Co dokładnie stanowi przepis
Art. 1190 KPC porządkuje konsekwencje bezczynności stron w postępowaniu przed sądem polubownym (arbitrażowym). Zgodnie z § 1, jeżeli powód nie wniesie pozwu w sposób i w terminie wynikającym z art. 1188 KPC, sąd polubowny umarza postępowanie - brak inicjatywy tej strony, która żąda rozstrzygnięcia, oznacza po prostu zakończenie sprawy. Paragraf 2 rozstrzyga sytuację odwrotną: milczenie pozwanego nie blokuje sprawy, ponieważ sąd polubowny prowadzi postępowanie dalej, a jednocześnie ustawodawca wyraźnie zastrzega, że braku odpowiedzi na pozew nie wolno traktować jako przyznania faktów opisanych w pozwie. Paragraf 3 pozwala kontynuować postępowanie i wydać wyrok na podstawie zebranego materiału dowodowego, gdy strona nie stawi się na rozprawę albo nie przedłoży dokumentów, do których była zobowiązana. Paragraf 4 wprowadza wentyl bezpieczeństwa: reguł z § 1-3 nie stosuje się, jeżeli strona usprawiedliwi swoją bezczynność lub niestawiennictwo, chyba że same strony umówiły się inaczej.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Przepis dotyczy wyłącznie postępowań toczących się przed sądem polubownym na podstawie zapisu na sąd polubowny, a nie postępowań przed sądem państwowym. Uruchamia się w trzech typowych momentach: po wszczęciu arbitrażu, gdy powód mimo obowiązku nie składa pozwu; po doręczeniu pozwu, gdy pozwany nie reaguje; oraz na etapie rozprawy i postępowania dowodowego, gdy strona nie przychodzi lub nie dostarcza dokumentów. Zastosowanie art. 1190 KPC jest ściśle powiązane z art. 1188 KPC, który wyznacza sposób i termin wymiany pism. Istotne jest też, że przepis ma charakter w dużej mierze dyspozytywny - strony mogą w umowie lub regulaminie stałego sądu polubownego ustalić inne rozwiązania, zwłaszcza co do skutków usprawiedliwionej bezczynności.
Przykład
Dwie spółki budowlane zapisały w umowie klauzulę arbitrażową. Wykonawca wszczyna arbitraż o zapłatę wynagrodzenia, ale w wyznaczonym terminie nie składa pozwu - sąd polubowny, stosując art. 1190 § 1 KPC, umarza postępowanie. W innym wariancie pozew zostaje złożony, a inwestor nie odpowiada na niego w ogóle; sąd polubowny prowadzi sprawę dalej, jednak nie może uznać za udowodnione tego, że roboty wykonano prawidłowo, tylko dlatego, że inwestor milczy. Gdy inwestor dodatkowo nie stawi się na rozprawę i nie przedłoży dziennika budowy, sąd polubowny może wydać wyrok w oparciu o dokumenty i zeznania, które faktycznie zgromadził.
Częste nieporozumienia
Najczęstszym błędem jest przekonanie, że milczenie pozwanego w arbitrażu działa jak swoiste uznanie roszczenia - art. 1190 § 2 KPC wprost temu przeczy, a ciężar wykazania faktów nadal spoczywa na powodzie. Drugim nieporozumieniem jest traktowanie umorzenia z § 1 jako merytorycznego przesądzenia sprawy, podczas gdy jest to decyzja o charakterze formalnym. Mylne bywa też założenie, że każda nieobecność automatycznie prowadzi do wyroku zaocznego - sąd polubowny orzeka na podstawie zebranego materiału, a usprawiedliwienie z § 4 może wstrzymać niekorzystne skutki. Wreszcie strony często zapominają, że własne ustalenia umowne mogą modyfikować te reguły. W sprawie indywidualnej warto skonsultować się z prawnikiem.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.