Co stanowi przepis
Art. 97 KPC wprowadza wyjątek od zasady, że osoba działająca w imieniu strony musi wykazać swoje umocowanie dokumentem pełnomocnictwa już przy pierwszej czynności procesowej. Zgodnie z § 1, po wniesieniu pozwu sąd może tymczasowo dopuścić do podjęcia naglącej czynności procesowej osobę, która na razie nie jest w stanie przedstawić pełnomocnictwa. Sąd może przy tym uzależnić takie zarządzenie od zabezpieczenia kosztów, co chroni interes przeciwnika procesowego. Paragraf 2 nakazuje sądowi równocześnie wyznaczyć termin, w ciągu którego osoba działająca bez pełnomocnictwa złoży ten dokument albo przedstawi zatwierdzenie dokonanej czynności przez stronę. Bezskuteczny upływ terminu powoduje, że sąd pomija czynności procesowe tej osoby, a przeciwnik może żądać od niej zwrotu kosztów wywołanych tymczasowym dopuszczeniem.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Przepis stosuje się dopiero po wniesieniu pozwu, a więc gdy sprawa już zawisła przed sądem. Konieczne jest wystąpienie czynności naglącej, czyli takiej, której odłożenie w czasie groziłoby stronie negatywnymi skutkami procesowymi, na przykład upływem terminu. Dopuszczenie ma charakter wyłącznie tymczasowy i zależy od uznania sądu, który ocenia, czy okoliczności rzeczywiście uzasadniają odstąpienie od natychmiastowego wykazania umocowania. Osoba dopuszczona na tej podstawie działa niejako na warunku - los jej czynności zależy od późniejszego złożenia pełnomocnictwa albo potwierdzenia przez stronę.
Przykład
Strona przebywa za granicą i nie zdąży podpisać pełnomocnictwa przed upływem terminu do złożenia pisma procesowego w toczącej się sprawie o zapłatę. Jej krewny, który ma być pełnomocnikiem, stawia się w sądzie i wyjaśnia, że dokument dotrze pocztą w ciągu kilku dni. Sąd, działając na podstawie art. 97 KPC, może tymczasowo dopuścić go do dokonania tej czynności i wyznaczyć termin, na przykład tygodniowy, na złożenie pełnomocnictwa lub potwierdzenia czynności przez stronę. Jeżeli w tym czasie dokument wpłynie, czynność zachowuje skuteczność; jeżeli nie, sąd pominie pismo, a przeciwnik może domagać się zwrotu kosztów.
Częste nieporozumienia
Pierwszym błędem jest przekonanie, że tymczasowe dopuszczenie działa automatycznie - w rzeczywistości jest to decyzja sądu, a nie uprawnienie strony. Drugim jest założenie, że późniejsze złożenie pełnomocnictwa nie jest już potrzebne, skoro czynność została przyjęta; bez tego dokumentu lub bez zatwierdzenia czynność zostanie pominięta. Nie należy też mylić pominięcia czynności z odrzuceniem całego pozwu - art. 97 KPC dotyczy poszczególnych czynności, a nie bytu postępowania. Wreszcie ryzyko kosztowe obciąża osobę działającą bez umocowania osobiście, a nie stronę, w której imieniu występowała. W indywidualnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem, ponieważ ocena naglącego charakteru czynności i skutków uchybienia terminowi zależy od okoliczności konkretnego postępowania.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.