Co dokładnie stanowi przepis
Art. 538 KPC dotyczy treści postanowienia sądu stwierdzającego zgon określonej osoby. Zgodnie z § 1 sąd ma obowiązek ściśle oznaczyć w tym orzeczeniu chwilę śmierci, przy czym oznaczenie to musi odpowiadać wynikom przeprowadzonego postępowania, a więc temu, co wynika ze zgromadzonych dowodów. Nie chodzi zatem o dowolne przyjęcie jakiejkolwiek daty, lecz o ustalenie oparte na materiale sprawy. Paragraf 2 przewiduje rozwiązanie na wypadek, gdy dokładne ustalenie chwili śmierci okaże się niemożliwe - wówczas sąd przyjmuje chwilę najbardziej prawdopodobną. Przepis zapewnia więc, że postanowienie zawsze będzie wskazywało konkretny moment, nawet jeżeli dowody nie pozwalają na pełną precyzję.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Norma ta znajduje zastosowanie w postępowaniu nieprocesowym o stwierdzenie zgonu, czyli wtedy, gdy śmierć człowieka jest niewątpliwa, ale nie sporządzono aktu zgonu w zwykłym trybie. Sąd bada wówczas okoliczności zdarzenia: relacje świadków, dokumenty, opinie, informacje o okolicznościach, w jakich osoba znalazła się w sytuacji zagrażającej życiu. Na podstawie tych ustaleń określa moment śmierci możliwie precyzyjnie, wskazując datę, a jeżeli materiał na to pozwala - także godzinę. Dopiero gdy takie ścisłe ustalenie jest niewykonalne, sąd sięga po regułę z § 2 i przyjmuje moment najbardziej prawdopodobny w świetle zebranych dowodów.
Przykład zastosowania
Osoba wypłynęła łodzią na jezioro podczas gwałtownej burzy i nie wróciła; świadkowie widzieli wywrócenie łodzi około godziny osiemnastej, a ciała nie odnaleziono. W postępowaniu o stwierdzenie zgonu sąd ustala przebieg zdarzenia na podstawie zeznań świadków i dokumentacji służb ratowniczych. Ponieważ nie da się wskazać dokładnej minuty śmierci, sąd - stosując art. 538 § 2 KPC - przyjmuje chwilę najbardziej prawdopodobną, czyli moment odpowiadający wywróceniu się łodzi. Tak oznaczona chwila zostaje wpisana do postanowienia i staje się podstawą dalszych czynności, na przykład sporządzenia aktu zgonu.
Częste nieporozumienia
Pierwszym błędem jest przekonanie, że sąd może pominąć wskazanie chwili śmierci lub ograniczyć się do sformułowań ogólnikowych - przepis wymaga ścisłego oznaczenia. Drugim nieporozumieniem jest traktowanie reguły z § 2 jako swobodnego wyboru daty; chwila najbardziej prawdopodobna musi mieć oparcie w wynikach postępowania. Bywa też mylone stwierdzenie zgonu z uznaniem za zmarłego, które opiera się na innych przesłankach i innym sposobie oznaczania chwili śmierci. Wreszcie sama data ma realne znaczenie praktyczne, bo od niej zależy między innymi otwarcie spadku oraz krąg osób dziedziczących, dlatego jej ustalenie nie jest kwestią czysto formalną. W sprawie indywidualnej warto skonsultować się z prawnikiem, który oceni okoliczności i dostępne dowody.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.