Co stanowi przepis
Art. 1173 KPC formułuje wskazówki, którymi ma się kierować sąd państwowy, gdy to on - a nie same strony - powołuje arbitra w postępowaniu przed sądem polubownym. Zgodnie z § 1 sąd bierze pod uwagę przede wszystkim kwalifikacje, jakie arbiter powinien posiadać stosownie do porozumienia stron, a więc respektuje wymagania uzgodnione w zapisie na sąd polubowny lub w odrębnej umowie (na przykład wykształcenie prawnicze, znajomość określonej branży, biegłość w danym języku). Poza tym sąd uwzględnia inne okoliczności, które mają zapewnić, że powołana zostanie osoba niezależna i bezstronna, czyli wolna od powiązań z którąkolwiek ze stron i od interesu w rozstrzygnięciu. Paragraf 2 dodaje szczególną dyrektywę dla sporów o charakterze międzynarodowym: powołując jedynego arbitra albo arbitra przewodniczącego w sporze między stronami mającymi miejsce zamieszkania lub siedzibę w różnych państwach, sąd powinien rozważyć powołanie osoby niezwiązanej z żadnym z tych państw. Przepis nie tworzy sztywnego nakazu, lecz nakłada obowiązek rozważenia takiej neutralnej kandydatury.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Art. 1173 KPC działa dopiero wtedy, gdy sąd państwowy zostaje włączony w proces tworzenia składu sądu polubownego. Dzieje się tak wówczas, gdy strona nie powoła arbitra w terminie, gdy powołani arbitrzy nie mogą uzgodnić osoby przewodniczącego albo gdy uzgodniony tryb powoływania zawodzi z innych przyczyn. Przepis nie reguluje samodzielnie przesłanek zwrócenia się do sądu, lecz określa, czym sąd ma się kierować, gdy już podejmuje decyzję o powołaniu. Znaczenie ma tu treść umowy stron: jeżeli przewidziano konkretne wymagania wobec arbitra, sąd powinien je uszanować, o ile ich spełnienie jest w praktyce możliwe. Dyrektywa z § 2 wchodzi w grę tylko w sporach z elementem transgranicznym i tylko przy powoływaniu arbitra jedynego lub przewodniczącego składu.
Przykład
Polska spółka i kontrahent z Niemiec zawarli umowę z zapisem na sąd polubowny, przewidującym trzyosobowy skład oraz wymóg, by przewodniczący znał język angielski i miał doświadczenie w sporach budowlanych. Arbitrzy powołani przez strony nie potrafią uzgodnić osoby przewodniczącego, więc jedna ze stron zwraca się do sądu. Sąd, stosując art. 1173 KPC, poszukuje kandydata spełniającego uzgodnione kryteria językowe i branżowe, sprawdzając zarazem, czy nie doradzał on wcześniej żadnej ze stron. Rozważa również powołanie arbitra, który nie jest związany ani z Polską, ani z Niemcami, aby wzmocnić wrażenie neutralności składu.
Częste nieporozumienia
Błędem jest przekonanie, że sąd może dowolnie pominąć wymagania ustalone przez strony - kwalifikacje umowne są dla sądu punktem wyjścia. Równie mylne jest twierdzenie, że w sporze międzynarodowym sąd zawsze musi powołać arbitra z państwa trzeciego; przepis nakazuje jedynie rozważenie takiej potrzeby. Nie należy też utożsamiać niezależności z brakiem jakiejkolwiek znajomości branży - chodzi o brak powiązań rodzących wątpliwości co do bezstronności. W indywidualnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.