Co dokładnie stanowi przepis
Art. 10 KPC formułuje jedną z ogólnych zasad postępowania cywilnego - zasadę polubownego (ugodowego) załatwiania spraw. Przepis nakłada na sąd obowiązek dążenia do tego, aby spór zakończył się porozumieniem stron, a nie wyłącznie wyrokiem rozstrzygającym o racji jednej z nich. Obowiązek ten dotyczy jedynie spraw, w których zawarcie ugody jest w ogóle dopuszczalne, a więc takich, gdzie strony mogą swobodnie dysponować przedmiotem sporu. Ustawodawca podkreśla, że sąd powinien działać w tym kierunku "w każdym stanie postępowania", czyli zarówno na jego początku, jak i po przeprowadzeniu części dowodów, a nawet w postępowaniu odwoławczym. Jako szczególny sposób realizacji tej zasady art. 10 KPC wskazuje nakłanianie stron do mediacji.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Przepis znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie charakter sprawy pozwala na zawarcie ugody, a więc przede wszystkim w typowych sprawach majątkowych: o zapłatę, o wykonanie umowy, o odszkodowanie, o podział majątku czy zniesienie współwłasności. Nie działa natomiast tam, gdzie ugoda jest niedopuszczalna z uwagi na naturę stosunku prawnego lub przepisy szczególne - dotyczy to na przykład spraw o ustalenie nieistnienia małżeństwa czy innych spraw dotyczących stanu cywilnego. Sąd realizuje zasadę z art. 10 KPC w różny sposób: informuje o możliwości mediacji, kieruje strony do mediatora, wyznacza posiedzenie pojednawcze, przedstawia propozycję ugodową lub zwraca uwagę na ryzyka procesowe obu stron. Ważne jest, że przepis nie daje sądowi prawa do zmuszenia kogokolwiek do ugody - mówi o nakłanianiu, a nie o przymusie.
Przykład zastosowania
Przedsiębiorca pozywa kontrahenta o zapłatę 60 000 zł za wykonaną usługę, a pozwany twierdzi, że usługa miała wady i kwota powinna być niższa. Na pierwszym posiedzeniu sąd, powołując się na art. 10 KPC, wskazuje, że spór dotyczy głównie oceny jakości prac, a proces będzie wymagał kosztownej opinii biegłego i potrwa wiele miesięcy. Sąd proponuje skierowanie sprawy do mediacji, gdzie strony mogą uzgodnić zarówno kwotę, jak i termin oraz sposób zapłaty. Jeżeli strony zawrą ugodę przed mediatorem i sąd ją zatwierdzi, postępowanie kończy się szybciej, a część opłaty sądowej podlega zwrotowi.
Częste nieporozumienia
Najczęstszym błędem jest przekonanie, że skierowanie sprawy do mediacji oznacza, iż sąd ocenił roszczenie jako słabe lub z góry sugeruje wynik sprawy - tak nie jest, sąd realizuje wówczas ustawowy obowiązek z art. 10 KPC. Drugie nieporozumienie dotyczy przymusu: udział w mediacji pozostaje dobrowolny, a odmowa nie może być traktowana jako przyznanie racji przeciwnikowi, choć bezzasadna odmowa może mieć znaczenie przy rozliczaniu kosztów procesu. Trzeci błąd polega na sądzeniu, że ugoda zawsze wiąże - sąd może uznać ugodę za niedopuszczalną, jeśli jest sprzeczna z prawem, zasadami współżycia społecznego lub zmierza do obejścia prawa. Wreszcie ugodę można zawierać także na późniejszym etapie, również po przeprowadzeniu dowodów. W indywidualnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem, który oceni, czy proponowane warunki ugody są korzystne.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.