Co stanowi przepis
Art. 1099(1) KPC wprowadza tzw. jurysdykcję konieczną, czyli wyjątkowy tytuł jurysdykcyjny sądów polskich. Zgodnie z § 1, jeżeli w danej sprawie nie ma żadnej podstawy uzasadniającej jurysdykcję krajową, a jednocześnie przeprowadzenie postępowania przed sądem lub innym organem państwa obcego nie jest możliwe albo nie można wymagać jego przeprowadzenia, sprawa i tak należy do jurysdykcji krajowej - pod warunkiem, że wykazuje wystarczający związek z polskim porządkiem prawnym. Paragraf 2 dotyczy innej sytuacji: gdy sąd prawomocnie ustalił, że orzeczenie sądu lub innego organu państwa obcego nie podlega uznaniu w Rzeczypospolitej Polskiej, sprawa rozstrzygnięta tym orzeczeniem należy do jurysdykcji krajowej, mimo braku podstaw ją uzasadniających, jeżeli również wykazuje wystarczający związek z polskim porządkiem prawnym. W obu wypadkach przesłanka związku z polskim porządkiem prawnym ma charakter ocenny i podlega badaniu przez sąd. Celem regulacji jest zapobieżenie sytuacji, w której strona pozostaje bez jakiejkolwiek drogi sądowej.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Przepis stosuje się wyłącznie subsydiarnie, czyli wtedy, gdy żadna inna podstawa jurysdykcji krajowej przewidziana w Kodeksie postępowania cywilnego ani w wiążących Polskę aktach prawa międzynarodowego lub unijnego nie znajduje zastosowania. Konieczne jest wykazanie, że postępowanie za granicą jest niemożliwe albo że nie można rozsądnie wymagać, by strona je tam prowadziła. Nie wystarczy więc samo przekonanie, że w Polsce byłoby wygodniej lub taniej. Drugą przesłanką jest wystarczający związek sprawy z polskim porządkiem prawnym, na przykład miejsce zamieszkania strony, położenie majątku, obywatelstwo, miejsce zawarcia lub wykonania umowy. Podstawa z § 2 aktualizuje się dopiero po prawomocnym stwierdzeniu przez sąd polski, że zagraniczne orzeczenie nie podlega uznaniu.
Przykład
Osoba mieszkająca na stałe w Polsce chce dochodzić roszczenia związanego z majątkiem znajdującym się w państwie, w którym z powodu długotrwałego konfliktu zbrojnego sądy faktycznie nie działają. Żadna klasyczna podstawa jurysdykcji krajowej nie znajduje zastosowania, ponieważ druga strona nie ma w Polsce ani miejsca zamieszkania, ani majątku. Ponieważ jednak powód mieszka w Polsce, tu koncentruje się jego życie osobiste i gospodarcze, a przeprowadzenie postępowania za granicą jest realnie niemożliwe, sąd polski może uznać swoją jurysdykcję na podstawie art. 1099(1) § 1 KPC. Sąd bada przy tym obie przesłanki łącznie i ocenia je na podstawie okoliczności konkretnej sprawy.
Częste nieporozumienia
Najczęstszym błędem jest traktowanie art. 1099(1) KPC jako ogólnej furtki pozwalającej pozwać w Polsce każdą osobę zagraniczną. Przepis ma charakter wyjątkowy i nie zastępuje zwykłych podstaw jurysdykcji. Mylone bywa też pojęcie jurysdykcji z właściwością miejscową sądu - to dwie różne kwestie. Wreszcie, samo niekorzystne dla strony zagraniczne orzeczenie nie otwiera drogi z § 2; potrzebne jest prawomocne ustalenie sądu, że orzeczenie to nie podlega uznaniu w Polsce. W sprawie indywidualnej warto skonsultować się z prawnikiem.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.