Co stanowi przepis
Art. 164 KPC wskazuje moment, w którym rozpoczyna się bieg terminu sądowego, czyli terminu wyznaczonego przez sąd lub przewodniczącego. Zgodnie z tym przepisem termin taki zaczyna biec od ogłoszenia postanowienia lub zarządzenia, w którym został wyznaczony. Wyjątek dotyczy sytuacji, w których kodeks przewiduje doręczenie danego orzeczenia lub zarządzenia z urzędu - wtedy bieg terminu liczy się od dnia jego doręczenia stronie lub uczestnikowi. Przepis wprowadza więc dwa różne punkty startowe i uzależnia je od tego, czy stronę informuje się ustnie na posiedzeniu, czy pisemnie, przez doręczenie. Sama definicja zawarta w nawiasie porządkuje przy tym pojęcie terminu sądowego i odróżnia go od terminów ustawowych, których długość i początek wynikają wprost z przepisów.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Art. 164 KPC stosuje się wtedy, gdy sąd lub przewodniczący sam wyznacza stronie czas na dokonanie określonej czynności, na przykład na uzupełnienie braków, złożenie pisma przygotowawczego, wypowiedzenie się co do twierdzeń przeciwnika czy przedstawienie dokumentów. Przepis nie dotyczy terminów, których długość określa ustawa, takich jak termin do wniesienia środka zaskarżenia. Kluczowe znaczenie ma to, czy strona była obecna przy ogłoszeniu postanowienia lub zarządzenia, czy też otrzymała je na piśmie w trybie doręczenia z urzędu. Prawidłowe ustalenie początku biegu terminu przekłada się bezpośrednio na ocenę, czy czynność została dokonana w czasie, czy z uchybieniem terminu, a więc bezskutecznie.
Przykład
Na rozprawie sąd ogłasza zarządzenie zobowiązujące powoda obecnego na sali do złożenia pisma z ustosunkowaniem się do odpowiedzi na pozew w terminie czternastu dni. W takiej sytuacji termin biegnie od dnia ogłoszenia zarządzenia na rozprawie, a nie od chwili, w której powód ewentualnie otrzyma protokół lub odpis zarządzenia. Gdyby jednak to samo zobowiązanie zostało nałożone na posiedzeniu niejawnym, a kodeks przewidywałby doręczenie zarządzenia z urzędu, czternaście dni liczono by dopiero od dnia odbioru przesyłki z sądu. Różnica bywa istotna, ponieważ między ogłoszeniem a doręczeniem może upłynąć kilka lub kilkanaście dni.
Częste nieporozumienia
Najczęstszym błędem jest przekonanie, że każdy termin zaczyna biec dopiero od otrzymania pisma z sądu - art. 164 KPC pokazuje, że przy ogłoszeniu na posiedzeniu doręczenie nie jest potrzebne. Drugim nieporozumieniem jest mylenie terminu sądowego z ustawowym, mimo że tylko ten pierwszy może być przez sąd przedłużony lub skrócony. Zdarza się też błędne liczenie terminu od dnia ogłoszenia zamiast od dnia następnego, co wynika z odrębnych reguł obliczania terminów. Nieobecność strony na posiedzeniu, o którym była prawidłowo zawiadomiona, zwykle nie przesuwa początku biegu terminu. W sprawie indywidualnej, zwłaszcza gdy termin może być uchybiony, warto skonsultować się z prawnikiem.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.