Co stanowi przepis
Art. 505(6) KPC w obecnym brzmieniu składa się wyłącznie z § 3, ponieważ paragrafy 1 i 2 zostały uchylone. Zachowana norma przewiduje, że jeżeli sąd uzna, iż ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Jest to więc odstępstwo od ogólnej reguły, zgodnie z którą strona powinna udowodnić nie tylko samą zasadę odpowiedzialności, lecz również dokładną kwotę dochodzonego roszczenia. Przepis nie zwalnia powoda z obowiązku wykazania, że roszczenie w ogóle mu przysługuje - dotyczy on wyłącznie ustalenia jego wysokości. Decyzja o skorzystaniu z tej możliwości należy do sądu, który powinien ją oprzeć na całokształcie materiału zgromadzonego w sprawie, a nie na dowolnym przypuszczeniu.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Zastosowanie art. 505(6) § 3 KPC wymaga spełnienia dwóch warunków. Po pierwsze, musi być przesądzone, że roszczenie co do zasady istnieje, czyli że pozwany ponosi odpowiedzialność wobec powoda. Po drugie, ścisłe wyliczenie kwoty musi być niemożliwe albo nader utrudnione - na przykład wtedy, gdy nie zachowały się rachunki, gdy przedmiot uszkodzenia został już naprawiony lub zutylizowany, albo gdy szkoda ma charakter trudno wymierny. Ocena, czy przesłanki te zachodzą, należy do sądu rozpoznającego sprawę i podlega kontroli instancyjnej. Sąd powinien wskazać w uzasadnieniu, jakie okoliczności doprowadziły go do przyjęcia określonej sumy.
Przykład
Konsument oddał do naprawy pralkę, a serwis uszkodził ją w sposób uniemożliwiający dalsze użytkowanie. Konsument nie zachował paragonu zakupu sprzed kilku lat, a sprzęt zdążył zostać oddany do punktu zbiórki odpadów, więc biegły nie może już go zbadać. Sąd ustala z zeznań świadków i dokumentacji serwisowej model urządzenia oraz jego przybliżony wiek, ale nie da się precyzyjnie odtworzyć wartości sprzed uszkodzenia. W takiej sytuacji sąd może na podstawie art. 505(6) § 3 KPC zasądzić kwotę, którą uzna za odpowiednią, biorąc pod uwagę stopień zużycia sprzętu, ceny podobnych urządzeń i pozostałe okoliczności sprawy.
Częste nieporozumienia
Najczęstszym błędem jest przekonanie, że przepis pozwala nie przedstawiać żadnych dowodów i liczyć na to, iż sąd sam ustali kwotę. Tak nie jest - powód powinien wykazać wszystko, co jest w jego zasięgu, a norma ta łagodzi jedynie ostatni, niemożliwy do pokonania fragment postępowania dowodowego. Drugim nieporozumieniem jest traktowanie zasądzenia sumy według oceny sądu jako uznaniowego przyznania kwoty żądanej w pozwie; sąd może zasądzić mniej, niż domaga się powód. Warto też pamiętać, że uchylenie § 1 i § 2 oznacza, iż dawne ograniczenia zawarte w tych jednostkach nie mają już zastosowania. W indywidualnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem, który oceni, jakie dowody należy zgromadzić i jak sformułować żądanie.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.