Co stanowi przepis
Art. 202(1) KPC wiąże określony skutek procesowy z umową o mediację zawartą przez strony jeszcze przed wszczęciem postępowania sądowego. Jeżeli taka umowa istnieje, a pozwany podniesie odpowiedni zarzut, sąd kieruje strony do mediacji. Przepis nie pozostawia w tym zakresie swobody: użyto sformułowania "sąd kieruje", a nie "może skierować", co odróżnia tę sytuację od skierowania do mediacji z inicjatywy sądu w toku sprawy. Kluczowe jest jednak zachowanie momentu zgłoszenia zarzutu - musi on zostać podniesiony przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy. Skutkiem przepisu nie jest odrzucenie pozwu ani zakończenie sprawy, lecz skierowanie stron do pozasądowej próby porozumienia.
Kiedy przepis ma zastosowanie
Zastosowanie art. 202(1) KPC wymaga spełnienia kilku przesłanek łącznie. Po pierwsze, strony muszą zawrzeć umowę o mediację, i to przed wszczęciem postępowania sądowego, a nie dopiero w jego toku. Po drugie, inicjatywa należy do pozwanego - sąd nie stosuje tego przepisu z urzędu, lecz reaguje na zgłoszony zarzut. Po trzecie, zarzut musi paść odpowiednio wcześnie, czyli zanim pozwany zacznie merytorycznie zwalczać żądanie pozwu, na przykład kwestionując zasadność roszczenia w odpowiedzi na pozew lub na rozprawie. Późniejsze powołanie się na umowę o mediację nie wywoła już skutku przewidzianego w tym przepisie.
Przykład
Przedsiębiorca zawarł z wykonawcą umowę o roboty budowlane, w której znalazła się klauzula, że wszelkie spory z niej wynikłe strony poddadzą najpierw mediacji. Po zakończeniu prac inwestor pozywa wykonawcę o zapłatę kary umownej, pomijając ustaloną wcześniej ścieżkę mediacyjną. Wykonawca, składając odpowiedź na pozew, w pierwszej kolejności podnosi zarzut istnienia umowy o mediację i dopiero na wypadek jego nieuwzględnienia odnosi się do meritum sporu. W takiej sytuacji sąd, na podstawie art. 202(1) KPC, kieruje strony do mediacji, a spór wraca na tor pozasądowy.
Częste nieporozumienia
Najczęstszy błąd to przekonanie, że umowa o mediację zamyka drogę do sądu - tak nie jest, pozew złożony mimo takiej umowy nie podlega z tego powodu odrzuceniu. Drugim błędem jest zwlekanie z zarzutem: pozwany, który najpierw obszernie polemizuje z twierdzeniami pozwu, a dopiero potem przypomina o klauzuli mediacyjnej, traci możliwość powołania się na art. 202(1) KPC. Mylone bywają także umowa o mediację i zapis na sąd polubowny, które wywołują zupełnie odmienne skutki procesowe. Wreszcie skierowanie do mediacji nie oznacza przymusu zawarcia ugody - mediacja pozostaje dobrowolna co do jej wyniku, a brak porozumienia oznacza powrót sprawy przed sąd. W konkretnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem, ponieważ ocena treści klauzuli mediacyjnej i momentu zgłoszenia zarzutu bywa sporna.
To wyjaśnienie ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z profesjonalnym prawnikiem.