przy czym w każdym wypadku musi istnieć perspektywa ugodowego zakończenia sporu. Przepis działa również wtedy, gdy mediacja kończy się wcześniej - brak zgody choćby jednej strony pozwala przewodniczącemu niezwłocznie wyznaczyć rozprawę, bez oczekiwania na upływ wyznaczonego okresu.
Przykład
W sprawie o zapłatę wynagrodzenia z umowy o dzieło sąd na pierwszym posiedzeniu kieruje strony do mediacji i wyznacza jej czas na dwa miesiące. Po sześciu tygodniach mediator informuje sąd, że strony zbliżyły się do porozumienia co do wysokości kwoty, lecz potrzebują dodatkowego czasu na uzgodnienie harmonogramu spłat. Strony składają zgodny wniosek o przedłużenie terminu o miesiąc, a sąd go uwzględnia, uznając, że sprzyja to ugodowemu zakończeniu sporu. Gdyby natomiast pozwany od razu po doręczeniu postanowienia oświadczył, że nie zgadza się na mediację, przewodniczący wyznaczyłby rozprawę jeszcze przed upływem dwóch miesięcy.
Częste nieporozumienia
Pierwszym błędem jest przekonanie, że trzy miesiące to termin maksymalny i nieprzekraczalny - przepis wyraźnie dopuszcza jego przedłużenie. Drugim nieporozumieniem jest odczytywanie reguły o niewliczaniu czasu mediacji do czasu trwania postępowania jako wpływającej na bieg terminów procesowych stron; jest to przede wszystkim reguła statystyczno-organizacyjna dotycząca oceny sprawności postępowania. Trzeci błąd polega na przyjmowaniu, że skierowanie do mediacji zmusza strony do udziału w niej - oświadczenie o braku zgody kończy ten etap i otwiera drogę do rozprawy. Bywa też mylnie zakładane, że upływ terminu z art. 183(10) KPC automatycznie zamyka możliwość zawarcia ugody, podczas gdy strony mogą porozumieć się także później, również przed samym sądem.
W indywidualnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem, który oceni sytuację procesową i celowość udziału w mediacji.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.