Co stanowi przepis
Art. 1007 KPC dotyczy egzekucji z nieruchomości prowadzonej przez zarząd, a ściślej sytuacji, w której przedmiotem tego zarządu nie jest cała nieruchomość, lecz jedynie ułamkowy udział w niej należący do dłużnika. Przepis stanowi, że w takim wypadku zarządca działa wyłącznie w granicach uprawnień, jakie przysługują dłużnikowi jako współwłaścicielowi. Oznacza to, że zarządca nie wchodzi w prawa pozostałych współwłaścicieli i nie może samodzielnie decydować o całej nieruchomości. Jego kompetencje są niejako "odbiciem" pozycji prawnej dłużnika: nie mogą być ani szersze, ani mocniejsze od tego, co sam dłużnik mógłby uczynić w ramach współwłasności. Norma ta pełni funkcję ochronną wobec osób trzecich, które nie są stronami postępowania egzekucyjnego, a jednocześnie wyznacza zarządcy jasną granicę działania.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Przepis znajduje zastosowanie wtedy, gdy egzekucja skierowana jest do udziału dłużnika we współwłasności nieruchomości i sąd albo komornik ustanawia zarząd nad tym udziałem. Warunkiem jest istnienie współwłasności w częściach ułamkowych, a więc sytuacji, w której nieruchomość ma kilku właścicieli, a jeden z nich jest dłużnikiem w postępowaniu egzekucyjnym. Art. 1007 KPC ma znaczenie przy ocenie ważności i skuteczności czynności podejmowanych przez zarządcę wobec pozostałych współwłaścicieli oraz najemców czy dzierżawców. Nie ma natomiast zastosowania, gdy dłużnik jest jedynym właścicielem nieruchomości, ponieważ wtedy zakres zarządu wyznaczają ogólne przepisy o zarządzie w toku egzekucji.
Przykład
Trzy osoby są współwłaścicielami kamienicy, każda w udziale wynoszącym jedną trzecią. Wobec jednego ze współwłaścicieli prowadzona jest egzekucja i ustanowiono zarząd nad jego udziałem. Zarządca może wykonywać uprawnienia przypadające temu dłużnikowi, na przykład uczestniczyć w podejmowaniu decyzji dotyczących wspólnej nieruchomości i pobierać przypadającą na ten udział część pożytków, lecz nie może samodzielnie wypowiedzieć umowy najmu lokalu wynajmowanego przez wszystkich współwłaścicieli ani zdecydować o remoncie całego budynku wbrew pozostałym. Jeżeli dana czynność wymaga zgody większości albo wszystkich współwłaścicieli, zarządca musi ją uzyskać dokładnie tak samo, jak musiałby to zrobić dłużnik.
Częste nieporozumienia
Najczęstszym błędem jest założenie, że ustanowienie zarządu nad udziałem daje zarządcy władzę nad całą nieruchomością. Tak nie jest - art. 1007 KPC wyraźnie ogranicza jego działanie do zakresu uprawnień dłużnika. Drugim nieporozumieniem jest przekonanie pozostałych współwłaścicieli, że zarząd pozbawia ich wpływu na nieruchomość; w rzeczywistości zachowują oni swoje prawa w niezmienionym kształcie. Mylące bywa też utożsamianie zarządcy z właścicielem udziału - zarządca nie nabywa udziału, lecz jedynie wykonuje związane z nim uprawnienia w toku egzekucji. W sprawie indywidualnej, zwłaszcza gdy spór dotyczy zakresu czynności zarządcy, warto skonsultować się z prawnikiem.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.