Co stanowi przepis
Art. 186(1) KPC wprowadza szczególny, uproszczony mechanizm reakcji sądu na pisma, które formalnie nazwano pozwem, lecz w istocie pozwem nie są. Jeżeli z treści takiego pisma nie wynika żądanie rozstrzygnięcia sporu o charakterze sprawy cywilnej, przewodniczący zwraca je wnoszącemu bez podejmowania jakichkolwiek dalszych czynności procesowych. Oznacza to, że sąd nie wzywa do uzupełnienia braków formalnych, nie bada opłaty, nie doręcza pisma stronie przeciwnej ani nie wydaje rozbudowanego rozstrzygnięcia merytorycznego. Ustawodawca przewidział jednak wentyl bezpieczeństwa: gdy wyjątkowe okoliczności to uzasadniają, przewodniczący może mimo wszystko nadać pismu bieg. Celem regulacji jest ochrona sądów przed pismami, które nie zmierzają do rozstrzygnięcia realnego sporu cywilnego, a jedynie obciążają aparat wymiaru sprawiedliwości.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Zastosowanie art. 186(1) KPC wymaga łącznego spełnienia dwóch warunków. Po pierwsze, pismo musi zostać wniesione jako pozew, czyli osoba składająca je nadaje mu taką formę lub nazwę i kieruje do sądu cywilnego. Po drugie, z jego treści nie może wynikać żądanie rozstrzygnięcia sporu o charakterze sprawy cywilnej - a więc brak jest jakiegokolwiek dającego się odczytać roszczenia wobec oznaczonego przeciwnika, które sąd cywilny mógłby rozpoznać. Chodzi zatem o pisma zawierające wyłącznie skargi, opinie, oświadczenia światopoglądowe, wypowiedzi niezrozumiałe lub pozbawione elementów sporu. Ocena należy do przewodniczącego, który bierze pod uwagę rzeczywistą treść pisma, a nie jego nagłówek. Klauzula wyjątkowych okoliczności pozwala nadać bieg pismu wtedy, gdy mimo nieporadnej redakcji można dostrzec realną potrzebę ochrony prawnej.
Przykład
Do sądu rejonowego wpływa obszerne pismo zatytułowane "pozew", w którym autor opisuje swoje niezadowolenie z polityki lokalnych władz i sposobu funkcjonowania urzędów, nie wskazując żadnego przeciwnika ani żądania zapłaty, wydania rzeczy czy ustalenia prawa. Przewodniczący analizuje treść pisma i stwierdza, że nie da się z niego odczytać sporu cywilnego, który sąd mógłby rozstrzygnąć. Na podstawie art. 186(1) KPC zwraca pismo autorowi bez wzywania go do uzupełnienia braków i bez naliczania opłaty. Gdyby jednak z tego samego pisma dało się wywieść, że autor domaga się od konkretnej osoby odszkodowania, przepis nie znalazłby zastosowania, a sprawa toczyłaby się na zasadach ogólnych.
Częste nieporozumienia
Pierwszym błędem jest przekonanie, że zwrot pisma na podstawie art. 186(1) KPC to rozstrzygnięcie sprawy co do istoty - tak nie jest, gdyż sąd w ogóle nie ocenia zasadności ewentualnych roszczeń. Drugim jest utożsamianie tej instytucji ze zwrotem pozwu z powodu braków formalnych; tutaj nie wzywa się do ich usunięcia, bo problem nie leży w formie, lecz w braku sprawy cywilnej. Trzecim nieporozumieniem jest sądzenie, że nieudolna redakcja pisma zawsze prowadzi do zwrotu - jeżeli da się odczytać żądanie, przepis nie działa. Wreszcie warto pamiętać, że zwrot nie zamyka drogi do złożenia poprawnie sformułowanego pozwu w przyszłości. W sprawie indywidualnej warto skonsultować się z prawnikiem, który oceni, czy pismo rzeczywiście spełnia wymagania pozwu.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.