Co dokładnie stanowi przepis
Art. 1056 KPC reguluje techniczną stronę wykonania aresztu, który w postępowaniu egzekucyjnym stanowi zamianę wcześniej wymierzonej grzywny. Paragraf 1 przesądza, że areszt wykonuje się przez osadzenie dłużnika w pomieszczeniu przeznaczonym specjalnie na ten cel, przy czym musi on przebywać oddzielnie od osób pozbawionych wolności w trybie postępowania karnego oraz administracyjnego. Przepis nakazuje ponadto, aby dłużnik w miarę możliwości był w czasie aresztu zatrudniony zarobkowo, w granicach swojej zdolności do pracy, a z uzyskanego zarobku pokrywa się przede wszystkim koszty wykonania aresztu. Paragraf 2 wskazuje, że polecenie osadzenia sąd kieruje do komornika miejsca pobytu dłużnika, a gdy dłużnik przebywa poza okręgiem sądu, który wymierzył grzywnę z zamianą na areszt, sąd może zwrócić się o wykonanie aresztu do sądu rejonowego właściwego dla miejsca pobytu dłużnika. Paragraf 3 rozstrzyga kwestię kosztów: pokrywa się je z zarobków dłużnika, jednak wierzyciel ma obowiązek złożyć z góry komornikowi sumę potrzebną na sprowadzenie dłużnika do miejsca osadzenia oraz na jego wyżywienie przez czas trwania przymusu.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Art. 1056 KPC wchodzi w grę dopiero na etapie faktycznego wykonania aresztu, a więc wtedy, gdy wcześniej doszło do wymierzenia grzywny i jej zamiany na areszt w ramach przymusowego egzekwowania określonego zachowania dłużnika. Nie jest to zatem przepis, na podstawie którego sąd orzeka o samym areszcie, lecz norma porządkująca sposób realizacji już podjętego rozstrzygnięcia. Znajduje zastosowanie także wtedy, gdy pojawia się problem właściwości miejscowej, ponieważ dłużnik przebywa w innym okręgu niż sąd, który zastosował zamianę grzywny. Wreszcie przepis aktualizuje się przy rozliczaniu kosztów - zarówno tych finansowanych z zarobku dłużnika, jak i zaliczki obciążającej wierzyciela. Wyjątek dotyczy wierzyciela korzystającego ze zwolnienia od kosztów sądowych, który zaliczki nie składa.
Przykład
Sąd nałożył na dłużnika grzywnę za uporczywe niewykonywanie obowiązku wynikającego z tytułu wykonawczego, a wobec jej nieuiszczenia zamienił ją na areszt. Okazało się, że dłużnik od dłuższego czasu mieszka w innym mieście, poza okręgiem tego sądu, więc sąd zwrócił się o wykonanie aresztu do sądu rejonowego właściwego dla miejsca jego pobytu. Polecenie osadzenia trafiło do komornika działającego w miejscu pobytu dłużnika, a wierzyciel, który nie był zwolniony od kosztów sądowych, wpłacił z góry sumę na sprowadzenie dłużnika oraz jego wyżywienie. W areszcie dłużnik został skierowany do pracy odpowiadającej jego możliwościom, a z uzyskanego zarobku w pierwszej kolejności pokrywano koszty wykonania aresztu.
Częste nieporozumienia
Najczęstszy błąd polega na traktowaniu aresztu z art. 1056 KPC jako kary kryminalnej - to środek przymusu w postępowaniu cywilnym, stąd wymóg oddzielenia dłużnika od osób pozbawionych wolności w trybie karnym i administracyjnym. Mylące bywa też przekonanie, że koszty aresztu zawsze obciążają wyłącznie dłużnika: wierzyciel musi wyłożyć zaliczkę, choć zasadniczo koszty pokrywa się z zarobków dłużnika. Nieporozumieniem jest również założenie, że zatrudnienie dłużnika jest bezwzględne - przepis mówi o zatrudnieniu według możności i w granicach jego zdolności. W indywidualnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.