Co stanowi przepis
Art. 931 KPC reguluje kwestię zarządu nieruchomością, która została zajęta w toku egzekucji. Zasadą wyrażoną w § 1 jest pozostawienie zajętej nieruchomości w zarządzie samego dłużnika, przy czym od tego momentu stosuje się do niego przepisy o zarządcy. Oznacza to, że dłużnik nie traci automatycznie faktycznego władztwa nad nieruchomością, ale jego pozycja zmienia się: działa on w granicach wyznaczonych przepisami o zarządzie, a nie jako swobodny właściciel. Paragraf 2 przewiduje, że jeżeli prawidłowe sprawowanie zarządu tego wymaga, sąd odejmie dłużnikowi zarząd i ustanowi innego zarządcę, a ta sama możliwość dotyczy zarządcy już ustanowionego. Paragraf 3 nakazuje sądowi oddalić wniosek o ustanowienie innego zarządcy, gdy zarząd wymaga kosztów, na których pokrycie nie wystarczają na razie dochody bieżące, a wnioskodawca nie złoży w ciągu tygodnia kwoty wyznaczonej przez sąd. Paragraf 4 chroni natomiast dłużnika, któremu odjęto zarząd, w zakresie pomieszczeń, z których korzystał w chwili zajęcia.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Przepis znajduje zastosowanie po dokonaniu zajęcia nieruchomości w egzekucji, czyli wtedy, gdy nieruchomość jest już objęta postępowaniem egzekucyjnym i musi być na bieżąco zarządzana. Chodzi o czynności zwykłego utrzymania: dbanie o stan techniczny, pobieranie czynszów, ponoszenie niezbędnych wydatków. Odjęcie zarządu dłużnikowi nie następuje automatycznie ani jako sankcja, lecz wtedy, gdy wymaga tego prawidłowe sprawowanie zarządu, na przykład przy zaniedbaniach lub braku rzetelnego rozliczania dochodów. Art. 931 § 3 KPC zabezpiecza z kolei sytuację, w której zarząd byłby kosztowny, a nieruchomość nie przynosi wystarczających dochodów bieżących - wtedy ciężar zaliczkowania kosztów spoczywa na wnioskodawcy.
Przykład
Wierzyciel doprowadził do zajęcia kamienicy dłużnika, w której znajduje się kilka wynajmowanych lokali. Początkowo zarząd sprawuje sam dłużnik, ale okazuje się, że nie prowadzi rozliczeń czynszów i nie usuwa awarii instalacji, przez co stan budynku się pogarsza. Wierzyciel składa wniosek o ustanowienie innego zarządcy, a sąd - uznając, że prawidłowy zarząd tego wymaga - odejmuje dłużnikowi zarząd. Ponieważ dłużnik w chwili zajęcia mieszkał w jednym z lokali, pomieszczenie to zostaje mu pozostawione, chyba że będzie utrudniał zarządcy wykonywanie obowiązków.
Częste nieporozumienia
Pierwszym błędem jest przekonanie, że zajęcie nieruchomości oznacza natychmiastową utratę możliwości korzystania z niej. Drugim - założenie, że wystarczy sam wniosek wierzyciela, aby zmienić zarządcę; sąd bada, czy wymaga tego prawidłowe sprawowanie zarządu. Trzecim nieporozumieniem jest pomijanie warunku z § 3, przez co wnioskodawca traci szansę na ustanowienie zarządcy wskutek niezłożenia w ciągu tygodnia wyznaczonej kwoty. Wreszcie odebranie dłużnikowi pomieszczeń nie jest regułą, lecz wyjątkiem uzależnionym od przeszkadzania zarządcy przez dłużnika lub domownika.
W indywidualnej sprawie dotyczącej zarządu zajętą nieruchomością warto skonsultować się z prawnikiem.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.