Co stanowi przepis
Art. 1106(3) KPC wskazuje, w jakich sytuacjach polskie sądy mogą rozpoznawać sprawy z zakresu stosunków między rodzicami a dziećmi, czyli kiedy istnieje tzw. jurysdykcja krajowa. Zgodnie z § 1 wystarczy spełnienie jednej z dwóch przesłanek: dziecko, którego sprawa dotyczy, ma miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej albo wnioskodawca i dziecko są obywatelami polskimi. Obie podstawy są równorzędne, a przepis posługuje się spójnikiem "lub", co oznacza, że nie trzeba wykazywać ich łącznie. Paragraf 2 dodaje odrębną podstawę jurysdykcji dla spraw dotyczących władzy rodzicielskiej lub kontaktów, o których mowa w art. 569(1) § 1(1) KPC, jeżeli uczestnicy wyrazili na to zgodę albo uznali jurysdykcję sądu polskiego w toku postępowania o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką, prowadzonego na podstawie konwencji haskiej z 1980 r.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Przepis nabiera znaczenia wtedy, gdy sprawa ma element międzynarodowy: jedno z rodziców lub dziecko mieszka za granicą, dziecko ma podwójne obywatelstwo albo rodzina niedawno zmieniła kraj pobytu. Sąd bada istnienie jurysdykcji z urzędu, na każdym etapie postępowania, ponieważ jej brak stanowi przeszkodę do merytorycznego rozpoznania sprawy. Kluczowe pojęcie miejsca zwykłego pobytu odnosi się do faktycznego centrum życiowego dziecka, a nie do formalnego zameldowania. Trzeba też pamiętać, że art. 1106(3) KPC stosuje się dopiero wtedy, gdy dana sprawa nie jest objęta przepisami prawa Unii Europejskiej ani wiążącymi Polskę umowami międzynarodowymi, które mają pierwszeństwo.
Przykład
Matka i dziecko są obywatelami polskimi, ale od dwóch lat mieszkają w innym państwie, gdzie dziecko chodzi do szkoły. Matka składa w Polsce wniosek dotyczący sprawy z zakresu stosunków między nią a dzieckiem. Choć dziecko nie ma już w Polsce miejsca zwykłego pobytu, przesłanka z § 1 pkt 2 może być spełniona, ponieważ zarówno wnioskodawczyni, jak i dziecko posiadają obywatelstwo polskie. Sąd i tak w pierwszej kolejności sprawdzi, czy sprawa nie podlega regulacjom unijnym lub konwencyjnym, które wyprzedzają przepisy kodeksu.
Częste nieporozumienia
Najczęstszy błąd to przekonanie, że samo obywatelstwo polskie jednego rodzica wystarcza do prowadzenia sprawy w Polsce - przepis wymaga obywatelstwa polskiego zarówno wnioskodawcy, jak i dziecka. Drugim nieporozumieniem jest utożsamianie miejsca zwykłego pobytu z adresem zameldowania, podczas gdy liczy się rzeczywisty ośrodek życia dziecka. Bywa też mylone ustalenie jurysdykcji z ustaleniem prawa właściwego - to dwie odrębne kwestie. Wreszcie zgoda uczestników z § 2 nie jest dowolną umową o sąd, lecz odnosi się do ściśle wskazanych spraw powiązanych z postępowaniem konwencyjnym. W sprawie indywidualnej, zwłaszcza z elementem transgranicznym, warto skonsultować się z prawnikiem.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.