Co stanowi przepis
Art. 1156 KPC wyznacza granice jurysdykcji krajowej sądów polskich w sprawach związanych z sądownictwem polubownym (arbitrażem), czyli w sprawach uregulowanych w Części piątej Kodeksu postępowania cywilnego. Zasadą wyrażoną w zdaniu pierwszym jest powiązanie jurysdykcji z miejscem postępowania przed sądem polubownym: jeżeli miejsce arbitrażu znajduje się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, sądom polskim przysługuje jurysdykcja krajowa w tych sprawach. Zdanie drugie rozszerza tę zasadę i przewiduje, że jurysdykcja krajowa przysługuje sądom polskim także wtedy, gdy przepisy tej części Kodeksu przewidują określone czynności sądu w związku z postępowaniem arbitrażowym, którego miejsce znajduje się poza granicami Polski albo w ogóle nie zostało oznaczone. Przepis posługuje się zatem podwójnym kryterium: podstawowym, terytorialnym, oraz uzupełniającym, opartym na tym, czy ustawa w danym wypadku przewiduje działanie sądu państwowego. Norma ta ma charakter kompetencyjny - rozstrzyga, czy sprawą może w ogóle zajmować się sąd polski, a nie który konkretnie sąd jest właściwy miejscowo lub rzeczowo.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Art. 1156 KPC stosuje się we wszystkich sprawach objętych przepisami o sądzie polubownym, a więc między innymi tam, gdzie ustawa przewiduje udział sądu państwowego wspierający lub kontrolny wobec arbitrażu. Chodzi o sytuacje, w których strona lub sąd polubowny zwraca się do sądu powszechnego w związku z toczącym się albo planowanym postępowaniem arbitrażowym. Pierwszym krokiem jest ustalenie miejsca postępowania przed sądem polubownym, które strony zwykle wskazują w zapisie na sąd polubowny albo w regulaminie wybranej instytucji arbitrażowej. Jeżeli miejsce to leży w Polsce, jurysdykcja sądów polskich wynika wprost ze zdania pierwszego. Jeżeli natomiast miejsce arbitrażu jest zagraniczne albo nie zostało w ogóle określone, jurysdykcja istnieje tylko w tym zakresie, w jakim przepisy Części piątej przewidują czynności sądu.
Przykład
Dwie spółki zawarły umowę z klauzulą arbitrażową, w której jako miejsce postępowania wskazały Warszawę. W toku sporu jedna ze stron chce zwrócić się do sądu państwowego w sprawie wynikającej z przepisów o sądzie polubownym. Ponieważ miejsce arbitrażu znajduje się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z art. 1156 zdanie pierwsze KPC sądom polskim przysługuje jurysdykcja krajowa. Gdyby strony wskazały jako miejsce arbitrażu inne państwo albo nie określiły go wcale, jurysdykcja sądu polskiego istniałaby tylko wtedy, gdy przepisy Części piątej Kodeksu wyraźnie przewidują w takiej sytuacji czynność sądu.
Częste nieporozumienia
Najczęstszym błędem jest utożsamianie miejsca postępowania arbitrażowego z miejscem, w którym faktycznie odbywają się posiedzenia czy narady arbitrów - miejsce arbitrażu to kategoria prawna wskazana przez strony lub ustalona w postępowaniu, a nie wyłącznie kwestia geografii spotkań. Drugim nieporozumieniem jest przekonanie, że art. 1156 KPC przesądza także o właściwości konkretnego sądu; przepis dotyczy wyłącznie jurysdykcji krajowej, a właściwość regulują odrębne przepisy. Mylące bywa również założenie, że zagraniczne miejsce arbitrażu całkowicie wyłącza kompetencję sądów polskich - zdanie drugie wyraźnie temu przeczy w zakresie czynności przewidzianych ustawą. Wreszcie sam fakt, że strony są polskimi przedsiębiorcami, nie tworzy automatycznie jurysdykcji w rozumieniu tego przepisu. W indywidualnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem, ponieważ ocena zależy od treści zapisu na sąd polubowny i okoliczności konkretnego postępowania.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.