Co stanowi przepis
Art. 371 Kodeksu postępowania cywilnego zawiera krótką, ale istotną normę organizacyjną: sąd pierwszej instancji przedstawia niezwłocznie akta sprawy sądowi drugiej instancji. Chodzi o fizyczne (lub w systemie teleinformatycznym, jeżeli sprawa jest prowadzona elektronicznie) przekazanie całości materiału sprawy sądowi, który ma rozpoznać apelację. Przepis nie przyznaje stronom żadnego nowego uprawnienia procesowego, lecz nakłada obowiązek na sam sąd. Słowo "niezwłocznie" oznacza, że czynność ma być dokonana bez zbędnej zwłoki, czyli tak szybko, jak to możliwe po zakończeniu czynności wstępnych związanych z apelacją. Celem regulacji jest zapewnienie sprawności postępowania odwoławczego i uniknięcie sytuacji, w której akta niepotrzebnie zalegają w sądzie, który sprawę już rozstrzygnął.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Przepis stosuje się na etapie przejścia sprawy z pierwszej instancji do instancji odwoławczej, po wniesieniu apelacji od wyroku. Zanim akta zostaną przekazane, sąd pierwszej instancji wykonuje czynności wstępne, w tym bada, czy apelacja została wniesiona w terminie, czy pochodzi od osoby uprawnionej i czy nie zawiera braków formalnych lub fiskalnych, a także doręcza jej odpis stronie przeciwnej. Dopiero gdy te czynności zostaną zakończone, aktualizuje się obowiązek z art. 371 KPC. Norma dotyczy wszystkich spraw cywilnych rozpoznawanych w trybie procesowym, a odpowiednio także innych postępowań, w których dopuszczalny jest środek odwoławczy rozpoznawany przez sąd wyższej instancji. Nie chodzi tu o ocenę zasadności apelacji, bo ta należy wyłącznie do sądu drugiej instancji.
Przykład
Pan Marek przegrał sprawę o zapłatę przed sądem rejonowym i w terminie wniósł apelację, opłacając ją prawidłowo. Sąd rejonowy sprawdza, czy apelacja spełnia wymogi formalne, doręcza jej odpis pozwanemu i odczekuje na ewentualną odpowiedź na apelację. Po wykonaniu tych czynności sekretariat kompletuje akta sprawy i przesyła je do sądu okręgowego jako sądu drugiej instancji. Od tego momentu wszelkie wnioski dotyczące dalszego biegu sprawy pan Marek kieruje już do sądu okręgowego, a nie do sądu rejonowego.
Częste nieporozumienia
Pierwszym błędem jest przekonanie, że apelację składa się bezpośrednio w sądzie drugiej instancji - w rzeczywistości wnosi się ją do sądu, który wydał zaskarżony wyrok, a to ten sąd przekazuje akta. Drugim nieporozumieniem jest oczekiwanie, że "niezwłocznie" oznacza kilka dni; termin ten nie jest ściśle określony liczbą dni i zależy od zakończenia czynności wstępnych. Trzecim błędem jest sądzenie, że strona może na podstawie art. 371 KPC zaskarżyć opieszałość sądu - służą temu odrębne instrumenty, jak skarga na przewlekłość postępowania. Warto też pamiętać, że samo przekazanie akt nie przesądza o dopuszczalności ani zasadności apelacji. W sprawie indywidualnej warto skonsultować się z prawnikiem, który oceni sytuację procesową i terminy.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.